Skocz do zawartości

Obserwacje Acid'owe


Rekomendowane odpowiedzi

Chcę założyć wątek, gdzie będę opisywał doświadczenia i wrażenia z punktu widzenia całkowitego nowicjusza.

Myślę, że znajdzie się miejsca na wrażenia subiektywne z obserwacji, wypowiedzi na temat sprzętu, a przede wszystkim co robię, żeby choć trochę lepiej poznać niebo.

Jeśli chodzi o znajomość nieba: zakładam, że znam tylko Wielką Niedźwiedzicę, Oriona i Kasjopeję.

Jak widzicie, dużo przede mną.

Reszta w następnych postach.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 98
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Popularne odpowiedzi

Jeziory Wielkie (PGR) 27.12.2013   Nawoływanie Polarisa – sms’owe i Thomasa – na forum FA nie pozostały bez reakcji. Po długiej przerwie całkiem sporo zebrało się nas w Jeziorach Wielkich. Ostatnie

Zatom VIII Zlot astronomiczny     27.03.2014   Dzień Pierwszy. Dzień pierwszy upłynął w moim przypadku pod znakiem integracji.  Koledzy z pokoju wybrali się nawet na pole za Pyrlandią. Mi raczej

08.03.2011 Opiszę krótko obserwację ze swojego podwórka. Data charakterystyczna, więc nie mam problemów z przypomnieniem sobie. Zresztą nie będzie tego dużo. Zirytowany, że znowu nie udało m

Gość MaciekM

Ciekawy temat.

Fajnie by było gdybyś podał czym obserwujesz i skąd, tzn jaki jest stan nieba z pod Twojej miejscówki. :)

Będę bacznie przyglądał się Twoim poczynaniom. ;)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej pisze do ciebie bo widziałem ze chcesz prowadzić topik o obserwacjach oczami początkującego, z chęcią bym się zając podobny topikiem, ale nie wiem jeszcze czy w ramach astro nocy czy jako osobny projekt (blog, lub wiki). Jesteś zainteresowany ???

Co ty na to Polaris aby pojawił się na astro nocach osobny dział dla takich jak my :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze z radością witam takie inicjatywy. Obok naszych, dość zaawansowanych, obserwacji początkujący będą mogli poczytać o zmaganiach osób dopiero wchodzących w świat obserwacji :)

Napisałem Ci PW.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dymsza, oczywiście jestem zainteresowany. Jestem ciekaw Twojego pomysłu na formę blogu lub wiki. Można by to przedyskutować.

Jako w pewnym sensie "wywodzący się" z AN myślałem o jakimś kąciku na AN, ale na razie stwierdziłem, że zobaczę, jak to będzie w takiej formie, gdyż nie wiem czy:

- wyjdzie to czasowo,

- czy będę umiał pisać ciekawie...

- i czy będę miał przede wszystkim o czym pisać.

Ostrożnie zobaczymy. Wiesz, słomiany zapał etc.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze z radością witam takie inicjatywy. Obok naszych, dość zaawansowanych, obserwacji początkujący będą mogli poczytać o zmaganiach osób dopiero wchodzących w świat obserwacji :)

Napisałem Ci PW.

AN i Celestia, oprócz forów, to kopalnie wiedzy dla laików. Jako, że AN są poznańskie, są mi bliskie.

Tak jak napisałem do Dymszy, rozmawiajmy...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim , ja chciałbym zamieszkać mapki z drogą jak znalazłem obiekt + jakieś ciekawostki astrofizczne lub historyczne na temat obiektu.

Jak dla mnie jest w tej chwil za mało stron z taką wiedzą, głownie jest masa info o sprzęcie brak info o samych obserwacja,

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie później...

08.03.2011

Opiszę krótko obserwację ze swojego podwórka. Data charakterystyczna, więc nie mam problemów z przypomnieniem sobie. Zresztą nie będzie tego dużo.

