Skocz do zawartości
bartulka

Aculon 7x35 vs Bushnell Legend M 8x42 - wrażenia z obserwacji

Rekomendowane odpowiedzi

Postanowiłem zastąpić Aculona 7x35 czymś lepszym optycznie, bo męczyła mnie już niestrość brzegowa i czułem, że potrzebuję nieco większego poweru, czyli 8x. Miało to być lekkie i tanie ze względu na duże ryzyko zniszczenia na spacerze z dziećmi i
Myślałem o Kowa 8x30. Lornetkę "docelową" miałem kupić sobie za rok, dwa. Przypadek sprawił, że docelową kupiłem teraz i po recenzjach, padło na Legend M 8x42 kosztująca w USA 160 USD (plus podatki stanowe). Aculon to około 70-80 USD.

Zanim przejdę do testu, to podzielę sie wrażeniami ogólnymi z samego tylko przejścia z powiększenia 7x i pola 9,3 st na 8x i pole 8,1st. Dla mnie to był strzał w "10". Jako początkujący, bardzo lubię czesać niebo i odkrywać samemu wszystko, aby potem w
Sky Safari potwierdzić co tam znalazłem i potem tam kierować teleskop.
8x42 wyłapuje wyraźnie więcej gwiazd i mgiełek. Pod niebem SQM 20.92  "odkryłem"  Caroline's Rose, czyli NGC7789 w Kasjopea. W 7x35 dostrzegłem ją tylko dlatego, iż wiedziałem, że tam jest, inaczej przeoczyłbym ją. Gromadka M34 w 7x35 jako słaba
mgiełka niewiadomo czego, w Legend już była rozpoznawalna jako gromada gwiazdek.
M33 w 7x35 także blada, łatwa do przeoczenia, w 8x42 wyraźniejsza, łatwiutka do złapania.
Jednak najpiękniej prezentowały się w 8x42 Chichotki, czy Mel 20. O większej ilości gwiazd i ich wyraźniejszej strukturze nie pomnę, bo to oczywiste. Jednak właśnie w polu 8 stopni prezentują wg mnie lepiej niż 9,3. Szczególnie Mel 20 swoimi proporcjami
wspaniale układa się w kadrze. Aculon ją lekko tłamsił rozmiarem i brakiem niektórych słabszych gwiazdek. W Legend pięknie urosła.
Kiedy już zgarniałem teleskop i spojrzałem na odchodne na wznoszącą się Woźnicę przez 8x42 i po oczach uderzyły mnie piękne 3 gromadki w kadrze: M37 M36 i M38. Złapałem porównawczo 7x35 i były słabiutkie, ledwo zaznaczały się, kiedy w Legend
było już widać ich jasny środek i rozmycie po brzegach. Cudo widok.
Ogólne skanowanie Drogi Mlecznej, to czysta przyjemność teraz. Dostrzegam znacznie więcej gwiazdek i ciekawe struktury mgiełek, czesto już umykające 7x35.
Po tych porównaniach widzę, że wybór 8x jest dla mnie idealny. Wciąż oferując szerokie pole i szczegółowość jednocześnie.
Plejady pewnie wyglądałyby lepiej w 10x50, ale już w 8x urzekały proporcjami i ilością gwiazd, bo w 7x35 niektórych gwiazdek już niedostrzegałem.
Jednym słowem miałem dobre przeczucie, że przejście na 8x będzie dla mnie idealne. 10x na pewno nie chcę. Następna w kolejności będzie coś około 22x85 lub 20x100.

Przejdźmy do testów porównawczych Aculon vs Legend. 
Legend M była opisywana tutaj https://www.birdforum.net/showthread.php?t=342002&page=3 ale także chwalona na forach astro.

