Skocz do zawartości

Pierwszy teleskop z dobrą optyką


Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich!

Chciałbym przywitać się z wami na samym początku, gdyż jest to mój pierwszy post na Forum. Mam na imię Łukasz i obecnie mieszkam w Lublinie. Astronomią interesuję się w sumie od liceum, czyli od ponad 10 lat. Tematy planet, obserwacji oraz innych obiektów w kosmosie przedstawiła mi pani prowadząca od fizyki, za co bardzo jej dziękuję. Teraz, z kosmosem jestem nieco bliżej, a jednak wciąż daleko 😉

W swojej karierze astro-podglądacza korzystałem z raz czy dwa z profesjonalnego teleskopu (nie pamiętam jakiej był konstrukcji), który to do tej pory jest wyznacznikiem dobrego obrazu widzianego z naszego nieba. Dłuższy epizod miał miejsce z refraktorem z aperturą 70 i ogniskową około 800. Pożyczyła mi go koleżanka na około miesiąc, także mogłem poznać budowę, działanie no i rzecz jasna - poobserwować. Księżyc widać było dość wyraźnie, jednak montaż azymutalny nie miał możliwości prostej korekcji podążania za obiektami na niebie.

Teraz mam w planie odłożyć pewien budżet na sprzęt wyższej klasy, stąd właśnie ten temat. Wiem doskonale, że na naszym forum, jak i w zakątkach internetu, roi się od tematów "Jaki teleskop na początek?" itp. Niemniej, liczba zmiennych, jakie przypisane są do wyboru odpowiedniego sprzętu, bardzo utrudniają znalezienie wątku najbliższego moim wymaganiom.

Jeżeli już o wymaganiach mowa, to podam je również z ograniczeniami, rzecz jasna. Pierwsze, na czym najbardziej mi zależy, to jakość obserwowanego obiektu. Patrzeć głównie będę bezpośrednio przez okular, z czasem wykorzystam telefon do zrobienia zdjęcia. Sprzęt nie musi wykazywać super ultra powiększeń (mam świadomość powiększenia użytecznego, czyli 2x śr soczewki w mm lub około 1,5x średnica lustra). Ostrość obrazu oraz możliwie najmniejsze zniekształcenia optyczne. Dalej, co zamierzam obserwować? Głównie plany mam na naszego satelitę oraz planety Układu Słonecznego. Zależałoby mi, abym miał możliwość obserwowania księżyców galileuszowych Jowisza oraz Saturna z rozsądnie nakreślonymi pierścieniami. Neptun i Uran - tu już nie mam ciśnienia na ich oglądanie, wystarczy, że będą możliwe do odnalezienia. Jeżeli będzie możliwość, chętnie poznałbym jaśniejsze mgławice, czy galaktyki. Do obszarów obserwacyjnych chętnie dodałbym obiekty naziemne, choć jest to tylko alternatywa. Główne zastosowanie to przestrzeń kosmiczna.

Kolejna sprawa, to miejsce obserwacji. W chwili obecnej mieszkam w bloku z dużym balkonem skierowanym na południe. Obserwacje prowadziłbym z niego sporadycznie, ot tak, gdy niebo będzie ładne, a ktoś ze znajomych chciałby zobaczyć co mamy na niebie. Na poważniejsze obserwacje wybierałbym się na tereny pozamiejskie lub też na wieś przy wyjazdach do rodziny. Tam po godzinie 22 gasną światła przy głównej drodze, a to daje bardzo dobre warunki do obserwacji. Większych miast nie ma w promieniu 50 km.

Poczytałem na temat montażu. Wiem na pewno, że drugi raz nie chciałbym się bawić z azymutem, więc wybór padł na paralaktyczny. Nie zamierzam iść w systemy GO-TO, ani ogólnie napędowe. Chcę nauczyć się korzystać ze sprzętu manualnego, może z czasem zastosuję upgrade z napędem zegarowym na jedną oś. Ale to na dalszym planie. Ogólnie, to montaż chcę zastosować pod wybrany teleskop, taki aby dawał swobodę z korzystania oraz stabilność. Nie chcę też kupować montażu na wyrost, gdyż większy teleskop chcę posadzić na montażu Dobsona. Moje możliwości transportowe są zmotoryzowane, więc zapakowanie sprzętu w bagażnik samochodu nie stanowi problemu. Wagą także bym się nie przejmował, powiedzmy do masy statywu z montażem nie przekraczającej 30 kg.

Kwestia budżetu. W chwili obecnej rozpocząłem od 1 tysiąca na sam teleskop. Budżet na montaż będzie dopasowany do wybranego sprzętu optycznego. Nie mam ciśnienia czasowego, więc całość mogę kompletować przez dłuższy czas. Zakup teleskopu z podstawowymi okularami (lub też jednym) nie stanowi problemu, jeżeli spełniony jest pierwszy warunek, czyli ogólnie możliwie najlepsza jakość optyki samego teleskopu. Dokupienie okularów i innych peryferyjnych akcesoriów nie wchodzi w budżet głównego sprzętu. Na to liczę z "osobnej kieszonki". Nie zamykam się, ani nie fiksuję na daną konstrukcję optyczną. Wiem, że z wejścia odpada podstawowy Newton, czy refraktor achromatyczny. Wszystkie pozostałe wychodzą lepiej, pytanie tylko, który będzie najkorzystniejszy. Aha, sprzęt używany również wchodzi w grę.

