Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam, niedawno udało mi się kupić Sky Watchera 150/750. Razem z nim klasycznie dostałem 10mm i 25mm oraz barlowa x2. Jestem jeszcze trochę zielony w temacie astronomii. Póki co oglądałem księżyc z balkonu, ale chcę się posunąć trochę dalej, lecz nie wiem jak. Nie wiem do końca od czego zacząć, czyli jakie okulary dokupić, jak znaleźć obiekt na niebie, jakie akcesoria, w jakich warunkach oglądać, jak oceniać parametry, czyli jaka np. światłosiła jest dobra, a jaka nie, ogólnie jakaś podstawowa wiedza. Mógłby mi ktoś jakiś poradnik zrobić o tym z czego zacząć, a jak już jest odpowiedź gdzieś to dać mi linka? Dzięki z góry.

  • Like 1
Napisano

Miałem w sumie coś napisać ale jest taka książka. Poradnik Miłośnika Astronomii, Marka Substyka, tam jest wszystko wyjaśnione właśnie tak od samych podstaw. 

Poczytaj czym jest źrenica wyjściowa, jak to się ma do okularów i powiększenia. Jaka jest odpowiednia do czego. Barlowa nie używaj na razie, oglądaj tym co masz jak będziesz potrzebował czegoś konkretnego to kupisz. 

W kwestii planowania obserwacji to z prostych obiektów DS polecam tabele Wimmera, do tego jakiś darmowy program na telefon na przykład SkySafari. Sam Księżyc jest bardzo ciekawy, polecam jakiś Atlas nawet tani.

  • Like 2
Napisano (edytowane)

Sky Safari może go jednak trochę kosztować 😉 (darmowe, świetne opcje - Stellarium albo Star Walk).

Ale pełna zgoda - Substyk na polskim rynku to doskonałe wprowadzenie do tematu. 

Edytowane przez Czadras

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano (edytowane)

Mnie urzekła ta książeczka.

https://teleskopy.pl/Miesięczny-przewodnik-po-niebie---wyd.-Arkady-teleskopy-3237.html

Teraz juz nie jest dostepna w sklepach, ale pelno jej np. na Allegro. Trzyma cene, ale jest naprawde fajnie napisana i ma swietne mapki.

Edytowane przez JSC

Refraktory: TS 102/1122ED, Vixen 80/1200, SW 80/400, SkyLux 70/700

Newton: SW 200/1000

Mak: Bresser 100/1400

Montaże: Bresser EXOS-2, Vixen New Polaris, Bresser Astro3

Napisano
44 minuty temu, Sebastian Ś. napisał:

Faktycznie widzę, że ta podstawowa wersja jest teraz za 10 zł ale chyba przez pewien okres była za darmo. 

Kwestia tego typu programów to jest w ogóle temat na osobne opracowanie - mam wrażenie, że okres złotych (i darmowych) żniw na tym polu powoli się kończy, ale na szczęście Stellarium jeszcze dowozi to, co trzeba, bez opłat. 

Natomiast będę mocno upierał się, że niezwykle przydatną opcją dla "świeżaków" w obserwacjach jest system StarSense (tak, bez owijania w bawełnę: trzeba go znaleźć i zapłacić). Z doświadczenia wiem, że wielu początkujących obserwatorów odpada właśnie z powodu tego, jak trudno znaleźć im dany obiekt na niebie (nawet z pomocą wielu innych źródeł). StarSense to chyba najlepszy obecnie przesiew: jeśli go masz i chcesz więcej, zostajesz w temacie. Jeśli ustrzeliłeś kilka razy te same obiekty i zaczyna ci się nudzić, to może nie być twoja droga. 

Żeby nie było: to jest etap po Substyku czy jakimkolwiek innym absolutnym wprowadzeniu do tematu. Ale może nadejść dużo szybciej niż zakłada się na samym początku.

 

 

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano (edytowane)

Bardzo dużym problemem początkujacych jest nieznajomośc wielkosci obiektów. Jedną z pierwszych spraw do ogarniecia to wyliczenie sobie jaki wycinek pola obserwujemy w danym teleskopie przez dany okular. Potem patrzymy jaka wielkośc kątowa ma dany obiekt np. w Sky Safari. W Stellarium mozna sobie wyrysowac okrag powierzchni jaki obejmuje dany okular w danym teleskopie.

