Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'orion' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 26 wyników

  1. Ostatni obiekt z październikowo - listopadowych anomalii pogodowych do którego zebrałem pełny materiał LRGB. Poszczególne kanały naświetlałem podczas 4-5 różnych sesji, kiedy już mgławica górowała na odpowiedniej wysokości. SiriL bezproblemowo radzi sobie z wyrównaniem i rotacją klatek nawet jak przesunięcia są spore. Obiekt to rzadko fotografowana, mała mgławica planetarna NGC2022 położona w pobliżu gwiazdy Meissa (Lambda Orionis). Przypomina ona bardzo Mgławicę Niebieska Śnieżka (NGC 7662) ale jest od niej sporo ciemniejsza i nieco mniejsza. W obu mgławicach głównie dominuje niebiesko-zielony kolor otoczki. Wewnątrz daje się zauważyć strzępiaste, czerwone włókna gazu (prawdopodobnie zjonizowany wodór). Średnica głównej, gęstszej części to około 28'' a zewnętrznej otoczki - około 40''. Gwiazda centralna to biały karzeł o jasności w granicach 16mag. Jasność samej mgławicy oscyluje wokół 12,5 mag - jednak ze względu na mały rozmiar (a co za tym idzie sporą jasność powierzchniową) jest dość oczywistym obiektem. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1500 x 5 s (gain 82%), nieguidowane RGB - 600 x 6 s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Kilka wersji - w kolejności. 1) pełna klatka - 80% downsize 2) crop na mgławicę - skala natywna 3) crop i upsize - powiększona 1,5x
  2. szyszek

    [S] Orion Q70 26mm

    Witam, Mam do sprzedania okular Q70 Orion 26mm, 2''. Posiadam do niego pudełko ale bez wysciółki. Stan bardzo dobry cena: 220zł (wysyłka po mojej stronie) 180zł (przy odbiorze osobistym we Wrocławiu)
  3. Witam, jak w temacie kupię filtr Orion Ultrablock 2". Pozdrawiam
  4. W poniedziałkowe przedpołudnie dotarł po trzech miesiącach zamówiony teleskop Orion Optics UK CT8. Paczka dość spora, ale sam teleskop marnie zapakowany przez przedstawicieli Telescope-Service. Po wypakowaniu ukazuje nam się piękny karbonowy tubus z wmontowanym pająkiem z LW i obejmami. Co do obejm to są tak skonstruowane że inne dowetaile losmandy nie pasują mocowaniami wiec musimy kupić je osobno najlepiej u Orion Optics UK. Chcąc zaoszczędzić kupiłem w Delcie dowetail losmandy Celestrona i czeka mnie wiercenie otworów. Poniżej kilka punktów z oględzin 1 Wyczernienie gorsze niż w SW 2 Krzywo zamontowany wyciąg do podstawki (konieczna rozbiórka i poprawienie) 3 Kto wymyślił zasilanie wiatraków poprzez gniazdo jack? 4 Pokrywka zamykająca tubę od strony LW cienka że można ją wyginać. 5 Zmiana w stosunku do poprzednich modeli - jest obręcz kończąca tubę LW siedzi głębiej 6 Obejmy? myślałem że będą bardziej masywne. Są cieniutkie i lekkie, a samo ich pomalowanie poniżej reputacji Oriona UK 7 Teleskop - tuba zawinięta w folię bezbelkową kilka razy pomiędzy karton dodatkowa folia, cela z zamontowanym lustrem dobrze zapakowana osobno. Minus dobrze rzucić paczką i sama folia nie ochroniła by teleskopu. 8 Za ciekawe do czego ten podłużny otwór w podstawie mocowania LG? ot zagwozdka. 9 Sama cela wykonana solidnie 9 punktowa wyposażona w trzy wiatraki. 10 Lustra posiadają certyfikat jakości. 11 Wyciąg nie jest to jakaś rewelacja jak pamiętam Baader takie robi ten jest bez brandu. Mógłby być lepszy. 12 No i obowiązkowo Haribo To takie małe oględziny. Podsumowanie: Od takiego sprzętu w tym segmencie oczekiwałem trochę więcej profesjonalizmu. SW robi swoje lepiej w stosunku do pułki cenowej. Ale ogólnie jest ok. Powiem tak - jestem zadowolony z tego wyboru. Teraz potrzeba go dopieścić. Link do wyciągu pierwszy od góry http://www.orionoptics.co.uk/ACCESSORIES/acufocusers.html#contour Kwestie na przyszłość? Kupno korektora komy - mam do wyboru trzy MPCC, RCC i GPU Designed Aplanatic Newtonian Coma Corrector 4-element wszystkie trzy są w moim zasięgu finansowym, tyko który będzie pasował najlepiej? Oto jest pytanie. Może ktoś podpowie? Wyciąg - z czasem na pewno trzeba będzie go wymienić. Tyko teraz za jakim się oglądać? Może ktoś podpowie? Jest jeszcze jedna przykra sprawa, ale o niej napiszę trochę później jak wszystkiego się dowiem. Chętnie poczytam o podpowiedziach modernizacyjnych jak i odpowiem na pytania. Teraz kilka zdjęć. CDN.