Przywołam najważniejsze cytaty i porównania, które mnie do niej przekonały:

"Vanguard Endeavor ED 8x42 (399 USD na Amazon) - "Bushnell's are a tiny bit sharper, a tiny bit brighter, and have a noticeably wider FOV."
"A comparison with my Zeiss Terra HD 8x42 was the closest thing I have on hand. The Bushnell is better in several ways, being brighter, and the wider FOV, are impressive."
Zen-Ray ED3 8x42- " As C J noted, optical qualities of CA, glare, distortion, and center view appear the same. Both look to be optically the same other than a little difference in color balance and maybe some eye piece tweaking. The Bushnell looks to be
very close to neutral."

"This is my real surprise for a low cost bino, for some it may be a bit on the large and heavy side but the wide view, great contrast and color with good edge sharpness is very impressive... These are very bright also and handle glare well, and the sweet spot
is large."

"The sweet spot extended to around 80% of the field of view with a gentle fall off. Very slight chromatic aberration showed up in edge of the field of view in difficult situations like black twigs against a white cloud, and the image lacked just a little in brightness,
but I wouldn’t regard these as issues considering the price."


Jakość wykonania: 
Legend wygląda bardziej profesjonalnie i z lepszych materiałów, ale mechanicznie chodzą bardzo podobnie. Dałbym nawet lekkiego minusa Legend, bo pokrętło ostrości ma delikatny luz, kiedy cofam ostrość przód-tył. W dodatku pokrętło ostrości nie jest w
pozycji "wyjściowej" i trzeba podczas obserwacji cofnąć całą dłoń, aby zmienić ostrość. Tutaj duży plus dla Nikona, bo palce można trzymać cały czas na ostrosci, jeśli musimy ją zmieniać co chwila. Obudowa Nikona jest bardziej gumowata i nieco pewniej
trzyma ją się w dłoni i palce mniej marzną :)
Mocowanie na statyw: W Aculonie dostęp bez problemu. Legend ma bardzo blisko gwintu tubusy. Mojej aluminiowej przejściówki nie mogłem przymocować w normalnej pozycji- musiałem obrócić lornetkę do góry nogami :) Oglądało się normalnie, a pokrętło
ostrości od dołu także dawało wygodny dostęp.
Legend dodaje bardzo fajne klapki na obiektywy, ale trzeba uważać przy szybkim wyciąganiu z pokrowca, aby się nie zsuneły z tubusa. W każdym razie bardzo fajna sprawa.

Ergonomia trzymania i oglądania: 
To kompletnie inny układ geometrii i dużo zależy od indywidualnych preferencji. W Nikonie ręce trzymamy szeroko od siebie, ale blisko twarzy, a Legenda możemy złapać blisko i daleko (do 17cm od oczu), ale ręce są blisko siebie. Po godzinie porównań i
zmęczenia, okazało się, że wyraźnie lepiej mi leży Legend. Pomimo większego ciężaru Legend (685g vs 860g) ręce mniej bolały i mniej drgały. Mogłem uzyskać stabilniejszy obraz na 8x niż 7x. 
W dużej mierze, dzieki muszlom ocznym Legenda, które idealnie wchodzą w oczodoły i stanowią niejako dodatkową podporę względem wyciągniętych rąk. 
Muszle oczne Legenda, to klasa idalna dla mnie i trudno mi wyobrazić sobie lepsze. To twarda guma, ale idealnie wyprofilowana i bez żadnego ucisku idalnie przylega do oczu, dając miłe wtulenie się w lornetkę i jej obraz.
Do tej pory to Aculon miał najwygodniejsze, ale i tak stracił mocno pozycję. Pamiętam koszmarne gumy TS MX 15x70 i także przeciętne gumy Olympusa DPS I 10x50. DOT 8x56 ED już były lepsze, całkiem ok, ale nadal klasą wyżej był dla mnie Aculon.
Jednak Legend to bajka.


