Skocz do zawartości

Wenus i Jowisz w dzień.


Gość MaciekM

Rekomendowane odpowiedzi

Gość MaciekM

Witam!

Dzisiaj (tzn. już wczoraj) miałem niezła przejrzystość powietrza. Postanowiłem więc zapolować na dwie planety które są już stosunkowo blisko Słońca, czyli Wenus i Jowisza. Obserwacje zacząłem ok. 14:30. Wenus w tym czasie znajdowała się w elongacji ok. 45 stopni. Jowisz natomiast w elongacji 25 stopni. Obserwacje zacząłem od odnalezienia na dziennym niebie Wenus. Słońce w tym czasie znajdowało się ok. 42 stopnie nad horyzontem. Dostrzeżenie w tym czasie Wenus gołym okiem wydawałoby się niemożliwe. Mając przy sobie laptopa, uruchomiłem GUIDE8. Sprawdziłem różnice odległości w azymucie i wysokości po między Słońcem a Wenus i odmierzając za pomocą dłoni odległości ustawiłem mniej więcej teleskop. W wyciągu umieściłem okular 17mm co dawało mi FOV=ok.1st.  Powoli przeszukiwałem niebo, ok 20minut zajęło mi odnalezienie samej Wenus. Ku mojemu zaskoczeniu planeta ta, w okularze przy tak jasnym tle nieba była bardzo wyraźnie widoczna, ze względu na nie najlepszy seeing, wskutek falowania powietrza widać było nawet "aberracje atmosferyczną". Co ciekawe, patrząc wzdłuż krawędzi skrzyni mocowania tuby teleskopu, Wenus gołym okiem była bardzo dobrze widoczna, była obiektem wręcz "oczywistym", jednak gdy odwróciło się wzrok jej odnalezienie było nie lada wyczynem. Doszedłem do wniosku, że odnalezienie Wenus na błękitnym niebie utrudnia bardziej od jasności nieba, akomodacja oka (tj. ogniskowanie), oko na "pustym niebie niema punktów odniesienia na których mogło by się "wyostrzyć", dobrym sposobem na to jest popatrzenie przez dłuższą chwilę na odległe obiekty znajdujące się na horyzoncie i gwałtowne przeniesienie wzroku na okolice w których znajduje się planeta. Gdy patrzyłem już na Wenus była w okolicach maksimum swojej wysokości. Górowanie Wenus przypadało na 15:31, wtedy nadal ją obserwowałem. W między czasie z filtru polaryzacyjnego z matrycy LCD wykonałem prowizoryczny filtr nastawczy. Dzięki niemu udało mi się podnieść kontrast miedzy planetą a jasnym tłem nieba, dodatkowo zauważyłem znaczne zmniejszenie wpływu seeingu na obraz w teleskopie. Prawdopodobnie ze względu na zredukowanie światła załamanego i rozproszonego pochodzącego od planety wraz z światłem tła nieba. Udało mi się prawdopodobnie zauważyć struktury w atmosferze planety, jednak tej obserwacji nie jestem do końca pewny. Po pewnym czasie, czyli ok. 15:50 zdecydowałem się na odnalezienie Jowisza, nie wierzyłem do końca w powodzenie jego odnalezienia, zwłaszcza, że już sporych kłopotów przysporzyła mi Wenus znajdująca się ok. 63 stopnie nad horyzontem, która miała ok. -4.4mag jasności (Jowisz w tym czasie świecił blaskiem -2mag) i była o ok. 20* dalej od Słońca. Na niedomiar złego wysiadła mi bateria w laptopie, przez co nie mogłem sprawdzić różnicy w wysokości i azymucie pomiędzy Słońcem czy też Wenus a Jowiszem. Na szczęście na telefonie posiadam program typu planetarium i mogłem mniej więcej wyznaczyć powyższe różnice odległości. Z marnym przekonaniem zacząłem odmierzać za pomocą wyciągniętej dłoni odległości na niebie. Nagle zauważyłem jakby punkcik, myślałem wtedy... "to musi być Jowisz", skierowałem tam teleskop... i nic. Wzrok zaczął mi płatać figle i pośród różnych mroczków, plamek i innych artefaktów znalazł się jakiś jasny punkcik (prawie jak hot pixel  ;D ;D ;D). Co ciekawe zacząłem przeszukiwać owy rejon i... po dwóch, może trzech minutach UDAŁO SIĘ! Odnalazłem Jowisza. Patrząc już na niego byłem pewny że nie mogłem go dostrzec gołym okiem. Prezentował się jako szara kulka z widocznym, ciemniejszym pasem południowym i dużo słabiej widocznymi zarysami innych pasów. Jowisz w tym czasie znajdował się ok. 55* nad horyzontem.

