Skocz do zawartości

Obiekt Tygodnia 10.06.2015 Izar (epsilon Bootis)


Gość Paweł Trybus

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Paweł Trybus

   W gwiazdozbiorze Wolarza, świecącym aktualnie wysoko na wieczornym niebie, można znaleźć jedną z najbardziej znanych i najczęściej obserwowanych przez miłośników astronomii gwiazd podwójnych. To druga - po Arkturze - najjaśniejsza gwiazda w tej konstelacji, oznaczona przez Johanna Bayera jako epsilon Bootis, a znana również jako Izar (z arabskiego: "welon"). Odnalezienie jej to łatwa rzecz, poniższy rysunek wyjaśnia wszystko:

izar.jpg

   

   Dla nieuzbrojonego oka Izar świeci jako gwiazda o jasności mniej więcej 2.4 mag i niczym szczególnym się nie wyróżnia. Wystarczy jednak spojrzeć na nią przez teleskop, wyposażony w dający odpowiednie powiększenie okular, by odkryć jej prawdziwą naturę.

   Izar to piękna gwiazda podwójna. Składniki A (2.6 mag) i B (4.8 mag) na niebie odległe są o 2.9", a w rzeczywistości są fizycznie ze sobą związane, obiegając wspólny środek masy w czasie około 1000 lat. Układ znajduje się około 200 lat świetlnych od Ziemi (za Wikipedią).

 

   Tyle teorii, teraz to, co najprzyjemniejsze - obserwacje.

   Izar to nie jest łatwy kawałek chleba dla obserwatorów, zwłaszcza dysponujących niewielkim sprzętem o przeciętnej optyce. Sprawę utrudnia duża różnica jasności składników i ich niewielka separacja. 

   Jeżeli obserwujesz teleskopem Newtona, poczekaj, aż zwierciadło główne dobrze się wychłodzi, osiągając equilibrum z temperaturą otoczenia. Sprawdź, czy lusterko wtórne jest nie zaparowane. Użyj okularu dającego powiększenie co najmniej 80x - 100x i namierz łobuza. Powinieneś/powinnaś zobaczyć dwie przytulone do siebie gwiazdki, różniące się pięknie kolorem. Jaśniejszy jest wyraźnie żółty, słabszy - białoniebieski. Jeżeli warunki pozwolą, użyj większego powiększenia, a gwiazdki ładnie się rozsuną.

   Obserwując teleskopem o konstrukcji katadioptrycznej również zaczekaj, aż porządnie się wychłodzi. Dobra optyka takiego sprzętu pokaże pięknie rozdzielone składniki i wiernie odda kolory.

   Najłatwiej zaś mają obserwatorzy używający refraktorów, zwłaszcza ze szkłem ED lub apochromatycznym. Soczewki są w zasadzie od razu gotowe do akcji, nie trzeba czekać na wychłodzenie teleskopu. W dobrej klasy sprzęcie Izar - w odpowiednim powiększeniu - dzieli się na dwa iskrzące, różnokolorowe punkciki, dostrzec można również ich stykające się pierścienie dyfrakcyjne.

 

   Sam obserwowałem Izara każdym z wymienionych powyżej typów teleskopu i zdecydowanie najpiękniej pokazał go refraktor (Takahashi FS102 f/8). Podczas niedawnej sesji obserwacyjnej zerknąłem nań ponownie i zanotowałem:

Epsilon Bootis "Izar"  2.6 mag + 4.8 mag; 2.9". Piękna parka różnokolorowych gwiazd. Jaśniejszy składnik wyraźnie żółty, słabszy - niebieskawy. Od razu przyszło mi na myśl "podobne do Albireo, ale znacznie ciaśniejsze". Spora różnica jasności i niewielka separacja. Przy 234x kolory najwyraźniejsze, obydwa składniki wyraźnie osobno, słabszy tuż poza pierścieniem dyfrakcyjnym silniejszego. Przy 164x składniki nadal wyraźnie osobno, kolory nieco bledsze. Przy 117x gwiazdki osobno w momentach spokojniejszej atmosfery, większość czasu zlewały się. Z ciekawości zmieniłem okular na 12.5mm (66x), który pokazał lekkie "wybrzuszenie" gwiazdy w kierunku, gdzie powinien być słabszy składnik. 

