Skocz do zawartości

Mały, lekki, chiński - czyli krótki test montażu Sky Watcher AZ GTi


Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie nabyłem nowy wynalazek Sky Watchera – montaż azymutalny AZ GTi. Zacznę od skopiowania danych podawanych przez producenta:

  • ·        Regulowany na wysokość aluminiowy statyw z nogami 1,25” (80,5-152 cm)
  • ·        Słup (pier) do zwiększenia wysokości posadowienia montażu o kolejne 21,5 cm
  • ·        Udźwig 5 kg (11 funtów)
  • ·        Synscan Go To z bazą 42 900 obiektów*
  • ·        Wbudowane Wi-Fi
  • ·        Sterowanie przez aplikację Synscan dla iOS i Android
  • ·        Enkodery na obu osiach
  • ·        Waga głowicy 1,3 kg
  • ·        Zasilanie z 8 baterii AA lub zewnętrznego zasilacza o napięciu 7,5-14 V i natężeniu minimum 750 mA

*to oczywiście nie jest cecha montażu tylko aplikacji, którą nim sterujemy.

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem montażu azymutalnego do wizuala. Mój pierwszy i jak dotąd jedyny AZ2 raczej nie nadawał się do poważniejszych obserwacji i został sprzedany z moim również pierwszym teleskopem, refraktorem SW 70/700.

Od tego czasu używam tylko montaży paralaktycznych, bo bardziej brnąłem w stronę astrofoto. Ale kilka gratów do wizuala też mam, a rozkładanie HEQ5, żeby sobie szybko polookać z balkonu moimi lekkimi teleskopami jest dość uciążliwe.

Rozważałem opcje AZ4, AZ5, Vixen Porta. Do powieszenia mam Maka 127 i, póki co, małe APO Equinox 80. Wszystkie powyższe urządzenia bez problemu udźwigną te lekkie tuby. Jednak z tyłu głowy miałem jeszcze jeden problem – duże powiększenia przy obserwacjach US Makiem. AZ4 nie ma nawet mikro ruchów, więc odpadł jako pierwszy. Przy AZ5 wielu byłych i obecnych użytkowników skarży się na kiepską jakość wykonania i drgania.

Pozostał Vixen, byłem już naprawdę bliski jego zakupu, bo nawet pojawił się na giełdzie w dobrych pieniądzach, ale zauważyłem na stronie SW ustrojstwo, które tu opisuję i w sumie pomysł, żeby montaż sam zasuwał za obiektem szybko uciekającym z pola widzenia 6 mm ortoskopu wydał się kuszący. Po kilku dniach rozważań i kilku tygodniach urlopu postanowiłem zaryzykować.

Montaż zbudowany jest, wg danych producenta, na podstawie głowicy Star Adventurer Mini i ma wiele jego funkcjonalności od sterowania poprzez Wi-Fi zaczynając.

Wygląda to tak:

Głowica montażu. Lekka. Obudowa jest wykonana częściowo z tworzywa, a częściowo z odlewu, do którego SW już nas przyzwyczaił. Siodełko w standardzie Vixen/GP jest umieszczone po zewnętrznej stronie montażu. Daje to możliwość użytkowania dłuższych tub optycznych, ale ma swoje wady – całość jest przeważona na jedną stronę. Na szczęście jak nie będziemy przekraczali deklarowanego udźwigu 5 kg, to statyw powinien bez problemu utrzymać równowagę, nawet przy lekkim potrąceniu zestawu. Po przeciwnej stronie siodełka widać pokrętło blokady osi wysokości.

 

IMG_20190820_185316.thumb.jpg.28c135904eaf89591018449499195c1b.jpg

Niestety siodełko ma tylko jedną śrubę. Trzeba za każdym razem mocno i pewnie ją przykręcać.

IMG_20190820_185326.thumb.jpg.37f1d0de1844c00672bb4ce9719ccce1.jpg

Ukryty w głowicy koszyczek na 8 baterii AA, a po prawej na dole śruba blokująca oś azymutu.

