Skocz do zawartości

Ranking użytkowników

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 05.07.2021 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Chciałabym się z Wami podzielić miłą rocznicą i przy okazji trochę się pochwalić - otóż dziś wieczorem mija dokładnie 8 lat odkąd zdecydowałam się notować swoje obserwacje astronomiczne. 22 lipca 2013 roku, 14-letnia wówczas Ola stwierdziła, że Księżyc, na który patrzy już kolejną noc, jest taki ładny, i że może spróbowałaby go narysować i dopisać o tym kilka zdań. Kolejnego dnia uznała, że ma ładny, niezapisany jeszcze zeszyt, który na pewno nada się do notowania okołoobserwacyjnych spraw. Jakiś czas później przednia okładka zostanie ozdobiona naklejką naszego Forum. Na początku zapisywałam nie tylko swoje spostrzeżenia z obserwacji, ale także prognozy widoczności różnych obiektów i zjawisk. Trafiły tu moje pierwsze, i każde kolejne, podejścia do obserwacji poszczególnych planet i obiektów głębokiego nieba, zmagania z obłokami srebrzystymi, tak kapryśnymi na południu naszego kraju, nieudane próby ujrzenia zorzy polarnej, wszystkie komety, które kiedykolwiek wypatrzyłam, czy opisy wszystkich zlotów, na których byłam. Część zapisków stanowią wypunktowane cele obserwacyjne wraz z opisami, inne zaś to całe relacje, które znacie z Forum, a które napisałam ot tak, na jednym tchnieniu, w uniesieniu nad jakimś widokiem, gdy słowa płynęły same i tylko należało nadążyć z ich notowaniem. Ten jeden niepozorny zeszyt zawiera znaczną część mojej przygody z astronomią amatorską, a przez to znaczną część mnie. Przez te 8 lat z kompletnego laika stałam się trochę mniejszym laikiem 😉 i może ta niecała dekada obserwacji nie jest specjalnie imponująca wobec obserwatorów, którzy zaczęli lata przed moimi narodzinami, ale jednocześnie stanowi sporą część mojego dwudziestodwuletniego życia. O, i prawie zapomniałabym wspomnieć, spod mych palców wyszło przez ten czas parę szkiców, choć zdecydowanie mniej, niż niektórzy na tym Forum potrafią stworzyć w ciągu paru miesięcy. 😉 Decyzja o zanotowaniu tych kilku zdań tamtej odległej nocy była jedną z moich lepszych. W zeszycie już powoli kończy się miejsce, ale to nic, będą kolejne. I może teraz nie mam już tyle czasu, co "za młodu", ale nawet półroczna przerwa nic nie znaczy, bo to zawsze powraca. Wystarczy znaleźć się w pogodną noc pod ciemnym niebem. Ps Przez te 8 lat nie przewinęło mi się przez ręce za dużo sprzętów - były to jedynie: Sky-Watcher BK 1141 EQ-1, Nikon Action EX 10×50, GSO Dobson 10″ DeLuxe M-CRF. Obecnie użytkuję lornetę APM MS 25×100 na statywie Slik Pro 700 dx oraz maleńką БГШ 2.3×40. I na koniec jeszcze jedna, ważna rzecz - jeśli ktoś uważa, że "wynalazek" typu SW 1141 na EQ-1 może tylko zniechęcić, to niech przeczyta ten fragment z obserwacji tym teleskopem 😉
    35 punktów
  2. Moja pierwsza sesja nocna w tym roku Siedziałem do 4:30 bo generalnie seeing był kiepski a ja zaparłem się, że złapię jakieś okienko lepszych warunków. No i udało się około 3:40, już świtało. Dosłownie na parę minut powietrze się uspokoiło (wcześniej to wyglądało jakby przed teleskopem stał gar z gotującym się wrzątkiem) i detal na Jowiszu też ładnie się zarysował. Dodatkowy smaczek to cień Io wchodzący na tarczę. Mam też fotki z "pierwszego kontaktu" około 4:20 ale jakość już znacząco gorsza. Jak obrobiępóźniej to też wrzucę. Sprzęt ten sam, zakurzony ale sprawny Fajnie przypomnieć sobie jak to się robi. Podsumowując, co do zdjęcia - liczyłem na ciut więc ale finalnie wyszło w miarę fajnie więc jestem zadowolony, że noc nie była zarwana na próżno. Astrofaktoria Newton 350/1400 na NEQ-6 + barlow TVx3 + ASI 178MM Baader RRGB
    17 punktów
  3. Jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszego fenomenalnego pokazu
    16 punktów
  4. Kolejne sesje obserwacyjno -szkicowe ,postanowiłem zrobić "na szeroko". Przeprosiłem się ,z szerokimi kątami i małym powerem. Pierwsze skrzypce, zagrały świeżo zakupione 26mm(70*),i 15mm(80*). Wyszukiwałem obszarów ,w obrębie których mogłem objać ,polem okularu 3 galaktyki. Nie było to proste, gwiazdozbiory bogate w takie układy ,dotykały już zachodniego i północnego horyzontu, pozostawał Smok i Wolarz. W większości przypadków, łapałem 2 , a czasem wśród trójki jedna była zbyt słaba dla małego powera. Ale trafiły się trzy perełki z trójką w tle. Oto one. NEWTON UHC 14"f/4.2 Pozdrawiam Irek.