Zirytowany, że znowu nie udało mi się dotrzeć do JW w terminie, postanowiłem sobie zrekompensować, wykonując obserwację spod swojego domu, a konkretnie: tarasu.

Ale, ale toż to jeszcze w granicach Poznania.

A czym to obserwuję?

Ano skądinąd to doskonale wszystkim znana Synta, 10'', mniej lub bardziej oczywiście na Dobsonie.

Okulary: standardowe Ploessle 10 i 25 mm. Ta Synta jest oczywiście rozsuwana. Dlaczego oczywiście? Bo zależało mi na mobilności. Co do mobilności, to napisze później.

Tutaj możecie sobie zerknąć: http://deltaoptical.pl/teleskop-sky-watcher-synta-dobson-10-rozsuwany,d1299.html

Może krótko, jak doszło do tego, że ją zakupiłem.

Jakiś czas podczytywałem sobie różne fora. Szczególnie wątki traktujące o tym, jaki kupić pierwszy teleskop.

Nie wiem dlaczego, ale wymyśliłem sobie, że kupię taki:

http://www.astrokrak.pl/190-teleskop-gso-mt-800-.html

Oczywiście, czekałem tylko na odpowiednią chwilę. I taka chwila się zdarzyła. Na jednej z astro-giełd pojawiła się oferta

sprzedaży tego teleskopu. Nawet już skontaktowałem się ze sprzedającym i uzyskałem potrzebne mi informacje.

Jednak zanim podjąłem ostateczną decyzję, postanowiłem się skonsultować. Nie za bardzo miałem z kim i padło na Marcina,

którego trochę lepiej znałem, po "podczepieniu" się na moje jak do tej pory, jedyne obserwacje w JW.

W tym celu udałem się do niego. Rozmawialiśmy, pokazał mi swój sprzęt i tak to się stało, że zrezygnowałem z zakupu MT-800.

O rety, a nawet dałem się przekonać do Dobsona, a przecież wcześniej jakoś tak mi nie podchodził...

Na fali uniesienia, takiej euforii, wiecie jak to jest... Podjąłem decyzję o zakupie właśnie Synty na Dobsonie.

Zamówiłem ją w DO. Wszystko sprawnie zostało załatwione.

Mobilność

Synta, którą zakupiłem, jest rozsuwana. Wcześniej już wspominałem, że zależy mi na mobilności. Synta 8'', którą widziałem u

Marcina, zachwyciła mnie swoją kompaktowością.

Ale kupując stwierdziłem, że biorę 10''. Rozmiar ma znaczenie  ;)

I owszem, rozmiar jest duży. Kolegów z rozmiarami > niż 12, przepraszam ;)  Wiem, są większe rozmiary...

I 10tka jest mobilna, ale jak się zdejmie tubus z montażu. Przenoszenie całego teleskopu, nawet na krótkie odcinki, nawet dla

mnie stanowi wyzwanie.

Podróży do JW nie obawiam się. Powinienem się spokojnie zabrać. Demontaż tubusu z montażu to chwila.

Ale bardzo mi zależało na możliwości zabierania go, podczas moich wyjazdów do rodziny na wieś. Tam jest dosyć ciemno niebo.

Śmiem twierdzić, że niewiele ustępujące niebu w JW. A raczej będę miał kłopot, gdyż zabranie całej rodziny wraz z bagażami dosyć istotnie ograniczy możliwość załadowania jeszcze teleskopu do samochodu.

Co mi zostanie, może zbierać kasę na drugi teleskop? Albo może na budowę obserwatorium na wsi? :)

Czego jeszcze nie zrobiłem

Nie wiem, czy się powinienem przyznawać. Brak czasu czy bardziej moje lenistwo? Chyba to drugie.

1. Porządne skorelowanie szukacza z lustrem głównym. Jest skorelowany, ale chyba nie idealnie.

2. Kolimacja. Brrrrr, boję się tego. Czytałem opis, to brzmi strasznie skomplikowanie.

3. Montaż mikroruchów, które zakupiłem kilka tygodni wcześniej niż teleskop  :-X

Wyczernienie tubusu czy montaż łożyskowania to pieśń przyszłości. Aczkolwiek uważam, że łożyskowanie powinien zrobić

prędzej niż później. Wyważenie tubusu też pewnie przyjdzie z czasem.

