Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Dzisiaj
  2. Konkurs na wykorzystanie danych satelitarnych w działalności SME 2023-02-08. Redakcja Ciekawy konkurs Instytutu Geodezji i Kartografii przy współpracy z Absiskey Polska. Termin nadsyłania zgłoszeń trwa do 15 lutego! Instytut Geodezji i Kartografii we współpracy z Absiskey Polska organizuje konkurs skierowany do start-upów i MŚP dotyczący możliwości wdrożenia usług opartych o dane satelitarne z programu Copernicus. Satelity systemu Copernicus każdego dnia obrazują Ziemię (EO) na zakresach optycznych i radarowych. Konkurs przeznaczony jest dla firm spoza sektora kosmicznego, które mają potencjał i ambicje, aby wykorzystać dane satelitarne w swojej działalności. Konkurs jest organizowany w ramach programu „Framework Partnership Agreement on Copernicus User Uptake (FPCUP). Aby wziąć udział w konkursie należy wypełnić ankietę https://forms.gle/EamFVYPshNkrGSna7, w której krótko i zwięźle opiszesz swój potencjał i przedstawisz w jaki sposób możesz użyć danych satelitarnych do rozwoju swojej firmy. Najlepsze propozycje pod względem technicznym i biznesowym zostaną zakwalifikowane do konsultacji z ekspertami w dziedzinie danych satelitarnych. Podczas konsultacji przedsiębiorcy będą mieli okazje zapoznać się z możliwości jakie niesie ze sobą wykorzystanie danych satelitarnych oraz dopracować swoje pomysły na rozwiązania. Ostateczne pomysły i rozwiązania przedstawione zostaną podczas konferencji finałowej. Konkurs rozpisany został na dwa etapy; • W I-szym etapie z nadesłanych zgłoszeń wybrane zostanie 10 pomysłów, które przejdą do etapu prezentacji, gdzie 5 zespołów otrzyma nagrodę po 11 600 PLN. Etap I będzie trwał od 1 lutego 2023 do 15 lutego 2023r. • W II-gim etapie z nadesłanych zgłoszeń wybrane zostanie 15 pomysłów, które przejdą do etapu prezentacji, gdzie 8 zespołów otrzyma nagrodę po 11 600 PLN. Etap II będzie trwał od 15 marca 2023 do 5 kwietnia 2023r. Oba etapy kończyć się będą konferencją, na której prezentowane będą pomysły i wybierane najlepsze przypadki użycia. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej konkursu: https://fpcup.pl/blog/, www.igik.edu.pl Osoba kontaktowa: [email protected], [email protected] (ABSPL) https://kosmonauta.net/2023/02/konkurs-na-wykorzystanie-danych-satelitarnych-w-dzialalnosci-sme/
  3. Przemiana astronauty w kosmicznego geologa 2023-02-08. Franek Badziak W ramach programu PANGAEA Europejskiej Agencji Kosmicznej, po niemalże 7 latach jego działania, opublikowano pracę na temat procesu projektowania treningu geologicznego dla astronautów. Trening taki ma zwiększyć ich kwalifikacje do badań powierzchni Księżyca w przyszłości. Od początku swojego działania (w 2016 roku), PANGAEA wyszkoliła 10 astronautów z trzech agencji kosmicznych właśnie pod kątem geologii. W dobie programu Artemis, w ramach którego astronauci NASA już niedługo mają wrócić na Księżyc, szkolenia i programy takie jak PANGAEA mają niesamowicie wielką wagę. Kluczowe dla powodzenia misji jest odpowiednie wyszkolenie jej uczestników. Pozwoli to znacząco zmniejszyć prawdopodobieństwo niepowodzeń i omyłek na samym Księżycu. Samuel Payer, koordynator szkoleń PANGAEA, uważa, że po pięciu kameralnych edycjach tego kursu, nadszedł czas na publikację wniosków i obserwacji, oraz udostępnienie jego dokładnego przebiegu. Jak dodaje, wszelkie publikowane dane i prace na temat programu PANGAEA, udostępniane są w nadziei, że wspomogą pracę innych agencji kosmicznych i potencjalnie zainteresują je przyszłą współpracą w eksploracji międzyplanetarnej. Publikacja skupia się na podejściu do szkolenia przyszłych badaczy księżyca. Podejście to skupia się na samodzielności astronautów, którzy mają działać nie w roli mechanicznie wykonujących pracę robotów, a trzeźwo myślących naukowców, których wiedza i umiejętności pozwalają na szybkie podejmowane decyzji w trakcie misji. Mimo że misja Artemis inspirowana jest misją Apollo 11, od tamtego czasu dokonano znaczących ulepszeń. W 2017 w ramach programu PANAEA rozwinięto nowy system. Jego zadaniem jest zbieranie i porządkowanie informacji w terenie, w formie obrazów, danych liczbowych z narzędzi analitycznych, map 3D i nagrań dźwiękowych. W wyniku tego, utworzono Electronic Field Book (EFB) – narzędzie informacyjne, które znacząco ułatwia zbieranie i analizowanie na bieżąco zbieranych próbek gleby. Chociaż PANGAEA nie jest programem stworzonym pod kątem szczególnej misji, jego twórcy zaznaczają, że będzie aktywnie aktualizowany w oparciu o najnowsze informacje. Link do publikacji PANGAEA Źródła: • "Turning astronauts into Moon explorers" 1 lutego 2023 Wizualizacja – astronauci podczas misji Artemis na powierzchni Księżyca. Źródło: NASA Źródło: Alessio Romeo Training astronauts for the Moon https://www.youtube.com/watch?v=31DwDjZ1jpc https://astronet.pl/loty-kosmiczne/przemiana-astronauty-w-kosmicznego-geologa/