    15 punktów
  5. Jowisz, 7 lipca. Po lewej Europa, po prawej Io i Ganimedes. SW 120ED + Barlow ED 2x + ZWO ASI 178MC
    14 punktów
  6. Z sobotniej pełni nad Chełmnem 🙂
    13 punktów
  7. genialny pokaz NLCs dziś rano (21.07)
    13 punktów
  8. SNR G119.5+10.2 aka CTA 1 to bardzo słaba mgławica w północnym Cefeuszu. W rzeczywistości została odkryta jako źródło radiowe i opisana w 1960 roku. CTA 1 oznacza „CT”, skrót od „Caltech”, a litera „A” oznacza pierwszą listę źródeł radiowych opublikowaną przez to obserwatorium. Obiekt ten nie był wcześniej skatalogowany. Piekielnie ciemny SNR. Naświetlałem pod ciemnym ( choć letnim ) niebem przez cały miesiąc. A i tak uważam, że Ha powinno być 2 razy tyle, ale na razie urlop się skończył. FSQ 106N, STL 11000 na Takahashi EM-11Z. Ha 7nm: 60x1200" (20h) bin 2x2, OIII 8.5 nm: 45x1200" (15h) bin 2x2, L:42x300 bin 1x1, RGB:12x300 na kolor bin 1x1. Razem 41h 30min.
    13 punktów
  9. Sobotni Jowisz. CC 8", T7C, 50% z 1500 klatek. Lynkeos + PPS.
    12 punktów
  10. 10.07.2021 (godz. 23:00), Folwark Sulejewo Weekend, nów i bezchmurna wakacyjna noc. Połączenie idealne, gdyby nie nagłe pojawienie się niezapowiedzianych gości w postaci cirrusów. Tego wieczoru na obserwacje przyjechało sporo osób, a pole zmieniło się w parking na którym zabrakło miejsc. Do dyspozycji mieliśmy najróżniejsze sprzęty - lornetki, refraktory, newtony i nasadki bino. Było w czym wybierać. Ja spakowałem tradycyjnie lornetkę 10x50, a towarzyszył jej większy parametr w postaci 28x110. Głównym celem tej nocy było zobaczenie M7, Ameryki Północnej z filtrami Orion UltraBlock i mgławicy ciemnej Barnard 168. Obserwacje rozpoczęliśmy od okolic Skorpiona i Strzelca. Dość szybko okazało się, że M7 jest poza zasięgiem ze względu na przejrzystość, także mogłem od razu wykreślić ten obiekt z listy. W międzyczasie zachwycaliśmy się perełkami w Strzelcu - od Laguny aż po Orła (który jest już w konstelacji Węża). Możliwość spojrzenia na te obiekty w różnych sprzętach to ciekawe doświadczenie. M8 wyglądała naprawdę świetnie w refraktorze z użyciem filtra - mgławica aż puchła w oczach. Pomimo, że tej nocy warunki nie były idealne to i tak można było zaliczyć bardzo dużo obiektów z tej okolicy. Następnym celem było przetestowanie nowego nabytku - pary filtrów Orion UltraBlock w połączeniu z lornetką 10x50. Widok Ameryki Północnej NGC 7000 był obłędny, jej zatoka była wyraźna i rozległa, bez problemu można było dostrzec ciemniejsze i jaśniejsze obszary. Jedynym minusem było położenie konstelacji Łabędzia. Obserwacje lornetką nie należały do najbardziej komfortowych, gdyż z niskim statywem trzeba było się mocno nagimnastykować. Slik Pro 700 DX stał obok z załadowaną lornetą APM 28x110 i nie chciało mi się kombinować, po prostu skorzystałem z zastępczego statywu Velbon Sherpa 600r. Szkoda jednak, że nie zabrałem leżaka - byłoby to połączenie idealne. Potem spojrzałem jeszcze na Veila. Poza widoczną częścią wschodnią udało się dostrzec minimalne wąskie pojaśnienie fragmentu zachodniego. Tutaj przydałoby się już większe powiększenie rzędu 15x, także jest plan na następne obserwacje przy nowiu. W każdym razie tzw. miotła wiedźmy była do zobaczenia bez konieczności zerkania. Po udanych testach z filtrami przyszedł czas na rozprawienie się z ciemną mgławicą Barnard 168. Kilka dni wcześniej miałem już do niej podejście z 28x110, ale pole 2,3° okazało się po prostu zbyt małe. Szukałem, szukałem i nic. Przyznam jednak szczerze, że lektura z cyklu obiekt tygodnia na forum astronomicznym mocno mnie zainspirowała. Rok wcześniej widziałem bardzo słabo słynne „E” (Barnard 142), ale tutaj z lornetką 10x50 spodziewałem się czegoś więcej. Tak też się stało. Podłużny ciemny pas wyróżniał się znakomicie z tła. Do obiektu trafimy dość łatwo kierując się od gwiazdy Deneb w Łabędziu w stronę gromady M39, a później nieco w dół w okolice mgławicy Kokon IC 5146 - to właśnie tutaj możemy zobaczyć początek rozległej mgławicy. Ze względu na specyfikę obiektu wymagane jest dość ciemne niebo i lornetka o niewielkim powiększeniu z jak największym polem widzenia. W 10x50 obiekt prezentuje się wyśmienicie. Mogę śmiało napisać, że był to dla mnie pewnego rodzaju debiut jeśli chodzi o tego typu obiekty w pełnej klasie i już mam ochotę na więcej. Nim się obejrzałem 28x110 na drugim statywie była już cała zaparowana, a chłopaki stali z suszarką przy teleskopie, aby wygrać walkę z wilgocią. Mnie niestety ona pokonała, do tego krążące cirrusy nie dawały już nadziei na lepsze warunki, w związku z czym spakowałem sprzęt i wróciłem do domu. Do następnego razu! Pozdrawiam, Paweł : - )