Pole widzenia i powiększenie:
Przejście z 7x na 8x jest naprawdę wyraźne, większe niż się spodziewałem i to jest to, czego szukałem.
Aculon 7x35 łapie na niebie 9,3 stopnia, a Legend deklaruje 8,1 stopnia i tyle mniej więcej jest. Zmierzone na gwiazdach z odstępem 8 stopni. Był jeszcze mały zapas, gdzie mogłem przesuwać lornetkę widząc je obie. Dokładniej już nie sprawdzałem. 
Z wyliczeń wyszło mi, że AFOV powinno być prawie takie samo (ok 60 stopni), ale jednak w Aculonie mam nieodparte wrażenie, że pole pozorne jest troszkę większe, ale bardzo niewiele.
Znalazłem małe zestawienie lornetek i ich pola i dorzuciłem kilka pozycji od siebie. To ciekawe, że ścisła czołówka ma stałe 426ft (142m/1000) i ten sam close focus. Czyżby te same szkła pod innymi szyldami ?

                                                         FOV at 1000yds    Focus    Eye-Relief
BUSHNELL 8X 42MM LEGEND M    426ft        6.5ft    18mm
Zen-Ray Zen ED3 8x42                   426ft        6.5ft
Celestron Granite 8x42                  426ft        6.5ft    17mm
Celestron TrailSeeker 8x42            426ft
Hawke Sapphire 8x42 ED               426ft        6.6ft    18mm
Eagle Optics ED Ranger 8x42         425ft        6.0ft    18mm
Minox BL 8x44 HD                        409ft        8.2ft    19.5mm
Vortex Diamondback 8x42          393ft
Celestron Nature DX 8x42            388ft        6.5ft    17.5mm
Vanguard Endeavor ED II 8x42    378ft        6.6ft    19.5mm
Kite Ibis 8x42                                378ft        4.6ft    17mm
Celestron 8x42 Nature                 369ft        9.2ft    18mm
Vortex Viper 8x42 HD                  347ft        5.1ft    20mm
Kowa BD 8x42                            330ft        6.5ft    18.3mm
Vanguard 8x42 Spirit ED            330ft        8.2ft    19mm


Diafragma: 
W Aculonie jest fajna, wyraźnie odcięta i ostra, natomiast Legend, to porażka niestety. Przy ER 18mm nie da się jej złapać na ostro bez czarnych mroczków (blackout-ów). Aby mroczki zniknęły, trzeba odsunąć oczy o 2-3mm, a wtedy diafragma rozmywa
się. Nie przeszkadza to w oglądaniu krajobrazów i czarnego nieba z gwiazdami, ale wkurza to przy obserwacji samolotów na jednolicie jasnym niebie. Widać wtedy to wielkie niestre koło, które mi osobiście zaburza komfort oglądania. To jest największy minus
optyczny Legend M.

Ostrość:
Pierwsze spojrzenie przez Legenda - za dnia, w pełnym słońcu - zwala z nóg. 
Już po kilku sekundach wiedziałem, że ta lornetka zostanie ze mną na długo, a Aculon pójdzie dzieciom na pożarcie;) 
Ma się wrażenie, że idealna ostrość wypelnia 70% pola, a reszta jest tylko lekko zmiękczona. Jedynie sam brzeg nieco deformuje obraz. Kiedy zacząłem wnikać głębiej okazuje się, że ostrość jest tylko do 60% pola i potem delikatnie spada. Przy 80%
niestrośc jest wyraźna, ale wciąż obraz jest użyteczny i nie przeszkadza. Dopiero końcówka po 90% staje się mało czytelna.  Generalnie Legend daje to poczucie wielkiego "sweet spot", ale myślałem, że będzie odrobinkę lepiej. Nie mniej jestem bardzo
zadowolony.
Za dnia, niektóre widoki dawały różne wyniki ostrości, w zależności od kontrastu i koloru. Np niebieska tabliczka z białym napisem taxi z odległości 800m była ostra do 70% pola. Natomiast białe okna ramy z ciemną szybą dawały mi niestrość już od 50%.
Wydaje mi się, że ma to związek z AC, która w zależności od typu obiektu, wprowadza (lub nie) niestrość w obrazie. To tylko moje przypusczenie, ale nie jestem specem. 