Polecam takie dzienne polowania na planety. Już dzisiaj spróbuje zapolować w dzień na Merkurego (0.9mag) i Marsa (-0.5mag).

Podczas sesji udało mi się wykonać kilka prymitywnych zdjęć Wenus, aparatem w telefonie w projekcji afokalnej. Jak sprawdzę na komputerze co z tego wyszło to może wrzucę.

Pozdrawiam!

MaciekM

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa relacja. Obserwacje Wenus za dnia to trudne choc nie niemozlíwe zadanie. Jesli chodzi o Jowisza to juz hardcore, wiem bo tez udalo mi sie dwa razy taka obserwacje przeprowadzic :-). Co do innych planet to probowalem z Marsem niestety bez skutku. Aby ulatwic sobie odnalezienia planety moze warto robic to w dniu koniunkcji z Ksiezycem, mamy wtedy pozadny punkt odniesienia a np Mars znajduje sie 3st od Ksiezyca. Gratuluje udanej obserwacji i czekam na kolejna probe z Marsem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 lata później...

Nie wiem dlaczego przez w ciągu ostatnich 20 lat moich astroobserwacji nie spróbowałem dostrzec Wenus w środku dnia. Chyba podświadomie uważałem, że to ekstremalnie trudne i czasochłonne. Do tej pory moim "rekordem" były obserwacje Wenus i Jowisza, gdy były w kilkustopniowej koniunkcji z Księżycem około pół godziny przed zachodem Słońca.

 

Tak było do wczoraj.

 

Wczoraj od 14.00 oglądałem sobie podręczną lornetką 8x30 samoloty na przelotówkach wykorzystując piękne ciemnobłękitne niebo po przejściu frontu. Śledząc jeden z samolotów zobaczyłem w polu widzenia jasny, biały punkcik. Pomyślałem, że to pewnie jakiś balon uciekł dziecku podczas niedzielnego festynu. Jednak gdy po przelocie samolotu ponownie skierowałem lornetkę w ten rejon nieba "biały ucieknięty balonik" trwał nieruchomo na swojej pozycji. ^-^ Chwila zastanowienia, spojrzenie na pozycję Słońca i Księżyca, i olśnienie - przecież teraz, w tym miejscu powinna być Wenus! 8) A teraz najciekawsze: odkładam lornetkę, patrzę gołym okiem w to samo miejsce i wyraźnie widzę bardzo jasny gwiazdopodobny punkt, wyraźnie odcinający się od ciemnobłękitnego nieba. :) Jasność powierzchniowa - dużo większa niż Księżyca w dzień - pozwala mi na bezproblemową lokalizację Wenus po pół godziny, po godzinie i za każdym następnym razem; jest to świetne uczucie - mieć świadomość patrzenia w środku dnia na planetę, kojarzoną jedynie z zapadającym zmrokiem lub świtem. Wieczorem wkleję pamiątkową fotkę z 300mm. Szkoda tylko, że nie miałem przy sobie niczego z większym powiększeniem, chociaż lornetki 25x... Szkoda też, że nie sprawdziłem wcześniej na Stellarium pozycji Jowisza, który był o kilka stopni przed Księżycem i prawdopodobnie też udałoby się go zlokalizować i w lornetkce i gołym okiem. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. ::)

  • Like 8
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka razy próbowałem strzelić Jowisza gołym okiem, ale bezskutecznie. Lornetką owszem, ale niestety choćbym nie wiem jak się starał nigdy nie udało mi się dostrzec go gołym okiem. Pomijam sytuacje przy Słońcu 2-3 stopnie nad horyzontem, wtedy już jest łatwiej, ale wiem, że ludziom się udawało w środku dnia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj były super warunki w dzień.