  5. Zima w tym roku na Dolnym Śląsku nie rozpieszcza, ale w końcu trafiła się nocka, która pozwoliła na 2 godziny hulanki na świeżym powietrzu przy ok. -10 st.C. i... co tu ukrywać, co Samyang z Nikusiem nałapał, tom ci ja farbek i suwaków nie żałował, a czy było warto... Samyang 135mm/2@2.8 + NikonD610@iso1600 30x60s zdjęcie to crop (ok 1/3 zdjęcia musiałem usunąć przez dużego paprocha, który podczas powrotu do domu zmienił pozycję na matrycy i flat zrobiony w domu nic już nie pomógł). Warunki: Pozdr i
  6. Witam w moim debiucie na Astroszkicach. Są to właściwie 3ci i 4ty szkic w życiu zatem nie mam wprawy nawet w obróbce. Niezbyt może oryginalnie ale wdzięcznie tematycznie - patrząc na ostatnie świetne szkice kolegów Wega i gruchalo. Gwiazd nie poprawiałem wcale - wolę skupić się na pracy z ołówkami o różnej twardości i w ten sposób wyrobić warsztat. Może to źle? Nie wiem ale tak wolę. Szkice wykonałem z balkonu, mieszkam na południu Łodzi. Piszę o tym, ponieważ szkicowałem to co widziałem a porównując M42 z innymi pracami - moja mgławica ma inny kształt. I zerkając i lampiąc się w okular więcej nie dostrzegłem. Zaświetlenie nieba jest znaczne, być może sytuację poprawią w przyszłości filtry. Mniejsza o to. Skupiłem się też na dokładnym odwzorowaniu pola widzenia. W miarę szkicowania ustawiałem krawędź pola na konkretnej gwieździe wraz z ruchem nieboskłonu. Robiąc zdjęcie szkicu skorzystałem z patentu kolegi z forum ( Wega - dzięki) - starałem się dodać łunę podmiejskich osiedli. Tutaj debiut nowego okularu kupionego niedawno na naszym forum. Dzięki Jacek E., jak widać jestem zadowolony z zakupu Jeszcze raz zatem witajcie i proszę o podpowiedzi oraz opinie. Także krytyczne Pozdrawiam Cześć
  7. Wbrew pozorom łatwo nie było na mojej miejscówce. Aby złapać M42 w Orionie trzeba trafić w odpowiednią porę roku i okienko pogodowe, a i tak pozostaje ok. 2 godz widoczności. Popularny obiekt, który wszyscy mają, a teraz mam i ja. sprzęt: TSAPO906+WOflatIV / f 5.3, Atik383+ mono, Atik Titan mono + Guider 60 , HEQ5Pro SynScan, oprogramowanie: DSS+Nebulosity+PsCS6 ekspozycja w klatkach po 2 min: L 27szt. RG 12 szt. B 10szt.
  8. Od dawna korciło mnie, żeby zrobić Oriona na szeroko. Pierwsza podogona noc roku trafiła się wczoraj - szybka decyzja - cała kablologia, guide, laptop zostaje w domu. Biorę tylko montaż, sadowię na nim Canona 1100D mod, grzałka na obiektyw 50mm 1.8 przymknięty do f/4, ustawienie ilości i czasu ekspozycji na wężyku i zobaczymy co z tego wyjdzie. Póki nie pojawił się Księżyc udało się zebrać 31 klatek po 4 min każda na ISO800. Pewnie da się wyciągnąć więcej z tego materiału, na razie wygląda to tak:
  9. Mam zagwozdkę. Jak dodam odraszacz do CT8 to będzie długi żagiel podatny na wiatr. Czy te wentylatory pod LG można użyć zamiast odraszacza podczas sesji? (zdjęcie stare ale poglądowe)
  10. jpatka

    Orion i Wenus

    Jestem gdzieś .... odpoczywam spacerując w piękny wieczór i wtem widzę niezwykłe zjawisko astronomiczne. Oto Wenus odwiedziła Oriona. A dlaczego Orion jest dla nas taki istotny? Bo jest stale z nami:
  11. Witam wszystkich serdecznie na forum Wbrew pozorom to nie jest mój pierwszy post. Posiadałem tutaj konto jakoś w latach 2008-2010 niestety zgubiłem do niego hasełka. W tamtym okresie pisałem artykuły oraz tworzyłem kalendarze dla zaprzyjaźnionego z forum astronomicznym portalu AstroVision.pl z którym ciągle jesteśmy w dobrych stosunkach Po kilkuletniej przerwie postanowiłem wrócić do popularyzacji i promowania astronomii z własnym blogiem astrolife.pl na którym dzielę się swoimi doświadczeniami astronomicznymi oraz w dalszym ciągu tworzę kalendarze i różne pomocne materiały - jednak już w formie video Zapraszam was do obejrzenia ostatniego filmu mojego autorstwa poświęconemu Wielkiej Mgławicy Oriona - M42. Życzę miłego oglądania P.S. Zależy mi na tym aby móc dzielić się z wami moimi materiałami ponieważ wydaje mi się że mogą być pomocne dla wielu osób (zwłaszcza kalendarze). Chciałbym to robić w sposób zgodny z regulaminem forum więc jeśli umieściłem wątek w złym dziale lub popełniłem jakieś błędy prosiłbym moderatorów o sprostowania i nauczkę na przyszłość Pozdrawiam.