  4. Odkryli 12 nowych księżyców Jowisza 2023-02-07. Zespół astronomów odkrył niewielkie księżyce wokół Jowisza. Tym samym gazowy olbrzym posiada najwięcej potwierdzonych tego typu obiektów w Układzie Słonecznym. Jowisz jest największą i najbardziej masywną planetą w Układzie Słonecznym. Po odkryciu nowych księżyców, gazowy olbrzym zajmuje także pierwsze miejsce pod względem liczby satelitów. Po odkryciu 12 nowych księżyców Jowisz ma ich teraz 92. To oznacza, że w tym ,,wyścigu’’ pokonał dotychczasowego lidera z 83 potwierdzonymi obiektami tego typu – Saturna. Nowe obiekty w Układzie Słonecznym Wyniki badań zostały opublikowane przez organizację Minor Planet Center (MPC) działającą przy Smithsonian Astrophysical Observatory. Według raportu każdy z nowo odkrytych obiektów krąży wokół Jowisza z dala od jego powierzchni. Okrążenie gazowego olbrzyma zajmuje im średnio 340-550 dni. Co więcej, obiekty są niewielkie. Szacuje się, że tylko 5 z nich ma średnicę większą niż 8 kilometrów. Te najbardziej odległe księżyce mają orbity wsteczne - orbita, po której ruch obiektu zachodzi w kierunku przeciwnym do ruchu obrotowego Jowisza. Autorzy badania twierdzą, że księżyce są pozostałościami co najmniej siedmiu większych księżyców, które rozpadły się, gdy zderzyły się z innymi ciałami niebieskimi. Naukowcy podkreślają, że odkrycie nowych obiektów i określenie ich orbit nie było łatwym zadaniem. Jowisz jest jasną planetą i astronomowie musieli zmierzyć się z problemem rozproszonego światła wpływającego na przestrzeń, w której mogą istnieć księżyce. Księżyce w Układzie Słonecznym Za pomocą teleskopów, zespoły astronomów stale obserwują niebo w celu odnalezienia nowych obiektów w Układzie Słonecznym, w tym księżyców. Według dostępnych danych, Saturn ma 83 księżyce, Uran – 27, a Neptun 14. ,, Uważamy, że zarówno Uran, jak i Neptun również mają dużo małych księżyców, ale te planety są jeszcze bardziej odległe, więc trudniej jest wykryć mniejsze księżyce wokół nich. Scott Sheppard, Carnegie Institution for Science Nowo odkryte księżyce Jowisza mogą stanowić doskonałe cele dla przyszłych misji, które mają wykonać przeloty w pobliżu planety i jej księżyców. Jedną z nich jest JUICE Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Misja ESA ma zostać wystrzelona w kwietniu 2023 roku. Z kolei start misji NASA Europa Clipper mającej na celu zbadanie jednego z satelitów Jowisza zaplanowany jest na październik 2024 roku. Zobacz także: Księżyc Saturna na zdjęciach z Teleskopu Jamesa Webba, Nowy księżyc odkryty poza Układem Słonecznym. źródło: Space.com Jeden z księżyców Jowisza - Io na zdjęciu z sondy kosmicznej NASA Cassini. Fot. NASA/JPL/University of Arizona TVP NAUKA https://nauka.tvp.pl/66090878/odkryli-12-nowych-ksiezycow-jowisza
  5. SatRev i Virgin Orbit kontynuują współpracę 2023-02-07. Mateusz Mitkow Należąca do polskiego sektora kosmicznego firma SatRev podpisała umowę z Virgin Orbit dotyczącą współpracy przy kolejnych misjach. Porozumienie dotyczy świadczenia usług wynoszenia satelitów wrocławskiej spółki na orbitę w 2023 r., a także w kolejnych trzech latach. Amerykańska firma Virgin Orbit poinformowała o podpisaniu umowy z polską firmą SatRev, na podstawie której obie strony zobowiązały się do kontynuowania wzajemnej współpracy przy nadchodzących misjach. Cztery satelity zbudowane przez SatRev zostały już dostarczone na niską orbitę okołoziemską przez system LauncherOne firmy Virgin Orbit w ramach misji Tubular Bells i Above the Clouds. Strony przewidują wystrzelenie nowej partii satelitów SatRev już w 2023 roku. Jak skomentował Grzegorz Zwoliński, prezes firmy SatRev - "Jesteśmy przekonani, że współpraca z Virgin Orbit, która jest sprawdzona w branży, przyczyni się do wzrostu innowacyjności i stworzy nowe możliwości rozwoju. Jesteśmy podekscytowani możliwością współpracy i wprowadzenia w życie naszej wspólnej wizji przyszłości wynoszenia satelitów". Dyrektor generalny Virgin Orbit również nie krył radości z omawianego porozumienia, gdyż oznajmił, że SatRev jest wspaniałym kolaborantem i jest podekscytowany tym, co przyniesie przyszłość, gdy SatRev będzie rozbudowywać swoją konstelację i kontynuować świadczenie usług kosmicznych dla swoich międzynarodowych klientów. Dodał także, że ma nadzieje, iż świadczenie usług startowych dla polskiej firmy będzie kontynuowane przez wiele kolejnych lat. Jak widać ostatnie niepowodzenie misji o nazwie "Start Me Up", która miała na celu m.in. wyniesienie na orbitę satelitę Stork-6 nie wpłynęło negatywnie na relacje między firmami. 