Skocz do zawartości
Jacek E.

Zdalna obsługa teleskopu do astro-fotografii.

Rekomendowane odpowiedzi

Ja nie wiem co wy tak się uparliście z tymi programami. Skoro macie Windows (Pro) to korzystajcie z remote desktop...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To pewnie macie coś skopane w systemie :P Praca przez zdalny pulpit w sieci lokalnej już przy połączeniu 10-20Mbps jest o niebo bardziej komfortowa niż przez TV. Nigdy nie miałem kłopotów ze zdalnym pulpitem w dowolnej kombinacji systemów Win7 / Win 10 zarówno 32 jak i 64 bity. 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, macie coś skopane w tych waszych wycackanych wyizolowanych sieciach lub astro-komputerach.
Spotkałem się kilka razy z TV głównie w przypadku wsparcia technicznego dla oprogramowania polskich producentów (absolutnie nie próbuje tu powiedzieć że problem dotyczy tylko nas). Za każdym razem po max kilku minutach zaczyna się ta sama gadka - może Pan za mnie tu kliknąć bo mi ciężko, może mi Pan to przeczytać bo nie widzę, może Pan jeszcze poczeka chwilę bo mi się chyba nie odświeżyło...
Remote desktop koleżanki i koledzy jest jednym z najbardziej zaawansowanych i niemiłosiernie wydajnych protokołów do zdalnej pracy. Jest częścią systemu Windows (z wersją Professional możemy się łączyć, tzw klienta do łączenia ma każdy) więc nic nie musimy dokupować ani konfigurować. Jak już koniecznie ktoś musi zapłacić to proponuje Windows 10 Enterprise (może być ciężko dla osoby prywatnej) albo Windows Server 2012r2 wzwyż - tam wszelkie teamviewery i inne cuda tego poziomu do pięt mu efektywnością nie dorastają.
Co prawda w nieco bardzo zaawansowanej formie ale pracuje z nim zawodowo na codzień i nie ma znaczenia czy komputer docelowy jest 5m czy 5000km dalej (zdażyło mi się nawet z łodzi na morzu korzystać przez GSM). Często łącze się też z komputerem w domu.
Naprawdę was nie rozumiem, ale jak wam to odpowiada to ok. Sugeruje tylko...
Dla wymagających polecam PCoIP, rozwiązanie sprzętowe Teradici - to jest dopiero kosmos, wrażenie jak byśmy siedzieli przy komputerze bezpośrednio.
Żaden ze mnie informatyk tak na marginesie.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pulpit zdalny windowsa używałem na początku, ale przesiadłem się na TV. Po kablu, ze stabilnym 100Mbit, wszystko śmiga świetnie i obraz jest lepszy, niż w TV (lepszy jakościowo i mniejsze opóźnienia). Ale już przy słąbym połączeniu np wifi na granicy zasięgu, z czym często spotykam się w polu, TV radzi sobie lepiej. Lepiej kompresuje i optymalizuje połączenie mając bardzo ograniczone łącze.

Ale do przesiadki zmotywowało mnie co innego. Otóż, zdalny pulpit Windowsa potrafił niekiedy powodować zacinanie się komputera! Tzn prawdopodobnie, gdy łącze było słabe, to nie tylko zacinał się obraz u klienta, ale też fizycznie stawały programy na serwerze (kompie pod teleskopem). Nie wiem, czy było to zacinanie 1:1, ale na pewno stabilność łącza miała wpływ na stabilność komputera. Uderza to w fundamentalne założenie, jakim się kieruję: komputer pod teleskopem ma działać niezawodnie i niezależnie od reszty świata. Jakość połączenia i to, co się dzieje na kliencie, przy którym siedzimy, ma być odizolowane od pracy komputera sterującego. Pulpit windowsa nie spełnia tego założenia, tak więc z niego zrezygnowałem.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie lepiej sobie poprawić po prostu połączenie? Przecież jest masa sposobów na to. W ten sposób sobie można zaoszczędzić najwięcej czasu i nerwów. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, jolo napisał:

To pewnie macie coś skopane w systemie :P

No - Na astrolapku Pro na głównym Home :)
Ale zaprawdę TV jest zawsze idealnie mi się sprawował :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.12.2017 o 17:35, jolo napisał:

Nie lepiej sobie poprawić po prostu połączenie? Przecież jest masa sposobów na to. W ten sposób sobie można zaoszczędzić najwięcej czasu i nerwów. 

Niezależnie jakbym sobie nie poprawił jakości połączenia wifi, to zawsze może się pojawić moment, gdy to połączenie siadnie lub będzie bardzo słabe. Nie chce mi się rozkładać jakiś wielkich anten, czy celować antenami kierunkowymi. Po prostu, dopuszczam możliwość słabego połączenia i potrzebuję softu, który nie będzie miał z tym problemów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem twoją dyskusję. Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem z pracą USB za pośrednictwem sieci. Do korzystania z USB przez Internet lub sieć korzystałem z https://www.net-usb.com/

Istnieją również rozwiązania sprzętowe, ale postanowiłem zrobić to bez dodatkowego obciążenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, HermanBlash napisał:

Obejrzałem twoją dyskusję. Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem z pracą USB za pośrednictwem sieci.

Trochę drogie to rozwiązanie. W cenie licencji na dwa porty USB (a to jak na zestaw astrofoto niewiele) i dwie maszyny to cena dwóch dobrej klasy używanych laptopów, które dadzą dużo więcej możliwości. 

Testowałeś to rozwiązanie na jakimkolwiek sprzęcie astronomicznym?

PS - nie musiałeś nabijać pięciu pustych postów, żeby umieścić tutaj ten link. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, jolo napisał:

Trochę drogie to rozwiązanie. W cenie licencji na dwa porty USB (a to jak na zestaw astrofoto niewiele) i dwie maszyny to cena dwóch dobrej klasy używanych laptopów, które dadzą dużo więcej możliwości. 

Testowałeś to rozwiązanie na jakimkolwiek sprzęcie astronomicznym?

Pytanie co to jest 1 port? Czy port sprzętowy w kompie czy jedno urządzenie? W sensie, czy hub pozwala obejść ograniczenie :) No i pytanie czy potrzeba to kupować na dwa kompy, wydaje mi się że tylko na ten jeden do którego podłączamy sprzęt.

W każdym razie, to jest drogie, a nawet bardzo drogie! Dla mnie ta cena to nieporozumienie. No i to rozwiązanie ma podstawową wadę - utrata połączenia wifi skutkuje utratą połączenia ze sprzętem, czyli zawieszeniem wszystkiego. W astrofotografii bardzo preferowane jest (dla mnie wymagane!), żeby komputer zdalny działał niezależnie (i niezawodnie) od komputera lokalnego, gdzie mamy podgląd sesji. To rozwiązanie nie spełnia tego założenia.

6 godzin temu, HermanBlash napisał:

Istnieją również rozwiązania sprzętowe, ale postanowiłem zrobić to bez dodatkowego obciążenia.

Tak, kiedyś nawet testowałem takie rozwiązanie. Kupiłem taki serwer USB: https://www.morele.net/serwer-plikow-i-tec-4-port-usb-lan-serwer-4-portow-usb-lan2usb4-322754/. Niestety, o ile większość urządzeń działała poprawnie, to już kamera do guidingu SSAG powodowała natychmiastowego bluescreena na komputerze :) Urządzenie oddałem niestety do sklepu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)