Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'skorpion' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 4 wyniki

  1. Jeśli ktoś przebił się już przez moją ostatnią relację albo chociaż zerknął okiem na część trzecią, ten już wcześniej mógł spodziewać się, że następnym obiektem tygodnia będzie właśnie NGC 6441. NGC 6441 tudzież Dunlop 557, przez Interstellarum określana też jako Silver Nugget Cluster, to gromada kulista okupująca niebo tuż przy żądle Skorpiona. Została odkryta 13 maja 1826 r. przez szkockiego astronoma Jamesa Dunlopa. Znajduje się w zgrubieniu centralnym Drogi Mlecznej, ok. 13 tys. lat świetlnych od jej środka oraz ok. 40 tys. lat świetlnych od Ziemi i jest jedną z najbardziej masywnych oraz najjaśniejszych gromad kulistych w naszej Galaktyce. Należy do najbardziej metalicznych gromad kulistych (zawiera stosunkowo dużo pierwiastków cięższych od wodoru i helu), a wśród jej gwiazd znajdziemy nadzwyczaj dużo zmiennych, głównie typu RR Lyrae, oraz przynajmniej cztery pulsary milisekundowe, z których dwa tworzą układ binarny. W klasyfikacji Shapleya-Sawyer* określana jest jako typ III, z silnie zagęszczonym obszarem centralnym – przy średnicy 175 lat świetlnych połowa jej jasności zawiera się w piętnastu najbardziej wewnętrznych latach świetlnych gromady. Z obserwowalnym blaskiem 7.15 magnitudo i średnicą 9.6′, pod względem jasności wizualnej plasuje się w trzeciej, a według rozmiarów kątowych w piątej dziesiątce pośród obiektów tego typu. W porównaniu z jej niezwykłymi, astrofizycznymi cechami, pod względem aparycji nie prezentuje się szczególnie wyjątkowo, prawda? Ot zwykła gromada kulista jakich wiele. Ale jednak nie do końca. Czymś, co podczas obserwacji odróżnia nasz dzisiejszy obiekt spośród podobnych sobie nie jest wcale jej wygląd, ale otoczenie – NGC 6441 na niebie ulokowała się ok. 8 minut kątowych na wschód od pomarańczowego olbrzyma trzeciej wielkości (a dokładniej +3.21 mag) imieniem G Scorpii. Coś Wam to przypomina? -Tak, równie pomarańczowy Mirach wraz ze swoim Duchem NGC 404 to zdecydowanie dobre skojarzenie. Jednak w pobliżu znajdziemy coś jeszcze. Ok. 3.5′ ponad wspomnianą gwiazdą znajduje się tajemniczy obiekt o równie enigmatycznym oznaczeniu Haro 1-36. Początkowo uważany za mgławicę planetarną, a obecnie określany jako symbiotyczny układ podwójny, składa się z czerwonego olbrzyma i białego karła. W wyniku rozszerzania się tego pierwszego, jego najbardziej zewnętrzne warstwy przekroczyły granicę (tzw. powierzchnię Roche’a), powyżej której mogą opuścić macierzystą gwiazdę bez potrzeby uzyskania dodatkowej energii. Materiał ten opada na drugi składnik systemu, wywołując czasem rozbłysk – nową. Haro 1-36 ma jasność ok. 12.5 magnitudo oraz rozmiar 10". Ponadto sama NGC 6441 oferuje pewną niespodziankę – w jej wnętrzu skrywa się JaFu 2 – jedna z czterech znanych mgławic planetarnych powiązanych z gromadami kulistymi. Odkryta w 1997 r. ma rozmiar 4.9", niestety nigdzie nie znalazłam informacji na temat jej jasności obserwowalnej, chociaż nie wydaje mi się, by było możliwe dostrzeżenie jej wizualnie, a przynajmniej nie przez sprzęt dostępny dla większości śmiertelników. Są jednak śmiałkowie próbujący i z takimi paskudami, nie trafiłam jednak na pozytywny wynik takich zmagań. Po lewej: JaFu 2 sfotografowana w paśmie