Na tym kończę posta, bo zrobił się esej, a wypadałoby zostawić jeszcze pole do dyskusji 😉 Jest mi niezmiernie miło dołączyć do waszego grona i liczę po cichu na podpowiedzi kolegów i koleżanek bardziej doświadczonych w temacie astro.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc! Jeśli interesują Cię bardziej planety i księżyc to dobrym wyborem jest MAK, polecany 127, który daje już fajne obrazy. Podstawy DS też ujrzysz. 

Wyjazdy pod ciemne niebo wlasnie dla DSow przede wszystkim. Z balkonu będziesz miał bardzo fajne obrazy planet i księżyca. Dostęp do południowej części nieba na plus. Na Jowisza i Saturna trzeba poczekać pewnie do wiosny bo coraz niżej. Choć nie tak dawno pięknie Saturn się prezentował w okularze 10 mm (przybliżenie około 150)

Nie tak dawno temu miałem podobny dylemat. 

Łap linka, co można obserwować z balkonu makiem 127

 

Ps. Nie wiem jak wygląda dostępność tego sprzętu w tym momencie, ale możesz polować na używkę na forach Astro. Mi się udało. Choć polowałem kilka miesięcy bo to dość chodliwy towar.

 

Edytowane przez mati013
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Planety... Księżyc... Ehh no rozumiem rzucić okiem na Jowisza, czy Saturna, popatrzeć na Łysego, w jego światłocienie. Ale dlaczego odrzucać to czego na niebie jest najwięcej czyli DSy? Ile można gapić się i liczyć kratery na Księżycu? 😉

No to serio teraz... Mak 127 to najmniejszy maczek, który ma jakikolwiek sens moim zdaniem. Z DSami nie poszalejesz, ale pod ciemnym niebem i owszem. 

Montaż pod niego to EQ3-2. Moim zdaniem tryb EQ jest paskudny, na szczęście można go ustawić w tryb ALT-AZ 😁

Jednak 1k złotych to nieco mała kwota na taki sprzęt. Za 1k zł nie dostaniesz dobrej optyki. Mak 127 jest znośny, ale daleko mu do tej nazwy. Co nie znaczy, że robi swoje. 

Możesz kupić porządny teleskop, Newtona 8 cali na montażu Dobsona. Ale tu balkon będzie stanowić problem. 

Mak to sprzęt typowo planetarny. A taki szukasz jak mniemam, choć tego nie rozumiem 😉

  • Like 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie na Maka 127 wydałem ponad 6 tysięcy zł. Moim zdaniem jeśli zamierzasz jeździć, a balkon jest spory to tylko GSO 8" Dobson. Mak 127 i tak by przekroczył Twój budżet więc nawet nie patrz na to. Za tysiąc zł nic nie kupisz sensownego, taka prawda.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, kjacek napisał:

Ile można gapić się i liczyć kratery na Księżycu? 😉

Kjacku, dla początkującego to dość dobre i chłonne zajęcie 🙂 dla starych wyjadaczy liczy się trochę inna perspektywa.

Mak przekroczy budżet napewno ale nawet bez dużego dofinansowania da dobre obrazy dla początkującego. Upgrade jest już sprawa idnywidualna. 

Ale zgadzam się z poprzednim postem, że jesli częste wyjazdy pod ciemne niebo to dobson 8 cali da pewnie najwięcej frajdy. Też poszedlbym w tym kierunku gdybym miał więcej czasu na Astro hobby. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, mati013 napisał:

Kjacku, dla początkującego to dość dobre i chłonne zajęcie 🙂 dla starych wyjadaczy liczy się trochę inna perspektywa.

W życiu, nie mogę się zgodzić 😁

Każdemu świerzakowi pokazałem Księżyc, ale na kolejnej sesji było pytanie "a co to te DSy?". I nie było powrotu do planet. DSy są jak trucizna 😁

  • Like 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, kjacek napisał:

W życiu, nie mogę się zgodzić 😁

 

20 minut temu, Sebastian Ś. napisał:

Mam zupełnie odwrotnie i to nie jest chwilowa fascynacja 😉

Myślę że jest to wypadkowa preferencji i możliwości obserwacyjnych (pod różnym kątem). 

Choc z kjackiem zgodzę się że DS mają swoją moc przyciągania. Jest tego więcej i maja swoją magię, kryją głębsza tajemnice wszechświata - ale to tylko moje indywidualne zdanie 😉

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, mati013 napisał:

Myślę że jest to wypadkowa preferencji i możliwości obserwacyjnych (pod różnym kątem). 

Choc z kjackiem zgodzę się że DS mają swoją moc przyciągania. Jest tego więcej i maja swoją magię, kryją głębsza tajemnice wszechświata - ale to tylko moje indywidualne zdanie 😉

Niebo póki co może oglądać każdy. To co lubi, tym czym ma. Bez agitacji. 

