Skocz do zawartości

Ranking użytkowników

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 01.05.2023 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Witam wszystkich😀😀😀. Tym zdjęciem chciałbym rozpocząć moją relacje ✨✨✨ z kwietniowego wyjazdu na Teneryfe. Odwiedzanie tej wyspy staje się dla mnie czymś w rodzaju co rocznego zwyczaju😀😀😀. Choć byłem tam już kilka razy wciąż mam niedosyt i jestem pewny że jeszcze tam wróce 😀😀😀. Kadr 180 stopniowej drogi mlecznej 🌌🌌🌌 miałem w głowie na długo przed wykonaniem tego zdjęcia i musze Wam powiedzieć że moje wizualizacje tego pomysłu były dokładnie takie jak na zdjęciu 😀😀😀. Tak jak wspomniałem, to pierwsze z cyklu kilku zdjęć którymi zamierzam się z Wami podzielić i bezdyskusyjnie chyba najbardziej skomplikowane jeśli chodzi o proces obróbki✨✨✨. Powiedziałbym nawet że w tym przypadku nie powinno się podawać czasu naświetlania poszczególnych klatek a czas poświecony na proces przygotowania zdjęcia😀. Niemniej jednak zdjęcie to panorama składająca się z siedemnastu paneli. Niebo to 14 paneli, każdy panel to dwa zdjęcia po 60 sekund na ISO 1600. Pierwszy plan to 3 panele każdy skłądający się z jednego zdjęcia po 150 sekund na ISO 1600 przy przesłonie f5.6. Kadr wykonany w jednym z najpiękniejszych miejsc jakie do tej pory miałem okazje odwiedzić czyli w Parku Narodowym Teide na wysokości 2400 m. npm. Połączenie widoku drogi mlecznej 🌌🌌🌌z bardzo nietypowym krajobrazem powulkanicznym pozwala stworzyć absolutnie wyjątkowe obrazy 🪐🪐🪐. I chyba to lubie w astrofotografi krajobrazowej najbardziej czyli możliwość stworzenia całkowicie unikalnego zdjęcia którego nikt wcześniej nie zrobił😀. Mam nadzieje że Wam również się spodoba i zapraszam do obserwowania mojego profilu na instagramie oraz śledzenia całej relacji z tego wyjazdu😀😀😀 Zachęcam do oglądanie tego zdjęcia na komputerach a nie na telefonach. Zdjęcie ma bardzo dużą rozdzielczość wiec im większy monitor tym lepiej się prezentuje😀 i więcej detali widać😀
    21 punktów
  2. Na pewno można wyciągnąć więcej ale póki co, tyle mi się udało uzyskać z materiału ostatnich pogodnych majowych nocy. Największe problemy miałem z usunięciem gradientu, temat w osobnym wątku https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/62819-m51-pomoc-w-usunięciu-gradientu/ To oczywiście krop, bo największe wrażenie na mnie robi struktura tej galaktyki. L - 112 x 180s, RGB po 25 x 180s, Flaty, Darki. Sprzęt: TSAPO 140/910 + QHY268M na iOptron CEM70EC
    18 punktów
  3. Piękna mgławica emisyjna IC 1396 znajdująca się w gwiazdozbiorze Cefeusza Zatom, Bortle 3 21.04.2023 65 klatek po 180 sekund (3h 15 min); ISO 800 Samyang 135, przysłona f2.4 neq6 pro beltmod canon eos 1200d mod + filtr CLS luneta 125mm + zwo asi 290mm stack dss, obróbka ps + starnet, siril darki biasy flaty
    16 punktów
  4. Słońce H-alpha w rozdzielczości 4K. Przedstawiam efekty mojej pracy, materiał zbierany 23 kwietnia 2023. Obraz pełnej tarczy to mozaika złożona z 19 paneli. Trzy wersje obróbki. Załączam linki do pełnej rozdzielczości. Uprzedzam, że ładowanie obrazów trochę trwa w zależności jaki mamy internet. Trzeba powiększyć obraz i poczekać aż "złapie ostrość". Sprzęt użyty do wykonania zdjęcia: Bresser AR127s, Quark chromo, QHY174m, iOptron https://mega.nz/file/hTJhzQAI#bd9gaVUOkr9fhE4AVRD8HtYnus4_YtEIbP6bMnIe-9A https://mega.nz/file/UKAk0JqC#eFEbFMmq7SxdZFAyU--PE_awqNYMW3KVHPgnE6yPg_k https://mega.nz/file/1fgxTSDL#4PLkeh7gWDVxekLR7b4qz30Kpy7zfKGAhCtsV6F4v1k
    14 punktów
  5. Galaktyki Bodego (M81) i Cygaro (M82) otoczone przez Integrated flux nebula W tym podejściu skupiałem się głównie na pyłach, dlatego galaktyki takie bez wyrazu. Zatom, Bortle 3 20.04.2023, 22.04.2023 78 klatek po 180 sekund (3h 54 min); ISO 800 Samyang 135, przysłona f2.4 neq6 pro beltmod canon eos 1200d mod luneta 125mm + zwo asi 290mm stack dss, obróbka ps + starnet, siril darki biasy flaty
    14 punktów
  6. odkryta przez Koichi Itagaki - Japan 😄 SuperNowa ixf2023 in M101 a jeszcze w marcu jej nie było 😉
    13 punktów
  7. Podepnę się pod temat. Wczorajsza M101 z umierającą gwiazdą. Dokładnie. Dla porównania M101 z kwietniowego zlotu w Zatomiu.
