Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Mnie także obecne logo podoba się bardziej niż nowe propozycje. Jeśli jednak upieramy się na odmianę, to czemu nie poprosić o projekt naszego kolegę-fachowca w tej dziedzinie?
  3. Moim zdaniem stare logo jest dobre, wygląda profesjonalnie pod każdym względem.
  4. Stare logo to klasyka rozpoznawalna i piękna. Nowa propozycja to tandeta nowocześnie uniwersalna i nijaka.
  5. Dzisiaj
  6. No dobrze, mniej detali teleskopu. Mniej pokraczny. 😉 popracowałem, ustawiłem Albireo tak jak powinno być Litera A jako statyw – to jest to nasz genialny, elrment budujący rozpoznawalność . Kolory Albireo – żółty + niebieski dają sens astronomiczny...Schematyczny teleskop + Minimalizm – teraz logo działa nawet w małym rozmiarze.
  7. Tak! Przydałoby się odświeżenie. Zamysł jest super co do samej zmiany i pozostawienia elementów: Albireo i teleskopu. Ale będąc szczerym nie powiem, żeby mi się podobała propozycja. Jeśi ma być to logo, to sugerowałbym: - wyrzucić tekst, zostawić tylko A i F - zostawić Albireo w dwóch kolorach - zostawić teleskop, ale uprościć jego "kreskę" i zrobić go w jednym kolorze (biały?) - zrobić czarne tło, albo z bardzo słabymi gwiazdami - Logo musi mieć ograniczoną paletę oraz detal, by dobrze wyglądało nawet jako mała ikona Coś w tym kierunku bym kombinował:
  8. Wczoraj
  9. Zdecydowanie aktualne!
  10. Mam obydwa Esy 92 stopnie. Świetme okulary, zwłaszcza dla okularników 🙂
  11. Nie podoba mi się. Moim zdaniem jest brzydkie, wygląda tandetnie, a do tego ten "teleskop" jest jakąś pokraką dosłownie kupy się nie trzymającą. Aktualne logo jest ładniejsze, ciekawe i dość oryginalne stylistycznie, a teleskop narysowany jest prawidłowo. Czemu zmieniać to na papkę, jakiej wszędzie pełno?
  12. Cześć. Dzisiaj przeglądając stellarium zobaczyłem, że po zachodzie będą widoczne blisko Wenus i Saturn, niecałe 80' od siebie. Jako, że w ostatnich dniach mamy sprzyjające obserwacjom, prawie bezchmurne niebo, postanowiłem zabrać statyw, lornetkę 20x70 i udać się na szybkie obserwy na obrzeża parku Grabiszyńskiego we Wrocławiu. Miejscówka o tyle dobra, że dostępny jest miarę zachodni horyzont, mam do niej 5 minut samochodem i wchodząc kawałek do parku, a w zasadzie na polanę brak latarni. Koło 17:30 zacząłem się zbierać i będąc w drodze zobaczyłem piękna, pomarańczową tarcze Słońca, chowająca się za drzewa na horyzoncie. Wtedy bardzo pożałowałem, że nie wyjechałem wcześniej. Samochód zaparkowałem przy wjeździe na ogródki działkowe, zgarnąłem plecak oraz statyw i udałem się na miejsce docelowe. Jeszcze się dobrze nie rozstawiłem, a już myślałem że będzie po obserwacjach. Plastikowy "ząbek" służący do zatrzaśnięcia szybkozłączki w mojej Sherpie był potrzaskany, w kawałkach, a kilka z nich wylądowało w mojej dłoni. Jak do tego doszło, nie wiem. Udało mi się przy pomocy kluczy od domu odchylić "ząbek", wyciągnąć szybkozłączkę i ponownie wsadzić już z przykręconą do niej lornetką, modląc się żeby w trakcie obserwacji plastik nie postanowił rozlecieć się na dobre, co