Skocz do zawartości
pmochocki

Obiekt tygodnia 05.01.2020 Lambda Arietis

Rekomendowane odpowiedzi

O gammę Arietis zahaczam dość często (faktycznie robi wrażenie w średnich powiększeniach - oba składniki są bliźniaczo podobne) , lambdę jakoś omijałem. Pora to zmienić. ;)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poprawcie datę w temacie.

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, miron napisał:

Poprawcie datę w temacie.

Dzięki. Poprawione. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W różnorodności siła.😀  Prostsze obiekty bardzo się przydadzą. Sama mam zaprzyjaźniony refraktorek przecznicę dalej który podczytuje tą serię. 

O sobie czyli początkującym nie wspomnę🤭

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

4 lata temu, pisząc na forach pod innym nickiem, popełniłem relację z udanych obserwacji białego karła - Syriusza B - teleskopem FS102. Gwiazdy podwójne w Baranie (1 Ari i epsilon Ari) potraktowałem wtedy jako rozgrzewkę 🙂 

 

  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Szarlej napisał:

Gwiazdy podwójne w Baranie (1 Ari i epsilon Ari) potraktowałem wtedy jako rozgrzewkę 🙂 

No tak. 😀 Nie od razu biegnie się maraton 😋

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem wspomnieć, że na Gammę Arietis spoglądam na każdej sesji obserwacyjnej, lornetą 100mm albo teleskopem. Uwielbiam te dwie jednakowe kropeczki!

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś popełniłem kilka wpisów z mojego miejskiego projektu obserwacyjnego przez teleskop SCT 5", są w nim także podwójne z Barana.
Tytułowa Lambda to obiekt idealny dla większych lornetek, czy dla krótkich achromatów z powiększeniem kilkanaście razy. Na mnie świetne wrażenie zrobiła wówczas pobliska gamma Ari.
Fajny pomysł na OT - chociaż teraz mam fiksację na galaktyczne mgiełki, uważam, że podwójne to bardzo wdzięczna kategoria obiektów :) 

 

 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Petarda temat i obiekt! Jest to coś w zasięgu takich jak ja, raczej mało zaawansowaych (no dobra mam na myśli początkujących 😉). Fajnie opisane i zachęca do szukania! Chmury znikajcie! Temat ląduje u mnie w zakładkach to obowiązkowego wykorzystania.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, pmochocki napisał:

 Będą to proste obiekty, które planuję łowić w 72mm teleskopem i w lornetce 15x70 na miejscówce oddalonej 15 minut od Gdyni o zaświetleniu SQM: 20.25 mag./arc sec2. Często będą to obiekty, które można wypatrzeć mimo Księżyca

I chwała Ci za to :)

Trzy noce temu, kawał nieba bez jakiegokolwiek obłoczka ale spory księżyc już daje agresywnie po niebie  co robić,wyciągam dawno nie dotykaną już książeczkę (wydana chyba 1998r) która zawiera mnóstwo opisów  głównie gwiazd a w szczególności ich natury.Wszystkie informacje o poszczególnych gwiazdach jakby posegregowane na gwiazdozbiory więc czytelny rozkład.Okładka wskazuje jak kiedyś często była wertowana.Jednak zawartość poszanowana i nawet zagiętego rogu itp.nie znajdzie się.

DSC_0503-3080x4107.thumb.JPG.75ee283a80819a241982b8191091d616.JPG

Od trzech dni leży jakby pod ręką i czeka na dziury w chmurach.

Dzięki Kolego że właśnie ruszyłeś z takim tematem, będę z przyjemnością śledził Twoje poczynania,nie wykluczone że i od siebie coś dorzucę :) 

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I o to właśnie chodziło - o różnorodność. Słabe mgiełki też będą, spokojnie, ja upodobań nie zmieniłem. ;)

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wyskoczyłem wczoraj na godzinkę i nie wiedzieć kiedy zrobiły się z tego 3 :) Sprzęt był dobrze wychłodzony, a seeing był naprawdę dobry. W użyciu był niutek 16" przysłonięty pozaosiowo do 180mm. Robię tak czasami, bo wtedy gwiazdki to szpileczki. I tak:

-Lambda Arietis : z BCO 32mm (58x) powerek aż za duży, nie domyślił bym się, że to podwójna 

-Gamma Arietis: separacja: 7.4" pięknie wyglądają w powiększeniu 58x, dwie jednakowe, żółtawe słońca

- 1 Ari: separacja 2.9": trudniejsze w 58x, wyraźna różnica jasności i barw

- Epsilon Arietis, separacja 1,32": sporo czasu zajęło mi dotarcie do nich. Łysy świecił tuż obok i w szukaczu było tylko mleko. Po paru minutach udało się ją zidentyfikować. W 58x to jeden punkt, więc od razu załadowałem Delite 5mm (370x). Gwiazdki fajnie rozdzielone, z dobrze widoczną przerwą i podobną jasnością. Specem od kolorów nie jestem, więc nie będę się wypowiadał. A, i pięknie widoczne w tym powiększeniu krążki dyfrakcyjne. W takich warunkach rozdzielanie podwójnych to przyjemność :)

Reszta sesji to Księżyc i spacer po nim z bino pod pachą. No i walka z kamerką, softem, połączeniami itp. Próbuję trochę tzw EAA i ciężki to kawałek chleba. W dodatku na mrozie padła mi bateria od platformy paralaktycznej, także nie nadążała za ruchem sfery niebieskiej.  Najlepsza klatka nie poraża, ale biorąc pod uwagę moje zerowe doświadczenie i to, że to tylko 3 sekundy naświetlania, wygląda to obiecująco.

Wrzucam ku przestrodze ;):

Stack_16bits_7frames_3s.jpg

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ponad godzinkę temu wróciłem z podwórka. Powyższy OT, jak i samo wyzwanie rozdzielenia układu Lambda Arietis w lornetce 10/50, było dla mnie idealną propozycją na dziś.
Z małym uczuciem żalu patrzyłem jak niebo wieczorem robi się czyste, lecz noc nie czarnieje i wszystko wokół pokrywa księżycowy blask, choć Księżyc sam w sobie świecił pięknie - idealnie na spacer po polnych drogach. Gdy poszedłem któryś raz do kotłowni, by podłożyć do pieca, patrzyłem na jasny Księżyc i inne gwiazdy, i przypomniałem sobie nagle o tym wyzwaniu. Wkrótce potem wyszedłem na dwór obładowany trzema lornetkami (15/70, 10/50 i 7/35). Rozsiadłem się w starym fotelu i celując w Barana, przyłożyłem do oczu Nikona 10/50. Mimo drgań niemal od razu dostrzegłem, że się udało. Jednak żeby nie stroić sobie żartów i być poważnym, wyniosłem z garażu poważną broń, mojego żurawia, którego zbudowałem kilka miesięcy temu. Teraz układ Lamda był widoczny z łatwością; jasny, białawy (może jasnożółty) składnik A, oraz znacznie słabszy, ale wyraźny składnik B. Kolor towarzysza był bardzo trudny do określenia, ale miałem silne wrażenie, że niebieskawe zabarwienie jest całkiem stosowne, choć czytając wcześniej opis, mogłem je sobie wyobrazić nieco na siłę i mógł być po prostu blady. W tej lornetce spojrzałem także na układ 30 Ari; składnik od strony wnętrza "trójkąta" był nieco słabszy.
SkyMaster 15/70 poszedł w odstawkę, natomiast zainteresowałem się małą Tasco 7/35. Niestety nie ma ona gwintu i musiałem położyć ją na Nikonie i obwiązać paskiem na szyję. Zadziałało. Wynik? Cóż, przez pierwsze kilka dobrych minut byłem w zasadzie przekonany, że widzę towarzysza, niezwykle słabego, niemniej pojawiającego się wielokrotnie, lecz potem zacząłem majstrować przy ostrości i prawym okularze, i składnik B, o ile tam był, znikł. Być może tam jeszcze wrócę, ale jestem w zasadzie pewny na 99 procent, że 7/35 dała radę.
W 10/50 Lambdę Arietis porównywałem do układu Mintaka w Orionie. Trudność była podobna, choć główny składnik Mintaki świecił o wiele mocniej.
Muszę przyznać, że ta obserwacja była dla mnie bardzo przyjemna i spędziłem przy tym sporo czasu. Fajnie też od czasu do czasu nie przejmować się w ogóle adaptacją wzroku. No i żuraw. Używam go niezwykle rzadko i już prawie zapomniałem jak pięknie wygląda kosmos w lornetce z idealną stabilizacją. Oprócz podwójnych bardzo podobał mi się dziś Pas Oriona ze słabszymi gwiazdami gromady Collinder 70.