    13 punktów
  8. Kolejny kadr z Zatomia, Łańcuch Markariana, APO 60/360, Canon 6D mod, ok 80 klatek po 60 sek, ISO 3200. Spory crop Jeszcze cały kadr, aby zobaczyć ile się tego złapało:
    12 punktów
  9. Cześć! 🙂 Moje pierwsze fotki Słońca z paru ostatnich dni maja 2023 😉 Nikon Coolpix B700 + folia ND5 ~ obróbka: Snapseed, fotografuje w Bielsku-Białej 😄
    12 punktów
  10. Zrobienie tej gromady w najlepszych możliwych warunkach i dłuższej ogniskowej było moim małym marzeniem od wielu lat. Popełniłem nawet wersję lub dwie ale kilkukrotnie musiałem zarzucić zbieranie materiału głównie na seeeing który między zenitem a 35 st nad horyzontem potrafił się baaardzo różnić ( tym bardziej w warunkach miejskich) A teraz mała rozkmina. Nie wiem czemu zawsze słynną M13 stawiałem przed nią ( chodzi o półkule nieba). Okazuje się, że M5 prawodpodobnie ją wyprzedza Opieram to na tabeli z wiki ( ostatnie wartości to odpowiednio jasność i wielkość kątowa w ") która jest oparta na tej pracy: https://physics.mcmaster.ca/~harris/mwgc.dat M13 16h 41m 41.37s +36° 27′ 36.2″ Hercules 5.78 20 M5 15h 18m 33.51s +02° 04′ 54.9″ Serpens 5.65 21.6 Nie miej jednak w internetach można znaleźć opisy które dają jej 6.65 ( nawet w uznanych domenach astro ) - trochę słabo jak na gromadę która bywa widoczna gołym okiem ( znalazłem i taki opis). Głowy nie dam ale od teraz będę lansował tezę że to M5 jest królową północnej półkuli nieba 😉 Opis bo nie trafia się często w galeriach. Gromada kulista położona w gwiazdozbiorze Węża. Została odkryta 5 maja 1702 roku przez Gottfrieda Kircha oraz jego żonę Marię Margareth jako „rozmazana gwiazda”. Dopiero w 1764 została dostrzeżona niezależnie przez Messiera i w 1781 umieszczona w jego katalogu jako mgławica. Pierwszą osobą, która poprawnie opisała naturę M5, był William Herschel, który w 1791 rozdzielił gwiazdy gromady za pomocą teleskopu. Gromada jest jedną z największych w Galaktyce i ma średnicę około 164 lat świetlnych. M5 jest oddalona od Ziemi o 24 500 lat świetlnych i zawiera ponad 100 000 gwiazd, z czego przynajmniej 100 to gwiazdy zmienne. Jest oddalona o około 20,2 tys. lat świetlnych od centrum Galaktyki. Na naszym niebie widoczna jest jako obiekt o kątowej średnicy 23 minut. Ukształtowana przed 10,6 miliardami lat jest jedną z najstarszych gromad kulistych w naszej Galaktyce. TEC140/Asi2600 @5.2 warunki miejskie B6/5
    11 punktów
  11. Cześć, Materiał zbierałem od 16 marca, do 3 kwietnia, w APT i NINA. Na zdjęcie składają się: 403x120 Lum 108x120 RGB Mam jeszcze 64 klatki Ha, ale muszę zastanowić się jak to połączyć TS 115 Qhy 163M AZ-EQ5 PRO
    11 punktów
  12. Dopaliłem w Dwerniku 1,5h OIII w klatkach 180s i wyszło coś takiego , technika bicolor.
    11 punktów
  13. To ja wrzucę moje wypociny 😀
    11 punktów
  14. Wydarte w ostatnich dniach przed nadejściem białych nocy. Myślę, że ten kadr jest stosunkowo rzadko prezentowany, bo popularniejsze są NGC7000 i okolice Sadra, ledwo zahaczające o NGC6888. Przyznam, że jestem sam zdziwiony jak plastyczny jest to obszar. Mozna odnieść wrażenie, że z prawego górnego rogu światło opada na jakieś obszary pułu fantastycznie rzucając cień 😃 To moje pierwsze podejście do tego zakamarka, trzeba bedzie jeszcze się tam kiedyś wybrać, kiedy Łabędź będzie zdecydowanie wyżej na niebie niż obecnie 💪 Technikalia: 35x600s zbierane przez trzy noce pod wątpliwym niebem w okolicach Gliwic i Krakowa (oficjalnie Bortle 4) ZWO ASI 071MC-Pro + Optolong L-Enhance RedCat 51 zawieszony na iOptron CEM 25p ZWO mini guiderscope 30/120 + ZWO Asi 120MM-Mini ASI AIR PRO
    10 punktów
  15. Jeszcze raz Słońce, tym razem z niedzieli 7.05.2023. Pierwsze zdjęcie z SW Evostar 72ED i kamery ASI 678MC, w drugim doszła soczewka barlowa.
