Skocz do zawartości
lulu

Eschenbach Novalux 415 - kolejny staruszek uratowany

Rekomendowane odpowiedzi

Szukając kątówki w standardzie 0.965'' której brakowało mi do odremontowanego ostatnio vinatge-owego japońskiego refraktorka natrafiłem na OLX-ie na niecieszącą się specjalnym zainteresowaniem ofertę niemieckiego teleskopu Eschenbach Novalux 415 (60/415 mm, f 6.9). Kwitła tam ona mimo wysiłków sprzedającego, który inwestował w jej wyróżnianie - na próżno. Wszystko wskazywało na to, że ma niewielkie szanse na znalezienie kupca, a fakt że jest to sprzęt oparty o standard 0,965'' szans tych nie poprawiał. Sprawa zrobiła się beznadziejna w momencie gdy poprosiłem sprzedającego o zdjęcia obiektywu, który okazał się kompletnie zagrzybiony. Stało się jasne, że albo dam tej lunetce szansę, albo skończy w śmietniku lub piwnicy. Czując się zatem rozgrzeszonym jako działający w dobrej sprawie, dokonałem mimo protestów żony natychmiastowego zakupu ?

Z tego co udało mi się wyczytać, jest to model wprowadzony do sprzedaży z okazji powrotu komety Halleya w 1986 r. Mój egzemplarz jest pewnie młodszy - został pierwotnie kupiony w 1996 r. w salonie Patek w miejscowości Roth pod Norymbergą, w której mieści się z resztą siedziba firmy Eschenbach. Sprzęt zwrócił moją uwagę ze względu na bardzo bogate wyposażenie dodatkowe w standardzie 0,965'' - oprócz 2 okularów, filtra księżycowego i słonecznego, kątówki i soczewki Barlowa w zestawie jest także moduł prostujący obraz oraz złączka fotograficzna do t-ringu. Mimo fatalnego stanu obiektywu teleskopu i kiepskiego stanu statywu postanowiłem jednak powalczyć o ich uratowanie. Największym problemem okazał się grzyb, który zaatakował nie tylko obiektyw refraktora, ale także wiele pozostałych elementów optycznych - obiektyw szukacza, okular szukacza, soczewkę Barlowa. Początkowe mycie izopropanolem nie przynosiło skutków, grzyb ani drgnął. Dopiero użycie ciepłej wody i mydła i cierpliwe, delikatne mycie gołymi palcami przyniosło skutek. Warstwa grzybni zbiła się w ciągliwą powłokę która z czasem oderwała się całkiem od powierzchni szkła. Obiektyw refraktora myłem dwukrotnie. Po pierwszym myciu pozostały opalizujące ślady które początkowo uznałem za "wyjedzone" przez grzyb ubytki warstwy antyrefleksyjnej. Dopiero dokładne zbadanie pod lupą pokazało, że są to jeszcze niedomyte warstwy grzybni - po  ponownym myciu mydłem wszelkie ślady znikły. Mimo upływu 24 lat, podczas których grzyb miał potencjalnie możliwość penetrowania warstwy MC, nie zostały na niej żadne ślady!

 

20200218_173549.jpg

20200218_173556.jpg

20200218_173640.jpg

20200218_173715.jpg

20200219_213104.jpg

20200220_203323.jpg

20200220_203324.jpg

20200220_230208(0).jpg

20200220_230945.jpg

 

IMG_20200210_221054.jpg

20200220_230950.jpg

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozbierając refraktor ze zdziwieniem odkryłem całkowity brak smaru w wyciągu. Wnętrze tubusa całe zasypane było opiłkami metalu. Dopiero po nałożeniu smaru zrozumiałem dlaczego ktoś wpadł na pomysł aby go usunąć. Wyciąg to kawał długiej rury stanowiącej spory procent całej konstrukcji teleskopu - praktycznie nie sposób nim manewrować aby się w takiej sytuacji nie upaprać w tym smarze - to jeden z pomysłów konstrukcyjnych, które moim zdaniem się nie sprawdziły. W podobnym stanie były także elementy statywu, niektóre kompletnie zatarte, bez nawet śladu smaru. Sprzęt został wyczyszczony, zdezynfekowany i nasmarowany. Pozostaje jeszcze uzupełnienie ubytków warstwy lakierniczej na co nie mam w tej chwili dobrego pomysłu - jest to lakier matowy i utrafienie w jego konkretny stopień połysku będzie chyba bardzo trudne, zaś całościowe malowanie nie wchodzi w rachubę ze względu na oryginalne naklejki. Tak czy inaczej sprzęt został przywrócony do sprawności technicznej i czeka na czyste niebo...