 

IMG_20190820_185404.thumb.jpg.cb2271e2e7152abd5af9e2e196f2aeb3.jpg

Według producenta wystarczy już 7,5 V do zasilenia montażu, więc spokojnie można zastosować akumulatorki, które, jak wiadomo, mają 1,2 V sztuka, a nie 1,5 V jak zwykłe baterie. Tutaj taki mały off topic. Udało mi się kupić u moich dir frendów z za Wielkiego Muru akumulatorki 1,5 V w rozmiarze AA o pojemności 1,2 Ah, ale co najciekawsze ładowanych z portu USB! W czasie testów na sucho używałem mojego ATMowego Power Case opartego na żelowym akumulatorze 12 V, który jednak jest dość ciężki i trochę przeczy idei tego montażu, więc jestem ciekaw jak te akumulatorki będą pracowały i, co najważniejsze, ile wytrzymają.

IMG_20190821_000953.thumb.jpg.775ea092915a50dd73e98674741f2766.jpg

IMG_20190821_001007.thumb.jpg.2ff4733f37dcdc542e04e86614cd05f9.jpg

IMG_20190821_001019.thumb.jpg.e6e6b9fd8284e8b3e216994bc024bc76.jpg

Porty – od lewej: wejście pilota Synscan (nie ma go w zestawie, bo z założenia montażem sterujemy przez Wi-Fi, ale jeśli ktoś posiada, to można go wykorzystać), wejście do zasilania zewnętrznego, gniazdo do wyzwalania migawki aparatu (za pomocą aplikacji Synscan), włącznik zasilania, dioda LED sygnalizująca pracę urządzenia.

IMG_20190820_185336.thumb.jpg.19a3a9e3fdfc98c86470bd9f00a4e430.jpg

Statyw. Tu jest ciekawy sposób montażu stolika-rozpórki – kładziemy stolik z otworem na środku rozpórki i przekręcamy o 60° przez co wypust na środku rozpórki blokuje stolik i jednocześnie trapezowe wypusty na krawędziach stolika wpadają w zatrzaski, więc stolik mimowolnie się nie obróci. Dzięki temu montaż stolika trwa jakąś 1/3 sekundy. Pytanie tylko, czy z czasem któryś z elementów się nie wytrze na tyle, że wszystko będzie luźne i nie będzie spełniało swojej roli – czas pokaże.

IMG_20190820_185014.thumb.jpg.271858fec6b0e166dfc5af13d79b7b81.jpg

IMG_20190820_185021.thumb.jpg.ce638876184e0073625b6951dd41e628.jpg

Na statywie umieszczona jest libelka do poziomowania.

IMG_20190820_185039.thumb.jpg.340682107ebbf2294c27cdb87da6abf9.jpg

Ogólnie statyw jest dość lekki (1,9 kg) jak na standardy astro, ale zdaję sobie sprawę, że statywy fotograficzne potrafią być lżejsze, stabilniejsze itd., więc jest dobra wiadomość: gdyby komuś statyw nie przypadł do gustu zawsze można zastosować inny z centralną śrubą 3/8”, bo taki gwint posiada głowica, jak również słup (pier) dołączony do zestawu (tak, jego również można wykorzystać z innym statywem). Niestety jednak nie ma prawdopodobnie opcji zakupu montażu bez statywu – ja przynajmniej takiej nie widziałem.

IMG_20190820_185131.thumb.jpg.0774e0b0ece650defcd834902784c276.jpg

Słup. Ma 21 cm wysokości i pozwala nam prowadzić obserwacje bez ryzyka uderzenia teleskopem w nogi statywu. Montaż mocuje się na nim zdejmując górną część, przykręcając ukrytą w nim śrubę 3/8”, a następnie umieszczając ją już z głowicą na słupie blokujemy ją za pomocą 3 śrub umieszczonych na obwodzie słupa.

IMG_20190820_185226.thumb.jpg.339f682e9904423fbe7942d051b15ab2.jpg

IMG_20190820_185514.thumb.jpg.3c41a50121990a306fbbb2b5f3d5ad3c.jpg

IMG_20190820_185533.thumb.jpg.94cf82c52d535b84dd5bf19ab241a057.jpg

Tak to wygląda po zmontowaniu.

IMG_20190820_185650.thumb.jpg.2aa021045790f83ecea2a40fab6f0ba2.jpg

IMG_20190820_185700.thumb.jpg.f837266907cfce831dac45d8f8e92bd4.jpg

Na górze montażu znajduje się druga libelka. Nie mam pojęcia w jakim celu, być może gdyby ktoś używał innego statywu, na którym takowej by nie było? W każdym bądź razie w instrukcji nic nie piszą dlaczego. Być może ktoś z Was wie?

IMG_20190820_190316.thumb.jpg.b3512da618a0382d1587899ef002b411.jpg

Tak wygląda zestaw z zaprzęgniętym Makiem 127.

