Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dwa teleskopy Sky-Watcher'a  oba 90/900  - jeden z AZ3, a drugi z EQ2. który radzicie wybrać? - który mniej się trzęsie. I drugie pytanie dla Tych co wiedzą czy te teleskopy mają w zestawie fabrycznym gwint do T2 ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 64
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Popularne odpowiedzi

Wiesz, to taki oksymoron, ta poważna zabawa, a ja chyba jestem całkiem niepoważny. Przygodę z gwiazdkami zacząłem w grudniu 2019 właśnie z SW 909 na AZ3, a zdjęcia cykałem przez telefon. I powiem Ci,

Chcesz bić się z wiatrakami, to idź w taniochę. Zmęczysz się i zapał Ci minie. Będzie do szkoły pod górkę i ze szkoły pod górkę.  EQ3-2 jest uznawany za takie zupełne minimum. Poważna zabawa zacz

Kasjopea, Andromeda i okolice + Mars 12.08.2020 g. O2:12 Pentax KS-2 + obiektyw Tokina RMC 2,8/28 mm 400 ISO 15 sekund. 8 zdj x 15 sek

Dodane obrazy

Tak, jest gwint T2.

Jeśli chcesz focić księżyc i planety, to wystarczy Ci AZ3. Jeśli chcesz DSy to EQ2 jest poniżej tego, co uznawane jest za minimum (EQ3-2), co nie znaczy, że się nie da. 
W przypadku EQ powinieneś też zaopatrzyć się w napęd. AZ nie ma śledzenia. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napęd "ekonomiczny" nie ma stałej prędkości i nie da się łatwo wysprzęglić. Nie polecam. 
Tu masz z pilotem: https://www.astroshop.pl/silniki-i-upgrade-do-goto/skywatcher-naped-w-osi-ra-do-montazu-typu-eq-2/p,3891

A czy jest sens... ja właśnie działam na EQ2 z napędem w jednej osi (i wychodzi mi to tak: https://baba.budowaniestron.pl/ ), ale mam wielką ochotę zmienić. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kup używkę bez napędu, rozeznaj się co i jak i czy ci się w ogóle chce. Potem podejmiesz decyzję, czy jest sens się pakować w napęd, czy lepiej nowy montaż. To taka propozycja.

Ps. Ja ten napęd od nich wyrwałem za 200zł trzy miesiące temu, ale widać coś się pozmieniało. 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kusi mnie ten EQ możliwością podłączenia aparatu z obiektywem i prowadzenia go razem z tubusem.  Wierze, że  EQ3 jest lepsze od EQ2 ale różnica w cenie w sklepie fotozakupy  (chyba najtańszym)  to prawie 600 zł !!!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcesz bić się z wiatrakami, to idź w taniochę. Zmęczysz się i zapał Ci minie. Będzie do szkoły pod górkę i ze szkoły pod górkę. 

EQ3-2 jest uznawany za takie zupełne minimum. Poważna zabawa zaczyna się od HEQ5. 

Masz długą tubę, ciemną. Jakie zdjęcia chcesz robić i... po co? Księżyc... Mało to fotek Księżyca zrobiono? Lepszym sprzętem. 

Oczywiście, nikt Ci nie broni. Pokazuję tylko delikatnie oczywiste problemy z którymi się spotkasz. 

Moim zdaniem, które można zupełnie zignorować, nie ten sprzęt, nie ta półka cenowa. 

  • Like 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co chcesz fotografować, planety i Księżyc? Do tego EQ dasz radę prowadzić mikroruchami ręcznie. W AZ będzie trudniej i musiałbyś przy dłuższych ekspozycjach derotować klatki bo będzie rotacja pola. EQ3-2 jest dużo bardziej sensowne i pewnie szybko bedziesz chcial zmienic, wiec kwestia czy chcesz 2 razy płacić :)

Edytowane przez Sebastian Ś.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tych dwóch teleskopów 90/900 SkyWatchera, to bym wybrał Clesterona Astromastera 90/1000 EQ ;)

Nieco lepsza optyka,nieco  lepszy statyw (stalowy), nieco stabilniejsza głowica (sam sprawdzałem :) ). No i ładniej wygląda. Co prawda bez obejm, ale chyba  można to przeżyć, zresztą można je dokupić...  

https://www.mediaexpert.pl/foto-i-kamery/optyka/teleskopy/teleskop-celestron-astromaster-90-eq-21064

 

Edytowane przez JSC
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, seele napisał:

Też o nim myślałem ale na którymś z forów ostro po nim pojechali. W sumie to tu każdy montaż się trzęsie ... dopiero EQxxx pewno nie.  

Każdy niedostosowany do teleskopu montaż się trzęsie. EQ3-2 również. Ale mniej niż te wcześniejsze cuda. 