Wszystkie zmiany, które zrobię lub będę chciał zrobić są wzorowane na artykule o modyfikacjach Synty 8 z Astronocy.

Chociaż ostatnio na Astromaniaku mignął mi wątek o samodzielnym wykonaniu łożyskowania do Synty. Niestety nie wgłębiałem się w niego.

Wreszcie, obserwacja

Obserwacja, to za dużo powiedziane. Po prostu wystawiłem teleskop na taras pod zaświetlone, poznańskie niebo.

Tego się muszę nauczyć, zmienić, sprawdzić, napiszę kursywą jako zadanie dla siebie.

1sze zadanie: poznać metody sprawdzania zasięgu magnitudo dla nieba. Może strona GLOBE at Night to jest to?

Pod moim domem, będzie zasięg magnitudo 1 lub maksymalnie 2 (wg tej strony).

Załadowałem więc okular 25mm. Muszę powiedzieć, że najbardziej mi on pasuje. Obraz z okularu 10mm jest jakiś taki ciemny.

Mimo, że 25mm oferuje mniejsze powiększenie niż 10mm, o wiele bardziej mi on podchodzi.

Próbowałem się posługiwać "Atlasem Nieba" Pascala i "Niebo" Przemka Rudzia. Niestety muszę stwierdzić, że w Atlasie brakuje mi jednej rzeczy: gwiazdozbiory zgrupowane są wg pór roku. Każda kartka przedstawiająca dany gwiazdozbiór powinna mieć na górze lub dole strony oznaczenie, jakiego nieba to dotyczy. Mi to przeszkadza, gdyż często pewna część gwiazdozbiorów się pokrywa dla 2 pór roku. A nowicjusz nie wie gdzie szukać: czy np. powinno to być niebo wiosenne czy zimowe.

Merytorycznie "Atlas nieba" jest OK.

Denerwowało mnie czerwone światło z lampki czołówki, którą zakupiłem specjalnie pod obserwacje. Światło jest za mocne i jednak powoduje częściową utratę akomodacji oka.

Muszę poszukać dodatkową, czerwoną folię i wyciemnić latarkę

Wycelowałem teleskop oczywiście w Oriona. M42 pięknie widoczna w okularze 25mm. Delikatny welonik, delikatnie prześwieca niebieski kolor. Piękna. A teraz pytanie za 100 punktów: M43 powinienem widzieć razem z M42 czy osobno? Przejechałem ten rejon i niestety nie zauważyłem osobnego obiektu (M43).

Próbowałem jeszcze znaleźć NGC2024 (poniżej Alnitak) oraz M78 (dużo powyżej Alnitak). I niestety nic. Albo nie umiem szukać albo zaświetlone niebo dało znać o sobie.

Następnie przerzuciłem się na Bliźnięta. Mam problem, żeby dokładnie zdefiniować zakres tego gwiazdozbioru. Aczkolwiek ostatnie dni i obserwacje przez-okienne gołym okiem pokazują, że chyba już coraz bliżej jestem określenia z grubsza jego kształtu. Oczywiście nic ciekawego nie odnalazłem.

Kasjopea. Też porażka. Nic, mimo że w w Atlasie pokazane są obiekty.

Wydaje mi się, że udało mi się rozpoznać Raka, ale nie jestem pewien.

Nauka rozpoznawania konstelacji, głupcze

W tym momencie zniechęcony już niepowodzeniami i w odnajdywaniu gwiazdozbiorów i ciekawych obiektów, spakowałem się i wniosłem sprzęt do domu.

Oczywiście sprzęt wcześniej stał około 2 godziny na dworze celem wychłodzenia.

Przed obserwacjami poszukaj położenia planet. Może chociaż jakąś kulkę uda się wypatrzeć?