    10 punktów
  16. Dawno nie podchodziłem do Słońca więc spróbowałem dzisiaj: ED80+ND5+filtr #21, barlow 2x, C60D - stack z 25 klatek, ISO400, 1/640 - PIPP, Registax6, RawTherapee:
    10 punktów
  17. Po długiej przerwie meteorologicznej mam przyjemność przedstawić wam moje ostatnie zdjęcie. Obiekt wybrałem nie dlatego, że marzyłem o sfotografowaniu go. Wybrałem go głównie dlatego, że akurat był dostępny o tej porze z mojej lokalizacji i pasował do mojej serii HOO a bardziej pożądane cele są jeszcze zbyt nisko. Niezasłużenie, bo to jednak bardzo piękna mgławica i niezwykle interesująca pod względem astrofizycznym. Focia: Starless: Ha: OIII: Czas i miejsce: Świętokrzyska wieś, Bortle 4, materiał zbierany od 08.02.2023 do 23.04.2023. Ha głównie podczas nocy z Księżycem, OIII wyłącznie nocami bezksiężycowymi. Ekspozycja: 1. Ha- 233 x 300 s = 19,46 g. 2. OIII- 207 x 300 s = 17,25 g. 3. RGB – po 30 x 60 s na kanał. Łącznie: 38,21 g. Sprzęt: Teleskop: SkyWatcher Maksutov-Newtonian MN190, 190/1000 mm Kamera: ASI1600MMP, Filtry: Antlia Ha 3nm (reszta), Antlia OIII 3nm, Montaż: SkyWatcher EQ6PRO Guider: SvBony 240mm, ASI120MM mini, Akcesoria: ZWO EFW, ZWO EAF, ASIAir V1 Kilka słów o obróbce Moim celem było pokazać więcej niż w wielu zdjęciach tej mgławicy, na których zarejestrowane są jedynie dwa najjaśniejsze pasy- tlenu i wodoru. Nie ilustruje to prawdziwej struktury i dynamiki obiektu. Nie potrzeba było bardzo dużo czasu (jak na moje obecne kryteria) aby pokazać cały kształt sfery, którą ten obiekt jest. Widać też miejsce, w którym jest faktycznie rozrywany przez białego karła i szczątki otaczającej go mgławicy planetarnej. Z tego miejsca ulatują zjonizowane choć efemeryczne strumienie H i O- co też dość dobrze się uwidoczniło. Udało mi się też zarejestrować i wydobyć ślady wodorowych struktur w tle, które nie są bezpośrednio związane z Sh2-174. Generalnie nieźle, choć zdjęcie by zyskało niemało na dodatkowych 10-20 godzinach Ha. Obróbka nie była szczególnie trudna czy skomplikowana i nie wymagała żadnych radykalnych pociągnięć po drodze. Kluczem było odpowiednie rozciągnięcie Ha i OIII, gdyż mimo rozsądnego czasu naświetlania dane są bardzo płytkie a histogram cienki jak szpila. Na szczęście nie tak bardzo jak w HFG1. Ciekawostka- zdjęcie jest zupełnie inne w odbiorze, jeżeli jest odwrócone o 180 st. Wtedy faktycznie wygląda jak róża! Workflow A. Pixinsight, 1. DynamicCrop, 2. BlurXterminator (prawie nic nie zrobił), 3. StarXterminator, 4. DynamicBackgroundExtraction, 5. NoiseXterminator, 6. GeneralizedHyperbolicStretch w wielu drobnych krokach i delikatna redukcja szumów za pomocą NoiseXterminator po drodze. B. Photoshop 1. Gradient Map na Ha i OIII, 2. Małe korekty Levels obydwu kanałów, 3. Eksport do Pixa, HDRMultiscaleTransform i dodanie warstwy jako Luminance, krycie 30%, ponieważ kilka miejsc wyglądało bardziej plackowato niż mogło, 4. Nowa warstwa z Gaussian Blur, Normal, krycie 30% - żeby lekko ściąć szum, 5. Nowa warstwa z Local Contrast Enhancement z Astronomy Tools, Normal, krycie 30%, 6. Zdecydowany resample w dół. 7. Delikatna polerka TopazDenoise, bez wyostrzania i z maskami, 8. Korekta barw za pomocą Hue/Saturation, 9. Gwiazdki RGB (po traumatycznych przejściach, bo z powodu problemów technicznych większe były trójkątne i ucierpiały podczas konwersji z trójkątów w okręgi – nie przyglądajcie się za bardzo ;-) O obiekcie Nawiązując do tytułu wątku, zapewne nie jest to mgławica planetarna, mimo obecności w katalogu PK.- przynamniej nie tylko mgławica planetarna. Jest to obiekt o złożonej genezie i skomplikowanej strukturze, będącej efektem interakcji bardzo szybko poruszającej się gwiazdy GD561, otaczającej ją, choć bardzo zniekształconej sfery tlenu (jej mgławicy planetarnej właśnie) oraz międzygwiezdnego obszaru H. GD561 jest prawdopodobnie gwiazdą podwójną. Jest to biały karzeł o masie ok. 0.3 Słońca i temperaturze powierzchni 65 000 K. GD561 znajduje się tutaj i porusza się mniej-więcej jak zaznaczyłem poniżej. Przemieszcza się ze znaczną prędkością i zostawia swoją byłą mgławicę planetarną za sobą. GD561, gdy stał się białym karłem, odrzucił zewnętrzne warstwy tworząc sferyczną mgławicę planetarną, która poruszała się z dużą prędkością, wraz z gwiazdą. Wpadła jednak w obszar wodoru międzygwiazdowego i opór tego ośrodka ją zniekształcił- spłaszczył, oraz spowolnił. Obecnie mgławica OIII wydaje się przebijać przez chmurę wodoru i wydostawać z niej, ale ma już kształt spłaszczonej sfery. Widać także skompresowaną strukturę bow-shock w OIII. Wiatr gwiazdowy GD561 zjonizował obszar wodoru a kolizja z mgławicą planetarną zaburzyła jego strukturę i wytworzyła intrygujące obszary turbulentnego przepływu gazu, które są jedną z głównych atrakcji zdjęcia, w mojej opinii. Dość dobrze widoczne są bardzo dynamiczne strumienie H i O, zjonizowane i zapewne przyspieszane przez wiatr gwiazdowy GD561. Są one mniej-więcej zgodne z kierunkiem ruchu GD561. Wodorowa część Sh2-174 nie jest więc elementem mgławicy planetarnej. Jest raczej sferą Strömgrena, czyli międzygwiazdowym H, który został zjonizowany, rozgrzany oraz ukształtowany do postaci sfery z mniejszą gęstością wewnątrz przez gwiazdę. W tym wypadku przez GD561, która wraz ze swoją mgławicą planetarną przebijała się przez chmurę wodoru. Najbardziej znanym przykładem sfery Strömgrena jest NGC 2237 – Mgławica Rozeta, która łączy, jak w tym wypadku, mgławicę emisyjną oraz obszar H II. Podsumowując, powyższe wyjaśnia wygląd tego obiektu. Sfera tlenu z centralną gwiazdą wbiła się w chmurę wodoru. GD561 przebiła chmurę wodoru i swoją mgławicę planetarną jak kula z karabinu i podąża dalej. Była mgławica planetarna również przedziera się przez wodór. Dlatego ten obiekt wygląda trochę jak to: Dodatkowa lektura nieobowiązkowa: https://articles.adsabs.harvard.edu/pdf/1994AJ....108..978T https://en.wikipedia.org/wiki/Strömgren_sphere https://arxiv.org/pdf/1102.1309.pdf https://arxiv.org/pdf/2212.13349.pdf Wszelkie uwagi, jak zawsze, mile widziane- zwłaszcza te krytyczne. Miałem tym razem problemy z PS, gdzie w przeglądarce z wymuszonym sRGB wyświetlały się inne kolory niż w PS w sRGB- bardzo przesycone. Nie do końca jestem więc pewien co wy zobaczycie u siebie... Całość materiału- mastery, półprodukty z obróbki i finalne zdjęcie dostępne przez PW.