9 stycznia br. o godzinie 23:02 czasu polskiego samolot Boeing 747, lub inaczej "Cosmic Girl", firmy Virgin Orbit wystartował ze Spaceport Cornwall w południowo-zachodniej Anglii w ramach historycznej misji przeprowadzonej z terytorium Wielkiej Brytanii. Rakieta LauncherOne odrywając się od samolotu miała wynieść ładunek na orbitę, lecz to się jednak nie udało i wszystkie satelity zostały utracone. Była to pierwsza nieudana misja orbitalna w 2023 r. oraz pierwsze niepowodzenie systemu wynoszenia oferowanego przez firmę Virgin Orbit. Należy przy tym przypomnieć, że kilka tygodni temu Virgin Orbit zostało także oficjalnym udziałowcem polskiej spółki kosmicznej inwestując przy tym 5 mln USD. Inwestycja jest efektem długiego i udanego partnerstwa strategicznego, które ma przynieść obu stronom obiecujący rozwój w ich obszarach działalności. W ramach inwestycji SatRev planuje zwiększyć skalę swojej konstelacji, wdrażając przełomowy rozkładany na orbicie teleskop do końca 2023 roku. Virgin Orbit skorzysta z sukcesu SatRev, uruchamiając w kolejnych latach setki nanosatelitów. W czerwcu 2021 r. SatRev umieścił dwa satelity STORK-4 i STORK-5 Marta na niskiej orbicie okołoziemskiej, a w styczniu 2022 r. kolejne sześć. Jak informuje wrocławska firma urządzenia mogą posłużyć do rozwiązywania problemów związanych z wykorzystaniem i optymalizacją zasobów w szerokim zakresie zagadnień, takich jak rolnictwo precyzyjne, ocena zasobów energetycznych, monitorowanie infrastruktury transportowej. W marcu 2022 r. Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) oraz Virgin Orbit podpisały w Los Angeles list intencyjny nt. współpracy przy technologii LauncherOne. Virgin Orbit zadeklarowało gotowość dostarczenia rozwiązania sprofilowanego pod określone przez POLSA potrzeby i wymagania, obejmujące wsparcie naziemne oraz odpowiedni samolot. Jak poinformował wtedy ówczesny minister rozwoju i technologii - Pior Nowak, pierwszy start LauncherOne z obszaru Polski planowany jest na 2023 r., lecz jak na razie nie doczekaliśmy się dalszych informacji w tym temacie. Fot. Virgin Orbit [virginorbit.com] SPACE24 https://space24.pl/przemysl/rynek-globalny/satrev-i-virgin-orbit-kontynuuja-wspolprace
  6. Mity wśród Gwiazd: Gwiazdozbiór Cyrkla 2023-02-07. Natalia Kowalczyk Gwiazdozbiór Cyrkla jest położony na niebie południowym. Po raz pierwszy został skatalogowany przez francuskiego astronoma Nicolasa Louisa de Lacaille w XVIII wieku. Lacaille pierwotnie nazwał gwiazdozbiór Kompasem i umieścił go obok Trójkąta Południowego, który przedstawił jako poziomicę, aby wypełnić pustkę pomiędzy kilkoma już istniejącymi gwiazdozbiorami na południu. Cyrkiel to czwarty najmniejszy gwiazdozbiór na niebie, nie posiada żadnych gwiazd jaśniejszych niż 3,0 magnitudo. Konstelacja posiada interesujące obiekty głębokiego nieba. Godną uwagi jest Galaktyka Cyrkla. Ta potężna galaktyka spiralna, uważana początkowo za galaktykę karłowatą, jest zasłaniana przez gaz i pył Drogi Mlecznej. To jedna z najbliższych nam galaktyk – znajduje się w odległości 13 milionów lat świetlnych – i najpewniej najbliższa nam galaktyka aktywna. W gwiazdozbiorze Cyrkla leży również jedno z najjaśniejszych widocznych na niebie źródeł promieniowania rentgenowskiego: Circinus X-1. Jest to układ podwójny złożony z gwiazdy neutronowej ściągającej materię z towarzysza będącego zwykłą gwiazdą. Na uwagę zasługuje także gromada otwarta NGC 5823 bądź jasna mgławica planetarna NGC 5315. Korekta – Matylda Kołomyjec Źródła: • Constellation Guide: A Guide to the Night Sky, Circinus Constellation 7 lutego 2023 Historyczna mapa gwiazdozbioru Cyrkla z Uranographii Bode’a. Źródło: Tartu Observatory Virtual Museum Powyższy fragment mapy nieba przedstawia gwiazdozbiór Cyrkla w otoczeniu sąsiednich konstelacji. Źródło: Wikimedia Commons, Szcureq Galaktyka Cyrkla – galaktyka spiralna, uważana początkowo za galaktykę karłowatą, jest zasłaniana przez gaz i pył Drogi Mlecznej. Jest to jedna z najbliższych galaktyk, znajduje się w odległości 13 milionów lat świetlnych Źródło: Wikimedia Commons, NASA, Andrew S. Wilson (University of Maryland); Patrick L. Shopbell (Caltech); Chris Simpson (Subaru Telescope); Thaisa Storchi-Bergmann and F. K. B. Barbosa (UFRGS, Brazil); and Martin J. Ward (University of Leicester, U.K.) Zdjęcie przedstawia NGC 5315 – mgławicę planetarną znajdująca się w konstelacji Cyrkla. Została odkryta 4 maja 1883 roku przez Ralpha Copelanda. . ŹródłoWikimedia Commons, NASA, ESA, and the Hubble Heritage Team (STScI/AURA) https://astronet.pl/autorskie/mity-wsrod-gwiazd/mity-wsrod-gwiazd-gwiazdozbior-cyrkla/
