Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
46 minut temu, taffik napisał:

Paweł, jak już masz obie ręce wolne, to napisz proszę, co z efektami wizualnymi, bo po Twojej ocenie desperacko szukam argumentów, żeby iść do kina na ten film, ale może jednak lepiej poczekać na tego netflixa czy tam prime'a 😉 Książkę czytałem i moim zdaniem jest dużo słabsza od Marsjanina. Piszę jako laik - z fizyką (w sensie naukowym) ostatni raz miałem do czynienia w szkole średniej w ubiegłym stuleciu, nie licząc wykładów Briana Coxa i Andrzeja Dragana, które widziałem na żywo w Poznaniu 🙂

Idź idź, podzielisz się potem opinia na forum 🙂 Może akurat Ci podejdzie.

Kinowe efekty wizualne? Najlepsze podczas finalnych scen przy Tau Ceti (możesz zobaczyć fragmenty w trailerze).

Edytowane przez Paweł Sz.
  • Like 1

APM 12x50 ED | APM 20x70 ED | APM 82/90 ED APO
nieboprzezlornetke.pl

 

Napisano (edytowane)
33 minuty temu, taffik napisał:

Paweł, jak już masz obie ręce wolne, to napisz proszę, co z efektami wizualnymi, bo po Twojej ocenie desperacko szukam argumentów, żeby iść do kina na ten film, ale może jednak lepiej poczekać na tego netflixa czy tam prime'a 😉 Książkę czytałem i moim zdaniem jest dużo słabsza od Marsjanina. Piszę jako laik - z fizyką (w sensie naukowym) ostatni raz miałem do czynienia w szkole średniej w ubiegłym stuleciu, nie licząc wykładów Briana Coxa i Andrzeja Dragana, które widziałem na żywo w Poznaniu 🙂

Co prawda nie mnie pytasz ale się wypowiem - i pewnie pisząc to nie zdradzę też jakoś bardzo fabuły...
 

sceny wejścia Rylanda w strumień Petrovej oraz orbitowanie nad planetą Adrian wgniatają w fotel - wizualnie i razem z dźwiękiem
podobnie kadry z ujęciami statku Rockyiego 🙂

Oczywiście oglądać to trzeba tylko w IMAX, ewentualnie w ScreenX - inne formaty na pewno spłycą doznania 

** zaznaczam, że jest to moja subiektywna, niepoparata żadnymi solidynymi podstawami naukowymi opinia 😛

Edytowane przez Lukasz83
  • Like 1
Napisano

Panowie - ten wątek, to jest zaproszenie do dyskusji, nie przekrzykiwania się czy moja racja jest "mojsza" 🙃 Ale nie jest źle, kiedyś rozpocząłem dyskusję (na innym forum) o Odysei 2001 w kontekście istnienia Boga. Łooo panie, to dopiero był hard sci-fi ! Skończyło się na argumentacji ruskiego komsomolca w stylu " Gagarin był w kosmosie i żadnego Boga nie widzioł". 

Mam propozycję. Jeśli to możliwe, przekształcić ten wątek w bardziej ogólny, typu Filmy fantastyczno-naukowe czy tym podobny - chyba nie ma takiego tematu a zapotrzebowanie, moim zdaniem, jest. Ukłon w stronę moderatora.

  • Like 1
Napisano
Godzinę temu, Paweł Sz. napisał:

Piszesz do mnie na temat mojej wypowiedzi i punktujesz w wiadomym celu (w sposób inteligentny,). Do tego robisz pojazd po Wójcickim, bo wyszedł z kina i insynuujesz, że robi to dla zasięgów. Czy to nie jest typowy przykład sieciowego argumentu ad hitlerum? Darujmy sobie tego typu dyskusje.

Dla mnie na filmwebie ten film może mieć 10/10, nie obchodzi mnie to, od dawna tam nie zaglądam. Tak samo jak nie obchodzi mnie rodzinka z jakiegoś nagrania. Film mi się po prostu nie podobał, dla mnie był "słaby", i tyle. To moja opinia, nie sądzę, aby ktokolwiek się nią przejmował. Nikogo nie linczuję za to, że ma odmiennie zdanie i wychodzi zadowolony z seansu. To, że oceniam ten film jako gniot nie upoważnia mnie do oceniania gustu osoby, która dostrzegła w nim coś wartościowego. I niech to działa w drugą stronę.

