Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'obiekt tygodnia' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

  1. Jeśli w danym obszarze występuje wpis katalogowy z numerkiem “1” - wiedz, że coś się dzieje. Jeśli rejon ma wpisy w pięciu różnych katalogach - wiedz, że coś się dzieje. Jeśli rejon zawiera cztery różne typy obiektów - wiedz, że coś się dzieje. I tylko na pierwszy rzut oka niczego nie widać... Caph i tytułowe obiekty. Żródło: Aladin Skanując okolice gwiazdy Caph (β Cas) przez małą bądź średnią lornetkę, uważny (lub spaczony kierunkowo) obserwator zauważy kilka szram w gwiezdnym polu - jak gdyby przeoranych miejsc, pozbawionych gwiazd. Te szramy są oczywiście śladem obecno
  2. Wciągając się w ciemny światek mgławic pyłowych, trudno nie zauważyć pewnej rozbieżności między tym, co może zainteresować profesjonalistę, a co amatora. W kręgu badań pierwszej grupy są obszary, które dostarczają nam wiedzy, więc z pewnością najpilniej obserwowanymi obiektami będą globule Boka lub samograwitujące obłoki pyłu. Pod ostrzał długimi falami dostają się też wszelkie “węzły zapalne” w smugach pyłowych, dzięki którym możemy poznać najwcześniejsze etapy powstawania gwiazd. Sytuacja ma się nieco inaczej z amatorami - owszem, lubimy czytać doniesienia ze świata nauki i dowiadywać się, c
  3. Początkowo miałam zapodać coś innego, ale spojrzałam na zestawienie OT i stwierdziłam, że coś mało galaktyk mamy tej wiosny… Potem zreflektowałam się, że spis nie został jeszcze uzupełniony o dwa ostatnie, bardzo galaktyczne odcinki, ale postanowiłam już zostawić jak jest. NGC 4526 została odkryta 13 kwietnia 1784 r. przez, a jakże, Williama Herschela, a najprawdopodobniej oglądał ją także 28 grudnia roku kolejnego, błędnie oznaczając jednak jej pozycję - lata później John Dreyer obie obserwacje skatalogował osobno jako NGC 4526 i NGC 4560, stąd galaktykę można spotkać także pod tym drug
  4. Miałem w planach opisać w ramach tego cyklu przepiękną, galaktyczną igłę, czyli NGC 4244 w Psach Gończych (nie wiedzieć czemu pozostającą w cieniu bardziej znanej i lubianej NGC 4565); ba, nawet zaprezentowałem ją Jurkowi (Kraterowi) w moim Taurusie, z komentarzem, że będzie ona kolejnym Obiektem Tygodnia. Ostatnia sesja w Wilczycach zweryfikowała jednak moje zamiary, a engiec 4244 zaczeka pewnie do kolejnej wiosny... Hmm, a jaki obiekt jest sprawcą tego zamieszania? Odpowiedź jest prosta i kryje się w moim awatarze. Bohaterką dzisiejszego odcinka postanowiłem uczynić mgławicę, która na (w?
  5. Zanim przyszło mi zasiąść do tego tekstu przez długi czas myślałam, że napiszę o jakiejś gromadzie otwartej spośród bogactwa zimowej Drogi Mlecznej, ale po spędzeniu wielu dni na malowaniu obrazów o tematyce astronomicznej ostatecznie zainspirowałam się… jednym z nich. Moja propozycja nie jest może obiektem szczególnie wyszukanym, niepopularnym czy ekstremalnie trudnym, ale jest za to celem efektownym i przyjemnym, a w dodatku nosząc miano Galaktyki Słonecznik idealnie pasuje na rozpoczęcie miesiąca, który tak bardzo kojarzy się z nadchodzącą wiosną, a ta - z kwiatami.