Pod gwiazdami ostro jest do 60%, potem delikatnie gwiazdy zaczynają deformować się, ale jest to mało widoczne, nie przeszkadzające i dopiero po 80% niestrość rzuca się w oczy, ale wciąż na dobrym, czytelnym poziomie - znacznie lepiej niż w Aculonie.
Aculon - ostrość tylko do 40% od środka, potem narasta szybko i od 50% jest mocno widoczna, przeszkadzająca, a przy 80% obraz jest tragiczny. 
Jeszcze gorzej jest przy penetrowaniu nieba, kiedy np przesuwamy lornetkę w lewo i oko także podąża w lewo i widać wyłaniające się gwiazdy jako plamki aż do połowy pola. Po czym w końcu trafiają w ostry środek i za chwilę są znowu plamami. 
Co gorsza, ma się wrażenie wtedy, że te gwiazdy jakby falują i męczy to trochę oczy. 
W Legend M gwiazdy wyłaniają się jako zdeformowane plamki i za chwilę są szybko ostre. Teraz wiem, co oznacza "płaskość pola", nic nie faluje, wszystko wyraźne i czytelne. 
Ostrość gwiazd w centrum.
W Aculonie te jasne nigdy nie były punktowe i zawsze lekko iskrzyły i tworzyły jakby pajęczynę, słabszym się udawało bycie punktowym. 
W Legend jasne wydają się bliskie punktowości, bez pająków, ale obserwuję tylko z ręki, głównie na leżąco z lornetką podpartą na oczodołach, co daje dużo lepszą stabilność. Nie mniej widzę w tym względzie i tak dużo lepszą jakość wobec Aculona. 

Za dnia irytująca jest w Aculonie sytuacja, kiedy obserwujemy np. 5 ptaków w kadrze obok siebie i chcemy spojrzeć na tego obok centralnego, to jest on na tyle już nieostry, że trzeba lornetkę przesunać na niego.
W Legend M ptak obok środkowego dalej jest cały ostry i nie muszę przesuwać lornetki, aby lepiej go widzieć. Tego właśnie oczekiwałem!


Kontrast/naturalność kolorystyki.
Legend: idealna krystaliczność obrazu w całym polu, żadnej mgiełki, niemal żadnego odblasku, nic. Wysoka czystość kolorów, jest chyba idealnie neutralny. Aculon jednak delikatnie zażółca obraz. W Legend zacząłem dostrzegać niebieskość gorących
gwiazd! Aculon skutecznie tłumił ich kolor. Kolejny wielki pozytyw. Mewy na tle morza także były bardziej bielsze, a woda czysto niebieska, taka sama jak gołym okiem. W Aculonie już nie.
Teraz widzę, że w Nikonie - za dnia - najbardziej degraduje obraz właśnie kontrast i różne wewnętrzne odblaski, dające lekko mleczny obraz i mniej żywe kolory. Ta mleczność obrazu narasta w kierunku brzegów. Wcześniej jakoś nigdy tego nie analizowałem,
bo nie miałem porównania. 
Bardzo duży wpływ na spadek kontrastu w Aculonie ma światło wpadające od strony oczu. Kiedy dla porównania oglądałem widoki przez otwarte okno, stojąc w głębi pokoju, kontrast obrazu tylko nieznacznie ustępował Legend.
Kiedy spojrzymy w soczewki lornetek, to widać, że w Aculonie tylko 1 powłoka odbija się na zielono i jeszcze trzeba złapać odpowiedni kąt światła aby złapać ten kolor, reszta odbija się na biało. 
W Legend wszystkie odblaski są takie purpurowe i widać to pod każdym kątem.