  7. Oferta kursu od ARP „An introduction to space economics" 2023-02-07. 17 lutego br. ruszy najnowszy kurs w ramach inicjatywy ARP Space Academy, tym razem koncentrujący się na biznesowych aspektach prowadzenia działalności kosmicznej. Program przygotowali eksperci z Centrum Studiów Kosmicznych Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. Jak czytamy w ogłoszeniu Agenci Rozwoju Przemysłu, kurs „An introduction to space economics" adresowany jest dla środowiska finansowego, funduszy VC, administracji publicznej, przedstawicieli instytucji otoczenia biznesu, którzy chcą w szybki sposób pozyskać wiedzę o specyfice biznesu kosmicznego. Celem kursu jest przekazanie uczestnikom podstaw wiedzy technicznej w prosty i zrozumiały sposób, bez konieczności posiadania zaawansowanej wiedzy z zakresu fizyki czy chemii. Jednocześnie uczestnicy otrzymają niezbędne informacje na temat obowiązującego prawa w tej branży oraz ryzyka związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej w sektorze kosmicznym. Szkolenie dostarczy także wiedzę o ekosystemie sektora kosmicznego – roli krajowej i Europejskiej Agencji Kosmicznej, polityce kosmicznej, instytucjach otoczenia biznesu. Na kursie nie zapomniano również o rzeczach najważniejszych, czyli o rynku kosmicznym, metodach finansowania, komercjalizacji i transferu technologii. W ogłoszeniu czytamy, że opisywany kurs trwa 80 godzin i realizowany będzie zdalnie (online) w trybie weekendowym (17.02-23.03). Dostępność szkolenia jest ograniczona - w ofercie przewidziano 25 miejsc. Koszt cyklu szkoleniowego wynosi 3000 PLN netto (3690 PLN brutto). Warunkiem udziału w kursie jest dokonanie całości opłaty zgodnie z załączonym regulaminem. Organizator zastrzegł sobie prawo do odwołania lub przesunięcia terminu rozpoczęcia szkolenia/kursu w sytuacji, gdy nie zostanie osiągnięta minimalna liczebność grupy lub z innych ważnych powodów. Szczegółowe informacje na temat organizacji i bieżącej sytuacji ze szkoleniem można uzyskać bezpośrednio u organizatora - namiar do kontaktu podano na stronie internetowej Agencji Rozwoju Przemysłu. Kontakt: Paweł Pacek, Dyrektor Biura Rozwoju Technologii w Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. – mail: [email protected], kom. 501216190. Źródło: Agencja Rozwoju Przemysłu S.A Więcej informacji znajduje się na stronie Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. Fot. Polska Agencja Kosmiczna SPACE24 https://space24.pl/nauka-i-edukacja/oferta-kursu-od-arp-an-introduction-to-space-economics
  8. Chiny: nowe stacje naziemne na Antarktydzie wzmocnią możliwości satelitarne 2023-02-07. Wojciech Kaczanowski W ostatnim czasie Chiny ogłosiły, że zamierzają zbudować stacje naziemne w bazie badawczej Zhongshan na Antarktydzie. Według chińskich przedstawicieli, nowa infrastruktura ma wesprzeć systemy satelitarne odpowiedzialne za monitorowanie oceanów. Plany Państwa Środka budzą jednak niepokój społeczności międzynarodowej, która podejrzewa, że urządzenia będą wykorzystywane w celach szpiegowskich. Państwowa firma z chińskiego sektora kosmicznego China Aerospace Science and Technology Corporation (CASC) poinformowała w ostatnim czasie o planach budowy dwóch stacji naziemnych w bazie Zhongshan we wschodniej Antarktydzie, aby wspierać rosnącą sieć satelitów monitorujących oceany. Nowa infrastruktura pomoże ośmiu chińskim satelitom obserwacyjnym w poszukiwaniu zasobów morskich, badaniu poziomu wody, sygnalizowaniu katastrof oraz wsparciu chińskiej gospodarki wodnej. Projekt budowy stacji naziemnych w jednej z dwóch stałych chińskich stacji badawczych na Antarktydzie będzie nadzorowany przez National Satellite Ocean Application Service (NSOAS), natomiast całkowity koszt przedsięwzięcia wynosi 6,53 mln USD. Stacje naziemne są niezwykle ważnym elementem infrastruktury kosmicznej, które umieszczone na Antarktydzie pomogą