Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją od 10.06.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 29 punktów
    kometa NEOWISE cudownie prezentuje się nieuzbrojonym okiem, a jeszcze lepiej przez lornetkę 07.07.2020
  2. 23 punktów
    Jeszcze gorąca, prosto z matrycy - pojedyncza klatka 60 s, ISO 800, Canon 6d plus Canon 200 mm przymknięty do f/3.5. Mam tych klateczek sporo, może uda się z nich sklecić coś sensownego. W lornecie 100 mm też jest świetna - rozżarzony węgielek z długim warkoczem. No wreszcie fajna kometa.
  3. 23 punktów
    Upolowana kometa, świeżutka, z przed 25 minut
  4. 23 punktów
  5. 22 punktów
    Samyang 135mm , 1x4sek FSQ106, stack 1200 sek FSQ106, 1x20sek
  6. 22 punktów
    NGC 4565 - Galaktyka Igła z gwiazdozbioru Warkocza Bereniki. Obiekt znany więc jakoś szczególnie nie będę się rozpisywał. Jedna z najładniejszych "krawędziówek" Jasność około 10,5mag. Rozmiar 15,9' x 1,9' Jak pierwszy raz ustawiłem kadr to bałem się, że nie dam rady jej zmieścić w kadrze. Taka jest wielka. Jakoś po skosie udało ją się upchnąć ale musiałem mocno pilnować dryfu żeby potem nie obcinać stacka. Materiał mocno wysezonowany (przynajmniej jak na mnie ) ale uczę się cierpliwości w obróbce. Zbierany od 17 do 24 kwietnia. Potem trochę leżał na dysku. W międzyczasie robiłem kilka podejść do obróbki, aż w końcu wziąłem się za nią na dobre kilka dni temu. I oto efekt. Na razie lepiej nie potrafię. Odszumianie minimalne (tylko w tle, na galaktyce nic), ostrzenie z umiarem, dekonwolucja. Sporo walczyłem z gradientami i skośnym szumem który tym razem, pomimo ditheringu i różnego nachylenia galaktyki podczas sesji, pojawił się na luminancji. Udało się to w miarę opanować. Natomiast jestem zadowolony z samego detalu na galaktyce - myślę, że jestem blisko maxa jaki mogę wyciągnąć z teleskopu na tym montażu (EQ6). Może po przesiadce na montaż Gemini będzie lepiej ale to dopiero za kilka miesięcy. W porównaniu z fotką z 2018 roku jest dużo lepiej a to w sumie najważniejsze bo "progress is everything". Sprzęt i ekspozycja: Astrofaktoria Newton 350/1400 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 2200x 10s (gain 86%) -> wybrane ręcznie z 4000 klatek RGB - 500 x 12s (gain 86%) na kanał skala setupu - 0,35''/pix wersje b/w i kolor - zmniejszone do 80%
  7. 20 punktów
    Stack 10x60s, ISO 800, dość spory crop; focona przed 2, bardzo nisko nad horyzontem, więc ekstynkcja atmosferyczna swoje robi. Później było już za jasno na dłuższe ekspozycje.
  8. 19 punktów
    Zaległe obłoki srebrzyste z 16.06. Sprzęt: Nikon D3200, Nikkor 18-55mm 6s, f3,5 , ISO 800 Animacja z 40 klatek zebranych między 23:09 a 23:25
  9. 19 punktów
    dokładnie o północy 16/17.06
  10. 18 punktów
    I na koniec totalny "składak" - stack kilkudziesięciu klatek o czasach od 40 do 10 s, ISO też sukcesywnie zmniejszane z 400 do do 100 w miarę jaśnienia nieba. Tu też widać, że warkocz ma całkiem spory. Nieuzbrojonym okiem widoczna dość słabo, bo tonęła w obłokach srebrzystych i blasku poranka. Jeśli chodzi o mnie, to chyba na tyle.