Ale i tak wygrają DSy 😁

  • Like 3
  • Haha 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej wszystkim 🙂

Dziękuję wszystkim za takie zainteresowanie tematem. Czytam wasze podpowiedzi i widzę, że Mak wygrywa w rankingu. Przeszukiwałem także poradniki, to były wzmianki o refraktorach apochromatycznych. Ceny wiadomo odpowiednio wyższe, niestety.

Kwestia budżetu, oczywiście nie dodałem, że tysiąc złotych to odłożona kwota w tym miesiącu 🙈. W kolejnym przyjdzie dodatkowa kasa. I tak aż do końca świata 😂 Tak czy inaczej, na główny sprzęt przyjdzie budżet ok 2k, 2.5k to już górna granica. Reszta zostaje bez zmian, czyli montaż dopasuje do wybranego sprzętu optycznego.

Na obserwacje, oczywiście, nie zamykam się tylko na planety i Księżyc. Mówicie, że może mi się znudzić i wgl. Zakładam dla siebie taki plan, żeby na tym sprzęcie „przypomnieć” sobie tematy nieba i obserwacji. Poznać to, na co pozwoli mi pierwszy sprzęt w możliwie maksymalnym stopniu. Można powiedzieć, że ten temat zaczynam od nowa, choć proces adaptacji powinien być stosunkowo krótki 🙃 Dalszy plan zakłada inwestycję w coś zupełnie większego, czyli 8” minimum. Ale to dopiero po obeznaniu się z niebem w zadowalającym stopniu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drodzy koledzy, minęło kilka dni od rozpoczęcia dyskusji. Niemal codziennie czytałem i analizowałem opinie użytkowników teleskopów różnego rodzaju. Wnioski, bo to jest najistotniejsze w tym procederze:

1. Ciągle pozostaje podstawowe kryterium zakupowe, czyli możliwie najlepsza jakość obserwacji. Jak najmniejsze wady optyczne stoją na pierwszym miejscu.

2. Budżet sprzętu stoi chwilowo na poziomie 2k. Możliwe jest zwiększenie maksymalnie do 3k jeżeli będzie to konkretnie uzasadnione (oczywiście najlepiej przez punkt 1).

3. Zakup większego sprzętu (6" +) oraz wybranie montażu paralaktycznego wiąże się bezpośrednio z koniecznością zakupu porządniejszego montażu. Finalnie rozłoży się to bardziej w czasie, aniżeli przy wybraniu mniejszego sprzętu optycznego. Na taki zestaw po prostu szybciej zbuduję budżet.

4. Patrząc na powyższe stoję przed dylematem. Wiadomo. Zainteresowałem się refraktorami, ze względu na ogólnie lepsze odwzorowanie barw oraz kontrast obrazów. Na pierwszy rzut zapisałem sobie Bressery w rozmiarze 127. Dostępne są w dwóch wersjach ogniskowej 635 i 1200. Bardziej skłaniałbym się w kierunku mniejszej ogniskowej, aby mieć szersze pole widzenia, na super dużych powiększeniach mi nie zależy. Jeżeli już będzie taka potrzeba, to zastosuję Barlowa i dźwignę temat. Przez myśl przeszedł mi jeszcze temat innych marek, np Meade, czy Vixen. Czy warto dopłacać do produktów takich firmy? W sieci ciężko o bezpośrednie porównania modeli o zbliżonych parametrach.

5. Ostatni temat, to rozpatrywanie teleskopów APO. Mam świadomość, że nawet 3k może nie wystarczyć na zakup apertury 80. Chyba, że się mylę. Jednak chciałbym rozważyć i taką opcję. Plusem takiego wyjścia jest to, że teleskop jest lżejszy od powyższych, co nie wymaga masywnego montażu. Czytałem kilka tematów, z których jasno wynika, że niższa apertura nie zostanie zrekompensowana przez wyższą jakość obrazu. Zawsze 127mm zbierze więcej światła niż 80, to jest dla mnie zrozumiałe. Często powtarza się taka opinia, że refraktory APO wykonane są w wyższej jakości, co również przemawia mi na plus. Niemniej, czy warto rozważać i taką opcję? Z tyłu głowy mam taki plan, że po tym teleskopie przyjdzie czas na coś zupełnie innego, większego na zwierciadle, aby spoglądać na DS-y.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym APO czy ED to jeszcze dużo zależy jaka firma to dane ustrojstwo wyprodukowała i ile może być tam tego APO w APO czy ED w ED. Wiadomo, że za porządną firmę niestety trzeba sporo zapłacić niż za inną mając na uwadze te same parametry. Zdarzyło się obserwować refraktorem 100/600ED, który chyba tylko jednak leżał obok ED, szkoda pisać. Pozdrawiam!!!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tematem APO rzucił mi się w oczy producent TS, a z modeli:

https://www.astroshop.pl/teleskopy/ts-optics-refraktor-apochromatyczny-ap-102-714-ed-ota/p,51026#tab_bar_1_select

https://www.astroshop.pl/teleskopy/ts-optics-refraktor-apochromatyczny-ap-80-560-ed-ota/p,51028#tab_bar_1_select

Porównywałem z Vixen czy Meade, to mamy prawie przepaść, stad też szukam opinii kolegów po fachu 😉

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Majsterkowicz20 napisał:

1. Ciągle pozostaje podstawowe kryterium zakupowe, czyli możliwie najlepsza jakość obserwacji. Jak najmniejsze wady optyczne stoją na pierwszym miejscu. 

