Skocz do zawartości
pguzik

Najlepsze ksiązki SF

Rekomendowane odpowiedzi

Gdyby ktoś chciał się polatać w naszej galaktyce i "pooddychać" przestrzenią to polecam space operę Marcina Podlewskiego: GŁĘBIA t.1 Skokowiec

glebia-skokowiec-b-iext43261034.jpg.af53c48b0c8ec94e43e345c91bd78b44.jpg

Jest to pierwszy tom cyklu. Przyznam, że jestem dopiero w trakcie czytania, ale Głębia mnie wciągnęła. Jednak nie o fabule (pełnej tajemnic i skoków w przestrzeni) dzisiaj chciałbym wspomnieć.

Autor to chyba jeden z nas, czasami trafiam na opisy jak relacje z obserwacji. Próbka, jakich kilka podobnych znalazłem w przeczytanej części:

Zrezygnowana zaczęła analizować trasę po raz kolejny i nagle zauważyła cienką kreskę planowanego przelotu w kierunku gromady NGC 1624. A jednak! Gromada tkwiła w gwiazdozbiorze Perseusza, ale leżała też na granicy Ramienia Zewnętrznego, czyli Łabędzia. Tylko w który sektor? Ten z gwiazdą typu widmowego z silnym polem magnetycznym? Coś tam pamiętała... czy to nie gdzieś tam ludzkość skopała koncertowo dupę armadzie Maszyn? Usłużny komputer zaraz wyświetlił informację historyczną na temat NGC 1624 i spektakularnej bitwy, która rozegrała się w należącej do niej niebieskiej mgławicy emisyjnej H II Sharpless 2-212.

Przyznać się, który forumowicz tak fajnie pisze ;) 

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Achaja skonsumowana w 2 miesiące (wszystkie 8 tomów). Teraz trafiła do skarbca :) Ja tego nie będę sprzedawał.

Wysłane z mojego SM-T535 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Muszę się za nią zabrać (słyszałem dużo dobrego) dzisiaj skończyłem Hel 3 a przedtem serię Pan Lodowego Ogrodu J. Grzędowicza. Kurczę ciągle ja albo mój Przemek kupujemy jakieś nowe książki  a kilkadziesiąt książek z serii Gwiezdnych Wojen (kilka lat temu była cała seria) czeka na przeczytanie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poczułem się wywołany, toteż odpowiadam w sprawie "Głębi" ;)
Po pierwsze - dziękuję za dobre słowo w sprawie książki. Po drugie - zachęcam do zerknięcia do posłowia tomu pierwszego "Głębi" gdzie zamieściłem serdeczne podziękowania Forum Astronomicznemu za jego wkład w sensie wsparcia mojej skromnej osoby w poszukiwaniu map galaktycznych. Pewnie tego nie pamiętacie - ale był tu wątek, w którym spytałem te osoby, które mnie wówczas wsparły czy mogę im podziękować i w jakiej formie (część pozwoliła na podanie pełnych nazwisk, część zadowoliła się pseudonimami). To było w 2014/2015... czyli ponad dwa lata temu. Interesowałem się wtedy tematem ponieważ cholernie zależało mi na napisaniu space opery, która będzie rozgrywać się w realistycznie umiejscowionych systemach gwiezdnych.

Oczywiście - od razu zastrzegam - nie jestem astronomem profesjonalistą i przypuszczam, że jakieś błędy w cyklu są, ale nie drastyczne. Człowiek z Waszej branży - Leszek Błaszkiewicz - Astronomer w Olsztyńskim Planetarium i Obserwatorium Astronomicznym - ostatnio pochwalił mnie nawet za drobiazgowe podejście do tematu, zatem UROSŁEM ;) Serio - to było dla mnie super wyróżnienie :) 

Od drugiego tomu "Głębi" (czyli od "Głębi. Powrót") zamieszczana jest mapa Wypalonej Galaktyki (czyli naszej Drogi Mlecznej "po przejściach"). Oczywiście druk i konieczność zmieszczenia mapy na rozkładówce wymusił pewne ograniczenia... ale mogę się pochwalić, że obecnie to najbardziej osadzona w realiach mapa galaktyczna jaka kiedykolwiek pojawiła się w (przynajmniej polskiej) space operze. W książce jest zresztą masa terminów odnoszących się do aktualnych katalogów, podawane są dokładne odległości, deklinacje itp. Co do cyklu wyszły trzy tomy, a ostatni, czwarty tom zostanie wydany w 2018 r. 

Raz jeszcze - dzięki za pomoc i merytoryczne wsparcie :) Gdyby nie Wy, "Głębia" nie byłaby tym, czym jest.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Neuron napisał:

[...] cholernie zależało mi na napisaniu space opery [...]

I to się udało na 5 z plusem. Od czasu do czasu potrzebuję, jak to nazwałem, "poodychać" przestrzenią próżni.