Aż nie chce mi się wierzyć, że jakość nieba ma takie znaczenie. Ale tak musi być.

Nie oczekuję kolorowych widoków, ale mam nadzieję, że przynajmniej kilka obiektów będzie wyglądać podobnie do M42. Chciałbym zobaczyć chociaż 1 galaktykę w swojej postaci (spiralną, spiralną z poprzeczką).

W każdym bądź razie, poziom mojej ignorancji jest wielki.

Na początku napisałem, że nie będzie tego dużo. Jednak wyszło inaczej, pisząc, co chwilę coś mi się przypominało.

  • Like 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grunt to się nie poddawać i poznawać niebo- podstawa to nauka gwiazdozbiorów. Na początek przydatna jest też lornetka- lidletka w zupełności wystarczy. Lornetką łatwiej namierzysz jaśniejsze obiekty, potem znajdujesz je w szukaczu, okular 25mm iiiii..... jest!  :D

Co do modyfikacji dobsonów synt to wszystko mogę zrozumieć oprócz mikroruchów - nie wiem po kiego diabła one mogą być przydatne  ::)

Posiadałem jakiś rok syntę 10"- najważniejszą "modyfikacją" jest krzesełko i odrośnik (ja miałem z karimaty) - ogranicza parowanie LW i odblaski.

Życzę powodzenia :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acid, zdecydowanie zalecam zapakowanie tyłka do JW - postępy będą widoczne z minuty na minutę! Dużo łatwiej nauka "idzie" w towarzystwie niż samemu. Gratuluję sprzętu i życzę wielu pogodnych nocek... w JW :)

Dymsza też uczy się nieba, a postępy robi w mig!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grunt to się nie poddawać i poznawać niebo...

Dzięki za słowa otuchy. Lornetkę mam. Faktycznie nie mam astrostołka. Ale pierwszy, lepszy taboret z domu od biedy na początek chyba wystarczy.

Temat odrośnika muszę zbadać.

Natomiast mikroruchy - założę, bo kupiłem. Sądzę, że będą przydatne, nawet w tej chwili, trochę za mocno jeździ ten wyciąg.

Ale ok, zobaczę, jak to będzie w praktyce.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hey!!!

Gratuluje zakupu i pierwszych obserwacji.

Co do atlasów. Problemy który opisuje jest rozwiązany fajnie w Pokcet skyatlas każdy dział mam napisane w jakim miesiącu i o jakiej porze  widać te gwiazdozbiory.

Co do samych obserwacji. M42 z mojego balkonu to tylko mgiełka. A w jeziorach to charakterystyczny kształt ptaka.

Co do separacji M42 i M43 to dość ciekawy temat :) Fizycznie niema separacji. Ale chmura gazowa pomiędzy nimi nie świeci. więc dla obserwatora to 2 oddzielne obiekty. po drugie M43 jest na pewno za ciemne na Poznań.

To samo odnosi się M78, nie obserwowałem ale wydaje mi się że nie jest to łatwy obiekt. A na pewno za ciemny na Poznań.

Kształt Kasopey jest bardzo dobrze rozpoznawalny na poznańskim niebie, myślę ze chichoty(Double Cluster) też były by widoczne.

Jeśli widzisz raka definitywnie wyceluj w jego środek, żłóbek(M44) jest piękny.

A teraz jeszcze o galaktykach, ja mam małe doświadczanie w tym temacie ale widziałem M51 w 11" czyli podobny rozmiar do twojego i było tam bardzo ładnie widać ramiona spiralka jak z foto ;)

Wszystkie pozostałe galaktyki które widziałem w moim 6"(refraktorze) to coś raczej na kształt zbitych wyraźnych mgiełek.

Planety: z Poznania obserwowałem Jowisza, Saturna, i Wenus. Wszystkie bardzo ładne.

