Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 25.01.2020 o 12:44, Astroshop.pl napisał:

Więcej informacji znajdziecie na naszej stronie na Facebooku:

https://www.facebook.com/astroshop.polska/

Zapraszamy!

No dobra wiadomość :), kilka atrogratków tam kupiłem i jestem zadowolony a jakiś link oprócz facebooczkowego (nie lubię, nie jestem) będzie?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Istotna byłaby informacja czy firma zamierza prowadzić w Polsce własny serwis, bo z tym jest tak sobie. Najczęstsza odpowiedź jak się dzwoni z jakąś sprawą do dostawców to "dziś nie ma serwisanta", "serwisant jest zajęty", "proszę pisać na e-mail" itd. A praktyczne możliwości naprawy jeśli sprzęt nie jest na gwarancji są bardzo ograniczone, podobnie z odstępem do części zamiennych który często jest raczej fikcją - co w innych branżach byłoby nie do pomyślenia. Jeżeli firma szuka pomysłu na znalezienie swojego miejsca wśród polskich dostawców, to moim zdaniem postawienie na sprawny, przyjazny i kompetentny serwis nie tylko własnych (sprzedanych przez siebie) produktów byłoby strzałem w dychę.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widać "niewidzialna ręka rynku" zajęta jest czymś innym i nie dostrzega pustki, której według prawideł ekonomii powinna "nie znosić"... Sytuacja jest wręcz kuriozalna, a jednak nikt nic z tym nie robi, chociaż biznes leży i czeka żeby ktoś się po niego schylił. Jeżeli dokupienie głupiej zaślepki na okular czy obiektyw potrafi być problemem, a dostawca reprezentujący oficjalnie daną markę potrafi powiedzieć "nie ma i nie będzie" to znaczy że coś jest bardzo mocno postawione na głowie - czy ktoś wyobraża sobie podobną odpowiedź np. w salonie samochodowym?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, lulu napisał:

Widać "niewidzialna ręka rynku" zajęta jest czymś innym i nie dostrzega pustki, której według prawideł ekonomii powinna "nie znosić"... Sytuacja jest wręcz kuriozalna, a jednak nikt nic z tym nie robi, chociaż biznes leży i czeka żeby ktoś się po niego schylił. Jeżeli dokupienie głupiej zaślepki na okular czy obiektyw potrafi być problemem, a dostawca reprezentujący oficjalnie daną markę potrafi powiedzieć "nie ma i nie będzie" to znaczy że coś jest bardzo mocno postawione na głowie - czy ktoś wyobraża sobie podobną odpowiedź np. w salonie samochodowym?

Albo serwisowanie tego typu sprzętu przy żądanych przez klientów cenach jest w Polsce nieopłacalne. Był na Astromaniaku poruszony temat choćby kosztów wykonania pojedynczych części... I nie wyglądało to dobrze.

Koszty wykonania takich części w profesjonalnych firmach dla większości klientów były nie do zaakceptowania, zaś te firmy już mają robotę od kogoś innego, więc o astroklienta walczyć nie muszą.

Ci, którzy chcą i których na to stać, wysyłają sprzęt do modyfikacji/serwisu zagranicę.

Aby koszty serwisu spadły, musiałby nastąpić wzrost efektu skali, tzn. większa ilość osób musiałaby się zainteresować astronomią. A na to nie zanosi się. I koło zamyka się.  

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Jacek E. napisał:

No dobra wiadomość :), kilka atrogratków tam kupiłem i jestem zadowolony a jakiś link oprócz facebooczkowego (nie lubię, nie jestem) będzie?

Na razie informacje na stronie sklepu nie są do końca zaktualizowane, dlatego jest link do strony na facebooku. Jeśli macie jakieś pytania możecie je zadawać tutaj lub oficjalnym kanałem, poniżej nasze dane kontaktowe: 

https://www.astroshop.pl/contact

Tymczasem kilka informacji o salonie:

  • na miejscu mamy magazyn, jest więc możliwość zakupu pewnej ilości produktów od ręki
  • z uwagi na ogromną ofertę Astroshop.pl nie wszystkie produktu dostępne na stronie są dostępne również w salonie
  • w przypadku chęci zakupu konkretnego artykułu w salonie prosimy o telefon/email przed wizytą w celu ustalenia czy dana rzecz jest na stanie
  • każdy produkt dostępny na Astroshop.pl można sprowadzić do salonu, odebrać go i dokonać płatności na miejscu - w tym celu prosimy o kontakt telefoniczny/emailowy
  • zamówienia złożone na Astroshop.pl w dalszym ciągu będą wysyłane z głównego magazynu w Niemczech