Gdy skończę t.1 z pewnością sięgnę po kolejne. Dziękując za włożoną pracę, nieśmiało zapytam, może jakaś promocyjna akcja zakupów dla forumowiczów z dedykacją autora ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, sferoida napisał:

I to się udało na 5 z plusem. Od czasu do czasu potrzebuję, jak to nazwałem, "poodychać" przestrzenią próżni.

Gdy skończę t.1 z pewnością sięgnę po kolejne. Dziękując za włożoną pracę, nieśmiało zapytam, może jakaś promocyjna akcja zakupów dla forumowiczów z dedykacją autora ;) 

Dzięki :)

Co do promocyjnej akcji zakupów - niestety, nie zależy to ode mnie. Pieczę nad cyklem - a zatem także pieczę sprzedażowo-marketingową - sprawuje Fabryka Słów, czyli mój Wydawca, a nie autor ;)
Ale co do dedykacji - zawsze i wszędzie :) Jutro jestem na przykład w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie o godzinie 15:00 - z racji imprezy związanej z Janem Kochanowskim. W najbliższym czasie powinienem być także na Polconie w Lublinie (24-27.08.17) ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pożebrać spróbowałem, nie udało się. Po dedykację się zgłoszę ... jak wiatry zapędzą Ciebie bardziej na północ: Słupsk/Ustka :) Kibicuję dalej.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sam nie wiem gdzie umieścić poniższą pozycję. Tutaj w sf, czy też w książkach astrofizycznych. Mniemam, że jest to lektura lekka, dlatego decyzja, że tutaj.

13.09.2017 ma się odbyć (w EMPiKu) premiera książki Galfarda Christophe "Wszechświat w twojej dłoni"

wszechswiat-w-twojej-dloni-b-iext50058337.thumb.jpg.48184aa7eab4294ac9a20031e7cc9177.jpg

za EMPiKiem:
Gdy wieczorami patrzysz w niebo, widzisz tylko tajemniczą i niepokojącą przestrzeń. Granatowa otchłań przetykana mrugającymi gwiazdami stanowi zagadkę, nad którą pewnie się zastanawiasz. Jednak naukowy język, którym zwykle opisuje się Wszechświat, sprawia, że zamiast zgłębiać teorię Wielkiego Wybuchu, czujesz, że zaraz wybuchnie ci głowa. Właśnie dlatego musisz przeczytać tę książkę. Christophe Galfard, uczeń samego Stephena Hawkinga, zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 30.06.2017 o 10:07, Neuron napisał:

Poczułem się wywołany, toteż odpowiadam w sprawie "Głębi" ;)

Hej

Marcin dzisiaj skończyłem słuchać audiobooka. Właśnie ta precyzja nazywania obiektów głębokiego nieba zwróciła moją uwagę i się nie zawiodłem słuchając posłowia.

Pozdrawiam i czekam na kolejne części w wersji audio :)

pk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szukając lektury na wolne trafiłem na promocję nowej powieści autora "Marsjanina". Pachnie bardziej sensacją, ale zobaczymy.

Artemis Andy Weir

postFA.thumb.jpg.11af6d3b937931e957160ed5b5be31ae.jpg


za virtualo: Główna bohaterka ebooka Artemis to dwudziestoparoletnia Jazz. Dziewczyna chciałaby wieść dostatnie i ciekawe życie. Realia prowincjonalnego miasteczka, w którym mieszka, nie pozostawiają jej jednak złudzeń. Tym bardziej, że to prowincja na Księżycu, gdzie dobrze wiedzie się jedynie turystom i ekscentrycznym miliarderom. Jazz nie zasila szeregów żadnej z tych grup. Jej praca jest bardzo nudna i słabo płatna, a długów wciąż przybywa. Jazz musi więc dorabiać drobnym przemytem. Gdy na horyzoncie pojawia się szansa, by sporo zarobić, Jazz bez namysłu się zgadza. Nie przejmuje się tym, że nowa praca wiąże się z popełnianiem przestępstwa. Gdy pojawiają się problemy, okazuje się, że Jazz dała się wciągnąć w potężną aferę. Konsekwencje jej lekkomyślności mogą okazać się ogromne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie "Artemis" jest mocno rozczarowująca, na pewno sporo poniżej poziomu "Marsjanina". Fabuła wzorowana na serze szwajcarskim (straszy logicznymi dziurami), budowanie postaci kuleje, wolty są czasami wzięte z miejsca, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
Na plus - dekoracje.

EDIT:
wersja drukowana, choć ma ładną okładkę, ma w środku irytująco wielką czcionkę.
Po co? Bo jest coś takiego jak optymalna grubość książki, która musi dobrze wyglądać na półce w księgarni. Nie znoszę takich zabiegów wydawniczych (dlatego w tym przypadku kupiłem ebooka).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prosze o pomoc. Wiele lat temu przeczytalem opowiadanie o historii spotkania kosmonauty z obcym na jakims ksiezycu. Po wielu perypetriach obaj bochaterowie zamienili sie pojazdami i kosmonauta przypadkowo znalazl sie w statku obcego. Niestety nie pamientam ani tytulu opowiadania ani autora. Czy ktos moze pamieta to opowiadanie ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś był taki film: "Linia życia" o studentach wprowadzających się w stan śmierci klinicznej, aby zobaczyć co jest po drugiej stronie. 