  12. Pas Oriona to niesamowite bogactwo mgławic schowane, a właściwie skąpane w blasku trzech bardzo jasnych gwiazd FSQ/STL1000
  13. Na zimowym niebie rozgrywa się scena polowania. Myśliwy-olbrzym w towarzystwie dwóch psów walczy z potężnym Bykiem. Orion to nie byle kto. Śmiertelnik, lecz spokrewniony z bogami, syn Posejdona i kochanek Eos (Jutrzenki), zginął z rąk Artemidy, z którą konkurował zarówno w polowaniu jak i w miłości (wedle innego mitu użądlił go nasłany Skorpion). Bogini była zazdrosna nie tylko o zwierzynę, lecz i o swoje towarzyszki, nimfy - Plejady. Miała prawo do zazdrości, Orion robi wrażenie na każdym. Mapa gwiazdozbioru Oriona Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Orion_constelation_PP3_map_PL.jpg Przepasany gwiezdnym pasem przy którym wisi miecz, z łukiem w ręce wyciągniętej na zachód (niektórzy twierdzą, że to tacza) i drugą ręką wzniesioną na północ po oddaniu strzału, z głową na wysokości +10° i stopami poniżej -10° zajmuje obszar 594 stopni kwadratowych i uważany jest za najpiękniejszy gwiazdozbiór nieba. Na fotografii naszego kolegi prezentuje się tak: Źródło: http://www.astromarcin.pl/others.html Warto przypatrzyć mu się gołym okiem, rozpoznać jasne gwiazdy tworzące sylwetkę, przyjrzeć się podążającym za myśliwym „psim gwiazdom” – białemu, migotliwemu Syriuszowi (α Wielkiego Psa, CMa), najjaśniejszej gwieździe na nieboskłonie (-1,44 mag, typ widmowy A1 V) i żółtawemu, słabszemu, lecz stateczniejszemu Procjonowi - α Małego Psa, CMi (0,35 mag, typ widmowy F5 IV-V). W sylwetce Oriona najjaśniejszą gwiazdą jest β Ori – Rigel, z naszej perspektywy prawa, zachodnia stopa (0,18 mag, typ widmowy B8 Ia). To potężny reflektor kosmiczny odległy o 770 lat świetlnych i 60 000 razy jaśniejszy od Słońca. Saif – κ Ori, stanowiący stopę wschodnią jest wyraźnie słabszy (2,07 mag, B0,5 Ia). W innym gwiazdozbiorze robiłby większe wrażenie, tutaj jakby niknie przy innych gwiazdach. Jaśniejsza od niego jest γ Ori - Bellatrix, gwiazda Amazonek, leżąca po przekątnej korpusu Oriona i stanowiąca zachodnie ramię sylwetki (1,64 mag, B2 IIIc). Te trzy gwiazdy są błękitnymi olbrzymami – gorącymi (ponad 20 000 kelwinów), krótkowiecznymi gwiazdami wielokrotnie większymi i jaśniejszymi od Słońca, rozrzutnie promieniującymi w świetle widzialnym i nadfiolecie. Wschodnie ramię herosa stanowi najsławniejsza gwiazda gwiazdozbioru, Betelgeza (Betelgeuse - α Ori, 0,1-0,9 mag, typ widmowy M2 Ib). Jest to pulsujący, czerwony nadolbrzym o średnicy większej niż orbita Marsa, który wkrótce (w kosmicznej skali czasu) wybuchnie jako supernowa. Pomiędzy i nieco ponad ramionami jest głowa Oriona złożona z kilku gwiazd, z których najjaśniejsza jest λ Ori, inaczej Heka lub Meissa. Jednak najbardziej przyciągają wzrok trzy gwiazdy o podobnej jasności ułożone ukośnie w jednej linii co ok. 1,5° w połowie sylwetki. Świecą zimnym blaskiem zbliżonej intensywności. Stanowią Pas Oriona, w ludowym nazewnictwie zwany Kosiarzami. Od zachodu leży niebieskawo-biała Mintaka, δ Ori (2,25 mag, typ widmowy O9,5 II), pośrodku - minimalnie cieplejszej barwy - Alnilam (ε Ori, 1,70 mag, B0 Ia) i znów zimniejszej, niebieskawej barwy, czyli gorętszy Alnitak (ζ Ori, 1,74 mag, O9,5 Ia). Mintaka jest układem poczwórnym, z którego dwa składniki odległe o ponad 52” dobrze widać przez niewielką lornetkę. Także Alnitak jest gwiazdą wielokrotną i w jego układzie można próbować dostrzec składnik C odległy aż o 58” od głównego składnika A, lecz dość słaby (9 mag). Składników A i B nie rozdzielimy, gdyż są zbliżone na 1,5”. Źródło: zasoby sieciowe (nie zidentyfikowałem autora) Gwiazdy Pasa Oriona nie są tylko asteryzmem. Wraz ze słabszymi towarzyszkami należą do gromady otwartej Collinder 70 (Cr 70), rzadko zaznaczanej w atlasach. Ze względu na swą rozległość (3° x 3°) ta licząca ok. 100 gwiazd gromada jest obiektem typowo lornetkowym. Między Mintaką a Alnilamem wypatrzymy w niej duży asteryzm w kształcie litery S. Pod Alnitakiem znajdziemy jeszcze jeden ciekawy układ wielokrotny – σ Ori. Przez lornetkę o powiększeniu 10x dostrzeżemy dwa składniki odległe o ponad 42”. Jednak są tam jeszcze kolejne dwa odległe każdy o ok. 12” od głównego. W sumie składników jest pięć, jednak dwa z nich są w odległości tylko 0,2” od siebie. W okolicy Alnitaka i σ Ori znajdują się obiekty Oriona najtrudniejsze do obserwacji lornetkowych. Mgławica emisyjna NGC 2024 zwana Płomieniem z powodu znanego z fotografii charakterystycznego „ognistego” kształtu bywa dostrzegana przez lornetkę jako poświata Alnitaka, wachlarzowato, asymetrycznie rozleglejsza z lewej, wschodniej strony gwiazdy. Zaś pod Alnitakiem, pół stopnia w lewo od σ Ori, próbujmy dostrzec pionową granicę między jaśniejszą, zachodnią połacią – mgławicą emisyjną IC 434 – a ciemniejszym obszarem po lewej, wschodniej stronie. W obszar jasnej mgławicy wcina się niewielki obszar czerni. To ciemna mgławica Koński Łeb, B33, obiekt fotografowany niezwykle często lecz trudny do dostrzeżenia nawet przez spore teleskopy. Jednak guru astronomii lornetkowej - Phil Harrington, sam początkowo nie wierzący w powodzenie takiej akcji, widział go przez lornetkę 10x70 zaopatrzoną w filtr mgławicowy H-beta. Opisał to zarówno na portalu Cloudy Nights pod tytułem Mission Impossible jak i w książce Cosmic Challenge. Warto próbować. Kiedyś zdarzy się idealnie ciemna zimowa noc z krystalicznym powietrzem a my będziemy we właściwym miejscu z naszą wspaniałą lornetką. Czarny koń czeka na śmiałka, który go okiełzna. Łatwiejszym, choć nie zawsze łatwym celem jest