Skocz do zawartości
Charon_X

Refraktor SW 120/600 na AZ3- recenzja

Rekomendowane odpowiedzi

Twój teleskop jest i tak długi co wiele tłumaczy.Gdyby nie to że nieustannie włóczę się po świecie pewnie kupiłbym dużego refa,a tak sprzęt mam taki bagażnikowy,który i tak nie nadaje się do samolotu,sprawdzało się to gdy pracowałem bliżej kraju.Teraz niestety zmuszony jestem  wielokrotnie w ciągu roku korzystać właśnie z samolotu.Dlatego najlepsza jest lornetka którą bez problemu zapakuję razem z bezlusterkowym EOSem i obiektywami do niewielkiego bagażu podręcznego.To ważne aby optykę mieć przy sobie,panowie od obsługi bagażu potrafią zmasakrować niemal wszystko.

Myślałem kiedyś o tym krótszym,o ogniskowej 750mm,ale i ten wymaga solidnego"stojaka",i tam chyba aberka już bardziej zdecydowanie rządzi.

Zwyczajnie tymczasem uważam że zakup czegokolwiek co miałoby tylko leżeć,i być użyte raz czy dwa razy w roku jest słabym pomysłem.Teraz ładnych kilka dni jestem w domu i nawet na pół godziny nie było mi dane okno pogodowe w chmurach nocą,życie :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, wampum napisał:

Często przycinam na jasnych obiektach aperturę do 113mm - to mocno ogranicza aberrkę

Zgadza się, u mnie bez filtra przycięcie do 80 załatwia sprawę praktycznie całkowicie, przy dziennych obserwacjach jest niewielka różnica w jasności a aberracji praktycznie brak. Niestety nie próbowałem np. na Księżycu bo brak pogody ale myślę, że będzie podobnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.12.2018 o 23:02, marianowski napisał:

Lepiej byłoby gdybyś zrobił zdjęcie np.odległej latarni czy innego skupionego źródła światła ale bez filtra który zwalcza AC i zdjęcie wstawił takie prosto z matrycy aparatu bez obróbki;) 

No to wstawiam, niestety pogoda dalej nie pozwala na wyjście na zewnątrz, zdjęcie przez okno. Latarnia uliczna oddalona około 120 m od teleskopu, w bezpośrednim widoku lampy były niestety gałązki drzewa, których nie widać ale trochę zaburzały ostrość. Żadnej obróbki oprócz zmniejszenia rozdzielczości, oczywiście bez filtrów, aberracja widoczna ale jak dla mnie na bardzo znośnym poziomie.

DSC_2807.thumb.JPG.b5768b0e9e352d53a6db7a6a8706399b.JPG

Pozdrawiam.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do aberracji chromatycznej w 120/600 to oczywiście jest ona widoczna na jasnych obiektach. Na Jowiszu, Wenus czy Marsie w okolicach opozycji jest ona bardzo silna, przy czym razem z pojawieniem się kolorków znacząco spada ilość dostrzegalnych detali. Obserwacje bez zestawowego dekla z otworem 50mm praktycznie mijają się z celem. Po zredukowaniu apertury jest dużo dużo lepiej.

Na Księżycu wygląda to następująco - zdjęcie tegorocznego zaćmienia wykonane smartphonem przyłożonym do okularu - w wizualu AC nieco słabsza, niż na zdjęciu. Przy większej fazie zbliżona do tej na zdjęciu.

20180728_112721.thumb.jpg.b3c53fc4c4bc0f432bf502a18f6b208b.jpg

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do DS to AC ogranicza się do kilku najjaśniejszych gwiazd. Jest jeszcze aberracja sferyczna, ale prawdę mówiąc ja jej nie zauważam. Ze sprzętu jestem bardzo zadowolony. W połączeniu z AZ4 jest to mobilny zestaw o całkiem fajnych możliwościach.

Ostatnio chodzi mi jednak po głowie przesiadka na achromat sw 150/750. Nie chcę rezygnować w szerokich pól ale czasem troszkę zasięgu brakuje. Czytałem, że lepszy optycznie jest Petzval 152 Bressera, z tym że to już spora kobyła. 