  11. 18 punktów
    Cześć Przez ostatni tydzień zbudowałem walizkową wersję Newtona na bazie LG 130/650. Cały teleskop oprócz aluminiowych rurek trussowych mieści się w "skrzynkodobsonie" o wymiarach 25x19x10 cm i waży 2600 g. Całość wykonana jest ze sklejki grubości 12 mm i 24 mm zaimpregnowanej olejem, nierdzewki oraz aluminium. Wszystkie gwinty są metalowe, wklejane w drewno. Oczywiście jak to mam w zwyczaju zostawiłem sobie kilka rzeczy do dorobienia (jak np. klamry skrzynki i pokrętła), ale całość jest już kompletna i działająca
  12. 18 punktów
    Kolejne podejście po miesiącu. Warunki zdecydowanie lepsze bo i planeta wyżej. Około 4 rano mamy ją już na prawie 30 stopniach nad horyzontem. Seeing niestety był przeciętny, gdyby był dobry myślę, że można by już było pokusić się o jakieś drobniejsze szczegóły powierzchni Astrofaktoria D-K 190/3570 + ASI178 MM-C + Baader RGB + IR 742nm Nagrywane około 4:05 CEST skala natywna - powiększona 2x
  13. 18 punktów
    Tak, wczoraj super wszystko wyglądało. U mnie we Wrocławiu też widoki były super. Zdjęcia robione lustrzanką Nikon D7500 oraz obiektywami Tokina 11-20mm, Samyang 35mm oraz Nikkorem 70-300mm, między 22, a 23, więc całkiem wcześnie.
  14. 18 punktów
    Na długi weekend udało się wyrwać z rodziną z Trójmiasta. Samochód był zapakowany po brzegi, ale na całe szczęście znalazło się miejsce na statyw i lornetę 15x70. Noc 12/13 czerwca totalnie mnie zaskoczyła. Prognozy były rewelacyjne, więc spodziewałem się standardu: starsze dzieci nie mogą zasnąć, najmłodsza córka: ząbkowanie albo ból brzucha lub chociaż nagła zmiana pogody i chmury. Ale nie... Wszystkie dzieci zasnęły jak na zawołanie, rozłożyliśmy z żoną leżaki przed przyczepą kempingową i patrzyliśmy jak powoli pojawiają się kolejno gwiazdy: Arktur, Wega, Altair, Deneb, Antares... Gdy dostrzegłem tą ostatnią, to banan pojawił się na twarzy. Mieszkając na północy rzadko mam okazję oglądać Skorpiona czy Strzelca, a tym razem wyglądało no to, że będzie co oglądać. Powoli zaczęły pojawiać się kolejne gwiazdy i wkrótce było widać już całe gwiazdozbiory. Żona stwierdziła, że już późno i idzie spać, a ja rozstawiłem sprzęt i zacząłem zabawę. Na pierwszy rzut poszła Dzika Kaczka, wyraźnie widoczna mimo białych nocy. Uwielbiam tą upakowaną gromadę otwartą. Następnie było M29, które mnie nigdy nie porywało w mniejszych lornetkach, ale w 15x70 muszę przyznać, że prezentowała się zacnie. Szybki skok do M39 z kilkoma przebijającymi się jaśniejszymi gwiazdami. Potem Galaktyka Andromedy, która miała wyraźnie jasne jądro, ale niestety było za jasno, aby pokazać cały swój potencjał. W Kasjopei odszukałem "ET". Miał bardzo wyraźne oczy, ale sztylety w rękach ledwo majaczyły. Dalej popłynąłem do Chichotek, wyraźne, ale brakowało mi powiększenia. Do tej pory ze wszystkich sprzętów, w jakich je obserwowałem najpiękniej prezentowały się w dużym EDku. Następnie chciałem sprawdzić M81 i M82. Pierwsza widoczna bez problemu, ale druga tylko zerkaniem i to z trudem. Wróciłem do Dzikiej Kaczki - była jeszcze wyraźniejsza... wzrok się zaadoptował i było już koło pierwszej w nocy, czyli zaraz miało się robić coraz jaśniej. Stwierdziłem, że czas na Strzelca. M22 obserwowałem po raz drugi w życiu (pierwszy był w Grecji MAKiem 127). Duża jasna wyraźna gromada, ale znów brakowało trochę mi powiększenia. Potem udało mi się wypatrzeć M8. Myślałem, że w białe noce nisko nad horyzontem nie będzie to możliwe, a tu wielkie zaskoczenie. Niestety M20 już nie udało mi się wypatrzeć. Spróbowałem jeszcze M4 w Skorpionie, ale ta gromada kulista była widoczna tylko zerkaniem. Jednak wysokość nad horyzontem robi sporą różnicę, bo M5, wyglądało rewelacyjnie. Dzięki @MichalKaczan za przypomnienie o niej. Nadszedł czas na planety: Jowisz, którego "wszystkie" księżyce akurat były z jednej strony i przy dużej dozie wyobraźni wyglądały jak ogon komety i Saturn, który trochę wyglądał jak placek. Na koniec mała gimnastyka przy statywie, aby dostrzec M13 prawie w zenicie Nie pamiętam, kiedy ostatni raz była tak ciepła i jednocześnie bezchmurna noc. To były chyba moje pierwsze obserwacje w Polsce w krótkich spodenkach i na krótki rękawek. Ot, takie pływanie w białe noce z lornetką po klasykach...