mgławica emisyjno-refleksyjna M78 znajdująca się 2⁰ na północny wschód od Alnitaka (do góry i w lewo). Jest wprawdzie dość jasna (8 mag), ale spora (8’x6’), przez co jej jasność powierzchniowa jest niewielka. Na podmiejskim niebie może odcinać się zbyt słabo, jednak dalej od miasta nie stwarza większego problemu dla lornetki 10x50. Prawdziwa uczta zaczyna się jednak, gdy obniżymy lornetkę do Miecza Oriona. Rony de Laet, szkic Miecza Oriona Źródło: http://rodelaet.xtreemhost.com/SketchSwordOrion_bino.html To rozciągnięty na 2° w pionie system gromad, mgławic i pojedynczych gwiazd zaczynający się 3° pod Pasem. Mieszczą się w nim obiekty jakby stworzone do obserwacji lornetkowych. W górnej części Miecza znajduje się gromada NGC 1981 rozległa na 25’ i złożona z 20 gwiazd ok. 6-10 mag. Można się nią cieszyć nawet z miejskiego balkonu, gdy inne obiekty głębokiego nieba nikną na zbyt jasnym nieboskłonie. Tuż poniżej para jeszcze jaśniejszych gwiazd wraz z grupą słabszych rozświetla otaczającą mgławicę NGC 1977. Jest to obiekt widoczny także na niezbyt ciemnym podmiejskim niebie a co dopiero na wsi. Byłby z pewnością bardziej znany i podziwiany, gdyby nie przyćmiewające wszystko sąsiedztwo Wielkiej Mgławicy w Orionie. M42, bo o niej mowa, widoczna jest gołym okiem nawet z miasta. Żeby ją naprawdę docenić, należy jednak udać się pod ciemne niebo, wyczekać aż wzrok całkowicie zaadaptuje się do ciemności i obserwować zarówno na wprost jak i zerkaniem. Rony de Laet, Szkic M42 Źródło: Źródło: http://rodelaet.xtreemhost.com/SketchM42.html Wyłania się wtedy zielonkawo świecąca sylwetka wielkiego ptaka z rozłożonymi do lotu skrzydłami. Zauważymy, że wschodnie skrzydło (na szkicu prawe) jest nieco węższe, lecz dłuższe, zaś zachodnie bardziej zaokrąglone. Zerkaniem wydobędziemy jego niższe, słabsze połacie. Północny skraj skrzydeł jest odcięty od tła ostrą krawędzią. W powiększeniach 15-16x dostrzeżemy pośrodku krawędzi wgłębienie nazywane Rybim Pyskiem (Fish’s Mouth) a przy nim niewielką i stosunkowo słabą głowę ptaka, którą stanowi odrębna mgławica – M43. Rybi Pysk i ciemny obszar rozdzielający M42 i M43 to ciemna mgławica – pasmo pyłu. W niewielkich lornetkach wyodrębnienie M43 nie zawsze jest oczywiste. Samotne obserwacje M42 wywołują wrażenia niemal mistyczne. Fosforyczna poświata skłania do rozmyślań i wspomnień. Może gdzieś tam w otchłani czasu i przestrzeni coś z nas zostaje i promieniuje w bezmiar wszechświata. Niesamowitość potęgują „oczy” na tle mgławicy. Pierwsze spojrzenie przy małym powiększeniu ukazuje parę gwiazd oddalonych od siebie o ponad dwie minuty. Po chwili okazuje się, że gwiazda z lewej strony, zwana θ2 Ori, jest w towarzystwie drugiej słabszej. Starannie przypatrując się dostrzeżemy kolejną, niemal w linii z poprzednimi. Gwiazda z prawej strony – θ1 Ori, oglądana przy powiększeniu 10x jest dziwnie nieostra. Gdy przypatrzymy się jej przez dobrą lornetkę powiększającą 15x zawieszoną na statywie, ujrzymy trzy gwiazdki. Powiększenie 20x ukaże już cztery. Dlatego θ1 Ori nazywana jest powszechnie Trapezem. Trapez w teleskopie 10’ Źródło: http://astrofotografie.hohmann-edv.de/aufnahmen/Trapez.php Jednak to nie wszystko. Przez teleskop możliwy jest dalszy rozdział Trapezu. Zobaczyć można jeszcze dwa składniki (10,2-10,3 mag, separacja ok 5”) a przez naprawdę duży teleskop przy dobrych warunkach – dodatkowe cztery (14,5-15 mag). W sumie θ1 składa się z dziesięciu gwiazd a cały układ θ Ori z trzynastu. Są to bardzo młode i jasne gwiazdy, których część energii pochodzi jeszcze z kurczenia grawitacyjnego a wiek liczy się w setkach tysięcy lat. Jednak w mgławicy kryją się nawet tysiące podobnych i młodszych obiektów w trakcie tworzenia. Emitują wielkie ilości promieniowania ultrafioletowego, które jonizuje i pobudza do świecenia obłoki gazowe, złożone z wodoru z domieszkami tlenu i innych pierwiastków. Na zdjęciach mgławicy widać głównie kolor czerwony, pochodzący od wodoru. Tymczasem oko widzi bardzo słabe światło poprzez ślepe na czerwoną barwę pręciki. Są one najwrażliwsze na światło o długości fali ok. 500 nm (zielone). Na zielone światło najwrażliwsze są także czopki typu M, dość wrażliwe czopki typu L (te odbierające również barwę czerwoną) a w pewnym stopniu nawet czopki S czułe głownie na kolor niebieski. Siła złego na jednego – zielony składnik światła M42 widzimy najlepiej. Ponieważ mgławica jest bardzo jasna, zaś zielona składowa jej światła stosunkowo silna, jesteśmy w stanie zobaczyć zielonkawą poświatę tej początkowo białej mgiełki. Długo nie wiedziano, co właściwie świeci na zielono. Takie świecenie składników mgławicy nie dawało się odtworzyć w laboratorium. Wymyślono nawet nowy pierwiastek nebulium od łacińskiej nazwy nebula – mgławica. Okazał się jednak zbędny. Warunki przestrzeni międzygwiezdnej umożliwiają mało prawdopodobny proces tzw. przejścia wzbronionego w podwójnie zjonizowanym tlenie, odpowiedzialny za emisję zielonego światła o długości fali ok. 500 nm. Podczas obserwacji innych, słabszych mgławic emisyjnych żadnej barwy nie udaje się zobaczyć. Jednak może Ty, czytelniku, jesteś w stanie dostrzec także czerwoną składową światła mgławicy? Ludzkie zdolności są bardzo zróżnicowane i być może znajdą się obserwatorzy zdolni do tego. Poniżej M42 widać grupę gwiazd, z których najjaśniejsza to ι Ori – Hatsya. Częściej widzimy na mapach nazwę przekręconą, z tzw. czeskim błędem – Hatysa. Trzeba przyznać, że taka forma nazwy jest łatwiejsza do wymówienia. Jest to gwiazda poczwórna, jednak główny składnik jest niezwykle ciasnym