Jedno jest pewne. Jeśli ktoś przymierza się do zakupu 120/600 musi mieć świadomość, że ten refraktor wymaga dobrej jakości kątówki i okularów. Bez tego nie wykorzystamy w pełni możliwości sprzętu. Po odpowiednim doposażeniu tuba daje bardzo ładne obrazy. 

Edit: jeszcze taka ciekawostka odnośnie planet. Mam też maka 90 i planety zdecydowanie lepiej wyglądają w... 120tce z nałożonym deklem :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, astrobonq napisał:

Edit: jeszcze taka ciekawostka odnośnie planet. Mam też maka 90 i planety zdecydowanie lepiej wyglądają w... 120tce z nałożonym deklem

To jest ciekawa informacja, bo chciałem pisać, że do planet i księżyca jest przecież MAK. Ja MAKa 127 z czystym sumieniem mogę polecić do planet i księżyca. To takie przeciwieństwo SW 120/600... Wąskie pole i mało wymagający co do okularów. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, astrobonq napisał:

Co do DS to AC ogranicza się do kilku najjaśniejszych gwiazd. Jest jeszcze aberracja sferyczna, ale prawdę mówiąc ja jej nie zauważam. Ze sprzętu jestem bardzo zadowolony. W połączeniu z AZ4 jest to mobilny zestaw o całkiem fajnych możliwościach.

Ostatnio chodzi mi jednak po głowie przesiadka na achromat sw 150/750. Nie chcę rezygnować w szerokich pól ale czasem troszkę zasięgu brakuje. Czytałem, że lepszy optycznie jest Petzval 152 Bressera, z tym że to już spora kobyła. 

Jedno jest pewne. Jeśli ktoś przymierza się do zakupu 120/600 musi mieć świadomość, że ten refraktor wymaga dobrej jakości kątówki i okularów. Bez tego nie wykorzystamy w pełni możliwości sprzętu. Po odpowiednim doposażeniu tuba daje bardzo ładne obrazy. 

Edit: jeszcze taka ciekawostka odnośnie planet. Mam też maka 90 i planety zdecydowanie lepiej wyglądają w... 120tce z nałożonym deklem :)

Miałem kiedyś SW 150/750 I w tym samym czasie Messier-Bresser 150/760. I żadnej różnicy pomiędzy nimi nie widziałem, z wyjątkiem powiększenia. 

Tak, tylko dobrze skorygowane okulary jak ESy 82deg. To sprzęt do małych i średnich powiększeń. 

OBRAZY pod ciemnym niebem są fajne, a jeszcze lepsze w 150/750 ze względu na aperturę. 

Mak 90 to mały MAK. Ciekawsze byłoby porównanie z maczkiem 127. Ale wydaje mi się, że refraktor da zawsze ładniejszy obraz, niż MAK czy SCT. Powiększenia dużego jednak tu nie uzyskasz, chociaż nie próbowałem z przesłoniętym obiektywem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, astrobonq napisał:

Co do aberracji chromatycznej w 120/600 to oczywiście jest ona widoczna na jasnych obiektach. Na Jowiszu, Wenus czy Marsie w okolicach opozycji jest ona bardzo silna (...)

A tego nie rozumiem - co ma opozycja do aberracji chromatycznej? ;) A im niżej planeta wisi tym gorzej, bo do aberracji dochodzi dyspersja atmosferyczna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, lukost napisał:

A tego nie rozumiem - co ma opozycja do aberracji chromatycznej? ;) A im niżej planeta wisi tym gorzej, bo do aberracji dochodzi dyspersja atmosferyczna.

Chodzi o dużą jasność planety w trakcie opozycji.

20 minut temu, kjacek napisał:

Mak 90 to mały MAK. Ciekawsze byłoby porównanie z maczkiem 127. Ale wydaje mi się, że refraktor da zawsze ładniejszy obraz, niż MAK czy SCT. Powiększenia dużego jednak tu nie uzyskasz, chociaż nie próbowałem z przesłoniętym obiektywem. 

Na 120tce do planet/księżyca używam es 6,7mm (pow 89x), w mini maku es 11mm (pow 111x). Jak wrócą planetki planuję poeksperymentować z większym otworem, coś koło 70-80mm i okularem w okolicach 4-5mm. Do tego filterek semi apo i/lub fringe killer.