  6. Odbić z utartych szlaków, piękna rzecz. Autem, rowerem, pieszo, lornetką po niebie - wszystko jedno jak. Ważne, żeby wziąć, co daje Szansa, dać się pozytywnie zaskoczyć tym, co przyniesie Nieznane. W dzisiejszej odsłonie cyklu proponuję odbić dobre 10° od autostrady Drogi Mlecznej w Kasjopei, i na chwilę odpocząć od Bąbli, Róż i Dusz. Słabizna lub ciemnotka? Nie tym razem. W północnej części konstelacji znajduje się duża, przeurocza i jasna gromada otwarta - Collinder 463. Katalog Pera Collindera nierzadko zawiera obiekty o dość dużych rozmiarach kątowych, tak też jest i tym razem - groma
  7. Tak jakoś się przyjęło, że w ramach tego cyklu Panasmaras opisuje ciemne mgławice, a ja ulotne paskudztwa (w tym miejscu pozdrawiam Jurka ). W niniejszym odcinku połączę obie te kategorie obiektów, czyniąc jego bohaterem ulotne, ciemne paskudztwo, które z bliżej nieznanych powodów stało się rasowym celebrytą. Panie i panowie, przez Wami Qń. Dlaczego ukradłem ciemną mgławicę Markowi? Czyżby nie dało się wyzerkać jej przez lornetkę? Nic z tych rzeczy, Amerykańce (niejako Harrington z kolegą) swego czasu to zrobili, z pomocą Fujonona 10x70 i parki filtrów H-beta. Podejrzewam, że gdyby dać Ma
  8. W tym poście znajdziecie linki do wszystkich dotychczas opublikowanych odcinków cyklu "Obiekt tygodnia". Będzie on na bieżąco aktualizowany - w miarę zamieszczania nowych postów z tej serii. Jeżeli ktoś ma jakieś specjalne życzenia (lub zastrzeżenia) co do "Obiektu", to niniejszy wątek jest właściwym miejscem, by je sformułować. 2013 Obiekt tygodnia 18.09.2013 NGC 457 (Gromada ET, Caldwell 13) Obiekt tygodnia 25.09.2013 NGC 7479 (Caldwell 44) Obiekt tygodnia 02.10.2013 Struve 2816 i 2819 Obiekt tygodnia 16.10.2013 NGC 7331 (Caldwell 30) Obiekt tygodnia 23.10.2013 M 76 (Mgławica Ma
  9. Pierwszym moim obiektem tygodnia, a w zasadzie obiektami będzie coś co trzy lata temu bardzo mnie zafascynowało i zmieniło w pewnym stopniu mój kierunek obserwacji. Krótko i zwięźle – proponuje Wam gromady kuliste M31. Na samym początku uspokajam – małe apertury też mają dużo tu do powiedzenia ! Najjaśniejsza i najłatwiejsza gromada kulista M31 to G1 (inne nazwa: Mayall II). Jasność: 13,8 mag (wg Simbad) O rozmiarze, jasności powierzchniowej i innych ciekawych danych odsyłam do tej strony: https://academic.oup.com/mnras/article/376/4/1621/1014745 Cytuje tylko małą cz
  10. Jeśli ktoś przebił się już przez moją ostatnią relację albo chociaż zerknął okiem na część trzecią, ten już wcześniej mógł spodziewać się, że następnym obiektem tygodnia będzie właśnie NGC 6441. NGC 6441 tudzież Dunlop 557, przez Interstellarum określana też jako Silver Nugget Cluster, to gromada kulista okupująca niebo tuż przy żądle Skorpiona. Została odkryta 13 maja 1826 r. przez szkockiego astronoma Jamesa Dunlopa. Znajduje się w zgrubieniu centralnym Drogi Mlecznej, ok. 13 tys. lat świetlnych od jej środka oraz ok. 40 tys. lat świetlnych od Ziemi i jest jedną z najbardziej masywnych
  11. Czasami chyba sam nie wierzę, że lornety i galaktyki to połączenie wybitnie frajdogenne. Na szczęście, przypadki chodzą po obserwatorach, a pewnego razu pod dość ciemnym niebem zdarzyło mi się przypadkowo zerknąć na sam dół strony D3 w Interstellarum... Co tam znalazłem? Dwie czerwone elipsy, każda nachylona pod nieco innym kątem, czcionka przyjaźnie pogrubiona… Tak więc dziś chciałem zaproponować dwie bohaterki. Dwie z dość prostego powodu - do pewnych powiększeń, ciężko będzie ich nie zobaczyć w tym samym kadrze, gdyż ich odległość kątowa na niebie to zaledwie pół stopnia. Tytułowe N
  12. Przygotowując się do kolejnej odsłony OT, wymyśliłam zacny obiekt do opisania. Tak zacny, że gdy miałam zacząć pisać tekst, sprawdziłam raz jeszcze czy aby na pewno nie pojawił się już wcześniej... I możecie zgadnąć… W zanadrzu miałam kilka alternatyw, ostatecznie jednak zdecydowałam się na coś zupełnie innego. Ktoś może mi teraz powiedzieć, że rzucam banałem, ale na swoje usprawiedliwienie przytoczę pewną sytuację, której wspomnienie zresztą zdecydowało o wyborze tego obiektu. Rzecz działa się na ostatnim zlocie w Zatomiu, kiedy to podczas jednej z rozmów o astrofotografii Kenny wspom