Ciężko połączyć Twoje wymagania w jednym teleskopie. Ale po kolei. 

Tak jak napisał wyżej kolega @Hagen z tą jakością bywa różnie. 

Z drugiej strony, raczej nie wiesz o czym piszesz. Bo inaczej wygląda obiekt DS w 16 calowym Newtonie i inaczej w 8 calowym, ale i jeden i drugi Newton mają wady optyczne. Tylko Ty ich jeszcze nie zobaczysz. A podczas obserwacji nieba nie szukamy wad sprzętu, tylko oglądamy piękno nieba. 

Nie patrz na ten wskaźnik, on nie jest aż tak istotny w początkowym okresie, podczas nauki nieba. Jeśli to hobby Cię wciągnie, to sporo różnych teleskopów przejdzie przez Twoje ręce. 

Najmniej wszelkich aberacji, a zatem najlepszą jakość mają dłuuuuugie achromaty z małą dziurką na końcu. Lub podobne ED czy APO. F15 i większa liczba przy F. Ale czy dają one komfort obserwacji, szerokie pola? Nie, moim zdaniem są one ekstremalne niewygodne i znajdują bardzo wąskie grono odbiorców. 

Chyba nie o to chodzi. Raczej o znalezienie kompromisu. 

Zanim przejdę dalej, to podam Ci dwa typy dla początkującego. Albo Frania, czyli Newton 8 cali na montażu Dobsona albo refraktor jaki ma właśnie kolega @Hagen@Hagen, czyli Messier AR-102XS 102/460 OTA na montażu AZ4 na nogach aluminiowych. Czyli albo dość duży mebel, albo lekki travelerek. 

I jeden i drugi pokaże sporo DSów, jeden dokładniej, drugi bardziej w kontekście. 

Od czegoś trzeba zacząć, każdy z tych teleskopów ma swoje mocne strony jak i słabe. 

Godzinę temu, Majsterkowicz20 napisał:

2. Budżet sprzętu stoi chwilowo na poziomie 2k. Możliwe jest zwiększenie maksymalnie do 3k jeżeli będzie to konkretnie uzasadnione (oczywiście najlepiej przez punkt 1).

Kupując każdy z tych sprzętów zostanie coś jeszcze na jeden lub dwa dobre okulary. 

Godzinę temu, Majsterkowicz20 napisał:

3. Zakup większego sprzętu (6" +) oraz wybranie montażu paralaktycznego wiąże się bezpośrednio z koniecznością zakupu porządniejszego montażu. Finalnie rozłoży się to bardziej w czasie, aniżeli przy wybraniu mniejszego sprzętu optycznego. Na taki zestaw po prostu szybciej zbuduję budżet.

SCT8 powiesisz nawet na AZ4, choć lepiej na EQ3-2. Tylko na co Ci niewygodny do wizuala montaż paralaktyczny? 

Chcesz wieszać SCT8 (moim zdaniem prawie idealny sprzęt), to kup EQ3-2, przerób go w tryb ALT-AZ i masz super zestaw. Do tego nawet specjalnie nie potrzeba przeciwwagi. 

Godzinę temu, Majsterkowicz20 napisał:

 4. Patrząc na powyższe stoję przed dylematem. Wiadomo. Zainteresowałem się refraktorami, ze względu na ogólnie lepsze odwzorowanie barw oraz kontrast obrazów. Na pierwszy rzut zapisałem sobie Bressery w rozmiarze 127. Dostępne są w dwóch wersjach ogniskowej 635 i 1200. Bardziej skłaniałbym się w kierunku mniejszej ogniskowej, aby mieć szersze pole widzenia, na super dużych powiększeniach mi nie zależy. Jeżeli już będzie taka potrzeba, to zastosuję Barlowa i dźwignę temat. Przez myśl przeszedł mi jeszcze temat innych marek, np Meade, czy Vixen. Czy warto dopłacać do produktów takich firmy? W sieci ciężko o bezpośrednie porównania modeli o zbliżonych parametrach.

5. Ostatni temat, to rozpatrywanie teleskopów APO. Mam świadomość, że nawet 3k może nie wystarczyć na zakup apertury 80. Chyba, że się mylę. Jednak chciałbym rozważyć i taką opcję. Plusem takiego wyjścia jest to, że teleskop jest lżejszy od powyższych, co nie wymaga masywnego montażu. Czytałem kilka tematów, z których jasno wynika, że niższa apertura nie zostanie zrekompensowana przez wyższą jakość obrazu. Zawsze 127mm zbierze więcej światła niż 80, to jest dla mnie zrozumiałe. Często powtarza się taka opinia, że refraktory APO wykonane są w wyższej jakości, co również przemawia mi na plus. Niemniej, czy warto rozważać i taką opcję? Z tyłu głowy mam taki plan, że po tym teleskopie przyjdzie czas na coś zupełnie innego, większego na zwierciadle, aby spoglądać na DS-y.