 

   Noce czerwcowe są krótkie i jasne, zwłaszcza na północy Polski. Gwiazdom podwójnym to jednak nie przeszkadza. Dlatego następnego pogodnego wieczoru rusz cztery litery sprzed monitora, wystaw teleskop na podwórko lub balkon, zaczekaj (jeżeli trzeba), aż się wychłodzi, namierz Izara, przyładuj mu powiększeniem i daj znać, jak poszło! 

   

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

   .... Dlatego następnego pogodnego wieczoru rusz cztery litery sprzed monitora, wystaw teleskop na podwórko lub balkon, zaczekaj (jeżeli trzeba), aż się wychłodzi, namierz Izara, przyładuj mu powiększeniem i daj znać, jak poszło!

Ruszyłem 4 litery - Arktur pięknie świeci i.... tyko jego w tej chwili gołym ślepiem w Ustce widać :(  - no i oczywiście Wenuska i Jupeczek :)

Muszę się przyznać, że mimo iż po Arkturze rzeczywiście Izar jest ,,drugą" i służy mi do budowy ,,latawca 2" jak sobie nazywam Wolarza (latawcem 1 jest Orion :D )

To nie wiedziałem o jego ,,podwójnym" jestestwie.

Dzięki za temat, na pewno spróbuję, choćby z piątku na sobotę - jutro pracusia a musiał bym czekać jeszcze z półtorej godziny...

Serdecznie pozdrawiam i kryształowego nieba życzę - Jacek  🙂
TS T APO 90/600 z TSFLAT2 + Samyang 135 f2 ED z QHY183C + AS 60/240 z RC IMX290M + Canon 550D - sadzane na ZEQ25GT + Nikon 12x50 EX do podglądania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W moich absolutnie pierwszych zapiskach mam wspomnianego Izara, korzystałem wtedy z ED 80mm f/6:

 

20.08.10r - rozdzielone w Radianie 4mm (120x), bardzo ciasny układ.

21.08.10r - rozdzielone w Radianie 4mm, w LVW 8mm (60x) lekkie wybrzuszenie (nie jestem pewien ostatniego słowa, niewyraźnie pisałem).

 

Notatki nie powalają, z pewnością przyda się kolejne podejście do "łobuza" przy najbliższej okazji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przyznam się szczerze, że wczoraj - po raz pierwszy - pod wpływem opisu Pawła- zmierzyłem się z Izarem. I odtrąbię od razu, że mi się udało :) Obserwowałem niutkiem 200/1000 z okularem orto UO 12 mm (który nota bene zakupiłem kiedyś od kolegi Lukosta). Warunki były całkiem znośne pomijając oczywiście brak nocy astronomicznej. Pierwsza próba zmierzenia się z łobuzem jednak się nie powiodła. Przyczyna. Według mnie niebo było jeszcze za jasne (godz.22) i słabszy składnik ginął na jasnym tle nieba. A więc dałem mu czas i poobserwowałem sobie pięknie widoczne trzy planety naszego Układu Słonecznego. Widoki przecudowne. Pięknie widoczna faza Wenus, zacny i majestatyczny Jowisz oraz władca pierścieni, to widoki, które połechtały moje zmysły... Ale wróćmy do rzeczy.

