Skocz do zawartości

Niebo przez lornetkę - Vol. 61 - Jesienne galaktyki w lornetce 16×70


Paweł Sz.

Rekomendowane odpowiedzi

Ja natomiast zawsze obserwuje sam i od jakiegoś czasu ta samotność i andrenalina przeszkadzają mi w obserwacjach. Fajnie, że pogoda dopisała, super fotki nadają klimatu do relacji 🙂

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Perseus napisał:

Ja natomiast zawsze obserwuje sam i od jakiegoś czasu ta samotność i andrenalina przeszkadzają mi w obserwacjach. Fajnie, że pogoda dopisała, super fotki nadają klimatu do relacji 🙂

Pytanie z jakiego powodu ta adrenalina? 😉 Kilka moich ostatnich obserwacji też miałem w samotności, już się przyzwyczaiłem 🙂 Niestety lokalna ekipa już nie taka jak kiedyś, a bywało naprawdę tłoczno 🙂 

Astro vlogi na YouTube -> klik 
Lornetki
: Orion 2x54, APM 10x50 ED, APM 16x70 ED, APM 25x100 ED  |  Statywy: Manfrotto 475b (głowica 502ah), Benro Mach3 (głowica S6)

szeptykosmosu.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Od dawna obiecuję sobie, że pojadę w końcu znów gdzieś na odludzie poobserwować. Byłem wiele razy i trudno nie zgodzić się z tym, co napisałeś. To duża, dodatkowa atrakcja dla obserwacji; trochę jak jeść maliny koło domu, a pojechać na maliny do lasu (czy coś tam podobnego). Niemal zawsze towarzyszą jakieś odgłosy zwierząt, które w ciemności robią wrażenie. Na otwartym terenie czułem się zwykle swobodniej, choć czasem zdarzało się zamierać na chwilę i wpatrywać w drogę znikającą w mroku, szczególnie, gdy na jednej miejscówce krążył wielki łoś. Z kolei w lesie na obserwacjach byłem jak dotąd może kilka, kilkanaście razy, więc jeszcze zbyt dobrze się nie przyzwyczaiłem do przyrody; pamiętam, że pierwszy, czy drugi raz, obserwowałem nawet z samochodu przez otwartą szybę, bo po rozstawieniu się na zewnątrz, uznałem, że moja i tak dość duża wyobraźnia działa na zbyt wysokich obrotach i za często odrywam oczy od lornetki. Tutaj trzeba by po prostu się przyzwyczaić, a dodatkowo najlepiej nauczyć rozpoznawać odgłosy ptaków i innych leśnych zwierząt. Jednak obserwacje na odludziu, to taka mała przygoda, przypomina czasem coś w rodzaju pikniku.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Damian P. dobrze to wyjasnił. Kiedyś tak na to nie zwracałem uwagi jak obserwowało się więcej. Teraz już kilka dobrych lat jak człowiek obserwuje sporadycznie i odzwyczaił się od tej całej otoczki. Jak to rzekło się mówić "strach ma wielkie oczy". 😉

Edytowane przez Perseus
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Świetna relacja.

Piszesz o trudnej M77.

Min udalo się kiedyś zobaczyć ją przez Kronosa 20x60. Przy większych średnicach jest znacznie łatwiej.

 

  • Like 1

Synta 12",  ES-y 30; 14, 8.8, 4.7;  filtry Lumicon 2"  OIII, UHC, H-Beta, H-Alfa
DSC  Lornetka 25X100, noktowizory

avatar3.png.b609b6d8baad58eb4a731d0d85b910e6.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Damian P. napisał:

Od dawna obiecuję sobie, że pojadę w końcu znów gdzieś na odludzie poobserwować. Byłem wiele razy i trudno nie zgodzić się z tym, co napisałeś. To duża, dodatkowa atrakcja dla obserwacji; trochę jak jeść maliny koło domu, a pojechać na maliny do lasu (czy coś tam podobnego). Niemal zawsze towarzyszą jakieś odgłosy zwierząt, które w ciemności robią wrażenie. Na otwartym terenie czułem się zwykle swobodniej, choć czasem zdarzało się zamierać na chwilę i wpatrywać w drogę znikającą w mroku, szczególnie, gdy na jednej miejscówce krążył wielki łoś. Z kolei w lesie na obserwacjach byłem jak dotąd może kilka, kilkanaście razy, więc jeszcze zbyt dobrze się nie przyzwyczaiłem do przyrody; pamiętam, że pierwszy, czy drugi raz, obserwowałem nawet z samochodu przez otwartą szybę, bo po rozstawieniu się na zewnątrz, uznałem, że moja i tak dość duża wyobraźnia działa na zbyt wysokich obrotach i za często odrywam oczy od lornetki. Tutaj trzeba by po prostu się przyzwyczaić, a dodatkowo najlepiej nauczyć rozpoznawać odgłosy ptaków i innych leśnych zwierząt. Jednak obserwacje na odludziu, to taka mała przygoda, przypomina czasem coś w rodzaju pikniku.

Z dwa razy też mi się zdarzyło obserwować lornetką 10x50 przez uchylone okno w aucie 😉 Akurat ta miejscówka z relacji jest mi dobrze znana, ale samotnie nigdy tam nie jeździłem. W każdym razie miałem już wypady też w inne miejsca i najgorzej jest jak kompletnie nie znasz okolicy, jesteś tam pierwszy raz, do tego w nocy 🙂 Las? To już chyba poza moim psychicznym komfortem. Otwarty teren jeszcze akceptuję 😉 

Astro vlogi na YouTube -> klik 
Lornetki
: Orion 2x54, APM 10x50 ED, APM 16x70 ED, APM 25x100 ED  |  Statywy: Manfrotto 475b (głowica 502ah), Benro Mach3 (głowica S6)

szeptykosmosu.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, midimariusz napisał:

Świetna relacja.

Piszesz o trudnej M77.

Min udalo się kiedyś zobaczyć ją przez Kronosa 20x60. Przy większych średnicach jest znacznie łatwiej.

 

Dla 16x70 było ty wyzwanie, ale się udało 😉 

Astro vlogi na YouTube -> klik 
Lornetki
: Orion 2x54, APM 10x50 ED, APM 16x70 ED, APM 25x100 ED  |  Statywy: Manfrotto 475b (głowica 502ah), Benro Mach3 (głowica S6)

szeptykosmosu.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal 2010-2024