Ja sam na razie uczę się nieba ale już mnij więcej wiem czego się spodziewać po obiektach. Jeśli spotkamy się w Jeziorach chętnie z tobą poobserwuję i pokaże ci jak szukać niektórych obiektów. Dla mnie dość sporym skokiem cywilizacyjnym była książka Turn left at orion. i porady chłopaków których wiedza jest po prostu gigantyczna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natomiast mikroruchy - założę, bo kupiłem. Sądzę, że będą przydatne, nawet w tej chwili, trochę za mocno jeździ ten wyciąg.

Momencik :)

Chodzi zapewne o mikrofokuser czyli przekładnię 1:10, a nie mikroruchy. Tak czy inaczej, nawet bez mikrofokusera wyciąg Synty po dobrym wyregulowaniu docisku powinien chodzić gładko i pewnie!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sam na razie uczę się nieba ale już mnij więcej wiem czego się spodziewać po obiektach. Jeśli spotkamy się w Jeziorach chętnie z tobą poobserwuję i pokaże ci jak szukać niektórych obiektów. Dla mnie dość sporym skokiem cywilizacyjnym była książka Turn left at orion. i porady chłopaków których wiedza jest po prostu gigantyczna.

Hej,

dzięki za szczegółowy opis. No mam nadzieję, niedługo się spotkać.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewno chodziło o microfocuser, a co do wyciągu Syncianego to jest on w stanie znieść bardzo wiele (obciążenie) przy zachowaniu jakości i pewności wysuwania - choć byłem sceptykiem zakładając duży "zestaw" do niego (jakieś 1,5kg).

Sorry, dokładnie tak jak piszesz. Chodzi o mikrofokuser.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 4 tygodnie później...

09.04.2011

Chcę powrócić do nocki obserwacyjnej z 9-tego kwietnia. Sam jej przebieg z obiektami opisali dokładnie już moi bardziej zaawansowani koledzy na Astronocach.

Wniosek na wstępie: opisy najlepiej wykonywać na świeżo. Już po upływie miesiąca coraz mniej pamiętam.

Chciałbym teraz napisać jedną bardzo ważną rzecz, pamiętajcie o niej czytając dalej w głębi relacji:

Nie wiem dlaczego, ale znowu mnie ciągnie na wyjazd, na obserwacje. Sam nie potrafię tego wytłumaczyć.

I jeszcze jedna ważna rzecz: pamiętajcie o prawidłowym ubiorze na obserwacje. A to okaże się później, dlaczego

to takie ważne  :(

Pierwsza noc obserwacyjna z nowym sprzętem, czyli 10 calowym Newtonem napędzanym Dobsonem. Głodny wrażeń wybrałem się do Jezior wcześniej. Na miejscu wylądowałem około godziny 20:15. Czekając na chłopaków, rozłożyłem sprzęt. Nie mając doświadczenia w co wycelować, pomyślałem sobie, że spróbuję namierzyć Saturna. Poszukałem więc "gwiazdy", która nie mruga. I udało się. Znalazłem go. Wyglądał ślicznie, z pierścieniami. Natomiast żadnego koloru (atmosfery - planeta i pierścienie

koloru białego). No i był bardzo maciupki, jak ziarno grochu. Kitowe 25 ani tym bardziej 10mm szału nie pokazały  ;)

Ciekawe jak to jest, że koledzy pokazują taaakie fajne zdjęcia Saturna?  ;)

W międzyczasie do PGR'u przyjechała ekipa terenówką i zaczęła coś grzebać przy ciężarówce, oczywiście zapalili lampę sodową, która bezczelnie waliła prawie prosto w oczy. Więc obserwacje prawie się zakończyły po 10 minutach.

W międzyczasie zaczęli nadjeżdżać chłopacy: Polaris, Dymsza, Jules i Ucio. Kolektywnie zapadła decyzja o migracji na nową miejscówkę, którą ranem wypatrzyli Dymsza z Polarisem. Więc cała kawalkada samochodów ruszyła z Jezior do Zwoli.

