Skocz do zawartości

C/2014 Q2 (Lovejoy)


Rekomendowane odpowiedzi

Po długiej przerwie w końcu i mi trafiła się dobra pogoda na obserwacje komety. Najpierw przedwczoraj (12/13 lutego) wybrałem się z Kraterem na północny wschód od Krakowa, żeby pomierzyć jasność tła nieba przy pomocy SQM-L oraz pooglądać kometę. Z Krakowa mogłem wyjechać dopiero po 22. Na kometę patrzyliśmy z Czuszowa (około 30 km na NE od Krakowa), gdzie SQM-L pokazał wartość 21.25 (mag/sekundę łuku do kwadratu).

 

Kometę oglądaliśmy jedynie lornetkami 10x50. Ze względu na zamglenia, choć niebo było całkiem ciemne, to okolice komety były lekko "przygaszone", gdyż znajdowała się ona niezbyt wysoko nad horyzontem. Pomimo tego, świecąca obok niej gwiazdka o jasności 6.5 mag była słabo widoczna zerkaniem. Kometa była widoczna gołym okiem całkiem nieźle (oczywiście zerkaniem), jako niewielki, okrągły obiekt, którego jasność oceniłem na 4.7 mag, a średnicę głowy na około 10'. W lornetce było widać dość słaby, prosty warkocz, który zerkaniem ciągnął się na około 2 stopnie.

 

Później pojechaliśmy jeszcze dalej w kierunku Pińczowa i Jędrzejowa, a po drodze w kilku miejscach SQM-L pokazał prawie 21.4 (mag/sekundę łuku do kwadratu). Myślę, że zamglenia po części przyczyniły się do tak dobrych wyników.

 

 

Kolejnego wieczora (13 lutego) pomimo pięknej pogody, ze względów rodzinnych mogłem sobie pozwolić jedynie na szybki wieczorny wypad. Zdecydowałem się pojechać do Czuszowa. Na miejscu byłem około 20:15. Niebo było całkiem niezłe, choć tym razem SQM-L pokazał tylko 20.89 (mag/sekundę łuku do kwadratu). Różnica w porównaniu do wcześniejszej nocy wynikała prawdopodobnie z dwóch niezależnych czynników - noc wcześniej były zamglenia, a miejscami w dolinkach dość gęste mgły, które zapewne blokowały część światła, do tego wtedy pomiary były wykonywane o znacznie późniejszej godzinie, kiedy w wielu mniejszych miejscowościach wszystkie lampy uliczne były pogaszone.

 

Kometa świeciła znacznie wyżej niż poprzednio i była widoczna gołym okiem bez większego trudu. Tuż przy komecie, tym razem po jej drugiej stronie, gołym okiem było znów widać gwiazdkę o jasności 6.5 mag (tę samą co noc wcześniej). W lornetce kometa była widoczna nieco lepiej niż poprzedniej nocy. Warkocz rozciągał się na co najmniej 2.4 stopnia, przy czym nieco ponad pół stopnia za głową widoczne było jakieś pojaśnienie w warkoczu, za którym warkocz był słabszy i zmieniał nieco kierunek. Widząc to zdecydowałem się wyciągnąć teleskop (33 cm Taurus).

W teleskopie, w powiększeniu 67x kometa była wielką, zielonkawą kulą, z gwiazdopodnym jądrem. Z głowy wychodził wąski, prosty warkocz, który po około 40' lekko skręcał w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Niedaleko za tym "zakrętem" wyraźnie widoczna była dość duża, eliptyczna, mocno rozciągnięta plama, wyglądająca jak duża mgławica emisyjna, ustawiona pod kątem około 30 stopni do osi warkocza. Co ciekawe, była ona na tyle daleko od głowy komety, że kiedy miałem ją ustawioną w centrum pola widzenia, głowa komety znajdowała się już poza nim. Za tą plamą warkocz był bardziej rozmyty i nieco szerszy i ciągnął się jeszcze przez co najmniej 1 stopień, zlewając się z tłem nieba kawałek za gwiazdą 3 Per. Później przyjrzałem się jeszcze dokładniej okolicom głowy komety. W warkoczu gazowym w okolicy głowy nie dopatrzyłem się żadnej struktury, za to niebo obok tego warkocza, z jednej jego strony (w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara) było zauważalnie jaśniejsze, a to delikatne pojaśnienie ciągnęło się na około pół stopnia od głowy komety (być może był to słaby warkocz pyłowy?).

 

Jeśli ktoś ma możliwość obserwować tę kometę poza miastem, to gorąco do tego zachęcam. Choć oddala się ona już od Ziemi i od Słońca, to ciągle jest bardzo jasna, a do tego jej warkocz jest bardzo dynamiczny i na tyle jasny, że można go obserwować wizualnie.