H-alpha. Po prawej: ta sama fotografia, ale z usuniętymi gwiazdkami i zwiększonym kontrastem w celu uwidocznienia mgławicy. Źródło: https://www.noao.edu/jacoby/ngc_6441.html No dobrze, poopowiadałam trochę o samej gromadzie oraz o jej sąsiedztwie, wspomniałam nawet co nieco o tym, czego raczej na pewno nie zobaczymy, ale co w końcu z obserwacjami NGC 6441? Przy deklinacji ponad -37°, nawet w najbardziej na południe wysuniętym punkcie naszego kraju, opisywana gromada kulista wznosi się na wysokość maksymalnie trzech stopni… Ale już z miejsc, które chętnie odwiedzamy w czasie urlopu, jak np. kraje śródziemnomorskie, a tym bardziej z okołorównikowych państw będących często celami wypraw astronomicznych, dostrzeżemy ją znacznie wyżej. Zaczynając od najmniejszego sprzętu potrzebnego do zobaczenia NGC 6441 oraz od bardziej przystępnych nam szerokości, na Cloudy Nights znalazłam wzmiankę o obserwacjach lornetką 10x70 „z ręki”, pod niebem 6 mag i na równoleżniku ok. 42° N – podobno gromada była ledwo dostrzegalna. Sama z 43° N widziałam ten obiekt przez APM 25x100, niestety nie miałam ze sobą Nikona 10x50 (rozkolimował się biedaczek ) Przy większych aperturach, rzędu 12 cali, możemy pokusić się nie tylko o parkę NGC 6441 – G Scorpii, ale także o dostrzeżenie Haro 1-36. Trafiłam na bardzo ładny opis tego obiektu z Dobsona 305/1500 z okolic hiszpańskiej Grenady, wzbogacony w dodatku pięknym szkicem: Źródło: https://elnidodelastronomo.com/2017/10/17/exotico-triplete-en-escorpio-ngc-6441-haro-1-36/ Z drugiej strony, pod afrykańskim niebem Lukost obserwował ją w Fujinonie 10x50 oraz 12-calowym newtonie, o czym opowie nam poniżej. Zatem jeśli następnym razem udasz się w podróż do ciepłych krajów, weź ze sobą choćby lornetkę, a potem spróbuj i daj znać jak poszło! *Dwunastostopniowy system klasyfikacji gromad kulistych powstały w oparciu o ich strukturę wewnętrzną i opisywany cyframi rzymskimi od I do XII, gdzie I oznacza największe zagęszczenie gwiazd w kierunku centrum, a XII niemal całkowity brak ich koncentracji.
  2. O uwiecznieniu tego obiektu marzyłem od 6 lat, odkąd pierwszy raz go zobaczyłem. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia w tej idealnej harmonii kolorowych mgławic refleksyjnych i emisyjnych, okraszonych ciemnymi pyłami z dodatkiem gromad kulistych. Wszystkie możliwe obiekty z wyjątkiem galaktyk w jednym miejscu. W końcu udało mi się skompletować odpowiedni sprzęt, oraz znaleźć się we właściwym miejscu i właściwym czasie na zlocie w Bieszczadach Przejrzystość powietrza tej nocy była idealna, mimo zagrażającego pyłu znad Sahary. Niestety wschodzący Księżyc znacznie ograniczył czas akwizycji, ale i tak efekt wyszedł (moim zdaniem) fenomenalny. Zupełnie nie spodziewałem się takiego efektu przy zaledwie 40 min materiału z Polski. Nikon D750 mod + Samyang 135 + iOptron SkyTracker Pro 20 x 2 min, f/2.5, ISO800
  3. To jest tak "magiczny" gwiazdozbiór że ile razy bym go nie robił tyle razy wciąga mnie ponownie Wersja z pamiątkowym Saturnem. Canon 5D, 135mm, ~2h