    12 punktów
  11. Słuchajcie, nie chcę niepotrzebnie mieszać, ale czy naprawdę jest sens kupować wieniec za pół tysiąca, który i tak wyląduje na przycmentarnym śmietniku? Nie lepiej byłoby zamiast tego uczcić pamięć Jacka w inny, trwalszy sposób? Można pomyśleć o tablicy pamiątkowej w Zatomiu, rozejrzeć się w zakresie możliwości "załatwienia" nazwania imieniem Jacka jakieś planetoidki (jak w przypadku Pawła Maksyma), wspomożenia jakiegoś funduszu dla młodych zdolnych itp. No możliwości jest trochę, wpłat pewnie będzie sporo, ze swej strony również deklaruję oczywiście wsparcie takiego przedsięwzięcia.
    12 punktów
  12. przed północą 2021-07-04 i trochę po północy
    12 punktów
  13. Jeszcze animacja Jowisza i jego trzech księżyców, Europa, Io i Kallisto z piątkowo-sobotniej nocy. Czas rozpoczęcia około 23:35, czas końca animacji około 1:55, w sumie 30 klatek, zdjęcia robione mniej więcej w odstępach 5 min.
    11 punktów
  14. Od dawna nic nie robiłem, a jak się dorwałem to trzy nocki trzymałem w kadrze Mgławicę Półksiężyc. Lepszych efektów nie wycisnę więcej... :) Heq5, TS150F2,8, Asi533, L-extreme, Bortle 7-8 10 godzin i 20 minut łącznego czasu.
    11 punktów
  15. Zmobilizowany przez @JSC, kolejny raz czytałem o seeingu na wspaniałej stronie autorstwa Bruce'a MacEvoy'a. Dla mnie z całej jej zawartości najbardziej szokujący jest taki oto wykresik: Na osi poziomej mamy "parametr seeingowy Frieda" r0, który określa wielkość komórki seeingowej załamującej światło w tym samym kierunku, zaś na pionowej prawdopodobieństwo r0 o danej wartości zebrane podczas czterech lat przy teleskopie Williama Herschela (4.2 m) na Kanarach. r0 jest często traktowane jako wartość graniczna rozdzielczości apertury teleskopu którą zaczyna ograniczać seeing. Na wykresie widzimy, że mediana wypada w okolicy 14 cm, to znaczy, że średnio tylko co drugą noc seeing nie ogranicza rozdzielczości apertury powyżej 14 cm i to w miejscu, które zostało wybrane ze względu na jego bardzo dobre warunki seeingowe! Z wykresu wynika też, że seeing nie ogranicza rozdzielczości do wartości odpowiadającej aperturze 250 mm tylko przez średnio jedną noc na dziesięć. Wszystkich zainteresowanych zagadnieniami seeingu gorąco zachęcam do poczytania podlinkowanej strony. Gość pisze tam także o tym, że w małych i dużych aperturach wpływ seeingu objawia się inaczej. Czy po kolejnym poczytaniu sobie o ograniczeniach seeingu zamierzam natychmiast sprzedać swojego Newtona 300 mm ? Zdecydowanie nie, bo z pod domu pod kiepskim niebem 20 mag/arcsec^2 przedwczoraj oglądałem np. Veila, gwiazdkę centralną w M27 i szaroniebieską tarczę Neptuna, która ma teraz 2.3", a takich rzeczy mi mój drugi "szybki i wygodny" teleskop nigdy nie pokaże. Choć seeing często blokuje maksymalną rozdzielczość, to jednak ilość światła w dużej mierze determinuje co i jak można zobaczyć. No i raz na parę miesięcy zdarza się taki seeing, że widoki z 300 mm zapamiętują się same na lata. Jeśli chodzi o moje doświadczenia z aperturami 80 mm f/7.5 i 300 mm f/5 w dziedzinie szczegółów obserwacji planetarnych, to na wszystkich obiektach Newton 300 mm daaaaleko wyprzedził EDka 80. Może jakąś miarą tej różnicy jest widoczność drobniutkich kraterków w Plato, gdzie rekord EDkiem jest jakieś trzy i pół, zaś Newtonem z 10. Na pewno duże znaczenie ma tu fakt, że ten Newton ma lustro 1/10 λ ze Strehl 0.991 i obserwuję na wsi, z najwyższego wzniesienia w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Niebo jest słabe, ale seeing jest często bardzo dobry, dlatego uwielbiam obserwować spod domu. Oczywiście EDek 80 f/7.5 to nie jest jakaś wyjątkowa optyka i bardzo ciekawe byłoby porównanie mojego Taurusa 300 do jakiegoś prawdziwie planetarnego sprzętu operowanego przez prawdziwego i doświadczonego planeciarza. Bardzo chętnie spojrzałbym w EDka 102 mm f/11 kolegi @JSC i usłyszał co on widzi w moim Newtonie f/5. Wygląda na to, że seeing u mnie może być lepszy niż na północy Polski, więc może @JSC wpadłby do mnie pod Kraków na parę dni na wspólne obserwacje. W każdym razie serdecznie zapraszam.