 

20200220_205721.jpg

20200221_021422.jpg

20200221_021430.jpg

20200221_021432.jpg

20200221_021546.jpg

20200221_155719.jpg

20200221_155730(0).jpg

20200221_155744.jpg

20200221_155809.jpg

20200221_155822.jpg

20200221_160002(0).jpg

20200221_160216(0).jpg

20200221_160331.jpg

20200221_160658.jpg

 

 

 

 

20200221_160606(0).jpg

20200221_160717(0).jpg

 

20200221_161434a.jpg

20200221_161434b.jpg

  • Like 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A o to jak się sprawuje - próby strzelone dziś na szybko podczas chwilowego pojawienia się słońca. Zobaczcie - Niemiec, a potrafi być wdzięczny... ?

_1010551.jpg

_1010545.jpg

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lulu napisał:

Czując się zatem rozgrzeszonym jako działający w dobrej sprawie, dokonałem mimo protestów żony natychmiastowego zakupu ?

Czasami dla dobra sprawy trzeba się przeciwstawić siłom wyższym. 

Jest też opcja "proś o wybaczenie, nie pytaj o pozwolenie" ?

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trzeba nauczyć się cierpieć za sprawę. Dobrze jest też opracować sobie podręczny zestaw argumentów oraz deklaracji niewiążących, aczkolwiek łagodzących sytuację ("może sprzedam jak naprawię" itp.) ? Gorzej, że kłujące w oczy że dowody uprawianego procederu trudno potem ukrywać, bo zajmują kurcze sporo miejsca...

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, lulu napisał:

Trzeba nauczyć się cierpieć za sprawę. Dobrze jest też opracować sobie podręczny zestaw argumentów oraz deklaracji niewiążących, aczkolwiek łagodzących sytuację ("może sprzedam jak naprawię" itp.) ? Gorzej, że kłujące w oczy że dowody uprawianego procederu trudno potem ukrywać, bo zajmują kurcze sporo miejsca...

- to jeszcze tego nie sprzedałeś?

- no popatrz nikt nie chce kupić

- to po co jeszcze do niego jakąś skrzynkę dorabiałeś?

- yyyy, o zobacz wiewiórka nas odwiedziła ...

 

a tak wracając do meritum robota tak fachowa, że chętnie bym podesłał lornetkę do reanimacji ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, ja odważam się na reanimowanie tylko takich sprzętów o których mogę z czystym sumieniem powiedzieć że jak nie spróbuję, to pójdą na zmarnowanie. Wówczas można sobie łatwiej wybaczyć błędy - a i tak baaaardzo trudno się wybacza jak się zrobi jakiś fałszywy ruch zaliczając "stłuczkę". Mam takie na sumieniu ? A lornetka to już w ogóle wyższa szkoła jazdy...

Kryzysowy moment nastąpił gdy kurier dostarczył paczkę - a była sporych rozmiarów, bo refraktor i akcesoria są w osobnej walizce, do tego statyw. Była to już druga w ostatnich dniach paczka zawierająca sprzęt astro więc małżonka lekko się zaniepokoiła pytając co to. Moje zapewnienie, że to "kątówka o której przecież mówiłem że muszę kupić" nie wypadło zbyt zgrabnie. Właściwie wypadło fatalnie ?

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, lulu napisał:

nie wypadło zbyt zgrabnie. Właściwie wypadło fatalnie ?

