Skocz do zawartości

devnull77

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    49
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez devnull77

  1. Ja bawiłem tydzień na Pojezierzu Mazurskim, a tam środku nocy takie widoki. Pierwsze z 28.VI z okolic Śluzy Guzianka, drugie z 30.VI z okolić Zamordeje.
  2. Faktyczne pierścień przepalony, ale tło wyszło turbo dobrze! Kamera musiała by mieć możliwość ustawiania innej czułości w centrum pola 😄 Nie znam się za bardzo, ale może dało by radę zrobić środek pola (ustawiając mały ROI) z krótszymi ekspozycjami lub mniejszą czułością i później nałożyć to na tą pierwszą fotkę (samo centrum nałożyć).
  3. Słuchajcie @piotrfie i @Paweł Sz. jeśli macie pary filtrów mgławicowych w 1,25" UHC-S, UltraBlock, lub inne to ja mam prośbę przy okazji chętnie bym porównał ich działanie na różnych obiektach w mojej lornetce. Osobiście chętnie użyczę moje UHC-E w celu przetestowania. @Paweł Sz. może te filtry które testowałeś były "zbyt mocne" na lornetkę? Ciężko jednoznacznie stwierdzić, każdy z nas ma inne oko i przez to inny odbiór. ps: btw coś czuję, że @piotrfie nie szybko zobaczymy z lornetą po tym jak kupił nowe zabawki 😄
  4. Ja osobiście z ostatnich obserwacji jestem bardzo zadowolony. TS Marine 15x70 uzbrojona w dwa filtry UHC-E Astronomik'a po raz kolejny pokazała pazur. Byłem głównie nastawiony na Łabędzia i okoliczne obiekty. Nim ptaszyna wylazła wystarczająco wysoko obejrzałem Gromadę Podwójną w Perseuszu i co mnie mocno zaskoczyło widać też było jako pojaśnienie obszary Heart i Soul Nebula (mimo, że ten obszar był na kierunku miasta i dość nisko). Bez problemu wyłowiłem Tryplet Lwa, kilka kulek M3, M53 w okolicy Wolarza i Warkocza, następnie klasyka w Herkulesie (kulki zdecydowanie bez filtrów trzeba). Następnie przetestowałem z filtrem i bez na Galaktyce Bodego z sąsiadkami M82 i NGC3077 - tu do pełni szczęścia zabrakło leżaka 😄 udało mi się wyłowić Pierścień M57 - no w zasadzie to był bardziej punkcik niż pierścień no ale zawsze coś. Dla mnie główny punkt programu to był Łabędź a w nim Veil i okoliczne Hantle. Na początku było ciężko, obiekty były długo dość nisko Hantle wprawdzie udało się od razu wyłuskać ale szału nie było. Dopiero po jakimś czasie gdzieś bliżej końca sesji ukazał się Veil, choć głównie jego wschodnia i środkowa część, o dziwo w zasadzie nie byłem wstanie zarejestrować zachodniej części czyli Mietły, może to kwestia tych konkretnych filtrów, gwiazdę centralną bez problemu obczaiłem... dla mnie dziwne po dotychczasowych doświadczeniach na DOB10 z filtrami UHC/UHC-S/OIII. Kolejna rzecz jaka mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła to fakt, że w rejonie Łabędzia i dalej w kierunku Cefeusza w płaszczyźnie galaktyki widać z wspomnianymi filtrami praktycznie wszystkie mgławice będące chyba częścią dysku naszej galaktyki. Nie zajmowałem się tej nocy konkretnie łowieniem tych obiektów i wyznaczeniem ich obszarów, ale wyraźnie było widać gdzie się coś kończy lub zaczyna, myślę że gdybym był na to lepiej przygotowany to bez problemu odróżnił bym poszczególne obszary w całej tej mgławicy związanej z Ameryką Północną/Mgławicą Pelikan czy Ptasie Gniazdo (NGC6996). Jak dla mnie było super, przy okazji zweryfikowałem czy opłacił się zakup parki filtrów UHC-E. Planuję w przyszłości sprawdzić te filtry w MAK'u - miałem wprawdzie ostatnio MAK'a w bagażniku, ale widoki z lornetki mnie pochłonęły na tyle, że dałem sobie spokój.
  5. Nasza lokalna gwiazda w ostatnich dniach przykozaczyła, w efekcie dziś od godzin przedpołudniowych mamy dość silny sztorm geomagnetyczny. Są to zdaje się warunki do tego by nawet u nas pojawiła się zorza... tylko niestety jest dzień 🙂 ...a wszystko zaczęło już słabnąć. Niemniej chyba warto po zachodzie Słońca kontrolnie sprawdzić, a nuż coś będzie widać.
