Skocz do zawartości

UMa po przekątnej - opis czterogodzinnej sesji odbytej w nocy z 24 na 25 maja.


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Teleskop wystawiłem około godziny dwudziestej drugiej, a miejsce przy nim zająłem pół godziny później. Na początku po prostu spojrzałem w niebo, widok sam się o to prosił: Wenus prosto przede mną na zachodzie, nieco dalej w kierunku południowo zachodnim Jowisz i Księżyc w pierwszej kwadrze. Patrzyłem na tę scenę z minutę lub dwie kilkukrotnie przy tym odrzucając swędzącą myśl, by skierować na nie teleskop. W końcu wziąłem kilka głębokich oddechów i skoncentrowałem się na swoich planach. A te na tę noc - jak na mnie - miałem bogate. Tylko trochę żałuję, że nie pokusiłem się o zrobienie prostego zdjęcia.

 

Na początek chciałem się przyjrzeć kilku gwiazdom położonym w pobliżu M 81. Star-hopping jak zawsze zacząłem od Dubhe, która, na marginesie, sama jest gwiazdą podwójną o oznaczeniu BU 1077 (od S.W. Burnhama) z aktualną separacją 0.7". Oba składniki okrążają wspólny środek masy w trakcie około 44,45 lat, jest więc to bardzo dynamiczny układ.

A więc jak zawsze zacząłem od Dubhe i jak zawsze błędnie skręciłem w pierwszą gwiezdną uliczkę (sznurek gwiazd 38, 35, 32 UMa), zamiast w drugą, bardziej na północ. Kiedy wycofałem się na właściwe tory, moją uwagę przykuła intensywnie czerwona gwiazda, na którą nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi. Zajrzałem do atlasu żeby ją zidentyfikować i znalazłem w tym miejscu zmienną VY. Później w domu szybkie wyszukiwanie w bazie SIMBAD potwierdziło moje przypuszczenie (oraz nadzieję), że jest to gwiazda węglowa.

 

post-3220-0-21915000-1433414504.jpg

[zdjęcie ze skymap.org / widok DSS2]

 

Już nie raz chciałem polować na te niezwykłe obiekty, ale jakoś nie miałem do tego szczęścia. Dobrze pamiętam, jak jakiś czas temu Jolo pisał o kilku dostrzeżonych chyba w Raku, co na nowo rozbudziło tę chęć (podziałało też na ośrodek zazdrości w mózgu). Cóż, nareszcie trafiłem na swoją pierwszą.

 

Kolejna część drogi prowadzącej do M81 minęła już szybko i bez dodatkowych wrażeń.

 

 

Tej nocy korzystałem z teleskopu SW Equinox ED 120mm powieszonym na montażu azymutalnym oraz jak zawsze z okularów TV Plössl o ogniskowych 32mm, 20mm, 15mm, 11mm i 8mm oraz z Zooma Naglera 3-6mm.

Warunki: wspomniany Księżyc w pierwszej kwadrze jakieś 50° od M 81, około godziny 1:00 przestał przeszkadzać, seeing dobry/bardzo dobry, całkiem dobra przejrzystość powietrza, ciepło.

 

 

22:40 - 23:30

STF 1386 [mag: 9.3 + 9.34; rho: 2.1"]

STF 1387 [mag: 10.73 + 10.67; rho: 8.9"] - składniki posiadają oznaczenia CD, ponieważ w obrębie systemu STF 1386 mierzy się również odległość do pary STF 1387 (STF 1386 AB, CD).

 

Obie gwiazdy to względnie jasne bezpośrednie sąsiadki M 81, wie o nich pewnie większość.

STF 1387 złożona z gwiazd, które dzieli solidna separacja, pokazuje swoją podwójną naturę na większości fotografii, więc nie zaskoczyło mnie, że rozdzieliłem je już w powiększeniu 28x (32mm), aczkolwiek wymagało to odrobiny skupienia. Gwiazdy najładniej prezentowały się w powiększeniach 45x i 60x (okulary 20mm i 15mm).

STF 1386 jest bardziej wymagający (separacja 2.1"). Gwiazdy o niemal identycznej jasności około 9.3 mag rozdzieliłem najpierw w powiększeniu 112x (8mm), po chwili w 82x (11mm). Wróciłem do układu jeszcze godzinę później (około 00:20) i wtedy udało mi dostrzec ciemną kreskę między gwiazdami w powiększeniu 60x.