Odnosząc się do pytania o serwis - wszystkie artykuły zakupione na Astroshop.pl objęte są 2-letnią gwarancją. Nasz serwis znajduje się w centrali firmy w Niemczech. Jeśli chodzi o naprawy pozagwarancyjne to z tym bywa różnie - np. jesienią mieliśmy braki kadrowe na serwisie i takie zgłoszenia nie były przyjmowane. Najlepiej po prostu zwrócić się do nas z zapytaniem o konkretny sprzęt i możliwość naprawy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, tomchm napisał:

Albo serwisowanie tego typu sprzętu przy żądanych przez klientów cenach jest w Polsce nieopłacalne. Był na Astromaniaku poruszony temat choćby kosztów wykonania pojedynczych części... I nie wyglądało to dobrze.

Koszty wykonania takich części w profesjonalnych firmach dla większości klientów były nie do zaakceptowania, zaś te firmy już mają robotę od kogoś innego, więc o astroklienta walczyć nie muszą.

Ci, którzy chcą i których na to stać, wysyłają sprzęt do modyfikacji/serwisu zagranicę.

Aby koszty serwisu spadły, musiałby nastąpić wzrost efektu skali, tzn. większa ilość osób musiałaby się zainteresować astronomią. A na to nie zanosi się. I koło zamyka się.  

Rynek w Polsce wcale nie jest mały co pokazuje choćby istnienie 3 dużych forów internetowych o sporej oglądalności. Koszty akceptowane przez klientów w Polsce też nie różnią się pewnie od tych za granicą, bo ludzie wyceniają to w stosunku do cen sprzętu, a nie jakichś lokalnych wskaźników makroekonomicznych...

To co różni naszą sytuację od np. sytuacji w USA to konkurencja - a raczej jej brak. Na CN można poczytać relacje ludzi o doświadczeniach np. z amerykańskim serwisem Sky-Watchera, które u nas brzmią jak bajki i chyba nawet mało kto w Polsce wierzy w takie opowieści. A jednak tam takie podejście się komuś opłaca.

A u nas? Dopóki klient jest skazany na schowanie uszkodzonego sprzętu do szafy i kupno nowego, bo nie ma widoków na jego naprawę, a układ taki nie uderza w sprzedaż, dopóty nikt nie będzie się palił aby inwestować w serwis i martwić się o części. Gdyby ktoś spośród konkurentów to zrobił, ciągnąc sprzedaż pozostałym dostawcom w dół - szybko by się okazało że posiadanie dobrego serwisu jednak się opłaca. Celowo użyłem tu słowa "inwestować" - bo oczywiście jak każdy biznes wymaga to inwestycji. Na przykład takiej, że od początku proponuje się ceny do przełknięcia, które nabierają wprawdzie ekonomicznego sensu dopiero po pojawienie się "efektu skali", ale dają po prostu szansę na pojawienie się tego efektu. Jeśli dzisiejsze ceny wynikają z kalkulacji wykonawców niezainteresowanych tym rynkiem, to oczywiście taki układ nie może się klientowi opłacać - i koło się zamyka. Musiałby się znaleźć ktoś, kto potraktuje temat jako materiał na przyszłościową inwestycję i dostrzeże w niej marketingowy potencjał na wsparcie sprzedaży. Może... Astroshop? :-)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, lulu napisał:

Rynek w Polsce wcale nie jest mały co pokazuje choćby istnienie 3 dużych forów internetowych o sporej oglądalności.

Co raczej nie przekłada się na duży popyt. Na jaką wartość oceniasz rynek (bo sam fakt istnienia 3 for to za mało) ? 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Karol_C napisał:

Co raczej nie przekłada się na duży popyt. Na jaką wartość oceniasz rynek (bo sam fakt istnienia 3 for to za mało) ? 