znacznie szybciej odbierać dane przekazywane przez satelity krążące na orbitach polarnych. Dokładne plany stacji naziemnych nie zostały jasno sprecyzowane, natomiast opublikowane zdjęcia projektu pokazały cztery anteny osłonięte kopułą w Zhongshan we wschodniej Antarktydzie, położoną nad Zatoką Prydz, na południe od Oceanu Indyjskiego. Projekt ma być elementem większego planu rozwoju chińskiej gospodarki morskiej. Zapowiedzi chińskich przedstawicieli wydają się być związane z pokojowymi celami, natomiast wzbudziły one niepokój wśród społeczności międzynarodowej. Wiele technologii wykorzystywanych w formie stacji naziemnych można również wykorzystać do szpiegowania innych krajów, a mała przejrzystość chińskich projektów infrastruktury kosmicznej może budzić duże wątpliwości. W przeszłości byliśmy już świadkami kontrowersji wokół chińskich stacji naziemnych. Przykład stanowi stacja naziemna Espacio Lejano położona w Patagonii, która jest owiana kontrowersjami od 2012 roku, kiedy Argentyna wydzierżawiła Chinom prawie 500 akrów ziemi pod budowę obiektów kosmicznych. Społeczność międzynarodowa poczuła niepokój z powodu zapisków w umowie, które wyłączały możliwość najmniejszej kontroli stacji przez rząd argentyński. W szczególności obawy podniosły Stany Zjednoczone, które znajdują się w niedalekiej odległości od stacji. Plany budowy chińskich stacji naziemnych na Antarktydzie są prawdopodobnie jednym ze skutków nieprzedłużenia umowy pomiędzy Sweden Space Corporation (SSC) a Chinami. Od 2011 r. zawierane były kontrakty zapewniające dostęp do swoich anten w Szwecji, Chile i Australii. W 2020 r. SSC ogłosiło, że umowy nie będą już przedłużane. Wydaje się zatem, że nowa infrastuktura Chin na Antarktydzie będzie niezależnym projektem, który z pewnością wzmocni możliwości tego państwa w zakresie odbioru danych satelitarnych. Fot. ESA SPACE24 https://space24.pl/satelity/obserwacja-ziemi/chiny-nowe-stacje-naziemne-na-antarktydzie-wzmocnia-mozliwosci-satelitarne
  9. Pierwszy bezpośredni pomiar masy samotnego białego karła 2023-02-07. Astronomowie dokonali bezpośredniego pomiaru masy martwej gwiazdy wykorzystując efekt mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Międzynarodowy zespół naukowców wykorzystał dane z dwóch teleskopów, aby zmierzyć, w jaki sposób światło z odległej gwiazdy ugina się wokół białego karła znanego jako LAWD 37, co powoduje, że odległa gwiazda tymczasowo zmienia swoją pozycję na niebie. Jest to pierwszy przypadek wykrycia tego efektu dla pojedynczej gwiazdy innej niż Słońce, a także pierwszy przypadek bezpośredniego pomiaru masy takiej gwiazdy. Wyniki opublikowano w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society. LAWD 37 to biały karzeł będący wynikiem śmierci gwiazdy takiej jak nasze Słońce. Kiedy gwiazda umiera, przestaje spalać swoje paliwo i odrzuca zewnętrzną materię, pozostawiając jedynie gorące, gęste jądro. W tych warunkach materia, jaką znamy, zachowuje się zupełnie inaczej i zamienia się w coś, co nazywa się materią zdegenerowaną elektronowo. Białe karły dostarczają nam wskazówek, jak ewoluują gwiazdy – pewnego dnia nasza własna gwiazda skończy jako biały karzeł – powiedział główny autor pracy, dr Peter McGill, który prowadził badania, gdy robił doktorat w Instytucie Astronomii w Cambridge. LAWD 37 został szeroko zbadany, ponieważ jest stosunkowo blisko nas. Ten biały karzeł znajduje się w odległości 15 lat świetlnych od nas w konstelacji Muchy i jest pozostałością po gwieździe, która zmarła około 1,15 miliarda lat temu. Ponieważ ten biały karzeł jest stosunkowo blisko, mamy na jego temat wiele danych – posiadamy informacje o jego widmie, ale brakującym elementem układanki był pomiar jego masy – powiedział McGill. Masa jest jednym z najważniejszych czynników ewolucji gwiazdy. W przypadku większości obiektów gwiazdowych astronomowie określają masę pośrednio, opierając się na mocnych, często niesprawdzonych założeniach modelowania. W rzadkich przypadkach, gdy masę można wywnioskować bezpośrednio, obiekt musi mieć towarzysza, tak jak w przypadku gwiazd podwójnych. Ale w przypadku pojedynczych obiektów, takich jak LAWD 37, potrzebne są inne metody określania masy. McGill i jego międzynarodowy zespół byli w stanie wykorzystać parę teleskopów – Gaia i Kosmiczny Teleskop Hubble’a – aby uzyskać pierwszy dokładny pomiar masy dla LAWD 37, przewidując, a następnie obserwując efekt mikrosoczewkowania grawitacyjnego. W ogólnej teorii względności Einstein