    10 punktów
  18. Słońce z 03.05.2023, crop i pełna tarcza, teleskopy SW Evostar 72ED, kamera ASI 678 MC, filtra pomarańczowy. Materiał zgrywany za pomocą SharpCap 4. Obróbka, PIPP, Autostakkert, Fitzwork, Gimp.
    10 punktów
  19. Seria StarSense Explorer to połączenie prostego GoTo z ręcznym naprowadzaniem. Brzmi ciekawie, a jak i czy działa w praktyce? Celestron StarSense Explorer (wersja LT70AZ) Test pod ciemnym niebem Poszukując ciekawych rozwiązań zbliżonych do systemu GoTo natrafiliśmy na serię teleskopów Celestron StarSense Explorer. Obejmuje ona dwa różne modele na montażu Dobsona, a na montażach AZ trzy różne Newtony, dwa różne refraktory i dwa różne SCT. My do testów dostaliśmy najprostszy model refraktora achromatycznego 70/700 na montażu AZ, z podstawowym zestawem akcesoriów, którego nie będziemy tu szerzej opisywać. Nas interesowała obsługa i działanie, a właściwie skuteczność działania, aplikacji StarSense Explorer. Całość dotarła w jednym kartonie. Złożenie i rozstawienie teleskopu nie zajmuje więcej niż 10-15 minut. Bazą dla systemu StarSense jest dokręcana do tuby na trzy śrubki "stopka", do której wsuwa się i blokuje dwiema śrubami dociskowymi główny uchwyt z lusterkiem. Sam uchwyt na smartfona mechanicznie bazuje na adapterze Celestrona do fotografii okularowej. Po zamocowaniu w nim smartfona, wystarczy w osiach X/Y wycelować kamerę telefonu w środek lusterka. Więcej o idei i zasadzie działania systemu StarSense można przeczytać na stronie producenta i na stronach sklepów oferujących takie zestawy. Aplikacja Po pobraniu i zainstalowaniu darmowej aplikacji pojawia się ekran rejestracyjny z polami do wypełnienia (zrzut ekranu po lewej). Wybieramy typ teleskopu, wpisujemy kod aktywacyjny i adres e-mail. Kod aktywacyjny dostarczany jest wraz z teleskopem. Następnym krokiem jest kalibracja teleskopu i smartfona. I tu od razu uwaga: nie każdy smartfon współpracuje ze StarSense Explorer, a zgodność możemy zweryfikować na dedykowanej stronie (co ciekawe, wchodząc tam poprzez smartfona, od razu dostajemy informację o (nie)zgodności (zrzut ekranu po prawej). https://starsenseexplorer.simcur.com/ My wykorzystaliśmy do testów model Samsung Galaxy A70, w pełni zgodny ze StarSense. Kalibracja Proces kalibracji przebiega w kilku krokach i jest w pełni wspierany przez aplikację, która dokładnie tłumaczy co należy zrobić na danym etapie. W skrócie, chodzi o takie wyrównanie teleskopu i smartfona, by widok w okularze odpowiadał temu, co widzi kamera smartfona, a inaczej mówiąc, "pokazać" aplikacji w co celuje teleskop. Da się to zrobić całkiem dokładnie, a jest to kluczowe dla precyzji wspomagania procesu naprowadzania na obiekty przez aplikację. Najlepiej przeprowadzić wyrównanie w dzień, na odległym obiekcie ziemskim. Na etapie ekranu z krzyżem możemy powiększyć i przesunąć obraz tak, aby w środku krzyża znalazł się obiekt widoczny w środku pola widzenia. Podczas obserwacji przy wyborze kolejnego obiektu aplikacja oferuje ponowną kalibrację, którą można wykonać na jakimś jasnym obiekcie, odległej latarni, a nawet jasnej planecie czy gwieździe. Ale taka konieczność zachodzi raczej tylko (a i to nie zawsze!) w przypadku wyjęcia i ponownego włożenia lub przesunięcia smartfona w uchwycie. Testy nocne W sumie poświęciliśmy trzy sesje obserwacyjne na przetestowanie systemu StarSense, natomiast zdjęcia poglądowe ekranu smartfona w kolejnych krokach namierzania obiektu zostały wykonane w dzień. Obiekt można wybierać na trzy różne sposoby: klikając go na mapie wyświetlanej na ekranie smartfona, wybierając z listy obiektów, lub wyszukując go w dostępnej bazie danych. Ponieważ chcieliśmy w spokoju skupić się na przetestowaniu StarSense, a nie irytować obsługą i drganiami prostego montażu AZ, zamocowaliśmy adapter StarSense na Dobsonie 10". Zyskaliśmy tym na stabilności i zasięgu. Menu programu ogranicza się do czterech ikonek na dole ekranu, od lewej: lista menu, lista polecanych obiektów na daną noc, przycisk StarSense, oraz wyszukiwanie i wybór obiektów. Nazwa wybranego obiektu pojawia się w ramce nad ikonkami, a kliknięcie w nią skutkuje przejściem do rozszerzonych informacji na temat tego obiektu. Ku naszemu zdumieniu, testy nocne pokazały, że system działa i to naprawdę dobrze! Przez całą sesję namierzanie obiektów szło gładko i za każdym razem obiekt był widoczny w polu widzenia okularu. Oczywiście najlepiej wstępnie użyć szerokiego okularu dającego pole widzenia co najmniej 1° i po dokładnym, ręcznym wyśrodkowaniu obiektu zmienić okular na krótszy. Namierzanie obiektów ze StarSense jest