Skocz do zawartości
pguzik

Najlepsze ksiązki SF

Rekomendowane odpowiedzi

Potwierdzam! To kultowa dla mnie trylogia Trepki czytałem ją jeszcze w poprzednim tysiacleciu :) Jest jeszcze Limes Inferior - ja czytałem kilka razy, nie jest zbyt "objetościowa" ale zaprawdę powiadam Ci - Warto! Na koniec zostawiłem najlepszą książkę mojego dzieciństwa i nie tylko - nie pamiętam już ile razy ją czytałem to "Przez ocean czasu" Bohdana Korewickiego do niedawna było tylko wydanie z 1957r a niedawno wznowiło ją pewne wydawnictwo (książka i ebook) Znajdziemy tam SF, astronomię (jeden z bohaterów jest astronautą i robi pomiary położenia gwiazd z innych eonów ),paleontologię i inne Opowiada o ... a zresztą sami sprawdźcie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Choć bardzo lubię starsze tytułu i większość z proponowanych przez was pozycji przeczytałem, to ostatnio sięgam po bardziej nowoczesną literaturą SF.

Z współczesnych pozycji polecam  "Sagę Wspólnoty" Petera F. Hamiltona.

Gwiazda Pandory  – 2004

tom I: Ekspedycja
tom II: Inwazja
Judasz wyzwolony – 2005
tom I: Śledztwo
tom II: Pościg
I  kontynuacją Sagi Wspólnoty wykorzystującą jej uniwersum.
Trylogię Pustka  (The Void Trilogy)
Pustka: Sny   – 2007
Pustka: Czas – 2008
The Evolutionary Void – 2010  ( Czekam  z niecierpliwością na polskie wydanie)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Choć bardzo lubię starsze tytułu i większość z proponowanych przez was pozycji przeczytałem, to ostatnio sięgam po bardziej nowoczesną literaturą SF.

Z współczesnych pozycji polecam  "Sagę Wspólnoty" Petera F. Hamiltona.

Gwiazda Pandory  – 2004

tom I: Ekspedycja

tom II: Inwazja

Judasz wyzwolony – 2005

tom I: Śledztwo

tom II: Pościg

I  kontynuacją Sagi Wspólnoty wykorzystującą jej uniwersum.

Trylogię Pustka  (The Void Trilogy)

Pustka: Sny   – 2007

Pustka: Czas – 2008

The Evolutionary Void – 2010  ( Czekam  z niecierpliwością na polskie wydanie)

Masz jakieś pozycje do sprzedania ??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Polecam audiobooka "Niezwyciężony", tego nowego. Powiem tyle: postarali się, przekonacie się jak zaczniecie słuchać :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rafał Dębski "Światło Cieni". Załoga badająca atmosferę nowej planety zaczyna dostrzegać u siebie dziwne i niepokojące rzeczy (zachowania). Główny Admirał ma ciężkie wybory, a gdy sam zaczyna odczuwać dziwne stany pozostaje pytanie - Zwariował? Czy rzeczywiście coś jest na rzeczy?

 

Bardzo dobrze i szybko czytało mi się tę książkę. Jest świetna i naprawdę ciekawie napisana. A przede wszystkim, nie ma nudnej fabuły. Końcówka na swój sposób - wymiata :D

:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co byś polecił z dłuższych powieści ??

 

Jeśli lubisz dłuższe formy, sięgnij po Dukaja - prawie każda jego książka to spora cegiełka :)

Z rzeczy w miarę obszernych, dobre recenzje zbiera też Trylogia Ryfterów (Rozgwiazda, Wir, Behemot) Petera Wattsa, a także jego "Ślepowidzenie" i kontynuacja tegoż - "Echopraksja".

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sięgnij na dobry początek po "Marsjanina" Weira.

Przyłączam się do polecenia książki. Zacząłem ją czytać wczoraj po przeczytaniu tego posta i właśnie skończyłem (z przerwą na spanie i pracę :D). Bardzo dobrze się czyta i daje sporą dawkę emocji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podobno.

Ostatnio kolega polecał jeszcze "Cylinder van Troffa" Zajdla (ale to z tych krótkich - sorry, Nowok ;))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za polecenia i mini recenzje.

Jak pisałem wyżej czytam teraz Achaję.Zetrwa mnie to jakieś trzy miechy.