przewidział, że gdy masywny, zwarty obiekt przechodzi przed odległą gwiazdą, światło gwiazdy zakrzywia się wokół obiektu pierwszego planu ze względu na jego pole grawitacyjne. Efekt ten znany jest jako mikrosoczewkowanie grawitacyjne. W 1919 roku dwóch brytyjskich astronomów – Arthur Eddington z Cambridge i Frank Dyson z Royal Greenwich Observatory – po raz pierwszy wykryło ten efekt podczas całkowitego zaćmienia Słońca, co było pierwszym popularnym potwierdzeniem OTW. W 2017 roku astronomowie wykryli efekt mikrosoczewkowania grawitacyjnego dla innego pobliskiego białego karła w układzie podwójnym, Stein 2051 b, co oznaczało pierwsze wykrycie tego efektu dla gwiazdy innej niż nasze Słońce. Teraz zespół astronomów wykrył efekt dla LAWD 37, dając pierwszy bezpośredni pomiar masy pojedynczego białego karła. Korzystając z satelity Gaia, który tworzy najdokładniejszą i kompletną wielowymiarową mapę Drogi Mlecznej, astronomowie byli w stanie przewidzieć ruch LAWD 37 i zidentyfikować punkt, w którym znajdzie się on wystarczająco blisko gwiazdy tła, aby wykryć sygnał mikrosoczewkowania. Wykorzystując dane z Gaia, astronomowie byli w stanie skierować Kosmiczny Teleskop Hubble’a we właściwe miejsce we właściwym czasie, aby obserwować to zjawisko, które miało miejsce w listopadzie 2019 roku, 100 lat po słynnym eksperymencie Eddingtona i Dysona. Ponieważ światło gwiazdy tła było tak słabe, głównym wyzwaniem dla astronomów było wydobycie sygnału soczewkowania z szumu. Zdarzenia te są rzadkie, a skutki niewielkie – powiedział McGill. Na przykład, wielkość zmierzonego przez nas efektu przypomina pomiar długości samochodu znajdującego się na Księżycu widzianego z Ziemi i jest 625 razy mniejsza niż efekt zmierzony podczas zaćmienia Słońca w 1919 roku. Po wydobyciu sygnału soczewkowania, naukowcy byli w stanie zmierzyć wielkość astrometrycznego odchylenia źródła tła, które skaluje się wraz z masą białego karła, i uzyskać masę grawitacyjną dla LAWD 37 stanowiącą 56% masy naszego Słońca. Jest to zgodne z wcześniejszymi przewidywaniami teoretycznymi dotyczącymi masy LAWD 37 i potwierdza obecne teorie ewolucji białych karłów. Precyzja pomiaru masy LAWD 37 pozwala nam przetestować zależność masa-promień dla białych karłów – powiedział McGill. Oznacza to testowanie właściwości materii w ekstremalnych warunkach wewnątrz tej martwej gwiazdy. Naukowcy twierdzą, że ich wyniki otwierają drzwi do przewidywań przyszłych zdarzeń za pomocą danych Gaia, które można wykryć za pomocą obserwatoriów kosmicznych, takich jak JWST. Opracowanie: Agnieszka Nowak Źródło: University of Cambridge Obraz LAWD 37 z danych z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Źródło: NASA, ESA, Ann Feild (STScI) https://agnieszkaveganowak.blogspot.com/2023/02/pierwszy-bezposredni-pomiar-masy.html
  10. Tajemnicze rozbłyski na niebie przed trzęsieniami ziemi - czym są? 2023-02-07. Robert Bernatowicz To jedno z najbardziej tajemniczych zjawisk związanych z trzęsieniami ziemi. Tuż przed kataklizmem czasami na niebie pojawiają się niebieskie rozbłyski światła. Nikt nie wie, czym są i jak powstają. Nazywane są "światłami trzęsień ziemi". To tajemnicze zjawisko znane jest ludziom od setek lat. Pierwsze wzmianki o zagadkowych błyskach na niebie, które poprzedzały trzęsienia ziemi, pochodzą z 89 roku p.n.e. Jeden ze starożutnych kronikarzy zanotował, jak to niebo "było momentami niebieskie", a kilka godzin potem zatrzęsła się ziemia. W 2007 roku w Pisco w Peru doszło do trzęsienia ziemi o sile 8,0 w skali Richtera. Tuż przed tym w nocy kamery monitoringu w Pisco zarejestrowały niezwykłe, niebieskie rozbłyski światła. Zaciekawieni ludzie oglądali dziwny, nocny spektakl świateł i nie przypuszczali, że to zapowiada nieszczęście. Ludzie zamieszkujący obszary nawiedzane przez trzęsienia ziemi zrozumieli, że zjawisko można traktować niczym sygnał ostrzegawczy. Kiedy na nocnym niebie pojawiają się rozbłyski niebieskiego światła, wtedy można się spodziewać, że wkrótce dany teren nawiedzi potężne trzęsienie ziemi. Nie jest to jednak regułą i czasami kataklizm pojawia się bez wcześniejszego tajemniczego "pokazu świateł". Kiedy jednak ten fenomen jest widoczny, wtedy budzi grozę i przerażenie. "Światła trzęsień ziemi" były obserwowane wielokrotnie w Meksyku. W 2017 roku doszło tam do wstrząsów o sile 8,1 stopnia w skali Richtera. W noc poprzedzającą trzęsienie ziemi tysiące osób z niepokojem obserwowało niebo rozświetlane niebieskimi rozbłyskami. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się filmy z tym zagadkowym fenomenem. Tajemnicze błyski obserwowali mieszkańcy miasto Mexico City, kiedy we wrześniu 2021 zatrzęsła się ziemia w południowo-zachodnim stanie Guerrero. Błękitne światła przypominały te, które powstają po pojawieniu się błyskawic. Ale tym razem nikt nie potrafił wskazać źródła światła. W sieci meksykańscy internauci przy postach z filmami zamieszczanymi w mediach społecznościowych zaczęli używać hashtagu "Apocalipsis", co miało oznaczać biblijny koniec świata czyli właśnie apokalipsę. Światła trzęsienia ziemi. Czym są? Naukowcy są podzieleni w ocenie tego, co powoduje powstanie tych zagadkowych błysków. Część z nich uważa, że światła powstają na skutek naprężenia płyt tektonicznych, które poprzedzają trzęsienie ziemi. Powstaje tam dużo energii, która jest uwalniana do atmosfery i doprowadza do rozświetlenia nieba. Pojawiają się też głosy, że niezwykłe rozbłyski powodują spięcia powstające w transformatorach, a także wywołują je stykające się ze sobą kable przesyłające wysokie napięcie. - Na skutek wstrząsów ziemi dochodzi do ich kołysania. Kable stykają się ze sobą i powstają naturalne wyładowania elektryczne - uważa fizyk Austin Elliott z US Geological Survey. W Stanach Zjednoczonych podjęto próbę sztucznego stworzenia "świateł trzęsień ziemi" poprzez doprowadzenie do łuków elektrycznych, ale efekty były bardzo mizerne. Naukowcy muszą się na razie z tym pogodzić, że natura tego dziwnego zjawiska związanego z trzęsieniami ziemi pozostanie nieznana. 'Światła trzęsień ziemi" pojawiają się najczęściej w nocy poprzedzającej nadejście kataklizmu /YouTube QuakeFinder Earthquake Lights Peru https://www.youtube.com/watch?v=f14pQakxXjc INTERIA https://geekweek.interia.pl/nauka/news-tajemnicze-rozblyski-na-niebie-przed-trzesieniami-ziemi-czym,nId,6582950
  11. Droga Mleczna może zawierać miliony czarnych dziur Autor: admin (7 luty, 2023 ) Astrofizycy tak naprawdę nie wiedzą, jak powstają czarne dziury, ale przypuszcza się, że te kosmiczne potwory rodzą się w eksplozjach potężnych supernowych. Najnowsze obserwacje zdają się potwierdzać te założenia i wskazują, że w Drodze Mlecznej mogą krążyć miliony czarnych dziur o masie gwiazdowej. Przeprowadzone badania dostarczyły pierwszych dowodów obserwacyjnych na obecność czarnych dziur, które z dużą prędkością przemieszczają się w naszej galaktyce. Co więcej, wyniki analiz wskazują, że czarne dziury powstają w wyniku eksplozji supernowych, które w momencie narodzin otrzymują potężnego „kopa” i z ogromną prędkością wyrzucane są w przestrzeń kosmiczną. Analizy zostały oparte o 16 czarnych dziur, obecnych w układach podwójnych, które aktywnie pożerały gwiazdy. Materia wirująca wokół czarnych dziur wytwarza silne promieniowanie rentgenowskie i fale radiowe, dzięki czemu badacze mogli przyglądać się ich zachowaniu. Naukowcy śledzili ruchy tych układów w naszej Drodze Mlecznej i ustalili ich aktualną prędkość oraz próbowali odtworzyć prędkość poszczególnych układów w momencie ich narodzin. Z przeprowadzonych dokładnych analiz wynika, że 12 z 16 układów czarnych dziur faktycznie miało duże prędkości oraz trajektorię, które wskazują na to, że w momencie narodzin zostały wyrzucone. Gdyby wynik odnieść do skali Drogi Mlecznej może się okazać, że naszą galaktykę z ogromną prędkością przemierza około 7,5 miliona czarnych dziur o masie gwiazdowej. Eksplozje supernowych mogą je rozpędzać do prędkości ponad 70 km/s. Zgodnie z innymi teoriami, szybkie czarne dziury są znacznie wolniejsze od wyrzucanych gwiazd neutronowych ze względu na ich większą masę. Jednak w badaniach nie zauważono korelacji między masą czarnej dziury a prędkością. Wciąż niewiele wiemy o czarnych dziurach, dlatego potrzebne są dalsze obserwacje. Wizja artystyczna czarnej dziury - źródło: Victor de Schwanberg/Science Photo Library Droga Mleczna może zawierać miliony czarnych dziur https://www.youtube.com/watch?v=Y6E5Md6SV5A https://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/droga-mleczna-moze-zawierac-miliony-czarnych-dziur-0
  12. Cały rok nie bardzo, montaż dobsona jest z płyty MDF i ona nie jest zbyt odporna na wilgoć.
  13. Cześć, pytanie pewnie banalne, ale każdy gdzieś zaczyna: czy mogą trzymać swój teleskop (Sky Watcher, Dobson, 8 ) cały czas na zewnątrz? Wiem, że warto wystawić parę godzin przed obserwacją, ale czy nic mu nie będzie, jeśli będzie stał cąły czas na zewnątrz, na mrozie? Przykryję go pokrowcę, żeby nie mókł.