    11 punktów
  16. To ja może przywołam Duchy Praojców i zaprezentuję fotkę wykonaną starym refraktorkiem Royal Astron 76/1200 z 1962 roku. Dotrwał do dziś i tak się spisuje z nowoczesną kamerką ZWO ASi 178 MC. Zdjęcie bezpośrednio w ognisku, bez Barlowa:
    10 punktów
  17. Osierocony przez Perełkę muszę sobie jakoś radzić do czasu znalezienia podstawowego instrumentu na jej miejsce. Na szczęście mogę w tym czasie liczyć na niezawodnych Klasyków Japońskich. Zobaczcie co wyciska z Jowisza pochodzące z 1962 roku 76 mm z Kraju Wschodzących Wiśni i Czerwonych Słońc. Tranzyt Kallisto z wczoraj, Royal Astro 76/1200 + 2x Barlow + ZWO ASi 178 MC
    10 punktów
  18. Moja propozycja na szarfie. Słuchajcie pani w kwiaciarni powiedziała, że długość tekstu nie gra roliu dlatego chciałem umieścić na tej jackowej wstędze żałobnej, wiersz a właściwie fragment wiersza Leśmiana "Gwiazdy". Jeden z najbardziej genialnych tekstów poety. Czytając pełny tekst dowiemy się, że traktuje on o miesiącu lipcu nocą na łące. Proszę byście się odnieśli do tego tekstu... (...)Tej nocy niebo w dreszczach od gwiazd mrugawicy Kołysało swój bezmiar w sąsiednie bezmiary, To w próżnię swe radosne unosząc pożary, To zbliżając je znowu ku mojej źrenicy. Patrzę, niby przez nagły w mej ślepocie wyłom, A światy roziskrzone — zaledwo na mgnienie Odsłaniają mym oczom, jak nieba mogiłom, Dalekie, zatajone w srebrze ukwiecenie. Odsłaniają swe jary, wzgórza i parowy, Już z jednego szum borów płonących dolata, Z drugiego — cisza grobów, a z trzeciego świata — Krzyk o pomoc i zawiew południa lipcowy. (Boleslaw Lesmian. Gwiazdy) Nie zapomnimy Cię Jacku!, Koleżanki I Koledzy z forumastronomiczne.pl.
    10 punktów
  19. 7,5% z 13 lipca (~ 21:00). CC 8", Canon 6D, stack kilkunastu klatek, PSS (PlanetarySystemStacker) + PS. Kilka ujęć z 16 lipca (21:30 - 22:30) CC 8", kamerka T7C, każde ujęcie to 50% z ~ 300 klatek, PSS (PlanetarySystemStacker) + PS. Na pierwszym planie Aristoteles, Mitchell i Exodus Cyrillus i Theofillus z charakterystyczną "piąstką" Na pierwszym planie Posidonius i Chacornac na styku Lacus Somniorum i Mare Serenitatis Maurolycus i Barocius, z cienia wyłania się Stöfller i Faraday. Rima Hyginus i Ariadaeus oraz zalany lawą Julius Cesar. Pilinius oraz Mare Tranquillitatis.
    10 punktów
  20. Jeszcze animacja na której widać wszystkie 4 księżyca oraz cień Io na tarczy. Europa jest po lewej, Io przechodzi przed tarczą (w okolicach środka i potem na prawo) i widoczny jest jako bardzo słabiutki ciemniejszy punkt, a na prawo ciemny jak zwykle Kallisto i Ganimedes.
    10 punktów
  21. 10 punktów
  22. Wczorajsze 🙂 Atakowały w kilku grupach : na zachodzie, północy i wysoko na północnym zachodzie. Na szerokość zgarnęły co najmniej 120-130 st, a najwyżej poszła grupa gdzieś tak pod 35-40 st. Panoramki z balkonu. Północ i północny wschód niestety niedostepny, a te na północy były najjaśniejsze i jarały się na całego do 1:00, a pewno i do świtu. No i oczywiście królowa srebrzaków w błękitnej pierzynce. Eos 80D+24-70/4 i jupiter 37A
    10 punktów
  23. Jupek z 30 Lipca z krakowa warunki byly calkiem niezle przez moment SCT9,25 Barlow 2x, filtry RGB Kazdy kanal po ok 2000 klatek - polaczenie 5 sesji w winjupos Obrobka: Autostkrt, Fitswork, PIPP
    9 punktów
  24. Oto efekt częściowo zarwanej nocy Jowisz i Saturn. Każde ze zdjęć wykonane za pomocą teleskopu MAK 127/1500, kamery T7C Astro, całość posadzona na EQ3-2 pod kontrolą Astro EQ. Zarejestrowane przez Sharp Cap, obróbka AutoStakkert, Fitswork, Gimp. Jowisz w towarzystwie trzech księżyców, Europa, Io i Kallisto. Każde ze zdjęć to 20% z około 2000 klatek.
