Skocz do zawartości

Astronomiczne Wiadomości z Internetu


Rekomendowane odpowiedzi

Wyślij dzieci w Kosmos 2 - Jak pachnie Jowisz?
ZACZĘŁO SIĘ! NOWY SEZON, NOWE LOTY!
Zapraszamy wszystkie dzieci powyżej 4 roku życia na kosmiczną transmisję video!

Jowisz to niewątpliwie król planet. Któż z nas go nie zna? Przez następne jesienne wieczory będzie jednym z z najjaśniejszych punktów nocnego nieba. Mało brakowało, a stałby się naszym drugim Słońcem. To potężny gazowy gigant. Imponuje nie tylko swoimi rozmiarami, rekordową prędkością obrotu wokół własnej osi, najpotężniejszymi huraganami czy imponującą liczbą księżyców, ale także składem. Wiemy, jak wygląda, jaki ma kolor i kształt, ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak Jowisz pachnie? Przekonamy się podczas naszej kolejnej fascynującej wyprawy w Kosmos, kiedy to odwiedzimy tego niezwykłego planetarnego olbrzyma. Zbliżymy się do największego cyklonu w Układzie Słonecznym, zmierzymy prędkość wiatru w atmosferze, przelecimy blisko powierzchni jego największych kiężyców i... spróbujemy go powąchać. Zaciekawiony? Wyrusz z nami w kosmiczną przygodę na pokładzie naszego statku Arhadiona 5!

W programie:
- projekcja filmu "Jowisz" w formie interaktywnej transmisji internetowej na żywo - wirtualna podróż po przestrzeni kosmicznej z przewodnikiem,
- Q&A - sesja, podczas której odpowiadamy na żywo na pytania dzieci podczas dalszej części transmisji internetowej.
Łączny czas trwania transmisji około 90 minut (45 minut lotu + 45 minut Q&A - odpowiadania na pytania dzieci związane z Kosmosem).

UWAGA! Po premierze zaplanowanej na 16.10.2020 r. na godzinę 18:00, transmisja będzie nadal dostępna w tym samym miejscu w grupie przez 7 dni, w związku z tym, będzie można ją odtworzyć w tym czasie dowolną ilość razy.
Zapraszamy!
Bilety:
- promocyjny- 9,99 zł - dostępny do 15.10.2020 do godziny 23:59:59
- normalny - 12 zł -  dostępny 16.10 do godziny 14:59:59

UWAGA!!!!! BARDZO PROSIMY O DOKŁADNE PRZECZYTANIE WSZYSTKICH WIADOMOŚCI PONIŻEJ DO SAMEGO KOŃCA !!!!
W przypadku nie wykorzystania biletu z przyczyn nie leżących po stronie organizatora, nie podlega on wymianie lub zwrotowi.
Prosimy o kontakt telefoniczny w przypadku problemów z zakupem biletów, telefony odbieramy do godziny 17:00 w dniu wydarzenia.
Po zakupieniu biletów, zapraszamy do dołączenia do specjalnej zamkniętej grupy na Facebook`u.
Link do tej grupy: Link
Przy próbie dołączenia do grupy otrzymacie Państwo prośbę o podanie numeru zakupionego przez Państwa biletu.
WAŻNE!!! TYLKO osoby, które ZAKUPIĄ BILET I DOŁĄCZĄ DO GRUPY NA FACEBOOKU "Lecimy na Jowisza" będą mogły zobaczyć seans.
Ponieważ wszystkie zgłoszenie weryfikujemy osobiście czas oczekiwania na dołączenie do grupy może potrwać do 12 godzin od momentu podania numeru biletu.
Osoby, które zwlekają z dołączeniem do grupy na ostatni moment informujemy, że możliwe będą sytuacje, w których dołączymy Was po transmisji online i wtedy postaramy się, by była dostępna retransmisja.
Numer zakupionego przez Państwa biletu znajduje się w wiadomości e-mail po lewej stronie od kodu QR oraz w nazwie pliku. Prosimy nie wstawiać numeru zamówienia z lewego dolnego rogu biletu.
Seans rozpocznie się w piątek 16.10.2020 o godzinie 18:00 czasu polskiego.
Później przez kilka dni seans będzie na grupie możliwy do odtworzenia w każdej chwili.
Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania lub przeniesienia wydarzenia na inny termin bez podawania przyczyny.
https://evenea.pl/pl/wydarzenie/WyslijDzieciWKosmos2JOWISZ

Wyślij dzieci w Kosmos 2 - Jak pachnie Jowisz.jpg

2020-10-15_13h39_46.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 18,9 tyś
  • Utworzony
  • Ostatnia odpowiedź

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Najczęściej odpowiadający w tym temacie

Popularne odpowiedzi

Astronomiczna wiadomość z internetu.   Kochani. Jako, że jakoś tak lubię liczby czy statystyki oświadczam, że kolega Paweł zapisał już 200 stron informacji o Wszechświecie. Myślę, że należą się mu p

Hiperolbrzym UY Scuti jest największą znaną człowiekowi gwiazdą. Wszechświat jest niesamowicie wielki i niezwykle trudno jest pojąć jego rozmiary, zakładając że posiada on w ogóle jakieś granice. Pod

Dotrzemy do Alfy Centauri jeszcze za naszego życia. Miliarder ogłasza projekt za 100 mln dolarów Jak dotrzeć w 20 lat do najbliższej gwiazdy, aby ją zbadać? Na dzisiejszej konferencji prasow

Dodane obrazy

Elon Musk bohaterem nowego serialu HBO. O czym opowie „SpaceX”?
2020-10-14. Magda Fijołek
HBO poinformowało o tym, że kręci serial o Elonie Musku i powstaniu firmy SpaceX. Produkcja będzie oparta na biografii Muska autorstwa Ashlee Vance’a.
Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.
Jak donosi branżowy magazyn Variety, HBO rozpoczął prace nad nowym serialem pt. „SpaceX”. Produkcja będzie się składać z sześciu odcinkach i opowie o Elonie Musku, amerykańskim przedsiębiorcy, który zrewolucjonizował branżę kosmiczną. Co wiemy o nowym projekcie HBO?
Serialowa biografia Elona Muska
Nowy tytuł HBO opiera się na biografii Elona Muska pióra Ashlee Vance’a (która w Polsce ukazała się pt. „Elon Musk. Biografia twórcy PayPala, Tesli, SpaceX”). Serial zatytułowany po prostu „SpaceX” skupi się więc głównie na życiu i karierze amerykańskiego przedsiębiorcy. W produkcji zostanie również pokazany wątek związany ze startem rakiety Falcon 9 i załogowego statku Crew Dragon z 30 maja 2020 r., który to lot uważany jest nieformalnie za początek ery komercjalizacji kosmicznych podbojów.
Kto odpowiada za serial „SpaceX”?
Na razie Elon Musk nie jest w żaden sposób włączony w powstawanie serialu. Wiadomo już jednak, kto odpowiada za projekt: producentem serii „SpaceX” ma być  aktor Channing Tatum („Step Up – Taniec zmysłów”, „Jupiter: Intronizacja”, „Kingsman: Złoty Krąg”), a wspomagać go będą m.in. Len Amato („Depresja gangstera”), Reid Carolin („Magic Mike”), Peter Kiernan („Mad Love”) i Doug Jung („Star Trek: W nieznane”, „Mindhunter”). W projekt ma być również zaangażowany Ashlee Vance, autor wspomnianej już biografii Elona Muska.
O kolejnych szczegółach produkcji będziemy informować na bieżąco. Stay tuned!
Making History: NASA and SpaceX Launch Astronauts to Space! (#LaunchAmerica Success May 30, 2020)

https://www.youtube.com/watch?v=pMsvr55cTZ0&feature=emb_logo

https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2020/10/14/spacex-serial-elon-musk-hbo-zapowiedz/

Elon Musk bohaterem nowego serialu HBO.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sieć neuronowa stworzyła największą trójwymiarową mapę gwiazd, galaktyk i kwazarów
Autor: John Moll (2020-10-15)
Astronomie z Instytutu Astronomii Uniwersytetu Hawajskiego stworzyli najbardziej wszechstronny trójwymiarowy katalog z obrazami gwiazd, galaktyk i kwazarów. Najnowsze osiągnięcie nie byłoby możliwe bez wykorzystania sieci neuronowej.
W 2016 roku, zespół astronomów opublikował katalog zawierający w sumie 3 miliardy ciał niebieskich, który powstał dzięki programowi Pan-STARRS1. Jest to największy na świecie głęboki, wielobarwny przegląd optyczny, który obejmuje aż 75% nieba. Głównym celem naukowców było scharakteryzowanie obiektów z tego katalogu oraz utworzenie trójwymiarowej mapy galaktyk. Jednak analiza tak wielkiej bazy danych o rozmiarze 2 petabajtów byłaby dla ludzi ogromnym wyzwaniem.
Aby ułatwić sobie zadanie, badacze użyli sieci neuronowej. Najpierw wyszkolono ją do rozróżniania klas ciał niebieskich, dostarczając jej publicznie dostępnych pomiarów spektroskopowych, które zawierają dane niemal czterech milionów źródeł światła. Następnie wykorzystano ją do analizy wspomnianego wcześniej katalogu.
Wytrenowana w ten sposób sieć neuronowa uzyskała ogólną dokładność klasyfikacji na poziomie 98,1% dla galaktyk, 97,8% dla gwiazd i 96,6% dla kwazarów. Sztuczna inteligencja oszacowała również odległości galaktyk z dokładnością niemal 3%. Dzięki niej, astronomowie stworzyli największy na świecie trójwymiarowy katalog astronomicznego obrazowania gwiazd, galaktyk i kwazarów o rozmiarze 300 gigabajtów.
Już wstępna wersja tego katalogu pozwoliła między innymi wyjaśnić istnienie tzw. Zimnej Plamy – gigantycznej pustki w przestrzeni kosmicznej o średnicy około 1 miliarda lat świetlnych, która na niebie znajduje się w okolicy konstelacji Oriona i Erydanu. Dokładniejszy i jeszcze większy katalog będzie stanowił punkt wyjścia dla wielu przyszłych odkryć. Astronomowie zamierzają w dalszym ciągu korzystać z sieci neuronowych, aby pozyskać jeszcze więcej informacji o obiektach w pobliżu Ziemi, w Układzie Słonecznym, galaktyce i Wszechświecie.
Źródło: R. White/STScI

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/siec-neuronowa-stworzyla-najwieksza-trojwymiarowa-mape-gwiazd-galaktyk-i-kwazarow

 

Sieć neuronowa stworzyła największą trójwymiarową mapę gwiazd, galaktyk i kwazarów.jpg

Sieć neuronowa stworzyła największą trójwymiarową mapę gwiazd, galaktyk i kwazarów2.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SNA INVESTMENT SUMMIT 2020
2020-10-15. Redakcja
Międzynarodowe wydarzenie, którego celem jest połączenie polskich startupów i doświadczonych przedsiębiorców oraz zagranicznych inwestorów odbędzie się już 22 października.
Zapraszamy do udziału w międzynarodowej konferencji SNA Investment Summit 2020.
Czas i miejsce:
Międzynarodowa konferencja “SNA Investment Summit 2020” odbędzie się w dniach 22.10-25.10, online.
Cel i misja:
SNA INVESTMENT SUMMIT 2020 to pierwsza tego rodzaju konferencja, która odbędzie się w Polsce już w październiku!
Celem  konferencji jest połączenie obiecujących Polskich startupów i firm oraz potencjalnych inwestorów z Azji i Afryki, które chcą wspierać i rozwijać potencjał polskich przedsiębiorców innowatorów, tworząc doskonałą przestrzeń budowania międzynarodowych kontaktów i nawiązania cennej współpracy.
W konferencji weźmie udział minimum 500 osób. Sama oferta wydarzenia trafi do około 100 000 odbiorców.
Konferencja jest skierowana zarówno jak dla startupów, inwestorów, doświadczonych przedsiębiorców, franczyzodawców oraz wszystkich osób, które chcą przyczynić się do rozwoju Polskiej gospodarki. Wydarzenia odbędzie się w  języku angielskim.
Więcej informacji na stronie internetowej wydarzenia https://snainvest.com/
https://kosmonauta.net/2020/10/sna-investment-summit-2020/

SNA INVESTMENT SUMMIT 2020.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transmisja wykładu "Radioteleskopy i kosmiczne sygnały" - dziś!
2020-10-15.
Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne w Grudziądzu serdecznie zaprasza na transmisję wykładu"Radioteleskopy i kosmiczne sygnały". Prelekcję poprowadzi Sebastian Soberski już dziś! 15 października 2020 roku, o godz.18:00. Wykład odbędzie się w formie transmisji z wirtualnego studia Planetarium.
Prelekcja będzie opowieścią o radioastronomii i radioteleskopach z licznymi przykładami „dźwięków” kosmosu czyli sygnałów radiowych zamienionych na falę akustyczną słyszalną przez ludzkie ucho.
Będzie można posłuchać wielu przykładów intrygujących kosmicznych "dźwięków". Słowo "dźwięki" celowo zawarte jest w cudzysłowie, bo w kosmicznej próżni fala dźwiękowa nie ma możliwości propagacji. Tytuł  prelekcji jest pewnym skrótem myślowym, bo sygnały z przestrzeni kosmicznej przychodzą w postaci fal elektromagnetycznych lub cząsteczek korpuskularnych. Prowadzi się też badania nad falami grawitacyjnymi ale ich bezpośrednia obserwacja jest niezmiernie trudna.
Fale elektromagnetyczne dochodzące do Ziemi mogą być rejestrowane np. przez radioteleskopy, a następnie zamieniane na falę akustyczną (dźwięk) tak jak to się dzieje w zwykłym odbiorniku radiowym. Tylko w niektórych szczególnych przypadkach można takiej zamiany dokonać bezpośrednio to znaczy bez zmiany częstotliwości. Na ogół jednak rejestrowane fale elektromagnetyczne leżą poza zakresem 20Hz-20KHz, więc aby po zamianie na falę dźwiękową mogły być słyszalne przez ucho ludzkie trzeba dodatkowo zmienić ich częstotliwość do podanego zakresu.
Wśród kosmicznych sygnałów znajdą się przykładowe rejestracje dokonane największym w Polsce tego typu przyrządem - radioteleskopem „Kopernik”, działającym w Instytucie Astronomii UMK w Piwnicach.
Transmisja współorganizowana jest przez Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii
oraz Książnicę Kopernikańską w Toruniu. Serdecznie zapraszamy na wirtualne spotkanie za pośrednictwem Internetu!
 