 

Pozdrawiam

Piotrek Guzik

  • Like 7
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 521
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Popularne odpowiedzi

Kometa C/2014 Q2 stereo i w kolorze :D Zwracam uwagę na ciekawą kolorystykę warkocza..pisałem o tym wcześniej. W północnej części ( czyli w górze obrazka) jest więcej czerwonego , na dole więcej zie

Udało się wyrwać nockę. :)  

Kometa Q2 wczoraj, godz 18:00 czasu lokalnego fotografowana z Warszawy-Wesołej ( wschodnie obrzeża miasta)     Garść szczegółów technicznych: LRGB : L 10x300, RGB po 6x300 na kanał. Prowadzenie

Dodane obrazy

 Warkocz rozciągał się na co najmniej 2.4 stopnia, przy czym nieco ponad pół stopnia za głową widoczne było jakieś pojaśnienie w warkoczu, za którym warkocz był słabszy i zmieniał nieco kierunek. Widząc to zdecydowałem się wyciągnąć teleskop (33 cm Taurus).

W teleskopie, w powiększeniu 67x kometa była wielką, zielonkawą kulą, z gwiazdopodnym jądrem. Z głowy wychodził wąski, prosty warkocz, który po około 40' lekko skręcał w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Niedaleko za tym "zakrętem" wyraźnie widoczna była dość duża, eliptyczna, mocno rozciągnięta plama, wyglądająca jak duża mgławica emisyjna, ustawiona pod kątem około 30 stopni do osi warkocza. Co ciekawe, była ona na tyle daleko od głowy komety, że kiedy miałem ją ustawioną w centrum pola widzenia, głowa komety znajdowała się już poza nim. Za tą plamą warkocz był bardziej rozmyty i nieco szerszy i ciągnął się jeszcze przez co najmniej 1 stopień, zlewając się z tłem nieba kawałek za gwiazdą 3 Per. 

 

 

 

 

Bardzo to ciekawe,czy na podstawie tej obserwacji można wysnuć hipotezę że od komety odpadł większy jej okruch który eksplodował lub z innych powodów dostarcza w tym rejonie drobinek które w dobrych warunkach obserwacyjnych prezentują się tak jak to opisałeś.

Obserwowałem wczoraj z miasta,w warunkach miejskich w lornetce 15X70 jak i w teleskopie widoczna doskonale i bardzo wyraźnie,lecz bez bez warkocza.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo to ciekawe,czy na podstawie tej obserwacji można wysnuć hipotezę że od komety odpadł większy jej okruch który eksplodował lub z innych powodów dostarcza w tym rejonie drobinek które w dobrych warunkach obserwacyjnych prezentują się tak jak to opisałeś.

Nie. To jest coś co nazywa się z angielskiego "disconnection event" i co jest strukturą w gazowym warkoczu powstałą w wyniku nieciągłości pola magnetycznego. Gdyby odpadł od jądra fragment, potrzebowałby on bardzo dużo czasu, aby oddalić się od jądra na taką odległość. W przypadku rozpadów komet, prędkości fragmentów są rzędu kilku metrów na sekundę, czyli rzędu kilkuset kilometrów na dobę. Ta struktura w warkoczu była odległa od jądra o kilka milionów kilometrów.

  • Like 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak ma być ma pokazywać ruch sfery niebieskiej..z kometą w tle..

edit:ruch komety n tle gwiazd można robić przy dłuższych ogniskowych, niestety to tylko 300 milimetrów do tego zmniejszona do 1200dpi by cały kadr się na forum mieścił i tutaj nie da rady.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy mają - po półtoramiesięcznym oczekiwaniu mam i ja, Niestety tylko 12 klatek po 180s bo przyszła mgła ale jakiś warkoczyk się z tego wyciśnie ... albo dorysuje :D

Gołymi ślepiami niewidoczna.

 

Fotka surowy FIT zamieniony w JPG, jeszcze pozostałości mgiełki widać i troszkę kamerka za mało schłodzona - zapomniałem się. Odpalona pierwszy raz po wyprażaniu.

Poniżej:

TS TAPO 90/600, SBIG ST-2000XCM - 1x120s.

post-476-0-83529200-1424204120_thumb.jpg

  • Like 8
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś znów widziałem kometę na dość dobrym niebie (SQM-L wskazał 20.99 (mag/sekundę łuku do kwadratu)). Gołym okiem kometa była znów oczywista. Tym razem jednak warkocz komety był zauważalnie słabszy niż poprzedniego dnia. W lornetce warkocz ciągnął się na co najmniej 2.5 stopnia, był on jednak widoczny bardzo słaby. W teleskopie pierwsza część warkocza wydawała się dziś być znacznie szersza i znacznie słabsza niż wczoraj. Około 1.2 stopnia od jądra komety, pomiędzy gwiazdami o jasnościach 9 - 10 mag widoczne było słabe, rozciągnięte pojaśnienie, które mogło być pozostałością po strukturze, którą widziałem wyraźnie wczoraj. Dalej warkocz ciągnął się w postaci niejednorodnych zmian w jasności tła nieba i ciężko było określić, gdzie tak naprawdę się kończy.