układem rozpoznawalnym jako podwójny tylko spektroskopowo. Z kolei najsłabszy składnik odległy od głównego aż o 50” ma jasność 11 mag i praktycznie jest poza zasięgiem lornetek. Przy powiększeniu 20x mamy szansę zobaczenia dwóch białych gwiazd 2,8 mag oraz 6,9 mag odległych o ponad 11”. Kilka gwiazd towarzyszących ι Ori tworzy wraz z nią gromadę NGC 1980 otoczoną mgławicą. W obszarze kilkunastu minut kątowych poniżej, jeszcze mniejszy obszar mgławicowy towarzyszy gwieździe podwójnej Struve 747 (Σ747) o składowych odległych o 36”. Jeśli już zniżyliśmy się do dolnego skraju Miecza, w poszukiwaniu mgławic warto zajrzeć tuż za skraj gwiazdozbioru Oriona – do sąsiadującego od południowego zachodu gwiazdozbioru Erydan. Prawa, zachodnia stopa Oriona, ów potężny Rigel, rozświetla leżącą na zachód od niego mgławicę Głowa Wiedźmy (IC 2118). Znanego ze zdjęć charakterystycznego profilu twarzy z wielkim nosem celującym w gwiazdę ψ Eri nie ujrzymy, ale 1° pod Kursą (β Eri) mamy szansę dopatrzyć się jaśniejszej smugi rozciągniętej w pionie na ok. 2°. Jest to obiekt bardzo trudny do dostrzeżenia , bo z powodu niskiego położenia na nieboskłonie każde przymglenie czy zapylenie powietrza go przesłoni, jednak pogodny, mroźny wieczór może na to pozwolić. Tyle o południowych partiach gwiazdozbioru. Lecz Orion jest gwiazdozbiorem doskonałym i każdy jego fragment wart jest wnikliwszego wejrzenia. W lornetkach o szerokim polu widzenia ciekawie prezentuje się zachodni obszar sąsiadujący z Bykiem. Wyróżnia się tu rozciągnięty w pionie na niemal 15° Łuk Oriona, złożony z 10 dość jasnych gwiazd 3-5 mag. Jego przedłużenie w górę (na północ) stanowią leżące już w Byku dwie sąsiadujące gromady otwarte NGC 1807 i 1817 (7 mag, 17’ i 7,7 mag, 16’). Gwiazdy dolnej części Łuku oznaczone zostały przez Bayera zbiorczo jako π Ori a obecnie noszą numery od π6 na dole, tzn. 2° powyżej Pasa i 8° na zachód od niego, do π1 na wysokości głowy myśliwego. Nad nimi Łuk uzupełniają 6, ο2, 11 i 15 Ori oraz kilka słabszych gwiazd. π6 i π5 są czerwone, podobnie jak ο2 i ο1 – ta ostatnia 1,5° na zachód od linii Łuku. Jeśli ok. 1° na wschód od π6 widać jeszcze jedną czerwoną gwiazdę, to znaczy, że półregularna zmienna W Ori jest właśnie w okolicach maksimum (8,6 mag). Półtora stopnia na zachód od π1 a 3,5⁰ pod ο1 znajdziemy gromadę otwartą NGC 1662 (6,4 mag 20’ średnicy), złożoną z kilkunastu gwiazd 9 mag i kilkudziesięciu słabszych. Jednak znacznie okazalszym obiektem jest Cr 69 – gromada tworząca głowę Oriona. Trzeba przyznać, że głowa ta jest nieco dziwna i niezbyt wielka jak na tak wielkiego herosa. Ma oryginalny kształt – jest przełamaną zygzakowato pionową linią, której środek stanowią trzy najjaśniejsze gwiazdy - λ (Heka), φ1 i φ2 Ori. Heka jest gwiazdą podwójną. Niestety w lornetce jej nie rozdzielimy, składniki zbliżone są na 4,4”. φ2 ma intensywnie pomarańczową barwę i jest olbrzymem typu widmowego K0. Pięć stopni nad głową Oriona i częściowo już w Byku znajduje się inna gromada otwarta – Cr 65. Znów jest to obiekt pomijany w atlasach nieba, typowo lornetkowy, bo rozległy na 3,5°. Zawiera jasne, luźno rozmieszczone gwiazdy. Podziwiajmy go przy niewielkim powiększeniu i szerokim polu widzenia lornetek 7-10 x 40-60 a później rzućmy od niechcenia w gronie posiadaczy dużych teleskopów: „kiedy ostatnio obserwowaliście gromadę Cr 65?”. Gwarantuję piorunujący efekt. Powyżej Betelgezy, wschodniego ramienia Oriona, wznosi się jego ręka – układ gwiazd 4,5-5,5 mag skierowany mniej-więcej na północ. 2,5° nad Betelgezą mamy μ Ori a po dalszych 4,5° trójkątny układ gwiazd stanowiący łokieć – lekkie przegięcie wzniesionej ręki nieco ku zachodowi. W pierwszej chwili widzimy 3 gwiazdy na powierzchni 1°x1°. Górny, północno-wschodni wierzchołek trójkącika stanowi ν Ori, południowo-zachodnia to ξ Ori, zaś najniższa – no właśnie, coś dziwnego. Niby to gwiazdka, lecz nie tylko. Dokładniejsze przyjrzenie się ukaże gwiazdę na tle niewielkiej gromady, do tego rozświetlonej mgławicą. Właśnie zobaczyliśmy NGC 2169, zwartą, nieliczną, lecz jasną gromadę otwartą (5,9 mag, 7’ średnicy). Sześć stopni ponad zgięciem łokcia, już w pobliżu stopy Bliźniąt (czerwone η oraz μ Gem) znajduje się koniec ręki Oriona, czyli dłoń. Jej dwa najjaśniejsze składniki to χ1 i χ2 Ori, żółte, dość jasne gwiazdy (ok. 4,5 mag, typ widmowy G) leżą w odległości 2° od siebie. Warto je zidentyfikować, bo 1° od lewej, wschodniej χ2 Ori znajdziemy kolejny piękny obiekt – NGC 2174 z NGC 2175, gromadę otwartą z mgławicą (18’ średnicy, 6,7 mag). Poszukujmy jej pod ciemnym niebem, przy okazji odwiedzin pobliskich sławnych gromad otwartych leżących już w Bliźniętach, czyli większej, bliższej i jaśniejszej M35 (28’ średnicy, 2770 lat świetlnych, 5,3 mag) wraz z NGC 2158 (5’, 8,6 mag), towarzyszącą na nieboskłonie tuż poniżej, odległą o 16 000 lat świetlnych, lecz wciąż w zasięgu średnich lornetek. Obserwując tę okolicę pamiętajmy także o luźnej, rozległej i jasnej gromadzie Cr 89 bezpośrednio nad czerwonymi η i μ Gem (45’, 5,7 mag). Nie zawiedziemy się, gdy trafimy na to pogranicze Oriona, Bliźniąt i Byka. Jest ono obszarem obfitującym w mgławice, gromady i barwne gwiazdy a do M1 – Mgławicy Krab nad dolnym, południowym rogiem Byka (ζ Gem) także całkiem blisko. Zimowe niebo jest niesłychanie atrakcyjne pod warunkiem, że nadejdzie pogodny wyż a my ubierzemy się jak na Antarktydę. Nie rezygnujmy jednak przypadkiem z obserwacji tylko z powodu mrozu – podobno Szwedzi mają powiedzenie, że nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie.