IMG_20190820_190333.thumb.jpg.62081f487299a1047cb539cc05e702ca.jpg

IMG_20190820_190358.thumb.jpg.a4ffbad8683c4187024e251a906242b3.jpg

IMG_20190820_190404.thumb.jpg.301b05c46b46ba064d3df0bc1bdb3b9e.jpg

A tu ze mną. Mam 178 cm wzrostu. Słup podnoszący całość o 21 cm przydaje się.

IMG_20190820_190741.thumb.jpg.cd9b82331635f85ea838209eb643aeb3.jpg

Montaż w trakcie komendy Go To jest dość głośny.

Niestety nawet przy Maku 127 obserwacje około zenitalne wymagają użycia słupa – kątówka w pewnych ustawieniach azymutu uderza w nogi statywu. Być może z kątówką 1,25” nie byłoby z tym problemu, ale mimo to głowa obserwatora znajdowałaby się niekomfortowo blisko nóg, a poza tym nisko, więc słup wydaje się konieczny przy fabrycznym statywie.

IMG_20190820_192257.thumb.jpg.c3037a651c8455d6f41856e8ce998c3f.jpg

Tak to wygląda z Equinoxem 80.

IMG_20190820_193959.thumb.jpg.91eba0670354e045906a4206130bd31b.jpg

IMG_20190820_194004.thumb.jpg.9dc84de55546c07cefe2bf4b9816a960.jpg

IMG_20190820_194026.thumb.jpg.0598957cfda78e91bbae05f74881887b.jpg

Tutaj stosowanie słupa jest już oczywiste, pokrętło ostrości koliduje z górną częścią statywu.

IMG_20190820_193712.thumb.jpg.3c1b8622173545ae0dbb216795d0731c.jpg

A tak wygląda całość poskładana. Okular SV 30 mm umieszczono dla skali porównawczej.

IMG_20190820_195125.thumb.jpg.dde7645488388366c14ceb180b16943a.jpg

Montaż po uruchomieniu, analogicznie jak w Star Adventurer Mini tworzy swoją sieć Wi-Fi, do której podłączamy swój telefon lub tablet z Androidem lub iOS. Następnie uruchamiamy aplikację Synscan (w sklepach Google Play i App Store dostępna jest również aplikacja Synscan Pro, ale ta służy do obsługi montaży paralaktycznych i hybrydowych Sky Watchera z zainstalowanym adapterem Wi-Fi). Po uruchomieniu aplikacji naciskamy przycisk połącz i od tego momentu możemy sterować montażem z telefonu.

1388785263_Screenshot_2019-08-21-00-19-19-760_com.skywatcher.synscanapp1.thumb.png.bf5cfca3dd89477b3cdbca09207b0209.png

Oczywiście u mnie pada teraz deszcz, ale rozmawiałem z panią Pogodą i powiedziała, że w nocy z piątku na sobotę nie będzie bolała ją głowa*, więc jest jakaś szansa na testy pod gwiazdami.

*wszystkie panie z góry przepraszam za tę szowinistyczną analogię.

  • Like 6
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny montażyk, ciekawe jak się sprawdzi w polowych warunkach. Identycznie działający stolik-rozpórka jest w moim Smart EQ Pro, po trzech latach wciąż zatrzaskuje się pewnie i bez luzów. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto przyjrzeć się trójnogowi. Wiele osób na niego narzeka, ja także miałem problemy. Jeśli i twój beztrosko będzie zmieniał układ pod wpływem dowolnych sił to polecam podokręcać wszystkie końcówki na rurkach, śruby na przegubach i regulację położenia rozpórki/półki. Po tych zabiegach nadal nie jest niewzruszoną skałą ale ja nie narzekam, do tak małych teleskopów jest ok.

 

PS. Na stronie producenta jest wersja oprogramowania pozwalająca na pracę tego montażu w trybie paralaktycznym.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, MrOD napisał:

Jeśli i twój beztrosko będzie zmieniał układ pod wpływem dowolnych sił

No właśnie zauważyłem, że w trakcie przykręcania słupa z dość dużą siłą cały statyw skręca się nieco. Po odpuszczeniu wraca do swojej pozycji. W trakcie obserwacji oczywiście takie siły nie występują. Ale zobaczymy jak będzie ze sztywnością w boju.

16 godzin temu, cyberboss napisał:

całość jest przeważona na jedną stronę.