Edytowane przez JSC

Refraktory: TS 102/1122ED, Vixen 80/1200, SW 80/400, SkyLux 70/700

Newton: SW 200/1000

Mak: Bresser 100/1400

Montaże: Bresser EXOS-2, Vixen New Polaris, Bresser Astro3

Napisano
30 minut temu, JSC napisał:

Bardzo dużym problemem początkujacych jest nieznajomośc wielkosci obiektów. Jedną z pierwszych spraw do ogarniecia to wyliczenie sobie jaki wycinek pola obserwujemy w danym teleskopie przez dany okular. Potem patrzymy jaka wielkośc kątowa ma dany obiekt np. w Sky Safari. W Stellarium mozna sobie wyrysowac okrag powierzchni jaki obejmuje dany okular w danym teleskopie.

Właśnie na teleskopie mam jakieś kąty, stopnie od zera do 90 i jeszcze raz, jakieś R.A. Z wartościami 10,8,6,4,2,0, albo jeszcze jedne wartości typu 6/18 5/19. Jak rozumiem dzięki temu nastraja się to wszystko?

Napisano (edytowane)

Przede wszystkim ustaw sobie swoja szerokosc geograficzna. Jaką masz? Np. dla Warszawy byłoby to 52 stopnie.

Edytowane przez JSC

Refraktory: TS 102/1122ED, Vixen 80/1200, SW 80/400, SkyLux 70/700

Newton: SW 200/1000

Mak: Bresser 100/1400

Montaże: Bresser EXOS-2, Vixen New Polaris, Bresser Astro3

Napisano
13 godzin temu, Czadras napisał:

Natomiast będę mocno upierał się, że niezwykle przydatną opcją dla "świeżaków" w obserwacjach jest system StarSense (tak, bez owijania w bawełnę: trzeba go znaleźć i zapłacić). Z doświadczenia wiem, że wielu początkujących obserwatorów odpada właśnie z powodu tego, jak trudno znaleźć im dany obiekt na niebie (nawet z pomocą wielu innych źródeł). StarSense to chyba najlepszy obecnie przesiew: jeśli go masz i chcesz więcej, zostajesz w temacie. Jeśli ustrzeliłeś kilka razy te same obiekty i zaczyna ci się nudzić, to może nie być twoja droga. 

Ja uważam z kolei, że niepotrzebne są żadne systemy, szczególnie jeśli autor tematu chciałby nauczyć się "chodzić" po niebie sam. A jeżeli znajomość nieba (oraz jej rozwój) nie jest ważna i wystarczy komuś automat, który prowadzi za rączkę, to może to być jakiś pomysł.

Jeśli chodzi o odnajdywanie czegoś więcej niż Księżyc, od siebie doradzam, żeby ściągnąć program Stellarium i tyle. Odpalasz na kompie, rozglądasz się najlepiej na początek za jakąś wyraźniejszą gromadą otwartą, zapamiętujesz miejsce, charakterystyczne gwiazdy itp., i odszukujesz to samo na niebie (najlepiej kiedy nie ma Księżyca). Znajdziesz pierwszy obiekt samodzielnie, to satysfakcja gwarantowana, a chęć żeby odszukać następny, może być widoczna, gdy zerkasz co wieczór za okno, chcąc sprawdzić, czy nie ma chmur. Warto wiedzieć, czego się szuka lub co się znalazło, więc czytanie o obiektach, ich cechach, odległościach, rozmiarach, potęguje satysfakcję*. W mojej ocenie najłatwiejszy wstęp i nauka do poruszania się po niebie to Stellarium i lornetka. Z teleskopem może być znacznie trudniej, bo ma tylko połowę lornetki z odwróconym obrazem (szukacz).

* Z doświadczenia wiem, że osoby, które nie interesują się astronomią i nie mają o tym nawet niewielkiego pojęcia, ale chcą spojrzeć przez teleskop, często nie wykazują żadnych emocji po spojrzeniu w okular na obiekty DS. Prawdopodobnie jest to wynik tego, że nie wiedzą na co patrzą i obraz nie różni się dla nich znacznie od prostych figur, śladów palców, pary na szybie, chmurki na niebie, czy przypadkowego maźnięcia pędzlem na czarnej kartce z kropkami.

  • Like 2
Napisano (edytowane)

Moi znajomi kupili sobie teleskopik, refraktor 70/900 na montażu AZ. Obydwoje sa po studiach.... i.... odnalezienie nawet planety jest poza ich zdolnosciami. Pokazywałem jak odnaleźć,  odnajdywalem. Ne ma szans... za trudne i skmplikowane. Odpuscili sobie astronomie po kilku bezskutecznych probach odnalezienia obiektu. Niestety nie dla kazdego jest to hobby.