Czyli jeśli wpadasz do muzeum i ktoś Ci zasłoni 1/4 obrazu czarnym płótnem, to i tak sobie walniesz reckę tego obrazu? 🙂 W sieci wszystko wolno, tylko czasami wychodzi bardzo głupio i mam wrażenie, że Karol już to zrozumiał. Natomiast postawa spod znaku: "Słuchajcie, kochani, no wyszedłem z kina, nie widziałem całości, ale jakie to jest dno! Właściwie jestem jeszcze w kinie, ale już wam piszę, zaraz to dam na tym większym kanale" jest poniżej, nomen omen, krytyki. Wszyscy czekają na wpis na większym kanale i jakoś nie przychodzi. 

Oczywiście, że masz prawo do swojej własnej oceny. Ale tak samo ja mam prawo uznać, że jeśli porównujesz Projekt Hail Mary do Alfa, netfliksowego filmu z Sandlerem, a później mówisz, że po wyjściu z kina widziałeś na twarzach ludzi rozczarowanie czy coś w ten deseń, to może jednak trzeba się odezwać, bo te akurat hiperbole pasują tu jak pięść do nosa.

  • Confused 1

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano (edytowane)

Można się odezwać. Szkoda, że w sposób próbujący ośmieszyć rozmówcę.

"Mierzenie poziomu odbioru filmu po seansie wydaje mi się absurdem. Coś widziałem, coś słyszałem, patrzyłem na miny." 

....

"W Stanach krąży takie wideo, w którym 30-kilkulatek idzie na Projekt z całą rodziną. Naprawdę całą: dwoje małych dzieci, żona, rodzice i jego 97-letnia babcia. "

....

Lepiej spoglądać na reakcje ludzi w kinie, czy wyciągać jakieś wnioski na podstawie virali z social media?

Dla mnie to nie jest film rodzinny (w sensie praktycznym - moje dzieci wolały w weekend bajkę Hopsnięci i przy niej familijnie bawiłem się o wiele lepiej 🙂 ). Dla innych być może jest, nic mi do tego.

 

Edytowane przez Paweł Sz.

APM 12x50 ED | APM 20x70 ED | APM 82/90 ED APO
nieboprzezlornetke.pl

 

Napisano
Godzinę temu, Paweł Sz. napisał:

Można się odezwać. Szkoda, że w sposób próbujący ośmieszyć rozmówcę.

"Mierzenie poziomu odbioru filmu po seansie wydaje mi się absurdem. Coś widziałem, coś słyszałem, patrzyłem na miny." 

....

"W Stanach krąży takie wideo, w którym 30-kilkulatek idzie na Projekt z całą rodziną. Naprawdę całą: dwoje małych dzieci, żona, rodzice i jego 97-letnia babcia. "

....

Lepiej spoglądać na reakcje ludzi w kinie, czy wyciągać jakieś wnioski na podstawie virali z social media?

Dla mnie to nie jest film rodzinny (w sensie praktycznym - moje dzieci wolały w weekend bajkę Hopsnięci i przy niej familijnie bawiłem się o wiele lepiej 🙂 ). Dla innych być może jest, nic mi do tego.

 

No ale właśnie w tym rzecz - skoro nie możemy osiągnąć porozumienia w materii oceny samego filmu, to postarajmy się go nie "mierzyć" odwołaniami do Alfa, mimiki twarzy ludzi wychodzących z seansu czy reakcji najbliższego otoczenia. 

Wbrew pozorom istnieją tu quasimatematyczne kategorie, takie jak odrzucone przez Ciebie średnie ocen z Filmwebu (w przypadku Projektu to "średnia" głosu 19 tysięcy ludzi) czy IMDb (120 tysięcy osób). Jest też globalny box office - 317 mln USD po zaledwie 10 dniach w kinach. Podczas pierwszego weekendu obecności w kinach USA i Kanady ten film osiągnął drugi najlepszy wynik od dekady (po Oppenheimerze) jeśli chodzi o produkcje, które nie są sequelami albo częściami większej franczyzy.

Żeby osiągnąć taki wynik, muszą zdarzyć się dwie rzeczy. Albo ludzie chodzą na ten film po kilka razy, albo... wybierają się na niego całe rodziny. 

Słowem: Projektowi bardzo, bardzo daleko od "gniotu". Vox populi, vox Dei. 