Koledzy z sąsiedniego forum zwrócili mi uwagę, że jest możliwość wkręcenia śruby M12 w otwór w osi wysokości i dzięki temu zamontowania przeciwwagi, gdyby cały setup był zbyt przeważony przez zamontowaną na nim tubę.

 

4 godziny temu, MrOD napisał:

PS. Na stronie producenta jest wersja oprogramowania pozwalająca na pracę tego montażu w trybie paralaktycznym.

Wtedy wystarczy zamontować całość na klinie lub dobrej głowicy kulowej i mamy prostą głowicę paralaktyczną. O tym też dowiedziałem się po zakupie. Ja co prawda do astrofoto wykorzystywać go raczej nie będę, ale dobrze wiedzieć, że jest taka opcja. Oczywiście nie można tu przesadzać z ogniskową. Ustawienie na polarną wtedy chyba tylko w programach typu SharpCap.

  • Thanks 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się , że umocowanie przeciwwagi jest  pożądane.  Równoważysz układ i  już go trochę dociążysz.  Zaryzykuję, że jeśli ta przeciwwaga będzie relatywnie  mała -

warto byłoby coś "gęstego" powiesić na śrubie centralnej : co najmniej  kilogramowy  odważnik . 

Doceniam włożoną pracę w przybliżenie  czytelnikom tego montażyku .   Tak trzymać !  :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Druga połowa dzisiejszej nocy była pogodna, więc rozstawiłem się na balkonie. Jezu, dlaczego ja wcześniej nie kupiłem azymutala... Całość, łącznie z przyniesieniem sprzętu z garażu na 2 kursy trwała niecałe 10 minut.

Na barkach małej głowiczki wylądował nie wiele większy Mak 127 z szukaczem kątowym 8x50, 2" kątówką i okularem SV 50mm. Całość ważyła 4650g, czyli z lekkim zapasem do 5kg deklarowanego udźwigu. Maksymalnie podniesiony statyw ze słupem stał na tyle stabilnie, że nie było obaw o przewrócenie się teleskopu. Jednak, jak kolega Zbyszek powyżej zauważył, dobrze byłoby zaopatrzyć się jakąś ATMową przeciwwagę. Uwolni to łożyskowanie osi wysokości od za dużej siły skręcającej poprzecznie i zapewni mu dłuższą żywotność. Dodatkowo, prawdopodobnie montaż będzie pracował nieco ciszej, bo jest dość głośny w trakcie naprowadzania na obiekt.

Połączenie telefonu z siecią Wi-Fi Synscan trwało dość długo. Może nie tyle samo połączenie co znalezienie sieci przez telefon, pomimo tego, że stałem 0,5m od teleskopu. Musiałem kilkukrotnie wyłączać i włączać Wi-Fi w telefonie, żeby wreszcie odnalazł sieć utworzoną przez montaż. Być może jest to spowodowane tym, że rozkładając się na balkonie w bloku telefon wykrywa kilkanaście sieci bezprzewodowych sąsiadów, które może tłumią sygnał sieci wysyłany przez montaż. Natomiast już po odnalezieniu sieci połączenie to tylko chwila. Sieć domyślnie jest niezabezpieczona hasłem. Włączamy aplikację Synscan i klikamy przycisk "połącz" na górze ekranu. Aplikacja wykrywa połączenie z montażem i w opcjach można ustawić sobie hasło do sieci Wi-Fi. W razie zapomnienia hasła lub innych błędów w konfiguracji połączenia przywrócenie montażu do ustawień fabryczny jest delikatnie mówiąc upierdliwe. Należy włączyć montaż i niepodłączając do niego żadnych urządzeń odczekać 40 minut. W trakcie obserwacji nieba jest to duża strata czasu, więc lepiej wszystko ustawić sobie "na sucho" w domu 1 raz i jak działa, to nie kombinować.