Tak swoją drogą czy ktoś ma achro 150 i uprawiał podobne kombinacje z redukcją apertury do obserwacji US? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, astrobonq napisał:

Edit: jeszcze taka ciekawostka odnośnie planet. Mam też maka 90 i planety zdecydowanie lepiej wyglądają w... 120tce z nałożonym deklem :)

Dobrze to słyszeć bo myślałem, że przy planetach długość ogniskowej odgrywa znaczącą rolę.

 

Godzinę temu, astrobonq napisał:

Co do aberracji chromatycznej w 120/600 to oczywiście jest ona widoczna na jasnych obiektach. Na Jowiszu, Wenus czy Marsie w okolicach opozycji jest ona bardzo silna, przy czym razem z pojawieniem się kolorków znacząco spada ilość dostrzegalnych detali. Obserwacje bez zestawowego dekla z otworem 50mm praktycznie mijają się z celem. Po zredukowaniu apertury jest dużo dużo lepiej.

Mam tą fabryczną redukcję i również sam dorobiłem taką o otworze 80 mm, na razie miałem okazję sprawdzić jedynie na obrazach za dnia i faktycznie przymknięciu otworu bardzo pomaga.

Co do okularów to niestety nie mam jakiś bardzo dobrej jakości, posiadam budżetowego ESa 15mm/70 deg, SW66 6mm/66deg oraz chiński produkt SVBONY 23mm/62 deg, który kupiłem za 33,5 zł 🙂

Na razie mogłem te okulary sprawdzić tylko podczas obserwacji dziennych, najlepszy z nich to ES, później SW i SVBONY, który bardzo mnie zaskoczył jakością w stosunku do ceny. Powiem tak, za dnia można wszystkimi okularami obserwować i obrazy jak dla mnie są dobre i akceptowalne jednak zaznaczam, że nie mam porównania z innymi szkłami. Jedyne porównanie to mojego SW 6mm i Baader Classic Ortho 6mm (dzięki @Jacek E.) i moim zdaniem lepiej mi pasuje SW 6mm ale to tylko moje zdanie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, sylwas72 napisał:

Dobrze to słyszeć bo myślałem, że przy planetach długość ogniskowej odgrywa znaczącą rolę.

Bo odgrywa :) Ale poza tym mamy jeszcze aperturę która decyduje o maksymalnym użytecznym powiększeniu, jakość stosowanych akcesoriów czy rodzaj konstrukcji optycznej teleskopu.

Nie oszukujmy się, 120/600 nie jest planetarnym wymiataczem. Ale jak trochę pokombinować, to i z tej tubki da się co nieco wycisnąć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, astrobonq napisał:

Nie oszukujmy się, 120/600 nie jest planetarnym wymiataczem. Ale jak trochę pokombinować, to i z tej tubki da się co nieco wycisnąć.

I bardzo dobrze, jest większa satysfakcja z oglądanych obrazów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

Astrobonq pytał:

Tak swoją drogą czy ktoś ma achro 150 i uprawiał podobne kombinacje z redukcją apertury do obserwacji US? 

Mam achromat 150 mm też F/5. Dla pełnej apertury podczas obserwacji Jowisza widać sporą aberrację chromatyczną, ale dla nie tak jasnego Saturna, aberracja jest bardzo niewielka i nie przeszkadza w moim subiektywnym odczuciu.

Mniejszy dekielek ogranicza aperturę do 11 cm i wtedy obserwacje Jowisza stają się znacznie lepsze (maleje aberracja).

 

Lukost pytał:

A tego nie rozumiem - co ma opozycja do aberracji chromatycznej?

Podczas opozycji jasnych planet zewnętrznych (Jowisz, Mars) ich jasność jest największa i wtedy również aberracja chromatyczna najbardziej daje się we znaki - chodzi o subiektywne odczucie psujące doznania z obserwacji.

 

Na pewno achromat F/5, czy to 120 czy 150 mm nie jest teleskopem planetarnym. W swoim Celestronie 150/750 mm cenię szerokie pola (nawet 3,5 stopnia kątowego) i niewielkie, wręcz lornetkowe, minimalne powiększenie przy refraktorowej punktowości gwiazd.  Podczas obserwacji DS-ów aberracja chromatyczna dla mnie jest niezauważalna i nie przeszkadza. Wyjątkiem jest kilka bardzo jasnych obiektów (najjaśniejsze gwiazdy i jasne obiekty US) i wtedy przydaje się APO, choć niestety już nie 150-tka.