  6. Przyznam nie spoglądałem na zegarek, więc może mówimy o różnych "eventach", ja prócz _tego_ zarejestrowałem jeszcze dwa inne ale na znacznie większych wysokościach i innych kierunkach. Niemniej _to_ co tak opadało bardzo nisko nad wschodnim horyzontem to mogło być IIS wyskakujące nagle z cienia Ziemi. O ile się nie mylę tej nocy mogło w taki czy podobny sposób przelatywać kilka razy. pozdr
  7. To co wczoraj takie jasne "spadało" z nieba to była najprawdopodobniej IIS. W środku nocy przelatywała przez okolice zenitu, na dużych wysokościach była w cieniu Ziemi i pojawiała się nagle po wyjściu z cienia na małej wysokości. Zobaczcie w Stellarium kierunek E o godzinie 00:31:24 LT 😄
  8. Ja niekiedy miałem okazję obserwować z okolic Konarzewa i tam zachodnia część nieba wyglądała wręcz kozacko, moim zdaniem nawet lepiej niż w Folwarku. Tylko wschód strasznie popaprany bo Poznań jednak dość blisko, to co wskazałeś to Poznań już około 2x dalej. Chyba kiedyś się wybiorę na rekonesans. A przy okazji zapytam, może ktoś zna jakieś fajne miejsce na wschód od Poznania? W Folwarku niby wschód powinien być OK - ale zawsze jak tam jestem to coś mi przeszkadza. ps: Faktycznie trzeba dziś lub jutro spiąć poślady i podjechać. Już teraz jest mocne pojaśnienie nieba przez znaczną część nocy, a za kilka/kilkanaście dni będzie "po frytkach", trzeba będzie czekać do sierpnia by pooglądać DS'y
  9. Ufff już myślałem, że to moja wina bo w tym tygodniu kupiłem parę filtrów uhc-e do lornetki i dwa okulary do MAKa 😄
  10. Ale fota super, jeszcze jak robiona z miasta to już mega. ps: Na brzegach jeszcze widać dużo szumu, musiał byś prawdopodobnie dodać tzw. dark frame'y i flat'y, i powinno to zniknąć.
  11. z mojej strony "TS Optics 15x70 MX Marine" na statywie foto i SW MAK127 na EQ2 ps: w sumie było nas 6... hmm a może 7 osób
  12. Ja prawdopodobnie wyjadę z domu około ~20, na miejscu po niecałej godzinie.
  13. bierzecie coś na komary? czy długie spodnie wystarczą? 🤪
  14. Mam MAK'a z wyciągiem 2" - brałem tak właśnie ze względu na większe możliwości i kompatybilność akcesoriów między (większymi) teleskopami.
  15. Ja mam pytanie do was, może ktoś ma jakiś dłuższy okular w 2" który można by przymierzyć do MAK127 - chcę sprawdzić i ocenić czy ma sens kupowanie takich długich okularów w granicach 40-50 mm. Ja mam najdłuższy okular 30mm co daje źrenicę ~2,5mm - a to bardzo mało do DS.
  16. Stellarium mi mówi, że to Leo Quartet 😄 ...... a coś ma Maczka lub lornetkę? bo na Quartet bez dobsa to najwyżej mogę sobie popatrzeć i powyobrażać 😄 ps: a dla początkujących to Tryplet Lwa
