Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'jakość' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 3 wyniki

  1. Witam, z bólem serca sprzedałem po 8 latach użytkowania swojego Nikona Action VII 10x50 i teraz szukam godnego jego następcy. Szukam czegoś o średnicy od 30 mm do 42 mm. 30-35 mm porro, powyżej dachopryzmatyczna. Musi posiadać: duże pole własne okularów, co najmniej 63° dobrze skorygowaną dystorsje duże ER dobrą ostrość w centrum (gwiazdy "szpilki") ostrość choć 60% a potem bez drastycznego spadku (w Nikonie po 50-60% robiły się nagle krechy) Lornetka ma służyć do obserwacji przyrody i przeglądu nieba. Często chce ją zabierać na rower. W miarę możliwości ma być "pancerna". Ogólnie chce poczuć przeskok jakościowy. Budżet. Hymm ... Przejrzałem optyczne.pl i spodobał mi się Nikon Monarch HG 10x42. Tylko cena mówiąc delikatnie powala. Chyba poniżej 3 tyś zł nie da rady go kupić używanego ? Jest też na AM Vanguard Endeavor ED II 10x42 za około 1200 zł. I brał bym ją, nie było by w ogóle tematu ale w tej chwili nie mam pieniędzy (czekam aż się sprzedadzą graty) więc może ona w każdej chwili zniknąć. Wydaje mi się jednak ona najlepszym wyborem. Nie kosztuje majątku jak Nikon, spełnia moje wymagania - ma okulary o polu 65,4°, dystorsja prawie zerowa, ostrość prawie po brzegi, duże ER. Jedynie co wyczytałem negatywnego na ornitologicznym forum, że ostrość ma owszem "stałą" ale stale słabą. Jak rozumiem nie punktuje gwiazd, nie ostrzy ptaszków tak jak inne za ~2 000 zł ? Czy jeśli nie patrzyłem żadną dobrą lornetką, tylko moim Nikonem to odczuje jakość w ostrości gwiazd, ptaszków, drzew ? Czy jest aż tak źle jak piszą na tamtym forum ? W dzień patrzyłem tylko moim Nikonem a w nocy Nikonem EX 10x50, WO 10x50, WO 22x70 APO ale prawdę mówiąc tylko chwilę. Najdłużej patrzyłem tą 70-tką i było widać jakość. Szczególnie fajne, że przy takiej źrenicy wyjściowej (3,2 mm) udało się zobaczyć Kalifornie bez filtrów. Czyli sprzedać graty i ja będzie aktualne brać Vanguard Endeavor ED II 10x42 ? A nawet gdy zniknie to warto kupić nowego ?
  2. Zacznę od tego, że wybierając Sky-Watchera 130/900 byłem świadomy jego wad. Montaż średnio stabilny, jakość tuby też jakościowo miała być średnia, optyka nie miała być zachwycająca. Po zakupie dość szybko pojąłem, że ludzie z internetów mieli rację co do montażu (telepie się, że aż ręce momentami opadają), optycznie nie narzekałem, bo właściwie nie miałem styczności z lepszym sprzętem, więc nie rozpaczałem i oglądałem tym co miałem Niemniej może napiszę o co mi naprawdę chodzi. Jakiś czas temu okazało się, że teleskop nie wytrzymał remontu w domu i po którymś przeniesieniu totalnie się rozkolimował. Podciągnąłem rękawy i zaopatrzony w wiedzę z internetu wziąłem się do roboty. I to był moment, kiedy dotarło do mnie jak słabym jakościowo sprzętem jest ten wyrób SW. Zacznę od tego, że jedna ze śrub lustra głównego po pierwszej próbie wykręcenia wyrobiła się tak, że praktycznie ledwo ją wyciągnąłem (i od razu zastąpiłem śrubką z Castoramy na płaski śrubokręt) . Jak już wyciągnąłem lustro (w celu zrobienia kropki na środku, bo tej też brak oryginalnie) okazało się, że jedna z gumek się wzięła i odkleiła (btw, wyglądała tak, jakby nigdy kleju wcześniej nie widziała). To na szczęście pikuś, do zrobienia w minutę Kropelką Jednak najlepsze czekało mnie na końcu. Śruba, która