Ciężka lub/i długa tuba i słaby montaż, to po prostu drgawki. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, seele napisał:

Też o nim myślałem ale na którymś z forów ostro po nim pojechali. W sumie to tu każdy montaż się trzęsie ... dopiero EQxxx pewno nie.  

Z tej półki cenowej to jakość jest podobna u wszystkich.  Ja ogladałem ten teleskop w sklepie (był rozłozony)  i naprawdę nie wyczułem nadmiernych luzów ani drgań.

 

Co do trzesienia - jak go dobrze ustaiwisz na stabilnej płaszczyźnie, jak ewentualnie podokrecasz zbyt luzne srubki (ale z wyczuciem, bo urwiesz!), to da się obserwowac. Mnie troche przeszkadzały luzy w statywie aluminiowym na nóżkach (w poziomej płaszczyźnie skretnej), dlatego uważam, że nogi stalowe sa jednak lepsze.

 

PS

Na jakim forum czytałes recenzje Astromastera?

Edytowane przez JSC
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak bardzo trwałe sa te wszystkie pokrętła w Astromasterze, ale ten który oglądałem był bardzo dobrze spasowany. Nie było żadny luzów na zębatkach-  ani w głowicy, ani w wyciagu.  Drobne wahnięcia przy ruszaniu tubą wynikały po prostu z ugięc konstrukcji, ale i tak były małe i szybko się wygaszały.

Niajwiększe drgania sa zawsze przy ustawianiu ostrości, ale nie robisz tego cały czas, szczególnie w teleskopie o małej swiatłosile. Przy śledzeniu obiektu mikroruchem, tez raczej dociagasz tylko co jakiś czas pozwalając na swobodne przejscie obiektu przez pole okularu.

Edytowane przez JSC
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejt dotyczył chyba wykonania i sposobu montażu.  Skłaniam się do tego z A3.  Zakup planuje do października. - jeszcze trochę czasu mam. Cudów nie ma - te "szczudła" z aluminiowej blaszki  i plastiku nie dają gwarancji stabilności ale można chyba próbować coś poprawić. w wykonaniu i montażu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, seele napisał:

Hejt dotyczył chyba wykonania i sposobu montażu.  Skłaniam się do tego z A3.  Zakup planuje do października. - jeszcze trochę czasu mam. Cudów nie ma - te "szczudła" z aluminiowej blaszki  i plastiku nie dają gwarancji stabilności ale można chyba próbować coś poprawić. w wykonaniu i montażu.

Powodzenia. Niby wszystko można poprawić. Ale tuningowany trabant wciąż będzie trabantem. Też zaczynałem od niego. I nawet myślałem, że udało mi się go poprawić. 

Tylko na co Ci zbyt słaby montaż w stosunku do tuby w dodatku azymutalny do avikowania?.. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, kjacek napisał:

Powodzenia. Niby wszystko można poprawić. Ale tuningowany trabant wciąż będzie trabantem. Też zaczynałem od niego. I nawet myślałem, że udało mi się go poprawić. 

Tylko na co Ci zbyt słaby montaż w stosunku do tuby w dodatku azymutalny do avikowania?.. 

No niestety. Możesz zaklinać rzeczywistość ale zgodzę się z kolegą, poważne fotografowanie, a nawet już takie sobie zaczyna się od HEQ5. Można jeszcze od biedy dać lekkiego Maka czy niutka 150/750 na EQ5 ale nic ponad to. Sam zaczynałem od takiego podejścia - postawiłem 200/1000 na EQ5 i obiecywałem sobie, że da radę. No nie da... udawała się 1 na 5 sesji. Po co Ci taka frustracja? 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, kjacek napisał:

Chcesz bić się z wiatrakami, to idź w taniochę. Zmęczysz się i zapał Ci minie. Będzie do szkoły pod górkę i ze szkoły pod górkę. 

EQ3-2 jest uznawany za takie zupełne minimum. Poważna zabawa zaczyna się od HEQ5. 

Wiesz, to taki oksymoron, ta poważna zabawa, a ja chyba jestem całkiem niepoważny. Przygodę z gwiazdkami zacząłem w grudniu 2019 właśnie z SW 909 na AZ3, a zdjęcia cykałem przez telefon. I powiem Ci, że to był moment największego WOW. Nawet te marzenia o lepszym sprzęcie i wertowanie ogłoszeń z używkami wciągało i wciąga. Przed kupnem pierwszej rury bałem się, że marnuję kasę, że spojrzę kilka razy i będzie się kurzyć. Zresztą wciąż boję się, że to hobby mnie puści w nieoczekiwanym momencie. Mam jednak wielką frajdę rozbudowując swój sprzęt małymi kroczkami i poznając wszystko po kolei. Wydaje mi się, że kupno dobrego sprzętu na początku to jak wpisanie kodów w grze na najlepszą furę. Zaś skromny start zaostrza apetyt. Teraz bawię się na EQ2. Zamierzam wyciągnąć z niego ile tylko się da, zanim nie przeskoczę wyżej.  Będę szedł tą drogą powoli i cieszył się każdym krokiem, a tym z lepszym sprzętem mogę powiedzieć, że i tak nas wszystkich zaora Hubble. 