Więcej:
•    SEBASTIAN SOBERSKI - kierownik Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika w Grudziądzu
•    Astronomia w Twoim domu - Dźwięki kosmosu
 
Źródło: Sebastian Soberski, Grzegorz Rycyk
Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne w Grudziądzu (2982)
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/transmisja-wykladu-radioteleskopy-i-kosmiczne-sygnaly-dzis

Transmisja wykładu Radioteleskopy i kosmiczne sygnały - dziś.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współpraca i niezależność Europy w eksploracji Księżyca. Nowe zamówienia ESA
2020-10-15.
Firmy Airbus oraz Thales Alenia Space zostały zaangażowane przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) w przebieg wczesnej fazy tworzenia lądownika księżycowego na potrzeby Starego Kontynentu. Na mocy zamówień udzielonych w programie European Large Logistic Lander (EL3), zachodnioeuropejskie koncerny przedstawią konkurencyjne koncepcje inżynieryjne kształtu przyszłego ciężkiego lądownika lunarnego, który dostarczy ładunki naukowe i użytkowe na Srebrny Glob. Zamysłem powstania maszyny jest zarówno współpraca z amerykańskimi partnerami w ramach programu księżycowego Artemis, jak i samodzielna realizacja własnych planów eksploracyjnych.
Oferty firm Airbus i Thales Alenia Space zostały wybrane przez Europejską Agencję Kosmiczną do konkurowania w fazie definiowania założeń technicznych i koncepcji Europejskiego Dużego Lądownika Księżycowego (European Large Logistic Lander - EL3). Proces potoczy się na rzecz wkładu Europy w nową falę przyszłych załogowych misji na naturalnego satelitę Ziemi. Tym konkretnym zamówieniem objęte zostały pracy dotyczące fazy technicznej A/B1.
Co do ogółu, zakłada się powstanie maszyny zdolnej do przewozu 1,7 tony ładunku, z perspektywą rozpoczęcia lotów pod koniec tej dekady. Chociaż nastąpi to już po szacowanym terminie pierwszych załogowych wypraw NASA Artemis (w 2024 roku), statek mógłby pomóc zaopatrzyć przyszłą wspólnie zbudowaną bazę księżycową - w powietrze, żywność, wodę i niezbędny sprzęt. Jednocześnie EL3 ma zapewnić Europie niezależność podróżowania na powierzchnię Księżyca, zakładając wystrzeliwanie lądownika z pomocą najcięższej wersji powstającej nadal rakiety Ariane 6 - we współpracy z bazującym we Francji konsorcjum Ariane Group, współzarządzanym przez spółki Airbus i Safran.
EL3, wystrzelony na pokładzie Ariane 6.4 z kosmodromu Kourou jako samodzielny ładunek o masie do 8,5 tony, może zostać skierowany bezpośrednio ku Księżycowi, trajektorią podobną do lotu statku Apollo przed 50 laty. Dzięki ustandaryzowanej konstrukcji, EL3 mógłby na zasadzie plug-and-play wspierać szereg działań na Księżycu, w tym: zapewniać logistykę dla misji załogowych, przewozić misje naukowe z łazikami i ładunkami stacjonarnymi lub posłużyć do zorganizowania misji powrotnej, przywożącej na Ziemię próbki z Księżyca.
Czytaj też: IAC 2019: przemysłowy alians na rzecz budowy lądownika misji Artemis
Po około czterech dniach podróży, kontynuując obrót wokół własnej osi w celu uniknięcia zbytniego i nierównomiernego wystawienia statku kosmicznego na promieniowanie słoneczne, samodzielny układ napędowy zapewni EL3 osiągnięcie niskiej orbity księżycowej (LLO). W zależności od okna startowego i miejsca lądowania na Księżycu, EL3 może pozostawać na LLO do 14 dni, czekając na odpowiedni moment i miejsce do rozpoczęcia lądowania.
W koncepcji lądownika EL3 autorstwa Airbusa wykorzystane mają być techniki nawigacji wizualnej, stworzone przez inżynierów firmy na potrzeby pojazdu ATV, zaopatrującego Międzynarodową Stację Kosmiczną ISS. Mają okazać się przydatne przy kontroli lotu po eliptycznej trajektorii podejścia do Srebrnego Globu oraz w fazie wspomaganego napędem hamowania i pozwolą zapewnić niespotykaną precyzję lądowania. Ponadto EL3 będzie wyposażony w autonomiczny system wykrywania i unikania zagrożeń. System ten przeskanuje miejsce lądowania pod kątem potencjalnych przeszkód (małych skał, kraterów lub pochyłości terenu), zbyt małych, aby można je było wykryć z pomocą satelitów teledetekcyjnych. Na tej podstawie zostanie ustalone najbezpieczniejsze miejsce do lądowania.
Po stronie Airbusa, wykonaniem zadań projektowych i rozwojowych zajmie się hub kosmiczny w Bremie (Niemcy). Z kolei Thales Alenia Space - również wyznaczone przez ESA do wykonania studium inżynieryjnego i wykonalności EL3 - podejmie na tym polu współpracę z innym niemieckim ośrodkiem, także znajdującym się w Bremie: zakładami firmy OHB SE.
Czytaj też: NASA wybiera komercyjnych partnerów do prac nad księżycowym lądownikiem
W założeniu ofertowym wskazano, że lądownik ma być „wszechstronnym systemem, który może obsługiwać różnorodne dostawy ładunków i misje naukowe na powierzchni Księżyca”. ESA zamierza wykonać aż pięć misji EL3 w ciągu 10 lat. Prowadzone wyprawy mogłyby obejmować przywóz próbek skał oraz rozmieszczenie sprzętu naukowego i łazików badawczych.
EL3 to zresztą nie jedyny obszar, w którym ESA wyłoniła ostatnio wykonawców projektów i cząstkowych zadań. Konsorcjum TAS, które jest w 67 proc. kontrolowany przez Thales Group, a gdzie reszta należy do Leonardo, zostało oddzielnie wybrane przez ESA również do opracowania dwóch składowych modułów dla planowanej księżycowej stacji orbitalnej Gateway, kolejnego kluczowego elementu programu Artemis. Wspomniane segmenty mają obejmować moduł mieszkalny I-HAB (International Habitat) oraz system komunikacyjno-serwisowy ESPRIT (Communications and Refueling Module). Moduł telekomunikacyjny odpowiedzialny za połączenia między Gateway a powierzchnią Księżyca ma zostać uruchomiony w 2024 roku. Dalszy element mieszkalny ma być gotowy do działania w 2026 roku.
Czytaj też: Trzeci moduł serwisowy dla kapsuły księżycowej Orion. Umowa z Airbusem
Statek kosmiczny Orion przybywający z Ziemi będzie dokował na 40-tonowej stacji kosmicznej, która będzie mogła pomieścić czteroosobowe załogi przez okres od jednego do trzech miesięcy. Zgodnie z planami opublikowanymi przez NASA w kwietniu, astronauci mieliby podróżować do obozu Artemis na Księżycu na około tydzień.
Firma Airbus otrzymała znacznie wcześniej już zlecenie opracowania modułu serwisowego dla statku kosmicznego Artemis Orion, zapewniającego zasilanie, napęd i wsparcie dla modułu załogowego budowanego przez Lockheed Martin Corp.
Państwa Europy uczestniczą w Globalnym Planie Eksploracji, uzgodnionym przez 14 agencji kosmicznych z całego świata. Udział Europejczyków obejmuje międzynarodowe misje na Marsa, istotne elementy załogowych stacji kosmicznych – Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i Lunar Gateway oraz Orion European Service Module (ESM), który będzie zasilał Artemis, kolejną załogową misję na Księżyc.
Ilustracja: ESA/ATG-Medialab [esa.int]
EL3 European Large Logistic Lander

https://www.youtube.com/watch?v=r2rk8oOReT4&feature=emb_logo

https://www.space24.pl/esa-zamawia-koncepcje-ladownika-ksiezycowego-celem-niezaleznosc-europy-w-eksploracji

Współpraca i niezależność Europy w eksploracji Księżyca. Nowe zamówienia ESA.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie zwykły łazik nie może, tam DuAxela poślemy. Jemu niestraszne strome zbocza marsjańskich kraterów
2020-10-15. Radek Kosarzycki
Podjeżdżamy łazikiem na krawędź marsjańskiego krateru. Zdjęcia dna wskazują, że znajdują się tam niezwykle interesujące głazy. Problem jednak w tym, że między łazikiem a głazami znajduje się strome zbocze. Jeżeli nie uda się znaleźć żadnego bezpiecznego zjazdu, nie dostaniemy się do nich. Tak przynajmniej było dotychczas. DuAxel może jednak zmienić wiele w robotycznej eksploracji przestrzeni kosmicznej.
Łaziki marsjańskie i księżycowe ludzie wysyłają w przestrzeń kosmiczną od dziesięcioleci. Od samego początku łaziki i ich sposób przemieszczania się po powierzchni innych ciał niebieskich jest mniej więcej taki sam.
Zmieniają się jedynie rozmiary łazików (od Sojournera wielkości zdalnie sterowanej zabawki, po Curiosity wielkości samochodu dostawczego) oraz instrumenty, w które są wyposażone. Wszystkie jednak poruszają się tak samo – na metalowych kołach, które przez całe lata muszą wytrzymywać ocieranie się o ostre kamienie i głazy na planetach, na których jeszcze nikt żadnej drogi nie wybudował. Z tego też powodu inżynierowie misji muszą z dużym wyprzedzeniem precyzyjnie planować trasę, omijając wszystkie przeszkody między łazikiem a kolejnymi celami podróży, a mimo to wiele miejsce pozostaje nadal poza zasięgiem łazików.
Na scenę wjeżdża DuAxel
DuAxel to zupełnie nowe i świeże podejście do kwestii przemieszczania się po powierzchni Księżyca czy Marsa. Jest to łazik w rzeczywistości składający się z pary dwukołowych łazików. Według projektu w razie potrzeby łazik opuszcza swoje nadwozie, umieszczając je na powierzchni, a następnie dzieli się na dwa elementy. Tylna część DuAxela pozostaje na miejscu, a przednie dwa koła wraz z osią oddzielają się od niego. Przez cały czas ruchomy element za pomocą liny połączony jest do głównej części łazika i może w swobodnie opuszczać się po stromych zboczach w celu zbadania interesujących obiektów znajdujących się w miejscach, w które zwykły łazik nigdy nie byłby w stanie się dostać.
Dzięki takiej budowie łazik jednocześnie korzysta z konstrukcji czterokołowej, która doskonale się sprawdza podczas pokonywania dużych odległości w terenie, oraz konstrukcji dwukołowej, która znacząco poszerza zakres miejsc, do których łazik jest w stanie dotrzeć i dostarczyć instrumenty badawcze. Według Issy Nesnas, technologa z JPL, DuAxel potencjalnie może być wykorzystany do badania trudniej dostępnych terenów na powierzchni Księżyca, Merkurego, Marsa czy też księżyców lodowych takich jak Europa czy Enceladus.
Sam pomysł stworzenia łazika, który składa się z dwóch niezależnych elementów, sięga lat dziewięćdziesiątych. Pierwsze projekty mówiły o dwóch lub nawet trzech łazikach, które mogłyby łączyć się ze sobą w swego rodzaju pociągi i transportować większe ładunki na większe odległości.
W 2006 r. kiedy satelity dostrzegły na zboczach niektórych kraterów okresowe „wycieki” ciekłej wody (RSL - recurring slope linae), zespół zajmujący się łazikiem postanowił sprawdzić, czy możliwe jest stworzenie modularnego łazika, w skład którego wchodziłby element, który można by było opuścić na zbocze podczas tych wycieków. Zwykłe łaziki takie jak Opportunity czy Curiosity nigdy nie byłyby w stanie zbadać tych miejsc ze względu na zbyt duże nachylenie tych zboczy sięgające nawet 30 stopni.
Z tego też powodu Nesnas wraz ze swoim zespołem postanowiła stworzyć wersję łazika, od której mógłby na linie odczepiać się dwukołowy łazik Axel, który następnie mógłby opuszczać się po stromym zboczu krateru czy ścianach kanionów, dostarczając instrumenty badawcze bezpośrednio do interesujących fragmentów zbocza.
DuAxel: A NASA Prototype Rover to Explore the Toughest Terrain

https://www.youtube.com/watch?v=GUNWVroyys4&feature=emb_logo

RSL w regionie Sirenum Fossae na Marsie. Zdjęcie wykonane przez sondę Mars Reconnaissance Orbiter 30 marca 2015 r. Krater na zdjęciu ma średnicę 1 km. Źródło: NASA
https://spidersweb.pl/2020/10/lazik-marsjanski-duaxel.html

Gdzie zwykły łazik nie może, tam DuAxela poślemy. Jemu niestraszne strome zbocza marsjańskich kraterów.jpg

Gdzie zwykły łazik nie może, tam DuAxela poślemy. Jemu niestraszne strome zbocza marsjańskich kraterów2.jpg

Gdzie zwykły łazik nie może, tam DuAxela poślemy. Jemu niestraszne strome zbocza marsjańskich kraterów3.jpg

Gdzie zwykły łazik nie może, tam DuAxela poślemy. Jemu niestraszne strome zbocza marsjańskich kraterów4.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowe i stare rakiety kosmiczne. Rozmowa z Kubą Hajkusiem, twórcą kanału To Jakiś Kosmos
2020-10-15.
Ostatnie lata to duże zmiany na rynku rakiet orbitalnych. Firma SpaceX swoim Falconem 9 podbiła nie tylko Stany Zjednoczone, ale zdominowała cały świat w liczbie startów. Obecne czasy są ciekawe ze względu na wiele debiutów, które są przygotowywane na 2021 rok. Swój pierwszy lot orbitalny ma wykonać Starship, a w planach jest także test rakiety SLS, która za parę lat ma zabrać ludzi w stronę Księżyca. W piątym odcinku Kosmicznych Rozmów zastanawiamy się jak będzie wyglądał krajobraz rakietowy w najbliższym czasie.
Gościem podcastu Uranii jest Kuba Hajkuś, twórca kanału YouTube "To Jakiś Kosmos", w którym opowiada o technicznych stronach rakiet i sond kosmicznych. Kuba prowadzi też podcast o tej samej nazwie, w którym co tydzień podsumowuje wydarzenia w sektorze kosmicznym.
 