łatwe, przyjemne i skuteczne, a jednocześnie system nie odwala za nas całej roboty. Podczas namierzania wybranego obiektu aplikacja StarSense pokazuje strzałkami kierunek przesuwania teleskopu. Wystarczy ręcznie przesuwać teleskop zgodnie z kierunkiem wyznaczonym przez strzałki. Jak już dotrzemy w pobliże celu, zmienia się kolor i kształt celownika, a mapa płynnie się skaluje. Po wyświetleniu komunikatu "Telescope on target" wystarczy spojrzeć w okular i cieszyć się widocznością obiektu. Oto kilka zrzutów ekranu z kolejnych etapów namierzania celu (M13): Co ciekawe, nawet po przeniesieniu teleskopu kilka czy kilkanaście metrów w inne miejsce, StarSense bez problemu wciąż sczytywał niebo i bez pudła namierzał wybrane obiekty. Nasze sceptyczne nastawienie zostało bezlitośnie zdruzgotane i ustąpiło miejsca miłemu rozczarowaniu i dobrej zabawie podczas obserwacji. System nie wymaga żadnej kabelkologii. Wystarczy pamiętać, żeby przed sesją naładować baterię w smartfonie, ewentualnie zaopatrzyć się w jakiś mały powerbank, który można zamocować obok smartfona na teleskopie. W naszym klimacie noce są jednak dość wymagające dla baterii, więc taki dodatkowy powerbank zapewni nam bezstresowe korzystanie ze smartfona przez całą sesję. Aby test był pełny, wykorzystaliśmy też zestawowy teleskop i statyw. Testy przebiegły równie pomyślnie, system działał bez zarzutu. Podsumowanie StarSense Explorer okazał się bardzo skutecznym narzędziem do półautomatycznego namierzania obiektów, które pośrednio uczy nieba. Bez zbędnych kabli, bez konieczności dostępu do sieci komórkowej, bez ciężkiego akumulatora i laptopa, mamy do dyspozycji system, który po prostej procedurze kalibracji z łatwością sczytuje obraz nieba i bez pudła nawiguje do wybranych obiektów. Brzmi to może mało wiarygodnie, ale przekonaliśmy się, że to prawda. A nastawieni byliśmy bardzo sceptycznie. Tryb nocny pozwala utrzymać względną adaptację do ciemności, a różne kształty celownika zastępują jego kolory z trybu dziennego. Korzystając ze StarSense można nawet zrezygnować z tradycyjnego szukacza, bo mapa pokazuje niebo równie dobrze i realistycznie. System testowaliśmy we dwóch, ale dwie inne osoby również przyglądało się funkcjonowaniu aplikacji StarSense w warunkach polowych i wszyscy byliśmy zaskoczeni prostotą oraz skutecznością jej działania. To nie jest gadżet, ale w pełni funkcjonalne wspomaganie ręcznego namierzania obiektów z możliwościami, które zadowolą początkującego miłośnika astronomii, a bardziej doświadczony również nie przejdzie obok niego obojętnie. Jedyną "wadą" tego systemu jest brak dostępności bez teleskopu. Chcąc skorzystać ze StarSense ze swoim teleskopem, pozostaje kupić najtańszy zestaw LT70AZ i dopasować w dowolny sposób stopkę StarSense do swojej tuby optycznej. Jednak takie rozwiązanie jest nieopłacalne finansowo, a szkoda. Ale dla początkującego szukającego kompletnego zestawu oferta jest dość szeroka. Polecamy! Uzupełnienie z 29.05. Udało nam się jeszcze przetestować StarSense przy Księżycu w pierwszej kwadrze. Wnioski są takie, że w przypadku jasnego Księżyca system uzyskuje maksymalną zgrubną dokładność około 5°, co jest zrozumiałe w warunkach poświaty i braku możliwości skalibrowania się na okolicznych gwiazdach. Jednak tak jasny obiekt jak Księżyc można bez trudu namierzyć ręcznie, korzystając z zestawowego szukacza Red Dot. Przetestowaliśmy też namierzanie jaśniejszych gwiazd w szerokiej okolicy Księżyca (ok. 10° a nawet nieco bliżej) i system, choć z pewnym opóźnieniem, ale radził sobie z precyzyjnym celowaniem. Jednak w tym przypadku wiele zależy od fazy Księżyca i warunków rozpraszania jego światła w atmosferze. Kilkakrotnie zdarzyło się, że StarSense skierowany w rozjaśnioną część nieba tracił orientację. Wybierając wtedy z mapy dowolny obiekt z dala od poświaty, system początkowo wybierał zły kierunek i prowadził do obiektu w zupełnie inny rejon nieba, ale po wycelowaniu w punkt podpowiadany przez StarSense, system weryfikował położenie według zarejestrowanych gwiazd i niemal natychmiast sam się kalibrował pokazując poprawny kierunek do wybranego wcześniej obiektu trafiając w niego bez pudła. Sprzęt do celów recenzji wypożyczyła firma Delta Optical Tekst oryginalny: http://www.astronoce.pl/recenzje.php?id=133
    9 punktów
  20. Grupki plam 3310 i 3312 z dzisiaj złapane Celestronem SCT8 i kamerką ASI290MM. Warunki były co najwyżej średnie, ale udało się pozyskać granule, więc pewien sukces jest 🙂 Pierwsza fotka z 2m ogniskowej, następnie jedna z 3m ogniskowej i porównanie zmian wyglądu plamy i okolic w ciągu kilku godzin.