Pozdrawiam

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.12.2018 o 17:42, astrobonq napisał:

Co do aberracji chromatycznej w 120/600 to oczywiście jest ona widoczna na jasnych obiektach. Na Jowiszu, Wenus czy Marsie w okolicach opozycji jest ona bardzo silna, przy czym razem z pojawieniem się kolorków znacząco spada ilość dostrzegalnych detali. Obserwacje bez zestawowego dekla z otworem 50mm praktycznie mijają się z celem. Po zredukowaniu apertury jest dużo dużo lepiej.

Na Księżycu wygląda to następująco - zdjęcie tegorocznego zaćmienia wykonane smartphonem przyłożonym do okularu - w wizualu AC nieco słabsza, niż na zdjęciu. Przy większej fazie zbliżona do tej na zdjęciu.

20180728_112721.thumb.jpg.b3c53fc4c4bc0f432bf502a18f6b208b.jpg

Obwódka to jest pikuś... ;) (pewnie znacznie pogorszona przez optykę smartfona).

Najgorsze są fioletowe cienie na kraterach (przy bardzo dużych powiększeniach). Czerń jest fioletowa, a nie czarna. Można to wyeliminować programami graficznymi, niektóre aparaty mają nawet wbudowaną funkcję likwidacji aberki chromatycznej, ale to zaciera szczegóły, degraduje kontrast. Przycięcie apertury w zasadzie załatwia sprawę, jak to już tutaj pisano.

Przycięcie tego 120/600 do 80mm daje w miarę komfortowy obraz. lepiej jednak przyciąć do 50mm-60mm, wtedy AC będzie wyeliminowana. Tylko, że... wtedy tracimy jasność i rozdzielczość. Ale pomimo to, powiększenia rzędu 150x powinny być osiągalne (przy aperturze 60mm, no może lepiej 80mm), a tyle (moim zdaniem) jest potrzebne do oglądania kraterów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.12.2018 o 18:26, kjacek napisał:

Ale wydaje mi się, że refraktor da zawsze ładniejszy obraz, niż MAK czy SCT.

Tu się chyba nie zgodzę. Nie uwierzę, że achromat przysłonięty do 50mm da lepszy obraz na księżycu czy Jowiszu niż mój MAK 127. Tak samo MAK nieistniejącej już firmy Intes da lepszy obraz od niejednego refraktora. Ponadto dzięki długiej ogniskowej w MAKu można używać wygodniejszych okularów z większym odstępem od źrenicy. A światlosiła sprawia, że praktycznie każdy okular wypada dobrze. 

Każdy teleskop ma swoje wady i zalety. Tak jak ja kiedyś na nowo odkryłem gromady otwarte po przesiadce z MAKa na EDka, tak podejrzewam, że nie jedna osoba na nowo by odkryła księżyc i planety, gdyby spróbowała MAKa. 

Oczywiście nie twierdzę, że trzeba mieć X teleskopów by cieszyć się z widoków. Trzeba natomiast znać ich ograniczenia. Czy kupowałbym drogie okulary o krótkiej ogniskowej do SW 120/600 tylko po to aby poprawić widok księżyca... Chyba nie szedłbym tą drogą...

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, zagalopowałem się trochę. 

Ten achromat nie służy do oglądania planet. 

Ale warto do niego kupić lepiej skorygowane okulary do szerszych pól. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, kjacek napisał:

Ten achromat nie służy do oglądania planet

Zgadzam się. I nie warto inwestować w tą tubę pod tym kątem. 

46 minut temu, kjacek napisał:

Ale warto do niego kupić lepiej skorygowane okulary do szerszych pól. 

I tu znowu pełna zgoda. Jak już się posiada tubę do szerokich pól to warto do niej kupić okulary, w których one będą dobrze wyglądać. 

A do księżyca i planet to proponuję rozważyć zakup używanego MAKa 127. Ja swojego nie sprzedaje, bo leży sobie przy balkonie i czeka aż rozejdą się chmury. Jak księżyc przeszkadza w oglądaniu DSów to go sobie oglądam z balkonu... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, pmochocki napisał:

do księżyca i planet to proponuję rozważyć zakup używanego MAKa 127. Ja swojego nie sprzedaje, bo leży sobie przy balkonie i czeka aż rozejdą się chmury. Jak księżyc przeszkadza w oglądaniu DSów to go sobie oglądam z balkonu... 