  15. 17 punktów
    W końcu doczekaliśmy się pięknej komety nad polskim niebem. Obecnie kometa znajduje się w Woźnicy i jest nisko nad horyzontem, ale z dnia na dzień będzie się przesuwać w kierunku północy. Obserwowałem ją dzisiaj do 3:30. Przez lornetkę 10x50 pojawia się natychmiast i jest piękna. Poniżej wykadrowana z pojedynczej klatki 1s Samyang135mm+Nikon D810mod. Zapowiada się piękny lipiec.
  16. 17 punktów
    Ta kometa trochę przypomina mi kometę Hale'a-Boppa z 1997 roku. Uwieczniłem ją wtedy aparatem Zenit ET, na kliszy Superia 800 ASA. Ech, to były czasy...
  17. 17 punktów
    IC 443 zwana również jako Mgławica Meduza została odkryta 25 sierpnia 1892 roku przez Max Wolfa, jest pozostałością po supernowej, której wybuch nastąpił między 8000 a 30 000 lat temu, znajduje się w gwiazdozbiorze Bliźniąt w odległości około 5000 lat świetlnych. Wielka supernowa wybuchła pozostawiając po sobie bąbel ogrzanego gazu, który rozszerzając się w ośrodku międzygwiezdnym zderzył się z dużym obłokiem molekularnym. W obszarze tym zachodzi jonizacja gazów. W środku mgławicy została zidentyfikowana gwiazda neutronowa będąca pozostałością supernowej, która utworzyła tę mgławicę. Może nie jest odpowiednia pora na wstawianie tego obiektu, ale jak dla mnie to nie ma żadnego znaczenia. Nie należy do łatwych jeśli chodzi o obróbkę ponieważ przeszkadza bardzo jasna gwiazda która jest w pobliżu od której mamy bardzo duże halo. W początkowej fazie to pochodziłem do tego materiału jak pies do jeża ale nie dałem za wygraną, walczyłem do końca. Materiał zbierany TSAPO 130 i kamera QHY 695A. Ilość materiału to 10 godz.20 min. Halfa i 5 godz. RGB. Miłego oglądania.