Z balkonu na 1 piętrze mam ładny widok wzdłuż równoleżnika lokalnego na południową część nieba, czyli planety tańczą na niebie niczym nie zasłonięte. Połączyłem się z montażem i rozpocząłem procedurę wyrównywania. Aplikacja umożliwia tylko 2 możliwości: ustawienie na 2 gwiazdy/planety lub ustawienie na "kierunek północny". Domyślam się, że w tym drugim przypadku chodzi o Polaris, ale u mnie jest ona niewidoczna, więc wybrałem 2 gwiazdy. Więcej w sumie jest niepotrzebne, bo program korzystają z wbudowanego w telefon GPS sam sobie ustala lokalizację i dokładny czas. Aplikacja zaproponowała na 1 miejscu Arktura i Altaira, można wybrać inne. Ja widziałem bez problemu obie, więc nacisnąłem OK i zostałem poproszony o ręczne ustawienie Arktura w centrum pola widzenia okularu. Po ustawieniu i wciśnięciu kolejny raz OK montaż już samodzielnie ustawił się na Altaira i musiałem tylko wycentrować gwiazdę na krzyżu szukacza. Procedura zakończona sukcesem, można obserwować!

W pierwszej kolejności zachodzący już Jowisz, tuż nad oddalonym o kilkaset metrów lasem. Trafienie Go-To w cel z SV 50mm (powiększenie 30x) to żadna sztuka - wylądował niemalże na środku pola widzenia. W szukaczu o powiększeniu 50x brakło może 1/8 promienia pola widzenia, żeby był na przecięciu krzyża. No cóż, czas podnieść poprzeczkę na maksymalną wysokość jaką dysponuję - Ortho 6 mm (powiększenie 250x) i test podążania za obiektem. Tutaj musiałem po zmianie okularu nieco skorygować ustawienie, bo Król Planet widoczny był na granicy pola widzenia. Montaż pozostawiony w trybie śledzenia, a ja idę zrobić sobie kawkę. Po 20 minutach nieobecności chcę sprawdzić wyniki i klapa - Jowisza ni widu. Czyżby prowadzenie było tak słabe? Patrzę w szukacz i co widzę? No tak, drzewa... No nic powtarzam test na Saturnie. Znowu Go-To i Władca Pierścieni pojawia się w okolicach 2/3 odległości od środka pola widzenia do jego granic - jest nieźle. Korekta ustawienia i znów 20 minut przerwy. Po tych 20 minutach sprawdzam widok w okularze, a Saturn radośnie sobie świeci około 90% od środka pola widzenia 6mm ortoskopu. Dla mnie taki wynik jest w zupełności wystarczający, do obserwacji wizualnych. Chociaż pokusiłbym się o stwierdzenie, że do atrofotografii planetarnej metodą lucky imagingu też się nada - programy stackujące poradzą sobie z rotacją pola.

Jeśli chodzi o wygaszanie drgań, to tutaj cudów nie ma. Przy powiększeniu 250x po szturchnięciu teleskopu trzeba odczekać 3 sekundy aż planeta nabierze z powrotem ostrości. Krócej (jakieś 2 sekundy) trzeba czekać na wygaszenie drgania podczas korekt ustawienia teleskopu za pomocą aplikacji Synscan. Myślę, że tutaj najsłabszym ogniwem jest statyw. Montaż jest na tyle zwartą konstukcją, że na pewno nie rezonuje, tylko przenosi siły dalej na statyw.

W ostaniej kolejności przyszła pora na sprawdzenie działania enkoderów. Poluzowałem sprzęgła i przestawiłem teleskop w inną część nieba. Następnie dokręciłem sprzęgła i wydałem polecenie Go-To z powrotem na Saturna i...   ...nic. Montaż wykonał tylko krótki ruch, jakby korektę, ale nic więcej. Dziwne. Sprawdzam ustawienia i enkodery są wyłączone. Byłem pewny, że podczas pierwszego włączenia montażu włączałem je. Teraz ponownie je włączam i testowo wyłączam montaż, zamykam aplikację. Jeszcze raz wszystko uruchamiam i enkodery są...   ...wyłączone! Cóż wygląda na to, że za każdym razem trzeba je włączać, to ustawienie nie jest zapamiętywane, a szkoda. Po ponownej kalibracji Go-To i ustawieniu Saturna w środku pola widzenia powtarzam test enkoderów i montaż wraca z dość dużą precyzją w swoje poprzednie położenie - Saturn ląduje w 1/4 promienia pola widzenia.