Ja dwa razy przy okazji fotografowania samolotów na wysokościach przelotowych zarejestrowałem przy samolocie gwiazdę. Nawet raz sprawdziłem i to była chyba Wega. Drugiej nie sprawdzałem, ale poszukam tych zdjęć i opiszę. Oczywiście gołym okiem nic nie dostrzegłem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam, warunki w niedzielę były rewelacyjne, uprawiając lornetką spotting też złapałem nieruchomy, świecący obiekt, widoczny tylko w lornetce. Prawdopodobnie Wenus. Nie wiedziałem, że to możliwe

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak będziecie mieli dobre i przejrzyste niebo, a obok Jowisza będzie znajdował się Księżyc, spróbujcie dostrzec go gołym okiem. Jakiś czas temu, koło pół godziny przed zachodem Słońca widziałem go, kiedy miał jedynie -1.7 mag. Znajdował się wtedy obok Aldebarana, którego też bez problemu dostrzegłem... przez lornetkę :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie później...

Praktycznie przez cały ubiegły tydzień udawało mi się dzień w dzień obserwować Wenus w ciągu dnia. Od poniedziałku do czwartku ze względu na przeciętną przejrzystość jedynie przez lornetki, natomiast w piątek i sobotę przy bezchmurnym niebie, również bez najmniejszego problemu gołym okiem.

W sobotę już w lornetce przy powiększeniu 25x widać było malutki "półksiężyc" z dobrym kontrastem i aberracjami dużo słabszymi niż w nocy, natomiast w teleskopie przy powiększeniu 256x obraz był tak stabilny, że udało mi się nabrać kuzyna, wmawiając mu, że patrzy na Księżyc...

Tylko Jowisza nie potrafiłem namierzyć w ciągu dnia - świeci jednak dużo słabiej i brakuje Łysego w pobliżu jako punktu odniesienia.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 miesiące później...
  • 8 miesięcy później...

Dzisiaj jest dobra okazja żeby spróbować "upolować" Jowisza w dzień.

Dlaczego?

 

Ponieważ znajduje się w odległości tylko 1 stopnia od Księżyca. Więc mamy doskonały punkt odniesienia do poszukiwań.

Można próbować już po godzinie 14 kiedy Księżyc wzniesie się na ponad 20 stopni nad horyzontem.

Jest to też dobra okazja na wykonanie kilku avików dziennych w być może w lepszych warunkach seeingowych :)

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jest - widoczny bez problemu. Tylko trzeba go zauważyć na dość jasnym tle i potem już sam rzuca się w oczy.

Obserwacja zaliczona o 15:40 przy wysokości 33 stopnie nad horyzontem. Jasność około -2mag

Obserwowałem lornetką 10x50

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaliczony w SM 15X70 . Godzina 17.45. Teraz jest jeszcze na północnym wschodzie od Księżyca ,  a nie jak jest napisane w Astronomii  na północnym zachodzie. Ale mniemam, że ciąg dalszy przede mną ...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widziałem przed chwilą w "dalekohledzie" 8x30 (... i być może przez chwilę gołym okiem ???) :) Jupek jest na pn-wsch od Księżyca, ale już w odległości około 3 jego tarcz, czyli 1,5 stopnia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaobserwowany o 18:15, zarówno przez Vortex Raptor 8.5x32 jak i przez nikonowy ATM 2x53, choć tu już trzeba się było trochę wytężyć i poświęcić momencik na znalezienie planety. A W ED 80 przez zooma ładnie widoczne dwa paseczki na Jowiszu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 rok później...

Podłączę się pod ten wątek bo mam pytanie. Wstaję przed 4 rano do pracy i zawsze wcześniej wychodzę z psem i o tej porze jest jeszcze ciemno i na wschodzi jest Wenus bardzo mocno odbija światło i wydaję mi się że jest bardzo blisko, czy Wenus faktycznie jest teraz tak blisko, czy się mylę ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.