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano

Różne są kryteria oceny filmu. To jest subiektywne. Ja tam od dobrego filmu kinowego oczekuję przede wszystkim, że mnie totalnie "wciągnie", a raczej że mnie "wyciągnie" z codziennej szarej rzeczywistości i zapomnę o całym świecie na te dwie godziny, a po wyjściu z kina będę miał wrażenie, jakby minęło 10 minut. Nie musi to być ani film SF, ani żaden określony typ filmowy, po prostu musi wciągnąć w świat przedstawiony całą moją uwagę. I w ostatnich latach jedynym co w moim przypadku potrafiło to zrobić była Diuna. I pierwsza i druga. Czułem jak gryzę ten piach w zębach. :]

Napisano
3 godziny temu, tomaszzt napisał:

Mam propozycję. Jeśli to możliwe, przekształcić ten wątek w bardziej ogólny, typu Filmy fantastyczno-naukowe czy tym podobny - chyba nie ma takiego tematu a zapotrzebowanie, moim zdaniem, jest. Ukłon w stronę moderatora.

Coś nieuważnie szukasz, bo wątek jest w tym samym dziale, w którym stworzyłeś ten temat, w dodatku podpięty obok polecanych książek🙂 Swoją drogą miałem napisać o tym już wczoraj, ale pomyślałem, że może była jakaś szczególna chęć wyodrębnionego tematu pod ten konkretny film, oraz że moderatorzy, w razie poleceń innych filmów, będą czuwać i to jakoś połączą w całość. Generalnie szkoda by było, gdyby padło tu trochę fajnych tytułów, ale ktoś na nie nie trafił, bo szukał w tamtym wątku, a ten ominął, ponieważ sugeruje on dyskusję stricte o jednym, konkretnym filmie.

Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Czadras napisał:

Żeby osiągnąć taki wynik, muszą zdarzyć się dwie rzeczy. Albo ludzie chodzą na ten film po kilka razy, albo... wybierają się na niego całe rodziny.

..albo odpowiednia promocja 🙂

Edytowane przez Paweł Sz.

APM 12x50 ED | APM 20x70 ED | APM 82/90 ED APO
nieboprzezlornetke.pl

 

Napisano
1 godzinę temu, Paweł Sz. napisał:

..albo odpowiednia promocja 🙂

No tu bym Cię z chęcią "zmierzył i policzył", bo zastanawiając się w robocie, do kogo trafi ten film, wyszło nam, że albo do ogólnie fanów science fiction (uogólniając - target wiekowy 30-55), albo do fanów Goslinga (40 lat i mniej). Już po weekendzie otwarcia te liczby zaczęły wariować - targetem były tak dzieciaki, jak i osoby 65 plus. 

Rzecz w tym, że Projekt miał w Polsce słabą kampanię promocyjną - spóźnione nowe wydanie książki, w socialach przegrywał nawet z resztkami powtórek na TVN i Polsacie. Czyli chodzi o to, że ta "odpowiednia promocja" nie zaistniała, a i tak w Polsce poszedł świetnie. 

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano
2 godziny temu, Alice napisał:

Różne są kryteria oceny filmu. To jest subiektywne. Ja tam od dobrego filmu kinowego oczekuję przede wszystkim, że mnie totalnie "wciągnie", a raczej że mnie "wyciągnie" z codziennej szarej rzeczywistości i zapomnę o całym świecie na te dwie godziny, a po wyjściu z kina będę miał wrażenie, jakby minęło 10 minut. Nie musi to być ani film SF, ani żaden określony typ filmowy, po prostu musi wciągnąć w świat przedstawiony całą moją uwagę. I w ostatnich latach jedynym co w moim przypadku potrafiło to zrobić była Diuna. I pierwsza i druga. Czułem jak gryzę ten piach w zębach. :]

Diuna to doświadczenie immersyjne. Jej reżyser, Denis Villeneuve, w końcu twórca Nowego początku, podszedł do tworzenia całej trylogii z miłością - tak do gatunku SF, jak i kina jako takiego. Trzymam za niego kciuki, ponoć wziął na warsztat "Spotkanie z Ramą".

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano (edytowane)
7 godzin temu, Czadras napisał:

No tu bym Cię z chęcią "zmierzył i policzył", bo zastanawiając się w robocie, do kogo trafi ten film, wyszło nam, że albo do ogólnie fanów science fiction (uogólniając - target wiekowy 30-55), albo do fanów Goslinga (40 lat i mniej). Już po weekendzie otwarcia te liczby zaczęły wariować - targetem były tak dzieciaki, jak i osoby 65 plus. 