spowodowałoby bliskie spotkanie lornetki z glebą. Po chwili już miałem jasną Wenus w lornetce, ale bez Saturna. Jego udało mi się dostrzec dopiero po dłuższej chwili jako słabą kropkę. Z każdą kolejną minutą był coraz wyraźniej widoczny, ale też coraz niżej. Coś za coś. Obie planety mieściły się z dużym zapasem w lekko ponad 3* polu lornetki. Widoczna była duża różnica jasności pomiędzy Wenus (-3,8 mag), a Saturnem (1,0 mag). W momencie kiedy Wenus schowała sie za gałęzie jakiegoś iglaka z lewej strony kadru zobaczyłem lecący samolot, który po kilku sekundach schował się również za iglaka w prawej części kadru i idealnie przeleciał przed Wenus. Gdyby akcja miała miejsce nie więcej jak minutę wcześniej widziałbym ten tranzyt tuż nad linią drzew. Szkoda, ale nie można mieć wszystkiego 😉 Pod koniec rzuciłem okiem na Jowisza na którym dało się dostrzec 2 pasy równikowe oraz 3 widoczne obok planety księżyce (Io, Ganimedes i Kallisto) ustawione równiutko w linii. Kilka minut wcześniej Europa schowała się za tarczę Jupka, czego nie dane było mi zobaczyć. Na zakończenie skierowałem lornetkę na M42, chwilę się pogapiłem i zacząłem zwijać szpej. Cała akcja trwała lekko ponad godzinkę, a zleciało tak szybko, jak jeden dobry utwór 😛 Wysokich lotów "astrofoto" smartfonem przez lornetkę 😂 I kometa Boeing 737 A tutaj resztki plastikowego "ząbka". Jutro muszę się tym zająć, żeby uwolnić lornetkę
  13. Nasze logo stworzyłem w 2010. Na tarmte czasy było OK. W naszym logo jest troszkę przestarzała forma grafiki wektorowej. Która wtedy była na czasie, a teraz odstaje troszkę, od trędów.Co w nim jest dobre (warto zachować) Symbol teleskopu – bardzo charakterystyczny. Albireo jako podwójna gwiazda – to świetny motyw dla forum astronomicznego. Układ diagonalny teleskopu – nadaje dynamikę. Czarne kosmiczne tło – pasuje do tematu. Czyli: idea logo jest dobra. Zmiany powinny być głównie stylistyczne. Teraz razem z sztuczną inteligencją GPT wykreowałem w oparciu o nasz schemat. Taki wzór. Powiedzcie mi czy Wam się podoba?
  14. Takie małe jeszcze porównanie na ostatnim materiale obrazka po derotacji w WinJupos i bez derotacji czyli pojedynczego stacka potraktowanego taką samą obróbką. Czy derotacja coś daje - tak, ale też ma swój minus, psuje samą krawędź tarczy, próbowałem kilka razy i zawsze są takie minimalne ząbki podczas gdy pojedynczy stack ma fajną gładką tą krawędź. Z kolei już przy krawędzi wewnątrz tarczy derotacja wyraźnie poprawia obrazek, np. na pojedynczym stacku po prawej stronie tarczy jest takie łukowate zasinienie a po derotacji tego tak nie widać. Po lewej po derotacji, po prawej pojedyczny stack: Jest też minimalny zysk na detalu po derotacji i mniej szumu, ogólnie po derotacji obrazek jest w stanie znieść więcej ostrzenia i jest gładszy, pojedyczny stack szybciej zaczyna wywalać szumy przy ostrzeniu. Celowo potraktowałem oba jeszcze jednym pełnym ostrzeniem w GIMP: Różnice może minimalne ale widoczne, w moim przypadku i sposobie obróbki derotacja wygrywa na obrazie tarczy planety ale przegrywa na samej krawędzi tarcza-tło.
