Skocz do zawartości
GabrielS

Dziwny latający zbiór na niebie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam pytanie czy ktoś jeszcze zaobserwował dnia 12 maja 2018r około godziny 22 zbiór tak na oko 50 czegoś coś zaczęło lecieć w jedna stronę pojawiło się z nikad i po chwili zniklo. Wyglądało to jakby gwiazdy sie zebrały w jeden zbiór i zaczęły lecieć prosto pic lini. Nie jestem nawet amatorem a pisze żeby się czegoś dowiedzieć bo nie powiem zainteresowało mnie to 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pokarz zdjęcie.

Ewentualnie zrób szkic tego obiektu na trzech rysunkach (początek, środek i koniec).

Dokładna data co do minuty i najlepsze lokalizacja na tle gwiazdozbioru. Do dzieła.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam wstałem właściwie chwilę temu i przypomniało mi się co widziałem wczoraj wieczorem po wygooglowaniu trafiłem na ten temat zresztą świeżutki. Wygląda na to że widzieliśmy to samo zjawisko data się zgadza, opis również. Niestety nie odpowiem ci bo sam nie mam pojęcia co to było ale faktycznie też to widziałem Zresztą ja i kilku moich znajomych i sam jestem ciekaw co to było

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pozwolisz że wyręcze kolegę który założył temat szczerze mówiąc niewiele jest to do rysowania to wyglądało dokładnie tak jakby gęsty gwiazdozbiór leciał wszystkie obiekty świeciły prawie z taką samą mocą i poruszały się z tą samą prędkością lub bardzo zbliżoną

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Obstawiałbym chińskie lampiony. W soboty jest dużo wesel, na niektórych mają takie atrakcje. Więc wylatuje dużo sztuk lampionów w zbliżonym czasie. 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jaki kolor miały te obiekty? Jeśli pomarańczowate, to zapewne coś z lampionami, tak jak mówi DarX86 (wesele?)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, libmar96 napisał:

 Jeśli pomarańczowate, to zapewne coś z lampionami, tak jak mówi DarX86 (wesele?)

E, nie znacie nowych trendów kolorystycznych lampionów. U mnie nad morzem latają: czerwone, niebieskie i blado pomarańczowe - białe :) A zapuszczane są na najróżniejsze okazje. Można je jak jest ciepło nabyć na promenadzie i o dwudziestej drugiej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nawet jeśli byłyby w kolorze tęczy to napewno nie były lampiony. Wiem że teraz jedyne co pozostaje to spekulacje ale wierzcie mi na banały typu że to mogą być lampiony, samoloty, spadające gwiazdy, sami wpadliśmy jeszcze podczas obserwacji i odrazu takie możliwości wykluczyliśmy.  Żałuję że nie mam żadnego filmu chociaż pewnie późną nocą na ciemnym niebie byłby beznadziejnej jakości.  To były światła wielkości gwiazd widzianych z ziemi z resztą również takiego samego rozmiaru i barwy.  Właściwie z tego co pamiętam to do złudzenia przypominały gwiazdy.  Jednak najpewniej były dużo bliżej bo można było zauważyć ich wyraźny lot. Z naszej perspektywy OD lewej do prawej jak również ewidentny zwrot bo w pewnym momencie nie leciały już od lewej do prawej tylko były coraz mniejsze prawdopodobnie zaczęły się oddalać.  Nie ma mowy o lampionach. To było zbyt zsynchronizowane. Rowniuteńko zachowane odległości podczas lotu minimalne zbliżenia i oddalenia pomiędzy obiektami o ile w ogóle. Nie mam pewności czy wyobraźnia nie płata mi figla więc nie będę się rozdrabniał bo być może niektóre rzeczy mój mózg dodał po fakcie ale najprościej mówiąc jakbym to opisał to moim zdaniem wyglądało jak gęsty gwiazdozbiór który leci w całości zachowując proporcje i odległości względem siebie.  Wyobraźcie sobie np że patrzycie na Oriona czy cokolwiek innego i on zaczyna lecieć. W całości!!! I nie mówię o tym że to było podobne do czegoś takiego.  Moim zdaniem to właśnie tak wyglądało dokladnie. Jak gęsty przemieszczający się gwiazdozbiór.  Dokładnie tak. Spójrzcie w niebo wybierzcie grupę gwiazd i wyobraźcie sobie że wszystkie gwiazdy lecą jak gdyby były jednym obiektem.  Tak to pamiętam i nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego. Jedyne co mi przychodzi do głowy to lot helikoptera.  Z możliwością trzymania odległości pomiędzy sobą. Zawisniecia w powietrzu wzajemnej synchronizacji z tym że te światła nie wyglądały jak lecący helikopter, również nie było nic słychać.  A była to spora grupa naprawdę spora. Kilkanaście to jest dolny próg ale myślę że wcale nie wyolbrzymie jeśli postawię na kilkadziesiąt.  Lecący gwiazdozbiór dokładnie tak to wyglądało. Może autor tematu powróci i rzuci jeszcze jakieś światło.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego lampiony nie mogłyby lecieć równo,  pchane jednym powiewem wiatru jak falą która niesie?A miały tańczyć jak muchy wokół...? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Lampiony gdy są wysoko dla obserwatora tworzą dość mocno nie zmienny szyk (nie wiem jak to dokładniej określić),lecą równiutko w jednym kierunku,takie kiedyś widziałem.