Poza tym ja uwazam, ze najpierw powinno zaistniec zainteresowanie astronomia, a obserwacje to dopiero po przeczytaniu przynajmniej kilku ksiażek... obserwacje teleskopem to po kilku obserwacjach golym okiem i zrozumieniu ruchu (pozornego)  gwiazd oraz planet... w przeciwnym wypadku tylko nieliczni łapia bakcyla i rozwijaja wiedze astronomiczną.

Edytowane przez JSC

Refraktory: TS 102/1122ED, Vixen 80/1200, SW 80/400, SkyLux 70/700

Newton: SW 200/1000

Mak: Bresser 100/1400

Montaże: Bresser EXOS-2, Vixen New Polaris, Bresser Astro3

Napisano
2 godziny temu, Pioterex31 napisał:

Właśnie na teleskopie mam jakieś kąty, stopnie od zera do 90 i jeszcze raz, jakieś R.A. Z wartościami 10,8,6,4,2,0, albo jeszcze jedne wartości typu 6/18 5/19. Jak rozumiem dzięki temu nastraja się to wszystko?

Dzięki tym wartościom ustawiasz teleskop (w zasadzie to montaż) do pracy w trybie paralaktyczny. Trudniej się go ustawia na początku ale w trybie tym łatwiej jest podążać za obiektem. Sprawdź w instrukcji czy Twój montaż może pracować w trybie azymutalny (tryb łatwiejszy na początek do obsługi).

Napisano
37 minut temu, Damian P. napisał:

Ja uważam z kolei, że niepotrzebne są żadne systemy, szczególnie jeśli autor tematu chciałby nauczyć się "chodzić" po niebie sam. A jeżeli znajomość nieba (oraz jej rozwój) nie jest ważna i wystarczy komuś automat, który prowadzi za rączkę, to może to być jakiś pomysł.

Jeśli chodzi o odnajdywanie czegoś więcej niż Księżyc, od siebie doradzam, żeby ściągnąć program Stellarium i tyle. Odpalasz na kompie, rozglądasz się najlepiej na początek za jakąś wyraźniejszą gromadą otwartą, zapamiętujesz miejsce, charakterystyczne gwiazdy itp., i odszukujesz to samo na niebie (najlepiej kiedy nie ma Księżyca). Znajdziesz pierwszy obiekt samodzielnie, to satysfakcja gwarantowana, a chęć żeby odszukać następny, może być widoczna, gdy zerkasz co wieczór za okno, chcąc sprawdzić, czy nie ma chmur. Warto wiedzieć, czego się szuka lub co się znalazło, więc czytanie o obiektach, ich cechach, odległościach, rozmiarach, potęguje satysfakcję*. W mojej ocenie najłatwiejszy wstęp i nauka do poruszania się po niebie to Stellarium i lornetka. Z teleskopem może być znacznie trudniej, bo ma tylko połowę lornetki z odwróconym obrazem (szukacz).

* Z doświadczenia wiem, że osoby, które nie interesują się astronomią i nie mają o tym nawet niewielkiego pojęcia, ale chcą spojrzeć przez teleskop, często nie wykazują żadnych emocji po spojrzeniu w okular na obiekty DS. Prawdopodobnie jest to wynik tego, że nie wiedzą na co patrzą i obraz nie różni się dla nich znacznie od prostych figur, śladów palców, pary na szybie, chmurki na niebie, czy przypadkowego maźnięcia pędzlem na czarnej kartce z kropkami.

Oczywiście, pełna zgoda - nie ma innej drogi niż nauka nieba i mapowanie go w swojej głowie w ten sposób, by obserwacje za każdym kolejnym razem były efektywniejsze. Sam zacząłem od siedzenia w Izerach z lornetką i atlasem. I to poleciłbym każdemu na początku. 

Tylko te wspomniane systemy wcale nie muszą być opcją zastępczą albo drogą na skróty. Mam przyjaciela, który półtora roku temu kupił 5-calowego Dobsona. I przez te półtora roku zupełnie nie wiedział, jak go użyć. To doszło do tego stopnia, że odblask lampy w okularze powodował w nim myśl, że może to jakiś obiekt? Natomiast mając Jowisza wysoko nad horyzontem (i wiedząc, że to Jowisz) i tak nie potrafił w niego wcelować. Po kilku miesiącach stwierdził, że ma dość. 