  13. Połowa stycznia za nami, a w temacie cisza. Czas już najwyższy, by zaprezentować nowy Obiekt Tygodnia. Pamiętacie Qnia? Nie mam ochoty wynurzać się z czeluści Obłoku Molekularnego Oriona, więc na warsztat trafia znany i lubiany (tak przez astrofociarzy, jak i wizualowców) Płomień, skatalogowany jako NGC 2024. To mgławica emisyjna, odległa od nas o ok. 1400-1500 lat świetlnych, spora (30'x30') i stosunkowo jasna. Ciekawe rzeczy dzieją się w jej wnętrzu; za pyłową zasłoną, całkiem niedawno (w kosmicznej skali, rzecz jasna) narodziły się nowe słońca. Warto zerknąć na poniższe zdjęcie, wykon
  14. Obserwacje przy użyciu lornetki, bez wątpienia sprzyjają szybkiemu przeskakiwaniu od jednego do drugiego kawałka nieba, a potem jeszcze jednego i kolejnego. Jeśli dodać do tego, że w polskich szerokościach geograficznych, nasz Obiekt Tygodnia nigdy nie chowa się za linią horyzontu, może wyjść na to, że Gromada Podwójna w Perseuszu jest tym co najczęściej „samo” wpada mi w obiektywy. Nie ma się jednak czemu dziwić, bo te dwa skupiska to obiekty wybitnie lornetkowe. I jeśli nawet, parafrazując klasyka: „Gromada Podwójna – jaka jest, każdy widzi”, to czy nie warto poświęcić jej choćby kilku chwil
  15. (halo! jest tu kto jeszcze? chyba nie wszyscy w RPA?! ) Lisek, jako konstelacja dość mała i składająca się z niezbyt jasnych gwiazd raczej nie rzuca się w oczy – zwłaszcza pozostając w cieniu zachwycającego wielkością i bogactwem wszelkiej maści obiektów Łabędzia. Jednak, jeśli będziecie gdzieś na pograniczu tych dwóch gwiazdozbiorów, czy to szukając śladów Veila, czy też oglądając po raz tysięczny M27, zachęcam Was do odszukania również naszego Obiektu Tygodnia. Ja sam, dosłownie wpadłem na niego ostatnio przeczesując lornetką tamte rejony. Po chwili konsternacji i zerknięciu do atlasu,
  16. Obserwując ostatnio niebo z balkonu i przy użyciu małej lornetki 10x42, doszedłem do wniosku, że (o zgrozo!) może to niebawem będzie jedyna słuszna droga wiodąca przez moje astro-hobby. Miałem zamiar jechać z teleskopem gdzieś w pola, bo pogoda była świetna, ale… przejrzystość żadna. A takich nocy było ostatnimi czasy stanowczo zbyt dużo. Stałem tak więc na balkonie i łapałem co tam tylko wpadło. I wiecie co? Było całkiem fajnie. Żadne Sharpless’y nie psuły już nerwów, słabe galaktyki z prefiksem IC nie wyskakiwały – bo i nie miały prawa. Chyba nigdy nie gapiłem się tak długo na Plejady, a prz
  17. Autorami tego odcinka OT są Janko, Lukost, Marcin Paciorek i ja. Wkład poszczególnych autorów powinien być raczej rozpoznawalny, ale w razie czego zaznaczę, że zaczyna Janko. Miłej lektury Od południowego zachodu, na powierzchni ok. 3°x1°, najjaśniejszej gwieździe w Woźnicy - α Aur (Capella, czyli Koza) towarzyszy smukły trójkąt równoramienny ze słabszych gwiazd ε, η i ζ Aur. Przypomina mi ostry grot strzały. Asteryzm ten nazwano - jakże by inaczej - Koźlętami (łac. Haedi - dosł. Dzieci). W porównaniu z Kapellą (0,08mag) są to gwiazdy stosunkowo słabe (3-3,8mag), jednak to wystarcza,
  18. Autorką dzisiejszego odcinka Obiektu Tygodnia jest Adela (Bellatrix) z sąsiedniego forum. Miłej lektury! Melotte 20, inaczej zwana Collinder 39 lub po prostu Gromadą Alfa Persei, to piękna, choć mniej słynna od Plejad gromada otwarta gwiazd. Jest to luźny układ powiązany wzajemnymi siłami grawitacji, znajdujący się blisko 580 lat świetlnych od Ziemi. Zawiera w dużej mierze błękitne, gorące gwiazdy typu widmowego B, należące do ciągu głównego. Tym większe wrażenie sprawia zatopiony pośród nich żółto-biały nadolbrzym, Mirfak, który również zalicza się do gromady Melotte 20. Co ciekawe,