  14. W poniedziałkowe przedpołudnie dotarł po trzech miesiącach zamówiony teleskop Orion Optics UK CT8. Paczka dość spora, ale sam teleskop marnie zapakowany przez przedstawicieli Telescope-Service. Po wypakowaniu ukazuje nam się piękny karbonowy tubus z wmontowanym pająkiem z LW i obejmami. Zapraszam równierz pod ten link gdzie będą omawiane różne niuanse związane z teleskopem Orion UK CT8 nie ma róży bez kolców Czytaj więcej » Wyświetl pełny artykuł
  15. A jakie sa plusy/minusy teleskopu Orion UK CT8 wiem ze kilka osób ma lub miało tą tubkę. Chętnie bym się dowiedział z pierwszej ręki jaki jest w eksploatowaniu. Choć na pewno inni też by poznali opinie. https://www.teleskop-express.de/shop/product_info.php/info/p2560_Orion-UK-CT8-Ultra-Newton---8--f-4-5-Carbon-Tube---1-10-Lambda.html
  16. Witajcie Na pierwszy plan idzie mój pierwszy w życiu Startrails wykonany 27.02.2016, czyli dziś - moją nową lustrzanką Sony alfa 58. Składa się on z 5 klatek po 30 sekund naświetlania, oraz ISO 1600. Wszystko składałem w programie Startrails i końcowo obrabiałem w GIMP 2 Startrails- 27.02.bmp Drugie zdjęcie to 1 klatka konstelacji Oriona i jego okolic, jest ono częścią mojego pierwszego Startrails. również obrobiłem go w GIMP 2. Proszę o Wasze opinie, które z nich wyszło mi lepiej i co poprawić na przyszłość ? Jak myślicie Państwo czy dałem za duże ISO ? czy może jest ok ?
  17. Hej, ponieważ ostatnio nie za bardzo mam możliwości oderwać się ze sprzętem od świateł miasta, to poluję na to co jest dostępne w wodorze. Padło na M42, królową zimowego nieba powoli już ustępującą miejsca wiosennym obiektom. Jak zawsze konstruktywne uwagi mile widziane :) (oprócz tych dotyczących kadru, za który się już sam biczuję ;)). Ha: 8 x 120 sek, 32 x 600 sek Klatki kalibracyjne: dark, bias, flat HEQ5 belt mod, Synta 150/750, QHY8L, TS 60/228, QHY5v mod
  18. Ten wyjazd planowałem długo, bo też obiekt do którego się przymierzałem należał do klasyki i NIE MOŻNA było go spieprzyć. Postanowiłem pojechać bez względu na dzień tygodnia, bo M 42 zaczynała powoli uciekać za drzewa…. I tak przeszedł styczeń, żwawo pomykały kolejne dni lutego… pogoda jak zwykle w takich przypadkach wykazywała niezwykłe chęci do współpracy czyli front gonił front, co raz grubsze chmury zastępowały te cieńsze, dające szansę. W końcu spadł śnieg, duuuuużo śniegu…no to jestem ugotowany – ulica ( hmm… chyba nie do końca droga wśród pól zasługuje na taką klasyfikację) do mojej działki w Broku nie jest odśnieżana. Czeka mnie ciężka walka o dojazd. Ostatnio w takiej sytuacji uratowało mnie założenie łańcuchów… tego typu informacje są niezwykle skutecznym demotywatorem. I do tego zaczynają się mrozy, nocami do -15 stopni. Brrrrr…. zapowiada się sympatycznie. I wreszcie jest! Rano po wręczeniu żonie pluszowego pieska z napisem I LOVE YOU i zrobieniu śniadanka ( no w końcu to 14 lutego-Walentynki!) przetarłem oczy i przy herbatce spojrzałem na sata24… kurcze , prognoza chyba się sprawdzi! Klin wyżowy się rozbudowuje od północy, idzie mroźne, czyste powietrze znad Finlandii i Rosji. „Wiesz kochanie, może wybrałbym się dziś wieczorem do Broku? Sprawdzę czy ktoś się nie włamał, przywiozę troszkę drewna do kominka..” I co , będziesz jeździł po nocy tam i z powrotem? Słusznie, nie ma co ryzykować, wracam jak będzie świtało…. „ Jest zgoda! Szybko pakuję do bagażnika ciężkie kawałki, teleskop i komputer wrzucę przed wyjazdem. No i do roboty. Te 8 godzin trzeba odbębnić. Cały dzień nerwowe sprawdzanie na sat24, czy aby klin się nie rozmyślił i jakiegoś psikusa nie zamierza wykręcić ..ale nie, stabilny wyż się pięknie rozbudowuje, pogoda gwarantowana. Los sprzyja. Udaje się „służbowo” wyskoczyć przed piętnastą ! Szybciutko do domu, pakowanie reszty sprzętu, ubrań i czegoś na ząb do auta …. jadę. I tu zaczynają się schody… Już na trasie Rembertów- Zielonka sakramencki korek. Jakaś ciężarówka w rowie, zamieszanie, karetka , policja i efekt spodziewany- 45 minut w plecy. Ale nic, jakoś to będzie. Nerwowo zerkam na zegarek- o 19 MUSZĘ zacząć sesję, bo drzewa czają się na zachodzie i normalnie nie zdążę z kompletem fotek. Mam zamiar zrobić po 6x600 sekund na każdy kolorek plus