  18. 17 punktów
    Hej, Chciałem Wam pokazać moją wizję mgławicy Duch w Cefeuszu 🙂 Newton 8" f/5, AZ-EQ6, ASI1600MMC LRGB 150:40:40:40, L 300sek, RGB 180sek
  19. 16 punktów
    Dzisiaj nad Inowrocławiem także się działo NLC dały wspaniały popis Zdjęcie zrobione Canonem EOS760 z obiektywami Sigma 17-50 i Canon 50mm co ciekawe ostatnie zdjęcia zrobiłem telefonem komórkowym - co za czasy, chyba się starzeję
  20. 15 punktów
    Dzisiejsza nocka z Bydgoszczy:
  21. 15 punktów
    Celem jaki sobie postawiłem przy pracy nad tym zdjęciem było pokazanie wewnętrznych struktur mgławicy, które są dobrze widoczne w paśmie Ha. Setup: FS 128, Atik One 6.0 na ASA DDM 60. Skala 0.9 arcsec/piksel Baader Planetarium B: 12x300" Baader Planetarium G: 12x300" Baader Planetarium Ha 7nm: 18x1200" Baader Planetarium L: 20x300" -20C bin 1x1 Baader Planetarium OIII 8.5 nm: 18x1200" bin 1x1 Baader Planetarium R: 12x300" Brok, czerwiec 2020. Opis:
  22. 15 punktów
    Witam 1,5h mat. ASI071, Mak127 (takie próby focenia z ciemnego maka jasnych obiektów). Pozdrawiam,
  23. 15 punktów
    Ostatnio sporo spaceruję po puszczy niepołomickiej z aparatem i poszukuję Puszczyka uralskiego. Udało się kilka razy. 15 maja 2020 Strix uralensis 03 czerwca 2020 Dryocopus martius 08 czerwca 2020 Strix uralensis 15 czerwca 2020 Troglodytes troglodytes 16 czerwca 2020 Strix uralensis A w Niepołomicach cztery małe Uszatki dają nieźle czadu 16 czerwca 2020 Asio otus
  24. 14 punktów
    Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) zanurzona w Obłokach Srebrzystych (08.07.20 w godz 01:20-01:50). APSC, ogniskowa 140mm, czasy po 4-5s. Trochę się musiałem z chmurami ścigać, co widać na ostatnim zdjęciu, ale na szczęście udało się Widoki jak z jakiegoś narkotycznego snu... Wizualnie w 10x50 wyglądała chyba jeszcze lepiej. Głowa duża i bardzo jasna, warkocz oceniłbym na jakieś 0,5 stopnia. W 15x70 albo 20x80 musi wyglądać obłędnie. Gołym okiem widoczna, choć przez towarzystwo NLC słabiej niż się spodziewałem. Z drugiej strony sreberka dodają tu bardzo dużo klimatu.
  25. 14 punktów
    Pierwsze udane podejście do rejestracji komety C/2020 F3 NEOWISE . 06-07-2020 okolice Radomska. Kometę zaobserwowałem o godz 03:00. Sigma APO 120-400 mm F 4,5-5,6, Canon 40D, Star Adventurer. Pierwsze zdjęcie to stack 33x5s, ISO 100 z 300mm. Następne to jednostrzałowce z 120 i 300mm. Kometę bez problemu widziałem w wizjerze aparatu, natomiast wizualnie ledwie była dostrzegalna, ale niebo już było bardzo jasne , a i obłoki srebrzyste też sporo rozmywały obraz.
  26. 14 punktów
    Złapany dziś koło 22
  27. 14 punktów
    Mam i ja. Niezapomniany wieczór 16-06-2020 z centrum Polski
  28. 14 punktów
    dzisiaj nad ranem (16.06)
  29. 13 punktów
    Dzisiejsza noc, godzina około 2:45, Osowa Góra, na dole w tle oddalony o 20 km Poznań Jedna klatka Canon 6D + Canon 24-105 L f/4. Ustawienia: 75mm, f/4, ISO 100, 5s.
  30. 13 punktów
    I na północy coś widać Synta 200/1000, Canon 500D.
  31. 13 punktów
    Obłoki srebrzyste z 05.07. Sprzęt: Nikon D3200, Nikkor 18-55mm 1.6s, f4.2, ISO 400 2.5s, f5.6, ISO 400 Panorama z 3 klatek 2.5s, f3.5, ISO 400 Animacja z 99 klatek między 23:01 a 23:23 Animacja z 57 klatek między 23:23 a 23:36
  32. 13 punktów
    Mała zajawka z dzisiejszej nocki w pod toruńskich Piwnicach 🙂 Samyang 135, Nikon D750, F/5, 10 sek, ISO 100
  33. 13 punktów
    Żółta planeta. Ktoś wie co to takiego? Zaobserwowałem 24 czerwca.