    9 punktów
  21. Witam, przedstawiam drugie zdjęcie przywiezione z Teneryfy🙂. Tym razem głębokie niebo ale stosunkowo krótką ogniskową co pozwoliło w jednym kadrze ująć całkiem sporo ciekawych obiektów✨✨✨. Plan był trochę inny bo wstępnie chciałem zrobić większą panoramę tego obszaru ale ze względów czasowych zdecydowałem się tylko na ten kadr. Mogłem wprawdzie zrobić 4 panele po 15 minut natomiast z jakością mogło być sporo gorzej 🙂. W przyszłości na pewno wrócę do tego obszaru i dorobie kilka dodatkowych paneli. Przy okazji udało się przetestować nowy obiektyw tj Sigma Art 50 mm f1.4 który naprawdę zrobił robotę i zostanie ze mną na dłużej 🙂. Miłego oglądania✨✨✨
    9 punktów
  22. Kochani! Kiedy trzynaście lat temu po raz pierwszy pociągnąłem Berenikę za warkocz, bardzo mi się spodobała w szerokim kadrze. Tym razem spojrzałem na nią kocim okiem 😉 Trochę się wahałem czy z ogniskowej 250mm nie będzie za ciasno... Okazało się, że w obrazku mieści się zasadnicza część gromady Melotte 111 oraz trochę galaktyk, z których Igła i Koi Fish prezentują się całkiem wyraźnie. Wersja z opisem pomaga w identyfikacji całej reszty nieziemskich ozdób zaplątanych w Warkocz Bereniki. Technikalia: Nikon D700 + RedCat 51 + AstroTrac 360 camera tracker (bez guidingu) / 75 x 180 s / ISO 1600. A filmową opowieść na temat znajdziecie tu: Czystego nieba! 🙂
    9 punktów
  23. Dziś jedna fotka, za bardzo wieje. A nie chce mi się zmieniać teleskop na mniejszy. Zachodzące obszary aktywne 3297, 3293, 3296. Bresser ar127s (bez petzvala ogniskowa 1200mm), Quark chromo, QHY174m, reduktor Antares 0,5x, CEM26
    9 punktów
  24. Rozeta - materiał jeszcze z lutego i marca, ale jakoś nie mogłem się zebrać żeby go zmontować. Rozetki przedstawiać nie trzeba raczej nikomu, sam mam do niej trochę słabość przez te ciemne farfocle w środku. To kolejny obiekt na niebie, który praktycznie idealnie rozmiarami wpasowuje się w zestaw z detektorem APS-C i ogniskowej 400-500mm. A jeszcze sporo jest na liście do zrobienia 🙂 TecnoSky 90/540 Owl, 0.8x FF/FR, EQ6, QHY268M, HSO 3x6 godzin w klatkach po 3 minuty. Niebo podmiejskie, przejrzystość średnia-dobra, Bortle 6, Księżyc, luty-marzec.2023, pełna klatka i wycinek środka.
    9 punktów
  25. Fotki z wczorajszego przedpołudnia (godzina 10:30). Obszary aktywne na Słońcu w H-alpha: Grupa 3315 Grupa 3317 i 3318 Oraz zachodząca 3310 Bresser ar127s (bez petzvala ogniskowa 1200mm), Quark chromo, QHY174m, reduktor Antares 0,5x, Celestron AVX
    8 punktów
  26. Saturn powrócił na poranne niebo i już śmiało można zacząć go podziwiać w nowej odsłonie, w tym sezonie z jeszcze bardziej odsłoniętą przez pierścienie półkulę południową. Zachęcony dobrym seeingiem wczoraj w nocy, przeciągnąłem obserwacje EDkiem 80 aż do rana i zostałem nagrodzony stabilnymi obrazami z zarysem pasów na planecie w ładnych, pastelowych kolorach. Zaskoczył mnie brak aberki atmosferycznej, pomimo tylko paręnastu stopni nad horyzontem. To może być ostatni sezon przed 2026 z szansą na oglądanie przerwy Cassiniego, bo za rok i za dwa pierścienie będziemy oglądać pod bardzo małymi kątami. Za to zdaje się, że pojawiają się szanse na obserwacje tranzytów księżyców na tle planety, czego osobiście jeszcze nigdy nie widziałem na Saturnie. Podobno w 10" można zobaczyć tranzyty większych księżyców, więc jest następne wyzwanie na ten rok.
    8 punktów
  27. Cała tarcza i plama 3315 - niestety dzisiaj warunki takie sobie. Celestron SCT 8", cała tarcza - reduktor 0.63x i PlayerOne Saturn C, plama - barlow i ASI290MM.
    8 punktów
  28. Słoneczne plamisko 3315 z sąsiadkami złapane dzisiaj rano w chwilach dobrego seeingu. Struktury plam oraz granule wyszły całkiem przyzwoicie. Celestron SCT 8", folia Baader, barlow GSO ED, Baader Solar Continuum, ASI290MM, 200 z 2000 klatek.