Rzecz w tym, że Projekt miał w Polsce słabą kampanię promocyjną - spóźnione nowe wydanie książki, w socialach przegrywał nawet z resztkami powtórek na TVN i Polsacie. Czyli chodzi o to, że ta "odpowiednia promocja" nie zaistniała, a i tak w Polsce poszedł świetnie. 

Chodziło mi o promocję na świecie.

Masz jakieś konkretne dane na temat promocji w Polsce (budżet, skala, itp.), czy to tylko domysły?

Edytowane przez Paweł Sz.

APM 12x50 ED | APM 20x70 ED | APM 82/90 ED APO
nieboprzezlornetke.pl

 

Napisano

Promocji nie mierzy się tylko budżetem, ale przede wszystkim skutecznością kampanii: liczbami wzmianek w sieci, zwłaszcza w socialach, liczbą odtworzeń zwiastunów, wystawionych ocen, poziomem reakcji. Tak, mam dostęp do tych danych, ale to nawet nie w tym rzecz - sam pisałeś, że do najarania na Projekt przekonał Cię tylko zwiastun, a to nie jest jakaś skomplikowana promocja. 

Chodzi mi o to, że nie istnieje żaden "spisek" widzów czy krytyków, który zwiększył popularność tego filmu, a to przecież sugerowałeś. Nie da się kupić oceny kilkunastu czy kilkuset tysięcy ludzi na Filmwebie czy IMDb, a w obecnych czasach akurat ta nota - a nie krytyków - wpływa na wielu ludzi najmocniej w kontekście zastanawiania się nad pójściem do kina.

 

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano

Ciekawostka - główny bohater używa w dwóch momentach toola leathermana (surge), łącznie na ekranie to jest jakieś 4-5 sekund. Gdy film okazał się sukcesem komercyjnych, leatherman rozpoczął szeroko zakrojoną kampanię reklamową sugestie- produktu wprowadzonego może ze 20 lat temu.....

Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Czadras napisał:

Promocji nie mierzy się tylko budżetem, ale przede wszystkim skutecznością kampanii: liczbami wzmianek w sieci, zwłaszcza w socialach, liczbą odtworzeń zwiastunów, wystawionych ocen, poziomem reakcji. Tak, mam dostęp do tych danych, ale to nawet nie w tym rzecz - sam pisałeś, że do najarania na Projekt przekonał Cię tylko zwiastun, a to nie jest jakaś skomplikowana promocja. 

Chodzi mi o to, że nie istnieje żaden "spisek" widzów czy krytyków, który zwiększył popularność tego filmu, a to przecież sugerowałeś. Nie da się kupić oceny kilkunastu czy kilkuset tysięcy ludzi na Filmwebie czy IMDb, a w obecnych czasach akurat ta nota - a nie krytyków - wpływa na wielu ludzi najmocniej w kontekście zastanawiania się nad pójściem do kina.

 

No tak, ale budżet ma jednak wpływ pośrednio na skuteczność. Będąc w Warszawie w lutym widziałem bardzo dużo outdoora, w tym jeden gigantyczny baner przy Pałacu Kultury co mnie zaskoczyło.

Nic nie pisałem o tym, że przekonał mnie tylko zwiastun.

Sugerowałem pół żartem, że być może część recenzji jest po prostu sponsorowana - czy to nie jest możliwe? Oczywiście, że jest. Sponsorowanych komentarzy (czy to na FB, czy na Insta, czy nawet na Filmweb (właśnie z tego powodu dawno temu przestałem tam zaglądać) jest całe wiadro i to w każdej dziedzinie (zarówno pozytywnych, jak i negatywnych). Nie sugerowałem nic na temat spisku.

Jak widać po tym wątku, nie tylko mi film nie podszedł. W prywatnej grupie "lornetkowej", gdzie jest kilka osób film zrobił wrażenie na... nikim. To oczywiście nie jest żaden argument, ale też o czymś świadczy. Bo skoro masz takie samo zdanie jak część bliskich znajomych, to możesz przyjąć założenie, że wyjątkiem jednak nie jesteś i idziesz z jakiegoś powodu w przeciwną drogę niż stado owiec. I tu mam pewien zgrzyt, bo wiele recenzji ze świata online stoi w kontrze z moimi doświadczeniami ze świata realnego. Najwyraźniej w kilka osób jesteśmy w mniejszości i taką wersję przyjmuję.