  34. 13 punktów
    W sobotę rozpoczęliśmy astronomiczne lato. Najgorsze już za nami i teraz z każdym dniem noc będzie robiła się coraz dłuższa. Za półtorej miesiąca, nawet na północy kraju, będziemy cieszyć się prawdziwymi astronomicznymi nocami. Nim to jednak nastąpi możemy spróbować swoich sił z jasnymi planetarkami. W zeszłym tygodniu @lukost zaproponował bardzo ciekawy obiekt. Ja chciałem też przedstawić mgławicę planetarną, ale o wiele łatwiejszą. Bohaterką dzisiejszego odcinka jest Mgławica Mrugająca NGC 6826. Źródło: https://hubblesite.org/contents/news-releases/1997/news-1997-38.html Została ona odkryta przez przez Williama Herschela w 1793 roku. Jest widoczna blisko zenitu przez cały okres białych nocy. Jej jasność to 8.8mag, a jasność powierzchniowa aż 6.68mag, ponieważ jej rozmiar to tylko 25 sekund łuku. Oddalona jest od nas około 3000 lat świetlnych. Znajdziemy ją w gwiazdozbiorze Łabędzia. Stephen James O'Meara proponuje odnajdywanie tego ciekawego obiektu w czterech prostych krokach. Najpierw zlokalizuj deltę (δ) Cygni o jasności 3mag, która oznacza zachodnie ramię asteryzmu Krzyża Północnego. Siedem stopni na północny zachód od Delta Cygni jest Iota (ι2) Cygni o jasności 4mag. Następnie zlokalizuj piękną podwójną gwiazdę 16 Cygni 2.25° na południowy wschód. Ten układ składa się z dwóch gwiazd podobnych do Słońca o jasności 6mag, oddzielonych prawie 40 sekund łuku. Warto tej gwieździe podwójnej poświęcić chwilkę, bo mogłaby być celem sama w sobie na białe noce. NGC 6826 leży około 0.5° na wschód wschód od gwizdy 16 Cygni. The Mag-7 Star Atlas Project Jeśli chodzi o obserwacje to Stephen James O'Meara twierdzi, że można ją dostrzec w lornetce 7x35. Podobnie Phil Harrington potwierdza, że pod ciemnym niebem jest dostrzegalna w 50mm lornetce. Ale uczciwie dodaje pytanie: "Ale, która 'gwiazda' jest właściwie mgławicą?" Pierwszy jasny punkt na wschód od 16 Cygni, lekko niebieskawy i jakby nieostry zerkaniem. Jednak podczas białych nocy polecam duże powiększenia i małą źrenicę wyjściową. Doskonale sprawdzą się wszelkie sprzęty typowo księżycowo-planetarne jak długie achromaty, MAKi, itd. Dobrze skolimowany Newton też nie zawiedzie. Ale o co chodzi z tym mruganiem? NGC 6826 posiada gwiazdę centralną, która ma aż 10.6 mag. To ona jest odpowiedzialna za efekt mrugania, który jest szczególnie widoczny w małych teleskopach. Patrząc zerkaniem bez problemu dostrzeżemy lekko owalny kształt mgławicy, ale jak tylko ulegniemy pokusie, aby zerkać na wprost, mgławica znika i widać tylko gwiazdę centralną. Jak zaczniemy szybko zmieniać sposób patrzenia z zerkania na wprost i odwrotnie, mgławica zacznie do nas mrugać. Pamiętam do dziś jak pierwszy raz ten eksperyment zrobiłem kilka lat temu swoim MAKiem 127. Ostatnio próbowałem w swoim Taurusie 330 uzyskać ten efekt, ale mi się nie udało. Mgławica była za to bardzo jasna i jakby niebieskawa. Ponoć w 12" można już dostrzec zarys struktur, ale to także mi się nie udało. Szkic z teleskopu 120mm f/8.3 powiększenie x250. Źródło: Massimo Zecchin - "The Brightest Planetary Nebulae Observing Atlas" Black version; Second Edition. Na koniec jeszcze jedna ciekawosta. Obrazy HST naszej bohaterki ukazują tajemnicze węzły gęstego gazu, które astronomowie nazwali FLIER (fast low-ionization emission regions). Czyli miejsca emisji gazu o niskiej jonizacji, który porusza się z prędkością naddźwiękową, w pobliżu osi symetrii mgławicy (szybkie regiony emisji o niskiej jonizacji). FLIERy są ciekawe ponieważ żaden model ewolucji gwiezdnej, nie może obecnie wyjaśnić ich pochodzenia. Bruce Balick z Uniwersytetu Waszyngtońskiego tłumaczy, że niektóre z ich cech sugerują, że FLIERy są jak iskry wystrzelone na zewnątrz z gwiazdy centralnej około 1000 lat temu. Jednak ich kształty, ujawnione przez HST, sugerują, że są one nieruchome, a materiał wyrzucony z gwiazdy przepływa obok nich, zgarniając gaz z ich powierzchni. Ostatnie zdjęcia w podczerwieni ujawniły ogromne struktury pyłu wokół NGC 6826. Wyglądają jak dwa długie, szerokie łuki ciągnące się na odległość prawie 100 lat świetlnych. Pył jest więc około 43 razy większy niż sama mgławica. A czy do Ciebie nasza bohaterka już zamrugała? Jeśli nie to koniecznie spróbuj i daj znać jak poszło!