Obie pary bardzo ładnie wyglądały w towarzystwie galaktyki, chociaż ta była mizerna.

 

M 81 na moim niebie (niezły eufemizm) pokazała jedynie samo centrum z mocno jaśniejszym środkiem, na szkicu jest odrobinę większa niż w rzeczywistości. Dwie charakterystyczne gwiazdy były wyraźnie poza obrębem widocznej części galaktyki. Jaśniejsza część mocniej odcinała się od części słabszej po stronie wschodniej, ciekawe, bo na zdjęciach nic takiego nie widać. Miałem wrażenie, że widzę gwiazdę w samym środku, najpierw zerkaniem w większych powiększeniach, później w mniejszych (28x, 45x) stała się całkiem wyraźna.

Rzuciłem okiem na M 82 i ta w porównaniu do widocznej części M 81 sprawiała wrażenie ogromnej i bardzo złożonej.

 

post-3220-0-55430700-1433414500_thumb.jp

 

 

Następnie skierowałem się około 20 minut kątowych na południe do ciemnego układu ODE 2 (gwiazdy około 12.6 mg, separacja 5.4"), ale tutaj odczułem jak bardzo mam zmęczone oczy po całym tygodniu i weekendzie nadużywania komputera. Trafiłem na sznureczek kilku gwiazd podobnej jasności, ale nie potrafiłem stwierdzić, która z nich ma bliską sąsiadkę. Szkoda, bo to ten układ ostatecznie przekonał mnie do wystawienia większego teleskopu. Może to dziwnie zabrzmi, ale nie czułem się jeszcze gotowy na większą aperturę.

 

Tak wygląda ODE 2 na zdjęciu DSS, w polu o boku 10' wycentrowanym na współrzędnych RA: 09 54 42, Dec: +68 34 25.

post-3220-0-30000400-1433414498_thumb.jp

[The STScl Digitized Sky Survey / POSS2/UKSTU Blue]

 

 

23:35 - 00:15

STF 1398 [mag: 8.09 + 11.39; rho: 3.5"]

STF 1400 [mag: 8.02 + 9.77; rho: 3.3"], oraz para składników AC pod oznaczeniem:

ODE 7 [mag: 8,02 + 10.86; rho: 675.5"]

 

Wizualne sąsiadki galaktyki NGC 3077. Obie są raczej wymagające, zwłaszcza STF 1398, więc pewnie nie są znane każdemu. Sue French w Deep-Sky Wonders wspomina o STF 1386 i 1387 oraz o STF 1400, ale o STF 1398 już nie.

 

Główne gwiazdy obu układów, leżą po krótszym boku charakterystycznego trójkąta, współtworzonego przez jeszcze jedną jasną gwiazdę położoną bardziej na północ. Obie w powiększeniu 45x (20mm) nie sprawiają wrażenia punktowych. W 82x (11mm) rozdzieliłem STF 1400. Składniki o dużej różnicy jasności, B czasami stawał się niewidoczny. Składnik B STF 1398 w tym powiększeniu pozostał niedostrzeżony.

 

To co mnie w tamtym momencie bardzo zaskoczyło, to widoczność galaktyki, której się zupełnie nie spodziewałem. Zerkaniem wyskakiwała niemal od razu i w ciągu kilku sekund stawała się całkiem jasna oraz dość rozległa (w stosunku do jej nominalnych rozmiarów oraz do widocznej wcześniej części M 81). Rozmiary kątowe mógłbym ocenić na 2'-3' i to dlatego na szkicu umieściłem wykrzyknik. Patrzenie na wprost całkowicie ją gasiło. Zerkaniem była podobnie widoczna w powiększeniach 82x, 112x i 150x (źrenice od 1,47mm do 0,8mm), w powiększeniu 60x (źrenica 2mm) stawała się praktycznie niewidoczna ze względu na jasne tło. Nie dostrzegłem jakiejś wyraźnie jaśniejszej części.

 

Powiększenie 112x (8mm): STF 1400 B widoczny cały czas. STF 1398 B staje się widoczny, ale wymaga dużego skupienia. Bardzo duża różnica jasności. Ciemne składniki obu układów są bardzo wrażliwe na seeing. Powiększenia 150x i więcej niczego nie wnosiły, przeciwnie, B stawały się coraz trudniej widoczne (głównie w STF 1398).