Edytowane przez Paweł Sz.
  • Like 1

APM 12x50 ED | APM 20x70 ED | APM 82/90 ED APO
nieboprzezlornetke.pl

 

Napisano
Godzinę temu, Paweł Sz. napisał:

No tak, ale budżet ma jednak wpływ pośrednio na skuteczność. Będąc w Warszawie w lutym widziałem bardzo dużo outdoora, w tym jeden gigantyczny baner przy Pałacu Kultury co mnie zaskoczyło.

Nic nie pisałem o tym, że przekonał mnie tylko zwiastun.

Sugerowałem pół żartem, że być może część recenzji jest po prostu sponsorowana - czy to nie jest możliwe? Oczywiście, że jest. Sponsorowanych komentarzy (czy to na FB, czy na Insta, czy nawet na Filmweb (właśnie z tego powodu dawno temu przestałem tam zaglądać) jest całe wiadro i to w każdej dziedzinie. Nie sugerowałem nic na temat spisku.

Jak widać po tym wątku, nie tylko mi film nie podszedł. Na kilku znajomych prywatnej grupie "lornetkowej" film zrobił wrażenie na... nikim. To oczywiście nie jest żaden argument, ale też o czymś świadczy. Bo skoro masz takie samo zdanie jak część bliskich znajomych, to możesz przyjąć założenie, że wyjątkiem jednak nie jesteś i idziesz z jakiegoś powodu w przeciwną drogę niż stado owiec. I tu mam pewien zgrzyt, bo wiele recenzji ze świata online stoi w kontrze z moimi doświadczeniami ze świata realnego. Najwyraźniej jesteśmy w mniejszości i taką wersję przyjmuję.

Mylisz recenzje z tekstami sponsorowanymi. Jestem w stanie uwierzyć w to, że ten czy inny influencer za kasę pochwali film (musi to jednak oznaczyć), ale jeśli robi to dziennikarz, to warto zgłosić sprawę do UOKiK-u. 

No ale to nie przy Projekcie Hail Mary i jego polskim dystrybutorze. Akurat ta firma słynie w naszym kraju z oszczędzania, nie podaje wyników swoich filmów, jeśli zdecydowali się na wielki baner w Warszawie, to musieli tam nad tym debatować całe wieki. 

Z faktów sprzed chwili: w drugi weekend obecności w polskich kinach Projekt miał więcej widzów niż w pierwszy. Tu już nie działa inna promocja niż marketing szeptany - ten film jest dobry, warto sprawdzić. 

Na tym nieszczęsnym Filmwebie Projekt widziało już 168 osób z tych, które mam w "znajomych". Ich średnia ocen to 7,8/10, najniższa z wystawionych to 6. Trudno mi uwierzyć w to, że wszyscy oni bezwiednie wskoczyli do promocyjnego wagonika. 

Oczywiście, że w sieci widoczne są krytyczne głosy, ale na moje oko większość z nich ciężko wziąć na poważnie. Jak u Karola - taki sieciowy ragebait, nie widziałem całości, ale się wypowiem, no szkoda, że to nie był dokument naukowy, DNO I METR MUŁU. Paradoksalnie kilka czy kilkanaście zagubionych duszyczek po takim wpisie i tak pójdzie sprawdzić, co ten gość pier... 

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano (edytowane)

Ale czekaj, bo czegoś ciągle nie rozumiem. Cofnij się na początek do mojej pierwszej wypowiedzi raz jeszcze. Ja napisałem moją opinię i nie napisałem nigdzie, że film ma się komuś nie podobać. Mam wrażenie, że nie możesz przeboleć mojej opinii na temat tego filmu i chcesz mi wmówić, że film jest dobry, bo większość tak uważa. Ja tak nie uważam, czy możemy na tym zakończyć ten wątek? Ja nie mam problemu z tym, że dla kogoś jest to wybitne dzieło.

ps. tak samo nie podoba mi się Diuna, Gwiezdne Wojny, czy też Władca Pierścieni. Za to uwielbiam Jurrasic Park i Transformers. I co z tego? No w sumie to nic 🙂 

Edytowane przez Paweł Sz.
  • Like 1

APM 12x50 ED | APM 20x70 ED | APM 82/90 ED APO
nieboprzezlornetke.pl

 

Napisano
1 godzinę temu, Paweł Sz. napisał:

I tu mam pewien zgrzyt, bo wiele recenzji ze świata online stoi w kontrze z moimi doświadczeniami ze świata realnego.

