Skocz do zawartości

SW 130/900 - jakość okiem amatora


Oberst

Rekomendowane odpowiedzi

Zacznę od tego, że wybierając Sky-Watchera 130/900 byłem świadomy jego wad. Montaż średnio stabilny, jakość tuby też jakościowo miała być średnia, optyka nie miała być zachwycająca. Po zakupie dość szybko pojąłem, że ludzie z internetów mieli rację co do montażu (telepie się, że aż ręce momentami opadają), optycznie nie narzekałem, bo właściwie nie miałem styczności z lepszym sprzętem, więc nie rozpaczałem i oglądałem tym co miałem ;)

Niemniej może napiszę o co mi naprawdę chodzi. Jakiś czas temu okazało się, że teleskop nie wytrzymał remontu w domu i po którymś przeniesieniu totalnie się rozkolimował. Podciągnąłem rękawy i zaopatrzony w wiedzę z internetu wziąłem się do roboty. I to był moment, kiedy dotarło do mnie jak słabym jakościowo sprzętem jest ten wyrób SW. Zacznę od tego, że jedna ze śrub lustra głównego po pierwszej próbie wykręcenia wyrobiła się tak, że praktycznie ledwo ją wyciągnąłem (i od razu zastąpiłem śrubką z Castoramy na płaski śrubokręt) . Jak już wyciągnąłem lustro (w celu zrobienia kropki na środku, bo tej też brak oryginalnie) okazało się, że jedna z gumek się wzięła i odkleiła (btw, wyglądała tak, jakby nigdy kleju wcześniej nie widziała). To na szczęście pikuś, do zrobienia w minutę Kropelką ;) Jednak najlepsze czekało mnie na końcu. Śruba, która była odpowiedzialna za trzymanie lustra wtórnego zapiekła się tak, że nawet w snach nie wyobrażałem sobie, jak mógłbym ją wyciągnąć. Na szczęście okazało się, że wyciągnięcie krzyżaka należy do dużo prostszych zadań i wyżej wspomniane lusterko udało się wykręcić "od środka".

 

Kiedy już wszystko wydawało się idealnie skolimowane (swoją drogą, jak ktoś się zastanawia czy warto wykosztować się na kolimator laserowy to niech już się nie wygłupia i czym prędzej zamawia - jest wygodny, łatwy w obsłudze i nie wymaga żadnej większej wiedzy jeśli chodzi o pojmowanie optyki) wyszła kolejna wada, o której miałem pojęcie, ale dopiero przy pomocy lasera uświadomiłem sobie o skali tego farfocla. Kiedy po ustawieniu wiązki idealnie na środku zacząłem kręcić regulacją wyciągu okazało się, że kolimacja idzie w cholerę. Kiedy już miałem ochotę wyskoczyć z teleskopem przez okno (dobrze, że byłem na parterze swoją drogą) spróbowałem znaleźć sposób na tego klopsa. I znalazłem o dziwo. Przy kręceniu wyciągiem w jedną stronę wystarczy na samym końcu zrobić mikroruch w drugą i kolimacja wraca grzecznie na miejsce. Cuda i dziwy, proszę Państwa.

 

Nie wiem, może to ja miałem zwyczajnego pecha i trafił mi się taki niedoskonały egzemplarz, ale wydaje mi się, że jeśli kiedyś w przyszłości będę potrzebował większej tuby to porzucę reflektory Newtona i pójdę w refraktory ;)

 

No i jednocześnie pytam innych użytkowników tego Sky-Watchera. Rzeczywiście jest tak kiepsko jak u mnie czy jednak będziecie bronić tego modelu?
 

Sky-Watcher 130/900 EQ-2; okulary: 6mm 10mm 25mm; filtry kolorowe; Canon EOS 350D; Olympus DPS I 7x35

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No cóż, powtarzalność jakościowa chińskiej asrtoprodukcji jest dość niska i dużo zależy od konkretnego egzemplarza. To się tyczy nie tylko teleskopów, ale także okularów, nasadek no i lornetek oraz innych astrogratów. Pozdrawiam!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Oberst napisał:

Jednak najlepsze czekało mnie na końcu. Śruba, która była odpowiedzialna za trzymanie lustra wtórnego zapiekła się tak, że nawet w snach nie wyobrażałem sobie, jak mógłbym ją wyciągnąć. Na szczęście okazało się, że wyciągnięcie krzyżaka należy do dużo prostszych zadań i wyżej wspomniane lusterko udało się wykręcić "od środka".

 

Pierwsze trzeba poluzować trzy śruby kolimacyjne, bo to one trzymają a następnie odkręcić środkową ;)

Miałem 130/900 i 114/900, pomijając EQ-2 to dobrze wspominam oba teleskopy, jakość adekwatna do ceny.