    9 punktów
  25. Taki skromny Jupiterek świecący u mnie wczoraj nad ranem. Biorąc pod uwagę jego rezydencję w Wodniku i pojedynczy strzał z mojej strony to może nie jest aż tak tragicznie. Na pewno mogło być gorzej. Mak 127 & Sony a58, ISO 200, 1/13 sec.
    9 punktów
  26. Witam serdecznie. Obiecałem sobie, że skrobnę parę słów po pierwszej obserwacji. Moja przygoda z astronomią zaczęła się we wczesnym dzieciństwie. Zawsze interesowało mnie to co jest dalej i głębiej. Matulka sprawiła mi gdzieś w okolicach 10-11 roku życia mały refraktor 60/700 optisana bodajże. Było to z jednej strony rozczarowanie a z drugiej wielka uciecha. Rozczarowanie bo nie pokazał w mieście tyle ile by się chciało a uciecha bo pierwszy widok planet i księżyca ,,bliżej" zadowalał. Później nastąpiło życie nastolatka, wkraczanie w dorosłość aż w końcu wyprowadzka do własnego domku z ogródkiem 20km od miasta. Pamiętam jak dziś noc, w którą wyszedłem na dwór spojrzałem w górę i mówię ***** kupuje teleskop. Wertowanie forów stron itp co się nada. Przy pomocy serdecznego znajomego wybór padł na synte 6. Półtora roku obcowania z synta uświadomiło mnie, że trzeba przejść na większy kaliber. Z początku byłem pewien, że będzie to 12 cali. Życie weryfikuje plany, fundusze itp. stanęło na GSO 10. Na początku wielkie obawy, bo lustro podniesione, posty na forum że pająka w okularze itp. Teleskop kupiłem ponad tydzień temu, ale z racji że jechalem po niego 300 w jedną stronę i byłem po pracy to nie miałem już sił w pierwszą noc spojrzeć w niebo. Nastał tydzień na nocną zmianę i czekanie aż się skończy. I wczoraj się skończył 🙂 nastawiłem budzik na 1 w nocy. Mówię sobie księżyc zajdzie, planety wyjdą a do tego masa obiektów ds. Jedno z aut odmówiło mi posłuszeństwa, a drugie jest mało komfortowe na przewiezienie takiego byka. Ukochana nastawiała lampek solarnych w ogrodzie, nie wszystkie mogłem wyłączyć, ale ok decyzja mimo zaswietlenia zostaje w ogrodzie. Na pierwszy rzut poszły planety. No i zostałem na Jowiszu dosłownie pół h. Nie wyobrażałem sobie takiego przeskoku. Jasny to prawda, ale piękny, niesamowity. Pół godziny patrzyłem na Jowisza i podziwiałem detal. Później Saturn. Też trochę zeszło. Stwierdziłem, że idę na 6 rano do pracy i nie mogę sobie pozwolić na dłuższe oglądanie więc standardowo veil i mgławica pierścień. Galaktyk nie ruszałem ze względu na lampki na dachu i nie chciałem się rozczarować. Veil z o-iii i okularem 30mm dał mi mimo lampek takie wrażenia, że zleciało kolejne 20 minut. Niesamowita struktura i kształt w porównaniu do 6 calowego teleskopu. Sesje zakończyłem na mgławicy pierścień oraz kolejnym spojrzeniem na planety. W tygodniu podejrzewam wstanę w nocy i podejmę próby łapania planet kamerą, co uwielbiałem robić w mniejszym dobsonie. Na koniec porównanie dwóch z nich. Miałem nadzieję porównać je w boju w nocy ale szóstka bardzo szybko znalazła nowego właściciela. Więcej relacji i wrażeń wstawię jak będę mógł pozwolić sobie na calanocną obserwacje. Pozdrawiam serdecznie.
    9 punktów
  27. Czyli po naszemu Łomega z somsiadkami. 😉 Czyste RGB 67x150 s, bo na tyle wystarczyło krótkiej, letniej nocy, reszta jak zwykle, czyli 6d mod, Canon 400 mm f/5.6 i SWSA. Nawet jestem zadowolony z efektu, choć brakuje materiału by móc to nieco bardziej pociągnąć. Piękny rejon do lornetkowania, przeważnie zaczynam od Dzikiej Kaczki i lecę po lekkim skosie na południe, mijając M 16, 17, gwiezdny obłok Strzelca (ten mniejszy), by zakończyć podróż na okolicach Laguny. W planach drugi kadr z Messierem 16 i "sklejka" z obecnie prezentowanym. PS w lewym, dolnym rogu czai się Yeti vel Skalar - pociemnienie to jest spokojnie do wyłapania w lornetce.