  35. 13 punktów
  36. 13 punktów
    A miało być tak pięknie Prognozy na wieczór wspaniałe, na radarach szaleństwo .... Niestety chmurwy zamiast się rozstąpić, jaszcze się nazbierały, więc widziałem tylko kawałek wysunięty zza stratusa. Za to o tyle ciekawy, że od W na południe. Zgasły ok wpół do północy. Rok temu też tak ładnie wysypało w okolicy przesilenia, może jeszcze coś zobaczymy.
  37. 13 punktów
    I moje z wczoraj przy sporym mleku i rosnącym zachmurzeniu. Robione telefonem
  38. 13 punktów
    Godzina około 23:30. Barczewo. Rozciągały się na horyzoncie od zachodu aż po północ... Niestety 135 mm tylko uchwyciło wycinki Trochę poprawione w gimpie.
  39. 13 punktów
    Taka chmura z 2020-06-13
  40. 12 punktów
    Ostatnio popełniłem zdradę moich jedynych dotychczas sprzętów obserwacyjnych - lornetek. Otóż pomyślałem o jakim pierwszym telekopie. Miała to być próba nauki jednoocznej. Wiedziałem więc, że musi to być coś małego, mobilnego i nadającego się do dziennych krajobrazów. Ustaliłem, że mam smaka na na maka. Długo nie czekałem i zakupiłem używanego Maka 127 z kątówką 2". Nabyłem też wiele szkliwa do tego jak się okazało dość małego, w miarę lekkiego i faktycznie mobilnego teleskopu. Pierwsze spojrzenia (oczywiście po obowiązkowej przerwie związanej z po-zakupowym pogorszeniem się pogody) były przeprowadzone w dzień. No i pierwsze wrażenia całkiem ok. Okular fabryczny LET 28mm jest całkiem przyjemny. Obraz ostry i wyraźny właściwie po brzegi pola widzenia. Kolejne podejścia to Księżyc - tutaj miałem do dyspozycji już okularki poza fabrycznym Let 28mm, Omegon Orto 24mm (1,25"), GSO SV 15mm (1,25"), Bader Orto 10mm i uwaga TV Plossl 40mm No i wieczorny Księżyc (50%) na jasnym niebie: 1. TV Plossl 40mm (powiększenie 38x i źrenica 3,1mm) - obraz bardzo jasny i super ostry - żyleta, Księżyc mieści się cały z zapasem. Nieduże powiększenia, ale piękne odcienie Księżyca. Najbardziej denerwujące okazało się wcale nie wąski pole widzenia lecz przyciemnienia - okular przez duże odsunięcie źrenicy od oka (aż 28mm!) i zbyt krótką muszlę oczną, ciężko utrzymać w osi i z tego powodu pierwotnie stwierdziłem, że to niewygodny okular, chociaż obraz czysty i jasny, 2. Let 28mm (powiększenie 54x i źrenica 2,2mm) - obraz całkiem ok, umiejscowienie oka bezproblemowe, 3. Omegon Orto 24mm (powiększenie 63x i źrenica 1,9mm) - super obraz, jasny ostry, a i już powiększenie pokazuje już jakieś konkretne szczegóły, 4. GSO SV 15mm (powiększenie 100x i źrenica 1,2mm) - najlepszy stosunek powiększenia do uniknięcia niekorzystnego seeing-u 5. Bader Orto 10mm (powiększenie 150x i źrenica 0,8mm) - no już poważniejsze powiększenie, obraz wyraźniej ciemniejszy, ale jeszcze w zupełności wystarczający, stabilność atmosfery ma już decydujący wpływ na jakość obrazu. Podsumowanie na Księżycu (50%) - najlepszy obraz w Omegon Orto 24mm i GSO SV 15mm. A jeszcze jedno szukacz prosty odwraca obraz do góry kołami, ale to jeszcze nie