  15. Miałem nie wrzucać, bo rysowane spontanicznie, na kolanie przy teleskopie, i szkic wyszedł po prostu brzydki, ale chyba bardziej liczy się samo naniesienie obiektu. Dodaję dwa, bo w domu dosmarowałem jeszcze trochę poświaty, a jak zacząłem wycierać gumką jakieś przebarwienie, to w ogóle machnęło się tam, gdzie nie trzeba i przerysowałem nieco inaczej krótsze spajki, ponadto dzięki pierwszemu, łatwiej będzie odnaleźć obiekt na drugim. Ingerencja w programie to usunięcie kilku artefaktów i negatyw, oraz zabranie odrobiny poświaty ze słabej gwiazdy 12.25mag (na samym dole w drugim), aby było ją widać. Resztę brzydoty, włącznie z niezbyt dobrze oddanymi jasnościami gwiazd, postanowiłem zostawić. Już wczoraj gapiłem się na Syriusza, ale tylko tak, nie wiedząc, gdzie może być karzeł, pobliskie gwiazdki wszak wydawały się zbyt łatwe. Odświeżyłem relację Marka (Mareg), która wyjaśniła, że cel jest znacznie bliżej Syriusza A i nie jest to takie proste. Dzisiaj obserwacje rozpocząłem jeszcze zanim zrobiło się na dobre ciemno i zasadziłem się ze świadomością, gdzie ma być obiekt. Powiem szczerze, że stało się to dość szybko. Jak zrozumiałem, że widzę mikroskopijny punkcik światła, zrobiło mi się gorąco i rzuciłem szczęśliwie kilka mniej przykładnych słów. Później patrzyłem i patrzyłem, korygując teleskop, a tycia gwiazdka pojawiała się raz za razem; czasem wyskoczyła tylko na chwilę, czasem jej nie było, a czasem błyszczała słabiutko długo, aż ponownie spowiła ją poświata, spajki, lub po prostu trzeba było przesunąć tubę. Na żywo m.in. intensywność spajków była trochę inna, ale uznałem, że nie będę mocno męczył tego szkicu, gdyż na dobrą sprawę można by zrobić całkiem nowy, domowy rysunek z lepiej oddanymi jasnościami i tłem. Teleskop Synta 12" (taki, jakim go fabryka stworzyła), okular ES 4,7mm. Nieco później obserwowałem również gwiazdę Propus w Bliźniętach, która ukazała "niezbyt czysto" prawie doklejonego, skrzącego towarzysza oraz zerknąłem na Alnitaka, którego widziałem także poprzedniego dnia. Wczoraj było widać nieco lepiej towarzysza Alnitaka, choć i dzisiaj dało się dostrzec, że tam jest.
      • 3
      • Like
  16. Taka sytuacja dziś:
  17. Pierwszy kadr to praktycznie wszystkie obszary aktywne obecnie na Słońcu - najnowszy 4385 to to maleństwo na dole, bliżej lewej krawędzi. A na skraju tarczy coś się Słonku urwało i poleciało w kosmos 🙂 A poniżej mozaika całej tarczy - warunki szalały, to każdy kawałek mozaiki ma, można powiedzieć, swoją własną definicję jakości 🤣 Quark Chromo, TS Photoline 130(120)/910, ASI174MM, stacki 300 z 2000 klatek.
  18. Mój pierwszy Jowisz i od razu z Wielką Czerwoną Plamą i dwoma księżycami: Io + Ganimedes. Zebrałem materiał ukazujący pełną wędrówkę WCP na tarczy. Fajnie wyglądają pofałdowania na pasie za tą burzą - jakby zostały wzburzone przez WCP i obrót samej planety. 04 marca 2026, 19:00 - 0:00 (4h samego zbierania) Z ogrodu (wieś pod Szczecinem). Bortle 5. Księżyc 99%. +0,5oC, Wilgotność 80%. SW 200/1000 EQ5 (Ra drive) +Barlow x2 + ASI482MC + UV/IR Cut Gain 300, Exp: 2ms. 4h zbierania: 24 x 90s (co 10 min). Stack 20% ASI Cap → ASI Video Stack → GIMP + Batcher Składanka: I jeszcze wersja Resize x2 w GIMP (Tryb NoHalo):
  19. Wczorajsza sesja to nagrywanie Jowisza od 20:44 do 23:03, warunki były bardziej zmienne niż dzień wcześniej, bardziej szarpało ostrością i obrazem. I tak wydawało się, że będzie gorszy materiał niż z poprzedniej nocy ale jednak w tych zmiennych warunkach były przebitki bardzo dobrego obrazu, quality graph w AutoStakkert bardziej falisty z falami dobrej jakości. W efekcie dało dobre obrazki, na Jowiszu pokazała się WCP i pociągnąłem aż do godz. 23, wtedy planeta uciekła mi już nad budynki i jakość i stabilność obrazu siadła momentalnie. Udana sesja i jedna z najlepszych WCP jakie udało mi się uzyskać Canonem przez EDka 80. SW ED80/600+barlow 5x+UV/IR Cut+Canon 60d, 20x po 20% z 6tys. klatek, PIPP, AS2, Registax6, GIMP: SW ED80/600+barlow 5x+UV/IR Cut+Canon 60d, derotacja 5 ujęć, po 20% z 6tys. klatek, PIPP, AS2, Registax6, WinJupos, GIMP: Edycja: zauważyłem, że WinJupos lubi coś pokręcić z ustawieniami, klepnięcie F11 nie zawsze oznacza, że dobrze dopasuje kąt i Jowisz wyszedł lekko przechylony. Poprawiłem ręcznie i wyszedł równo. No i jednak zdjąłem punkcik zieleni, widać różnicę w bezpośrednim porównaniu:
  20. Sprzedana
  21. Jeżeli jedynym punktem odniesienia są fora astronomiczne albo śmietnisko w stylu „fakebooka”, to rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Nawet jednak na FA wystarczy napisać, że z wizualem jest słabo, a zaraz pojawiają się posty i użytkownicy, którzy wcześniej widnieją tylko w rejestrze. Z własnego podwórka mogę powiedzieć, że w promieniu około 50 km ode mnie (czyli Kraków, okolice i wschodnia część Śląska) jest przynajmniej 11–12 teleskopów 20", o których wiem. 16" jest jeszcze więcej. Mówię oczywiście o kratownicowych Dobsonach, bez platform paralaktycznych. I gdzie są ich właściciele? Po prostu na forach udziela się może 10% — a pewnie nawet mniej — obserwatorów wizualnych. Dlaczego tak jest? To już trzeba by zapytać ich samych, ale przyczyn może być tysiące. A mówimy tu tylko o Polsce. Jeśli doliczymy resztę świata, to okaże się, że sytuacja wcale nie jest taka zła, jak mogłoby się wydawać na podstawie forów czy nawet zlotów astronomicznych.
