Skocz do zawartości
kubek

Szkice astronomiczne - krótki poradnik

Rekomendowane odpowiedzi

Ze swojej strony polecam lekturę na stronach Astronocy:

 

PASTELOWE SZKICOWANIE - mini poradnik - http://www.astronoce.pl/artykuly.php?id=73

Astroszkicowanie ołówkiem - poradnik - http://www.astronoce.pl/artykuly.php?id=107

Szkice astronomiczne: Wrażenia z obserwacji zachowane w rysunku - http://www.astronoce.pl/artykuly.php?id=121

 

Dla lubiących druk, podobne artykuły pojawiły się również na łamach Astronomii (Amatorskiej).

  • Like 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To jak obiecał - tak zrobił - dzięki Kubo 8)

Pozwoliłem sobie Poradnik spedeefić i dodać pod Twoim tekstem, a wątek podpinam :)

Zapraszam w imieniu Autora do pobrania.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Mam nadzieję, że dzięki temu poradnikowi, przybędzie osób które zaczną utrwalać piękno kosmosu, w postaci szkiców ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ech, no pięknie - zawsze podobały mi się szkice, teraz wiem jak się do tego zabrać :) Może wreszcie i ja zacznę coś utrwalać z obserwacji  ::)

Dzięki za piękny poradnik.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Warto pamiętać, że szkice nie muszą być estetyczne i być celem samym w sobie. Niestety nieraz można przeczytać, że "też bym się za to zabrał, ale nie mam talentu". Cóż, ja też nie mam. Cały czas dochodzę do pewnych rzeczy, a szkice i notatki z ostatnich dwóch lat najchętniej bym wymazał.

Szkice obserwacyjne przede wszystkim powinny uzupełniać notatki, a nawet na nich warto notować pewne rzeczy. Najważniejsza jest orientacja, dlatego w miarę dokładnie trzeba nanieść najjaśniejsze gwiazdy. Pozwoli to później na łatwą identyfikację obiektów, które nas zaintrygowały, jakieś niespodziewane "mgiełki" lub bardzo ciemne gwiazdy.

 

Nanosząc gwiazdy należy zwracać uwagę na kąty i odległości (ta gwiazda jest w 1/3 od prawej krawędzi do centrum, nieco poniżej środka pola widzenia; linia idąca od tych dwóch gwiazd, przechodzi obok prawej/lewej strony tamtej gwiazdy; ta ciemna gwiazda razem z tamtymi jaśniejszymi tworzy kąt ostry/prosty rozwarty itp).

Mając zaznaczone główne gwiazdy, po obserwacjach łatwo opiszemy kierunki, aczkolwiek warto zaznaczyć chociaż zachód (stronę, w którą przesuwają się gwiazdy w okularze), wbrew pozorom nie jest to takie łatwe, nieraz można pomylić się o dobre 30°.

 

Kiedy wyraźnie źle zaznaczona gwiazda nie chce się poddać gumce, można ją przekreślić, żeby później się nie myliła.

 

 

Jak wspomniałem, cały czas uczę się nowych rzeczy. Miesiąc temu wpadłem na prosty sposób zaznaczania gwiazd podwójnych, których nijak nie można sensownie zaznaczyć w polu ze względu na skalę szkicu. Prosta rzecz i nie wiem czemu wcześniej nie przyszło mi to do głowy. Poniżej kilka przykładów:

 

- STF 1350 - układ potrójny, w głównym polu gwiazdy są bardzo zbite, żeby dokładniej oddać odległości, wykonałem obok w okienku szkic układu w większej skali.

- STF 1639 - kolejny układ potrójny, AB bardzo ciasne - 1.8", AC bardzo luźne 90". Nie miałem pewności czy ciemna gwiazda jest składnikiem C, więc oznaczyłem ją znakiem zapytania - informacja dla mnie, żeby się temu przyjrzeć po obserwacjach. Dodatkowo opisałem niepewność w notatkach. W tej skali niemożliwe jest naniesienie składnika B, dlatego w okienku narysowałem to co widziałem w dużym powiększeniu, o którym również zawarłem informację.