problem. problem to celowanie nim na wysokie cele - wniosek natychmiast szukam szukacza kątowego. Po dłuższej przerwie, spowodowanej pogodą, wczoraj przeprowadziłem krótkie obserwacje. Między czasie doinwestowałem Maka w kolejne szkiełka (SWAN 33mm, parkę Baader Okular Classic Plössl 32mm), binonasadkę najtańszą SW, no i szukacz pryzmatyczny z nasadką 90 stopni, a i jeszcze rozwiązałem problem z przyciemnieniami w TV Plossl 40mm (ale o tym może innym razem). Wczoraj mimo , że mamy początek lipca pogoda była bardzo ciekawa - wieczorem zaledwie 8*C, ale za to fenomenalna przejrzystość powietrza, seeing dobry, tylko ten Księżyc oświetlony w około 90% i wschodzący o 23.00 oraz białawe noce niekorzystne. No to zacząłem od testów z rozdzielaniem układów podwójnych - do binonasadki powędrowały parki okularów Baader Okular Classic Plössl 32mm, parka Omegon Orto 24mm, oraz parka GSO SV 15mm, Ustaliłem, że będę stosował te dwie ostatnie parki. Nasadka SW + kątówka 2" z redukcją na 1,25" pewnie nieźle przeogniskowała Maka - z tego co wyczytałem to może i dała nawet ogniskową około 2200mm, a może i 2400mm Tak więc z parką Omegon Orto 24mm taki układ dał powiększenie około 92x (a może i 100x). Ta parka Omegon Orto 24mm jak się okazało najlepiej pracowała na układach podwójnych. Obraz gwiazd punktowy i jeszcze nie za ciemny. Testy prowadziłem na słynnych "epsylonach"(Double Double I i II) w Lutni. No i ku mojemu zaskoczeniu obydwie parki podwójnych o separacji około 2,4" wyraźnie rozbite. Jeszcze wyraźniej rozbite po założeniu okularów GSO SV 15mm, choć jasność gwiazdek znacznie spadła. Jeszcze spróbowałem ciaśniejszej parki gwiazd w Wężowniku tj. T Oph (HIP 88404A) o separacji wg Stellarium 1,6". No i układzik rozdzielony, ale już nie tak łatwo - trzeba było czekać na chwile z poprawą seeingu. Tak więc Mak 127 choć nie za duży pozwala fajnie rozdzielać układy podwójne, zwłaszcza że można bez problemów stosować binonasadkę. A bez bino nasadki okular SWAN 33mm pokazał się z bardzo dobrej strony. Przetestowałem go na nietypowych obiektach jak na tą porę roku tj. na parce galaktyk M81+M82. Oj nieźle się prezentowały galaktyczki. Bardzo wyraźne, widziane z dużym zapasem w jednym polu widzenia. No to jeszcze poszedłem w M51 (Galaktykę Wirową). Też widoczne bez problemu dwie mgiełki. No i na koniec udało się bez większego oporu zobaczyć M 101 (galaktykę Wiatraczek), chociaż tutaj to była tylko blada plama - pojaśnienie. Po założeniu TV Plossl 40mm. też dało się obskoczyć z powodzeniem po tych samych galaktyczkach. Wbrew obawom o zbyt wąskie pole (TV Plossl 40mm ma tylko 43stopnie) M81+M82 mieszczą się też bez problemu nawet z lekkim zapasem, tylko, że tło tutaj jest jaśniejsze bo większa źrenica wyjściowa. Oczywiście była próba i na planetach. Te w nasadce bino też fajnie i wygodnie można było pooglądać , chociaż ich niskie położenie powodowało, iż zamiast szczegółów na ich powierzchniach oglądałem ich gotowanie się w atmosferze. Cdn.