Ten bresser z długą ogniskową będzie zapewne lepszy optycznie od tego z krótszą. Ale ja nawet bym nie patrzył w jego kierunku. Długa rura = moim zdaniem niewygodna rura. 

Wszystko ma znaczenie tak jak napisał kolega wyżej, tylko od czegoś trzeba zacząć i osiągnąć jakiś kompromis. 

APO. Moim zdaniem na początku daruj sobie. Poznaj tańsze sprzęty. Chyba, że masz wystarczająco dużo wolnej gotówki. Porządne APO 80 mm można trafić na giełdzie za mniejsze pieniądze. APO daje ładniejsze obrazy od achromatu czy EDka. 

Tylko, aby powiedzieć, że dany rodzaj teleskopu daje ładniejsze obrazy od innego, to trzeba zrobić samodzielnie porównanie. Czasami ta różnica jest bardzo subtelna. 

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, kjacek napisał:

(...) czyli Messier AR-102XS 102/460 OTA na montażu AZ4 na nogach aluminiowych. Czyli albo dość duży mebel, albo lekki travelerek. (...)

Odnośnie mniejszych ogniskowych, faktycznie dają tubusy w bardziej kompaktowych wielkościach, ale czytałem, że wymagają lepszych jakościowo okularów. Czy faktycznie trzeba się szarpać na akcesoria po 5 stówek+ sztuka?

32 minuty temu, kjacek napisał:

SCT8 powiesisz nawet na AZ4, choć lepiej na EQ3-2. Tylko na co Ci niewygodny do wizuala montaż paralaktyczny? 

Chcesz wieszać SCT8 (moim zdaniem prawie idealny sprzęt), to kup EQ3-2, przerób go w tryb ALT-AZ i masz super zestaw. Do tego nawet specjalnie nie potrzeba przeciwwagi.

Montaż paralaktyczny wybrałem z tego względu, gdyż patrzyłem już przez azymutalny i denerwowało mnie korygowanie w dwóch osiach jednocześnie. Faktycznie, tamten montaż być może był zbyt toporny, co nie sprawiło, że się zakumplowaliśmy 😛 Przy większych powiększeniach obiekty szybciej uciekają. Wybierając w miarę lekki sprzęt chciałbym spróbować się w astrofoto przy podążaniu za obiektami.

W związku z tym, czy polecasz konkretny model montażu azymutalnego z mikroregulacją?

38 minut temu, kjacek napisał:

Ten bresser z długą ogniskową będzie zapewne lepszy optycznie od tego z krótszą. Ale ja nawet bym nie patrzył w jego kierunku. Długa rura = moim zdaniem niewygodna rura. 

Wszystko ma znaczenie tak jak napisał kolega wyżej, tylko od czegoś trzeba zacząć i osiągnąć jakiś kompromis. 

APO. Moim zdaniem na początku daruj sobie. Poznaj tańsze sprzęty. Chyba, że masz wystarczająco dużo wolnej gotówki. Porządne APO 80 mm można trafić na giełdzie za mniejsze pieniądze. APO daje ładniejsze obrazy od achromatu czy EDka. 

Tylko, aby powiedzieć, że dany rodzaj teleskopu daje ładniejsze obrazy od innego, to trzeba zrobić samodzielnie porównanie. Czasami ta różnica jest bardzo subtelna.

Rozumiem temat. W takim razie będę poszukiwał sprzętów w wersjach z krótszą ogniskową. W porównaniu do kolegi @Hagen, chciałbym spróbować w aperturze o cal większej, czyli 127. To dałoby mi około 55% więcej zbieranego światła, a tuba nie będzie drastycznie większa. Myślę, że to właśnie będzie dla mnie dobrym kompromisem. Z APO spróbuję zrobić tak, że poznam na razie sprzęt AC, a gdy pojawi się temat do astro foto, wtedy pomyślę nad APO. Wiem dokładnie, że porównanie obrazów między zwykłym achromatem, a dobrym APO to będzie sprawa subiektywna. Mało kto jest w stanie przeprowadzić poważną analizę popartą pomiarami laboratoryjnymi. A przecież nie o to tu chodzi, a o czerpanie korzyści oraz satysfakcji z obserwacji. Co też właśnie zamierzam uczynić.

Teraz jedynie się zastanawiam nad producentem. Czy pozostać przy Bresserze, czy warto poszukać czegoś lepszego? W tym punkcie patrzyłbym na jakość wykonania oraz ogólną trwałość, przyszłą rozbudowę i użytkowanie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Majsterkowicz20 napisał:

Czy pozostać przy Bresserze, czy warto poszukać czegoś lepszego?