Oczywiście to moje doświadczenia, a każdy jest inny. Jeden wciągnie się w walkę z wiatrakami, drugi od razu urządzi sobie obserwatorium, a trzeci i tak się odbije od tego hobby po kilku próbach. 

Załączam Oriona walniętego z SW 909 na AZ3 bez śledzenia przez telefon. Startrails skrócane w PS. 
Jeny, jak ja się wtedy jarałem!

orion1600-4.thumb.jpg.2fe32b53ba6f1d307f96404e323c10be.jpg

  • Like 5
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam że lepiej mieć coś niż nic, każdy sprzęt ma swoje ograniczenia, te tanie mają je dość duże ale jeżeli je znamy i akceptujemy to czemu nie.

Natomiast nie rozumiem dlaczego do astrofotografii wyborem jest AZ3 zamiast EQ2 to już jakaś abstrakcyjna logika ;) tym bardziej że kosztują tyle samo. 

Do tego do astrofoto pod obiekty dane dobiera się zestaw inaczej. Ciężko kupić coś do wszystkiego tym bardziej tak tanio. 

Edytowane przez Sebastian Ś.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie było moim celem psuć Ci frajdy. Widzisz w tej zabawie sens, to przecież ciągnij to dalej. To Ty decydujesz co i jak chcesz robić. 

Jeśli akceptujesz poziom tego co fotografujesz, to najważniejsze. 

Moim celem było zasianie w Tobie ziarna wątpliwości, czy na pewno idziesz w dobrym kierunku. Czy warto iść drogą, którą inni porzucili (astrofoto na AZ! czy słabym EQ). Nie mi to oceniać, to już Twój wybór. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Sebastian Ś. napisał:

Uważam że lepiej mieć coś niż nic, każdy sprzęt ma swoje ograniczenia, te tanie mają je dość duże ale jeżeli je znamy i akceptujemy to czemu nie.

Natomiast nie rozumiem dlaczego do astrofotografii wyborem jest AZ3 zamiast EQ2 to już jakaś abstrakcyjna logika ;) tym bardziej że kosztują tyle samo. 

Ja brałem, bo podobno EQ2 trudne na początek i za ciężkie na rower. Stwierdzam, że oba twierdzenia nieprawdziwe. 

Można by też zapytać: czemu długi achromat? 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze i zdecydowanie wolałbym montaz EQ - ale wiem, ze dla niektórych jest nie do przejścia z ustawieniami, a inni go po prostu nie lubia.

AZ3 z osią obrotu (w pionie) pod teleskopem - trudno sobie wyobrazic gorsze umiejscowienie osi.

Jak juz to wybrałbym AZ4 i zadne tam mikroruchy w montazu azymutalnym. Po co? Jak ktos ma taki montaż którym trudno śledzić obiekt ze wzgledu na luzy w osiach lub cięzkie prowadzenie, to mikroruchy nie pomogą.

Edytowane przez JSC
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, kjacek napisał:

Moim celem było zasianie w Tobie ziarna wątpliwości, czy na pewno idziesz w dobrym kierunku. Czy warto iść drogą, którą inni porzucili (astrofoto na AZ! czy słabym EQ). Nie mi to oceniać, to już Twój wybór. 

Ja chyba potrzebuję własnych błędów do nauki ;) Ale może kolega, który założył wątek ma inaczej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, karp_killer napisał:

Ja brałem, bo podobno EQ2 trudne na początek i za ciężkie na rower. Stwierdzam, że oba twierdzenia nieprawdziwe. 

Można by też zapytać: czemu długi achromat? 

To jest drugie pytanie ;) 

Może lepiej żeby kolega autor tematu określił się i np. wziął coś typowo pod szerokie kadry, jakiś tracker typu Fastron i obiektyw na M42 do aparatu który jak rozumiem kolega już ma lub planuje kupic. Taki zestaw będzie mobilny i bez wielkich niespodzianek.

EDIT: A jak pod planety to bym proponował używanego Newtona 6" i zbudować platformę paralaktyczna.

https://astromaniak.pl/viewtopic.php?f=5&t=58380

To są w miarę sensowne wyjścia w tych kwotach do astrofoto.

Edytowane przez Sebastian Ś.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie zakup takiego teleskopiku ma służyć wyłącznie zabawie i przypomnieniu zainteresowań z czasów młodości  przywołanym zakupem małego refraktorka dla wnuka.  Gdybym miał traktować to poważnie to nie kupował bym takiej zabawki. 

Interesując się fotografią zdarza mi się skierować aparat ku Niebu i coś tam cyknąć bez teleskopu. 

 

20689564_468367796879266_3822516050108501040_o1a.jpg

Edytowane przez seele
  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)