  4. Obecnie mieszkam na około pięćdziesiątym pierwszym stopniu szerokości geograficznej północnej i jak na razie nie zanosi się na żadną zmianę w tej kwestii. Niestety, nader rzadko bywam „niżej” a do tego z lornetką i w czasie dobrej pogody – prawie nigdy. I właśnie w takie noce jak ta z 19/20 czerwca, moja lokalizacja szczególnie doskwiera. Na przykład, możliwość obserwacji konstelacji Skorpiona z mojej najczęściej wybieranej miejscówki kończy się na wysokości gwiazdy epsilon Scorpii. Na domiar złego, ostatniej nocy przekonałem się, że las na niby-niewielkim wzniesieniu też potrafi coś uciąć z tak cennych tutaj stopni. Rys.1. Mój teoretyczny widok na gwiazdozbiórSkorpiona. W rzeczywistości epsilon Scorpii wędrowała momentami pomiędzy drzewami.[1] Antares, czyli alfa Scorpii bez wątpienia przykuwa uwagę, a niebawem (mam tu na myśli kosmiczną skalę!) może być jeszcze efektowniej. Szacuje się, że ten czerwony nadolbrzym zakończy swój gwiezdny żywot jako supernowa, a stanie się to w okresie mniej więcej od: dziś wieczór - do: za milion lat…[2]. Aktualnie, nieco bardziej może rzucać się w oczy pobliski Saturn, ale kolor i jasność Antaresa są bez wątpienia nadal łatwym drogowskazem do innych obiektów. A co do Saturna, to widziałem go tej nocy przepięknie, z bardzo wyraźnie oddzielonym pierścieniem i jednym z jego księżyców – Tytanem. Bywały tylko krótkie chwile kiedy obraz się rozmywał tworząc żółtawego kleksa. Użytkownicy większych instrumentów mogą się pokusić o próbę separacji gwiazdy o jasności 6,5mag oddalonej o 2,4” od Antaresa. Ja z moją lornetką 20x80 nie mam tam czego szukać. Inna, rzadko używana, i wywodząca się z języka staroarabskiego, nazwa tej gwiazdy to Calbalakrab, co oznacza „Serce Skorpiona”. Według greckiego mitu, Skorpion po zabiciu Oriona został przeniesiony ze wspomnianym myśliwym na nieboskłon, lecz bogowie ulokowali ich po przeciwnych stronach Drogi Mlecznej – tak aby już nigdy nie mogli się spotkać[3]. Ładną i łatwą do rozdzielenia lornetką, gwiazdą podwójną jest ni Scorpii. Tak naprawdę jest to układ 4 gwiazd[3], ale ja widziałem tylko 2 z nich. W odległości 41,4” od gwiazdy o jasności 4,0mag, dostrzegłem bez problemu drugą, gdzieś na godzinie 1, której jasność wynosi 6,2mag [3]. Próba rozdzielenia beta Skorpii (2,9/5,1mag, 13,7”), przyniosła natomiast rezultat nazbyt wątpliwy aby się nim tu pochwalić. Około 1,5o w kierunku zachodnim od Antaresa, można od razu zobaczyć bardzo ciekawy temat nawet dla lornetki – M4. Ta gromada kulista jest szczególna przynajmniej z kilku powodów: jest nam najbliższym tego typu obiektem (jej odległość od Ziemi wynosi ok. 5640 lat świetlnych)[2], jest naprawdę łatwa do zobaczenia (5,6 mag) a przy tym duża (22,8’) [4]. Ponadto, jest to jedyna gromada kulista, w której Charles Messier wydzielił pojedyncze gwiazdy. Udało mu się tego ponoć dokonać w łańcuchu jaśniejszych słońc przecinających gromadę prawie na pół w kierunku N-S. Wspomniane gwiazdy mają jasność ok. 11mag. [2] Nie liczyłem na „rozbicie” gromady moją lornetką, ale chwilami chyba widziałem jaśniejsze pionowe pojaśnienie na tle reszty obiektu. Nie jestem pewien i wolę być ostrożny. Oczy, niejako same, dodają czasami jakieś detale, jeśli wiemy że „tam może być coś więcej”. Sama gromada jest naprawdę duża i porównywalna wielkością z M13 w Herkulesie. Tutaj nie mogę się powstrzymać od małej dygresji; widziałem kilka tygodni temu M13 pod przyzwoitym niebem w 22” – napiszę tylko, że efekt wnikania do środka gromady wywołał u mnie pewnego rodzaju szok trwający do dziś… M4 jest sklasyfikowana jako IX pod względem stopnia skoncentrowania gwiazd w kierunku centrum gromady[4] (skoncentrowania maleje od I do XII) i rzeczywiście, na pewno jest mniejsze niż dla M13 (V), której jądro jest po prostu jaśniejsze. Podsumowując, M4 wyglądała trochę jak śnieżna kula z dość rozmytymi brzegami i (chyba ?) wspomnianym pojaśnieneim. I to jest, wraz z „Sercem Skorpiona” bardzo ładny widok – naprawdę niemal identyczny z poniższym szkicem. Rys.2. Antares (po lewej) oraz M4 – widok przez lornetkę 15x70.