Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Będzie już po I kwadrze, więc noce będą księżycowe. Pozostaje czekać na nów styczniowy. Potem tylko nów lutowy i Zatom :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie sugerujcie się tak tym ICM-em. To kompletny badziew, moim zdaniem najgorszy model pogodowy, tak samo z resztą jak pogodynka. Najlepszy jest sat24 i samodzielna ocena sytuacji. Czasem zerkam tylko na Accuweather lub Meteoblue, ale Sat24 i tak wymiata. Jak ktoś interesuje się meteorologią, ogólna prognozą pogody i  różnymi zjawiskami pogodowymi to polecam tego bloga: http://krolowa-superstar.blog.pl/ - bezkonkurencyjny  .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość MaciekM

Nie sugerujcie się tak tym ICM-em. To kompletny badziew, moim zdaniem najgorszy model pogodowy, tak samo z resztą jak pogodynka. Najlepszy jest sat24 i samodzielna ocena sytuacji. Czasem zerkam tylko na Accuweather lub Meteoblue, ale Sat24 i tak wymiata. Jak ktoś interesuje się meteorologią, ogólna prognozą pogody i  różnymi zjawiskami pogodowymi to polecam tego bloga: http://krolowa-superstar.blog.pl/ - bezkonkurencyjny  .

Na jakiej podstawie twierdzisz, że modele pogodowe stosowane w ICM to badziew? Jak dla mnie model UM jest wystarczający i w ok. 80% sprawdzalny i w połączeniu z SAT24 daje możliwość dobrego prognozowania pogody w ciągu doby. Co do prognoz długoterminowych... Jak dla mnie wszystkie prognozy powyżej 24h to wróżenie z fusów. W pogodzie jest za dużo zmiennych aby dało się przewidzieć jednoznacznie stan pogody nawet na kilka godzin w przód. Dajmy na to taki klin wyżowy. Może być pod wpływem niżu i mieć kilka dni zachmurzenia, deszczów i śniegu kiedy to niespodziewanie nadejdzie z południa klin wyżowy i wszystkie prognozy pójdą się paść.  ;)

Długoterminowe prognozy pogody są równie sprawdzalne jak stare ludowe przysłowia. A najlepiej to obrazuje to przysłowie:

Gdy na świętego Prota jest pogoda albo słota, to na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma.

:P

Pozdrawiam!

Maciek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A twierdzę na podstawie doświadczeń własnych i opinii innych.

Poczytaj sobie tu są tylko niektóre wpadki ICM-u , który opiera się na beznadziejnym modelu UM , jego sprawdzalność jest bardzo słaba:

http://krolowa-superstar.blog.onet.pl/2012/03/19/to-jak-jest-z-tymi-modelami/

http://krolowa-superstar.blog.pl/2012/08/20/tak-oszukuje-model-um/

http://krolowa-superstar.blog.pl/2012/09/01/rozpoczyna-sie-sezon-mgiel/

Ale oczywiście każdy może mieć inne zdanie. Co to prognoz długoterminowych zgadzam się, pogoda jest tak dynamiczna, że nie da się przewidzieć sytuacji powyżej 24h. Najlepiej samemu monitorować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie z Mackiem w 100%. ICM + sat 24 i niema bata! Dziesiatki nocy obserwacyjnych planowalem z tymi prognozami i nie mam zastrzezen :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przejrzałem notatki z których wygląda, że niemal dokładnie rok temu czyli 20.12.2011 mieliśmy ostatnią sesję obserwacyjną przed lutym (następny wypad był dopiero 29.01). W tym roku druga połowa grudnia raczej odpada z powodu Księżyca, więc czekamy do połowy stycznia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przejrzałem notatki z których wygląda, że niemal dokładnie rok temu czyli 20.12.2011 mieliśmy ostatnią sesję obserwacyjną przed lutym (następny wypad był dopiero 29.01). W tym roku druga połowa grudnia raczej odpada z powodu Księżyca, więc czekamy do połowy stycznia.

Umiesz zbudowac kolegow Marcin  :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W sumie to nic nowego, zima od zawsze jest najgorszym okresem do obserwacji w roku. Już lepsze są białe noce czerwcowo-lipcowe. Zasadniczo sezon obserwacyjny trwa od marca (gdy kończą się śniegi, wielkie mrozy i poprawia się wyraźnie pogoda) do konca maja/początku czerwca (gdy zaczynaja się białe noce, i potem od końcówki lipca (gdy kończą się białe noce) do końcówki października/poczatku listopada (gdy następuje załamanie pogody i zaczyna się okres chmur warstwowych, deszczy, mżawek i mgieł).

W białe noce można popatrzeć na obłoki srebrzyste, jakieś planety (z reguły nisko nad horyzontem) i Księżyc. Od biedy można też jakieś jasne DSy złapać. I mamy cały dłuuugi dzień na obserwacje Słońca ;) .