Nowe i stare rakiety kosmiczne. Rozmowa z Kubą Hajkuś, twórcą kanału To Jakiś Kosmos

Posłuchaj na serwisie youtube
https://www.youtube.com/watch?v=P9FgrvS2SLc&feature=emb_logo
Nowe i stare rakiety kosmiczne. Rozmowa z Kubą Hajkusiem, twórcą kanału To Jakiś Kosmos

Posłuchaj na odtwarzaczu
O czym posłuchasz w tym odcinku?
•    O czym jest kanał YouTube "To Jakiś Kosmos"?
•    Jakie rakiety orbitalne latają obecnie najczęściej?
•    Co zmieniło się w krajobrazie rakietowym w ostatniej dekadzie?
•    Nasze ulubione rakiety.
•    Jak dużo na rynku zmienił SpaceX?
•    Czy małe rakiety nośne mają szansę powodzenia na rynku?
•    Jakie debiuty rakietowe czekają nas w 2021 r.?
•    Czy w Chinach powstanie kopia SpaceX?
•    Jak wyglądają postępy w budowie rakiety NASA SLS?
•    Kiedy po raz pierwszy poleci na orbitę Starship?
Przydatne linki i dodatkowe informacje
•    Kanał "To Jakiś Kosmos" na YouTube
•    Odcinek Astronarium o powrocie na Księżyc w ramach programu Artemis
•    Kompendium startów rakietowych Gunter's Space Page
•    Artykuły Uranii nt. rakiety SLS
•    Artykuły Uranii nt. rakiety Starship
•    Oficjalna strona NASA programu Artemis
•    Test skoku stopnia rakietowego chińskiej firmy LinkSpace
•    Test skoku statku rakietowego Starship
 
Opracował: Rafał Grabiański
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/nowe-i-stare-rakiety-kosmiczne-rozmowa-z-kuba-hajkus-tworca-kanalu-jakis-kosmos

Nowe i stare rakiety kosmiczne. Rozmowa z Kubą Hajkusiem, twórcą kanału To Jakiś Kosmos.jpg

Nowe i stare rakiety kosmiczne. Rozmowa z Kubą Hajkusiem, twórcą kanału To Jakiś Kosmos2.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niebezpieczne zdarzenie na orbicie. Trzy tony żelastwa zmierzają w swoją stronę z prędkością ponad 50 000 km/h
2020-10-15. Radek Kosarzycki

Problem śmieci kosmicznych może w nocy z czwartku na piątek stać się dużo poważniejszy niż dotychczas. Inżynierowie z kalifornijskiej firmy LeoLabs informują o możliwym zderzeniu w nadchodzących godzinach.
O godzinie 2:56 polskiego czasu, 991 km nad Południowym Atlantykiem i wybrzeżami Antarktydy dojdzie do bliskiego przelotu lub zderzenia dwóch śmieci kosmicznych: niedziałającego radzieckiego satelity Parus oraz jednego z członów chińskiej rakiety.
Łączna masa obu obiektów to aż 2800 kg i te 3 tony żelastwa zmierzają w swoją stronę z względną prędkością 52 950 km/h czyli bardziej obrazowo mówiąc 15 km/s.
Szacunki LeoLabs wskazują, że odległość między obiektami może wynieść zaledwie 12 metrów. Zważając na fakt, że oba będą przemieszczać się względem siebie z prędkością 15 km/s to ryzyko zderzenia wynosi aż 10 procent. To zatrważająco wysoka liczba zważając na skutki ewentualnego zderzenia.
Czym grozi zderzenie śmieci kosmicznych?
Jeżeli faktycznie doszłoby do zderzenia obu satelitów, to zamieniłyby się w ogromne chmury odłamków, które zwiększyłyby liczbę śmieci kosmicznych na niskiej orbicie okołoziemskiej o 10 do 20 procent. Każde takie zderzenie zwiększa na orbicie ryzyko rozpoczęcia reakcji łańcuchowej, w której odłamki powstałe w zderzeniu, niekontrolowanie uderzają w kolejne satelity, prowadząc do powstawania kolejnych setek i tysięcy śmieci kosmicznej.
Taki scenariusz to tak zwany syndrom Kesslera. Taki samonapędzający się i całkowicie niekontrolowany z Ziemi proces może doprowadzić do powstania tak dużej liczby odłamków na orbicie, że nie będziemy w stanie bezpiecznie wysłać na orbitę żadnego nowego satelity, nie mówiąc już o ludziach.
Nic nie możemy zrobić
Zważając na fakt, że jak na razie nie mamy do dyspozycji żadnego wydajnego i skutecznego sposobu ściągania śmieci kosmicznych z orbity oraz że możemy śledzić tylko największe odłamki, wystąpienie syndromu Kesslera może doprowadzić do zahamowania eksploracji przestrzeni kosmicznej (tak załogowej jak i bezzałogowej) na całe dziesięciolecia.
2009: Kosmos 2251 vs Iridium 33
Zderzenie obu śmieci kosmicznych, do którego może dojść dzisiaj, nie byłoby pierwszym w historii. W 2009 r. doszło na orbicie do zderzenia działającego satelity komunikacyjnego Iridium 33 z niedziałającym rosyjskim satelitą wojskowym Kosmos 2251. Prędkość względna obu satelitów wyniosła w momencie zderzenia 11,6 km/s. W wyniku zderzenia powstało 1800 większych odłamków i wiele mniejszych, których nie da się bezpośrednio śledzić.
Już kilkanaście minut po godzinie trzeciej w nocy będziemy wiedzieli czy faktycznie doszło do zderzenia czy tym razem satelity przejdą jedynie blisko siebie. Astronomowie będą prowadzili obserwacje momentu maksymalnego zbliżenia, sprawdzając czy po minięciu nadal będą w obiektywach dwa obiekty czy jedynie chmury odłamków.
AKTUALIZACJA: Dane obserwacyjne po momencie potencjalnej kolizji wskazują, że do zderzenia nie doszło. Tym razem nam się udało.
https://www.pulskosmosu.pl/2020/10/15/niebezpieczne-zdarzenie-na-orbicie-trzy-tony-zelastwa-zmierzaja-w-swoja-strone-z-predkoscia-ponad-50-000-km-h/

Niebezpieczne zdarzenie na orbicie. Trzy tony żelastwa zmierzają w swoją stronę z prędkością ponad 50 000 kmh.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wykryto dziurę w kosmicznym domu. Pomogła herbata. Pęknięcie jest poważne
2020-10-16.
Po blisko dwóch miesiącach poszukiwań, nareszcie udało się wykryć dziurę, przez którą uchodzi życiodajne powietrze z pokładu Stacji w otchłań przestrzeni kosmicznej. Astronauci mają ogromny problem.
NASA i Roskosmos poinformowały, że wyciek udało się wykryć dzięki... listkom herbaty. Dobrze przeczytaliście. Astronauci wypuścili kilka listków w powietrze, a mikrograwitacja i próżnia kosmosu dalej zrobiły już swoje. Listki jak żaglówki przebyły pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i ostatecznie przykleiły się do mikro-dziury.
Na potwierdzenie swojego odkrycia, astronauci przykleili do miejsca, z którego uchodzi powietrze, pęcherz z powietrzem. Po kilku godzinach pęcherz się zapadł, co oznaczało, że tlen ucieka w przestrzeń kosmiczną. Niestety, NASA i Roskosmos nie mają powodu do zadowolenia. Pomimo odkrycia miejsca przecieku, pęknięcie znajduje się w aluminiowym module serwisowym Zwiezda, najstarszym i najważniejszym rosyjskim segmencie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Moduł liczy sobie już 20 lat i jest najbardziej zmęczonym elementem kosmicznego domu. To do niego przez 15 lat cumowały statki załogowe i towarowe. Inżynierowie na razie nie mają pojęcia, jak wyeliminować pęknięcie. Aluminium to bardzo niewdzięczny materiał w wszelkich modyfikacjach. W warunkach ziemskich można jeszcze nawiercić miejsca pęknięcia i zlikwidować naprężenia, tymczasem w przestrzeni kosmicznej jest to praktycznie niewykonalne.
Eksperci uważają, że astronauci podejmą próbę naprawienia go, a jeśli się to nie powiedzie, to całkiem możliwe, że zostanie on odczepiony i spłonie w ziemskiej atmosferze. W chwili projektowania modułu Zwiezda, tak naprawdę nikt nie przewidywał, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna pozostanie na orbicie przez tak wiele lat i nie będzie gruntownie modyfikowana.
Wczoraj astronautom doszedł jeszcze jeden problem, a mianowicie awaria systemu zasilania tlenem modułów rosyjskiej części Stacji. Załoga ma w kolejnych dniach zająć się naprawnieniem usterki. Jeśli akcja się nie powiedzie, astronauci znajdą się w niebezpieczeństwie. NASA i Roskosmos mogą przeprowadzić misję dostarczenia tlenu do ISS. Wówczas byłoby to historyczne wydarzenie.
Po 2025 roku kosmiczny dom ma zmienić się w hotel dla turystów. Wówczas możemy spodziewać się, że powoli będzie ona modernizowana przez prywatne firmy. Być może z końcem lat 20. XXI wieku zostanie ona porzucona, a na orbicie powstaną niezależne hotele dla turystów. Przynajmniej takie plany ma kilka firm z Rosji i USA.
Źródło: GeekWeek.pl/NASA / Fot. Roskosmos
The ZVEZDA module: The ‘star’ of the Russian side of the International Space Station | SpaceByte

https://www.youtube.com/watch?time_continue=57&v=xpy7ynxLQsc&feature=emb_logo

https://www.geekweek.pl/news/2020-10-16/wykryto-dziure-w-kosmicznym-domu-pomogla-herbata-pekniecie-jest-powazne/

Wykryto dziurę w kosmicznym domu. Pomogła herbata. Pęknięcie jest poważne.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nastolatek stworzył reaktor jądrowy w swoim pokoju
Autor: [email protected] (2020-10-16)
Amerykański nastolatek został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako najmłodsza osoba na świecie, która dokonała fuzji jądrowej. Jackson Oswalt samodzielnie zaprojektował i zbudował fuzor w swoim pokoju.
Młody mieszkaniec Memphis w stanie Tennessee skonstruował urządzenie do przeprowadzania kontrolowanej syntezy termojądrowej w wieku 12 lat. Proces fuzji przeprowadził na godziny przed swoimi 13-tymi urodzinami.
Korzystając z energii elektrycznej, przyspieszył dwa atomu deuteru i połączył je w atom izotopu helu-3. Jackson Oswalt twierdzi, że w wyniku tego procesu powstaje neutron, który można użyć do podgrzania wody i włączenia silnika parowego, a ten z kolei do wygenerowania energii elektrycznej.
Jego sukces został nagłośniony dopiero dziś po wpisaniu go do Księgi Rekordów Guinnessa, gdy Jackson Oswalt ma już 15 lat. Nastolatek inspirował się poprzednim rekordzistą – Taylor Wilson dokonał udanej fuzji jądrowej w wieku 14 lat.
Warto dodać, że Jackson Oswalt i Taylor Wilson to tylko dwie osoby spośród grona samouków interesujących się fuzją jądrową. Poza tym, takie reaktory domowej roboty nadają się do przeprowadzania ciekawych eksperymentów, jednak zużywają one znacznie więcej energii niż można z nich pozyskać, dlatego nie mają zastosowania komercyjnego.
Źródło: Guinness World Records
Źródło: Guinness World Records
How a 12-year-old achieved nuclear fusion - Guinness World Records
https://www.youtube.com/watch?v=Wh5TUlzBwLw&feature=emb_logo
Źródło:
https://tylkonauka.pl/wiadomosc/nastolatek-dokonal-fuzji-jadrowej-w-swoim-pokoju
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nastolatek-stworzyl-reaktor-jadrowy-w-swoim-pokoju

Nastolatek stworzył reaktor jądrowy w swoim pokoju.jpg

Nastolatek stworzył reaktor jądrowy w swoim pokoju2.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polscy fizycy świętują stulecie. Hybrydowo
2020-10-16. Grzegorz Jasiński
Bez nich nie byłoby smartfonów, komputerów czy globalnego internetu. To ich osiągnięcia wspomagają diagnozowanie nowotworów czy rozwój fotowoltaiki. Polscy fizycy od ponad 100 lat uczestniczą niemal w każdym znaczącym międzynarodowym przedsięwzięciu badawczym i odnoszą sukcesy wraz z kolegami z całego świata – mówią prof. Andrzej Wysmołek z Uniwersytetu Warszawskiego i dr inż. Krzysztof Petelczyc z Politechniki Warszawskiej, organizatorzy tegorocznych setnych obchodów powstania Polskiego Towarzystwa Fizycznego. Wynalezienie wydajniejszej baterii, bardziej ekologicznego napędu, lżejszych i tańszych w produkcji i eksploatacji materiałów to Święty Graal każdej dziedziny światowej gospodarki. Polscy fizycy nieraz udowodnili, że to ich wkład badawczy daje podwaliny pod postęp naukowy całego świata.
Obchodzone w tym roku stulecie Polskiego Towarzystwa Fizycznego to okazja, by przypomnieć i podkreślić, jak ważne są polskie odkrycia i dokonania w dziedzinie światowej fizyki. Naukowcy opowiedzą o tym podczas październikowego Nadzwyczajnego Zjazdu Fizyków Polskich, który odbędzie się w dniach 16-18 października w formule hybrydowej. To święto fizyków i święto pasjonatów fizyki. Przez trzy dni będzie można wysłuchać ponad 20 wystąpień i przejrzeć wyniki ponad stu badań, które będą zaprezentowane w formie e-plakatów. Wszystko odbywać się będzie zarówno w miejscach niezwykle ważnych dla historii Polskiego Towarzystwa Fizycznego, jak i online - podkreśla prof. Andrzej Wysmołek z Wydziału Fizyki UW. Nadzwyczajny Zjazd Polskiego Towarzystwa Fizycznego jest otwarty dla publiczności. Więcej>>>
Program zjazdu przedstawi osiągnięcia fizyki w Polsce w pigułce. Pierwszego dnia będzie najbardziej uroczyście. Przyznamy nagrody, wręczymy medale, odsłonimy tablicę upamiętniającą powstanie Polskiego Towarzystwa Fizycznego. Tego dnia odbędziemy symboliczną podróż historyczną, podczas której profesorowie: z Warszawy, Krakowa, Poznania, Torunia oraz Wrocławia opowiedzą nam o początkach PTF w Polsce. Drugi dzień zaplanowaliśmy w formule popularnonaukowej. Zapraszamy do wysłuchania 13 wystąpień dotyczących najbardziej aktualnych zagadnień dotyczących fizyki. Każde wystąpienie potrwa 30 minut i będzie mieć atrakcyjną formę - mówi prof. Jerzy Garbarczyk z Politechniki Warszawskiej. Trzeci dzień wydarzenia będzie o tym, jak uczyć fizyki w szkole. Zaprezentujemy przykładowe eksperymenty, które można wykorzystywać podczas lekcji z uczniami. Zaplanowaliśmy też tzw. bazar dydaktyczny w przestrzeni wirtualnej. Nauczyciele podzielą się tam scenariuszami swoich zajęć - uzupełnia dr inż. Krzysztof Petelczyc z Wydziału Fizyki Politechniki Warszawskiej.
Jest co świętować, bo świat nauki docenia polskich fizyków - dodaje dr Petelczyc. Najlepszym dowodem jest ranking szanghajski dla poszczególnych dziedzin nauki. Zgodnie z nim od kilku lat Uniwersytet Warszawski jest jednym z 75 najlepszych ośrodków kształcących z fizyki. Wysokie pozycje w rankingach zajmują także Uniwersytet Jagielloński, Politechnika Warszawska, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Wrocławski i Politechnika Wrocławska - mówi dr Petelczyc. Naukowcy przypominają, że nie byłoby powszechności sieci globalnej, gdyby nie procesory, komputery i smartfony oparte na monokryształach krzemu wytwarzanych dzięki metodzie odkrytej przez Jana Czochralskiego z Politechniki Warszawskiej.
Jednym z najgłośniejszych w ostatnich latach osiągnięć światowej fizyki było wykrycie fal grawitacyjnych przez detektory LIGO i VIRGO. Zjawisko, którego odkrycie nagrodzono w 2017 roku Nagrodą Nobla, zostało przewidziane kilka lat wcześniej przez prof. Andrzeja Trautmana z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. W odkryciu fal grawitacyjnych brali także udział naukowcy z zespołu Polgraw wchodzącego w skład kooperacji VIRGO. W sobotę 17 października w godz. 9.15-9.45 będzie o tym mówił prof. Tomasz Bulik z UW.
Polacy uczestniczą w najważniejszych eksperymentach z zakresu fizyki jądrowej i cząstek elementarnych w laboratorium CERN (Europejska Organizacja Badań Jądrowych) czy Brookhaven National Laboratory w USA. Brali między innymi czynny udział w odkryciu cząstki Higgsa. W sobotę 17 października w godz. 10.45-11.15 będzie o niej mówił prof. Stefan Pokorski z UW.
Podobnie jest w przypadku eksperymentów dotyczących neutrin, tj. cząstek elementarnych o zerowym ładunku elektrycznym. Polscy fizycy uczestniczyli w przedsięwzięciu naukowym, za które japoński fizyk Takaaki Kajita otrzymał w 2015 roku Nagrodę Nobla. Wykład "Oscylacje neutrin" przedstawi 17 października, godz. 10.15-10.45 prof. Jan Sobczyk w Uniwersytetu Wrocławskiego.
W sobotę będzie można wysłuchać też następujących wykładów:
•    09:45-10:15 Spektroskopia, optyczne zegary atomowe i ciemna materia - prof. Roman Ciuryło (UMK w Toruniu),
•    11:15-11:45 Egzotyczne nuklidy o promieniotwórczość dwuprotonowa - prof. Marek Pfützner (Uniwersytet Warszawski),