    9 punktów
  28. 11-12 lipca 2021. Druga sesja, w czasie której przekonuję się o słuszności zakupu okularu Fujiyama HD-OR 4 mm, tym razem zakończona dwoma szkicami. Okular zakupiony z myślą o zastosowaniu do mgławic planetarnych pokazał prawdziwy pazur. Po raz kolejny wracam do "kociego oka", obiektu który intryguje mnie za każdym razem kiedy spoglądam na niego. W czwórce / pow. 375x/ mgławica przypomina bardziej galaktykę spiralną z pierścieniem. Co jakiś czas wpadają w oko jaśniejsze "wypustki", które dla mnie wyglądają jak jasne neony. Poza tym centralną część otacza delikatne halo. Można by pomyśleć, że jest to efektem zaparowanego okularu. Ale nie! Jest jakaś magia, elektryczność w tej mgławicy planetarnej. Poniżej próbuję oddać to co widać w okularze. Frustrują mnie nieco moje ograniczenia. Rzeczywistość przy wnikliwej obserwacji może jeszcze niejednokrotnie zaskoczyć. Kolejnym obiektem, na którym testuję* tym razem okulary Fujiyama HD-OR 6 mm oraz 4 mm jest NGC 6826 (Mgławica Mrugająca), przedstawiona graficznie w poprzednim poscie. Tym razem Fujiyama HD-OR 6 mm lepiej pokazuje dżety, natomiast Fujiyama HD-OR 4 mm słabe gwiazdy przy mgławicy. Wspaniały widok. W zasadzie na każdy z obiektów można się gapić i gapić bez końca, ale trzeba trzymać się planu... ...i wykonać szkic mgławicy planetarnej NGC 7008, zwanej "Mgławicą Płód'. Żeby za dużo się już nie rozpisywać, dodam tylko że, to kolejny obiekt mogący przyprawić o zawrót głowy, a przy powiększeniu 375 razy wyglądał mniej więcej tak. Na koniec jeszcze prawdziwy "czarny koń" w mojej kolekcji, główny bohater postu. PS. Oczywiście po powrocie do domu o 02:10 było mi mało i testowałem jeszcze na Jowiszu i Saturnie okular Fujiyama HD-OR 18 mm w MAK-u 150 SW. Nie jestem zaskoczony tym co zobaczyłem, już w BCO18 było super, ale teraz...."orciak ostrzak". Już nie mogę się doczekać meczu Fujiyama HD-OR 18 mm vs Baader Genuine Ortho 18 mm. *testuję - trochę na wyrost powiedziane, po prostu korzystam ciesząc się widokiem jaki daje ta konstrukcja i utwierdzam w przekonaniu co powinno być rdzeniem zestawu okularów.
    9 punktów
  29. Dziś o poranku taka chmurka mnie witała :) Zdjęcie robione tel.
    9 punktów
  30. Dla wszystkich miłośników i obserwatorów mgławic planetarnych wrzucam link do listy 800 najjaśniejszych planetarek posortowanych po konstelacjach: https://www.uv.es/jrtorres/index6.html. Dziś przypadkiem wpadłem na tę listę i bardzo mnie ona ucieszyła, bo na pewno usprawni mi przygotowywanie się do obserwacji. Może jeszcze ktoś skorzysta...
    9 punktów
  31. Hej. Z racji tego, ze już raczej nie uda mi się zebrać w tym sezonie koloru przedstawiam to co mam. Zdjęcie to stack 37 klatek, każda po 10 minut. Obiekt na pograniczu dostępności z mojej miejscówki więc była walka z LP. Mam nadzieję, że jak dojdzie kolor to zdjęcie nabierze rumieńców. :) Ale to już w przyszłym sezonie. Dane: Data: 06-2021 Obiekt: Messier 17 Teleskop: SW 150/750 Detektor: ATIK 383l+Mono Czas: 37x600s Ha
    8 punktów
  32. Witajcie, To mój pierwszy post na tym forum mimo że zarejestrowałem się na nim 2 lata temu. Niedawno udało mi się skompletować zestaw do astrofotografii i powoli zaczynam uczyć się obróbki. To moje pierwsze nie testowe zdjęcie tym teleskopem, wierzę że wam się spodoba 🙂 Ja, uważając się za laika i jeszcze jestem w lekkim szoku 😄 Z racji pierwszego postu daje grafikę z zewnętrznego serwera bo inaczej nie mogę tego zrobić. Mam nadzieję że link zadziała bo normalnie z tego serwera nie korzystam 🙂 NGC7000 i IC5070 - Amelican William Optics GT81 IV z QHY 163M Ha 71x300sek, SII 70x300sek, OIII 70x300sek + Darki i Flaty. Zdjęcie bez cropa. Pogodnych nocy 😄
    8 punktów
  33. Saturn z tej samej nocki 30 Lipca - tez warunki dosyc dobre planetka stabilnie w kadrze. Ok 4000k klatek kolorowa kamerka z filtrem uvir cut Sprzet SCT9,25 Barlow 2x Kamerka kolor
    8 punktów