  14. Kamera kolorowa QHY8L - nowa cena 1500
  15. Jestem zainteresowany eq5 o ile Pan wyśle bo niestety odległość za duża. Pozdrawiam
  16. Proszę o zamknięcie. Ogłoszenia nie aktualne
  17. Wczoraj
  18. Dzisiaj zaatakowałem jeszcze kometę z ED80 - nie wiem czy uda mi się coś z zebranego materiału uzyskać bo w DSS na razie porażka, ciągnie mi krechę za kometą i ciągnie smugi za gwiazdami choć robiłem wszystko jak w tutorialach na YT. Co robię źle? Kometę zaznaczałem w każdej klatce a w parametrach stars+comet stacking. Jedna klatka z ED80+C60D, 10s, ISO1600, obcięta, parę suwaków w RawTherapee:
  19. Dzień dobry, Tak, wiem, złota łopata dla mnie 😉 Ponieważ chcę podpiąć Synscan AZ do komputera przez pilot sterowania mam pytanie zanim coś spalę. 😉 Dostałem oczywiście poniższy kabelek RS232-RJ12, ale nie chcę kupować adaptera usb (jak na zdjęciach poniżej), tylko podłączyć z pominięciem tych kabelków. Czy zarobienie wtyczki RJ12 (po obcięciu kabla +5V) do poniższego adaptera i wpięcie go: komputer <-> pilot Synscan rozwiąże sprawę? Link do adaptera USB. Moim zdaniem będzie OK, ale oczywiście mogę się mylić. 😉
  20. Obniżam ceny 1. Tuba Sky-Watcher Evostar 120 120/1000 + szukacz 9x50 - 1200 zł 2. Montaż EQ5 + 1x przeciwwaga 5kg - 1500 zł
  21. Chyba wszystkie moje obserwacyjne doznania będę wrzucał do tego wątku. Im dłużej bawię się w obserwacje tym łatwiej podejmuję decyzje o wymianie sprzętu. A otwieranie nowego tematu za każdym razem gdy będę miał nowy teleskop mija się z celem. Oprócz TS ED 102/714 jest teraz ze mną Lorneta TS Semi Apo 100/90° 06.02.2023 Krótki spacer , i znalazłem się na pobliskim boisku żeby potestować ATM-owy montaż widłowy. O montażu będę pisał w innym wątku, w tym skupie się na obserwacjach. Mimo że Lorneta TS Semi Apo nie została stworzona do obserwacji planetarno-księżycowych naturalną rzeczą jest że i tak ciągnie człowieka w tamtą stronę. Bo skoro jest Księżyc i jest lorneta a dookoła pełno lamp ,które nie pozwalają na sensowne obserwacje DS to popatrzę sobie na naszego najbliższego kosmicznego sąsiada. A żeby nieco polepszyć widoki kupiłem sobie dwa takie "cośki" : 5 zł sztuka. Wywierciłem otwory 65 mm i miałem Lornetę Księżycową 65/550 F8,5. To moje drugie obserwacje z lornetą. I kiedy ustawiałem sobie ostrość z przymkniętym okiem w jednym okularze a potem w drugim w głowie pojawiła się myśl " co on taki mały". Po ostatniej sesji miałem poczucie że lewitowałem przed trójwymiarową kulą, a tym razem ( podczas ustawiania ostrości ) wyglądał ja zdjęcie oglądane w atlasie. Kiedy uruchomiłem "patrzenie" obuoczne znów lewitowałem przed podziurawioną kulą. Trudno to opisać słowami ale kiedy patrzysz przez lornetkę ( w bino jest pewnie podobnie ) obraz staje się kilkukrotnie większy niż podczas obserwacji jednym okiem. Obserwowałem naszego satelitę wielokrotnie. Przez 10x50, SW 90/900, Synte 8'' czy GSO 12'' , ale żadne obserwacje nie zrobiły na mnie tak wielkiego wrażenia jak te ostatnie, przy pomocy TS 100/90. W moim odczuci wygląda to mniej więcej tak : Nie będę już was zanudzał moimi binopodnietami. Sam czytałem o tym wielokrotnie , i teraz wiem że trzeba tego spróbować żeby to poczuć. A co obserwowałem na Księżycu ? Obszar między kraterami Philolasu i Anaxagoras. Ustawienie Księżyca względem nas było takie że miałem wrażenie jakbym patrzył wzdłuż jakiegoś kanionu ,który rozpościera się między dwoma stromymi zboczami. Pięknie to wyglądało 😍 EDIT. Oczywiście że lorneta dodaje fiolet i trochę żółtego ,bo to tylko dwa achromaty F 5,5 ze wszystkimi swoimi wadami. Ostrości też nie ustawię jak w swoim TS 102/714.
  22. piotrfie

    Teleskop

    Dobson do miasta też się nada, ale raczej nie na balkon (chyba, że ktoś ma taras). Nie demonizowałbym ani kolimacji, ani tych lepszych okularów wymaganych przez jaśniejsze Newtony. Kolimacja Newtona to nic strasznego. Minuta czy dwie kolimatorem laserowym (przynajmniej tyle trwa w przypadku Taurusa, który wymaga kolimacji po każdym złożeniu kratownicy). W typowych "rurowych" Dobsonach potrzebna jest znacznie rzadziej. Co do tych lepszych okularów, to super szerokokątne do planet wcale konieczne nie są. Jeśli kogoś nie przeraża wąskie pole i konieczność częstszego podążania za obiektem, to niezłe efekty da Plosl czy okular ortoskopowy Baadera. Do mniejszych powiększeń (DS) są fajne, ale to w każdym teleskopie, a nie tylko w Newtonie.
  23. Może uda mi się dotrzeć, ale nie jakoś bardzo wcześnie.
  24. Nie . To jest - mówiąc z angielska - "special feature". ASA DDM ma to fabrycznie w sofcie, pewnie są inne softy zdolne do śledzenia komet, ale nie chcę Ci namieszać, nie znam takich.
  25. Aov

    (S) Star Guider UW 15mm

    Rezerwacja do końca tygodnia.
  26. Pieknie się czyta expertow astro. Setup naprawdę godny podziwu. Dużo montaży ma śledzenie komet? Czy to poprostu zwykle Śledzenie??
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.