 

Pozdrawiam

Piotrek Guzik

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym razem jednak warkocz komety był zauważalnie słabszy niż poprzedniego dnia. W lornetce warkocz ciągnął się na co najmniej 2.5 stopnia, był on jednak widoczny bardzo słabo.  

Zastanawiałem się właśnie co jest grane. W piątkowy wieczór warkocz był oczywisty, wczoraj dopatrzyłem się go z wyraźnym trudem - a niebo było znacznie lepsze.

Zmiany w jego strukturze zachodzą zatem bardzo szybko. Piotrek, czym to jest spowodowane?   

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Na wczorajszym spotkaniu w Ustce obserwowałem kometę przez różnorodne sprzęty.

Warunki atmosferyczne nie pozwoliły jednak na jakiekolwiek pomiary.

20 wczorajszych klatek czeka jeszcze na ostateczną oprawkę - ciężko coś wyciągnąć z fotki.

 

Dzisiaj miałem trochę lepsze warunki obserwacyjne.

Wizualnie mogłem dostrzec kometę bez dodatkowego sprzętu. Jej jasność oceniłem na 5.5mag.

W teleskopie 8" ledwo co widoczny krótki warkocz.

 

Zdziwiła mnie znacznie mniejsza prędkość komety wobec tła gwiezdnego.

Na fotce poniżej jej jądro po stacku (6x150sec) nieznacznie się rozmazało.

Brak flatów wpłynął niekorzystnie na warkocz komety, który stracił również swoją dominację w ostatnich dniach.

 

acwhag.jpg

 

PS: Muszę się zastanowić nad kolimacją luster - strasznie te gwiazdki wyglądają.

 

m.m.

  • Like 6
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obserwując kometę z dzisiejszego dnia, tak się zastanawiałem odnośnie jednej gwiazdki (HIP 7979a). Nie mam dostępu do jakiegoś wielkiego katalogu gwiazd zmiennych, więc może ktoś z Was będzie wiedział, czy owa gwiazdka jest gwiazdką zmienną? Wg Stellarium ma ona jasność 9,05 mag, a moja lornetka 10x50 z dzisiejszego nieba wyciągnęła max. 8,5 mag.
Ponadto dodam, że kometa mimo, że z każdym dniem słabiej świeci, to udało mi się zaobserwować lekko zielonkawy kolor.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdjęcie komety zrobione okazyjnie podczas spotkania w Ustce, Canonem 350D podpiętego do Newtona 200/1000 na HEQ5. Teleskop był kolegi z forum -Macieja (m.m.).

Naświetlanie ok 2 minut 1 klatka.

post-7-0-90774600-1424201900_thumb.jpg

  • Like 5
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj znów ją oglądałem. Tym razem trafiłem zupełnym przypadkiem, błądząc w poszukiwaniu W And. Kiedy kometa pojawiła się w polu widzenia lornetki pomyślałem, że to M31 jakoś dziwnie dziś wygląda (na pewno przez te dobre warunki). Potem kątem nieuzbrojonego oka zobaczyłem ją jeszcze raz i stwierdziłem, że przecież M31 znajduje się w innym miejscu :D Po chwili dopiero domyśliłem się co widzę. Wyraźnie zmizerniała przez te kilka tygodni, ale nadal robi wrażenie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ piękny widok! Z użyciem lornety 15x70 i filtrów UHC-s zerknąłem na koniunkcię komety i M76. Widok niesamowity, emka wygląda jak delikatne pojaśnienie (plamka) tuż obok warkocza. Cudo!!! Domyślam się, że ktoś foci??? -  bo to murowany kandydat na astrofotografię 2015 roku  :P

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się szykowałem na focenie tej koniunkcji od miesiąca...... ale focilem wczoraj (wyniki jak opracuje materiał ;) ).

niestety prognoza na dziś była bardzo trafna i pogoda jest bardziej niż do D...! to się nazywa pech....

Tak że zostaje mi się cieszyć wczorajszym materiałem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Domyślam się, że ktoś foci??? -  bo to murowany kandydat na astrofotografię 2015 roku  :P

Ja nie!!! Mam dość tej Komety. Zmarnowałem (dosłownie) na nią 5 nocy. i nie udało mi się zdobyć porządnego materiału! >:(

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pogoda jest więc zerknąłem jak tam kometa. Warunku słabe, lornetka 10x50 - widoczne jądro i bardzo ulotny krótki warkocz. Gołym okiem nie widoczna. O tak sobie spojrzałem - po za tym Jowisz, Wenus, Księżyc i kilka eMek.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)