  22. Tak, też się śmialiśmy z tego, że kratery skakały, jakby się gotowały w jakiejś zupie 😉
  23. Ja finalnie byłem sam do około północy kawałek przed folwarkiem na lokalnej miejscówce, pożegnałem Oriona, przywitałem Herkulesa. Wschód Księżyca zjawiskowy, ale pływał niemiłosiernie.
  24. Nie wiem, co to za sklejka, ale mogę Ci powiedzieć, co z niej zostało, z tych dwóch krążków, które zamieniłem na aluminiowe. Muszę zdążyć przed zlotem doprowadzić Capelkę do używalności...😀
  25. U mnie tylko wizual jest na topie. I to przez lornetki. Mam 2 teleskopy, które pozwalają mi nieco lepiej przyjrzeć się planetom, ale najbardziej podoba mi się oglądanie nieba w szerokich polach. Im są one szersze, tym lepiej. Stąd w moim arsenale znalazły się "wymiatacze" gwiazdozbiorów o parametrach 7x50, 7x35 i 2x54. Cóż piękniejszego nad widok mrowia różnokolorowych gwiezdnych punkcików? 🤩🤤
  26. Z perspektywy niektórych to może wyglądać zupełnie odwrotnie: Z dalszym rozwojem Seestarów i Dwarfów kiedyś tam pewnie prawie wszyscy będą robili bardzo podobne zdjęcia, za wyjątkiem garstki prawdziwych zapaleńców z grubszymi portfelami, którzy będą cały czas kupować topowe kamery i oprogramowanie, które przecież cały czas będzie się rozwijać. I chyba jest tylko kwestią czasu, kiedy te nowe "kombajny astrofotograficzne" będą wspierane przez AI posiłkującą się dostępnymi zasobami internetów, tak że "wszyscy będą robili bardzo podobne zdjęcia" powyżej zawiera także ten aspekt. Ale zgadzam się, że to może być nadal super fajne hobby. Tyle że nie dla wszystkich, bo niektórzy będą nadal woleli stać przy okularze i słuchać chrumkających w pobliżu dzików niż spędzać jeszcze więcej czasu przy kompie obrabiając gigabajty uzbieranego materiału. Też rozumiem, że to także może być pasjonujące, tyle, że znowu nie dla wszystkich.
  27. Astrofotografia to znaleźć, zabrać i posiadać. Obserwacje to przeżywać. Ta pierwsza wpisuje się w dominującą obecnie mentalność, więc zapewne każdy obserwator miał chęć także jej spróbować. Jednak ustawianie maszynerii do łapania fotonów a potem wyduszanie z nich nawet najpiękniejszego obrazu to co innego niż dreszcz wywołany bezpośrednim spojrzeniem na Wszechświat. Dla mnie to może być nawet wieczorne wyjście na balkon i widok Syrusza, klepsydry Oriona czy podbiegłego krwią Byczego oka - Aldebarana. Fotografie obiektów kosmicznych podziwiam. Obserwacje odczuwam całym sobą.
  28. Nie za dużo, ale czasem się spotykamy, nawet dość spontanicznie, jak wczoraj. Warto tu zajrzeć, gdy zapowiadają się dobre warunki na obserwacje. Raczej zawsze ktoś tu informuje, czy i gdzie się wybiera. Czystego nieba.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.