Recenzje generalnie mają pewien problem z wiarygodnością ocen. Swego czasu miałem analogiczny zgrzyt na serwisie Lubimy Czytać - odnosiłem wrażenie, że większość książek ma oceny z przedziału 6,5-8, zarówno z grupy gniotowatych, jak i naprawdę dobrych pozycji (z mojego punktu widzenia, oczywiście). Tymczasem mechanizm zdaje się być prosty - przykładowy kryminał, który będzie w mojej ocenie słaby, większość ocen dostanie od miłośników kryminałów (więc ocena w rodzaju 7,5/10 sama się robi).

 

28 minut temu, Czadras napisał:

ten film jest dobry, warto sprawdzić. 

Wydaje mi się, że w przypadku gatunku SF jesteśmy nieco inną grupą odbiorców, trochę bardziej świadomą jeśli chodzi o zagadnienia kosmiczne. Bardziej dociekliwą, bardziej wymagającą. Przecież dlaczego tak bardzo zajaraliśmy się czarną dziurą w "Interstellar"? Czy to samo w sobie było tak absolutnie piękne? A może uderzyło w nas to, jak inaczej wizualizowaliśmy ją sobie, czy to, ile zagadnień da się omówić (wygląd dysku akrecyjnego, wielokrotność zakrzywień drogi światła) przy okazji tego jednego widoku? Tak samo, jak widok w okularach lornetki (czy okularze teleskopu) nie będzie dla nas "tylko mgiełką" ale całym zestawem pojęć i wyobraźni nakarmionej wiedzą.

Co do samego filmu (PHM), syn poszedł i wrócił zadowolony. Ja zaś poczekam na spokojnie, aż pojawi się na Prime. Książka była wystarczająco zniechęcająca*.

 

*wiem, jakość książki i filmu nie musi być podobna, koljarzę zupełnie dobre filmy na podstawie zupełnie słabych czy przeciętnych książek - lecz to są raczej wyjątki od reguły. 

  • Like 1
Napisano
10 minut temu, Paweł Sz. napisał:

ps. tak samo nie podoba mi się Diuna, Gwiezdne Wojny, czy też Władca Pierścieni.

Będzie ban na dwa tygodnie!

(byłby na trzy, po tydzień na franczyzę, ale Diuna mi też nie podeszła 😄)

  • Haha 2
Napisano
38 minut temu, Paweł Sz. napisał:

Ale czekaj, bo czegoś ciągle nie rozumiem. Cofnij się na początek do mojej pierwszej wypowiedzi raz jeszcze. Ja napisałem moją opinię i nie napisałem nigdzie, że film ma się komuś nie podobać. Mam wrażenie, że nie możesz przeboleć mojej opinii na temat tego filmu i chcesz mi wmówić, że film jest dobry, bo większość tak uważa. Ja tak nie uważam, czy możemy na tym zakończyć ten wątek? Ja nie mam problemu z tym, że dla kogoś jest to wybitne dzieło.

ps. tak samo nie podoba mi się Diuna, Gwiezdne Wojny, czy też Władca Pierścieni. Za to uwielbiam Jurrasic Park i Transformers. I co z tego? No w sumie to nic 🙂 

Ale ja nie mam problemu z tym, że film Ci się nie podobał i nie musisz sytuować się w roli ofiary, która została "zaatakowana za opinię". 

Mam po prostu olbrzymi kłopot z tym, że tłumacząc swoją ocenę sięgasz po porównania do Alfa, żeby było śmiesznie, i zwłaszcza jątrzysz jakąś zmowę krytyków i ich "kupione recenzje". To jest piramidalna bzdura i przekłamanie rzeczywistości, przecież wiesz o tym tak samo jak ja. 

PS. No przecież wiadomo, że dinusie zawsze nad Vaderem - gdy widzę w telewizji Star Wars, muszę wyjść z pokoju 🙂

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano
47 minut temu, Panasmaras napisał:

Recenzje generalnie mają pewien problem z wiarygodnością ocen. Swego czasu miałem analogiczny zgrzyt na serwisie Lubimy Czytać - odnosiłem wrażenie, że większość książek ma oceny z przedziału 6,5-8, zarówno z grupy gniotowatych, jak i naprawdę dobrych pozycji (z mojego punktu widzenia, oczywiście). Tymczasem mechanizm zdaje się być prosty - przykładowy kryminał, który będzie w mojej ocenie słaby, większość ocen dostanie od miłośników kryminałów (więc ocena w rodzaju 7,5/10 sama się robi).