Byłem światkiem podobnego zjawiska jak wyżej opisujecie,na szczęście podczas obserwacji więc spojrzenie przez teleskop (powiększenie chyba? 140X ) natychmiast wyjaśniło że są to lampiony.Wyglądały gołym okiem jak gwiazdy jednej barwy  mimo że w powiększeniu przez teleskop było wyraźnie widać że poszczególne sztuki  są żółte,inne jakby niebieskie.Leciały niczym eskadra,równiutko,stała prędkość każdego z nich,od eskadry czy klucza rozróżniała je nieregularność rozmieszczenia i spora ilość.Wyglądały bardziej jak rozległa gromada otwarta.Te"moje" nie zmieniały kierunku,ale pewnie ludzie zajmujący się awiacją,spadochroniarstwem,czy klimatem i pogodą mogli by co nieco powiedzieć jak zachowują się prądy czy masy powietrza wysoko nad naszymi głowami,tym samym tłumacząc zmiany kierunku itp.

Teoretycznie ciekawe jest ile taki mały balon na ciepłe powietrze (lampion) jest w stanie się wzbić nad poziom morza czy względnie gruntu,do balonu strarosferycznego choćby z zasady sporo mu brak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja stawiam na jakiś laser strzelający w niebo z pobliskiej dyskoteki lub innej zabawy. Gdzieś już widziałem coś podobnego może nie identycznego.
Sam mam przystawkę do zielonego lasera która rozprasza promień na setki małych punktów. Zresztą chyba wszyscy mają :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze chwilę temu byłbym skłonny mocno się kłócić, ale po tym co napisał Marianowski hmm... Może faktycznie. W sumie "objawy się zgadzają "  trochę szkoda że to jednak nie jakieś niesamowite zjawisko tylko zwykle lampki. :( 

 

 

Jacek 2 . Laser to już na milion procent nie przecież nie stworzysz obrazu na gołym niebie. Chyba że jakiś hologram czy coś. 

 

A tak przy okazji pozwolę sobie opisać jeszcze jedno zjawisko które zauważyłem kilka dni wcześniej.  Może to ktoś też mi wytłumaczy zaznajomiony z tematem.  