ile wlezie luminancji po 600 sekund, nie mniej niż 12 klatek. No to razem 5 godzin plus pół godziny na ostrzenie i czas zrzucania każdej klatki przez kamerę SBIG STL 11000- prawie 45 sekund! Czyli sześć godzin. Tak sobie w głowie liczę, auto nawija kilometry. S-8 ładnie odśnieżona, szybko dojeżdżam do zjazdu na Bojany…cholera, niedobrze. Leży kopny śnieg, miejscami zaspy po kolana. Jakoś rozpędem, trochę bokiem, trochę prosto dojeżdżam do skrętu do mojej hacjendy. Eeee… jest dobrze! Jakiś fart spowodował, że na drodze prawie NIE MA ŚNIEGU! Kierunek wiatru zapewne.. ostatnie pięćdziesiąt metrów…no nie, auto kopie się do osi, jeszcze trochę, jeszcze 20 metrów, szoruje podłogą po śniegu… jestem. Dojechałem. Czy wyjadę - to inna sprawa! Wita mnie wspaniały widok…potem, potem pooglądamy teraz szybciutko montaż na słupek, teleskop z kamerą na montaż. Orion wyłazi zza drzewa. Widać Wiedźmę ! Niezawodny setup Takahashi EM-200, astrograf Takahashi FSQ 106N i kamera STL 11000, guider RGH. Ustawienie na Polaris… chyba pobiłem jakiś swój rekord rozstawiania tego setupu. Działam trochę jak automat- włączam komputer, ostrość …synchronizacja na 1 gwiazdę, GoTo M 42 …kontrola kadru… start guidera, start sesji…uffff. Jest dziewiętnasta dziesięć! Wyłączam latarkę. Wyciągam lornetkę…o cholerka, ale niebo! Szybka przebiórka w bieliznę termiczną, dwa swetry, czapka, dwie bluzy polarowe, buty pośniegowe. Mróz szczypie..ile???? MINUS DWADZIEŚCIA ! No nieźle … sprawdzam czy grzałki działają, bo żarty się skończyły. Jeszcze meldunek do domu- dojechałem, rozkładam się. Rozpalam w kominku, włączam czajnik. Wewnątrz domku jest -12 - ciekawe do ilu się ogrzeje z tymi szparami pod drzwiami. Dyskretny kinkiecik nad telewizorem zapalam, włączam TVP seriale. Siedzę na grzejniku elektrycznym okrakiem, z tyłu mam kominek, z drugiej strony dmucha termowentylator. Jest zimno, zimniej niż kiedykolwiek doświadczałem dłużej niż parę minut. A tu noc jeszcze młoda… Godz. 21. Klateczki lecą ślicznie, na zewnątrz minus 22, w domku – koń by się uśmiał – minus trzynaście! Po co ja ogrzewam? Idę odpalić auto… Godz. 22. Coś bzyczy w domku. Bzyczy to mało powiedziane- to brzmi jak formacja B-52 podczas nalotu dywanowego. Osy, mam gniazdo os! W domu! Jasny gwint, ciepło znad kinkietu i pod sufitem obudziło te cholery i zaczynają latać. Wyglądają wprawdzie jak na lekkim gazie- trochę niemrawo i jakoś tak zygzakiem, ale zawsze to osy…cholera wie co im odbije? Hmm…biorę lornetkę i rejteruję na taras. Podnoszę głowę, chwilka adaptacji wzroku - „My God its full of stars! Godz.23 Przez ostatnią godzinę oddawałem się z wielką przyjemnością przeglądowi nieba przez lornetkę. Sprzęt jak sprzęt, Fujinon 7x50 wersja NATO.... Orion, Jednorożec, Bliźnięta, Byk…było co oglądać! Plejady…przecudne. Przypomniały mi się pierwsze obserwacje – zakrycie Plejad przez Księżyc – 40 lat temu! Sprzęt zawodowy- luneta z soczewki okularowej minus jeden dioptrii, korpus z papieru pakunkowego na klej zwijany na dwucalowej rurze stalowej, okular nieznanego pochodzenia, całość oparta na poręczy balkonu. Kosmos był kolorowy- przez aberrację chromatyczną tego ustrojstwa. Ech….były czasy. Zesztywniałem trochę na leżaku. Minus 24! W domku zimno, kominek przygasł. Os coraz więcej lata. Przenoszę się do auta, farelka na kablu grzeje w środku…. Mmmmm…cieplutko…silnik mruczy…. Godz. 00:20 Obudziłem się. Farelka grzeje, schodzące klatki ok, guider prowadzi rewelacyjnie. Gorąca herbata z termosu, sałatka z pudełka... boski smak kiełbasy podhalańskiej. Walnę sobie barszczyk Knorra! A kto bogatemu zabroni?! Odpalam znów auto, diesel zapala po chwili walki z gęstym olejem…Jasny bolid na północy! Aaaaaale pooooszedł! Ślad widać dłuższą chwilę… Godz. 2:30. Zwijam się szybko, ręce przymarzają do przeciwwagi, cholera gdzie te rękawice??? Sesja wspaniała, niebo też…cieszę się z tej godziny na leżaku bo dawno nie miałem okazji tak sobie spokojnie pooglądać tych perełek zimowego nieba. Żegnam osy obiecując im szybką eksmisję na wiosnę. Cudem wykopuję się z zaspy przed furtką- teraz to już z górki będzie! Wracam ze wspaniałym materiałem i głową pełną wrażeń… dokładnie w osi drogi towarzyszy mi Syriusz.