Jak już wiedziałem, gdzie szukać, spróbowałem dostrzec STF 1398 B w powiększeniu 82x. Udało się po bardzo dokładnym wyostrzeniu obrazu.

 

Oba układy niezwykle ciekawe, dodatkowe wrażenia dostarcza bliskość galaktyki. Z pewnością jeden ze wspanialszych widoków jakie miałem okazję oglądać.

 

post-3220-0-64862900-1433414501_thumb.jp

 

 

Na zakończenie spojrzałem jeszcze na całość: STF 1386, 1387, 1398 i 1400 razem z galaktykami M 81 i M 82 w powiększeniu 28x, po czym skierowałem uwagę na coś łatwiejszego.

 

 

00:30 - 01:05

STF 1349 [mag: 7.54 + 8.98; rho: 19.2"]

STF 1350 [mag: 8.26 + 8.31 + 9.16; rho: 10.2" + 130.8"]

oraz

MLB 405 [mag: 10.2 + 12.7; rho: 7.1"]

 

Oba układy, podwójny STF 1349 i potrójny STF 1350 są łatwo widoczne w powiększeniu 28x (32mm).

 

STF 1349 - składniki o dość dużej różnicy jasności, ciemniejszy składnik sprawiał wrażenie cieplejszego, nie potrafiłem określić koloru. Razem z dwiema jaśniejszymi gwiazdami od północy tworzy całkiem charakterystyczny asteryzm, coś jak twarz kota czy innej myszy.

Kilka minut w kierunku zachodnim w powiększeniu 112x dostrzegłem inną parkę gwiazd, złożoną z jaśniejszej 11.8 mag i ciemniejszej 12.6 mag  widocznej tylko zerkaniem. Na szkicu oznaczyłem je znakiem zapytania, żeby po obserwacjach sprawdzić czy są skatalogowane. Nie są.

 

STF 1350 - dwa ciaśniejsze składniki są podobnej jasności, trzeci oddalony w kierunku południowo zachodnim wyraźnie ciemniejszy. Nic więcej tutaj nie ma do dodania. Na wschód od tego układu widoczne są dwie bliskie siebie gwiazdy, ale tak samo jak przy ciemnej parce obok STF 1349, tak tutaj gwiazdy nie są skatalogowane jako układ podwójny. Co oczywiście nie umniejsza ich czysto estetycznym walorom.

Na marginesie - w bazie WDS jest chyba jakiś błąd. Przy parze AB, A  jest tym jaśniejszym składnikiem, ale w parach AC i BC wartości są przedstawione odwrotnie (B przyjmuje jasność A i vice versa). Informacje o kątach pozycyjnych i separacjach są właściwe wtedy, kiedy A jest jaśniejsza, a B ciemniejsza.

 

W polu szkicu znajduje się kilka skatalogowanych układów, ale warto wspomnieć o jednym, MLB 405 - na szkicu to ta gwiazda najbliżej litery "E" wskazującej kierunek wschodni. Z danych wygląda na wymagający układ, ale chyba jest w zasięgu obiektywu 120mm. Szkoda, że nie wiedziałem o nim w momencie obserwacji.

 

post-3220-0-40344900-1433414499_thumb.jp

 

 

Na tym zakończyłem część północną i skierowałem się do południowych rejonów Wielkiej Niedźwiedzicy, która niepostrzeżenie umknęła na niskie wysokości nad horyzontem. Żeby dojść do niewidocznych gołym okiem Alula Australis i Alula Borealis, musiałem skakać od jednej z najbliżej widocznych gwiazd, a były to Cor Caroli, 52 UMa i jakieś dwie jaśniejsze nad horyzontem, chyba w Lwie. Wybrałem 52 UMa i po kilku skokach byłem na miejscu.

 

 

01:25 - 01:40

Alula Australis - STF 1523 [mag: 4.33 + 4.8; rho: 1.8"]

 

W momencie kiedy ją odszukałem znajdowała się jakieś 30° nad centrum Poznania, na szczęście jest to jasny układ więc nie odczuwałem niedogodności związanych z jasnością nieba.