12:00-12:30 Nanotechnologie, fotonika i alternatywne źródła energii - prof. Maria Kamińska (Uniwersytet Warszawski),

12:30-13:00 Od półprzewodników pół magnetycznych do spintroniki i materii topologicznej - prof. Tomasz Dietl (Instytut Fizyki PAN, Uniwersytet Tohoku, Sendai, Japonia),
•    13:00-13:30 Informacja kwantowa - prof. Ryszard Horodecki (Uniwersytet Gdański),
•    13:30-14:00 Fizyka dla polityków - prof. Janusz Hołyst (Politechnika Warszawska),
•    16:00-16:30 Terapeutyki nowej generacji: czy chemicznie modyfikowane mRNA są największą nadzieją terapii genowej? - dr hab. Joanna Kowalska (Uniwersytet Warszawski)
•    16:30-17:00 Radioterapia protonowa - od fizyki do medycyny - prof. Paweł Olko (Instytut Fizyki Jądrowej PAN),
•    17:00-17:30 Pozytonium w fizyce, biologii i medycynie - prof. Paweł Moskal (Uniwersytet Jagielloński).
•    17:30-18:00 Solaris - promieniowanie X dla fizyki, chemii, biologii i medycyny? - prof. Marek Stankiewicz (Uniwersytet Jagielloński).
Na podstawie materiałów prasowych PTF.
Źródło: RMF.
Nadzwyczajny Zjazd Fizyków Polskich – Dzień 1

https://www.youtube.com/watch?v=sZ3_wShsPSg&feature=emb_logo

100 lat Polskiego Towarzystwa Fizycznego /PTF /Materiały prasowe

https://www.rmf24.pl/nauka/news-polscy-fizycy-swietuja-stulecie-hybrydowo,nId,4796548

Polscy fizycy świętują stulecie. Hybrydowo.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śladami Messiera: M90
2020-10-16. Anna Wizerkaniuk
O obiekcie:
Dziewięćdziesiątym obiektem dodanym przez Charlesa Messiera do jego katalogu jest galaktyka spiralna w gwiazdozbiorze Panny. Tak jak inne galaktyki w tym obszarze nieba, M90 również wchodzi w skład gromady galaktyk w Pannie, ale co ją wyróżnia od pozostałych, to obserwowane w jej widmie przesunięcie ku fioletowi. Świadczy to o tym, że galaktyka ta zbliża się do Drogi Mlecznej, a nie oddala się jak większość innych galaktyk. Przypuszcza się, że ruch M90 w kierunku naszej galaktyki spowodowany jest ogromną masą gromady w Pannie. Poszczególne galaktyki w gromadzie są przez nią przyśpieszane i zaczynają poruszać się po różnych, czasami dziwnych trajektoriach, zarówno w naszym kierunku, jak i przeciwnym.
Obecnie galaktyka M90 znajduje się w odległości około 59 milionów lat świetlnych od Ziemi. Szacuje się, że może zawierać biliony gwiazd oraz tysiące gromad kulistych. Obecnie aktywność gwiazdotwórcza zachodzi głównie w obszarach bliskich centrum galaktyki. Jej ramiona, prawdopodobnie z powodu interakcji z sąsiednimi galaktykami, zawierają zbyt mało gazu i materii, by nowe gwiazdy mogły powstawać na obrzeżach galaktyki. W przyszłości M90 prawdopodobnie stanie się galaktyką soczewkowatą, posiadającą cechy zarówno galaktyki spiralnej, jak i eliptycznej.
Podstawowe informacje:
•    Typ obiektu: galaktyka spiralna
•    Numer w katalogu NGC: 4569
•    Jasność: 9,5 m
•    Gwiazdozbiór: Panna
•    Deklinacja: 13° 09′ 46″
•    Rektascensja: 12h 36m 49,8s
•    Rozmiar kątowy: 9,5′ x 4,7′
Jak obserwować:
Przy bardzo dobrych warunkach obserwacyjnych, M90 można dojrzeć przez lornetkę. Mimo to podczas obserwacji warto skorzystać z teleskopu, by zobaczyć kształt galaktyki. Najlepszym okresem do obserwacji M90 jest wiosna.
M90 można odnaleźć kierując się gwiazdami ε Vir – Vindemiatrix, oraz β Leo – Denebolą. Galaktyka ta znajduje się nieco nad środkiem odcinka łączącego te dwie gwiazdy. Warto jednak uważać, ponieważ w tym obszarze nieba znajduje się wiele innych galaktyk.
Zdjęcie w tle: NASA, ESA, STScI, V. Rubin, D. Maoz and D. Fisher

Galaktyka M90 oczami Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. ESA/Hubble & NASA, W. Sargent et al.

IAU and Sky & Telescope magazine (Roger Sinnott & Rick Fienberg), edit: Anna Wizerkaniuk

Źródła:
Space Telescope: Come a little closer, NASA: Messier 90, Messier Objects
https://news.astronet.pl/index.php/2020/10/16/sladami-messiera-m90/

Śladami Messiera M90.jpg

Śladami Messiera M90.2.jpg

Śladami Messiera M90.3.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Awaria systemu dostarczania tlenu w rosyjskim module ISS.
2020-10-16. Radek Kosarzycki
W rosyjskim segmencie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) doszło w środę do awarii systemu dostarczania tlenu. Rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos informuje jednak, że awaria nie ma wpływu na przebywających na stacji astronautów.
System dostarczania tlenu w module Zwiezda na stacji przestał działać w środę. Nadal jednak prawidłowo działa analogiczny system umieszczony w amerykańskiej części stacji.
Nic nie zagraża bezpieczeństwu załogi ani samej stacji
– poinformował rzecznik Roskosmosu.
Do awarii doszło już po tym gdy trójka nowych astronautów dotarła w środę na pokład stacji i podniosła jej obecną liczebność do sześciu.
To kolejny problem na stacji – której pierwszy segment został wyniesiony na orbitę w 1998 r. – po tym jak w sierpniu na stacji dostrzeżono wyciek powietrza. Rosyjska stacja kosmiczna podkreślała, że wyciek nie jest poważny i nie stanowi żadnego zagrożenia. Niemniej jednak ustalenie miejsca wycieku okazało się nad wyraz trudne.
https://www.pulskosmosu.pl/2020/10/16/awaria-systemu-dostarczania-tlenu-w-rosyjskim-module-iss/

Awaria systemu dostarczania tlenu w rosyjskim module ISS..jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepis na silne dżety emitowane przez kwazary
2020-10-16. Radek Kosarzycki
Tylko niektóre supermasywne czarne dziury emitują niezwykle silne strumienie materii, dżety. Pozostałe tego nie robią. Być może właśnie naukowcom udało się ustalić dlaczego tak się dzieje.
Korzystając z Kosmicznego Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra, europejskiego satelity XMM-Newton, niemieckiego satelity ROSAT oraz Very Large Array, badacze przeanalizowali ponad 700 kwazarów – gwałtownie rosnących supermasywnych czarnych dziur – starając się określić czynniki odpowiadające za emisję dżetów.
Dżety z supermasywnych czarnych dziur mogą dostarczać ogromne ilości energii do ich otoczenia i silnie wpływać na jego ewolucję. Wcześniej naukowcy wiedzieli, że supermasywne czarne dziury muszą szybko wirować, aby napędzać silne dżety. Problem jednak w tym, że nie wszystkie szybko wirujące czarne dziury takie dżety mają.
Odkryliśmy, że jest jeszcze jeden czynnik odpowiadający za to czy supermasywna czarna dziura wyemituje dżety. Jest to swego rodzaju korona czarnej dziury. Jeżeli nie ma korony jasnej w zakresie rentgenowskim, to i do emisji silnych dżetów nie dojdzie – mówi Shifu Zhu z Penn State, autor artykułu.
W astronomii mianem korony określa się najczęściej zewnętrzną atmosferę słońca. Korona czarnej dziury to region rzadkiego, gorącego gazu znajdujący się nad i pod dużo gęstszym dysskiem materii wirującym wokół czarnej dziury. Tak samo jak w przypadku korony słonecznej, korony czarnej dziury związane są z bardzo silnym polem magnetycznym.
Badacze uzyskali najnowsze wyniki badań poprzez szczegółową analizę emisji w zakresie rentgenowskim z kwazarów. Wcześniejsze badania wskazywały, że kwazary bez dżetów wykazują charakterystyczny związek między jasnością w zakresie rentgenowskim i ultrafioletowym. Związek ten tłumaczy się tym, że ultrafioletowe promieniowanie z dysku uderza w cząstki gazu w koronie. W wyniku tych zderzeń promieniowanie ultrafioletowe zmienia się w rentgenowskie.
W ramach najnowszych badań astronomowie postanowili zbadać zachowanie kwazarów emitujących dżety. Okazało się, że także w ich przypadku, podobnie jak w przypadku kwazarów bez dżetów występuje bardzo podobna korelacja między promieniowaniem rentgenowskim i ultrafioletowym, a zatem promieniowanie X także powstaje w koronie czarnej dziury.
Takie wnioski są dużym zaskoczeniem. Wcześniej, astronomowie uważali, że promieniowanie rentgenowskie w kwazarach z dżetami powstaje u podstawi dżetów, ponieważ takie kwazary wydają się jaśniejsze w zakresie rentgenowskim od kwazarów bez dżetów. Nowe badania potwierdzają taką różnicę jasności, ale wskazują, że dodatkowe promieniowanie rentgenowskie pochodzi z jaśniejszej korony czarnej dziury.
Odkrycie, że promieniowanie rentgenowskie w kwazarach z dżetami pochodzi z korony czarnej dziury, a nie z dżetów, podważa przekonanie jakie naukowcy analizujący naturę tego promieniowania mieli przez ostatnie 35 lat
– mówi Guang Yang z Texas A&M University, współautor opracowania.
Wnioski zatem wskazują na to, że aby doszło do emisji silnych dżetów, kwazar musi posiadać jasną koronę zanurzoną w silnym polu magnetycznym wokół szybko wirującej czarnej dziury. Kwazary z ciemniejszymi koronami i słabszym polem magnetycznym emitują słabsze dżety, albo w ogóle nie emitują dżetów.
Jak wskazuje Zhu, zarówno silne dżety jak i jasne korony czarnych dziur mogą być napędzane przez silne pole magnetyczne, które z kolei może być wynikiem obecności gęstego dysku, z którego więcej materii opada na czarną dziurę.
https://www.pulskosmosu.pl/2020/10/16/przepis-na-silne-dzety-emitowane-przez-kwazary/

Przepis na silne dżety emitowane przez kwazary.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypadkiem odkryta gromada kulista o rekordowo niskiej metaliczności
2020-10-16. Radek Kosarzycki
Międzynarodowy zespół astronomów kierowany przez Sorena Larsena z Uniwersytetu Radboud w Holandii przypadkowo odkrył gromadę kulistą, która zawiera niezwykle mało metali (pierwiastków cięższych od wodoru i helu). Astronomowie w trakcie wolnego czasu obserwacyjnego przyjrzeli się za pomocą teleskopów gromadzie kulistej krążącej wokół galaktyki Andromedy. Wyniki badań zostaną opublikowane dzisiaj w periodyku Science.
Gromady kuliste zazwyczaj składają się z setek tysięcy lub milionów starych gwiazd, które w grupie przemieszczają się wokół galaktyki. Uboga w metale gromada kulista RBC EXT8 znajduje się w galaktyce Andromedy. Gwiazdy tej gromady mają średnio 800 razy mniej metali niż Słońce i trzy razy mniej metali niż dotychczasowa rekordzistka w tym względzie.
To nie lada zagadka dla astronomów, ponieważ dotychczas uważano, że duże gromady kuliste muszą posiadać znaczącą zawartość metali. Nowe odkrycie jednak zdaje się miażdżyć tę teorię. Co więcej, odkrycie może mieć istotny wpływ na teorie opisujące powstawanie galaktyk we wczesnym wszechświecie.
Astronomowie wykonali swoje obserwacje za pomocą spektrometru HIRES zainstalowanego na Teleskopie Keck na Hawajach. 25 października 2019 r. przeanalizowali oni promieniowanie pochodzące z pięciu gromad kulistych w galaktykach znajdujących się w otoczeniu Drogi Mlecznej. Pierwotnie gromada kulista RBC EXT8 nie znajdowała się na liście, ale z uwagi na pozostały czas obserwacyjny, astronomowie postanowili przyjrzeć się także jej. Na przestrzeni kilku godzin wykonali dwie obserwacje spektroskopowe po 20 minut każda, a do analizy dorzucili trzy archiwalne zdjęcia wykonane za pomocą teleskopu CFHT, które pozwoliły określić rozmiary gromady.
Źródło: 1