  34. 02.08.2021 Wiedziałem że warunki dopiszą. Ale na krótko. Wczesnym wieczorem dość zdrowo popadało, a następne ławice chmur powinny pojawić się jakoś po północy. W ciągu dnia nie było przy tym gorąco, więc również bez problemu tropikalnej wilgoci. Nie stać mnie ostatnio na ambitne obserwacje. Choć niebo ciągle zachwyca jak i 20 lat temu. Ale wtedy nie miałem takiego sprzętu; stumilimetrowe soczewki bez problemu rozbijają M22 na pojedyncze gwiazdki. Jakaż ta gromada jest ogromna! W tym samym czasie M13 widoczna co prawda gołym okiem, ale przez tę samą lornetę to numer 22 jest królową gromad kulistych. Nieopodal i w zasadzie niejako przypadkiem (bo celem była już Laguna -M8), wpadła jeszcze NGC 6553. Teraz - kiedy spoglądam do atlasu, nie pamiętam czy widziałem również słabszą NGC 6544. Za to same mgławice M8 i M20 to iście baśniowa kraina. Obie wyraźnie podzielone na kilka mniejszych obszarów, a dokoła co chwila również jakieś punkty przykuwają uwagę: ciasny układ podwójny? Słaba gromada kulista? A może prawie punktowa mgławica? Jedna z rzeczy, które najbardziej mi się podoba w lornetach to takie swoiste "stereo obrazu". Genialnie jest skanować duże bogate w gwiazdy obszary jak M24, Mgławicy Ameryka Północna czy okolice na zachód od M11. Świetnie wygląda moment uchwycenia konturu takich gwiezdnych chmur. Właśnie przysłonięta pyłami (chyba B111) zachodnia granica Drogi Mlecznej zawsze wywołuje u mnie uczucie, że niebo tam się gotuje i aż kipi. Takie obrazy są przy tym plastyczne i mają swoją głębię. Mam nadzieję, że lorneciarze wiedzą co mam na myśli. A powyżej Orzeł i jego ciemne, kosmate "E". Ech, pomimo iż nie było jeszcze nocy w sensie astronomicznym, to kontrast po takim deszczu był genialny. Na tyle, że całkiem przypadkiem wpadłem na kulkę NGC 6760. Wiem, że tam w pobliżu są też jakieś ciemne farfocle, ale nie poświęciłem temu obszarowi więcej niż minutę. Do moich szlagierów letniego nieba zaliczam na pewno gromady otwarte IC 4756 oraz NGC 6633. Ta pierwsza jest naprawdę ogromna (idealna byłaby lorneta 15x70 albo i mniejsza). Engiec ma jaśniejsze składniki. Jeśli ktoś ich nie kojarzy - naprawdę warto spojrzeć. W tej okolicy złapałem jeszcze majestatyczne M10-mniejsza i M12 większa a ponadto zdradzająca jakieś symptomy nieregularności kształtu, czy mi się coś wydawało? Był oczywiście Veil, widoczny od razu - no przynajmniej ta "rogalowata" część, oraz ta stykająca się z najjaśniejszą w tamtej okolicy gwiazdką z numerem 52. Była, jak już wspomniałem, przepięknie skontrastowana i kipiąca Ameryka. Była też M27. No, tutaj zatrzymałem się na dłuższą chwilę. To co wyzerkałem, to mgławica o wyraźnie "ósemkowatym" kształcie. Z niejednorodnością i różnym odcieniem struktury. Nigdy jej tak pięknie nie widziałem przez żadną lornetkę. A może w ogóle włączając również teleskopy, bo wokół była przestrzeń, mnóstwo gwiazd, niesamowita plastyczność obrazu i jakieś takie dziwne odczucie, że to dziura w firmamencie, przez którą sączy się światło z innego świata. Czystego nieba!
    8 punktów
  35. Notatka obserwacyjna: www.astronoce.pl/obserwacje.php www.astronoce.pl/obserwacje.php?id=245
    8 punktów
  36. Taki fragment z dzisiejszej nocy, MAK127, T7Astro, 20% z 2000 klatek.
    8 punktów
  37. Ostatecznie bylismy we trzech. Polaris, Acid i ja. W końcu niebo nad Folwarkiem pokazało na co je stać. Po 23.00 kiedy zrobilo się już dość ciemno droga mleczna wiła się aż po horyzont. Nie było najmniejszego problemu z obiektami w okolicach Strzelca. Udało mi się nawet przy pomocy Polarisa dojrzeć w mojej 10" Palomara 9 (NGC 6717) gromade kulistą. Przebojem tego wieczoru byl gazowy olbrzym. Seening na Jowiszu byl nieomal doskonały. Widać było wyraźne rude pasy. Obraz stabilny jak na obrazku. Można się było wpatrywac bez końca. Rownie wspaniale prezentowal się Veil. Z filtrem OIII i okularze ES 28mm po prostu wymiatał. Widoczna wstega odcinajaca się od tła nieba. Myślę, że nawet laik dojrzałby wczoraj ten obiekt. 😉 Ok 0.30 zakończyliśmy obserwacje. Ksieżyc wzbijał się coraz wyżej i wysokie chmury zaczęły nadciągać. Było sucho choć pod koniec sesji pojawiała się leciutka wilgoć. Zrobilo się nawet chłodno ok 15°C. Miejmy nadzieję, że sierpień będzie obfitował w czyste niebo.