 

Wydaje mi się, że w przypadku gatunku SF jesteśmy nieco inną grupą odbiorców, trochę bardziej świadomą jeśli chodzi o zagadnienia kosmiczne. Bardziej dociekliwą, bardziej wymagającą. Przecież dlaczego tak bardzo zajaraliśmy się czarną dziurą w "Interstellar"? Czy to samo w sobie było tak absolutnie piękne? A może uderzyło w nas to, jak inaczej wizualizowaliśmy ją sobie, czy to, ile zagadnień da się omówić (wygląd dysku akrecyjnego, wielokrotność zakrzywień drogi światła) przy okazji tego jednego widoku? Tak samo, jak widok w okularach lornetki (czy okularze teleskopu) nie będzie dla nas "tylko mgiełką" ale całym zestawem pojęć i wyobraźni nakarmionej wiedzą.

Co do samego filmu (PHM), syn poszedł i wrócił zadowolony. Ja zaś poczekam na spokojnie, aż pojawi się na Prime. Książka była wystarczająco zniechęcająca*.

 

*wiem, jakość książki i filmu nie musi być podobna, koljarzę zupełnie dobre filmy na podstawie zupełnie słabych czy przeciętnych książek - lecz to są raczej wyjątki od reguły. 

Oceny na Lubimy czytać (jak i na Filmwebie i innych serwisach agregacyjnych) to zawsze jakaś wypadkowa, masz absolutną rację, że ton w pierwszej kolejności nadają miłośnicy danego gatunku czy twórcy (albo przeciwnicy, vide zjawisko review bombingu). Tylko im ta skala staje się większa, tym trudniej wychodzić z założenia, że głosuje już tylko ten pierwszy, fanatyczny rzut. 

Pisałem już o tym wcześniej - Interstellar to bardzo interesujący przypadek w świecie kina. Bo on po premierze dostał głównie złe lub co najwyżej umiarkowane recenzje. Do dziś pamiętam swój entuzjazm przed seansem i rozczarowanie głosami z sieci, że to taka wydmuszka, że niby o istnieniu, ale tak naprawdę to ni pies, ni wydra. 

Tylko ten film zaczął w jakiś błogosławiony sposób "dojrzewać". Ludzie zaczęli w nim dostrzegać nowe konteksty, znaczenia. To jest akurat bardzo typowe dla wielu filmów Nolana - z czasem na wartości zyskały przecież Momento, Dunkierka czy Tenet. Ot, magik czasu. 

Żeby nie było - książkowy Projekt Hail Mary też mi nie podszedł. To nie jest żaden Clarke czy Asimov, taka tam opowiastka na 2-3 wieczory. Być może dlatego nie nastawiałem się przed filmem na jakieś nie-wiadomo-co albo rozplatanie naukowej tęczy. I bez tych oczekiwań podczas seansu wyszło mi, że oglądam taką cieplutką historię o dwóch kumplach, co to ratują wszechświat. Nic więcej. Mi wystarczyło:)

  • Like 1

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano
7 godzin temu, Czadras napisał:

Interstellar to bardzo interesujący przypadek w świecie kina. Bo on po premierze dostał głównie złe lub co najwyżej umiarkowane recenzje. Do dziś pamiętam swój entuzjazm przed seansem i rozczarowanie głosami z sieci, że to taka wydmuszka, że niby o istnieniu, ale tak naprawdę to ni pies, ni wydra. 

Oczekiwania, proszę Pana, oczekiwania.... Przed premierą ludzie oczekiwali Odysei na miarę naszych czasów, inni (ja) oczekiwali aktorskiego koncertu McConaughey'a w stylu True Detective.

  • Like 1
Napisano

Oj teraz to ja już patrzę tylko w okolice Księżyca 🙂

No ale z kształtu tamtej dyskusji można wyprowadzić wniosek, że za chwilę też trzeba będzie wyciągać popcorn 🙂

  • Haha 1

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Napisano
20 minut temu, Czadras napisał:

No ale z kształtu tamtej dyskusji można wyprowadzić wniosek, że za chwilę też trzeba będzie wyciągać popcorn 🙂

Astropolisem trzęsą bandy świrów przekonanych, że mają monopol na rację. Przestałem już tam wchodzić w jakąkolwiek polemikę, żeby oszczędzić nerwy.