https://www.pulskosmosu.pl/2020/10/16/20594/

Przypadkiem odkryta gromada kulista o rekordowo niskiej metaliczności.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spin supermasywnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej
2020-10-16. Radek Kosarzycki
Gdy już powstanie czarna dziura, jej intensywne pole grawitacyjne powoduje powstanie powierzchni, zza której już nawet światło nie ucieknie, przez co czarna dziura jest czarna dla wszystkich obserwatorów na zewnątrz. Wszystkie szczegóły złożonej mieszani materii i energii, z której powstała znikają na zawsze, przez co czarną dziurę możemy w całości opisać za pomocą jedynie trzech parametrów: masy, spinu i ładunku elektrycznego.
Astronomowie mogą mierzyć masę czarnych dziur w stosunkowo prosty sposób: analizując ruch materii w jej otoczeniu pod wpływem jej pola grawitacyjnego.
Ładunek czarnych dziur zazwyczaj jest niewielki gdy na czarną dziurę opada mniej więcej tyle samo ładunków dodatnich jak i ujemnych. Spin czarnej dziury dość trudno określić – zazwyczaj robi się to analizując promieniowanie rentgenowskie emitowane z gorącej wewnętrznej krawędzi dysku akrecyjnego wokół czarnej dziury.
W centrum naszej galaktyki, Drogi Mlecznej, znajduje się supermasywna czarna dziura, Sagittarius A* o masie około czterech milionów mas Słońca. Oddalona od nas o 27 000 lat świetlnych, jest najbliższą supermasywną czarną dziurą od Ziemi. Dzięki temu nawet pomimo tego, że nie jest ani tak aktywna, ani tak jasna jak inne supermasywne czarne dziury, jej bliskość sprawia, że stanowi ona doskonałą okazję do badania tego co się dzieje blisko “krawędzi” masywnej czarnej dziury.
Sagittarius A* otoczony jest przez gromadę gwiazd i zagęszczenia słabo świecącej materii. W ostatnich latach astronomowie przesunęli granice testów ogólnej teorii względności dość znacząco właśnie poprzez pomiary i modelowanie ruchu tych zagęszczeń wokół SgrA*. Spin czarnej dziury nie został określony w żaden konkretny sposób. A szkoda, bo gdybyśmy znali jego wartość, można by było nałożyć ograniczenia na modele możliwych dżetów.
Astronomowie Giacomo Fragione oraz Avi Loeb z harwardzkiego Centrum Astrofizyki (CfA) wpadli na pomysł, że przestrzenne rozłożenie pewnej grupy obiektów w gromadzie, tak zwanych gwiazd S, można wykorzystać do zbadania spinu czarnej dziury. Aktualnie naukowcy znają około 40 gwiazd S, okrążających SgrA* w ciągu zaledwie 9,9 lat. Ostatnie analizy wskazują, że znajdują się one w dwóch dyskach widocznych z Ziemi od strony krawędzi. Gwiazdy w obu dyskach okrążają czarną dziurę w przeciwnych kierunkach.
Astronomowie uświadomi sobie, że ta nietypowa geometria może pozwolić im na oszacowanie spinu czarnej dziury. Jednym z najciekawszych, ale także nieintuicyjnych przewidywań ogólnej teorii względności jest fakt, że przestrzeń jest nie tylko zakrzywiana przez grawitację masywnego obiektu, ale także jest zakrzywiana (w mniejszym stopniu) przez wirowanie takiego obiektu.
Badacze wykazali, że w przypadku SgrA* takie wleczenie układu inercjalnego (efekt Lensego-Thirringa) ma istotny wpływ na orbity gwiazd S w tych dyskach. Zakładając, że płaszczyzny orbit gwiazd S są stabilne w czasie, można stwierdzić, że spin supermasywnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej jest mniejszy niż 0,1 (wartość spinu określa się w zakresie od 0 do 1).

https://www.pulskosmosu.pl/2020/10/16/spin-supermasywnej-czarnej-dziury-w-centrum-drogi-mlecznej/

Spin supermasywnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dźwięki z centrum Drogi Mlecznej. Posłuchaj środka naszej galaktyki
2020-10-16. Radek Kosarzycki
Jeżeli jeszcze nigdy nie słuchaliście kosmosu, to koniecznie musicie to zrobić. Brzmi fantastycznie.
Ok, jest to trochę naciągane, bowiem kosmos wcale tak nie brzmi. Z drugiej strony, kosmos nie wygląda też tak, jak widzimy to na zdjęciach wykonanych w zakresie promieniowania rentgenowskiego czy ultrafioletowego.
Gdy teleskopy obserwują np. centrum Drogi Mlecznej w różnych zakresach promieniowania, to przesyłają na Ziemię dane cyfrowe i właśnie na podstawie tych danych tworzone są zdjęcia obiektów i struktur, których nigdy byśmy nie mogli zobaczyć na własne oczy. Jakby nie patrzeć, nasze oczy rejestrują jedynie promieniowanie w zakresie widzialnym. Dlatego też nie widzimy, aby np. wnętrze kuchenki mikrofalowej rozświetlało się za każdym razem, gdy robimy popcorn. Nasze oczy nie reagują na promieniowanie mikrofalowe. I już.
Nie zmienia to faktu, że tak samo jak z danych cyfrowych przedstawiających obiekty kosmiczne można tworzyć zdjęcia, tak samo można je przełożyć na dźwięk. Wystarczy ustalić, co za co odpowiada, przypisać odpowiednie nuty i voilà, już mamy kosmiczną muzykę.
Centrum Drogi Mlecznej
Na powyższym zdjęciu widoczne jest centrum Drogi Mlecznej. Melodia zaczyna się po lewej stronie zdjęcia i zmierza ku prawej. Promieniowanie obiektów znajdujących się w górnej części kadru odtworzono wyższymi tonami, a w dolnej niższymi. Analogicznie jasność poszczególnych obiektów na zdjęciu odzwierciedlona jest w głośności dźwięku.
Gwiazdom przypisano pojedyncze nuty, a rozległe obłoki chmur odtworzono jako długi szum. W dolnej prawej części zdjęcia znajduje się supermasywna czarna dziura Sagittarius A* i to właśnie tam jest najwięcej obłoków gazowo-pyłowych, a tym samym szumu. W całym kadrze znajduje się obszar o rozmiarach 400 lat świetlnych. Na nagraniu przedstawiono w wersji dźwiękowej dane z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, Kosmicznego Teleskopu Spitzer oraz Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra.
A Quick Look at Data Sonification: Sounds from Around the Milky Way

https://www.youtube.com/watch?v=rqigxT_ld4k&feature=emb_logo

https://spidersweb.pl/2020/10/dzwiek-centrum-drogi-mlecznej.html

Dźwięki z centrum Drogi Mlecznej. Posłuchaj środka naszej galaktyki.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Elon Musk mówi: a właściwie to powie, bo dziś wieczorem ujawni najnowsze plany SpaceX
2020-10-16. Radek Kosarzycki
Nie ma absolutnie żadnej gwarancji tego, że Elon Musk powie dzisiaj cokolwiek ciekawego. Może przecież być tak, że Elon Musk przyjdzie, podsumuje dotychczasowe działania, podzieli się planami na najbliższe tygodnie i pójdzie.
Bardzo prawdopodobne jednak, że usłyszymy coś zupełnie nowego. Ponad cztery lata temu Elon Musk przedstawił swoje fantastyczne plany stworzenia miasta na Marsie. Wielu miłośników załogowej eksploracji przestrzeni kosmicznej podejrzewa, że dzisiaj usłyszymy zaktualizowaną wersję tychże planów.
SpaceX w 2020 roku
Jakby nie patrzeć, nawet w ciągu ostatniego roku, SpaceX wykonał kilka dużych kroków w kierunku realizacji marsjańskiej wizji Muska. Jako pierwsza prywatna firma w historii SpaceX wysłał ludzi w przestrzeń kosmiczną, korzystając przy tym z własnej rakiety i własnego statku kosmicznego. Jednocześnie w tym samym czasie powstało kilka prototypów zupełnie nowej i znacznie większej rakiety Starship. Po wielu próbach tankowania, udało się w końcu dopracować konstrukcję tak, że da się zatankować zbiorniki paliwa.
Co więcej, w ciągu ostatnich kilku tygodni firma wykonała dwa próbne loty na wysokość 150 m. Loty zakończyły się pełnym sukcesem i bezpiecznym lądowaniem. Wkrótce możemy się spodziewać pierwszego lotu Starshipa na wysokość około 20 km. Nagle okazuje się, że w ciągu kilku następnych miesięcy pierwszy Starship może się znaleźć na orbicie.
Oglądamy już o północy z piątku na sobotę
Elona Muska, jak każdego ekscentryka, można uwielbiać lub nienawidzić, ale nie sposób mu odmówić sukcesów w kwestii rozwijania technologii niezbędnych do załogowego podbijania przestrzeni kosmicznej. Dlatego też pomimo, że raczej należę do krytyków Muska, sam jestem zainteresowany tym o czym dzisiaj powie. Jeżeli macie ochotę obejrzeć wystąpienie Elona, to wróćcie tutaj jeszcze dzisiaj dokładnie o północy 2:00 w nocy polskiego czasu.
Warto także podkreślić, że skoro już będziecie sobie tu siedzieć po nocy, to tuż po Elonie Musku będzie prezentacja polskiego zespołu Innspace, na którą was również zapraszam.

Welcome to the 2020 Mars Society Virtual Convention!

https://www.youtube.com/watch?v=Gu4TillaZl4&feature=emb_logo

https://spidersweb.pl/2020/10/elon-musk-konwencja-mars-society.html

Elon Musk mówi a właściwie to powie, bo dziś wieczorem ujawni najnowsze plany SpaceX.jpg

Elon Musk mówi a właściwie to powie, bo dziś wieczorem ujawni najnowsze plany SpaceX2.jpg

Elon Musk mówi a właściwie to powie, bo dziś wieczorem ujawni najnowsze plany SpaceX3.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kontrakt w programie Mars Sample Return. Misja kosmicznego kuriera próbek
2020-10-16.
Koncern Airbus zaprojektuje i zbuduje statek Earth Return Orbiter (ERO) dla misji międzyplanetarnej Mars Sample Return (MSR). Urządzenie powędruje na orbitę Marsa z zadaniem przechwycenia krążącego tam zasobnika z próbkami, wystrzelonego wcześniej z Czerwonej Planety. Wszystko po to, by sprowadzić zgromadzony materiał na Ziemię.
Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) wybrała Airbusa na głównego wykonawcę pierwszego statku kosmicznego Earth Return Orbiter (ERO), który dostarczy próbki gruntu z Marsa na Ziemię w ramach misji Mars Sample Return (MSR). Program jest wspólnym przedsięwzięcie ESA i NASA oraz kolejnym krokiem w eksploracji tej planety. Jego wstępną częścią jest wystrzelony niedawno amerykański łazik marsjański Perseverance.
Jej kolejne składniki to właśnie ERO i inny, pomniejszy łazik eksploracyjny Sample Fetch Rover (SFR) - dwa główne europejskie elementy MSR. Oba zostaną zaprojektowane i zbudowane przez koncern Airbus. Ramię manipulacyjne (STA), które posłuży do przekazania próbek z SFR do pojazdu wynoszącego pobraną materię z powierzchni planety - Mars Ascent Vehicle (MAV) - to także ważne europejskie urządzenie w programie MSR. Wartość kontraktu na ERO wynosi 491 mln EUR.
Podczas pięcioletniej misji statek kosmiczny poleci w stronę Marsa, gdzie będzie działał jako przekaźnik telekomunikacyjny do zarządzania sprzętem pracującym na powierzchni planety, przechwyci próbki gruntu po wyniesieniu ich przez MAV na orbitę i bezpiecznie dostarczy je na Ziemię. Próbki będą zbierane przez SFR (dla którego Airbus zaczął już fazę badań) i przed opuszczeniem Marsa trafią na przechowywanie w szczelnych biologicznie probówkach.
Projektując i budując ERO inżynierowie Airbusa wykorzystają wiedzę z dziedziny autonomicznych przechwyceń i dokowania statków kosmicznych, zdobytą dzięki doświadczeniom w nawigacji optycznej oraz technologiom z pojazdu ATV (Automated Transfer Vehicle) i nowym doświadczeniom z przygotowań do misji JUICE - pierwszej europejskiej wyprawy w kierunku Jowisza.
Chcąc zapewnić sukces nowemu przedsięwzięciu, wykorzystamy całość doświadczenie zdobytego podczas misji Rosetta, Mars Express, Venus Express, Gaia, ATV, BepiColombo i JUICE. Sprowadzenie próbek gruntu marsjańskiego na Ziemię będzie niezwykłym wyczynem, wymagającym rozwoju nauki o podróżach międzyplanetarnych.
Jean-Marc Nasr, szef Airbus Space Systems
Statek kosmiczny ERO ma dysponować masą 6 ton i wysokością 6 m. Sprzęt zostanie wyniesiony w kosmos rakietą Ariane 6 w 2026 roku. Wyposażony będzie w baterie słoneczne o powierzchni 144 m² i rozpiętości ponad 40 m - jedne z największych, jakie kiedykolwiek zbudowano. Na Marsa dotrze po około roku.
W podróży wykorzysta hybrydowy układ napędowy, stanowiący połączenie napędu elektrycznego (dla faz przelotu i opadania na Marsa) oraz napędu chemicznego (dla fazy wchodzenia na orbitę Marsa). Po przybyciu na orbitę Czerwonej Planety zapewni łączność z łazikiem NASA Perseverance Rover i lądownikiem Sample Retrieval Lander (SRL), dwoma zasadniczymi elementami misji MSR.
Czytaj też: Współpraca przy misji Mars Sample Return ważnym elementem polsko-niemieckiej współpracy
W drugim etapie misji ERO będzie musiał wykryć, zbliżyć się do i przechwycić obiekt wielkości piłki do koszykówki, zwany Zasobnikiem Orbitującym (OS), w którym znajdą się probówki z gruntem pobranym przez SFR - wszystko to w odległości ponad 50 mln kilometrów od naziemnej stacji kontroli. Po przechwyceniu probówki zostaną powtórnie odizolowane od wpływu biologicznego i umieszczone wewnątrz pojazdu wracającego na Ziemię (EEV), który będzie trzecią warstwą gwarantującą, że cenne próbki dotrą do powierzchni Ziemi w stanie nienaruszonym i zapewnią maksymalne korzyści naukowe.
Powrót na Ziemię zajmie ERO kolejny rok. Gdy pojazd znajdzie się na orbicie wokół naszej planety, wyśle EEV po precyzyjnej trajektorii w kierunku określonego miejsca lądowania, po czym odleci, by zająć stabilną orbitę wokół Słońca. Natomiast próbki po wylądowaniu na Ziemi trafią do specjalistycznego zakładu na kwarantannę. Po otwarciu probówek zostaną wykonane wstępne pomiary w celu stworzenia szczegółowego katalogu, umożliwiającego skierowanie określonych części materiału do specjalistycznych badań naukowych.
Airbus będzie ogólnie odpowiedzialny za misję ERO, budowę statku kosmicznego w Tuluzie i przeprowadzenie analizy misji w Stevenage. Ważną rolę w montażu statku kosmicznego, opracowaniu systemu łączności i zapewnieniu modułu wejścia na orbitę planetarną odegra również Thales Alenia Space z Turynu. Natomiast silniki jonowe RIT-2X, umożliwiające pokonanie podróży Ziemia-Mars-Ziemia, dostarczy ArianeGroup.
Mars Sample Return to zestaw trzech osobno uruchamianych misji, które razem pozwolą na dostarczenie próbek z Marsa na Ziemię przed końcem 2031 roku. Kierowany przez NASA łazik Mars 2020, znany jako Perseverance, został wystrzelony w kosmos w lipcu 2020 roku i ma dotrzeć na planetę w lutym 2021 roku. Pozyska próbki gruntu Marsa, umieści je w szczelnych w probówkach i zostawi w jednym lub kilku miejscach zbiorczych do późniejszego pobrania przez lądownik SRL i jego europejski łazik do zbierania próbek.
Zarządzany przez NASA lądownik SRL opuści Ziemię w 2026 roku. Będzie się składać z platformy lądującej z europejskim robotycznym ramieniem do przenoszenia próbek (STA), łazika do pobierania próbek (SFR) i pojazdu wynoszącego Mars Ascent Vehicle (MAV). Platforma wyląduje w bliskim sąsiedztwie magazynu probówek w kraterze Jezero.
Łazik SFR zlokalizuje i zbierze probówki, po czym wróci do platformy lądującej. Ramię STA przeniesie probówki z materiałem gruntowym do zasobnika Orbiting Sample (OS), a następnie załaduje OS na pokład MAV. MAV wyniesie OS na orbitę Marsa, gdzie będzie czekał na ich przechwycenie orbiter powrotny ERO. Będzie przenosił sterowany przez NASA zestaw przechwytująco-izolująco-powrotny (Capture, Containment and Return System - CCRS), który przejmie i zabezpieczy pod względem biologicznym zasobnik OS. Na pokładzie ERO znajdzie się także pojazd powrotny (Earth Entry Vehicle - EEV).
Po zbliżeniu się do naszej planety ERO wypuści lądownik EEV, który lecąc według odpowiedniej trajektorii wyląduje na pustyni w stanie Utah, skąd próbki marsjańskiego gruntu trafią do punktu przyjęcia i kwarantanny.
Źródło: ESA/Airbus
Ilustracja: ESA/Airbus
Ilustracja: ESA–K. Oldenburg [esa.int]

https://www.space24.pl/kontrakt-w-programie-mars-sample-return-misja-kosmicznego-kuriera-probek