Mam teleskop nieco mniejszy niż planujesz zakupić . Breser AR 102/600 na AZ4. Sam refraktor jest dobrze wykonany. Dużo metalu mało plastiku. Wyciąg HEX to płynność i duza sztywność. Dokupiłem na giełdzie mikrofokuser, ustawianie ostrości z nim jest niezwykle łatwe i precyzyjne. Sama tuba to przyzwoity sprzęt. Szukacz jest fatalny. Plastikowe mocowanie i śrubki do regulacji ,które się przekręcają . Lada moment wymieniam na cokolwiek innego nawet Red dot za 60 zł. Kątówka i okular to tylko sztuka. Kątówka wymieniona zaraz przy zakupie. Aberracja występuje w tym sprzęcie w stopniu umiarkowanym. Mi nie przeszkadza nawet na planetach na ,które czasem zerkam. Szerokie pola to piękna sprawa. Mgiełki też fajnie wyciąga. Powłoki antyrefleksyjne są chyba zielone ale na tym się nie znam. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, to jest tak... Im większa apertura, tym więcej zobaczysz. Ale im większa apertura, tym więcej problemów i logistyki. 

Całkiem ładne obrazy daje ED 120, ale to poza budżetem i to jest już bazuka, kawał rury. 

Ja miałem kiedyś SW 150/750, ale to bardzo światłosilny achromat. Miałem M-B 150/760 z Petzwalem. Małe i średnie powiększenia, szerokie pola, lepsze okulary. Spora aberka na jasnych obiektach... Sporo wad optycznych ale, gdy wiemy po co go kupujemy, to przecież można. 

Jak nie dostaniesz feed backu, to musisz poczytać np na cloudynights. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zanim wydasz pierwsze 3 k i uznasz że to nie to co oczekiwałeś,  zacznij obserwacje od lornetki na statywie fotograficznym . Podstawowa lornetka 15x70 pokaże te same obiekty co refraktor 4 cale, a nawet więcej obiektów .  Lornetka + adapter i staty dają już kompletny zestaw do obserwacji . Teleskop, nawet najlepszy, to dopiero poczatek zakupów 🙂 i szybko sie przekonasz że 3 k   https://www.youtube.com/watch?v=6u_XTrKFJmU  . Jeśli uznasz że patrzenie w niebo to jest właśnie to co lubisz  lornetka wciąż będzie Tobie pomocna. 

 

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DOBRA lornetka to uzupełnienie teleskopu. 15x70 to było moje optimum. Niestety bez ciężkiego żurawia obiekty w zenicie są trudno dostępne. 

Ale taki Messier AR-102XS 102/460 OTA na montażu AZ4, pokaże i więcej obiektów i ciekawiej od niej. A mobilność bardzo podobna. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak czytam tytuł "Pierwszy teleskop z dobrą optyką" to w głowie wyświetla mi się napis, Takahashi 😄 no bo jeżeli optyka ma być dobra 🙂

Przy tanich refraktorach optyka będzie co najwyżej przeciętna.

Nie ma chyba takiego na forum (a może jest, człowiek jest omylny 🙂 ) co kupiłby pierwszy teleskop i byłby to ten docelowy 🙂

Ba, mogę zaryzykować stwierdzenie że nie ma czegoś takiego 🙂 Cała zabawa w tym "sporcie" polega na tym, żeby szukać, testować, dopasować sprzęt pod siebie. Ja po 4 latach testów dopiero co skompletowałem osprzęt a i tak nie jestem go w 100% pewien 😄

Na "docelowy" teleskop jeszcze chyba przyjdzie czas 🙂

Tak że nie zamykaj się na jedno rozwiązanie, szukaj, porównuj itd.

Tu z pomocą przychodzi giełda, gdzie można kupić potem sprzedać, dużo nie stracić a zyskać bezcenne doświadczenie 🙂

 

  • Like 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, wojt0000 napisał:

(...)
Nie ma chyba takiego na forum (a może jest, człowiek jest omylny 🙂 ) co kupiłby pierwszy teleskop i byłby to ten docelowy 🙂
(...)

No z jedna osoba to by się znalazła...
Moim pierwszym teleskopem jest EDek 80 i jest on docelowy 🙂.
Potem jak już wiedziałem, że gapienie się w niebo mi nigdy nie przejdzie, to dokupiłem drugi teleskop docelowy 🙂.

Jak wybierałem ten pierwszy teleskop, to po tygodniach przewalania internetów byłem już tym tak zmęczony, że w akcie desperacji zacząłem przeglądać, co kto ma w stopce, zwracając szczególną uwagę na "Starych Wyjadaczy".
I szybko zobaczyłem, że oprócz różnej maści Wielkich Apertur, przewija się tam właśnie najmniejszy EDek. A jak zobaczyłem, że ludzie jeszcze tym focą, to już wiedziałem, że to jest to.

Powyższe napisałem jako wesołą ciekawostkę, bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić na klasyczny sprzęt, który niestety swoje kosztuje.
I jest takie mnóstwo czynników do wzięcia pod uwagę przy zakupie pierwszego teleskopu, że zupełnie się zgadzam z tym co napisał @wojt0000 w powyższym poście.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie z kolei zawsze coś pchało do zmian. Zawsze chciałem zobaczyć jak to będzie wyglądało z innym sprzętem. I przeszło przez moje ręce sporo różnych teleskopów. 