 

W małych powiększeniach wygląda jak bardzo jasna żółta gwiazda. Na granicy rozdzielenia w 112x, wyraźnie rozdzielona w 150x, najlepszy widok miałem w 180x i 225x. W tych wysokich powiększeniach ciemniejszy składnik wydawał się cieplejszy, bardziej pomarańczowy niż żółty.

Jest to dynamiczny układ, separacja zmienia się bardzo szybko, obecnie rośnie.

 

post-3220-0-69831100-1433414502_thumb.jp

 

 

01:45 - 02:05

Alula Borealis - STF 1524 [mag: 3.64 + 10.1; rho: 7.4"]

 

STF 1523 A była żółta, za to STF 1524 A świeciła czystym złotem. Jedna z najpiękniejszych gwiazd jakie kiedykolwiek widziałem (prawda, że nie widziałem ich przesadnie dużo). Południowa siostra całkowicie przy niej bledła.

 

Różnica jasności między składnikami wynosząca około 6.4 mag oraz średnia separacja sugerowała ciężki orzech do zgryzienia. Na szczęście dobre warunki seeingowe pozwoliły na błyskawiczny sukces. Po zmianie powiększenia z 28x na 112x ciemniejsza gwiazda niemal natychmiast pojawiła się dokładnie ponad pierścieniami dyfrakcyjnymi swojej złotej towarzyszki (szkice tym razem obróciłem, żeby północ była u góry, dlatego wygląda to nieco inaczej niż obraz w okularze). W porównaniu do niej, B była niewielka i słaba, ale nie tonęła w blasku, doskonale kontrastowała z tłem i pomimo słabości świeciła z zaskakującą siłą. Niezwykły widok.

 

W większych powiększeniach początkowo trudno było dojrzeć B, 150x i 225x nie dały rezultatu, dopiero w 300x z powrotem ją dostrzegłem. Znajdowała się mniej więcej dwa razy dalej niż ostatni z pierścieni dyfrakcyjnych. Im dłużej jej się przyglądałem, tym pewniej była widoczna, z czasem stała się widoczna również w powiększeniach 225x i 150x. Na pożegnanie chciałem jeszcze spróbować mniejszego powiększenia 82x, co również zakończyło się sukcesem i pięknym widokiem ciemnej gwiazdy zaraz za blaskiem jaśniejszej.

 

Robert Burnham Jr. w swoim Burnham's Celestial Handbook o STF 1523 rozpisywał się na ponad stronę, o STF 1524 ledwo wspomniał (tom 3, strony 1925, 1926-1927).

 

post-3220-0-74318300-1433414503_thumb.jp

 

 

Była godzina druga w nocy, miałem więc czas na jeszcze jeden układ, którego wcześniej nie planowałem. Z kilku gwiazd, które zaznaczyłem w Uranometrii wokół powyżej opisanych układów, wybrałem położony 1.5° na północny zachód od Aluli Borealis system HO 254. Zaintrygowała mnie uwaga o małej separacji oraz o różnicy jasności około 6 mag, które umieściłem w atlasie. Warunki seeingowe nadal były dobre, więc chciałem je wykorzystać na trudne układy. Ale bardzo się spieszyłem, bo interesujące mnie gwiazdy były zaledwie 20°-25° nad centrum miasta, notatki - i rezultaty obserwacyjne - mam więc skąpe.

 

 

02:10 - 02:25

HO 254 [mag: 6.8 + 12.8; rho: 2.7"]

 

Przy 112x wydało mi się, że od góry (od strony południowej), dostrzegam bardzo ciemny składnik B, podobne wrażenie miałem przy powiększeniach 150x do 300x, ale bez stu procentowej pewności. Najsilniejsze wrażenie obecności gwiazdy miałem patrząc lekkim zerkaniem w powiększeniu 300x. Dłuższa walka nie miała sensu, ponieważ każda kolejna minuta zauważalnie rozjaśniała niebo.

Zaznaczyłem pozycję domniemanej gwiazdy na szkicu kropką i znakiem zapytania oraz uwagą w opisie by obowiązkowo sprawdzić kąt pozycyjny. A ten się mniej więcej zgadza.

 

post-3220-0-42483900-1433414497_thumb.jp

 

 

Wizualizacja układu w rogu "szkicu" jest mocno wyidealizowana, to co widziałem bardziej oddaje poniższa animacja złożona z dwudziestu klatek, na którą należy patrzeć lekkim zerkaniem. Najlepiej nie oglądać w mocnym dziennym świetle.