czasem wieczorami sobie biegam A że nie lubię ludzi to uciekam w najgorsze zadupia. Biegam gdzieś na obrzeżach miasta itp. Nad jeziorem gdzieś przy polach i pewnego dnia. Zauważyłem na niebie wybuch koło godz 22. Silny błysk Pomyślałem sobie że mi się przewidziało, ale kilka sekund później pojawił się kolejny w tym samym miejscu. Pomyślałem więc że światło samolotu, ale musi być zajebiscie mocne.  Nastąpił też kolejny wybuch. Taki sam ale kawałek w prawo od poprzedniego (kawałek z mojej perspektywy nie wiem jak to bylo wysoko) A później kolejny ale już z lewej strony.  Chwile później pojawiło się kilka nastepnych gdy spojrzałem na niebo już w innym kierunku. A jeden wybuch był taki że wyglądał jakby coś się dopalalo.  Błysk taki jak wszystkie poprzednie ale po chwili w dół leciały 3 elementy jakby coś się wypalało.  I faktycznie było wtedy słychać samoloty. Czy ktoś może wie co się odpierdala nad moją głową? Widziałem to zjawisko też jakiś czas później ale już nie miałem takich warunków i widziałem tylko dwa błysku. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie zapomnę jak wieczorem jadłem kolację, gdy z dworu wparował tato, że na niebie coś leci i żebym szybko wyszedł bo "coś leci!". Wychodzę, a tu rodzina i sąsiedzi aferują się, że UFO leci! Patrzę a po niebie suną sobie trzy pomarańczowe lampiony i mówię "eee dajcie spokój, jutro takie kupimy i też w konia kogoś zrobimy". Nadal jednak nie mogę wyjść z podziwu jak ludzie na siłę doszukują się nieracjonalnych rozwiązań na zagadki, które widzą na niebie. Wiadomo, że w internecie jest trochę wyznawców kosmitów i że z nimi nawet nie da się dyskutować więc nie ma sensu, ale często też zwykli ludzie coś sobie wmówią i też ciężko przetłumaczyć. Nad Bydgoszczą widziałem kiedyś w nocy jak wysoko na niebie jakieś samoloty wojskowe puszczały flary (nic nie było słychać). Doprawdy, wyglądało to niesamowicie. Samych samolotów oczywiście nie było widać na nocnym niebie, a więc jakby same iskry co chwila się pojawiały. W życiu nie przyszłoby mi do głowy jakieś nieracjonalne wyjaśnienie. Ot może C-130 np. coś testował, albo myśliwce. Tutaj na WZL-2 serwisują F-16, MIG-29, Su-22, Herkulesy... Widywałem też w życiu co potrafią zrobić światła dyskotekowe, gdy na pewnej wysokości nagle zaczyna się pozioma podstawa chmur. Lasery o różnych kształtach biją w niebo i nagle napotykają na podstawę chmur i wtedy rysują się na niej obrazy dawane przez te światła. Z daleka wygląda to naprawdę intrygująco i znów jestem w stanie zrozumieć, że ktoś kto rzadko ma styczność z obserwacjami nieba lub ktoś kto za dużo się naoglądał (o zgrozo) programów na Discovery mógłby sobie jakieś paranormalne lub nieracjonalne wyjaśnienia wysnuć.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niektóre ćwiczenia wojskowe lotnictwa myśliwskiego polegają na pozorowanej walce powietrznej z użyciem flar sygnalizacyjnych. Flary mogą być wyrzucane pojedynczo lub w dużych seriach, na różnych wysokościach. Posiadają jasny, żółto-pomarańczowy kolor i są widoczne z wielkich odległości. Ćwiczenia tego typu ostatnio były dość intensywnie wykonywane podczas nocnych lotów z baz lotniczych Mińsk Mazowiecki - Janów oraz Malbork, między innymi 7 maja, kiedy sam też je obserwowałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.05.2018 o 02:35, GabrielS napisał:

Witam mam pytanie czy ktoś jeszcze zaobserwował dnia 12 maja 2018r około godziny 22 zbiór tak na oko 50 czegoś coś zaczęło lecieć w jedna stronę pojawiło się z nikad i po chwili zniklo. 

Potwierdzam ten obiekt 12 maja koło 22 godziny. podczas obserwacji gwiazd zmiennych gołym okiem patrząc ten obiekt przemieszczał się od północnego wchodu w kierunku południowego zachodu. Ten obiekt był jak by zaokrąglony przezroczysty jak by skupisko czegoś nawet nie zdążyłem lornetka zobaczyć. na pewno to nie były gwiazdy ani balony ani meteory.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może to był jakiś pokaz synchronicznych lotów dronów? Na zachodzie stają się dość modne. Nawet na otwarcie IO w Korei był taki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, astrodamian27 napisał:

Potwierdzam ten obiekt 12 maja koło 22 godziny. podczas obserwacji gwiazd zmiennych gołym okiem patrząc ten obiekt przemieszczał się od północnego wchodu w kierunku południowego zachodu. Ten obiekt był jak by zaokrąglony przezroczysty jak by skupisko czegoś nawet nie zdążyłem lornetka zobaczyć. na pewno to nie były gwiazdy ani balony ani meteory.

No to niestety, na FA nie rozwiążemy problemu :( ;) , kolejne zadanie dla UFO hunters - zapewne wyjaśnienie mają lub znajdą alien2
Proponuję temat zamknąć.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może nie tyle dla UFO hunters co dla ornitologów ja stawiałbym na dzikie gęsi albo żurawie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Damianie Wiem że nie mówiłeś  moja odpowiedź była do Jacka  z cała pewnością były to ptaki , sam wielokrotnie je widziałem w takich okolicznościach, choć ornitologiem nie jestem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

:) No cóż. Mi więc nie przychodzi nic więcej do głowy. Nie sądzę, że były to ptaki, ponieważ jasno zostało napisane, że obiekty świeciły jak gwiazdy. Raczej ptaki w nocy nie świecą jak gwiazdy. Ostatecznie równie dobrze mogę napisać to co zawsze piszę w takich przypadkach: być może było to coś ciekawego na co nie wpadliśmy, a być może każdy w internecie może założyć konto i napisać cokolwiek nawet, że widział latające na miotłach krasnale. Nawet kiedyś chciałem zrobić taki eksperyment socjologiczny. Zarejestrować się na forum i opisać bardzo dokładnie, profesjonalnie (czas, miejsce, kierunek, wygląd itd. itd.) zjawisko którego racjonalnie nie idzie wyjaśnić i mieć bekę z ludzi... ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. ub kontynuować jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)