Szkoda, że nie widzieliście min miejscowych z JW, jak zobaczyli tą kolumnę samochodów wyjeżdżających z PGR'u  ;D

Po kilkunastu minutach dotarliśmy na nową miejscówkę. Droga w końcówce prowadziła duktem leśnym. Finalnie skończyła się na polanie, która raczej była polem uprawnym otoczonym kawałkami lasów. Sprzęt można było rozłożyć na skraju pola, przy drodze. Klimat bardzo fajny. Niestety teren jest mocno piaszczysty. Wiejący wiatr trochę niepokoił o stan sprzętu po obserwacji.

Rozłożyłem sprzęt i powróciłem ponownie do obserwacji Saturna. No niestety na długo nie starczyło. Zachciało mi się czegoś więcej.

I wtedy okazało się, że mam szczęście, bo obok znajdował się Jules (Jules, wielkie dzięki, naprawdę dużo dobrego wtedy zrobiłeś  :) ).

CDN.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

09.04.2011

CD.

W ogóle obserwacje zaczęły się tym, że nie pamiętam już kto, ale chłopacy zgodnie stwierdzili, że mam rozkolimowany teleskop. Dzięki Uciowi, który miał kolimator laserowy na miejscu oraz Polarisowi, który doprowadził przyrząd do porządku, udało się z sukcesem w warunkach polowych przeprowadzić modyfikację.

Nie posiadałem wtedy żadnego atlasu, nawet wydrukowanego. Z pomocą przyszedł Jules. Zaczął od przybliżenia mi obsługi szukacza i znajdowania obiektów na niebie przy jego pomocy. Polega to na tym ,że jednym okiem patrzę przez szukacz, a drugim patrzę normalnie. I staram się, że obrazy z obu oczy tak jakby się zeszły.

Pokazał mi kilka gwiazdozbiór, np. do dzisiaj zdążyłem zapamiętać Lwa.

Po czym przeszedł do znajdowania obiektów DS. Zaczęliśmy od trypletu Lwa. Najpierw pokazał mi w swoim atlasie (Taki), gdzie jest ten obiekt. Objaśnił, jak do niego dojść wykorzystując star hopping. Po czym najpierw pokazał na teleskopie, jak do niego trafić, a następnie ja miałem spróbować do znaleźć. I udawało się.

Obserwację zaczęliśmy od kitowych okularów, ale finalnie w wyciągu znalazły się 2 okulary Julesa. Z tego co pamiętam, były to LVW, chyba...?

Potem przyszedł czas na 2 razy M z okolic Wielkiej Niedźwiedzicy. Ale nie pamiętam w tej chwili, jakie... Wstyd...

I tutaj pojawia się pewna rzecz, o której muszę napisać. W pewnym momencie poczułem się rozczarowany tym, co widzę w okularze. Bardzo się starałem, żeby wszystko jak najlepiej dostrzec. Ale tam gdzie chłopacy mówili, ale fajnie widać, widać wyraźnie jądro, a ramiona są piękne. Ja widziałem mniej lub bardziej niewyraźna mgiełkę. I tym widokiem byłem rozczarowany.

Nie, nie spodziewałem się kolorowych widoków w formacie A4, ale spodziewałem się absolutnego minimum. Że te 2 czy 3 galaktyki, mimo, że dużo mniejsze niż na zdjęciach, to jednak będą wyglądały tak prawdziwie od razu.

I próbowałem zerkania i to nie pomogło. Albo jeszcze nie umiem obserwować, albo sprzęt nie jest do końca dokładnie skolimowany... No nie wiem co jeszcze mogę zrobić, żeby te obrazy poprawić. Przecież w wyciągu były porządne okulary od Julesa... A może powinienem sobie sprawić 16 cali?

W tym momencie pojawiła się wątpliwość: czy to aby na pewno hobby dla mnie? Czy jestem na tyle fanem astronomii i czy jestem na tyle zdeterminowany, żeby mieć z tego dobrą zabawę? Czy to nie jest słomiany zapał?

Muszę powiedzieć, że nie były to przyjemne myśli.