 

post-3220-0-56984400-1433414496.gif

 

 

Tamta noc stała przede wszystkim pod znakiem gwiazd podwójnych o dużej różnicy jasności, silny był też akcent kolorystyczny w postaci zmiennej VY oraz cudownej Aluli Borealis. Galaktyczne sąsiadki również dodały pieprzu rzadko obecnego w miejskich obserwacjach.

 

 

Pozdrawiam,

Wojtek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Muszę kiedyś pójść tymi tropami, które tutaj pokazałeś, choć nie wszystkimi, bo 102mm nie sięgnę w tak słabe gwiazdki. Mi tylko raz udało się dojrzeć gwiazdę węglową przy przeczesywaniu nieba, gdzieś w okolicy Kasjopei. Ale widok niezapomniany - wygląda jak mały otworek w niebie do czerwonego piekła :) Na zdjęciach dwa razy zidentyfikowałem taki obiekt. W Pocket Sky Atlas zaznaczono 55 jaśniejszych gwiazd węglowych literką "c". 

  • Like 1

jolo-astrojolo.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie dałbym sobie rękę uciąć, że było coś o Raku, ale może rzeczywiście wspomniałeś o tym w jakimś wątku fotograficznym. Pamięć lubi płatać figle i często zaskakuje kreatywnością. :)

Dobrze, że wspomniałeś o oznaczeniach tych gwiazd w Pockecie, tak rzadko z niego korzystam, że nie zwróciłem na ten szczegół uwagi... Teraz jak zobaczyłem te "©" na własne oczy, to aż się uśmiechnąłem.

 

Myślę, że poza Twoim zasięgiem jest tylko HO 254, bardzo trudna z dużą możliwością porażki może być STF 1398. Reszta powinna być w zasięgu Twojego teleskopu oraz okularium. Możesz mieć jeszcze problem z rozdzieleniem STF 1523 (biorąc pod uwagę Twoje chyba maksymalne powiększenie około 120x), ale nie koniecznie.

 

Przede wszystkim polecam zmierzyć się z Alulą Borealis STF 1524 - nie będzie łatwa, ale widok w pełni wynagradza wysiłek - oraz z STF 1400 przy NGC 3077.

 

 

Wojtek

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Ewo. O konkursie jeszcze pomyślę (jest czas).

 

Jolo, teraz jak zobaczyłem to zdjęcie, to przypomniałem sobie, że to właśnie ono i tamta gwiazdka rozbudziła we mnie to o czym pisałem (jestem tego niemal pewien). Patrząc na nie teraz doskonale rozumiem Twoje skojarzenie z przejściem do piekła - kilka gwiazdek wokół tworzy bardzo sugestywną bramę. :)

 

 

Wczoraj ze względu na mocne podmuchy wiatru, a więc i gorszy seeing, wystawiłem się z małym refraktorem. Skupiłem się na Lwie i Warkoczu Bereniki, ale zrobiłem bardzo krótką przerwę na obie Alule.

 

Alula Borealis, STF 1524, ponownie zachwyciła mnie kolorem, ale słabszej gwiazdy nie dostrzegłem pomimo, że wiedziałem gdzie szukać, próbowałem przez pięć minut. Możliwe, że przyczyną porażki był gorszy seeing, który mniej więcej w tamtym czasie zaczął się pogarszać, dlatego próba nie daje najważniejszej odpowiedzi - nadal nie wiem czy gwiazda jest w zasięgu obiektywu 80mm.

Chwilę wcześniej zajrzałem do Aluli Australis, STF 1523, seeing był nieco lepszy, z dłuższymi przerwami lepszej stabilności. Spieszyłem się, dlatego od razu użyłem największego powiększenia jakie mogę zastosować, czyli 186x, mniejszych nie próbowałem. Gwiazdy rozdzieliłem na włos, po chwili poprawiłem notatki na "siwy włos", ponieważ przestrzeń między gwiazdami nie była idealnie czarna.

 

Zrobiłem szybkie uaktualnienie. Starałem się zachować odległości między składnikami w odpowiedniej skali (186x to 62% z 300x):

post-3220-0-54218900-1433505878_thumb.jp

 

 

Pozdrawiam,

Wojtek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)