Jak komuś podobał się Wiedźmin to Achaję polecam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

E, chyba szybciej ta Achaja, bo wciąga niesamowicie. Niestety z tomu na tom coraz gorzej. Trylogię ryfterów przeczytałem, świat opisany bardzo dobrze, jednak akcja średnio mnie wciągnęła. Zacząłem Lód Dukaja, ale poddałem się po 40%. Przerost formy nad treścią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli czytałeś opowiadania o Wiedźminie to się zgodzę. Natomiast Cykl o Wiedźminie rewelka :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trudno nie czytać Wiedźmina. Jeżeli lubisz fantasy to zdecydowanie polecam Opowieści z meekhańskiego pogranicza Roberta Wegnera, właśnie zacząłem czytać 4. tom, świeżo wydany.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trylogia "Mówcy Umarłych" Orsona Scotta Carda (i pełniąca rolę prologu, choć utrzymana w zupełnie innym klimacie "Gra Endera". Też polecam, nie dajcie się zwieść temu, że bohaterami są dzieci i koszmarnej, wycinającej głębsze i bardziej dojrzałe wątki ekranizacji sprzed paru lat) -  nie będę zdradzał zbyt wiele z fabuły, ale to rewelacyjne książki podszyte sporą dawką filozofii. Wsysają w swój świat i zmuszają do wielu przemyśłeń. Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby podczas pierwszych kontaktów z ewentualnymi rozumnymi obcymi i (również ewentualnej) eksploracji innych zakątków naszej galaktyki ludzkość faktycznie natrafiła na problemy, jakie prezentuje Card...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Spodobała mi się książka Gonga - ,, 666 do mroku". Chyba nie tylko mnie bo zakwalifikowali ją do Angelusa. Fajnie, że autor nie trzyma się tak mocno gatunku. Z jednej strony jest to science fiction, a drugiej baśń, a z trzeciej humoreska. Taka mieszanka daje świetny efekt.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozległy kosmos, armady okrętów, starcia imperiów, a w środku dylematy bohatera. To wszystko w rasowej space operze pod wspólnym tytułem "Starship" Mike'a Resnick'a. Lektura bardzo łatwo wchodzi. Pozycja, jak mało która, potrafi oddać przestrzeń rozległą jak sam kosmos. Gdyby nie próżnia, byłoby czym oddychać.

 

post-2739-0-52914900-1440069983.jpg

 

Jarosław Grzędowicz i "Pan Lodowego Ogrodu" 

 
post-2739-0-67848600-1440072472.jpg
 
Na początku typowe SF, dalej przechodzi w fantasy, ale uwaga lekarza lub farmaceuty: jeżeli nie lubisz fantasy nie zaczynaj, bo gdy weźmiesz książkę do ręki nie zatrzymasz się i skończysz na 4 tomie.
[opisy i opinie z lubimyczytac.pl]
 
Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.
opinia: Nareszcie. Pół roku przymierzałem się do tej książki, ale jakaś niecnota (zapewne kruk) zwędziła ją z biblioteki i nie chciała oddać. Nie wytrzymałem i w końcu kupiłem sobie książkę, ale jak kupiłem. Cudwona zintegrowana oprawa, brawa dla Fabryki Słów. 
A teraz do rzeczy. Nie będę się rozwodził nad tym o co w książce biega. Powiem tyle - jest magia. Ale nie fajrebale, zaklęte kostury i starzy magowie. Magia książki. 
W środku powieści zamierzałem dać 8/10, bo wątek "tego drugiego" strasznie mnie nudził i brakło w nim zaskoczenia. Ale jednak jest 10/10. 
Za końcówkę. Jakieś dziesięc stron przed końcem zacząłem się chełpić "Ha, panie Grzędowicz! Już wiem dlaczego narąbał pan cztery tomy! Rozgryzłem schemacik fabulary, odgadłem jak to się będzie kończyć." 
A potem pan Grzędowicz pokazał mi fakersa. Ta się czułem na ostatnich stronach. Totalnie zaskoczony. 
Magiczne zakończenie, piękna klamra z tym co było na początku. 
A teraz muszę dorwać drugi tom...

 

Jeżeli ktoś lubi leciutką treść praktycznie na parę wieczorów to odsyłam do Harry'ego Harrisona i jego klasyki, której aż się dziwię, że jeszcze tu brakuje.

 

1. seria "Planeta śmierci" 

 

post-2739-0-99999300-1440072396.jpg

 

opinia: Na Pyrrusie każda ożywiona forma bytu będzie próbowała cię otruć, użądlić, oparzyć, zgnieść, ugryźć, przeciąć, okaleczyć, rozerwać na strzępy lub zjeść, w dowolnej kolejności ale najchętniej jednocześnie. Nawet klimat jest wrogi, jak nie leje rzęsisty i zimny deszcz, to pada grad wielkości pięści, a jak im się znudzi to sypie śnieg, a jak już się wypada, to okazuje się, że jesteś w tropikach. Już nic nie mówiąc o aktywności sejsmicznej i wulkanicznej przy ciążeniu 2G. Ale jedno jest pewne, nie sposób się na niej nudzić (no chyba, że będzie to śmiertelna nuda). 