Poniżej wnioski, choć to moja ocena, może się komuś przyda:

Potrzebny jest mi mały mobiliny refraktor max 100/600 i większa apertura. Tu mam aktualnie SCT9.25. 

Tylko porządne markowe okulary dają obrazy, które są dla mnie dostatecznie akceptowalne pod względem estetycznym. Najbardziej udane konstrukcje w moim przypadku to Naglery. Ale nie gardzę innym szkłem. Lubię duże pole 82 stopnie i więcej. Ale nie jest to obecnie wyznacznik bezwzględny. Dopóki człowiek nie zobaczy sam co okular potrafi, nie będzie pewności, czy spełni jego oczekiwania. A do tego potrzeba czasem kilku sesji. Dobre i właściwie dla nas okulary to podstawa. 

Najlepszy montaż to azymutalny. 

GoTo nie gryzie, pomaga, gdy człowiek nie ma czasu na całonocne obserwacje. Piloty do GoTo to szczyt braku ergonomii. Nabiera to sensu dopiero przy sterowaniu ze smartfona np ze Sky Safari. 

Lornetka prosta nie jest dla wszystkich a patrzenie dwuoczne jest przereklamowane. 

Lornetka to do 15x70, później refraktor. 

Lornetka kątowa ma sens, ale waży 2x więcej od podobnego refraktora. Nie dla mnie. 

Najpiękniejsze są szerokie pola gwiezdne. Tu najbardziej sprawdza się mały krótki refraktor. Jednak duża apertura pokaże inne obiekty co jest również niesamowite. 

Długie refraktory są niewygodne, mimo że lepsze optycznie od krótszych, bardziej światłosilnych. 

Duży, ciężki sprzęt jest super, ale u innych. 

Bardzo drogi sprzęt niekoniecznie będzie "bardzo lepszy". Pokaże pewnie i więcej i ładniej. Ale skoro nie stać nas na Takahashi, to trzeba jechać na tym co mamy. Tańszy sprzęt też daje radę. 

Obserwacje nieba muszą sprawiać radość, nie może to być walka ze sprzętem. Należy zapewnić sobie najlepszy komfort obserwacji jaki możemy. 

Jeśli podoba się nam jakiś sposób obserwacji nieba, należy go realizować, niezależnie od tego co uważają inni. Ale warto przemyśleć to co inni mówią czy piszą. 

Powyższe uwagi nie są uniwersalne. Każdy inaczej ogląda niebo i ceni sobie inne sprawy. 

  • Like 3
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, kjacek napisał:

Wiesz, to jest tak... Im większa apertura, tym więcej zobaczysz. Ale im większa apertura, tym więcej problemów i logistyki. 

Całkiem ładne obrazy daje ED 120, ale to poza budżetem i to jest już bazuka, kawał rury.

Właśnie chcę złapać dobry kompromis między aperturą (możliwościami niejako), a mobilnością właśnie. Stąd wybór sprzętu w okolicach 5”. Nie mam super dużego kombi, abym mógł bez problemu przewozić rury ponad 1500, wiec tutaj mam takie ograniczenia. Na przyszły rok planuję zmianę samochodu na większy, wiec wtedy możliwości transportowe znacznie się poprawią.

16 godzin temu, Qrczak99 napisał:

Zanim wydasz pierwsze 3 k i uznasz że to nie to co oczekiwałeś,  zacznij obserwacje od lornetki na statywie fotograficznym . Podstawowa lornetka 15x70 pokaże te same obiekty co refraktor 4 cale, a nawet więcej obiektów .  Lornetka + adapter i staty dają już kompletny zestaw do obserwacji . Teleskop, nawet najlepszy, to dopiero poczatek zakupów 🙂 i szybko sie przekonasz że 3 k   https://www.youtube.com/watch?v=6u_XTrKFJmU  . Jeśli uznasz że patrzenie w niebo to jest właśnie to co lubisz  lornetka wciąż będzie Tobie pomocna.

Słuszna uwaga. Właśnie taki temat już przerobiłem. Obserwacje na sprzęcie 10x50 na fajnym statywie mam za sobą. Wrażenia są fajne, bo już tak uniwersalny sprzęt daje 50x więcej światła co zbiera oko, a do tego powiększa 10x. Dla mnie super sprawa, ale jest ten niedosyt. Stad też ten temat, w którym uczestniczymy.

 

16 godzin temu, wojt0000 napisał:

[...] Takahashi 😄 no bo jeżeli optyka ma być dobra 🙂 [...]

[...]Na "docelowy" teleskop jeszcze chyba przyjdzie czas 🙂

Tak że nie zamykaj się na jedno rozwiązanie, szukaj, porównuj itd.