- STF 1487 / 54 Leo - tutaj chodziło o w miarę dokładne oddanie przerwy między składnikami widocznej w powiększeniu 160x

- STF 1398 - w okienku zaznaczyłem pozycję oraz odległość znacznie ciemniejszej gwiazdy, której również sensownie nie mógłbym nanieść na szkicu.

 

post-3220-0-37928300-1434662658.jpg

 

Tylko, że ostatnio zdałem sobie sprawę z obecności tutaj innego problemu, chociaż w sumie nie jest poważny. Chodzi o to, że rysując gwiazdy w ten sposób, nie zawsze udaje mi się oddać odpowiedni kąt pozycyjny gwiazd względem reszty szkicu. Podczas obserwacji kilka dni temu, wpadłem na pomysł zaznaczania orientacji gwiazd liniami leżącymi w ich osi. Coś takiego jak jest przy STF 1643:

 

post-3220-0-24201900-1434661898_thumb.jp

 

Linie może nie są zbyt równe (następnym razem przyłożę się do tego bardziej), ale dają lepsze pojęcie o orientacji niż gwiazdy zaznaczone w okienku.

Tutaj jeszcze oznaczyłem znakiem zapytania ciemny układ gwiazd około 11.5 mag, który miałem nadzieję był szukanym przeze mnie SLE 895, kolejnym znakiem zapytania oznaczyłem gwiazdę, która mignęła mi kilka razy (może przez 10% czasu). Później ją zidentyfikowałem jako UCAC4 585-047824 o Vmag 12.461 i jest to jedna z gwiazd tworzących układ SLE 896 (nieźle jak na refraktor 80mm użyty w mieście).

Gdybym nie szkicował i nie notował, niewiele bym z tego miał, tym bardziej, że podczas tej dwugodzinnej sesji wykonałem cztery szkice - w tym jeden łączony, więc powiedzmy, że pięć szkiców - z siedmioma układami i niemal przy wszystkich coś mnie zaskakiwało i wymagało późniejszego sprawdzenia.

 

Obserwacje bez notowania i szkicowania obecnie mógłbym porównać do sytuacji, kiedy fotografujemy niebo, oglądamy na bieżąco dane schodzące na komputer, po czym po kilku lub kilkunastu minutach wszystko kasujemy. W pamięci coś tam zostanie, ale na jak długo?

 

Poniżej załączam schemat do szkicowania. Trzy okręgi o średnicy 90mm, na drugiej stronie tylko miejsce na notatki. oczywiście można wydrukować tylko pierwszą.

 

 

Pozdrawiam,

Wojtek

 

uni_3x_2sA4_03-06-2015_krzywe.pdf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20 April 2015 at 18:02, kubek napisał:

Szkicowany obiekt ustawiamy tak, aby znalazł się na środku pola widzenia okularu teleskopu. Następnie na kartce zaznaczamy ogólny zarys obiektu (...)

Czepnę się jednej rzeczy, a raczej wystosuję kontr-poradę.
Zaczynanie szkicowania od obiektu niemal gwarantuje to, że narysujemy go zbyt wielkim w stosunku do kadru - potem więc uciekną nam obszary bliższe diafragmie, bądź zaczniemy upychać gwiazdy na siłę w kadrze, co musi skończyć się zmyślaniem i przekłamaniem widoku.
Moim zdaniem lepiej jest zacząć od naniesienia najjaśniejszych lub najbardziej charakterystycznych układów gwiazd, szczególnie dbając o to, by poszczególne gwiazdy były na właściwych godzinach względem środka i we właściwej odległości między centrum a diafragmą (warto poświęcić na ustalanie proporcji dłuższą chwilę, bo to pięknie potem ustawi kadr).
Dopiero mając szkielet kadru, nanosimy szkicowany obiekt. Nie musimy też uparcie trzymać go w środku kadru, jeśli delikatne przesunięcie spowoduje że sam kadr będzie ciekawszy.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Panasmaras napisał:

Czepnę się jednej rzeczy, a raczej wystosuję kontr-poradę.
Zaczynanie szkicowania od obiektu niemal gwarantuje to, że narysujemy go zbyt wielkim w stosunku do kadru - potem więc uciekną nam obszary bliższe diafragmie, bądź zaczniemy upychać gwiazdy na siłę w kadrze, co musi skończyć się zmyślaniem i przekłamaniem widoku.
Moim zdaniem lepiej jest zacząć od naniesienia najjaśniejszych lub najbardziej charakterystycznych układów gwiazd, szczególnie dbając o to, by poszczególne gwiazdy były na właściwych godzinach względem środka i we właściwej odległości między centrum a diafragmą (warto poświęcić na ustalanie proporcji dłuższą chwilę, bo to pięknie potem ustawi kadr).
Dopiero mając szkielet kadru, nanosimy szkicowany obiekt. Nie musimy też uparcie trzymać go w środku kadru, jeśli delikatne przesunięcie spowoduje że sam kadr będzie ciekawszy.

 

Popieram w 100% :) Naszkicowanie najpierw kilku, kilkunastu najjaśniejszych gwiazd ustala nam punkty odniesienie na szkicu.

Słabsze gwiazdy oczywiście można dodać na koniec - a nawet jest to zalecane, ponieważ jak upchamy w kadrze za dużo gwiazd na początku to potem możemy je przy okazji niepotrzebnie porozcierać szkicując na przykład mgławicę czy galaktykę.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja mam jedno pytanie do bardziej obeznanych... Czy szkicując Księżyc, chcąc skupić się na jednej formacji mogę szkicować dla ułatwienia ten obszar większy, tak samo co do Jowisza mogę szkicować go większego by lepiej uwidocznić jego szczegóły? Czy szkicować tak jak widzę przez okular... może głupie pytanie, ale mnie to nurtuje i sam już nie wiem :\

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie tak jak widać przez okular - wtedy oprócz detalu widać skalę i każdy z oglądających szkic może się dowiedzieć nie tylko jak dużo szczegółów widać, ale też jak duży jest obiekt w danym okularze.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
A jak zeskanować, odwrócić te kolory, biały na czarny a czarny na biały?

Używasz programu np. GIMP i tam robisz to za pomocą inwersji. Później ewentualnie poprawiasz kontrast :)

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zamiast zacząć od zakupów powinienem zacząć od poradnika. Ale nic straconego, kupiłem czarny blok więc siłą rzeczy muszę teraz dokupić pastele i zacząć szkicowanie w kolorze Jowiszka i Saturna póki są na niebie:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zamiast zacząć od zakupów powinienem zacząć od poradnika. Ale nic straconego, kupiłem czarny blok więc siłą rzeczy muszę teraz dokupić pastele i zacząć szkicowanie w kolorze Jowiszka i Saturna póki są na niebie:)


Możesz też dokupić jakąś białą kredkę do rysowania, taką z tych 'lepszych' i próbować rysować tak jak widzisz, a nie w negatywie :)

Sent from my Redmi 3S using Tapatalk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

właśnie mam w domu kilka tych tłustych kredek pastelowych, muszę dokupić te bardziej kredowe w tym białą rzecz jasna i jak będzie pogoda to spróbuję coś pomazać:)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sęk w tym, że pastel zostawia bardzo szeroki ślad. Jeśli zamierzasz rysować na arkuszach A1 - A2, to pastel się sprawdzi ;) natomiast do A4 polecam jednak ołówek lub dobrze zatemperowaną kredkę. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chyba pastele zostawię na lepsze czasy:) na tą chwilę jaram się ołówkiem tak jak napisałeś. Mam już 3 pierwsze w mym krótkim życiu szkice i pochwalę się nimi najpierw w pracy konkursowej:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)