Przy teście enkoderów, w trakcie ręcznego obracania teleskopu zauważyłem pewną wadę. W osi azymutu, czyli w tej, w której obrót powinien być możliwie najlżejszy, w danym momencie trafia na dość spory opór. Na tyle duży, że obracanie powoduje przestawienie statywu. Musiałem go przytrzymać drugą ręką, żeby wykonać obrót bez przestawiania. Po zdjęciu teleskopu postawnowiłem trochę ręcznie pokręcić głowicą w obu osiach. O ile lekki opór stawiany w osi wysokości jest wręcz pożądany (nie pozwala poruszać się nie do końca wyważonemu teleskopowi, np. po zmianie okularu) i tu nie mam żadnych uwag, to w osi azymutu jest on spory, a w dodatku nierównomierny, dochodzący do bardzo dużego. W momencie osiągnięcia apogeum (nomen omen) i zadawania ruchów w jedną i drugą stronę z głowicy wydobywają się stuki dające do zrozumienia, że na ślimaku może być spory luz.

Niestety montaż nie posiada na zewnątrz żadnych śrub regulacyjnych, a nie chcę go rozkręcać ze względu na gwarancję. Choć mam 90% pewności, że po nauczeniu się niemalże na pamięć regulacji, czyszczenia i smarowania swojego HEQ5 poradziłbym sobie z tym maleństwem. Można byłoby machnąć ręką, w końcu to montaż zautomatyzowany i w tym trybie pracuje bez zarzutu, ale postanowiłem napisać zgłoszenie reklamacyjne do sprzedawcy - zobaczymy co odpiszą. Pytanie do osób, które posiadają ten montaż: u Was też jest taki opór? Bo może mam za duże wymagania...

Jeżeli uda się to wyjaśnić po mojej myśli, to śmiało mogę polecić ten niewielki montażyk, przynajmniej w zakresie w jakim ja będę go wykorzystywał, czyli do szybkiego rozstawienia niedużego teleskopu na balkonie i do wypadów obesrwacyjnych, niekoniecznie samochodowych.

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno tak na odleglosc, w dodatku nie jestem specem na montaze goto...  Ale zapytam

Czy ten stawiany opor w azymucie nie jest z powodu osiagniecia meridianu i on nie mial ochoty dalej ?  Mozesz to sobie ewentualnie sprawdzic, zadajac 

obiekt blisko miejscowego poludnika  - po lewej a gdy to osiagnie, dac mu rozkaz pojechania na jakis obiekt po prawej stronie meridianu. Mialby zrobic

obrot przeciwko ruchom wskazowek zegara, , by najechac na ten obiekt. Ja tak mam w cg5gt.  Jesli poplatalem i pomieszalem  - sorry  :) :) :) 

.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, zbignieww napisał:

Czy ten stawiany opor w azymucie nie jest z powodu osiagniecia meridianu i on nie mial ochoty dalej ?

Raczej nie. W niektórych montażach paralaktycznych są rzeczywiście ograniczki, które nie pozwalają na przekroczenie południka lokalnego za określony limit. Ale ten azymutalny może się obracać w nieskończoność w jednym kierunku

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Montaż wysłany do reklamacji. Mam nadzieję, że to ten sam problem, który jest dość powszechny w montażach tego producenta budżetowych i wyczyszczenie oraz regulacja wystarczy.

W weekend, za namową jednego z kolegów z forum udało mi się jeszcze przetestować połączenie z komputerem. Ze strony producenta wystarczy pobrać aplikację Synscan i połączyć się z komputerem poprzez Wi-Fi. Aplikacja wygląda identyczanie jak w wersji mobilnej. Jedyna różnica, przynajmniej w przypadku mojeg komputera, polega na tym, że ręcznie trzeba podać współrzędne geograficzne.

Są też sterowniki Ascom, za pomocą, których możemy podłączyć montaż do programów typu planetarium, np. Cartes du Ciel, a wtedy możliwości tego urządzonka znacznie rosną.

Jedyne czego brakuje to jakiejś aplikacji mobilnej na wzór Celestronowego SkyPortal (który de facto jest obrandowanym Celestronowym logo SkySafari). Przydałoby się do jakiś pokazów nieba na przykład...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten statyw akurat nie będzie chyba najlepszym wyborem. Do wizuala z krótką ogniskową OK, ale do foto przydałoby się coś solidniejszego. Co do konkretnego modelu to nie podpowiem, bo nie mam tutaj doświadczenia. Sporo osób używa SA, więc na pewno ktoś doradzi Ci coś dobrego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam opinię kolegi. Statyw jest za mało sztywny do astrofografii.
Jeśli jednak kolega koniecznie chce to w europie jedyny sklep jaki znalazłem oferujący „pojedyńcze elementy” zestawów skywatcher to tavcso.hu. Łamanym angielskim (dwustronnie) można się z nimi dogadać :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)