Kontrakt w programie Mars Sample Return. Misja kosmicznego kuriera próbek.jpg

Kontrakt w programie Mars Sample Return. Misja kosmicznego kuriera próbek2.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CloudFerro z nagrodą za współpracę z niemiecką agencją kosmiczną
2020-10-16.
Warszawska firma CloudFerro, zajmująca się opracowywaniem rozwiązań z zakresu cloud computing dla instytucji naukowych i przemysłu kosmicznego, została laureatem pierwszej edycji Konkursu o Polsko-Niemiecką Nagrodę Gospodarczą. Polska spółka technologiczna rywalizowała z łącznie 42 firmami, które działają w szeroko pojętym polsko-niemieckim obrocie gospodarczym i zostały zgłoszone do konkursu jako podmioty notujące sukcesy na tym polu. Laur przyznano na okoliczność 25-lecia aktywności Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK Polska).
Spółka CloudFerro otrzymała pierwszą Nagrodę Gospodarczą Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej za wdrożenie chmury obliczeniowej na potrzeby platformy danych obrazowych CODE-DE, stworzonej z inicjatywy niemieckiej agencji kosmicznej DLR. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu przyznania nam tej nagrody. Myślę, że to dowód świetnej współpracy z niemieckimi instytucjami i rynkiem i mam nadzieję, że także początek jeszcze lepszych i bliższych relacji w przyszłości” – powiedział prezes CloudFerro, Maciej Krzyżanowski, odbierając statuetkę konkursową.
W lutym 2020 roku jury, w skład którego weszli przedstawiciele AHK Polska, Ambasady Niemiec w Polsce oraz przedstawiciele wiodących polskich i niemieckich firm, wybrało pięciu kandydatów na finalistów. "Chcieliśmy wyróżnić projekty, które są szczególnie innowacyjne w kontekście polsko-niemieckiej gospodarki, które odniosły wymierny sukces biznesowy lub dały impuls do rozwoju regionu, w którym działają” - wskazał Markus Baltzer, prezes Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.
Oprócz CloudFerro, wśród nominowanych znalazły się cztery inne firmy: Gedia Poland Sp. z o.o., dostawca przemysłu motoryzacyjnego z Nowej Soli; Inuru GmbH, firma założona przez Polaków i działająca w Berlinie w technologii druku OLED; Liki Mobile Solutions, producent oprogramowania dla branży medycznej i telekomunikacyjnej oraz Ekoenergetyka Polska, przedstawiciel polskiego rynku infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych. Wszystkie firmy złożyły wnioski w ramach projektów realizowanych na styku polskiego i niemieckiego biznesu.
Równolegle do ocen jury, na wyłonienie zwycięzcy w 50 proc. wpłynęły głosy publiczności, która wybierała swoich kandydatów online w sierpniu i wrześniu b.r. oraz podczas wydarzeń letnich AHK Polska. Konkurs zaangażował prawie 1400 głosujących - największą liczbę głosów uzyskało CloudFerro.
Nagroda nie jest związana z kwotą pieniężną. Zwycięzca będzie promowany w sieci kontaktów AHK Polska przez okres roku i otrzyma wsparcie w rozwoju biznesu na rynku niemieckim. CloudFerro pojawi się również z wystąpieniem „key-note speech” na nadchodzącej konferencji  AHK Polska - Polsko-Niemieckie Rynki Przyszłości w terminie 17 listopada 2020 roku. Wydarzenie odbędzie się równolegle w Berlinie i Warszawie, w formule hybrydowej.
CODE-DE to platforma zapewniająca dostęp i przetwarzanie danych z obserwacji Ziemi dotyczących Niemiec, gromadzonych w ramach programu Copernicus. Oferuje obecnie ponad 18 PB (petabajtów) danych z satelitów Sentinel i Landsat, które mogą być przetwarzane bezpośrednio w chmurze obliczeniowej. Platformę zbudowała, wdrożyła, a teraz jest jej operatorem właśnie firma CloudFerro.
Nagroda Gospodarcza od Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej jest dla nas ogromnym wyróżnieniem. Szczególnie, że dotyczy ona zaawansowanych technologicznie usług, w szczególności wdrożenia i obsługi chmury obliczeniowej dla jednej z największych w Europie agencji kosmicznych. Już wygrana w przetargu DLR z naprawdę silną, międzynarodową konkurencją a następnie realizacja projektu infrastruktury chmurowej dla platformy CODE-DE były dla nas ogromną nobilitacją.
Maciej Krzyżanowski, Prezes CloudFerro
Projekt, za który CloudFerro otrzymało nominację do nagrody, to realizacja wartego ponad 5 mln EUR kontraktu na zaprojektowanie, budowę i rozwój nowej chmury obliczeniowej dla platformy CODE-DE. Oferuje ona niemieckim podmiotom publicznym, naukowym i gospodarczym dostęp do danych satelitarnych oraz ich pochodnych w ramach europejskiego programu Copernicus wraz z możliwością ich przetwarzania w chmurze obliczeniowej. Firma wygrała przetarg w 2019 roku. „Na potrzeby realizacji projektu dla DLR stworzyliśmy nowe centrum serwerowe w Niemczech, dzięki czemu dane CODE-DE są przechowywane lokalnie i  spełniają wysokie wymagania bezpieczeństwa DLR. Platformę CODE-DE będziemy realizować aż do 2022 roku, z możliwością przedłużenia umowy – mówi Maciej Krzyżanowski, prezes polskiej spółki.
Źródło: AHK Polska/CloudFerro

Zwycięzca konkursu o 1. Polsko-Niemiecką Nagrodę Gospodarczą!

https://www.youtube.com/watch?v=sEQIFMyrHgE&feature=emb_logo

Ilustracja: Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK Polska) [ahk.pl]

https://www.space24.pl/cloudferro-z-nagroda-za-wspolprace-z-niemiecka-agencja-kosmiczna

CloudFerro z nagrodą za współpracę z niemiecką agencją kosmiczną.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbliża się maksimum roju Orionidów. Pogoda sprzyja. Księżyc sprzyja. Nic, tylko oglądać
2020-10-16. Radek Kosarzycki
Choć Orionidy to nie Perseidy, to jednak w tym roku tak się dobrze składa, że Księżyc nie będzie chętnym, aby poobserwować sobie spadające gwiazdy.
Już 21 października czeka nas maksimum roju meteorów Orionidy. Maksimum roju trwa około 5 dni, czyli już od poniedziałku 19 października warto będzie wyjść późnym wieczorem pod czyste niebo i spróbować upolować trochę spadających gwiazd. Choć to 2020 r. to raczej „spadające gwiazdy” nie będą wieściły niczego złego.
To wina komety Halleya
Co roku o tej samej porze Ziemia przechodzi przez chmurę odłamków i pyłu wyrzuconego z powierzchni komety Halleya, która tędy przelatywała przez wewnętrzne rejony Układu Słonecznego. Gdy Ziemia przechodzi przez ten strumień materii, wiele jego elementów wchodzi w ziemską atmosferę i spala się w wyższych warstwach atmosfery, przez co mamy okazję oglądać zjawisko meteorów.
Choć jest to jeden z głównych rojów meteorów, to jednak szału nie będzie. Aby złapać kilka spadających gwiazd, będziemy musieli trochę postać na zimnie. Astronomowie szacują, że w maksimum roju 20/21 października będzie można zobaczyć do 20 meteorów na godzinę. Jakby tego było mało, są to stosunkowo szybkie meteory. Drobiny pyłu z roju Orionidów wchodzą w atmosferę z prędkością 66 km/s, aczkolwiek pozostawiają po sobie zazwyczaj smugi widoczne przez kilka sekund.
Jak obserwować roje meteorów
Jak w przypadku każdego roju meteorów, zdecydowanie lepsze efekty uzyskamy, jeżeli obserwacje będziemy prowadzić z dala od świateł miejskich, w ciemnej lokalizacji, pozbawionej łuny od rejonów miejskich. Warto także pamiętać, że wzrok przyzwyczaja się do ciemnego nieba przez minimum kwadrans. Dopiero wtedy nasze oczy są w stanie zauważyć nawet słabsze meteory, przy czym nawet krótkie spojrzenie na telefon czy jakiekolwiek inne źródło jasnego światła automatycznie niweluje ten efekt i trzeba cały proces zaczynać od początku.
Orionidy, jak sama nazwa wskazuje, mają swoje źródło w górnej części gwiazdozbioru Oriona, tuż nad Betelgezą. Choć to stamtąd zdają się wybiegać wszystkie meteory, to pojawiają się dopiero w pewnej odległości od niego.

https://spidersweb.pl/2020/10/orionidy-2020.html

Zbliża się maksimum roju Orionidów. Pogoda sprzyja. Księżyc sprzyja. Nic, tylko oglądać.jpg

Zbliża się maksimum roju Orionidów. Pogoda sprzyja. Księżyc sprzyja. Nic, tylko oglądać2.jpg

Zbliża się maksimum roju Orionidów. Pogoda sprzyja. Księżyc sprzyja. Nic, tylko oglądać3.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bliski przelot 2020 TE5
2020-10-16. Krzysztof Kanawka
Dziewiątego października nastąpił bliski przelot meteoroidu 2020 TE5. Obiekt przemknął w odległości około 58 tysięcy kilometrów od Ziemi.
Meteoroid o oznaczeniu 2020 TE5 zbliżył się do Ziemi 9 października, z maksymalnym zbliżeniem około godziny 20:15 CEST. W tym momencie 2020 TE5 znalazł się w odległości około 58 tysięcy kilometrów od Ziemi. Odpowiada to około 0,15 średniego dystansu do Księżyca. 2020 TE5 ma szacowaną średnicę około 5 metrów. Odkrycie 2020 TE5 nastąpiło blisko tydzień po przelocie.
Jest to 75 (wykryty) bliski przelot planetoidy lub meteoroidu w 2020 roku. Z roku na rok ilość odkryć rośnie: w 2019 roku odkryć było 80, w 2018 roku odkryć było ich 73, w 2017 roku – 53, w 2016 roku – 45, w 2015 roku – 24, zaś w 2014 roku – 31. W ostatnich latach coraz częściej następuje wykrywanie bardzo małych obiektów, rzędu zaledwie kilku metrów średnicy – co jeszcze pięć lat temu było bardzo rzadkie. Ilość odkryć jest ma także związek z rosnącą ilością programów poszukiwawczych, które niezależnie od siebie każdej pogodnej nocy “przeczesują” niebo. Pracy jest dużo, gdyż prawdopodobnie planetoid o średnicy mniejszej od 20 metrów może krążyć w pobliżu Ziemi nawet kilkanaście milionów.
(HT, Tw, ML)
https://kosmonauta.net/2020/10/bliski-przelot-2020-te5/

Bliski przelot 2020 TE5.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrzesień 2020 w odkryciach NEO
2020-10-16. Krzysztof Kanawka

Zapraszamy do podsumowania odkryć planetoid bliskich Ziemi we wrześniu 2020 roku.
Rozwój technik obserwacyjnych pozwolił na wyraźny wzrost odkryć obiektów krążących blisko Ziemi (NEO, ang. Near Earth Object). W 2000 roku odkryto 363 obiekty NEO. W 2010 takich odkryć było już 921. W 2019 roku odkryć było ponad 2400. Jednocześnie wydaje się, że ludzkość odkryła już prawie wszystkie obiekty NEO o średnicy większej od 1 km, gdyż w latach 2010-2019 odkrywano ich maksymalnie kilkanaście rocznie. Co ciekawe, od kilku lat ilość odkrywanych obiektów większych od 140 metrów jest mniej więcej stała: co roku odkrywa się ich 400 – 500. Tego typu obiekty wciąż mogą wyrządzić duże zniszczenia na Ziemi, szczególnie, gdyby uderzyły w kontynent taki jak Europa (lub pobliskie wody).
Największy postęp dokonał się w odkryciach małych obiektów. Dziś dość często odkrywa się meteoroidy o średnicy zaledwie 2-3 metrów. Takiej wielkości obiekty były zbyt małe i zbyt słabe jeszcze dziesięć lat temu. Choć aż tak małe obiekty nie zagrażają naszej planecie (a te o średnicy kilkunastu metrów mają potencjał zniszczeń zbliżony do bolidu czelabińskiego), o tyle wiedza na temat wielkości i dystrybucji takich obiektów NEO ma duże znaczenie dla zrozumienia zmian w całkowitej populacji w pobliżu Ziemi. Co ciekawe, ilość odkryć meteoroidów o średnicy mniejszej niż 10 metrów wyraźnie spada w okresie lata na półkuli północnej – wówczas wiele obserwatoriów astronomicznych funkcjonuje krócej.
We wrześniu 2020 roku łącznie odkryto 329 planetoid NEO. 68 z nich ma średnicę większą od 140 metrów – taki rozmiar (uderzającej planetoidy) jest uznawany za mogący wywołać większe szkody na Ziemi. Odkryto także jedną planetoidę NEO o średnicy większej od 1 km. Obiekt otrzymał oznaczenie 2020 QU6. Jest to bardzo ciekawe odkrycie, gdyż odkrywcą jest astronom amator – Brazylijczyk Leonardo Amaral.
Odkrycie 2020 QU6 jest pewnym zaskoczeniem, gdyż tak duży obiekt pozostał “nieuchwytny” dla profesjonalnych programów poszukiwawczych. Czy może to oznaczać, że populacja dużych planetoid NEO jest większa niż się to obecne szacunki sugerują?
Do końca września 2020 nastąpiło już 72 (wykrytych) bliskie przeloty planetoid i meteoroidów w pobliżu Ziemi. Ciekawym zjawiskiem było także “przebicie się” bolidu przez atmosferę Ziemi 22 września 2020.

https://vimeo.com/453707798

Zbliżenie planetoidy 2020 QU6 / Credits – JPL, Planetary Socjety

Przelot bolidu z 22 września 2020 / Credits – Global Meteor Network; D. Vida, P. Roggemans, J. Dörr, M. Breukers, E. Harkink, K. Jobse, K. Habraken

(Tw, NASA, PFA)

https://kosmonauta.net/2020/10/wrzesien-2020-w-odkryciach-neo/

Wrzesień 2020 w odkryciach NEO.jpg

Wrzesień 2020 w odkryciach NEO2.gif

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Konkurs NASA rozstrzygnięty, nowi partnerzy w Programie Artemis
2020-10-17. Redakcja
NASA wybrała 14 amerykańskich firm, w tym kilka małych firm, jako partnerów do opracowania szeregu technologii, które pomogą wytyczyć ścieżkę do zrównoważonych operacji Programu Artemis na Księżycu do końca dekady.
Amerykański przemysł złożył propozycje w piątym konkursie NASA “Tipping Point”, a wybrane projekty mają łączną wartość ponad 370 milionów dolarów. Dyrekcja ds. Misji Technologii Kosmicznych NASA będzie negocjować z firmami w celu wystawienia stałych kontraktów opartych na kamieniach milowych na okres do pięciu lat.