Nie mam danych o oglądalności FA albo Astromaniaka, ale samo Astropolis robi ponad 400 tys. odsłon miesięcznie. Wszyscy ci ludzie używają przecież jakiegoś sprzętu - nie wiem czy można powiedzieć że to mało. Nie mam pojęcia jakie są obroty i rentowność tej branży, nie wiem czy ktoś robi takie zestawienie. Ale skoro są producenci walczący o ten rynek - mam na myśli sytuację nie tylko w Polsce rzecz jasna - to znaczy że jest tu jednak coś do ugrania. W przeciwnym razie nie byłoby wątku o otwarciu salonu Astroshop.pl... Poruszam kwestię serwisu bo to dobra okazja aby komuś z dostawców otworzyć na nią oczy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, tayson.82 napisał:

Mogę zapytać jakie urzadzenia masz na mysli?

Tak jak napisałem - nie tylko te na gwarancji i kupione u tego dostawcy. Spróbuj naprawić ułamane pokrętło od wyciągu w nawet popularnym modelu - to w praktyce niewykonalne albo droga przez prawdziwą mękę, a jest to pierdoła która powinna być zrobiona bez gadania i od ręki. Dziwne że nikt nie dostrzega tej sytuacji i nie próbuje wykorzystać jej na swoją korzyść...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, lulu napisał:

samo Astropolis robi ponad 400 tys. odsłon miesięcznie.

Super. Ale wiesz, że tylko mały procent tych osób to "prawdziwi" astroamatorzy ? I, że nawet oni potrzebują takiego serwisu może raz na rok ? A nawet gdyby taki serwis miał usługę dorabiania złączek itp. rzeczy to będzie tego góra, 3-4 razy na rok ? 

Tego typu rynek o którym mówimy w Polsce jest malutki.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, lulu napisał:

Dziwne że nikt nie dostrzega tej sytuacji i nie próbuje wykorzystać jej na swoją korzyść...

Dlatego, bo zawsze liczy się sprzedaż i wymiana (a raczej kupno) zniszczonego sprzętu na nowy. Zaraz okaże się, że wymiana pokrętła kosztuje 80 procent nowego teleskopu. Tak jest np z tv, bo właśnie to przerabiałem

.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie w tym problem, ze takie d....rele nie warte sa zachodu. 

rozbijając na czesci skladowe urzadzenia za kilka stowek robi sie POTWORNA ilosc podzespołów na stoku w sklepie. W Polsce sa co najmniej 2 osoby ktore metalowe elementy moga dorobic od reki.

Z drugiej strony do sprzetu za grube tysie mozna kupic czesci. Dlaczego? Poniewaz naprawa jest nadal relatywnie oplacalna w porownaniu do zakupu nowego calego elementu.

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykład pokrętła dobrze pokazuje gdzie jest problem. Naprawa jest nieopłacalna - oczywiście że nie. Rozwiercanie resztek gwintu w pokrętle i ośce, zatapianie bolców itd... koszmar! Tyle że gdyby dostawca zechciał po prostu kiwnąć palcem sprowadzając nową ośkę i pokrętło, sprawa stała by się banalna - i nadal opłacalna wobec perspektywy wymiany całego wyciągu za dobrych kilka stówek. Ale oczywiście najfajniej jest powiedzieć "kup nowy wyciąg" i dopóki klient nie ma na tyle silnej pozycji by odpowiedzieć "spadaj na drzewo" - bo nie ma wyboru - to tak się ludziom odpowiada. Ktoś, kto podałby w takiej sytuacji rękę, wygrałby bardzo wiele - choć w dłuższej perspektywie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, lulu napisał:

Tyle że gdyby dostawca zechciał po prostu kiwnąć palcem sprowadzając nową ośkę i pokrętło, sprawa stała by się banalna

Najpierw sprawdzc, czy producent udostepnia takie czesci, a potem dopiero cisnąć dilera. Tak to moze wygladac wg mnie. Bez tego to puste gadanie.

 

Poza tym czesto naprawy wymagaja podejscia ze znajamoscią aobróbki metalu, a chyba nie sadzisz, ze ktos w sklepie bedzie mial np  frezarke, torkarke, itp.

Jak Ci sie popsuje samochod po gwarancji, to biegniesz to salonu, czy szukasz pomocy u lokalnego mechanika?

urawłes to w koncu czy nie ? :)

sorki za offa w temacie

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, tayson.82 napisał:

Najpierw sprawdzc, czy producent udostepnia takie czesci, a potem dopiero cisnąć dilera. Tak to moze wygladac wg mnie. Bez tego to puste gadanie.