    8 punktów
  29. Tego dnia zastanawialiśmy się bardzo ciężko czy wybrać się na obserwacje czy nie. Droga na miejscówkę jest całkiem długa, a warunki były nie do końca pewne. Kiedy meteogram pokazuje chmury do 21:00, okienko kilkugodzinne i potem znów chmury od 3:00 to pogoda jest tak naprawdę loterią, przekonaliśmy się o tym wielokrotnie bardzo boleśnie. Zdecydowaliśmy jednak, że pojedziemy. Na miejsce dotarliśmy około 20:00. Niebo: 21.4mag/arcsec2 Wysokość: około 950m n.p.m Sprzęt: 1. Newton 8” F/5 - Pentax XW 30mm -Pentax XW 7mm 2. Newton 16” F/4.5 -Pentax XW 30mm -Tele Vue Delos 17.3mm - Tele Vue Delos 12mm -Pentax XW 7mm Astronomik UHC, OIII, H-Beta Obiekty 1. Na pierwszy strzał, jeszcze przed nocą astronomiczną poszedł maluteńki, czteroprocentowy sierpik księżyca. Muszę powiedzieć, że ten widok naprawdę ma swój urok. -Newton 16”, Pentax 30mm 2. Drugim obiektem była Wenus. Bardzo dobrze widoczna faza, . Oglądaliśmy go zarówno w 8” jak i 16”. Ewidentnie potwierdziła się tutaj zasada, że mniejszy teleskop jest mniej podatny na seeing. Oglądaliśmy na obu teleskopach z okularem 7mm i w 8” mimo mniejszego powiększenia jakość obrazu niekoniecznie odbiegała od widoku w 16”, bo obraz mniej falował. Po prawdzie powinno się porównywać na identycznych powiększeniach… -Newton 16”, Pentax 7mm -Newton 8”, Pentax 7mm 3. M51 to ostatni obiekt jaki oglądaliśmy w 8”, tylko w celach poszukiwania pod astrofotografię. W 8” szału nie ma. Do tego obiektu wrócę jeszcze później. -Newton 8” Pentax 30mm 4. NGC 6543 Mgławica „Kocie Oko” – Pierwszy obiekt pełnoprawnej nocy astronomicznej. Gwiazda centralna o jasności 9.8mag bardzo dobrze widoczna. Seeing wariował denerwując fotografującego ale moim zdaniem do obserwacji wizualnych był naprawdę fajny, zmieniał się w takich falach 5-10 sekund ze średniego na wybitnie dobry. Na dobre chwile brakowało mi okularu o krótszej ogniskowej. O tej porze pomiary astrofotografa mówią o FWHM od 1.7 do 5.0 zależnie od pory i miejsca na niebie. -Newton 16”, Pentax 7mm, Delos 12mm 5. NGC 6503 – Ciąg dalszy fajnego seeingu. Widać delikatny zarys struktury i pojaśnienie w środku -Newton 16”, Pentax 7mm 6. NGC 188 – Oprócz standardowych gwiazd widać bardzo dużo w centrum. Seeing dalej super i przejrzystość dobra. Czasem wizualnie sprawdzam jak daleko jestem w stanie sięgać 16” wybierając konkretną bardzo słabą gwiazdę i porównuje jej wartość z Sky Safari. Udało mi się zerkaniem wyłowić gwiazdę GAIA 573939915739820288 o wartości 16.7mag, mam wrażenie że to coś za dużo i albo się pomyliłem albo warunki były naprawdę aż tak dobre. Później jednak były galaktyki 14.6 więc… Będę próbował tu wrócić i potwierdzić obserwacje. -Newton 16”, Delos 17mm, Pentax 7 7. M13- ekstra rozbita do samego końca. Ten obiekt zawsze się broni, niezależnie od warunków. Widać śmigło bardzo dobrze. -Newton 16”, Delos 17mm, Pentax 7 8. NGC 6207 – Jest zaliczona choć szału nie ma, jasne centrum się mocno wyróżnia. Tutaj seeing zaczał się pogarszać, bo nie było już tak łatwo ostrzyć gwiazd. Tutaj przestało brakować mi powiększenia, 7mm to było max. -Newton 16”, Delos 17mm, Pentax 7 9. M92 - Przypomina mi kraba, rozbija się aż do środka, wiatr telepie teleskopem ale seeing nadal fajny. Zmienia się z watrem, raz jest super, raz kiepsko. -Newton 16”, Delos 17mm 10. NGC 6332 – Deliktny zarys, widać bez zerkania mimo 14.5mag -Newton 16”, Delos 12mm 11. NGC 5982, NGC 5981, NGC 5985 - Pierwsze galaktyczne trio z listy obserwacyjnej na podstawie książki Alvina Huey`a „Galaxy Trios”. Dwie galaktyki oczywiste, jednej trzeba było poszukać. Prezentują się razem wspaniale. -Newton 16”, Delos 17mm 12. NGC 5354, NGC 5350, NGC 5353, NGC 5355, NGC 5358 - Kolejne galaktyczne trio dzięki dobrym warunkom okazało się kwintetem. Najsłabsza z galaktyk 14.6 dobrze widoczna bez zerkania- szok!. O strukturach tych galaktyk niestety nie ma mowy… Seeing i przejrzystość wspaniałe. -Newton 16”, Delos 17mm 13. M 105, NGC 3384, NGC 3389Kolejne trio, tu jakiś cirrus wisiał. Dwie dobrze widoczne, trzecia, najsłabsza ledwo ledwo. Najsłabsza to NGC 3389 11.9mag a ledwo widoczna. -Newton 16”, Delos 17mm 14. NGC 5576, NGC 5577, NGC 5574 Tu się zagadaliśmy i jedyny opis jaki mam to „Fajne Trio” -Newton 16”, Delos 17mm 15.NGC 5566, NGC 5569, NGC 5560 - Galaktyczne trio w którym była najsłabsza zobaczona dziś galaktyka NGC 5569 14.9mag widoczna zerkaniem. Seeing się zepsuł ale przejrzystość jest dobra. -Newton 16”, Delos 17mm 16. M81, M82, NGC 3077 – Bodego, Cygaro i „ta trzecia”. Fajne struktury w większych galaktykach, W 16” nie do złapania w jednym kadrze więc oglądaliśmy każdą z osobna. Jest tu też galaktyka UGC 5336 14.2mag ale jej nie dostrzegłem. -Newton 16”, Delos 12mm 17. M94 18. M51 drugi raz tego dnia Piękne ramiona, elegancko odcinały się od tła, widać delikatne struktury w ramionach. Obrazek jak z czarnobiałego zdjęcia. -Newton 16”, Delos 12mm, Delos 17mm 19. M101 Szukałem tej supernowej, ale głupi nie sprawdziłem w którym ramieniu jest, a nie chciałem sprawdzać map by nie tracić adaptacji. Także jakieś kropki w ramionach widziałem ale która to supernowa nie wiem…. -Newton 16”, Delos 17mm 20. M63 – Galaktyka słonecznik – zawsze się na niej jakoś bulwersuję, bo w ogóle mi słonecznika nie przypomina -Newton 16”, Delos 17mm 21. M27 Hantle były tak jasne jak chyba nigdy, bez filtra ekstra z UHC też klasa. -Newton 16”, Delos 17mm 22. M64 Galaktyka Czarne Oko 23. M71 24. M11 Gromada Dziaka Kaczka 25.NGC 6888 26.M14 27.NGC 6611 Pozdrawiam serdecznie Adam
    8 punktów
  30. Parę zdjęć, ciągle zapominałem wkleić:
    8 punktów
  31. Dzisiejsze. Canon 6D, SW 80/400 zredukowany do 40/400 ISO 100. Znalazłem ten brakujący milimetr wyciągu ale chyba za bardzo zredukowałem aperturę.