  17. Jak będzie pogoda to postaram się zameldować.
  18. Poprawiłem, mam nadzieję że teraz lepiej
  19. Ja wczoraj wystartowałem dopiero grubo po 20 więc nie jechałem już na Folwark, a jako że stęskniłem się za moim Dobsem to obrałem kurs na północ od Poznania. Zameldowałem się na działce i niestety zaczęło się od problemów, szopka w której stoi skrzynka od Dobsona była bardzo dobrze zabezpieczona na zimę. Do zamknięcia zamiast kłódki ktoś (wiem nawet kto 🙂 użył drewnianych desek i drewnokrętów, a ja nie zabrałem narzędzi... po 40 minutach udało mi się wydobyć skrzynkę nie rozwalając przy tym szopki. Następnie ze świeżo zdobytym śrubokrętem udałem się do pobliskiej lampy w celu unieszkodliwienia tejże. Gdy już rozstawiłem teleskop i lornetkę rozpocząłem moją podróż od Oriona i M42 bo gwiazdozbiór już zbliżał się do linii horyzontu była już prawie 22, nie pamiętam kiedy ostatnio obserwowałem Oriona w moich 10” pewnie w sezonie 19-20 albo wcześniej. Tu moje zaskoczenie, może ja mam coś z oczami ale w porównaniu do lornetki 15x70 obraz nie rzuca na kolana. To znaczy, to czego nie widać w lornetce bo jest za słaba to po prostu nie widać, ale jak widać to widać niemalże tak samo dobrze. Był plan na Głowę Wiedźmy ale niestety była już tak nisko, że bez szans. Następnie odstrzeliłem Gromadę Wiatraczek i Rozgwiazda czyli M36 i M38 – niestety styczniowa Pieprz i Sól (M37) była poza zasięgiem księżyc za bardzo świecił w tubus. Ale poprzeglądałem okolicę czyli NGC1931, NGC1907, NGC1893, NGC1778, NGC1857. Następnie przyszedł czas na Cas ale ze względu na drzewa już tylko lornetką i tu wiadomo namierzyłem Gromadę Podwójną C14 i inne moje ulubione M103, NGC659, C10, NGC654. Następnie przyszła kryska na Bliźniaki, niestety prawa noga prawego koleżki niedostępna, eh ten łysol. Ale udało się namierzyć Eskimo C39 – jakiś taki mało przekonujący był ten Eskimo, może dlatego że zima się już skończyła. Dalej szybki rzut okiem lornetką na Żłóbek M44 i wylądowałem na poszukiwaniu Trypletu Lwa, tu znów porównanie w lornetce na pierwszy rzut oka widoczna tylko jedna galaktyka, dopiero po dłuższym wpatrywaniu coś majaczyło ale chyba prędzej Hamburger (NGC3628) niźli M65 – to samo w Dob10 tylko nie było potrzeby wpatrywania się wszystko było od razu widoczne, dalej M95, M96 i M105 – te widoczne tylko w dobsie ale może za mało się przyłożyłem w lornetce, Vesta zaliczona w obu sprzętach. Następnie zahaczyłem o Warkocz i Wolarza i tu M3 i M53 ładnie widoczne w obu sprzętach (M5 za nisko i drzewa) – choć w Dobsie można to ładnie powiększyć i gwiazdki bardziej rozdzielić. Podobnie sprawa wyglądała w Herkulesie i M13, M92 (zapomniałem o NGC6229 sic!). Kolejny do zwiedzania był Wielki Wóz i tu się namęczyłem i musiałem zrobić przerwę techniczną bo lustro wtórne już zaparowało, ale suszarka zrobiła swoje i w końcu namierzyłem Galaktyki Wiatraczek M101 i Wir M51 – w lornetce 15x70 są one ledwo ledwo dostrzegalne i trzeba się mocno postarać (...M94, M106 i M63 teraz widzę że zapomniałem o nich, szkoda). Dużo większym wyzwaniem w Dobsie było namierzenie Bodego M81 i Cygaro M82. Trawnik, na którym stawiam tubę jest miejscami dość krzywy i Dubhe chyba wypadał w „zenicie” mojego montażu tak więc nim udało się nastawić tubę to kilka razy przerywałem i zaczynałem od nowa, a w międzyczasie kilka razy leżałem na ziemi z lornetką – ta opcja okazała się dużo wygodniejsza. Niemniej w końcu Dob trafił w cel i pokazał moc!, te galaktyki to był hit dnia… tzn nocy… najlepiej widoczne obiekty DS w tej sesji, nawet mam wrażenie że coś tam jeszcze majaczyło możliwe, że to była NGC3077, w lornetce też był zacny wręcz nadzwyczaj dobry widok, ale Dobson absolutnie wymiótł, zbliżała się północ. Na koniec najtrudniejsze obiekty ze względu na położenie tj. M97 i M108 – kilka razy podchodziłem do tematu lornetką i Deska Surfingowa chyba czasami majaczyła ale dopiero teleskop pokazał wyraźnie te obiekty, ale Sowa tak samo niewyraźna jak Eskimo – bez rewelacji. Kwadrans po północy od północy - północnego wschodu zaczęły