„Znaczące inwestycje NASA w demonstracje innowacyjnych technologii, prowadzone przez małe i duże amerykańskie firmy w dziewięciu stanach, poszerzą możliwości w kosmosie i na powierzchni Księżyca” – powiedział administrator NASA Jim Bridenstine. „NASA i przemysł wspólnie budują szereg gotowych do misji zdolności, aby wspierać zrównoważoną obecność na Księżycu i przyszłe misje ludzi na Marsa”.

Bridenstine ogłosił wybrane firmy 14 października podczas przemówienia inauguracyjnego na wirtualnym spotkaniu “Lunar Surface Innovation Consortium”.

Wybory i przybliżone wartości nagród w trzech obszarach tematycznych rekrutacji, takich jak zarządzanie cieczami kriogenicznymi, powierzchnia Księżyca oraz demonstracje możliwości schodzenia i lądowania w pętli zamkniętej, są następujące:
Alpha Space Test and Research Alliance of Houston, 22,1 miliona dolarów

• Astrobotic Technology w Pittsburghu, 5,8 miliona dolarów

• Eta Space z Merritt Island na Florydzie, 27 milionów dolarów

• Intuitive Machines z Houston, 41,6 miliona dolarów

• Lockheed Martin z Littleton w Kolorado, 89,7 miliona dolarów

• Masten Space Systems z Mojave w Kalifornii, 10 milionów dolarów, 2,8 miliona dolarów

• Nokia of America Corporation z Sunnyvale w Kalifornii, 14,1 miliona USD

• PH Matter of Columbus, Ohio, 3,4 miliona dolarów

• Precision Combustion Inc. z North Haven, Connecticut, 2,4 miliona USD

• Sierra Nevada Corporation z Madison, Wisconsin, 2,4 miliona USD

• SpaceX z Hawthorne w Kalifornii, 53,2 miliona dolarów

• SSL Robotics z Pasadena w Kalifornii, 8,7 miliona dolarów

• Teledyne Energy Systems of Hunt Valley, Maryland, 2,8 miliona USD

• United Launch Alliance (ULA) z Centennial w Kolorado, 86,2 mln USD

„To jest najwięcej propozycji punktów “Tipping Point”, które NASA wybrała od razu i zdecydowanie największa wartość nagród zbiorowych” – powiedział zastępca administratora NASA ds. Technologii kosmicznych Jim Reuter. „Cieszymy się, że nasze inwestycje i partnerstwa oparte na współpracy przynoszą nowe technologie dla Księżyca i nie tylko, a jednocześnie przynoszą korzyści sektorowi komercyjnemu”.

Większość funduszy pomoże w dojrzewaniu technologii zarządzania płynami kriogenicznymi poprzez demonstracje w kosmosie prowadzone przez małe firmy oraz Eta Space, Lockheed Martin, SpaceX i ULA. Każde podejście jest unikalne i obejmuje testy na małą i dużą skalę oraz testy krótko- i długoterminowe. Przyszłe misje mogłyby wykorzystać zamarzniętą wodę znajdującą się na biegunach Księżyca do wytworzenia paliwa, oddzielając wodór od tlenu. Zdolność do przechowywania tych super-zimnych cieczy, niezależnie od tego, czy są one wynoszone z Ziemi, czy produkowane w kosmosie, przez dłuższy czas oraz przenoszenie paliwa z jednego zbiornika do drugiego, ma kluczowe znaczenie dla ustanowienia zrównoważonych operacji na Księżycu i umożliwienia ludzkich misji na Marsa.

Dziesięć z wybranych firm będzie wspierać rozwój i demonstrację technologii powierzchni Księżyca w obszarach wykorzystania zasobów in situ, wytwarzania elektryczności na powierzchni i magazynowania energii, komunikacji i nie tylko.

Intuitive Machines opracuje mały, rozkładany lądownik ze zbiornikiem, który może przenosić 2,2-funtowe (1 kg) ładunki na odległość ponad 1,5 mili (2,5 km). Ten skaczący robot mógłby uzyskać dostęp do kraterów na Księżycu i umożliwić badanie powierzchni Księżyca w wysokiej rozdzielczości z niewielkiej odległości.

Mała firma Alpha Space stworzy księżycowy obiekt oceniający, który ostatecznie mógłby zostać zamontowany na lądowniku, dając małym eksperymentom dostęp do środowiska księżycowego. Naukowcy wykorzystaliby platformę, aby dowiedzieć się, jakie materiały i elektronika dobrze radzą sobie na Księżycu, niezależnie od promieniowania, temperatury i innych czynników środowiskowych.

NASA wybrała również dwie propozycje przesłane przez Masten Space Systems. Większa z dwóch nagród zademonstruje możliwości testowania precyzyjnego lądowania i unikania zagrożeń na odpowiednich trajektoriach Księżyca. W ramach tego wyboru firma dostosuje swój pojazd Xogdor, aby zapewnić naukowcom z rządu, środowiska akademickiego i przemysłu nową platformę do testowania technologii kosmicznych.

Każda firma musi wnieść minimalny procent całkowitego kosztu projektu, w zależności od jej wielkości. Połączenie zasobów NASA z wkładem przemysłu kieruje rozwojem krytycznych technologii kosmicznych, jednocześnie oszczędzając pieniądze agencji i amerykańskich podatników.

W ramach programu Artemis NASA planuje wysłać pierwszą kobietę i następnego mężczyznę na powierzchnię Księżyca w 2024 r. i ustanowić tam trwałą obecność do końca dekady. Taki program eksploracyjny wykorzysta Księżyc do przygotowania kolejnego gigantycznego skoku – ludzkiej eksploracji Marsa.

Więcej informacji na temat wybranych przez NASA projektów na rok 2020 jest dostępna poniżej lub pod adresem https://go.nasa.gov/3jWLKpA
Poniższe selekcje, uporządkowane według obszarów tematycznych, są oparte na piątym konkursie NASA Tipping Point i mają łączną wartość nagrody przekraczającą 370 milionów dolarów. Dyrekcja Misji ds. Technologii Kosmicznych NASA (STMD) będzie negocjować z firmami, aby zawrzeć umowy o stałej cenie oparte na kamieniach milowych na okres do pięciu lat.

Demonstracja Technologii Zarządzania Płynami Kriogenicznymi

NASA i partnerzy przemysłowi opracowali i przetestowali wiele technologii umożliwiających długoterminowe zarządzanie cieczami kriogenicznymi, co jest niezbędne do ustanowienia trwałej obecności na Księżycu i umożliwienia misji załogowych na Marsa. Wdrażanie technologii w misjach operacyjnych wymaga dalszego rozwoju poprzez demonstracje w kosmosie.

Eta Space z Merritt Island na Florydzie, 27 milionów dolarów

Demonstracja pełnego kriogenicznego systemu zarządzania ciekłym tlenem na małą skalę. Zgodnie z propozycją, system będzie głównym ładunkiem na satelicie Rocket Lab Photon i będzie zbierał krytyczne dane dotyczące zarządzania paliwem kriogenicznym na orbicie przez dziewięć miesięcy. Mała firma będzie współpracować z ośrodkami badawczymi NASA: Marshall Space Flight Center NASA w Huntsville w Alabamie, Glenn Research Center NASA w Cleveland i NASA Kennedy Space Center na Florydzie.
     
Lockheed Martin z Littleton w Kolorado, 89,7 miliona dolarów

W kosmosie będzie misja demonstracyjna z wykorzystaniem ciekłego wodoru – najtrudniejszego z kriogenicznych paliw napędowych – w celu przetestowania ponad tuzina technologii zarządzania płynami kriogenicznymi, umożliwiając ich wprowadzenie do przyszłych systemów kosmicznych. Lockheed Martin będzie współpracował z ośrodkami NASA Marshall i Glenn.
     
SpaceX z Hawthorne w Kalifornii, 53,2 miliona dolarów

Demonstracja lotu na dużą skalę w celu przeniesienia 10 ton metrycznych kriogenicznego paliwa, w szczególności ciekłego tlenu, między zbiornikami statku kosmicznego. SpaceX będzie współpracować z ośrodkami NASA Glenn i Marshall.
United Launch Alliance (ULA) z Centennial w Kolorado, 86,2 mln USD

Demonstracja inteligentnego kriogenicznego układu napędowego, wykorzystującego ciekły tlen i wodór, na górnym stopniu Vulcan Centaur. System przetestuje precyzyjną kontrolę ciśnienia w zbiorniku, transfer ze zbiornika do zbiornika oraz wielotygodniowe przechowywanie paliwa pędnego. ULA będzie współpracować z ośrodkami NASA Marshall, Kennedy i Glenn.

Demonstracja Technologii Inicjatywy Innowacji (Eksploracji) Powierzchni Księżyca

W ramach inicjatywy NASA “Lunar Surface Innovation Initiative” agencja inwestuje w technologie potrzebne do ulepszenia wykorzystania zasobów in situ, wytwarzania energii elektrycznej na powierzchni i magazynowania energii, komunikacji i nie tylko. Te możliwości pomogą ludziom i robotom odkrywać większe obszary Księżyca.

Alpha Space Test and Research Alliance of Houston, 22,1 miliona dolarów

Ośrodek oceny nauk o kosmosie i technologii umożliwi małym eksperymentom dostęp do środowiska księżycowego w celu zbierania danych i doświadczania ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe i naładowane cząstki.
     
Astrobotic Technology of Pittsburgh, 5,8 miliona dolarów

Dopracuje i zademonstruje szybki, bezprzewodowy system ładowania, który jest odpowiedzią na wyzwania związane z używaniem technologii na Księżycu. Wysiłki polegają na zbudowaniu i dostarczeniu jednostek latających do potencjalnego wykorzystania w komercyjnych robotycznych lądownikach. Astrobotic będzie współpracował z Glennem.
Intuitive Machines of Houston, 41,6 miliona dolarów

Opracuje mały, rozkładany lądownik ze zbiornikiem, który może przenosić 1-kilogramowy ładunek na ponad 1,5 mili (2,5 km). Zbiornik ten mógłby uzyskać dostęp do kraterów na Księżycu i umożliwić badanie powierzchni Księżyca w wysokiej rozdzielczości z niewielkiej odległości.
    
Masten Space Systems z Mojave w Kalifornii, 2,8 miliona dolarów

Zbuduje i zademonstruje uniwersalne chemiczne źródło ciepła i energii elektrycznej, które pozwoli ładunkom przetrwać w ekstremalnych warunkach napotkanych podczas księżycowej nocy i w kraterach.
     
Nokia of America Corporation z Sunnyvale w Kalifornii, 14,1 miliona dolarów

Zainspirowana technologią naziemną Nokia proponuje rozmieszczenie w kosmosie pierwszego systemu łączności LTE / 4G. System mógłby obsługiwać komunikację na powierzchni Księżyca na większych odległościach, zwiększonych prędkościach i zapewniać większą niezawodność niż obecne standardy.
     
pH Matter of Columbus, Ohio, 3,4 miliona dolarów

Firma opracuje i zademonstruje odwracalne, regeneracyjne ogniwo paliwowe zdolne do wytwarzania mocy i magazynowania energii na powierzchni Księżyca. Technologia ta mogłaby sterować przyszłą infrastrukturą, która przetwarza wodę zebraną na Księżycu oraz wytwarza paliwo i inne materiały eksploatacyjne do misji. Mała firma będzie współpracować z Glennem.
     
Precision Combustion Inc. z North Haven, Connecticut, 2,4 miliona USD

Przedstawi niedrogie rozwiązanie zasilania do zastosowań kosmicznych, wojskowych i codziennych zastosowań na Ziemi. Stos ogniw paliwowych ze stałym tlenkiem będzie generował energię bezpośrednio z propelentów (paliw) metanu i tlenu oraz innych zasobów znajdujących się na miejscu.
     
Sierra Nevada Corporation z Madison, Wisconsin, 2,4 miliona USD

Opracuje sprzęt na skalę demonstracyjną, który wykorzystuje metan i skoncentrowaną energię słoneczną do wydobywania tlenu z księżycowego regolitu. Sprzęt mógłby zostać przetestowany na komercyjnym lądowniku księżycowym, aby udowodnić żywotność zakładu produkcyjnego na pełną skalę przy użyciu tego procesu.
     