A może tu wcale nie chodzi o to, żeby dokładnie widzieć w okularze obiekt, który jest przedstawiony na zdjęciu w książce albo w internecie. Może polega to na tym, że odnaleźć na niebie to, co i tak potem oglądasz na zdjęciu. I twoim sukcesem jest to, że wiesz gdzie to znaleźć?

CDN.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko podpowiem, że wpatrując się w jeden obiekt przez kilkanaście minut dostrzega się więcej, znacznie więcej ;) Ważne jest też, żebyś wiedział co obserwujesz - chociaż garść informacji o danym obiekcie - i wtedy ta rozmyta plamka staje się wspaniałą galaktyką lub pozostałością po zagładzie gwiazdy lub mgławicą w której rodzą się nowe światy  :D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CD.

Finalnie Jules trochę "uratował" moje samopoczucie tego wieczoru pokazując mi 2 gromady kuliste, palnijcie mnie w łeb, ale nie pamiętam które. Muszę przyznać, że wyglądały ekscytująco.

Świetna sprawa, że wokół siebie blisko miałem Julesa i Dymszę po lewej, Polarisa za mną, a Ucia po prawej. Gregohra również po prawej, ale jego bardziej słyszałem (napęd  ;) ) niż widziałem wtedy. A dlaczego świetna, bo każdy coś znajduje i pokazuje, pomaga znaleźć obiekty, pomaga skolimować teleskop itd itd.

Około 2 nocy, zmarznąwszy okrutnie podjąłem decyzję o zakończeniu obserwacji tej nocy. I tu pojawia się bardzo ważna rzecz. Naprawdę nie wolno lekceważyć kwestii ubioru. Jak wyjeżdżałem było około +8 stopni. Miałem dobre buty i skarpety, w stopy nie było zimno. Również dobrze byłem ubrany, jeśli chodzi o tułów, kilka warstw, na cebule. Natomiast kompletnie zlekceważyłem dolną część ciała. Tej nocy miałem tylko jedną parę spodni na sobie. Ani kalesonów, ani dodatkowej pary na sobie albo w samochodzie. Trochę próbowałem ratować sytuację polarem, którym obwiązywałem się w pasie.

Również chciałem się rozgrzać gorącą herbatą, którą przezornie zabrałem w termosie.

No niestety, dałem się ponieść euforii, wiosna, będzie ciepło. A tymczasem  wracając około 2ej, termometr w samochodzie pokazywał 2 stopnie powyżej zera. Całe szczęście, że nie było wiatru. W domu, długo nie mogłem się rozgrzać. Praktycznie aż do rana miałem dreszcze.

To zaniedbanie oraz poniedziałkowy koncert VA+ME+SLA, padało wtedy i było zimno, sprawiły, że niestety po raz pierwszy tej zimy (wiosny) się przeziębiłem. Co mnie wyłączyło niestety z następnych wyjazdów obserwacyjnych :(..

Bardzo ważna rada od początkującego do początkujących: pamiętajcie o ubraniu, nie lekceważcie tego aspektu obserwacji. Naprawdę lepiej mieć więcej ubrania, lepiej je zdjąć z siebie niż mieć za mało. Dobrze radzi Polaris w artykule:)

Wracając do satysfakcji z obserwacji. Pamiętam przepiękny widok M42 ze swojego tarasu (zaświetlony Poznań) i nie mogłem się pogodzić z tym, że nie widać w podobny sposób galaktyk...

A z drugiej strony, często przecież koledzy i początkujący i zaawansowani pokazują zdjęcia obiektów, które między innymi wtedy oglądałem i moim zdaniem, naprawdę są to super zdjęcia. Przynajmniej widać, że galaktyka to galaktyka, mgławica to mgławica itd. Czyżby następny etap to astrofoto? Które przecież jest bardzo trudne i od strony sprzętowej - co i jak wybrać, i od strony konfiguracyjnej - jakie nastawy dla aparatu wybrać, jak potem materiał obrobić itd. Nie mówiąc o kosztach...