napływać chmury więc zacząłem się zwijać. Jeszcze przed 01:00 zanim wyjechałem znów zrobiło się czysto na niebie, nawet mimo że byłem już oślepiony światłem w domku to niebo wydawało mi się czystsze niż wcześniej – całe szczęście lornetka 15x70 to sprzęt, który zawsze jest pod ręką gotowy do użycia, więc jeszcze raz zrobiłem szybki przegląd nieba i chwilę poleżałem na trawie 🙂 Na koniec temperatura spadła już do -3.4 st tak w efekcie L-adapter od lornetki udało mi się odkręcić dopiero w domu za pomocą kombinerek. Ogólnie to była bardzo udana nocka, do domu wróciłem o 02:20, zanim położyłem się spać zbliżała się 03:00 tak więc dzisiaj od rana oczy na zapałki i byle do kolejnej nocy… kurcze mam nadzieję, że będą chmury bo chcę się wyspać 😄 ps: kuferek od lornetki doskonale sprawdza się jako podręczny schowek na okulary i filtry, i zabezpiecza przed oszronieniem ps2: zapomniałem dodać, że z pomocą ES UHC i Baader OIII usiłowałem wyłuskać IC434 Koński Łeb i NGC2024 Mgławica Płomień - niestety nic z tego nie wyszło
  20. Pochwal się co kupiłeś i ogólnie jaki zestaw używasz do focenia, bo wychodzi to naprawdę fajnie - ja tej nocy około 23 wyskoczyłem na nową miejscówkę na Morasku i obserwowałem min. Galaktykę Bodego, w pewnym sensie w pobliżu 🙂 ps: moim zdaniem ta noc nie była aż tak kryształowa jak kilka dni temu, na moim południu łuna nad miastem sięgała dobrych 30stopni nad horyzont, a bywały ostatnio dni że sięgała zaledwie około 10 stopni, a przynajmniej w czasie i miejscach w których ja byłem. U mnie najlepiej wyglądał kierunek zachód i północy zachód.
  21. Z tą pogodą to fakt, od czwartku gdy dotarła do mnie lorneta, każdego dnia byłem choćby na jednej 30-40 minutowej sesji w okolicy, a w niedzielę nawet dwa razy 🤪 - z dnia na dzień to powietrze jest też chyba coraz lepsze, bo dziś było widać zdecydowanie najlepiej. Z minusów w piątek o mały włos samochód by nie został na polu.
  22. Kupiłem TS Optics 15x70 MX Marine czyli to samo co @Paweł Sz. DO Extreme tylko pod innym brandem. Jestem ciekaw i mam nadzieję, że kiedyś uda nam się je porównać bezpośrednio w boju. ps: w międzyczasie chwilę po 19:00 gdy syn rozpoczął trening pojawiło się ładne okienko pogodowe i na szybko z ręki przetestowałem sprzęt. W środku osiedla otoczony zewsząd latarniami... ale powiem tak... jest naprawdę dobrze jeśli w tych warunkach jakie dziś miałem zobaczyłem sporo więcej i lepiej niż w 10x50 na górze Morasko kilka dni temu. Na Morasku też jest blisko miasto, ale w tym "moim" miejscu jest się zewsząd odciętym od świateł latarni bo albo zasłania góra, albo las no i ostatnio stałem tam chyba prawie godzinę więc wzrok też był lepiej dostosowany. ps2: co do obserwacji z ręki pamiętam że mojego ojca Bresser 20x80 Astro ważąca jak widzę w katalogu 2kg jest wybitnie nie do ręki, a TS Extreme ważąca katalogowo 2,6 kg wyjątkowo dobrze leży w ręku i kilka minut można z nią wytrzymać, może to kwestia wyważenia sam nie wiem ale tym mnie zaskoczyła. Oczywiście w ręce jakieś niewielkie drgania pozostają ale.... w 10x50 ważącej niespełna 1 kg jest w zasadzie to samo. Pod względem obserwacji z ręki 10x50 vs 15x70 mogę podsumować tak: 15x70 zauważalnie bardziej ciąży w ręce, nieco częściej trzeba robić przerwy ale stabilność obrazu jest na tym samym poziomie co w 10x50.
  23. Ja dopiero co rozpakowałem nowy nabytek, właśnie jechałem w okolicę na test o zmierzchu, a tu z delikatnego sporadycznego kropienia 2km od domu zrobiło się oberwanie chmury... ehh, mam nadzieję, że "miodność" nabytku będzie proporcjonalna do reakcji pogody. Tak więc @stahoooo jak masz jakieś plany to proponuję realizować ASAP, miejmy to za jednym razem z głowy 😄😄 😄 ps: ja uważam, że żadna lornetka nie zastąpi dobrego teleskopu, ale jest świetnym uzupełnieniem szczególnie gdy możemy z niej korzystać o wiele częściej niż z teleskopu, w moim przypadku tak właśnie jest. U mnie na jedno korzystanie z Dobsona jest 10x MAK w użyciu, a na każde jedno użycie MAK'a 10x lornetka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)