    8 punktów
  38. Kadr wykonany podczas pełni, gdy nie bylem w stanie palic nic innego, niż jasne obiekty. Mój główny cel wymaga braku Księżyca. Ciesze sie, ze udało mi sie dopalic w miare szybko materiał, po tym co pokazałem w swoich testowych kadrach. QHY695A, Ioptron CEM60EC, RedCat51 Łącznie ok 12h naswietlania, kompozycja SHO. Chciałem, zeby było w miare możliwości kolorowo. Magenta i pozostałe kontrowersyjne kolory wg mnie pozostały w akceptowalnym stopniu. link do AstroBin Komu uda sie odszukać PN G077.6+04.3 bez atlasów nieba! Anigif poszczególnych kanałów Jak widac w tych okolich z tlenem jest słabiutko!!!! Wersja opisana (pix+astap) wersja bez gwiazdek
    8 punktów
  39. Jowisz z 18 lipca SCT 8"+ ASI 224MC na EQ3-2: (na tarczy cień Ganimedesa) I z Barlowem 2x: I reduktorem ogniskowej 0,63x w paśmie metanu: Jako ciekawostkę wrzucam jeszcze foto z małego APO 60/360, również udało się fotgraficznie jak i wizualnie zarejestrować tranzyt: I Jowisz z 25.07.2021 - SCT 8" + balrow2x, ASI 224MC:
    8 punktów
  40. Jan Heweliusz z Gdańska Mikołaj Kopernik z Torunia Obydwa godnie uhonorowani i zostali zawieszeni na ścianie w pokoju.🙂
    8 punktów
  41. Dzisiejszy w towarzystwie Wenus. Marsa niestety nie stwierdziłem. Straszna wilgoć w powietrzu plus zapylenie.
    8 punktów
  42. Ledwo widoczny nisko na zachodzie, między chmurami. SL1000 z ręki, manual:
    8 punktów
  43. Rejon do którego wracam co roku, od zawsze z lornetką, od niedawna z obiektywem. Wspaniale skontrastowana z ciemnymi obłokami pyłu chmara gwiazd, od zachodu dość ostro odcięta - uwielbiam to miejsce, wygląda jak nasuwający się wał burzowych chmur. Troszkę spaprałem kadr, bo nie zmieściłem w nim Barnarda 104, określanego jako Hak, położonego "nad" betą Scuti . Tutaj świetny opis: http://www.astronoce.pl/artykuly.php?id=77 jak również tu: https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/17754-obiekt-tygodnia-15072019-mroczne-okolice-m-11/&tab=comments#comment-217700 60x165s, 6d plus Canon 400 mm f/5.6, SWSA.
    8 punktów
  44. Jeszcze nowa wersja z 7 lutego. Jak widać po prostu wziołem i ulepszyłem Jowisza 🙂 Droga Administracjo, może by przedłużyć trochę okres dostępności edycji - już któryś raz natrafiam na tą barierę, moim zdaniem ten czas jest ustawiony zdecydowanie niepraktycznie, za krótko...
    8 punktów
  45. Jowisz w nocy z soboty na niedzielę. Po lewej, przy krawędzi zdjęcia, ledwie widoczny Kallisto. Po lewej stronie tarczy Europa, po prawej Io, a Ganimedes w trakcie tranzytu przed tarczą Jowisza widoczny jest jako czarna kropka. SW 120ED + 2x Barlow + ZWO ASi 178MC
    8 punktów
  46. Z godziny 00:30 CWE. Dużo szumu, bo przy ISO 6400, i z ręki. 😐
    8 punktów
  47. WO 110 Triplet 575 mm Riccardi Reducer 0,75x M82 EQ 8 Morawian 16200EC First light 10 x Ha SII OIII 600s narrowband ja zrobiłem fotkę a prestoneq ją obrobił
    7 punktów
  48. Canon 6d, TS 71/347, 60x6minut z filtrem L-extreme i 70x2minuty RGB (RGB to stary materiał). Przy takiej ilości materiału powinno być lepiej, ale niechłodzony Canon w tych temperaturach nie radzi sobie.
    7 punktów
  49. Dziś rano wyszedłem na dwór na długo przed wschodem Słońca (jakoś chyba około godziny 3) i przypadkiem zauważyłem nisko nad horyzontem taki oto Księżyc. Szkoda, że dopiero teraz zobaczyłem, że była szansa też zobaczyć Merkurego.
    7 punktów
  50. Kilka kolejnych małych zwierzątek. Prawie wszystkie robione w 2020 roku, tylko ostatnie (Owadziarka) jest z czerwca tego roku. Mrówka. Z tego, co pamiętam, to wylazła z pniaka. Była bardzo duża, myślę, że miała ponad centymetr długości, więc chyba królowa. Nie wiem jaka to, może Mrówka pniowa. Szczotecznica szarawka. Znamionówka starka. Odorek zieleniak. Kosarz. Tygrzyk paskowany. Oleica. Owadziarka.
    7 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)