 

Poza tym czesto naprawy wymagaja podejscia ze znajamoscią aobróbki metalu, a chyba nie sadzisz, ze ktos w sklepie bedzie mial np  frezarke, torkarke, itp.

Jak Ci sie popsuje samochod po gwarancji, to biegniesz to salonu, czy szukasz pomocy u lokalnego mechanika?

urawłes to w koncu czy nie ? :)

sorki za offa w temacie

Akurat w rzeczonym wypadku żaden serwis usługowy nie byłby potrzebny, wystarczyłaby dobra wola aby sprowadzić części, a ośkę i pokrętło każdy wymieniłby sobie sam. Jeśli producent dziś nie chce takich części dystrybutorom wysyłać, to po 10 albo 100 monitach od dystrybutorów zacząłby - tylko ktoś musi chcieć ludziom zapewnić tak elementarną usługę jak SERWIS POSPRZEDAŻOWY. Nie wyobrażam sobie aby salon samochodowy odesłał mnie z kwitkiem wykręcając się tym, że producent nie udostępnia jakichś części. Jeśli ktoś nie jest w stanie zapewnić części zamiennych, niech nie zawraca ludziom d. i nie wystawia się z ofertą handlową, bo jest to po prostu NIEUCZCIWE. Każdy kto kupił instrument astronomiczny ma pełne prawo oczekiwać, że dostawca zapewni dostęp do części zamiennych - to element dealu, być może nie spisany formalnie, ale oczywisty. Jak ostatnio psy zjadły mi kilka zaślepek od refraktora to okazało się, że dystrybutor tej marki może z bólem zapewnić jedną czy dwie, na kilka brakujących. Już samo pytanie o te zaślepki wywołało irytację... Sprzedać sprzęt za 6,5 tysiąca każdy jest chętny, ale potem spadówa - jak masz zbyt dociekliwego psa i stracisz duperelę za parę złotych, to radź sobie sam. Pokaż mi gdzie, w jakiej innej branży tak to wygląda??? Dlaczego dystrybutor nie ma u siebie wora z tymi cholernymi (standardowymi) zaślepkami tylko robi z tego problem rangi kosmicznej?? Bo to sprzęt astro? Nie - bo sądzi, że nie musi...

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie każdy producent tak ma, sytuacja powoli się zmienia, ale to jest napędzane przez klientów. Np moje i Jacka kontakty z iOptronem są wzorowe (natomiast ze sklepem w którym zakupiliśmy w Polsce sprzęt iOptrona były żenujące i bezczelne). Podobnie moje kontakty z serwisem Atika w UK - wymiana szybki, uszczelki, gniazda USB, czyszczenie i przegląd. Dwukrotnie kamerka była wysyłana do Atika i za każdym razem koszt naprawy był bardzo przystępny, a w paczce powrotnej lądowały zapasowe uszczelki czy pastylki osuszacza.

Da się, ale w naszym dzikim kraju wciąż najlepiej rozmawiać z producentem. Gadanie ze sklepem/pośrednikiem zazwyczaj tylko opóźnia sprawę, bo mało który ma zaplecze na takie naprawy, a na pewno żaden nie ma zaplecza na naprawy gwarancyjne. Wcześniej padło porównanie do USA - wg mnie trochę nietrafione. W Stanach mieszka połowa (najprawdopodobniej ta większa :)) amatorów astronomii na świecie. Każdy liczący się producent chce uszczknąć z takiego tortu jak najwięcej. 

  • Like 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, lulu napisał:

Akurat w rzeczonym wypadku żaden serwis usługowy nie byłby potrzebny, wystarczyłaby dobra wola aby sprowadzić części, a ośkę i pokrętło każdy wymieniłby sobie sam. Jeśli producent dziś nie chce takich części dystrybutorom wysyłać, to po 10 albo 100 monitach od dystrybutorów zacząłby - tylko ktoś musi chcieć ludziom zapewnić tak elementarną usługę jak SERWIS POSPRZEDAŻOWY.

chyba wstales dzis lewą nogą.

nie ma, bo taki jest rynek w Polsce. np w dzisiejszych telefonach jakos nie mozna wymienic baterii, obudowy i nikt nie placze tylko kupuje kolejny jak sie stary popsuje. czujesz analogie?