  • Like 9

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Genialny OT - w sam raz na moje dzisiejsze warunki, a właściwie sytuacje. Chociaż powinienem na wstępie napisać, że będzie to przykład jak nie podchodzić do OT.

Wracam dzisiaj późno z roboty. Jem spóźnioną kolację, po czym walnąłem sobie solidne dwie setki rudej whisky.  Siadam przed kompem, wchodzę na forum bo dawno nie byłem, czytam ten temat no i patrzę za okno, jest bezchmurnie, ale nie idealnie, w dole dolina w lekkim zamgleniu rozprasza łunę światła ulicznego i oddalonego o jakieś 5 km oświetlonego wyciągu narciarskiego. Do tego 90% procentowy Księżyc i 15cm pokrywa śnieżna odbija światło. No ale skupiam zmęczony wzrok i po chwili jest Hamal, czyli dobry kierunek. No ale z lenistwa i zmęczenia nie wychodzę na zewnątrz. Zostaję w pokoju, wyciągam lornetkę APM 20x70 ed, pod okno daje poduchę i na niej klękam. Jest dość wygodnie, a i kaloryfer fajnie grzeje. Obok na kompie Stellarium odpalone w trybie "czerwonym". No i celuję najpierw w rudego jak w szklance ostatek whisky, Hamala. Jest to ładny jasny rudawy punkt - nie jest źle nawet powietrze dzisiaj nie faluje. Opieram łokcie o parapet, a rant obiektywu o szybę. Na pierwszy ogień Lambda Ari - piękna wyraźnie oddzielona parka, jasny dość soczysty dolny składnik, a powyżej delikatna kropeczka.  Dalej kieruje lornetkę na 30 Ari - dwa prawie identycznie punkty, jeszcze bardziej oddalone na kierunku godziny 10 - 16.  Przechodzę do Epsylon Ari - widoczna jako jeden jasny niebieskawy punkt - wierzę że są tam dwa składniki, ale 20x70 (zwłaszcza bez statywu) to za mało. Dalej schodzę celem zupełnie na dół w kierunku Gamma Ari - patrzę i od razu widzę , że to nie jeden punkt, ale dwa stykające się punkty, jednakowej i niebieskawej barwy. Dla lornetki 20x70 to skrajna separacja. Gratisowo przeglądnąłem również pobliskiego Urana. Tak miałem zakończyć pseudo obserwację, ale przypominałem sobie że w szafie mam jeszcze zabytkowego Calr Zeiss Oberkochen 10x50. W dłoniach lżejszy i wygodniejszy niż 20x70. Leciwy Zeiss 10x50 po wycelowaniu w gwiazdy od razu przypomina o swoim ogromnym (chyba coś koło 75 stopniowym) polu widzenia. Wyostrzam i o dziwo gwiazdki tak w 60% pola widzenia bardzo punktowe. Celuje od najłatwiejszego zadania tj. na 30 Ari - tak w 10x50 wyraźnie oddzielona parka. Dalej Lambda Ari - tutaj ciaśniej, ale też wyraźnie oddzielona parka - przy czym tutaj drugi słabszy górny składnik to już maleńka szpileczka. Wiedziałem, że w tych warunkach "pokojowych" to już kres możliwości rozdzielczych starego, ale zaskakująco dobrego Zeissa z Oberkochen.

Generalnie fajny OT  - nawet do obskoczenia w pokojowych warunkach. Potwierdziło się, że APM 20x70 ed i Zeiss Oberkochen 10x50 oraz podwójna szyba (pewnie z warstwami FMC) to super szkła - no chyba, że ruda whisky też miała swój wkład sukces obserwacji.