 

2. seria "Stalowy Szczur" 

 

post-2739-0-33845900-1440072396_thumb.jp

 

Nieuchwytny geniusz zbrodni Jim di Griz zostaje pojmany w pułapkę zastawioną przez agentów Korpusu Specjalnego, organizacji strzegącej porządku we wszechświecie. Szef Korpusu proponuje słynnemu przestępcy przejście na stronę prawa. Pierwszym zadaniem Jima w roli kosmicznego policjanta ma być znalezienie odpowiedzi na pytanie, po co spokojna ziemska kolonia buduje galaktyczny pancernik liniowy..

opinia: To moje marzenie z dzieciństwa w 146 stronach. Bezapelacyjnie Stalowym Szczurem chciałem być w każdej sekundzie szczeniackiego życia. Teraz pozycja jest dla mnie nieco zbyt "szybka", trochę mało opisów, zbyt wiele dzieje się na raz a niektóre sytuacje zamiast fajnego opisu skomentowane są w 1 zdaniu. Ale myślę, że gdybym lata temu trafił na Stalowego Szczura, to wytatuowałbym go sobie na ramieniu.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pan Lodowego Ogrodu - pożeracz czasu totalny. Sferoida ma 100% racji. Jak zaczniesz pierwszy tom to kończysz na czwartym i nie ma zmiłuj ;) 

 

Inne ciekawe pozycje:
 

Oleg Diwow - Najlepsza załoga Słonecznego. Tom 1 i 2
Idealnia i bez spoilerowania zachęcajka za lubimyczytac.pl "w nowej powieści Olega Diwowa zasady są po to, żeby je łamać. Na pokładzie międzyplanetarnego krążownika „Paul Atrydes” nie służą kryształowi astronauci ze „Star Treka”. Admirał Raszyn z upodobaniem popija bimber pędzony w zakamarkach okrętu, psycholog pokładowy Linda Stanfield dręczy wszystkich swoją obsesją seksualną, nawigatorka zwana Cukiereczkiem romansuje ze starszym technikiem, a na dnie basenu w sekcji rekreacyjnej ktoś wymalował wielkiego członka."
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Marck Elsberg i jego Blackout oraz Zero na tyle zaciekawiły mnie opisem, że trafiają na listę najbliższych zakupów

okladkaBlackOut.thumb.jpg.319bbbf005fd51 okladkaZero.thumb.jpg.270bbc8f7632d28ba7

BLACKOUT

Pewnego zimowego dnia w całej Europie następuje przerwa w dostawie prądu - pełne zaciemnienie. Włoski informatyk i były haker Piero Manzano podejrzewa, że może to być zmasowany elektroniczny atak terrorystyczny. Bezskutecznie próbując ostrzec władze, sam zostaje uznany za podejrzanego. W próbie rozwiązania zagadki stara się mu pomóc dziennikarka Lauren Shannon.

Im bliżej będą prawdy o przyczynie zaistniałej sytuacji, tym większe zaskoczenie oraz niebezpieczeństwo, na jakie narażają się bohaterowie.

Tymczasem Europa pogrąża się w ciemności. Ludzie muszą zmagać się z brakiem podstawowych środków do życia: wody, jedzenia i ogrzewania. Wystarczy kilka dni, by zapanował chaos na niespotykaną skalę. Ta pasjonująca powieść przedstawia prawdziwie czarny scenariusz wydarzeń, których prawdopodobieństwo jest tym większe, im bardziej nasze codzienne życie uzależnia się od elektroniki. Czy jesteśmy przygotowani na blackout?

ZERO

Kto raz trafi do Sieci, już nigdy z niej nie wyjdzie...

Londyn. Podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth, dziennikarka, próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do popularnej platformy internetowej Freemee, która specjalizuje się w gromadzeniu i analizowaniu danych, obiecując milionom swoich użytkowników lepsze, obfitujące w sukcesy życie. Jednak ktoś ostrzega stawiającą pierwsze kroki w wirtualnej rzeczywistości dziennikarkę przed Freemee i jej potęgą. Tym kimś jest Zero, jeden z najbardziej aktywnych użytkowników sieci. Im szersze kręgi zatacza dziennikarskie śledztwo, tym większe niebezpieczeństwo grozi Cynthii. Ale w świecie pełnym kamer, terminali płatniczych i smartfonów ucieczka okaże się niemożliwa…


Najnowsza powieść autora bestsellerowego Blackoutu!

P.S. Właśnie na platformie Virtualo (może też i innych) jest promocja na w/w ebooki: Blackout tylko 17,90-

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj trafiła do mnie kolejna pozycja Vladimira Wolffa pt. "Czas odkupienia". Mało jest jeszcze recenzji tej pozycji, ale ja za samego autora spokojnie daję 7/10.

postWin10.jpg

Berlin 2039, miasto z przeszłością, ale bez przyszłości...