  19. Jakiś czas temu rozpocząłem zbieranie materiału na IC 434, nieco karkołomnie łapiąc fotony kolorową kamerą i filtrem Ha. Pogoda wreszcie pozwoliła na dopalenie koloru - i oto rezultat. Obrazek składałem metodą jcbo, również zdjęcie tego obszaru autorstwa Jacka posłużyło mi jako wzór kolorystyki (jeszcze zanim wygrało rok 2015 :D) - Jacku dziękuję Ha: 60 x 1200 s Kolor: 34 x 600 s Klatki kalibracyjne: dark, bias, flat x 60 HEQ5 belt mod, Synta 150/750, QHY8L, szukaczoguider 8x50, QHY5v mod Konstruktywne uwagi mile widziane
  20. Trochę wolnego i dobrej pogody zgrało się wreszcie w czasie i udało się coś ustrzelić. Ehh taka ironia, studiować astronomię i jednocześnie nie mieć na nią czasu... Dobrze znane wszystkim ciemny Koński Łeb oraz Mgławica Płomień, której podobno "zasilanie" zasłonięte jest przez ten ciemny pas pyłu, czyli gromada młodych gwiazd jonizująca wodór znajduje się tam w środku mgławicy. Niestety nie poradziłem sobie z poświatą od Alnitaka, który była ogromna początkowo, nie wiem dlaczego, może jakieś wysokie chmury. Sprzęt: Canon 5D mkII (niemodyfikowany), MT-800, EQ5. 192x60s. BW
  21. Zdjęcie zrobione eosem 40d (full spectrum) z obiektywem 50mm 1.8 (f4.0) + chałupniczo zainstalowany filtr 2" UHCS II. 70 x 120 sek. ISO 1000. MOntaź to SW Start Adventurer. Niebo z dużym LP.
  22. W cieniu wspaniałej pracy Mistrza Jacka, prezentuję swoją skromną M42. Niestety zdjęcie zepsułem już na etapie zbierania materiału, gdyż nie dopilnowałem ostrości i w efekcie prawie wszystkie klatki były nie ostre. Jak na razie nie było okazji dorobienia materiału, więc postanowiłem powalczyć w obróbce z tym co mam, efekt poniżej. MT-800, EQ5, Canon 5D mkII niemodyfikowany, 77x60s, ISO 2000
  23. Od wakacji kompletuję setup i cały czas ulepszam. Dotychczas popełniłem jedynie próby zrobienia zdjęć, cały czas Los rzucał kłody pod nogi. A to coś nie działało, a to nieba nie było widać, a jak pojawiło się trochę gwiazd to dmuchało >50 km/h. Większość ułomności wynikała jednak z winy ... operatora ;D Aż nastał czas świąt, trochę wolnego i pojawiło się niebo, czyste (w miarę) niebo. Jestem początkujący i jak każdy adept zaczyna od żelaznych punktów na liście M. W planie był Orion, na którego czaiłem się od kilku miesięcy. Rozstawienie sprzętu zabiera mi niestety jeszcze sporo czasu, dlatego zaczynałem za dnia ok. 15. Podłączyłem wszystko i czekając na Polarną poszedłem na obiadek. 1. na początek strzał w M31 - Andromedę (trzeba coś pokazać rodzince, która zjechała na święta), do tego tematu jeszcze wrócę, na razie tylko L 4+360 s 2. Czekając na Oriona skierowałem się na Plejady L 6*600s + R 3*360s [tutaj przypomniałem sobie, aby włączyć chłodzenie w kamerce]+GB 3*360s+ jako próbka, której nie wykorzystałem Ha 1*360s (będę się martwił później co z tym zrobić) 3. zaplanowany Orion L6*600s + RGB 3*360 + j.w. Ha 1*360s Zapomniałem dodać, że połapałem kilka darków 4*10 min i 3*6 min, Atik 383 zasilany zasilaczem Baader'a 12,8 V z uwagi na wrażliwość na napięcie Moje wypociny to wciąż testy sprzętu, oprogramowania i moich umiejętności. Widzę, że gwiazdki rozjeżdżają mi się na brzegach kadru w kierunku promienistym od centrum na zewnątrz. Muszę chyba zmienić ustawienia flattenera. Do obróbki wrócę pewnie nie raz. O ile Plejady podobają mi się i jestem zadowolony, to Oriona chyba pokaleczyłem za mocno. Wynik stackowania Andromedy zmusił mnie do obcięcia kadru. Najbardziej efektywny był z tego wszystkiego obiadek :D . Będę walczył dalej, ale teraz mam przynajmniej swoje własne próbki. Radek
  24. pavulon77

    Orion caly

    Strasznie tu u mnie wczoraj ksiezyc swiecil nic nie bylo widac,dwa tygodnie temu nabylem montaz neq6,ucze sie ciagle wczoraj chyba udalo mi sie ustawic pierwszy raz dobrze na gwiazde polarna,takze jest jakis postep;, podpatrzylem pomysl zdjecia gdzies z innego forum i zrobilem po swojemu,Canon &D,obiektyw nifty fifty czyli 50mm 1.8 przy przeslonie 2.0 ISo 400 ,czas ekspozycji 6 sekund,unguided na NEQ6.,MOJ LINK z dropboxa https://www.dropbox.com/s/zgaisxnmp2mfjy6/IMG_0847.JPG
  25. Ale tak na sztukę raczej mam... materiał zbierałem przez 10 nocy i obrabiałem drugie tyle. W sumie jest tego z 4h (haha :) ). Za każdym razem inny seeing, inne SP, inne gradienty, chmury, mgły a nawet szron :) W następnym sezonie po prostu wezmę akumulator i wyniosę się na jedną pogodną noc za miasto żeby upolować M42. M42 to najbliżej Ziemi położony obszar tworzenia się nowych gwiazd. Mgławica oddalona jest o około 1300 lat świetlnych i jest częścią znacznie większego obszaru zwanego Obłokiem molekularnym w Orionie. Wewnątrz mgławicy położona jest niewielki asteryzm zwany Trapezem. Pięć najjaśniejszych gwiazd tego asteryzmu ma masę około 15-30 mas Słońca i jest w większości odpowiedzialne za oświetlanie mgławicy M42. http://astrojolo.blogspot.com/2014/02/elusive-orion.html
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)