 

mam wrazenie ze nie dojdziemy do wspolnego zdania, ot poprostu dwa odmienne punkty widzenia. hej.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, jolo napisał:

Nie każdy producent tak ma, sytuacja powoli się zmienia, ale to jest napędzane przez klientów. Np moje i Jacka kontakty z iOptronem są wzorowe (natomiast ze sklepem w którym zakupiliśmy w Polsce sprzęt iOptrona były żenujące i bezczelne).

Dokładnie, nawet bezpłatną przesyłkę serwisową z USA dostałem, odpowiedzi/podpowiedzi/sugestie FACHOWCÓW tego samego dnia :) Natomiast ze sklepem to..... delikatnie pisząc :(

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, tayson.82 napisał:

nie ma, bo taki jest rynek w Polsce. np w dzisiejszych telefonach jakos nie mozna wymienic baterii, obudowy i nikt nie placze tylko kupuje kolejny jak sie stary popsuje. czujesz analogie?

Tomek, to nie jest najlepsze porównanie. Telefon po dwóch latach jest uważany za grata, nawet jeśli jest w 100% sprawny, bo technologicznie to dinozaur. Teleskop po dwóch latach to wciąż nowy sprzęt. A czasami po dwunastu i dwudziestu też. 

  • Like 4
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, tayson.82 napisał:

chyba wstales dzis lewą nogą.

nie ma, bo taki jest rynek w Polsce. np w dzisiejszych telefonach jakos nie mozna wymienic baterii, obudowy i nikt nie placze tylko kupuje kolejny jak sie stary popsuje. czujesz analogie?

 

mam wrazenie ze nie dojdziemy do wspolnego zdania, ot poprostu dwa odmienne punkty widzenia. hej.

Jeżeli bateria w telefonie nie jest wymienialna to trudno mieć pretensje do dostawcy, że nie chce jej wymienić. Jego dobra wola niczego tu nie zmienia. Nie ma tu najmniejszej analogii. Natomiast jeśli ktoś nie czuje się w obowiązku zapewnić prostej zatyczki do obiektywu, to jest tak TYLKO dlatego że ma klienta głęboko w d.... - co byś nie powiedział, tak właśnie jest. Nie widzę powodu aby takie podejście usprawiedliwiać tym, że "taki jest rynek w Polsce". Dopóki to będziemy grzecznie tolerować, dopóty będziemy spuszczani po brzytwie. Jak dzwoniłem w sprawie tych zaślepek i gość od razu zaczął kręcić nosem że chyba nic z tego nie będzie, delikatnie zasugerowałem że oczekiwałbym jednak po oficjalnym dystrybutorze marki, że nie zostawi mnie z tak błahym problemem na lodzie. Wiesz co usłyszałem? Że gość NIE MA CZASU NA TAKIE ROZMOWY... Taki jest rynek w Polsce.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, lulu napisał:

 Wiesz co usłyszałem? Że gość NIE MA CZASU NA TAKIE ROZMOWY... Taki jest rynek w Polsce.

Nie ukrywaj kto to!

 

Nie wiem czy na FA sa tematy, ale na AP każdy sklep ma swój wątek. Opinie, uwagi. Warto tam wszystko pisac!

 

Szukaj "xxxx - opinie" 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E no - chyba nietrudno się zorientować patrząc na mojego śledzia ? W końcu zaproponowali mi chyba 2 zaślepki, ja część odzyskałem odnajdując nieco pogryzione egzemplarze w ogrodzie po stopieniu się śniegu - ale czy tak to powinno wyglądać? Szokujące jest, że dystrybutor nie poczuwa się do jakiejś powinności wobec klientów (ale też i marki którą oficjalnie reprezentuje!) aby do sprzedawanego przez siebie, bardzo drogiego przecież sprzętu, zapewnić elementarny serwis posprzedażowy i części. Akurat mieli coś u siebie, tych których nie mieli - no trudno, nie mieli i koniec. A mówimy o drobiazgach, do tego standardowych, bo wszystkie szukacze tej marki mają te same zatyczki, kątówki czy okulary 2'' mają te same zatyczki itd... I to okazuje się być w Polsce problemem nad którym nie warto się pochylić, można sobie pozwolić żeby zostawić klienta w sytuacji "zakładaj sobie worki foliowe i przytrzymuj gumką recepturką". Czy to jest profesjonalne?

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)