Nie da się przerobić Dobsona do astrofoto... ;)? No wiem, że nie. Albo przynajmniej nie w takim zakresie, jak to powinno wyglądać...

Kończąc moją relację, muszę stwierdzić, że zakończyła się z mieszanymi uczuciami.

I jeszcze jedna rzecz: musicie w pewnym sensie wybaczyć mi to wodolejstwo. Jak sami widzicie, konkretów do obserwacji nie ma, luźna opowieść, jak minął wyjazd etc. Mam nadzieję, że z czasem się to zmieni...

Po profesjonalne relacje zapraszam do astronocy.pl :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko podpowiem, że wpatrując się w jeden obiekt przez kilkanaście minut dostrzega się więcej, znacznie więcej ;) Ważne jest też, żebyś wiedział co obserwujesz - chociaż garść informacji o danym obiekcie - i wtedy ta rozmyta plamka staje się wspaniałą galaktyką lub pozostałością po zagładzie gwiazdy lub mgławicą w której rodzą się nowe światy  :D

Dzięki za poradę. Na pewno się przyda. Natomiast u mnie z wpatrywaniem się jest odwrotnie. Im dłużej patrzę tym mniej widzę.

Nawet zmiana oka z prawego na lewe nie pomaga wcale. A i jeszcze jedno, od długiego wpatrywania się, chyba mięśnie twarzy nie dają rady i płatają figla. Może to też wymaga wprawy. Jeszcze raz dzięki.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brak atlasu nurtował mnie ostatnio. Widząc pozytywne opinie o Pocket Sky Atlas na forach, podjąłem decyzję o jej zamówieniu.

Książkę zamówiłem w Empiku, na ich stronie. Nie było z tym żadnego problemu. Jestem zaskoczony, że tak szybko zamówienie zostało przeprocesowane, prawdopodobnie została przesłana z Warszawy, gdyż już w czwartek dokonałem odbioru. Odbiór można ustalić w jednym z salonów Empiku w Poznaniu. Po pracy, czym prędzej pognałem do Empiku, żeby ją odebrać. Pierwsze wrażenia są pozytywne, pozostaje mi oswoić się z rozkładem arkuszy i wypróbować ją w boju, tzn. w polu.

Ściągnąłem sobie jeszcze atlas zmodyfikowany przez kolegę Panasmarasa z sąsiedniego forum. Planuję go wydrukować i używać obu równocześnie.

Atlas Taki'ego, którym widziałem u Julesa jest też wygodny, ale chyba (może błędnie myślę) dla zaawansowanego.

Dymsza, dlaczego : "Turn lef at Orion"?

W Empiku 88,00 zł, na allegro prawie 120,00 zł.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noc 1/2.05. 2011

Kilkunastuminutowa sesja w miejscówce - u rodziny na wsi. Dobre, ciemne niebo - nie wiem jaki zasięg. Nie ubierałem się specjalnie na obserwację, zresztą miałem ze sobą tylko lornetkę. Przeraźliwe zimno spowodowało, że skupiłem się wyłącznie na nauce gwiazdozbiorów. Pod ręką miałem mapę miesiąca WiŻ i Pocket Sky Atlas. Praktycznie używałem tylko mapki miesiąca.

Co nowego poznałem:

- N i NW: Perseusz, Woźnica, Bliźnięta (już znałem),

- S i SW: Kruk, Lew (chociaż długo błądziłem wzrokiem). Niestety Raka nie znalazłem, z Panną też mam problem zidentyfikować główne linie,

Niestety nie umiem znaleźć Węża i Wężownika, Wolarza, Herkulesa, Korony Północy i Łabędzia - to z tych ciekawszych na maj.

Liczę, że po zakończeniu długiego weekendu, czyli może środa, może czwartek itd. ekipa będzie chciała wykorzystać nów i znów pojawimy się w JW.

Jakim gwiazdozbiorem proponujecie się przyjrzeć dokładniej? Byle był łatwy do znalezienia ;)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)