Zima jest paskudna nie tylko ze względu na chmury. Często jeżeli nie ma chmur, to jest masakryczny mróz. Takiej pogodzie towarzyszy często albo wilgoć i zamglenie, przez co nie dość, że przejrzystość jest słaba, to jeszcze potęguje uczucie zimna. A jeżeli już jest w miarę przejrzyście to często mamy masakryczny arktyczny wiatr, że jak nam dmuchnie w plecy to czujemy wszystkie kręgi w kręgosłupie. Poza tym zimą potrafi napadać tyle śniegu, że uniemozliwi nam wyjazd gdziekolwiek.

Jak już te parę razy w ciągu zimy się uda gdzieś pojechać to obserwacje trwają najczęściej od 15 minut do ok godziny. Z reguły to te obserwacje ograniczone są do M42, paru jaśniejszych gromadek, 1-2 widocznych w tym czasie planet i chooodu do domu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak czy inaczej tęsknię do tych stabilnych wyżów zimowych sprzed 20 lat kiedy gwiazdy nieba zimowego tak pięknie błyszczały na ciemnym niebie.

Marek, lubię podtrzymać na duchu ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

beztytuuoxd.png

Fajne okienko macie, ciekawe czy się utrzyma. U mnie niestety zawiewa szajs znad stepów azjatyckich. A szkoda, księżyc się schowa JUŻ przed drugą ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Serio mnie coś trafi... Kładę się spać, patrzę przez okno dachowe, widać trochę gwiazd, ale mgła jest spora... No nic myślę, trudno. Zaczekam do styczniowego nowiu, może wtedy coś będzie... Budze się po godzinie drugiej w nocy, a przez okno nad moim łóżkiem pięknie świeci Wielka Niedźwiedzica. Mrowie gwiazd na niebie. Na dworze jakieś -8*C, a kołderka taka ciepła... Może i domowników bym nie obudził wynosząc 10", ale psy już na pewno tak. A one już by się postarały swoim szczekaniem żeby mame obudzić... No i jeszcze szkoła z samego rana. Brakło psychy, noc zmarnowana. A trafiło mnie na maksa jak mama mi oznajmiła że niebo było pełne gwiazd. Ale za to tuż po 7 rano nad horyzontem pierwszy raz zobaczyłem Saturna jako mniejsza Gwiazdę Poranną. Ostatnio go widziałem pół roku temu nad zachodnim horyzontem. Cóż, może dzisiaj...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

LUUUUUUDDDDDDDDDDDDDDIE - Księżyc wdziałem !!!!!!! przez całe 15 minut !!!!!  :) we właściwym miejscu to chyba końca świata nie było  8)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie bezchmurnie, -9 st. C i nawet mgły ani szronu nie ma. Trochę Księżyc przeszkadza, ale nie ma co wybrzydzać, od 1,5 godziny aparat cyka zmienne :)

KK

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszego wieczora patrzę na sat24 i nie wierzę... zbliża się dziura w chmurach. Sprzęt w auto i na miejscówkę. Postałem sobie 2,5 godz pod zachmurzonym niebem i zwinąłem się do domu. Dziury nie było :(

Między chmurami upolowałem jednak M42 - szczęki jeszcze szukam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Piotr - No to podobnie jak u mnie - tylko odwrotnie, na Sat były chmurwy - wychodzę (23.00), a tu piękna dziura, nie wierzyłem własnym oczom  :o - lornetka w łapy i troszkę odświeżyłem ,,na żywca"

Jupiterek z 4 księżycami, cały Orionek, Plejady i za namową Zdzicha (pochwaliłem się ,,maniem" dziury, a miał służbę) spróbowałem w Woźnicy - no i ,,zaliczyłem" M37 i M38  :) :) Na więcej nie wystarczyło czasu bo po córę wracającą z wycieczki musiałem pojechać - ale co popatrzyłem to moje  8)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Piotr - No to podobnie jak u mnie - tylko odwrotnie, na Sat były chmurwy - wychodzę (23.00), a tu piękna dziura

No, przynajmniej wiadomo, gdzie Kusiowa dziura się zapodziała ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszego wieczora patrzę na sat24 i nie wierzę... zbliża się dziura w chmurach. Sprzęt w auto i na miejscówkę. Postałem sobie 2,5 godz pod zachmurzonym niebem i zwinąłem się do domu. Dziury nie było :(

Między chmurami upolowałem jednak M42 - szczęki jeszcze szukam.

Do mnie wczoraj dotarła, niebo świetne było, jednak długo nie wytrzymało. A ja akurat poza domem byłem, jak wróciłem to już było pozamiatane  :-\

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja się brakiem pogody wogóle nie przejmuję. Dlaczego??? Bo padł mi laptop i z focenia tak czy siak nici!  :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczorajszego wieczora patrzę na sat24 i nie wierzę... zbliża się dziura w chmurach....  Postałem sobie 2,5 godz pod zachmurzonym niebem i zwinąłem się do domu. Dziury nie było :(

Też wtedy czekałem i też się nie doczekałem, ale stałem tylko 2 godziny :D

Czy ktoś biegły w przepowiedniach i odczytywaniu dziwacznych wykresów z tajemnych stron może wywróżyć, kiedy nastąpi poprawa? :>

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   1 użytkownik

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)