SSL Robotics z Pasadena w Kalifornii, 8,7 miliona dolarów

Opracuje lżejsze i tańsze ramię robota do zastosowań na powierzchni Księżyca, do obsługi orbity i do zastosowań w obronie ziemskiej.
Teledyne Energy Systems z Hunt Valley, Maryland, 2,8 miliona dolarów
Rozwijać będzie wodorowy system zasilania elektrycznego, aby umożliwić ogniwo paliwowe o żywotności 10 000 godzin. Teledyne przeprowadzi testowy artykuł separatora wody na parabolicznym samolocie, aby scharakteryzować wpływ różnych grawitacji.
Demonstracja zniżania i lądowania w zamkniętej pętli
Platformy suborbitalne mogą umożliwić testowanie zintegrowanych technologii precyzyjnego lądowania i unikania zagrożeń, wykorzystując trajektorie księżyca podczas zniżania i lądowania. Obecne inwestycje NASA w precyzyjne lądowanie i unikanie zagrożeń przyniosą korzyści z analizy danych lotu uzyskanych podczas testów i misji w odpowiednich środowiskach, w tym doświadczanych podczas lotów suborbitalnych.
Masten, 10 milionów dolarów

Masten zademonstruje możliwości testowania precyzyjnego lądowania i unikania zagrożeń na odpowiednich trajektoriach księżycowych. Masten dopracuje swój pojazd Xogdor, aby zapewnić naukowcom z rządu, środowiska akademickiego i przemysłu nową platformę do testowania technologii kosmicznych.
Opis zdjęcia głównego: NASA i przemysł opracowały i przetestowały liczne technologie umożliwiające długoterminowe zarządzanie cieczami kriogenicznymi, co jest niezbędne do ustanowienia trwałej obecności na Księżycu i pomocy załogowym misjom na Marsa. Na przykład w tym kriogenicznym zbiorniku testowym o średnicy 13 stóp dokonano oceny technologii pod kątem zmniejszenia strat paliwa w wyniku parowania lub „odparowania”. Wdrażanie podobnych technologii w misjach operacyjnych wymaga dalszego rozwoju tych technologii poprzez demonstracje w kosmosie. Źródło: NASA
Autor artykułu: Roman Makowiak / SSEProject.eu
(RM, NASA)
Prezentacja aktualizacji projektu Starship – tankowanie statku kosmicznego / przenoszenie paliwa z jednego statku do drugiego na orbicie    Źródło: SpaceX

Źródło: Astrobotic Technology / Lądownik księżycowy Peregrine

Źródło: SSL/Maxar  / Nowe lżejsze ramię robotyczne dla misji eksploracyjnych w przestrzeni kosmicznej i na powierzchni Księżyca

 Źródło: Masten / Testy systemów precyzyjnego lądowania

https://kosmonauta.net/2020/10/konkurs-nasa-rozstrzygniety-nowi-partnerzy-w-programie-artemis/

Konkurs NASA rozstrzygnięty, nowi partnerzy w Programie Artemis.jpg

Konkurs NASA rozstrzygnięty, nowi partnerzy w Programie Artemis2.jpg

Konkurs NASA rozstrzygnięty, nowi partnerzy w Programie Artemis3.jpg

Konkurs NASA rozstrzygnięty, nowi partnerzy w Programie Artemis4.jpg

Konkurs NASA rozstrzygnięty, nowi partnerzy w Programie Artemis5.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nokia na Księżycu. Finowie na zlecenie NASA postawią pozaplanetarną sieć 4G
2020-10-17. Szymon Radzewicz
Nokia oficjalnie została jednym z sojuszników NASA we wspólnej misji kolonizacji Księżyca. Finowie mają postawić na Srebrnym Globie sieć 4G zapewniającą stałą, nieprzerwaną łączność bezprzewodową.
Chociaż większość z nas wciąż kojarzy Nokię z telefonami komórkowymi, współcześnie największą siłą fińskiego przedsiębiorstwa jest budowa nowoczesnych infrastruktur bezprzewodowych, opartych o standardy 4G oraz 5G. Nokia to aktualnie trzeci największy producent podzespołów dla komórkowych sieci bezprzewodowych i właśnie doświadczenie w tym obszarze zabierze fińską firmę prosto na Księżyc.
NASA łączy siły z Nokią. Finowie postawią sieć 4G na Księżycu.
NASA właśnie zatwierdziło nową serię kontraktów, opiewającą na 370 milionów dolarów. Umowy mają przybliżać kosmiczną agencję do kolonizacji Księżyca i zamiany naturalnego satelity Ziemi w stację pośrednią podczas podróży na Marsa. Większość ze środków NASA zdobyły podmioty takie jak SpaceX, ale na liście płac amerykańskiej organizacji znalazła się również fińska Nokia.
Zadaniem Nokii będzie zbudowanie na Księżycu wydolnej, stabilnej oraz samodzielnej infrastruktury 4G. Za jej pomocą mają się porozumiewać nie tylko indywidualni astronauci, ale również inteligentne moduły habitatów, łazików oraz lądowników księżycowych.
Warto zauważyć, że to nie pierwszy raz, gdy Nokia bierze na celownik Srebrny Glob. Fińskie przedsiębiorstwo już lata temu weszło w strategiczny sojusz z T-Mobile oraz Vadafone, zakładający budowę sieci 4G na Księżycu przy pomocy nadajników zainstalowanych w lądownikach kosmicznych. Ambitny plan miał się urzeczywistnić w 2018 r., ale księżycowa ekspansja została opóźniona o kilka lat.
Dlaczego 4G, skoro świat żyje nowszym 5G?
Ciekawym wątkiem jest wybór standardu 4G przez NASA, gdy nowoczesna ziemska infrastruktura jest rozbudowywana o kolejne stacje 5G. Amerykańska agencja kosmiczna zapewne zdecydowała się na starszą technologię, ponieważ ta cechuje się większym zasięgiem jednostkowym. Nokia będzie w stanie pokryć większy teren naturalnego satelity, przy pomocy mniejszej liczby stacji bazowych czy lądowników.
Oczywiście to tylko pierwsza faza usieciowienia Księżyca. W nieco odleglejszej przyszłości pozaziemskie habitaty zapewne otrzymają dostęp do sieci 5G, która idealnie nadaje się do obsługi wielu jednostek w tym samym czasie, przy minimalnym opóźnieniu. Swoją drogą ciekawe, do kogo będzie należał pierwszy firmowy, komercyjny, darmowy hotspot WiFi na Księżycu. Starbucks czy McDonalds?
Nokia Campus w Finlandii
https://spidersweb.pl/2020/10/nokia-na-ksiezycu-siec-4g.html

Nokia na Księżycu. Finowie na zlecenie NASA postawią pozaplanetarną sieć 4G.jpg

Nokia na Księżycu. Finowie na zlecenie NASA postawią pozaplanetarną sieć 4G2.jpg

Nokia na Księżycu. Finowie na zlecenie NASA postawią pozaplanetarną sieć 4G.3.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na niebie nad północnymi Chinami pojawiły się trzy słońca
Autor: admin (2020-10-17)
Mieszkańcy chińskiego miasta Mohe byli zdumieni, widząc nagle aż trzy słońca na niebie w tym samym czasie.
Pokaz optyczny trwał aż przez trzy godziny.  Widzieli to mieszkańcy miasta Mohe, najbardziej wysuniętego na północ miasta państwa środka. Spektakl ten jest powodowany przez naturalne zjawisko i zdaniem ekspertów w Chinach zdarza się rzadko.
Wokół Słońca widać wyraźnie nie tylko słońca poboczne, ale i halo. Pojawia się ono wtedy gdy w atmosferze jest odpowiednio dużo kryształków lodu, działających jak miniaturowe pryzmaty reagujące na silne źródło światła. Najczęściej jest nim Słońce, ale bywa, że wywołuje je Księżyc, a nawet lampy uliczne.
Rzekome zapasowe słońca to zjawisko znane jako parhelion, albo słońce poboczne. Takie odbicia pojawiają się zawsze na łuku halo słonecznego i czasami może być ich więcej niż dwa. Takie obserwacje są typowe dla obszarów polarnych, gdzie jest odpowiednio dużo diamentowego pyłu lodowego, który wyciągany na wysokie wysokości może działać jak gigantyczny pryzmat.
Źródło: Kadr z Youtube
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/na-niebie-nad-polnocnymi-chinami-pojawily-sie-trzy-slonca

Na niebie nad północnymi Chinami pojawiły się trzy słońca.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyobrażone życie – konkurs!
2020-10-17. Redakcja
Odpowiedz na pytanie konkursowe i wygraj egzemplarz książki – Wyobrażone życie!
Wyobraź sobie miejsce, w którym Słońce widnieje bezustannie na horyzoncie, a nie wędruje po niebie. Otacza Cię pustynia, a w oddali widzisz góry lodowe – ta dwoista planeta ma jedną połowę wiecznie gorącą, a drugą wiecznie zimną. A może wolisz znaleźć się w świecie, w którym chłoniesz ciepłe promienie słońca, słuchasz szumu fal rozbijających się o piaszczystą plażę, a w oddali na niebie zatacza kręgi jeden z latających smoków? Zastanawiałeś się kiedyś, czy gdzieś we wszechświecie istnieją takie miejsca? Jak one mogą wyglądać? Jakie są tam życiowe warunki? Czy jesteśmy jedynymi istotami myślącymi w galaktyce?
Dzięki tej książce odkryjesz zachwycające i nieoczekiwane zjawiska na egzoplanetach oraz dowiesz się gdzie i jakie rodzaje życia mogą się rozwijać. Każdy rozdział przedstawia inny wyobrażony świat, a w krótkich narracyjnych szkicach, autorzy starają się odpowiedzieć na pytania – jak takie miejsca mogłyby powstać, jak człowiek mógłby doświadczać panującego tam środowiska, jak wyglądałoby znajdujące się tam życie i cywilizacja techniczna. Pamiętaj, że dla każdego wyobrażonego świata zgodnego z prawami fizyki istnieje spore prawdopodobieństwo, że występuje on gdzieś w galaktyce. Gwarantujemy – będziesz wciąż zaskakiwany nowymi niespodziankami!
Aby wziąć udział w konkursie wystarczy odpowiedzieć na pytanie – Jak Twoim zdaniem mogłoby wyglądać życie na planecie całkowicie pokrytej lodem? Odpowiedzi można udzielać na naszym fanpage’u na Facebook’u pod postem konkursowym. Nagrodzimy najbardziej kreatywne odpowiedzi. Konkurs trwa do 21.10.2020r. Zwycięzców ogłosimy na naszym fanpage’u do 3 listopada br.
https://kosmonauta.net/2020/10/wyobrazone-zycie-konkurs/

Wyobrażone życie – konkurs.jpg

Wyobrażone życie – konkurs2.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nagroda Specjalna PTF dla prof. Andrzeja Kajetana Wróblewskiego
2020-10-17.
Prof. Andrzej Kajetan Wróblewski otrzymał Nagrodę Specjalną Polskiego Towarzystwa Fizycznego (PTF). Nastąpiło to podczas nadzwyczajnego 46. Zjazdu Fizyków Polskich z okazji 100-lecia istnienia PTF. Profesor był w latach 1959–1965 redaktorem naczelnym czasopisma „Urania”.
Od 16 do 18 października 2020 r. odbywa się 46. Nadzwyczajny Zjazd Fizyków Polskich zorganizowany przez Polskie Towarzystwo Fizyczne (PTF) z okazji 100-lecia tej organizacji. W początkowej części wręczono m.in. nagrody PTF – w tym jedną, która może szczególnie zainteresować naszych Czytelników, gdyż jej laureat był kiedyś redaktorem „Uranii”.
Chodzi o prof. Andrzeja Kajetana Wróblewskiego. Otrzymał nagrodę „za wybitne osiągnięcia w popularyzacji fizyki, autorstwo wielu przełomowych publikacji o historii fizyki, odkrywających i popularyzujących polskie wątki w tej historii”.
Prof. Andrzej Kajetan Wróblewski znany jest przede wszystkim jako fizyk, ale ma także związki z astronomią. Od 1954 roku jest członkiem Polskiego Towarzystwa Astronomicznego (PTA), a w latach 1959–1965 prowadził czasopismo „Urania” poświęcone popularyzacji astronomii. Specjalnością naukową Pana Profesora są fizyka cząstek elementarnych oraz historia fizyki. Jest także autorem kilku książek, z których polecamy w szczególności tytuły takie jak „Uczeni w anegdocie” czy „Historia fizyki – od czasów najdawniejszych do współczesności”.
Drugim tegorocznym laureatem Nagrody Specjalnej PTF został prof. Wojciech Nawrocik.

PTF przyznało w tym roku też nagrody naukowe oraz za popularyzację fizyki. Laureatem Nagrody Naukowej im. Wojciecha Rubinowicza został prof. Dariusz Kaczorowski, nagrodę za rozprawę doktorską otrzymał Krzysztof Ptaszyński (Wrocław), nagrodzono prace magisterskie (Michał Barej – Kraków, wyróżnienia: Maksymilian Środa – Wrocław, Aleksander Rodek – Warszawa. Nagrodę PTF za Popularyzację Fizyki otrzymali Henryk Drozdowski (Poznań) oraz za artykuł popularnonaukowy Dariusz Aksamit (Warszawa). Nagrodzono także nauczycieli fizyki – I: Sławomir Miernicki (Siedlce), II: Anna Bukiewicz-Szul (Toruń), III: Sławomir Jemielity (Warszawa), III: Anna Banasik (Bytom), wyróżnienie Justyna Bartol-Baszczyńska (Gołańcza/Rogoźno), wyróżnienie: Piotr Marynowski (Nadroże k/Rypina).
Więcej informacji:
•    Nadzwyczajny Zjazd Fizyków Polskich – Dzień 1 (nagranie na YouTube, ogłoszenie nagrody w momencie 1:03:10)
•    Witryna 46. Nadzwyczajnego Zjazdu Fizyków Polskich
•    Polskie Towarzystwo Fizyczne
•    Prof. Andrzej Kajetan Wróblewski – strona w Wikipedii
•    Rozmowa o „Uranii” z prof. Wróblewskim w „Astronarium” nr 43
•    Prof. Andrzej Kajetan Wróblewski o „Uranii” w „Astronomii niepodległej”
 
Źródło: PTF
Autor: Krzysztof Czart
 
Zdjęcie:
Ogłoszenie Nagrody Specjalnej PTF dla prof. Andrzeja Kajetana Wróblewskiego. Laudację na cześć laureata wygłasza Stefan Pokorski, były prezes PTF.. Na ekranie zdjęcie prof. Andrzeja Kajetana Wróblewskiego. Laureat nie mógł odebrać nagrody osobiście ze względów zdrowotnych. Źródło: PTF.
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/nagroda-specjalna-ptf-dla-prof-andrzeja-kajetana-wroblewskiego

Nagroda Specjalna PTF dla prof. Andrzeja Kajetana Wróblewskiego.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chiny wysyłają satelitę obserwacyjnego Gaofen 13
2020-10-17.
Chińska rakieta Długi Marsz 3B wysłała na orbitę satelitę teledetekcyjnego Gaofen 13.
Start został przeprowadzony 11 października z kosmodromu Xichang. Rakieta wystartowała o 18:57 czasu polskiego i jej lot przebiegł pomyślnie.
Niewiele wiadomo o przeznaczeniu ładunku. W oficjalnych komunikatach mowa o satelicie obserwacji optycznej, działającym na wysokiej orbicie okołoziemskiej. Istnieją podejrzenia, że jest to poprawiona wersja satelity Gaofen 4 wysłanego w 2015 r.
Statek oprócz zastosowań cywilnych w rolnictwie, miernictwie, leśnictwie czy planowaniu kryzysowym, może także być wykorzystany w celach wojskowych. Satelita najprawdopodobniej będzie działał z orbity geostacjonarnej, a jego optyka będzie w stanie rejestrować obrazy naszej planety z rozdzielczością 15 m/px.
Start Gaofen 13 był 71. udanym startem rakiety orbitalnej na świecie w 2020 r. Chiny wykonały do tej pory 30 takich prób (z czego 4 były nieudane), co czyni ich do tej pory liderem w liczbie startów.
 
Opracował: Rafał Grabiański
Na podstawie: NSF
 
Więcej informacji:
•    informacja o starcie na portalu NASASpaceflight.com
•    informacja prasowa agencji Xinhua
 
 
Na zdjęciu: Rakieta Długi Marsz 3B startująca z satelitą Gaofen 13. Źródło: Guo Wenbin/Xinhua.
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/chiny-wysylaja-satelite-obserwacyjnego-gaofen-13

Chiny wysyłają satelitę obserwacyjnego Gaofen 13.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)