Skocz do zawartości
Bezenduu

Poruszający się obiekt świecił mocniej i słabiej po czym znikł

Rekomendowane odpowiedzi

Odkopuję temat, bo sam byłem świadkiem podobnego, lecz jeszcze dziwniejszego zjawiska, około połowy lipca na obrzeżach Poznania. Leżałem na trawie z dziewczyną oglądając niebo, i nagle koło 22 pojawił się na niebie bardzo jasny obiekt, o wiele jaśniejszy od górującej nad nami Wegi. Od razu mówię, że niebo było całkowicie bezchmurne, jak rzadko kiedy. Światełko (białe i wyraźnie okrągłe) pojawiło się znikąd na północnym wschodzie, przez kilka sekund w ogóle się nie przemieszczało, po czym z dość dużą prędkością (w około 30 sekund) przebyło drogę przez połowę nieboskłonu, na zachodnią część nieba. W tym momencie (wcześniej świeciło jednostajnie) nagle rozbłysło jak flara, po czym wróciło do wcześniejszego stanu, zatrzymało się i po kilku sekundach zgasło. Zupełnie nagle.
Byłem pod naprawdę sporym wrażeniem, ale prawdziwe atrakcje miały dopiero nadejść. Mianowicie, po około 2-3 minutach światełko pojawiło się znowu, dokładnie tam, gdzie wcześniej zgasło. Tym razem zaczęło przemieszczać się w przeciwną stronę. Mniej więcej w połowie drogi, ku mojemu bezgranicznemu zdziwieniu, zboczyło lekko z kursu w kierunku południowym, a po chwili znowu, tym razem by wrócić na wcześniejszy kurs. Po drodze zatrzymało się też na kilka sekund. Na sam koniec, gdy było jeszcze dość wysoko na niebie, znikło. Tak po prostu, pyk i nie ma.

Przed tamtą nocą byłem dosyć obojętnie nastawiony na tematykę UFO, ale nie jestem w stanie inaczej wytłumaczyć tego co widziałem. Dziewczyna była wręcz przerażona ;)

Żeby mieć całkowitą pewność, po powrocie do domu włączyłem Stellarium i sprawdziłem, czy nie mógł to być jakiś satelita. I zgodnie z moimi przewidywaniami, nic wtedy nie przelatywało nad Poznaniem.

Macie na to jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienie? Lampiony odrzucam, widywałem je z kilkadziesiąt razy, satelity tak samo. Jedyne co mi przychodzi do głowy to dron, ale nadal nie wyjaśnia to tajemniczego rozbłysku (przez moment świeciło jasno jak księżyc w pełni), ani nagłego wygasania światła.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mógł to być dron lub samolot oświetlony słońcem. Połowa lipca, więc Słońce po 22 godz. było jeszcze niezbyt głęboko pod horyzontem i jak najbardziej mogło oświetlić taki obiekt jeśli był odpowiednio wysoko.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mógł to być dron lub samolot oświetlony słońcem. Połowa lipca, więc Słońce po 22 godz. było jeszcze niezbyt głęboko pod horyzontem i jak najbardziej mogło oświetlić taki obiekt jeśli był odpowiednio wysoko.

Wszystko super, tylko że żaden samolot nie zmienia tak gwałtownie kierunku lotu i nie przystaje w bezruchu w powietrzu... Gdyby był nisko, słyszałbym go w całkowitej ciszy, jaka wtedy panowała. A gdyby z kolei wysoko, światło nie byłoby aż tak ostre. Jestem pewien, że to nie był blask odbity.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Samoloty maja bardzo silne reflektory. Mam z balkonu widok w kierunku Okęcia. Gdy samoloty podchodzą od zachodu, nieraz na dość jasnym niebie widać nawet cztery, "ustawone w kolejce" do lądowania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, jark455 napisał:

Z dużym prawdopodobnieństwem była to satelita, sam często widuję tego typu obiekty. 

Jaszcze jeden głupi link (Regulamin FA) Nowy kolego i Twój post będzie drugim i ostatnim - Oficjalne ostrzeżenie !!!

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)