Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Czasami zdarza się że możemy zobaczyć w kinie i nie tylko, ciekawy film z gatunku sci fi który nas zainteresuje i godny jest polecenia. 

Zdecydowanie takim filmem jest "Interstellar". 

 

 

 Byłem na tym filmie wczoraj. Może to moje subiektywne odczucie, ale film wbił mnie w fotel!

 

Dawno nie widziałem tak świetnego filmu, z ciekawą fabułą, nie rozbuchanego dennymi efektami specjalnymi, opartego mocno na nauce. Przez ponad 2,5 godziny filmu siedziałem jak na szpilkach, mocno trzymając się fotela:) Moje uczucia szalały od ciekawości, poprzez wzruszenia z prawdziwą łzą  w oku, do euforii i podziwu nad wyobraźnią filmowców.  "Interstellar" to film dla fanów czarnych dziur, tuneli czasoprzestrzennych, czasu, przestrzeni, horyzontów zdarzeń i osobliwości, teorii Einsteina i dywagacji Hawkinga...

Byłem tez na "Grawitacji", gdzie Sandra Bullock, którą notabene bardzo lubię grała główna role, ale w tym filmie była po prostu nudna jak i cały film. Oprócz, niewątpliwie zapierających dech w piersiach widoków 3D, jak dla mnie w Grawitacji nie było niczego ciekawego.

Ten film pomimo ze nie nakręcony w formacie 3D , dla mnie był najlepszym filmem sci fi na którym byłem w ostatnich kilku latach. Na taki film czekałem! Gorąco polecam "Interstellar" naprawdę warto pójść. ( żona stwierdziła ze chwilami gadali i się nudziła, ale o czym gadali? Trochę podstaw wiedzy na temat teorii względności, dylatacji czasu, coś o paradoksie bliźniaków, podstawowe pojęcie o czarnych dziurach i film wgniata w fotel, nie masz kiedy jeść popcornu :). Żona zjadła cały ;) ależ ją potem suszyło hahaha:) :) :)). P.S. A cha scena dokowania lądownika do rotującej stacji na orbicie po prostu miazga!! Miałem ciarki na całym ciele!!  Totalny odlot!

W skali od 1 do 10 daje filmowi 9,96 :) Dziękuje za uwagę :) A cha i w kosmosie nie słychać wybuchów, cisza ze w kinie słychać komara... jakby tam był...

  • Like 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ech, a dla mnie "Interstellar" to jedna z większych porażek roku. Oś fabularna zwyczajnie nie trzymała się kupy, poza kilkoma ciekawymi paradoksami wynikającymi z TW, nic specjalnego. Nawet efekty jakoś nie powalały.

Gdzieś Paweł Trybus wspominał o słabych dialogach - potwierdzam, są bardzo słabe. Sprawiają wrażenie, jakby były pisane na szkolną akademię i nie bardzo pasują do rzeczywistych rozmów.

Nie polecam.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

a ja nie żałuję wizyty w kinie.

nie wiem jak go dobrze opisać - niektóre sceny i pomysły były tak beznadziejne że nie mogłem uwierzyć że coś takiego może się zdarzyć w poważnym filmie poważnego reżysera, ale też dużo było scen genialnych. więc jednak polecam tę niezwykłą mieszankę, dla tych lepszych fragmentów :)

 

po obejrzeniu dodatkowo dukaj wytłumaczył mi dlaczego tak ciężko o dobre s-f w kinie i gdzie można go czasem znaleźć, obowiązkowo do przeczytania dla każdego miłośnika s-f:

Jacek Dukaj - "Podróż międzywymiarowa, czyli z biblioteki do kina i z powrotem. Wokół „Interstellar” Christophera Nolana"

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie byłem w kinie na Interstellar, czego bardzo żałuję.

(Dopiero...) Wczoraj było dane mi obejrzeć to arcydzieło, bo innego określenia dla tego filmu nie znajduję. Po seansie mogę śmiało powiedzieć, że dla mnie to był film roku 2014.

Wydawało mi się, że będzie to dłuugi seans, bo przecież trwa prawie 3 godziny, ale czas minął mi tak szybko, że potem żałowałem że nie trwa 4 albo 5 godzin. Nie nudziłem się ani chwili.