[5] Kolejnym obiektem, była M80, czyli znów gromada kulista. Jest ona zdecydowanie słabsza od poprzedniej, ale jednak ciągle łatwa do zobaczenia w lornecie. Nie miałem wątpliwości, że patrzę na gromadę kulistą, ale określenie jej dokładniejszych cech jest na pewno trudne w tak małym powiększeniu. Mając jednak w pamięci (i podorędziu) M4 pokuszę się o twierdzenie, iż jest ona – jakby to ująć? „mniej mgławicowa” od poprzedniczki a bardziej skontrastowana w stosunku do tła nieba. Takie odczucie może być, jak sądzę, spowodowane tym, że M80 wykazuje silną koncentrację w kierunku środka – II stopień. To, że jest mniejsza (5,1’) i słabsza (7,3mag) nie ulega wątpliwości.[4] Następnie, odszukałem gromadę gwiazd oznaczoną jako M6, określaną też mianem „Motyl”. Rzeczywiście, widać pewną symetrię w ułożeniu gwiazd, co chyba jest tłumaczeniem tego, jednak luźnego, skojarzenia z owadem. Od razu dostrzegłem około tuzina gwiazd i po wpatrywaniu się dłużej i zerkając mogłem bez problemu wyodrębnić około drugie tyle. Bardzo ładna gromadka. Z obserwacji kolejnego obiektu cieszę się podwójnie. Po pierwsze, ponieważ to najniżej położona eMka a więc reszta listy Messiera jest do zobaczenia z miejsca moich obserwacji (chodzi mi nie tylko o szerokość geograficzną ale także o to, że nie muszę szukać innej miejscówki w mojej okolicy). A po drugie, jest to naprawdę piękna gromada otwarta. Widziałem ją już naprawdę nisko nad horyzontem. Ponadto, w kierunku południowym mam lekkie wzniesienie i jeszcze las, co ma też swoje dobre strony, ponieważ przysłania trochę łunę od Kielc. M7 zajmuje około 1,5o i jest bardzo wdzięcznym obiektem dla lornetki. Zdołałem doliczyć się 16 jaśniejszych gwiazd (widocznych bezpośrednio) i sądzę że ponad drugie tyle można wyłuskać zerkając. Niektóre gwiazdy układały mi się w kilka linii, które czasem się przecinały. Obiekt zyskiwał dodatkowy urok, w wyniku „ocierania „ się o szczyty drzew. Niektóre gwiazdy gwałtownie znikały, by już po chwili rozjaśnieć na nowo w trochę innym miejscu. Rys.3. M7 – widok przez lornetkę 15x70.[6] Widok bardzo bliki temu co widziałem. I na tym wypada mi zakończyć relację. Tyle i aż tyle. Była prawie godzina 2.00 kiedy rozmontowywałem żurawia. Miałem jeszcze w planach inne fragmenty nieba, ale zmęczenie wygrało i po nieco ponad półtorej godzinie od rozpoczęcia obserwacji byłem już w domu. Coraz bardziej doceniam poręczność lornetek. /G. [1] Stellarium [2] Rony De Laet, „The Casual Sky Observer’s Guide. Stargazing with Binoculars and Small teleskopes”, Springer-Verlaq New York Inc. 2012. [3] Joachim Herrmann, “Gwiazdy” Bertelsmann Media Sp. Z o.o. Warszawa 1998. [4] Marek Substyk, „Atlas Nieba 2000.0” Astro CD, Sylwia Substyk, Chorzów 2012. [5] http://rodelaet.xtreemhost.com/Sketch_M4_bino.html [6] http://rodelaet.xtreemhost.com/Sketch_M7_bino.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)