Zdejmij go z tego balkonu, bo prędzej skoroduje, niż się doczekamy 😉

A jak już się doczekamy i zrobi się zimno, poniżej zera, i sucho, to takie ładne kwiatki na soczewce od środka mogą się pojawić...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Leży przy balkonie (w mieszkaniu) a nie na balkonie (na dworze). Gdybym go trzymał na balkonie to już nigdy chmury by z Trójmiasta nie zniknęły. 😋

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, pmochocki napisał:

Jak już się posiada tubę do szerokich pól to warto do niej kupić okulary, w których one będą dobrze wyglądać. 

Ale jakie mają być te okulary,wiem o szerokim polu,tylko czy w refie o światłosile F5 jest sens stosowania np.ES dwa cale,czy może jednak spiszą się o wiele lepiej te z tuleją 1,25 cala.

Może się mylę,ale jaki pożytek da takie bardzo szerokie pole gdzie ostro będzie na 70 procent a tak 30 procent od diafragmy będą fasolki zamiast punktowych gwiazdek.Pytam bo nie miałem okazji stwierdzić tego w refraktorze ale w niutku światłosilnym właśnie tak jest,dlatego lepiej sprawują się lepiej takie okulary jak LVW z tuleją 1,25 zamiast słoików 2 cale.Taki LVW ma pole własne "tylko"65* i jest ostro po brzegi czyli tyle samo co w szerokim ESie o polu własnym ponad 80 stopni.

Więc jak to jest Panowie ?Bo fizyki chyba się nie przeskoczy i stożek światła czy w systemie Newtona czy refraktorze gdy są one krótkie charakterystyka tegoż  jest taka sama.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co kto lubi. Ostatnio lubię 100 stopni. 

Ale gdy miałem achromat 150/750, to stosowałam w nim ESy/Maxvision 82 stopnie. 

Myślę, że jakieś 80% pola było bardzo fajnie, reszta pojechana niestety, ale i tak pomagało to orientować się w okolicy. 

Jeszcze raz - okulary to sprawa indywidualna, jednemu pasuje LVW 1.25, innemu co innego. Mogę jedynie pisać jak mi pasuje/pasowało. 

Mi jakoś nie leżały LVW, może nie potrafiłem wtedy patrzeć odpowiednio, pamiętam, że te które miałem były strasznie wrażliwe na patrzenie nieosiowe. Takie były moje odczucia. Na forach były swego czasu dyskusje o wyższości LVW nad ESami i odwrotnie. Powiem tak - ja do LVW nie przekonałem się. Ale jest sporo osób, które nadal je cenią. Chyba każdy powinien spróbować i sam wyrobić sobie zdanie.

Swoje ESy też wymieniłem na modyfikowane erfle 100 stopniowe (Lunt XWA 100 stopni 2" Lunt HDC=WO XWA=TS XWA=Sky Watcher Myriad=Tecnosky XWA=APM HDC i inne) i na stare Naglery z giełdy (czasem bywają w dobrej cenie, trzeba polować). Nie mówię, że to idealne okulary, po prostu mi one w zupełności wystarczają. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, marianowski napisał:

Ale jakie mają być te okulary,wiem o szerokim polu

Moment, moment... Raczaj miałem na myśli dobrze skorygowane okulary, które dadzą dużą źrenicę wyjściową i małe powiększenie. Np SWAN odpada mimo, że ma pole 72*.

Muszę kupić sobie LVW na próbę, albo może ktoś na zlocie w kwietniu będzie miał. Opinie na temat tych okularów są na zasadzie: pokochasz lub znienawidzisz. 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam akurat SW 102/500, ale problemy te same. Ostatnio zdarzyło zapomniałem zdjąć dekielek i podziwiałem gwiazdy z przysłoniętym obiektywem i byłem zachwycony ich punktowością i płaskością pola. Jednak coś mi nie pasowało, jakby jakieś najsłabsze gwiazdy zniknęły i wtedy kapnąłem się dlaczego:) 

Pisałem już w innym wątku, że żałuję iż nie kupiłem 90/900, bo raz że dużo tańszy był, to nie musiałbym przymykać obiektywu  i cieszyć się lepszą jakością także planet.

