Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

16 godzin temu, Karol_C napisał:

@astrobonq jak będzie okazja (w końcu :D) to bym zerknął Twoim SW na Księżyc. Albo @lolak89 SW popatrzył. Może mój egzemplarz był akurat słaby pod kątem AC.

Chętnie. Z tą aberracją i różnicami ogromnymi pomiędzy dwoma takimi samymi egzemplarzami to jakoś nie bardzo wierzę. Tak jak mówię, każdemu odpowiada co innego, ja nie mówię, że ten obraz ze 100/500 jest super mega wypaśny... on jest spoko, jest dobry, nie gryzie w oczy, przekroczył moje oczekiwania dlatego się z tego cieszę.

Weźcie pod uwagę jeszcze to, że po pierwsze siedzi tam barlow, jakiś wpływ na obraz ma, być może na plus, dodatkowo bino, czyli podział światła, jest ciemniej, mniejsza intensywność koloru.

Aczkolwiek tak, da się oglądać US przy pomocy Achromatu F5 ale są do tego lepsze teleskopy :) 

14 godzin temu, astrobonq napisał:

O ile nie chodzi o jakieś rozlane słabizny typu Kalifornia czy Ameryka Północna, to Mak rzeczywiście daje radę

No daje, jakieś planetarki można popatrzeć, kuliste też ale na kulkach to był duży skok jak zmieniłem maka 127 na 150 :) 127 bez problemu osiąga 1.1 stopnia a nawet 1.3 z tego co pamiętam, to nie jest jakoś mało.

14 godzin temu, astrobonq napisał:

Nie testowałem jeszcze u siebie żadnego bino. Barlow powinien załatwić sprawę. Pozostaje tylko dobrać odpowiednie okulary. Może być tylko problem z uzyskaniem dużego pola widzenia - niewiele jest okularów o ogniskowych powyżej 30-40mm w standardzie 1,25", a te co są z reguły nie mają zbyt dużego pola własnego. Nawet jak już taki okular znajdziemy (np Baader Asferyk 36mm, pole własne bodajże 70 stopni) to pewnie się okaże, że mamy winietowanie przez mały przelot optyczny, który cechuje większość nasadek bino. Poza tym więcej szkła w torze optycznym to potencjalne dodatkowe straty światła, którego przy tej aperturze i tak nie mamy zbyt wiele, tak więc takie rozwiązanie pewnie najlepiej sprawdzi się jednak do US, ewentualnie do jasnych i zwartych DSów. Ale to już bardziej moje gdybanie, niech się @lolak89 wypowie jak to funkcjonuje :)

No jak widać z mojego opisu miałem problemy z złapaniem ogniska, dopiero przypadkowy, pożyczony barlow Dakin 2.4x złapał ognisko z kątówką 2" co dało mniej więcej ogniskową 2200 mm, czyli krotność barlowa 4.4x. W żadnej konfiguracji Barlow ED 2x nie chciał wyostrzyć, nie mówiąc już o 1.6x. Oczywiście bino ostrzy na wprost, bez kątówki ale kto tam się będzie schylał :) Małe bina jak moje, przyjmą co najwyżej 20 mm 66 stopni okular, bądź 25 mm 50 stopni plossle. Gdyby patrzeć na wprost bądź skrócić tubę daje to fajne rezultaty, patrzyłem w dzień na łyska na wprost z parką 25 mm plossli, power 20x, bardzo przyjemny widok. Może kiedyś nadarzy się okazja wsadzić bino do 120/600 i wycelować w Księżyc to sami się przekonacie jak przyjemne mogą być jego obserwacje.... ale i tak najlepiej to będzie wsadzić bino do GSO 10" i wycelować w Księżyc albo jakąś jasną eMkę :) 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, astrobonq napisał:

Z kolei np M33 wyglądała dużo lepiej w moim 120/600. Do niektórych obiektów po prostu potrzeba większego pola widzenia, żeby je ładnie wyłuskać z tła.

To kwestia raczej źrenicy wyjściowej. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Karol_C napisał:

To kwestia raczej źrenicy wyjściowej. 

I tu zaczyna się ciekawy temat, bo przy bino w odpowiedniej konfiguracji uzyskamy tą samą źrenicę, ale jasność otrzymywanego obrazu per okular będzie o połowę mniejsza, a przy obserwacji dwuocznej wypadkowa jasność względem jednoocznej ale z bino da nam urobek 1,2 - 1,5. Co prowadzi do wniosku, że tracimy na jasności rejestrowanego przez mózg obrazu na średnio 30%🤔
Ale takie rozważania to już dzielenie włosa na czworo i dopóki nie bierzemy się za obiekty na skraju zasięgu tego refraktora nie mają wpływu na odczucia z obserwacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Udało się popatrzeć wczoraj znowu na Łyska :) seeing psuł się z minuty na minutę aczkolwiek trochę popatrzyłem. Kupiłem sobie oprawkę na filtr słoneczny z przelotem 70 mm więc miałem pod ręką 3 apertury: 100, 70 i 50. 