Około 23.30 po raz kolejny wycelowałem teleskop na epsilon Bootis. Niebo było już znacznie ciemniejsze. Okular 12 mm dał mi powiększenie 83 x. Gwiazda w tym powiększeniu nie ukazała swojego słabszego towarzysza, choć chwilami miałem wrażenie, że nie jest to jednorodny składnik. Ale jednak w tej konfiguracji sprzetowej nie miałem przekonania, że osiagnąłem sukces. Miałem jednak w zanadrzu pewną niewielką, ale jak się okazało, super skuteczną  broń. Barlow Vixena 2x. Po zamocowaniu w wyciągu otrzymałem powiększenie 166 x i ewidentny sukces obserwacyjny. Gwiazda wyrażnie okazała się gwiazdami ;) Składniki wyrażnie rozdzielone oraz wyrażnie widoczna różnica w jasności poszczególnych gwiazd, jak też ich różna barwa. Pełen sukces i satysfakcja własna z osiągniecia. Przy okazji zauważyłem jednak, że teleskop wymaga poprawienia kolimacji, aby dalej spełniał swoje zadania. Na koniec napiszę, że zachęcam Koleżeństwo do zmierzenia się z tym układem. Pawle, dziękuję za inspirację.

Pozdrawiam Grzegorz

  • Like 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z Izarem zmierzyłem się w zeszłym roku za pomocą SW 102/500.

Zanotowałem: Rozdzielony na granicy możliwości sprzętu który mam (barlow 2,25x  + ortho 10mm). Drugi składnik nie widoczny jako gwiazda tylko jako pojaśnienie z jednej strony krążka Airy'ego. Kręciłem głową ustawiając oko z różnych stron żeby sprawdzić i rzeczywiście pojaśnienie nie zmieniało położenia więc uznaję za "widziałem" :)

Zapewne zabrakło ciemnego nieba i nieco większego poweru.

  • Like 1

And12, GSO 30mm, Hyperion 13mm, 8mm, Baader OIII 2", SW UHC 2"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Najbliższa okazja trafiła się wczoraj, a w zasadzie to dzisiaj około godziny 1:00, poświęciłem jej jakieś 20 minut.

 

Podszedłem do gwiazdy teleskopem Meade ED 80mm, okulary to orciaki Antaresa 9mm (53x) i 7 mm (67x), Zoom Naglera 6-3mm (80x; 96x; 120x; 160x) oraz Pentax XO 2.5 (ogniskowa 2.58mm; 186x).

Seeing całkiem przyzwoity, zdarzały się podmuchy wiatru rozbijające gwiazdy w pył, z czasem coraz częstsze, zimno, dobra przejrzystość powietrza.

 

W 53x gwiazda wydawała się lekko rozciągnięta, tak samo w 67x. Brałem pod uwagę możliwość złudzenia, ale niedługo wyjaśniło się, że wydłużenie jest w osi obu gwiazd. Izar A jasnożółty. W 80x pojawił mi się delikatnie zielony duszek (kolor sprawiał, że dosłownie wyglądał jak wada optyczna i początkowo nie brałem tego za gwiazdę). Duszek stał się wyraźniejszy w 96x. W 120x zyskałem pewność, że to gwiazda. Najlepiej rozdzielone oczywiście w 160x i 186x, przerwa była wielkości mniejszej tarczki. W XO kolory stały się bardziej nasycone, żółty był ciemniejszy, a zielony bardziej szmaragdowy.

Jak już wspiąłem się na szczyt, to następnie musiałem z niego zejść. 160...120...96...80x - gwiazdy rozdzielone w najspokojniejszych momentach...67x - B widoczny jako jajowate zgrubienie w pierścieniu dyfrakcyjnym.

 

Jak na tak jasne gwiazdy i na dość solidną separację, układ jest raczej wymagający. Tej nocy zmierzyłem się między innymi z STF 1643, gwiazdy 9mag + 9,5mag oddalone od siebie o 2.7" rozdzieliłem z łatwością w powiększeniu 67x, być może nawet w 53x, ale ich ciemność oraz gorszy wtedy seeing uniemożliwiły stwierdzenie tego ze stu procentową pewnością.

 

 

Wojtek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)