W dodatku przekonałem się, że jednooczne patrzenie to zupełnie nie dla mnie i idę w lornetki dla szerokich pól. Właśnie myślę, czy nie zastąpić 102/500 takim MAK127 do planet i gromad kulistych, a do szerokich pól gwiezdnych lornetki.

Co do okularów też mam całą serię chińskich SVBONY 22,10,4mm a pakiecie za 100zł. 22mm jest naprawdę super za śmieszne pieniądze. Forumowy kolega sam mający ES-y u siebie na Newtonie, oglądał nim Chichotki i był pod wrażeniem ostrości i pola.  Ten 4 mm sprawdza się tylko na Księżycu, ale na Jowiszu dostrzegłem wiosną też nim pasy :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja mam eudiascopiki Baadera o polu nie większym niż 50stopni i jestem bardzo zadowolony.Może dokupię jeden okular do szerokiego przeglądu.Ogólnie wolę jakość w całym polu widzenia i w ogóle jakość niż szerokie pole o średnio dobrej jakości i obcięte o te 20%.Każdy ma inne oczy i własne pregerencje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, wampum napisał:

A ja mam eudiascopiki Baadera o polu nie większym niż 50stopni i jestem bardzo zadowolony.Może dokupię jeden okular do szerokiego przeglądu.Ogólnie wolę jakość w całym polu widzenia i w ogóle jakość niż szerokie pole o średnio dobrej jakości i obcięte o te 20%.Każdy ma inne oczy i własne pregerencje.

Przecież jakość obrazu i szerokie pola nie wykluczają się nawzajem. I nie trzeba tu wydawać od razu 2-3tys pln, żeby móc się tą jakością cieszyć. Ja za swojego Maxvision 28mm dałem raptem 75eur i jestem z niego bardzo zadowolony. Owszem, po brzegach jest trochę nieostro, ale obserwujemy przede wszystkim środek pola widzenia. Z kolei te brzegi pozwalają na spojrzenie na dany obiekt w szerszym kontekście albo złapanie dwóch obiektów w jednym polu. Nie wspomnę już o tym, że okular długoogniskowy w krótkim achromacie może w zasadzie służyć za szukacz :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak to jest jak chce się mieć F5, a wystarczyłoby F7.5 ;) W ED 80/600 z okularem 100 stopni WO XWA gwiazdy ostre praktycznie do 95% pola widzenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A dajemy na to taki np. Maxvision 24mm 82° w 14" F/4.5 czy 20" F/4 ma skopane same brzegi (ostatnie 5-8%). Gwiazdy tam są przecinkami, plackami. Reszta pola bardzo przyzwoita. Od pewnego momentu jest chyba jakiś spadek "szpilek" ale na tyle małe są te placki, że ja osobiście zauważam tylko sam zepsuty kraniec pola. To jest tak, że jest dobrze, dobrze a nagle trach, placki.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem F6, mam F5 i tak jak pisze Karol problemy są przy najdłuższych ogniskowych ale np taki es 14 czy 8,8 ma ostre 98% pola. W 24mm jest ciut gorzej ale nie tak że 30% jest skopane bo to jakieś bajki :) 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Panowie. Bo już zaczynałem wątpić, czy to co pamiętam z F5, to prawda, czy wszystko mi się pomieszało 😎

EDIT achromat F5 nie gryzie, to jest całkiem fajny sprzęt do określonych zastosowań. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dlatego takie tematy powinny istnieć po to aby przyszły użytkownik miał świadomość że nie koniecznie typ czy marka okularu odpowiada za niedoskonałość obrazu w światłosilnym teleskopie.Jak wyżej napisałem,z fizyką się nie powalczy.

Napisanie sto postów po sobie ten mi pasuje a ten nie nic nie wnosi, to subiektywne osobiste odczucia a nie fakt wynikający z możliwości czy ograniczeń danego sprzętu,to nie są fakty i tyle.

W bardzo krótkim niutku obraz ostry po brzegi kończy się na 17mm LVW,dłuższe ogniskowe na brzegach już wprowadzają zniekształcenia,może to komuś się podobać lub nie,jego sprawa ale fakt pozostaje faktem że ostro już nie jest ;) 

  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)