Ja za chwilę pewnie małżonce będę musiał się wytłumaczyć, jak przyjdzie spory montaż i teleskop do astrofoto, który mam nadzieję zaraz kupię :)

A miesiąc temu kupiłem dopiero synte 8 dla syna i siebie :)

Mam nadzieję, że będzie wyrozumiała. 

  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Del. W złym wątku odpowiedziałem ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, OnlyAfc napisał:

Ja za chwilę pewnie małżonce będę musiał się wytłumaczyć, jak przyjdzie spory montaż i teleskop do astrofoto, który mam nadzieję zaraz kupię :)

A miesiąc temu kupiłem dopiero synte 8 dla syna i siebie :)

Mam nadzieję, że będzie wyrozumiała. 

Jeśli liczysz na to że argument pt. "przecież nie dla siebie kupuję, dla dziecka" zadziała to możesz być pewien że zadziała - ale jak płachta na byka... ?

  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Całkiem ładne obrazy daje ten refraktorek, aberracja chromatyczna nie zabija :) Choć mechanika taka trochę zabawkowa.

Niemniej gratuluję, to zawsze fajnie przywrócić do życia jakiś stary zaniedbany sprzęt :)

PS:

Ostatnio chodzi mi po głowie zakup takiej fajnej rakiet Saturn V z LEGO, dla syna ;) :P 

  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, ja już kilka gitar kupiłem dla dzieci więc jestem w tym całkiem niezły - jak byś potrzebował wsparcia merytorycznego w wymyślaniu argumentów to służę. Chociaż z tą kątówką to mi faktycznie nie wyszło - zobaczyłem w oczach żony ślady politowania ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja przywracam do życia stare radia lampowe. No sami rozumiecie - łatwo nie było, ale na jak początku zacząłem od Pioniera to nawet żonie się podobało. Dopiero jak przytargałem sześciolampową superheterorydnę Belmonte wielkości sporej szafki na buty - straciła cierpliwość.

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Masz świetną sytuację - możesz utrzymywać że radia są źródłem lamp, których cena rośnie z każdym rokiem, zatem dokonujesz po prostu perspektywicznej lokaty kapitału!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, lulu napisał:

 których cena rośnie z każdym rokiem, zatem dokonujesz po prostu perspektywicznej lokaty kapitału!

Coś jak ze sprzętem do astrofoto :D

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"zdziwił mnie brak smaru w wyciągu, ktoś go usunął ?"  Z czego wykonana jest listwa zębata, bo jeżeli z mosiądzu, to ja podejrzewam że nigdy tam smaru nie było , a jeżeli już to co najwyżej cieniusieńka warstwa wazeliny dla ochrony podczas leżakowania w magazynie. Wkładek mosiężnych typ Yale

też nie należy smarować lub oliwić, ( to tak dla przykładu"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, lulu napisał:

Masz świetną sytuację - możesz utrzymywać że radia są źródłem lamp, których cena rośnie z każdym rokiem, zatem dokonujesz po prostu perspektywicznej lokaty kapitału!

Eeeee.....niezupełnie. Nie zapominaj że w garderobie stoją trzy spore pudła lamp :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, wessel napisał:

Ja przywracam do życia stare radia lampowe. No sami rozumiecie - łatwo nie było, ale na jak początku zacząłem od Pioniera to nawet żonie się podobało. Dopiero jak przytargałem sześciolampową superheterorydnę Belmonte wielkości sporej szafki na buty - straciła cierpliwość.

E tam 6 lampowe włoskie badziewie, przytargaj  12 lampowego NRD-owskiego Beethovena to dopiero straci cierpliwość, albo dopiero będzie zadowolona. To oczywiście żart, albo i nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, wessel napisał:

Eeeee.....niezupełnie. Nie zapominaj że w garderobie stoją trzy spore pudła lamp :)

Krezus! Toż to istny majątek - rodzina powinna być dumna i wdzięczna że w tak odpowiedzialny, rozsądny sposób dbasz o jej przyszłość!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Leon napisał:

"zdziwił mnie brak smaru w wyciągu, ktoś go usunął ?"  Z czego wykonana jest listwa zębata, bo jeżeli z mosiądzu, to ja podejrzewam że nigdy tam smaru nie było , a jeżeli już to co najwyżej cieniusieńka warstwa wazeliny dla ochrony podczas leżakowania w magazynie. Wkładek mosiężnych typ Yale

też nie należy smarować lub oliwić, ( to tak dla przykładu"

Trudno powiedzieć z czego to jest zrobione. Na zewnątrz ma kolor białego metalu, w tym samym kolorze były opiłki którymi zasypany był tubus wewnątrz. Myślę że gdyby bark smaru był celowy, to tych opiłków po prostu nie powinno tam być. Wyciąg miał straszne luzy - a to dlatego że blaszka dociskająca ośki po prostu była bardzo słabo dokręcona. W przeciwnym razie wyciąg w ogóle się nie ruszał - wątpliwe aby ktoś zaplanował w ten sposób jego pracę. Nawet łoża osiek było kompletnie suche, a zazwyczaj smaruje się w wyciągach także te miejsca. Opcja że ktoś to rozbierał i czyścił nie dziwi mnie gdy widzę jak zmordowany jest ten sprzęt. Było wielokrotnie rozkręcany , baaardzo niefachowo czyszczony co pozostawiło nieco śladów na optyce - na szczęście w stopniu który nie wpływa moim zdaniem zauważalnie na obraz. Ale mikro ryski po jakichś szmatach się zdarzają - więc usunięcie smaru nie jest na tym tle niczym zaskakującym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wciąż nie mam okazji żeby popróbować tej zabaweczki bo wciąż nie ma pogody. Dziś zdążyłem zrobić jedno zdjęcie zanim niebo się zasnuło - właściwie już podczas robienia zdjęcia Księżyc był mocno zamglony. Cyknięte Olympusem E-410 wprost w ognisku, bez użycia Barlowa.

Ksiezyc 02 03 2020 Nx.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Gdyby ktoś jeszcze chciał kupić ;)

https://mobile.willhaben.at/kaufen-und-verkaufen/d/teleskop-novalux-415-eschenbach-362072867/?sid=1585041844602

https://mobile.willhaben.at/kaufen-und-verkaufen/d/teleskop-eschenbach-novalux-415-363777667/?sid=1585042786862

Nie wiem, czy cena jest atrakcyjna za ten teleskop, ale są do kupienia. Po tym co przeczytałem powyżej,  korci :P

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zakup polecam szczególnie tym którzy szukają dodatkowych akcesoriów w standardzie 0,965''. Okulary są takie sobie (H), barlow jest niewyczerniony - poprzestanie na czarnej anodzie to za mało i odblaski są niestety widoczne. Ale pieniądze za jakie w tej chwili można kupić ten model, trzeba by praktycznie wyłożyć na same akcesoria gdyby chcieć kupować je pojedynczo. Cenny jest zwłaszcza adapter fotograficzny - rzecz chyba trudna do kupienia dziś w tym rozmiarze (może się mylę, nie sprawdzałem).

Warto jednak wziąć pod uwagę historię mojego egzemplarza i problem z jego zagrzybieniem. Pytanie skąd to się wzięło, czy nie jest to przypadkiem efekt przetrzymywania go w absorbującej wilgoć gąbce - a jeśli tak, to można się zapewne obawiać podobnego stanu innych egzemplarzy. U mnie zagrzybiony był nie tylko obiektyw, ale także barlow, szukacz, okulary. Jak szukałem w necie informacji o tym modelu trafiłem na wpis na blogu u jakiegoś Niemca, który miał problem bo kupił od kogoś egzemplarz z niewłaściwie złożonym obiektywem. Pytanie po co poprzedni właściciel rozbierał ten obiektyw i czy powodem nie był właśnie grzyb? To wszystko zdaje się wskazywać na pewien systemowy problem związany z tym modelem, dlatego radzę przed zakupem prosić o dokładne zdjęcia optyki, zwłaszcza obiektywu! Zabawka jest bardzo wdzięczna i cieszy mnie stale każde jej użycie - ale co się przy tych grzybach narobiłem, to moje... :-)

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)