Przez to, że było tyle tych naukowych teorii i faktów znanych nam z reala, w pewnym momencie zatarła się u mnie granica między fikcją, a prawdą - w takim filmie to coś wyjątkowego. Dopiero później przyszło otrzeźwienie.

Będę Interstellar oglądał pewnie jeszcze nie raz, nie tylko dla efektów specjalnych, które doczekały się Oscara, ale właśnie dla tego związku filmu z nauką - obrazuje to, o czym tyle słyszymy i czytami, a czasami ciężko nam to sobie wyobrazić.

10/10

 

PS

Biorę się za lekturę http://kulturaliberalna.pl/2014/12/02/jacek-dukaj-interstellar/ - link od szuu.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@lagdush

Dzięki za przypomnienie o tym filmie! W tym tygodniu na pewno obejrzę, świeżo po Interstellar :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj znów obejrzałem sobie filmik i doszedłem do nowych wniosków:

Hipersześcian to nie dzieło jakiś tam ludzi którzy  wyemigrowali z Ziemi na długo przed akcją filmu!

To proste jak świński ogon!
Nie ma innych ludzi są -tylko ludzie?. Pamiętacie jak w hiperszścianie Coop polemizował z androidem? To nie ty ani ja ale ludzie?.
Ja zrozumiałem to tak: Ludzie 5D to my sami z przyszłości.
Jeśli jesteś poza czasem możesz traktować swój świat jako książkę, otwierasz ją (jako istota transcendentna) w obojętnie którym miejscu i dla bohatera tej książki to się dzieje właśnie teraz.
To żadna nowość płodnych inteligentów z USA, to już dawno wykoncypował Św. Augustyn w aspekcie piekła i nieba, określając Boga jako kogoś poza czasem?..nie zależnie czy będziemy dobrzy czy źli to nasz los jest już góry przesądzony bo istota wyższa nie musi czekać do końca naszego życia by nas osądzić, zna tą książkę i może ją czytać w nieskończoność a dla nas zawsze to będzie tylko ta chwila.
Teraz załóżmy, że my za 1000 lat będziemy równi Bogom. Okiełznamy czas i będziemy fizycznie mogli oddziaływać na drobne elementy czasoprzestrzeni, zegarek, książki, słońce itp. ;) ?cokolwiek materialnego, ulegającego fizyce newtonowskiej czyli grawitacji. Teraz sedno mego przydługiego wywodu :
W zamkniętym kręgu życia naszej rasy istnieje punkt zapalny, który przerywa naszą egzystencję doprowadzając do globalnej zagłady, wysyłamy więc sygnał w przeszłość i montujemy emulator przestrzeni 5D dla istoty niższej z przeszłości 4D, przypuśćmy naszego pra dziadka do potęgi (n), którego umieszczamy przy interfejsie. Analogiczna sytuacja:
Szympans leci w kosmos w promie kosmicznym z kokpitem przystosowanym do swojej fizjonomii, gdy zapali mu się na ekranie banan włącza zapłon, jak jabłko silniki hamujące, jak miga pejcz znaczy musi puścić stery itp. Takim szympansem był dla nich Coop. Jedyną rzeczą sporną jest fakt czy to byliśmy my z Ziemi czy z tego nowego świata, który zasiedlił później główny bohater z panienką i embrionami w lodówkach ;)
Nie mniej jednak to ludzie z przyszłości wysłali sygnał do swoich pradziadów by ci naprawili Ziemię i przekazali im jak to zrobić bo w przeciwnym razie przestali by sami istnieć w imię kontinuum czasoprzestrzennego. ;D
 

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Temat dawno nie poruszany to odnowię :) Na mnie Interstellar zrobił duże wrażenie, najpierw podczas wizyty w kinie, a później po raz kolejny po książce 'Interstellar i nauka' Kipa Thorne'a (polecam), gdy dotarły do mnie pewne fakty, które umknęły mi podczas filmu. Właśnie najlepszy w tym wszystkim jest ten związek z nauką, o którym pisze @Hampel. Myślę, że też dużą robotę zrobiła muzyka i obraz Gargantui, dlatego film tak działa. Jednak moją ulubioną sceną jest dokowanie po eksplozji na Endurance i lubię sobie do tej sceny wrócić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)