Kiedyś stolica Europy, dziś radioaktywny trup. Gdy na Unter den Linden i Alexanderplatz polują mutanty, tylko nielicznym starcza odwagi, by przemierzać ulice tej jednej z największych metropolii. Jednak prawdziwe niebezpieczeństwo kryje się w podziemiach. Są ludzie, których nie opuszczają sny o potędze. Chcąc dopiąć swego, idą po trupach innych. Są gorsi od krwiożerczych bestii, bo dla nich liczy tylko jeden cel – władza.

Jako, że dzisiaj chmury ... jadę do tego Berlina. Mam nadzieję, że na zlot wrócę żywy.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Operacja Fobos - Anny Przybylskiej

postFA.jpg

Z jednej strony ciekawy pomysł: Słońce się kończy, plazma momentami sięga orbity Merkurego, w konsekwencji za 100-200 lat ludzkość czeka zagłada. Trzeba przenieść się na Marsa.

Z drugiej strony: technika kolonizacji jest bardziej niż science fiction. Przykłady: przy pomocy paru rakiet strącają Fobosa na powierzchnię Marsa; sprowadzają glebę i wodę z Ziemi, aby zwiększyć masę/grawitację i przystosować grunt do hodowli; w kilka i w kilka dni osób budują dwie elektrownie atomowe i siatkę z rurek miedzianych zasilanych chłodziwem (siatka o oczkach 250x250m na wysokości 80 km) celem stworzenia pola magnetycznego - tutaj wymiękłem. Moja ocena 4/10.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ze starych tytułów pamiętam "Zapomnij o Ziemii", "Wyprawa do jądra Galaktyki" czy "Na tle kosmicznej otchłani". Z nowych ostatnio kupiłem "Ogień ludzkości" dwa tomy, w sumie 1200 stron na zimowe długie wieczory jak pogoda będzie wiadomo jaka. Pozdrawiam wszystkich s-f i astrozakręconych!!! 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Limes Inferior" mam na półce, a czytałem to chyba ze 20-ścia razy!!!!! Przeczytać to trzeba żeby zrozumieć dlaczego! Zaje.....fajna! Pozdrawiam!!! 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Hagen napisał:

Z nowych ostatnio kupiłem "Ogień ludzkości" dwa tomy

Tego nie znałem zupełnie, wciągam na listę. Widzę, że są nawet 3 tomy.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A widzisz! Powiedziano mnie że są dwa. Będzie trzeba odwiedzić Empik, jak nie znajdę na półce to zamówie. Dzieki Radku za info. Pozrdrawiam!!! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Marc Elsberg po w/w pozycjach napisał kolejną: HELISA

postFA.jpg.b0c475fa85729afeee9f1bf4207819af.jpg

Jego twórczość jest zagadkowa: nie wiadomo czy to jeszcze sf, czy też opisywane historie już się toczą? Tym razem zajmuje się modyfikacjami genetycznymi.

Na początku idee wyglądają pięknie: chcemy stworzyć rośliny odporne na suszę i pasożyty, chcemy zapanować nad głodem na świecie, poprawić zwierzęta, i ... udoskonalić nas samych. I nie mówię o "byle" operacji plastycznej. Młodzi rodzice przychodzą do kliniki "programować" genetycznie swoje przyszłe dzieci. A co się wydarzy, gdy te 10-latki GMO zaczną same doskonalić świat dookoła?
Zachęcam do przeczytania książki, fabuła jest co prawda pisana jako sensacja, ale mnie przeraziła taka zabawa w Boga. I jak wspomniałem, nie wiem czy to jeszcze sf, czy też podobna historia nie rodzi się właśnie w jakimś laboratorium. Gorąco polecam.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

HEL-3 to stosunkowo nowa powieść Jarosława Grzędowicza. W moje ręce wpadła w ramach promocji na Pyrkonie.

postFA.thumb.jpg.d845ccb1775fa3d3806cf442b828f6b5.jpg

Przyznam, że spodziewałem się jakiejś małej space opery, a przynajmniej większych przestrzeni. Być może powyższa okładka trochę mnie zmyliła. W rzeczywistości pozycja przedstawia historię Fokusa - "iwenciarza" - człowieka żyjącego z iwentów wrzucanych do MegaNetu. MegaNetu - sieci oplatającej Ziemię w niedalekiej przyszłości - tak pomiędzy współczesnością i Mad Maxem, gdzie rządzą korporacje, a zasoby są na wyczerpaniu. Fokus cudem wyrywa się z opanowanego terroryzmem Bliskiego Wschodu, ocierając się o rożnego rodzaju skorumpowane środowiska w Europie, aby ostatecznie znaleźć się na Księżycu.

Trochę inny Grzędowicz, inny nie znaczy gorszy, daję mocne 8 / 10.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)