  • Haha 2

www.astronoce.pl

Vanguard Endeavor 8x42 EDII | TS Photoline 72APO | SW AZ GTi

Napisano
21 godzin temu, polaris napisał:

Astropolisem trzęsą bandy świrów przekonanych, że mają monopol na rację. Przestałem już tam wchodzić w jakąkolwiek polemikę, żeby oszczędzić nerwy.

Marcin, zamiast "Astropolisem" wstawiłem "Astromaniakiem" a potem "Forum Optyczne" i za każdym razem zdanie wydaje się być prawdziwe. To straszne. 

  • Like 1
Napisano (edytowane)
W dniu 31.03.2026 o 18:24, Paweł Sz. napisał:

Idź idź, podzielisz się potem opinia na forum 🙂 Może akurat Ci podejdzie.

No więc byłem dziś na filmie w IMAX i z tym filmem jest jak z moim nowym S30 Pro - niby fajny, ale zachwytu nie ma 😉 Byłem z rodzinką (w sumie siedem osób) i chyba mi film podobał się najmniej, ale nie powiedziałbym, że to gniot - raczej, że podobał mi się umiarkowanie. Gdybym miał porównywać go do innych filmów SF (w kontekście jego braków), to bym napisał, że Projektowi Hail Mary brakowało:

- dramaturgii Interstellar (potęgowanej muzyką)

- klimatu Marsjanina (ech, ten Mars...)

- efektów wizualnych Grawitacji - ale tu mogę być nieobiektywny, bo Grawitację widziałem w 3D (jako jeden z dwóch filmów w życiu, drugi to Avatar) i naprawdę wgniatała w fotel

No, ale to są trzy arcydzieła, a Projekt Hail Mary to taki film familijny do obejrzenia raz, ale nie powiem, żebym żałował tego czasu.

Edytowane przez taffik
  • Like 3

GSO 8" Dob, 120 APO, SCT 8", iOptron CEM26, ZWO AM5, AZ4, ASIAIR Pro, ASI 294MC-Pro, Binoviewer WO

Napisano (edytowane)

Dobrze to napisałeś, ja też nie żałuję czasu, nie o to chodzi 🙂 Były tam fajne momenty, które jak to napisałeś mogły by być w stylu "dramaturgii Interstellar", gdzie wyjeżdżała już dobra muza, czuć było klimat sceny aż nagle nasz bohater zaczyna głupkowato tańczyć i szlak wszystko trafia 🙂

Swoją drogą już kolejny dzień z rzędu słucham różnej muzyki z filmu (aczkolwiek nie zadałem sobie trudu, aby sprawdzić czy to przeróbka oryginalnej muzyki, czy tylko muzyka inspirowana filmem (co drugi utwór to "main theme")), w każdym razie podoba mi się 🙂 

https://youtu.be/OwU98b8OftU?is=zrFPlOiRu1ytnMrJ

PS. Widoki z grawitacji mógłbym oglądać na okrągło, tak samo jak zdjęcie Ziemii z Artemis 2:

art002e000192.jpg

Edytowane przez Paweł Sz.
  • Like 1

APM 12x50 ED | APM 20x70 ED | APM 82/90 ED APO
nieboprzezlornetke.pl

 

Napisano

Chciałbym dodać jeszcze dwie rzeczy.

Umówmy się: Andy Weir to nie jest wielki pisarz. To jest taki Arthur C. Clarke bez filozoficznego zacięcia i mocno w wersji pop. Hollywood lubi jego książki (a napisał całe 3, ekranizacja "Artemis" też ma powstać), bo ich konstrukcja jest bardzo "filmowa" - nie trzeba jakichś wielkich prac nad scenariuszem. Taki Kim Stanley Robinson ze swoją Trylogią Marsjańską zjada go na śniadanie. 

I druga rzecz: jakoś miesiąc temu CNN przepytało kilkunastu byłych astronautów NASA o ich ulubione filmy SF. Podali 6: Marsjanin, Interstellar, Apollo 13, Kosmiczna załoga, Pierwszy krok w kosmos i Odyseja kosmiczna, do których dorzucili jeszcze dokument Apollo 11 z 2019 roku.

"Spójrz ponownie na tę kropkę. To nasz dom. To my" 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.