    8 punktów
  32. Pociągnąłem po krzywych by wyszła granulka. Normalnie rzadko widzimy taką aktywność. Canon 4000 R6", CGEM
    8 punktów
  33. Liczyłem na choć odrobinę tlenowej aureoli wokół sowiej główki, ale zaglądający księżyc we wlot tubusu z pewnością to uniemozliwił. O miejskim niebie nie wspomnę. No nic, może następnym razem się uda, i może z dłuższą ogniskowa. Kolorku nie za wiele, i tak cud że coś w ogóle wyszło. Gem45 / TS150F2,8 / Asi533mmp / Astronomik Deep-Sky RGB, Astronomik MaxFR Ha 50x5min OIII 50x5min R 10x2min G 10x2min B 10x2min
    8 punktów
  34. Księżyc z 27.04.2023. Mak 127/1500, ASI 678 MC.
    8 punktów
  35. Księżyc w fazie 3% na zatomskim niebie 21.04.
    8 punktów
  36. Plama 3315 - kolejny dzień z życia. Celestron SCT 8", ND5, Baader SC, barlow i ASI290MM.
    7 punktów
  37. Wczorajszy Łysol i Mars przez 8x30😉
    7 punktów
  38. Pixele udające gwiazdy 🙂 dawno już nie łapałem Stacji, udało się dwa dni temu przez delikatny cirrus. Przelot pomiędzy Księżycem a Wenus był hipnotyzujący! 22 maja 2023, ISS
    7 punktów
  39. Hej, obiecałem sobie drugą wersję i myślę, że jestem na dobrej drodze choć mam następujące wątpliwości: Sam kadr wydaje się OK czy kolory nie są za mocno napompowane? czy kolory nie są za bardzo pastelowe? W zasadzie nic od siebie nie dodawałem jest tak jak po kalibracji PCC ale coś tu jest cukierkowo (albo mam już pląsy w oczach) czy nie jest za mocno wyostrzone / przeprocesowane?
    7 punktów
  40. I jeszcze z wczoraj dwie grupki plamowe - jedna już zachodzi, ale druga ( ta okazała ) przemieszcza się do środka 🙂 Ponownie SCT8 i ASI290MM.
    7 punktów
  41. To i ja dołożę swoje Słoneczko. Dane: Data: 08-05-2023 Obiekt: Słońce Teleskop: SW 154/1200 Detektor: Canon 450D Mod. Czas: 85x1/1000s ISO 100 I w mniejszej rozdzielczości z opisem.
    7 punktów
  42. To na razie ostatni wersja i chyba tak zostawiam. Jeśli wrócę to za jakiś czas bo mam mroczki przed oczami 🙂
    7 punktów
  43. No dziś cienkawo z plamami...
    7 punktów
  44. Materiał "kolimacyjny". Inflacja i inne czynniki pokrzyżowały plany na zakup Hypergrafa z większą ogniskową. Musiałem wrócić do 420mm. 420 mm F2,8 + Antlia 3nm Ha + ASI2600 mm z warszawskiej Pragi 13 godzin (330 x 180 s 20 procentowym odrzutem)
    7 punktów
  45. No więc zgodnie z obietnicą krótki opis rozwiązania problemu. Nie udało się uruchomić koła instalując sterowniki znajdujące się na tej stronie. https://www.cyclopsoptics.com/hrpiw-2017/qhycfw2-m-motorised-filter-wheel/ Włodek podpowiedział, żeby spróbować na stronach QHY https://www.qhyccd.com/download/. Buszowałem tam wcześniej ale nie znalazłem nic typowo dla mojego koła. Nie mniej jednak jest tam paczka do pobrania o nazwie QHYCCD_Win_AllInOne.22.08.17.00 Zaciekawiło mnie to. Pobrałem plik i rozpakowałem. Podczas instalacji wybrałem tylko to co pokazuje poniższy screen. A tak trzeba wybrać opcje w Maximie. (jeżeli ktoś akurat go używa) Ważną rzeczą przed podłączeniem koła było przestawienie zworek gdyż poprzednio koło używane było przez podłączenie go przewodem bezpośrednio do kamery. Ja zastosowałem połączenie przez przewód USB. Nie wiem czy komuś ten opis się przyda ale biorąc pod uwagę, że nad rozwikłaniem tego problemu spędziłem całą niedzielę to niech chociaż inni mają wyłożoną kawę na ławę. 🙂 pzdr.
    7 punktów
  46. Jeden z moich ulubionych widoków w wykonaniu Neksia - Mare Australe z prowadzącą do niego bruzdą długiej na 450 km Vallis Rheita...
    7 punktów
  47. Wczorajszy. SW120/600 + smartfon. 28% kaltek z 1970, obróbka Astrosrface, wersja MONO.
    7 punktów
  48. Trochę spóźniony, ale również wrzucam kilka fotek ze zlotu 😁 Obserwacje księżyca Księżyc widziany przez lornetkę Księżyc widziany przez newtona Słońce w h alfa - teleskop lunt Wenus i Księżyc Okolice
    7 punktów
  49. Dodałem definicję "u Zulusów" w słowniczku AN: http://www.astronoce.pl/artykuly.php?id=18
    6 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.