była odpowiedzialna za trzymanie lustra wtórnego zapiekła się tak, że nawet w snach nie wyobrażałem sobie, jak mógłbym ją wyciągnąć. Na szczęście okazało się, że wyciągnięcie krzyżaka należy do dużo prostszych zadań i wyżej wspomniane lusterko udało się wykręcić "od środka". Kiedy już wszystko wydawało się idealnie skolimowane (swoją drogą, jak ktoś się zastanawia czy warto wykosztować się na kolimator laserowy to niech już się nie wygłupia i czym prędzej zamawia - jest wygodny, łatwy w obsłudze i nie wymaga żadnej większej wiedzy jeśli chodzi o pojmowanie optyki) wyszła kolejna wada, o której miałem pojęcie, ale dopiero przy pomocy lasera uświadomiłem sobie o skali tego farfocla. Kiedy po ustawieniu wiązki idealnie na środku zacząłem kręcić regulacją wyciągu okazało się, że kolimacja idzie w cholerę. Kiedy już miałem ochotę wyskoczyć z teleskopem przez okno (dobrze, że byłem na parterze swoją drogą) spróbowałem znaleźć sposób na tego klopsa. I znalazłem o dziwo. Przy kręceniu wyciągiem w jedną stronę wystarczy na samym końcu zrobić mikroruch w drugą i kolimacja wraca grzecznie na miejsce. Cuda i dziwy, proszę Państwa. Nie wiem, może to ja miałem zwyczajnego pecha i trafił mi się taki niedoskonały egzemplarz, ale wydaje mi się, że jeśli kiedyś w przyszłości będę potrzebował większej tuby to porzucę reflektory Newtona i pójdę w refraktory No i jednocześnie pytam innych użytkowników tego Sky-Watchera. Rzeczywiście jest tak kiepsko jak u mnie czy jednak będziecie bronić tego modelu?
  3. Dzien dobry. Mam nietypowe pytanie i zadanie do rozwikłania. W swoim gospodarstwie agroturystycznym na Dolnym Śląsku, wynajmuję mały budynek dla turystów i mam zamiar wynajmować też stodołę. W związku z tym, ze okolica jest zupełnie spokojna z dala od jakichkolwiek miast i wsi, a nad głową przez większość roku mam rozgwieżdżone niebo, chciałbym na poddaszu stodoły jako dodatkową atrakcję dla "wyrafinowanych" turystów ustawić teleskop. Widziałem już takie rozwiązanie w Zamku Krasickich (w hotelu) w Lidzbarku Warmińskim. Sam osobiście nie znam się na gwiazdach, i na teleskopach, natomiast przez wiele lat pasjonowałem się niszową fotografią dlatego temat wydaje mi się ciekawy. Chciałbym do tego celu zakupić jakiś sprzęt i stworzyć coś na kształt małego "obserwatorium". Jednakże, jak wiadomo ludzie są różni, mniej lub bardziej ostrożni więc obawiam się o to, że sprzęt mógłby zostać szybko zniszczony, szczególnie, że chciałbym żeby było to coś z wyższej półki. Jeśli macie jakieś pomysły lub doświadczenia, prosiłbym o poradę, w jaki sposób najlepiej coś takiego zorganizować. Jaki sprzęt zakupić. Budżet na teleskop wstępnie założyłem około 10 tyś złotych. Ale jeśli rzeczy byłaby warta świeczki, mogę go trochę naciągnąć. Myślałem, czy nie dałoby się podłączyć teleskopu do aparatu, lub innego modułu tak aby obraz przekazywać bezpośrednio na duży monitor lub ekran a wszystkim sterować z pilota. Tak, żeby ingerencja osób, które nie mają pojęcia o teleskopach była jak najmniejsza. Czy macie jakiś pomysł jak coś takiego zorganizować, i ew. na jakim sprzęcie się oprzeć? Chodzi też o to, żeby jednak poziom obrazu był na tyle atrakcyjny, żeby to podobało się ewentualnym zainteresowanym, a nie żeby stało się antyreklamą tego miejsca. :-) Z góry dziękuję, za pomoc i ew. pomysły. Pozdrawiam. Adam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)