Tu z pomocą przychodzi giełda, gdzie można kupić potem sprzedać, dużo nie stracić a zyskać bezcenne doświadczenie 🙂

 

Takahashi jest raczej poza zasięgiem finansowym. A już na pewno gdybym musiał powiedzieć żonie, ile środków przeznaczyłam na teleskop. Więc zszedłem na parter i patrzę na sprzęty w zasięgu wzroku.

Nie uważam, że ten, który zamierzam kupić spełni moje wszystkie wymagania. Niemniej,  teraz mam plan poznać kosmos bardziej niż przez lornetkę, czy sprzed 10 lat na przeciętnym refraktorze. Z pomocą dobrych okularów, myślę, że może się to udać 😁

14 godzin temu, Mareg napisał:

[...]Jak wybierałem ten pierwszy teleskop, to po tygodniach przewalania internetów byłem już tym tak zmęczony, że w akcie desperacji zacząłem przeglądać, co kto ma w stopce, zwracając szczególną uwagę na "Starych Wyjadaczy".
I szybko zobaczyłem, że oprócz różnej maści Wielkich Apertur, przewija się tam właśnie najmniejszy EDek. A jak zobaczyłem, że ludzie jeszcze tym focą, to już wiedziałem, że to jest to. [...]

Wiesz, ja jestem właśnie na takim etapie. No prawie. Wczoraj, po niemal całodniowym czytaniu for, ofert i parametrów teleskopów, żona się mnie pyta; „Ciągle czytasz o tych teleskopach. Czy ty już nie wiesz o nich wszystkiego?” Odparłem, że nie jestem nawet na zadowalającym mnie poziomie. Taka piaskownica, gdzie zabawek jest więcej niż 2.

Dlatego dzień, czy dwa, są dla mnie zbawienne, aby poukładać sobie rady z naszego forum, czasem z innych, a także filmików z YT. ED-ek, jak już zdążyłeś zauważyć, także był rozważaną przeze mnie opcją. Niemniej postawię go na drugim miejscu, jako sprzęt uzupełniający, na przyszłość.

6 godzin temu, kjacek napisał:

[...] Tylko porządne markowe okulary dają obrazy, które są dla mnie dostatecznie akceptowalne pod względem estetycznym. Najbardziej udane konstrukcje w moim przypadku to Naglery. Ale nie gardzę innym szkłem. Lubię duże pole 82 stopnie i więcej. Ale nie jest to obecnie wyznacznik bezwzględny. Dopóki człowiek nie zobaczy sam co okular potrafi, nie będzie pewności, czy spełni jego oczekiwania. A do tego potrzeba czasem kilku sesji. Dobre i właściwie dla nas okulary to podstawa. 

Najlepszy montaż to azymutalny. 

[...]Obserwacje nieba muszą sprawiać radość, nie może to być walka ze sprzętem. Należy zapewnić sobie najlepszy komfort obserwacji jaki możemy. [...]

Także chcę postawić na dobre okulary. To będzie następny temat, jaki będę poruszał w tym wątku. Chciałbym, aby tworzył spójną całość dla kogoś takiego, kto będzie szukał sprzętu z podobnymi wymaganiami, co ja.

Z tym montażem na azymucie, to kolega szanowny, wspomina w wielu miejscach na forum. Czy to jest tak, że trudno trafić na dobry montaż paralaktyczny (mam na myśli, że w rozsądnych cenach nie ma dobrego sprzętu)? Czy nie doskwiera brak podążania jedną osią? Czy może wybór azymuta jest podyktowany wyższą sztywnością? Może komfort obserwacji/używania (patrz cytat). Jak to w końcu jest? Przykłady dobrych azymutów z pewnością rozwieją moje wątpliwości.

Pozdrawiam serdecznie,

Łukasz

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Montaż azymutalny to najprostszy montaż do wizuala. Zakładasz teleskop i oglądasz co chcesz i jak chcesz. Dla mnie to wygoda i pełen komfort obserwacji. 

A co to za problem kręcić dwoma gałkami zamiast jednej? Mi to nie przeszkadza. 

Aktualnie mam takie montaże:

AZ-EQ5 GoTo (bardzo dobry montaż, steruję nim poprzez BT zakupiony osobmo), AZ GTI (całkiem porządny montaż do lekkich teleskopów, zakupiłem z ciekawości) i taki wynalazek z ali o nazwie Hercules (mały, lekki i prosty a o dużej nośności). Miałem Vixen Porta ll, ten miał mikroruchy. Ale przy sprzęcie jaki mam obecnie, mikroruchy nie są mi potrzebne. Bardzo dobry montaż to AZ4. Nie ma mikroruchów. 

Każdy sam musi ocenić, co mu najbardziej odpowiada. Czy AZ czy EQ. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

Czytam twój post i faktycznie się zastanawiam nad montażem azymutalnym. Załóżmy, że mam pewien budżet na montaż ze statywem i porównuję EQ z AZ. Czy na tym drugim można się spodziewać lepszej sztywności układu? Załóżmy, że budżet wynosi 1500 zł.

Kolejne pytanie, czy są lepsze i gorsze systemy mikroruchów w montażach? Na co zwracać uwagę? Do tej pory korzystałem tylko z prostych statywów foto, także nie mam porównania.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)