90/900 EQ3-2, ATM: BinoNewton 150/750, 130/650 UL Truss, 70/700, 70/280

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, mcmaker napisał:

 

Pierwsze trzeba poluzować trzy śruby kolimacyjne, bo to one trzymają a następnie odkręcić środkową ;)

Miałem 130/900 i 114/900, pomijając EQ-2 to dobrze wspominam oba teleskopy, jakość adekwatna do ceny.

 

Człowiek całe życie się uczy. Chociaż wydaje mi się, że majstrowałem coś przy śrubkach kolimacyjnych a i tak główna była nie do ruszenia ;)

Sky-Watcher 130/900 EQ-2; okulary: 6mm 10mm 25mm; filtry kolorowe; Canon EOS 350D; Olympus DPS I 7x35

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 miesiące później...
W dniu 8.07.2018 o 13:16, Oberst napisał:

Zacznę od tego, że wybierając Sky-Watchera 130/900 byłem świadomy jego wad. Montaż średnio stabilny, jakość tuby też jakościowo miała być średnia, optyka nie miała być zachwycająca. Po zakupie dość szybko pojąłem, że ludzie z internetów mieli rację co do montażu (telepie się, że aż ręce momentami opadają), optycznie nie narzekałem, bo właściwie nie miałem styczności z lepszym sprzętem, więc nie rozpaczałem i oglądałem tym co miałem ;)

Niemniej może napiszę o co mi naprawdę chodzi. Jakiś czas temu okazało się, że teleskop nie wytrzymał remontu w domu i po którymś przeniesieniu totalnie się rozkolimował. Podciągnąłem rękawy i zaopatrzony w wiedzę z internetu wziąłem się do roboty. I to był moment, kiedy dotarło do mnie jak słabym jakościowo sprzętem jest ten wyrób SW. Zacznę od tego, że jedna ze śrub lustra głównego po pierwszej próbie wykręcenia wyrobiła się tak, że praktycznie ledwo ją wyciągnąłem (i od razu zastąpiłem śrubką z Castoramy na płaski śrubokręt) . Jak już wyciągnąłem lustro (w celu zrobienia kropki na środku, bo tej też brak oryginalnie) okazało się, że jedna z gumek się wzięła i odkleiła (btw, wyglądała tak, jakby nigdy kleju wcześniej nie widziała). To na szczęście pikuś, do zrobienia w minutę Kropelką ;) Jednak najlepsze czekało mnie na końcu. Śruba, która była odpowiedzialna za trzymanie lustra wtórnego zapiekła się tak, że nawet w snach nie wyobrażałem sobie, jak mógłbym ją wyciągnąć. Na szczęście okazało się, że wyciągnięcie krzyżaka należy do dużo prostszych zadań i wyżej wspomniane lusterko udało się wykręcić "od środka".

 

Kiedy już wszystko wydawało się idealnie skolimowane (swoją drogą, jak ktoś się zastanawia czy warto wykosztować się na kolimator laserowy to niech już się nie wygłupia i czym prędzej zamawia - jest wygodny, łatwy w obsłudze i nie wymaga żadnej większej wiedzy jeśli chodzi o pojmowanie optyki) wyszła kolejna wada, o której miałem pojęcie, ale dopiero przy pomocy lasera uświadomiłem sobie o skali tego farfocla. Kiedy po ustawieniu wiązki idealnie na środku zacząłem kręcić regulacją wyciągu okazało się, że kolimacja idzie w cholerę. Kiedy już miałem ochotę wyskoczyć z teleskopem przez okno (dobrze, że byłem na parterze swoją drogą) spróbowałem znaleźć sposób na tego klopsa. I znalazłem o dziwo. Przy kręceniu wyciągiem w jedną stronę wystarczy na samym końcu zrobić mikroruch w drugą i kolimacja wraca grzecznie na miejsce. Cuda i dziwy, proszę Państwa.

 

Nie wiem, może to ja miałem zwyczajnego pecha i trafił mi się taki niedoskonały egzemplarz, ale wydaje mi się, że jeśli kiedyś w przyszłości będę potrzebował większej tuby to porzucę reflektory Newtona i pójdę w refraktory ;)

 

No i jednocześnie pytam innych użytkowników tego Sky-Watchera. Rzeczywiście jest tak kiepsko jak u mnie czy jednak będziecie bronić tego modelu?
 

Temat trochę stary ale też podzielę się wrażeniami :)  Ja nim nie miałem żadnego problemu opisanego na innych forach :D  Jedyne czego nie robiłem to kolimacja ale jestem dobrej myśli ;) Co do drgań nie jest tak źle jak to ludzie opisują przynajmniej u mnie bo teleskop mimo odczuwalnego wiatru nie drgał no chyba że się go poruszyło ale i tak szybko wracał do stabilności  :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)