Zaraz, zaraz, miało być o książkach. I tu pojawiają się "Tanatonauci" Bernarda Werbera

tanatonauci352x500.jpg.52f5b881ccd8f3240eea81cf7bd4b9f1.jpg

Fabuła bardzo podobna, powstaje zespół do zbadania ostatecznego kontynentu. Na początku efekty są mizerne, ochotnicy (więźniowie) ... nie wracają. Dalej poznajemy kolejne etapy przejścia, próby ratowania zmarłej ukochanej, jakieś anioły (tu nie doszedłem).

Pomysł bardzo interesujący, tylko ta forma. No właśnie, książkę czyta się bardzo ciężko. Pojawiają się filozoficzne odpowiedzi na odwieczne pytania, rozważania na tematy doczesne, te dotyczące ludzkiej natury, wtrącenia na temat śmierci ze wszystkich religii i mitologi. Jeżeli ktoś lubi klimaty życia po życiu, może się spróbuje. Ja wymiękłem po 2/3.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zakupy w nexto zrobione, mobi na Kindlu ;) 

 

W dniu 30.06.2017 o 10:07, Neuron napisał:

Poczułem się wywołany, toteż odpowiadam w sprawie "Głębi" .../cut

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiktorowi się zdechło, to na rozluźnienie atmosfery zaproponuję kolejną książkę. 

Śpiący giganci Sylvain Neuvel

spiacyGiganci.jpg.2130d69eba364c18a60cb0d1ce473d5f.jpg

Ludzie (w zasadzie znowu Amerykanie) znajdują, rozsiane po całym globie, kawałki gigantycznego robota. Wiadomo, że jest to twórczość obcych. Na Ziemi ów robot niczemu się nie oprze. Co zrobić z taką bronią, do czego została stworzona? Odpowiedź znajdziecie w książce, która jest początkiem cyklu. 

Fabuła trochę się ciągnie, oceniam na 7/10, a sam pewnie sięgnę po kolejne tomy.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co prawda to nie s-f ale dla mnie to najwyższa półka fantasy. 

Niesamowity cykl pt. "Archiwum Burzowego Światła" - polecam, genialne !!!!

 

a.jpg.84d4b65be9d21879d186b2971ad1675c.jpg

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Właśnie kończę cykl Głębia wymieniony wyżej, jest FENOMENALNYYYY. Trochę space oper się przeczytało ale spośród nich Głębia zrobiła na mnie największe wrażenie, drobiazgowość w opisie wszechświata, własny niebanalny pomysł, Wypalona Galaktyka, postacie, fabuła, i ten rozmach. Coś pięknego. Teraz chciałbym to wszystko zapomnieć żeby móc ją przeczytać od nowa :P Czekam na następne ksiązki autora, mam nadzieje że równie dobre. A tymczasem za co się wziąć, czytał ktoś trylogie Man of war Honsingera? Na lubimy czytać ma całkiem spoko ocene, myśle czy się za nią nie zabrać, ewentualnie wróce do świata Honor Harrington bo nie wszystko jeszcze przeczytałem, Weber lubi strasznie rozciągać fabułe i pisać miliony pobocznych historii

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli komuś przypadła do gustu chińska sf, to pojawiła się nowa pozycja autora bestsellerowego "Problemu trzech ciał", aktualnie w przedsprzedaży w promocyjnej cenie do 16.01

294674.jpg.1fcd3dce1c02a8754c146876300603fd.jpg

W trakcie burzy piorun kulisty zabija rodziców czternastoletniego Chena, spalając ich na popiół. Od tego czasu Chen postanawia poświęcić życie badaniu tego bardzo rzadkiego zjawiska atmosferycznego, wciąż otoczonego tajemnicą. Jako naukowiec obsesyjnie poszukuje prawdy w stacjach meteorologicznych, w laboratoriach wojskowych, a nawet w opustoszałej radzieckiej bazie ukrytej na Syberii. Kolejne odkrycia pokazują, że to tajemnicze zjawisko prowadzi na całkowicie nieznane obszary fizyki.

Z czasem Chen odkrywa, że rozszyfrowanie sekretu pioruna kulistego może wywołać katastrofalne wręcz skutki. Badania Chena nadają sens jego życiu, ale wiodą do konfliktu z bezwzględnymi wojskowymi i naukowcami, dla których w poszerzaniu wiedzy nie ma miejsca na etyczne dylematy. Czy piękna pani major, w której Chen jest skrycie zakochany, dąży do stworzenia śmiercionośnej broni?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)