Odporność Legenda na odblaski jest niesamowita. Patrzenie w uliczne latarnie i poza nie, nie powoduje prawie żadnych zmian w obrazie! Żadnych duszków, a spadek kontrastu ledwo zauważalny. Przy kącie około 10-20 stopni pojawia się delikatne
rozjaśnienie od tubusa oświetlonego lampą. Dopiero słońce, przy 10-20 stopniach z przodu, powodowało wyraźniejszy spadek kontrastu niż nocne lampy, ale wciąż było to bardzo słabe. Przy ok 30 stopniach kontrast znowu był idealny. 
Tylne światło słońca nie powodowało żadnych zmian kontrastu. Jedynie pojawiał sie jeden, bardzo mały blik, zupełnie nie przeszkadzający. To zasługa głównie muszli ocznych, które wysunięte i zagłębione w oczodołach świetnie odcinają światło, ale powłoki
szkła też robią swoje.
W Nikonie jest porażka oblaskowa. Patrzenie na latarnie i poza generuje mnóstwo wewnętrznych duszków, a kontrast ogólny wyraźnie spada.
Pod słońce obraz jest wyraźnie mleczny i trzeba obrócić lornetkę o około 40 stopni, aby było dobrze. Jak wspomniałem, bardzo dużo złego czyni światło wpadające od tyłu. Niestety, kiedy odwijałem muszle, aby zmniejszyć ilośc światła, to źle mi się ogólnie
patrzyło przez Aculona i było to bez sensu.

Idealny kontrast i świetna ostrość Legenda powoduje, że długie patrzenia nie powoduje zmęczenia oczu, szczególnie kiedy wędrujemy lornetką po krajobrazie. Nie ma tego efektu "falowania" niestrości, jak w Aculonie i nie tańczą jakieś odblaski. Obraz jest
niemal jak powietrze, a nie szkła.

AC 
W Aculonie mała, widoczna mocniej tylko w trudniejszych sytuacjach, ale dla mnie w pełni akceptowalna. W Legendzie słabo widoczna lub w ogóle, praktycznie widać ją tylko jak specjalnie szukamy.

Dystorsja obrazu. 
W Aculonie rewelka. Mało widoczna, poduszkowata. W sumie trzeba jej specjalnie szukać na pionowych ścianach.
Legend. Niestety większa, poduszkowata. Linia morza do 50% od środka jest jeszcze w miarę prosta, ale potem wyraźnie wykrzywia się. Dla mnie jest to nadal słabe zjawisko i mało przeszkadza za dnia. Na gwiazdach jej w ogóle nie widziałem.

Aberracja sferyczna:
Aculon zauważalna- kręcenie ostrością potrafiło znacznie poprawić ostrość na brzegu. Legend - tego efektu nie było. Jak coś było niestre na brzegu, to kręcenie focusem nic nie zmieniało.

Koma/astygmatyzm - nie znam się za bardzo jak to ocenić. Koma to podobno przecinki na gwiazdach, ale nie zauważyłem tego ani w Aculonie ani w Legend.

PODSUMOWANIE:
Legend M to zupełnie inna klasa. Gdyby był lżejszy niż te 860g (z paskiem i wszystkimi zaślepkami), byłby zupełnie super, a tak dalej mi chodzi po głowie ta Kowa 8x30 YF na dalekie wycieczki. Tylko jak uzasadnię ten kolejny zakup żonie ;)
Lekko rozczarowany jestem niestrością brzegową, myślałem, że będzie odrobinę lepiej, ale i tak jest super. Jestem naprawdę zadowolony.
Muszę koniecznie spojrzeć kiedyś przez jakieś cacko za 2000-3000 dla porównania :)

Nikon nie jest jakoś dużo gorszy. To naprawdę dobra lornetka, bo widziałem w sklepach dużo gorsze optycznie w podobnej cenie. Jeśli ktoś chce tylko sporadycznie zerkać sobie na ptaki, niebo, jakiś samolot, to w tej cenie jest naprawdę dobrze. Dla dzieci
super, bo lekka i ma mały rozstaw dla oczu. Już 4 latek ogarnie obraz.
Ale do dłuższych obserwacji polecam dopłacić do czegoś lepszego. Po prostu mniej oczy bolą po godzinie wpatrywania się. 


 

leg1.JPG

leg2.JPG

leg3.JPG

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)