  • Like 5
  • Thanks 1
  • Haha 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajnie że jest OT, na który można się porwać z lornetką. [emoji3]
Niech no tylko chmurwy ustąpią.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

pmochocki i widzisz co narobiłeś :) 

Temat chwycił,chyba pójdzie na "stojak"dawno nie używany niutek.

Niech łysy wali po niebie,nie dajmy się ;) 

 

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, marianowski napisał:

pmochocki i widzisz co narobiłeś :) 

Temat chwycił,chyba pójdzie na "stojak"dawno nie używany niutek.

Niech łysy wali po niebie,nie dajmy się ;) 

Dzięki wielkie! Pomysł na luty już jest, więc "Będą Państwo zadowoleni" :) 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem chwilę i teoretycznie już się przygotowałem :) Rozpisałem to po swojemu, co bym potem telefonem sobie po oczach nie świecił. Temat naprawdę mi się spodobał i z niecierpliwością czekam na pogodę! Wytaszczę naraz i Synte i DO Starlighta 15x70. Przy tej pogodzie to idealne rozwiązanie na "chwilowe dziury" w niepogodzie. Dam znać jak poszło, ale to nastąpi w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo dzisiaj deszcze i chmury.

IMG_20200109_221743.jpg

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajna ta lambda, ale jeszcze fajniejsze jest to, że w pow. nieco ponad 100x  (APM 12.5 mm) mieści mi się spokojnie w polu widzenia galaktyka NGC 776 (ok. 12.5mag, rozmiar 1.7') - owalna, dość blada, z delikatnym pojaśnieniem w centrum.  To spiralka z poprzeczką, ale rzeczonej poprzeczki nie dostrzegłem.  

  • Like 2
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, lukost napisał:

Fajna ta lambda, ale jeszcze fajniejsze jest to, że w pow. nieco ponad 100x  (APM 12.5 mm) mieści mi się spokojnie w polu widzenia galaktyka NGC 776 (ok. 12.5mag, rozmiar 1.7') - owalna, dość blada, z delikatnym pojaśnieniem w centrum.  To spiralka z poprzeczką, ale rzeczonej poprzeczki nie dostrzegłem.  

Ty wszędzie znajdziesz te nieuchwytne mgiełki. :) 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też wczoraj trochę podejrzałem, udało się wyskoczyć na chwilę z lornetą 15x70. Lambda i 30 ari faktycznie przyjemnie odnalezione i odseparowane. Nie zajęło to dużo czasu, ale było łatwiejsze do znalezienia niż "subtelne mgiełki" ;) Reszty lornetką nie zdolałem rozdzielić, ale to również nic straconego. Synta czeka.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wróciłem dziś do Lambdy Arietis w lornetce 7/35. Tym razem upewniłem się co do składnika B, który okazał się być widoczny przez cały czas i na wprost, jako bardzo maleńki punkcik światła, wyraźnie odseparowany. Ponownie zrobiłem porównanie z układem Mintaka w Orionie, który również okazał się być widoczny przez cały czas i na wprost. I znów ciężko było stwierdzić, który z tych układów jest trudniejszy, niemniej, gdy przyjąłem wygodną pozycję, wydawało mi się, że Mintaka, mimo jaśniejszego towarzysza, jest nieco łatwiejszym celem. W 10/50 oba układy były bardzo wyraźnie widoczne.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Damian P. napisał:

Wróciłem dziś do Lambdy Arietis w lornetce 7/35. Tym razem upewniłem się co do składnika B, który okazał się być widoczny przez cały czas i na wprost, jako bardzo maleńki punkcik światła, wyraźnie odseparowany.

Jedni nie dają rady w 10x50 a inni bez problemu obserwują w 7x35... Gratuluję. 

Ale najważniejsze, że wszyscy mają frajdę, bo o to przecież chodzi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też zerknąłem na pierwszą parkę z tematu wczoraj z 100F5 przy 21x, elegancka parka, miło było spojrzeć. Dzięki za cynk.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)