Skocz do zawartości
plitfyg

AZEQ6 - zlosliwa os DEC

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Cos dziwnego dzieje mi sie z osia DEC w montazu AZEQ6 i nie potrafie znalezc przyczyny problemow. Moze ktos z forumowiczow bedzie mial jakis pomysl odnosnie tego co moze byc nie tak, lub tego jak mozna problem zdiagnozowac. 

Montaz rozbieralem juz kilka razy, bez wiekszych problemow i czuje sie calkiem komfortowo kiedy to robie. Mozna wiec powiedziec, ze doswiadczenie mam juz niemale. Nie oznacza to jednak, ze nie moglem popelnic glupiego bledu. 

Co mnie niepokoi: 

- Backlash w osi DEC (lub przynajmniej tak to wyglada, choc ja mam wrazenie, ze jest to bardziej cos z gatunku "stiction" czyli "cos gdzies trzyma")

- Kiedy robie "Star Test" w PHD (dla nieuzywajacych PHD. Rozpoczynamy naswietlanie klatki, nastepnie PDH porusza montaze na wschod i zachod, nastepnie na polnoc i poludniu. W rezultacie, gwiazdki powinny naswietlic sie jako krzyzyki - cztery ramiona. W moim przypadku sa tylko trzy ramiona. Czyli os DEC poszla w kierunku polnocnym, ale wszystkie impulsy kture mialy ja przesunac do centrum i dalej na poludnie, zdolaly ja przesunac tylko w okolice centrum. W kazdytm razie taka jest moja robocza interpretacja
  
- Pomiar "Backlash" w PHD nigdy sie nie udaje. Os nigdy nie wraca na miejsce, dostaje jakis dziwny kompunikat. 

- W trakcie guidingu, os DEC odjezdza nagle w ktoras strone, aby nastepnie po dlugiej serii impulsow odbic w strone przeciwna. I tak sie husta przez czas jakis.  

Wszystko to wskazuje na backlasha, ale ....

- Nie czuc tego kiedy np. reka sprawdzam os DEC. Znaczy w przeszlosci mialem gorzej, ten luz byl o wiele wyrazniejszy. Co sklania mnie jednak ku podejrzeniu, ze cos gdzies trzyma. 

Pytanie tylko co i gdzie. Montaz AZEQ6 to w sumie prosta konstrukcja, gapie sie na niego jak przyslowiowa sroka w gnat i nic podejrzanego tam nie widze. 

Montaz zdaje sie pracowac normalnie przy wiekszych predkosciach (slewing etc),  dopiero te najmniejsze predkosci powoduja problemy. 

I teraz jedna konkretna rzecz, ktora mnie od wczoraj zastanawia. 


Kiedy os RA jest zablokowana, moge zlapac za pasek  (tak jak na filmiku ponizej) pociagnac i pomimo pewnego oporu, sobie poruszam osia RA w obie strony. Niec tu nie wyglada podejrzanie. Zupelnie inaczej to wyglada w przypadku DEC. Przede wszystkim poruszajac paskiem czuje ze jest tam obszar pewnego luzu. Widac na filmiku. Po stronie RA nie mam takiego problemu. Nawet delikatny ruch w kazda strone i mam wrazenie, ze os RA sie porusza.  

Na pierwszy rzut oka wyglada to tak, ze moze zebatka nie jest dobrze przymocowana do osi slimaka i "lata" tylko zebatka.  Tak jednak nie jest - sprawdzilem. . Po prostu cala os slimaka ma tyle luzu. W takiej jednak pozycji slimaka wzgledem slimacnzicy - jestem jednak w stanie zlapac za pasek i z pewnym wysilkiem (wiekszym niz w osi RA) poruszyc os DEC. 

Skoro jednak jest luz, to mysle sobie, ze warto podregulowac. Reguluje wiec odleglosc slimaka od slimacnzicy i luz owszem staje sie mniejszy i prawie znika, poza tym nic jeszcze nie zgrzyta przy kreceniu osia (wiec nie przedobrzylem z dociskiem slimaka do slimacznicy), ale w zasadzie nie mam teraz mozliwosci poruszenia osia przy pomocy paska. Jest strasznie, strasznie ciezko..Silnik przy duzej predkosci jest ciagle w stanie nia ruszac, ale przy malej predkosci ... no mam wrazenie, ze niewiele sie dzieje (gubienie klrokow? ) .  Kiedy zwolnie "hamulec" na osi DEC jesto wiele lepiej, krece sobie zebatka bez problemow. Zacisniecie "hamulca" sprawia problem.  

W ogole wyglada mi to troche tak jakby cala gora (tam gdzie mocujemy siodelko, tam gdzie widac na filmiku skale deklinacji) za mocno dociska do korpusu. Co wlasnie sprawia, ze strasznie trugno jest teraz nia "krecic". Nie da rany na przyklad poruszyz ta skala. Jest nie do ruszenia.  W osi RA, przy zacisnietym hamulcu, swobotnie ta skala mi sie rusza. Wyglada mi to wiec tak jak bym za mocna sciskal ten hamulec i ciagnal "gore" za mocno w strone korpusu. Tyle, ze wcale "na chama"  tego nie spiskam. W kazdym razie jak mam luzniej to mi osi nie trzyma. 


Wiec ogolnie nie wiem co jest grane. 

 

Marcin

 

P.S. Posta bede zamieszczal takze na sasiednim forum.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prawdopodobnie za bardzo skręciłeś oś DE ,poluzuj nakrętkę po łożyskiem.

Ewentualnie sprawdź czy nie zapomniałeś zamontować podkładek teflonowych. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jak Włodek pisze.

Wg mnie są tam dwa niezależne problemy - luz na ślimacznicy i za ciężko chodząca oś Dec. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)