Dwa tygodnie temu przyszedłem do niego ze StarSense. O matulu, powinieneś zobaczyć jego oczy. Jak dziecko w sklepie z zabawkami, coś na zasadzie "Dobra, jeszcze poszukam tego. I tego!". Po jednej obserwacji z systemem nie dość, że wyciągnął Dobsona z garażu na stałe, to jeszcze ściągnął pełną wersję SkySafari, kupił obrotową mapę nieba i okular do planet. I wczoraj pytał mnie, czy nie chcę z nim na jakiś zlot 🙂

Po prostu ta droga do eksploracji nieba może być różna - czasami złapaniu bakcyla można trochę pomóc. I myślę, że pod tymi słowami podpisze się ta armia zakurzonych teleskopów, która przyczaiła się na polskich strychach i w innych garażach. "Uratowanie" nawet jednego z nich chyba można odczytywać jako sukces 🙂

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano
2 godziny temu, JSC napisał:

Przede wszystkim ustaw sobie swoja szerokosc geograficzna. Jaką masz? Np. dla Warszawy byłoby to 52 stopnie.

50 stopni i 39 minut na północy

Napisano

Postanowiłem że póki co kupię pokrowiec aby w ogóle ruszyć się poza dom, także zainstaluje sobie stellarium. Jakaś mapa też by się przydała jak już będę obserwował czy jak to wygląda?

Napisano
20 minut temu, Czadras napisał:

Dwa tygodnie temu przyszedłem do niego ze StarSense. O matulu, powinieneś zobaczyć jego oczy. Jak dziecko w sklepie z zabawkami, coś na zasadzie "Dobra, jeszcze poszukam tego. I tego!". Po jednej obserwacji z systemem nie dość, że wyciągnął Dobsona z garażu na stałe, to jeszcze ściągnął pełną wersję SkySafari, kupił obrotową mapę nieba i okular do planet. I wczoraj pytał mnie, czy nie chcę z nim na jakiś zlot 🙂

Jeżeli ktoś dzięki temu może się wciągnąć, to rzeczywiście jest to jedna z opcji i nie można na pewno jej skreślać, a zainteresowanie i chęć obserwacji, należy uznać za sukces. Zgadzam się, że są różne drogi, bądź co bądź, liczy się ostatecznie złapanie pasji, a podejść można od wielu stron.

  • Like 3
Napisano

@Pioterex31, mapę nieba dobrze mieć na telefonie.

Najprostszą wersję Stellarium na telefon można ściągnąć sobie za darmo, a telefon aby nie psuł adaptacji oczu można bardzo przyciemnić i wymusić tylko czerwone wyświetlanie używając darmowej aplikacji Twilight.

Stellarium na telefon ma opcję zaznaczenia kółkiem pola widzenia szukacza, co bardzo pomaga w odnalezieniu słabszych obiektów.
Przy dobrym zgraniu teleskopu, szukacza i Stellarium można przy odrobinie wprawy wycelować w obiekty, których nawet nie widać w szukaczu.
Wystarczy tak dobrać pole widzenia w szukaczu aby rozkład gwiazdek odpowiadał temu w kółeczku w Stellarium.

Następną sprawą jest dobór szukacza do swoich preferencji i teleskopu, aby nie zginąć w odbiciach lustrzanych i obrotach pola widzenia w szukaczu i okularze.
Tu chyba nie ma uniwersalnej drogi.
Dla mnie najbardziej naturalny okazał się szukacz kątowy z widokiem ziemskim, bo to co widać okiem na niebie, to tak samo jest w szukaczu, i mogę sobie przenosić oko od szukacza do okularu i z powrotem nie ruszając się ze stołeczka.
Resztę załatwiają mi kółka pola widzenia w Stellarium czy SkySafari (plus podświetlany krzyż w szukaczu), bo de facto nie używam okularów do celowania, gdyż we wszystkie obiekty da się trafić od razu używając szukacza, nawet gdy w wyciągu siedzi docelowy okular do oglądania planetarek w dużym powiększeniu.
Tym sposobem celowanie w obiekty wygląda tak samo w Newtonie i refraktorze.
Do wycelowania szukaczem optycznym w początek ścieżki po gwiazdkach do obiektu docelowego można sobie pomóc drugim szukaczem typu red-dot o sporo większym polu widzenia..

Takie celowanie okazało się dla mnie najbardziej naturalne i sprawne, ale droga to tego zajęła mi pewnie z dwa lata i prowadziła przez wszystkie klasyczne typy szukaczy oraz długie walki z pojedynczymi obiektami.
Ręczne celowanie w trudniejsze obiekty jest dla mnie bardzo ważną częścią frajdy z tego hobby.
 

  • Like 3

Taurus T300 .. SW 80ED, APM 25x100ED .. Orion 2x54

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.