W telegraficznym skrócie powiem, że już w tej fazie księżyca 100 mm jest za dużo, zarówno przy powiększeniu około 80x jak i te 120-130x co mam z Morfeuszami. Wyszło więcej koloru i obraz stracił na estetyce. Szczerze mówiąc obraz miałem dużo ładniejszy z 70 mm i z pewną dozą niepewności ośmielam się stwierdzić, że w przypadku achromatu F5 przysłanianie apertury to w pewnych przypadkach konieczność przy obserwacjach US. Na początku obserwacji, kiedy jeszcze seeing nie był aż tak okropny, próbowałem nawet walki z Plato :) czasami, pomagając sobie wyobraźnią, widziałem jedną sztukę krateru ale to podaję tylko jako ciekawostkę, bo seeing totalna masakra a ja byłem zdesperowany żeby go dojrzeć ;) siła sugestii itd. 

Przysłanianie do 50 mm miało sens tylko wtedy, kiedy wyjąłem bino i spojrzałem mono z okularem 25 mm. W żadnym wypadku nie miało to sensu gdy patrzyłem z bino i każdą z parek. Z 50 mm miałem wrażenie, że nie mogę trafić w punkt ostrości... dopiero po jakimś czasie i kilku przekładkach na 70 mm uświadomiłem sobie, że zwyczajnie 50 mm to jest na tyle mało, że giną mi szczegóły, dlatego nie mogę na nich wyostrzyć "porządnie". Albo wymyślę jakieś inne wytłumaczenie :) Nie no, innego nie widzę. Dodam natomiast, że w 70 mm mogłem najlepiej wyostrzyć obraz i był najładniejszy, dodatkowo wypatrując małych tworów przy 'Koperniku' byłem w stanie dojrzeć wszystkie te, które były widoczne i w 100 mm tylko sporo ciemniejsze, za to były "ładniejsze".

Próbowałem również w ramach ciekawostki Plossla Meade 3000 5 mm z barlowem 2.4x (power 240x)... punkt ostrości to była żyletka :D tzn. względnej ostrości bo ostrym obrazem tego nie nazwę :) 

Podsumowując, przysłony do F5 koniecznie niezbędne a aperturą fajną na początek do Łysego wyznaczyłem sobie na 70 mm. Nie wiem czy nie kupić Ojcu SkyLuxa 70/700 za miesiąc, dzięki niemu i jego książkom astronomicznym czytanym za gówniarza zainteresowałem się nieboskłonem. Niechby sobie staruszek popatrzył na Księżyc.

  • Like 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, lolak89 napisał:

Podsumowując, przysłony do F5 koniecznie niezbędne a aperturą fajną na początek do Łysego wyznaczyłem sobie na 70 mm. Nie wiem czy nie kupić Ojcu SkyLuxa 70/700 za miesiąc, dzięki niemu i jego książkom astronomicznym czytanym za gówniarza zainteresowałem się nieboskłonem. Niechby sobie staruszek popatrzył na Księżyc.

Kolejna świetna relacja i fajne eksperymenty z przysłonami (to lubię!). Wczoraj widząc Księżyc pomyślałem, że będzie kolejna Twoja relacja 🙂
Chyba zrobię sobie serię przysłon, w szczególności, że mnie natchnęło ostatnio na obserwacje gwiazd podwójnych. 
Ciekawi mnie jak Twój zestaw z bino wypadnie na obiektach Messiera.
Miałem kiedyś Celestrona 70/700. Teleskop był świetny, tylko montaż AZ2 był słaby. Starego Skyluxa z oryginalnym montażem EQ chętnie bym przytulił, albo i samą tubę.

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra, jako, że leżę w łóżku jak kaleka z chorym kręgosłupem to dopiszę bardzo ważną uwagę o której nie wspomniałem wcześniej.

Doświadczyłem na własnej skórze skutków aberracji sferycznej w achromacie F5... a mianowicie miałem ustawioną "ostrość" na pełnej aperturze 100 mm, następnie po przysłonięciu apertury, tylko nie pamiętam czy do 50 czy do 70mm ) musiałem przestawić ostrość. Oczywiście obraz znacznie się poprawił ale i sam punkt ostrości się przesunął, co ciekawe wydawało mi się, że ostrość na 100 mm jest sensowna, dopóki nie przysłoniłem i nie pokręciłem pokrętłem :) 

Także, sferyczna istnieje i pomimo, że wydaje się nam nieobecna, daje o sobie znać przy "oszukiwaniu" w postaci przysłonięcia i zwiększenia F.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, lolak89 napisał:

Dobra, jako, że leżę w łóżku jak kaleka z chorym kręgosłupem to dopiszę bardzo ważną uwagę o której nie wspomniałem wcześniej.

Doświadczyłem na własnej skórze skutków aberracji sferycznej w achromacie F5... a mianowicie miałem ustawioną "ostrość" na pełnej aperturze 100 mm, następnie po przysłonięciu apertury, tylko nie pamiętam czy do 50 czy do 70mm ) musiałem przestawić ostrość. Oczywiście obraz znacznie się poprawił ale i sam punkt ostrości się przesunął, co ciekawe wydawało mi się, że ostrość na 100 mm jest sensowna, dopóki nie przysłoniłem i nie pokręciłem pokrętłem :) 

Także, sferyczna istnieje i pomimo, że wydaje się nam nieobecna, daje o sobie znać przy "oszukiwaniu" w postaci przysłonięcia i zwiększenia F.

Pooglądaj gwiazdy przed ogniskiem i za ogniskiem, to zobaczysz czy da się jeszcze coś poprawić zmieniając szerokość szczeliny w obiektywie. A masz białe halo dookoła jasnych gwiazd?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)