  19. Ależ się ostatnio namęczyłem ze „Ślimakiem” (NGC 7293). W końcu jednak padł w lornetce 15x70, bez żadnych filtrów czy innych „dopalaczy”, ale na swój sposób była to raczej masochistyczna przyjemność. Tak to już jest, gdy się nie chce, lub nie może, wyruszyć gdzieś dalej w poszukiwaniu wolnego od LP kawałka nieba nad południowym horyzontem. Na szczęście, im wyżej, tym znacznie lepiej i okolice zenitu to już zupełnie inna bajka… A niedawno przypomniał mi się jeden – choć nie! – bo w zasadzie, to dwa, bardzo ciekawe obiekty, które jesiennymi wieczorami znajdują się naprawdę wysoko. Jeśli więc, Dr
  20. Pewne znaki na ziemi i wszystkie na niebie wskazują, że po zimie, która w moich stronach była nią tylko z nazwy, chyba naprawdę mamy już wiosnę. Bo choć ta pierwsza grupa śladów bywa zwodnicza, to górujący wieczorami Lew nie może pozostawiać wątpliwości. To może jakaś galaktyczka ? NGC 2903 [1] Spośród całego mnóstwa tych odległych, ale często widocznych już w małych aperturach, wysp światła, dziś chciałbym zaproponować przyjrzenie się NGC 2903. Jest to galaktyka spiralna z poprzeczką - podobna do naszej Drogi Mlecznej, choć około 2 razy od niej mniejsza. Odległość do NGC 2903
  21. Dobra, skoro pozostała część załogi Obiektu milczy, najwidoczniej cierpiąc na twórczą niemoc, tymczasowo (mam nadzieję) jesteście skazani na mnie. Jeśli nie macie dość, po raz kolejny zapraszam na wiosenne niebo. Znacie mitologiczną opowieść o Kruku? Pewnie tak; kara, którą poniosło to sympatyczne skądinąd ptaszysko, jest jednak moim zdaniem zbyt okrutna – postawić tuż obok osobnika płci męskiej pełen kielich i nie pozwolić mu go wychylić? I tak przez całą wieczność? Cierpienia Prometeusza to przy tym pikuś... No i gdzie są obrońcy praw zwierząt, ja się pytam??? Kruk, choć to gwiazd
  22. Gwiazdozbiory wprowadzone na niebo przez Jana Heweliusza mają jedną wspólną cechę – za cholerę nie da się zidentyfikować kształtu zwierzęcia czy rzeczy, jaką dana konstelacja ma symbolizować. Wyjątkiem jest jedynie Jaszczurka, którą - przy pewnej dozie dobrej woli - można sobie wyobrazić wśród zygzakowato ułożonych, słabych gwiazd. Ryś nie należy do wyjątków, a próby ustalenia "co autor miał na myśli?" prowadzą do wniosku, że trzeba mieć oczy jak ssak z rodziny kotowatych, by wypatrzeć gwiazdy zawarte w jego granicach. Swoją drogą, rysia równie trudno dostrzec w jego naturalnym środow
  23. Są na niebie miejsca, które zwyczajnie potrafią zaskoczyć. Kiedy parę lat temu, u początku mej przygody z obserwacjami wizualnymi, Don Pablito postanowił mnie zagiąć ze znajomości nieba, rzucił jedno słówko: pokaż coś w Żyrafie. Cóż, wtedy cuda w rodzaju Kaskady Kemble’a, kilku dość znanych żyrafich galaktyk czy nawet jej jasnych gromad otwartych były dla mnie jeszcze nieodkryte. Ale nawet po tym, jak w końcu zapoznałem się z tymi obiektami, Żyrafa miała dla mnie jeszcze jedną niebagatelną niespodziankę: ciemną mgławicę - i to jaką! Jedną z najwyraźniejszych na całym zimowym niebie. Ktoś moż
  24. Istnieje wiele typów gwiazd podwójnych i wielokrotnych. Oczywiście najszerzej znane są te jasne i kolorowe, dlatego chciałbym zwrócić uwagę na nieco ciemniejsze i często pomijane, które jednak z równym powodzeniem można obserwować z miasta oraz przy świetle Księżyca. Odbiegnę nieco od standardowej konwencji cyklu O.T. i zaproponuję trzy układy o różnych stopniach trudności (oraz czwarty niewymieniony w tytule, lecz przydatny - o tym w swoim czasie). Jasności wszystkich składników zawierają się w przedziale od około 7.5 mag do 11.5 mag. Niestety ze świecą szukać o nich astrofizycznych ciekawost
  25. Patrząc na nocne niebo lubimy doszukiwać się znanych nam sylwetek - ludzi, zwierząt, roślin czy przedmiotów. Podziwiamy na zdjęciach fantastyczne kształty mgławic czy galaktyk, znajdując w ich wyglądzie ziemskie analogie, zaś w obserwacjach wizualnych najczęściej pożywki do skojarzeń dostarczają nam gromady gwiazd i asteryzmy. Tymczasem i mgławica potrafi zaskoczyć przy okularze/okularach. Chociaż najlepszy czas na obiekt, który chcę Wam zaproponować w zasadzie już minął, przy odrobinie szczęścia (czyt. czystego nieba) i grudniowy wieczór może okazać się dobrą porą. A jeśli nie uda Wam się zap
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)