  41. 12 punktów
    Oj wyczekiwałem tego okienka pogodowego i dziury w całym (tzn w chmurach) żeby upolować kometę - NLC zostały niejako miłym dodatkiem. Taktycznie żeby nie zaspać po prostu nie położyłem się spać Około 1:30 z Moną wybraliśmy się w miejsce, gdzie jak pamiętałem horyzont powinien zapewnić odpowiednie warunki - nad j. pakoskie ok 20km od Inowrocławia. Na miejscu przywitały nas NLC i po chwili ujawniła się ONA - piękna, jasna i majestatyczna. Podziwialiśmy ten wspaniały spektakl do ok 3:35 ("rano" trzeba iść do pracy ) Canon EOS760D i Sigma 17-50/ 2.8/3.2 ISO 400 exp 6s - niewielki cropp 25 pięć lat sztuki przetrwania (małżeństwa) uczą doceniać takie chwile - sprzęt jw. jedynie inna exp 8s Na wycieczkę zabrałem także moją syntę - ISO 800 exp 2 s Mona nie próżnowała mój xiaomi note 10 dał radę
  42. 12 punktów
    Dwie fotki z dzisiejszego porannego wypadu na wieżę w Mosinie. Piękne chwile....
  43. 12 punktów
    Wczorajsze kosmiczne obłoki z okolicy Radomska. Na ostatnim zdjęciu załapała się też kometa C/2020 F3 Zdjęcia obłoków zrobiłem niejako dodatkowo, czekając na ukazanie się komety na niebie. Nie miałem ze sobą obiektywy szerokokątnego, tylko Sigmą APO 120-400 mm i siłą rzeczy zmuszony byłem robić z 120 mm. A obłoczki świeciły od północnego-zachodu aż po północny-wschód ! Są to więc tylko wybrane przeze mnie ciekawsze fragmenty całej panoramy obłoków.
  44. 12 punktów
    Cześć Panorama z 05.07.2020 we Wrocławiu.
  45. 12 punktów
    Kometę C/2020 F3 NEOWISE udało mi się odszukać na niebie 5 lipca 2020 roku o godzinie 3:08 CWE jako dość jasny obiekt położony nisko nad horyzontem, wyraźnie widoczny w lornetce 10x50. Była widoczna w postaci jasnej gwiazdki z trochę słabiej widocznym warkoczem rozszerzającym się ku górze, skierowanym lekko ukośnie w prawo, o długości około 10 lub kilkunastu minut łuku. Przez pewien czas kometę C/2020 F3 NEOWISE widziałem również gołym okiem jako słabą, ale ewidentnie widoczną gwiazdkę. Kometę obserwowałem przez około 30 minut, gdy kończyłem obserwacje była jeszcze bez problemu widoczna w lornetce na mocno rozjaśnionym już niebie. Obserwacje prowadziłem w południowej części Krakowa, na obrzeżach miasta. Na zdjęciu poniżej widoczna jest kometa C/2020 F3 NEOWISE sfotografowana 5 lipca 2020 roku w godzinach 3:09-3:10 CWE z czasem ekspozycji 14x1 sekunda aparatem Canon 300D z obiektywem Jupiter 4/200 mm przy czułości matrycy 400 ISO.
  46. 12 punktów
    dzisiaj rano (30.06.2020) 18 km na pd od Bydgoszczy
  47. 12 punktów
    A u mnie armagedon... Fotki moje i żony z telefonów... Dzisiaj, przed 21... a potem .....
  48. 12 punktów
    Z wczorajszego spektaklu ISO 200; przesłona 5,6; exp. 1 sekunda; obiektyw Nikkor 18 -105mm (18mm)
  49. 12 punktów
    Dzisiejszy wieczór, około godz. 23. Okolice podwrocławskiej Sobótki.
  50. 12 punktów
    Galaktyka Wrzeciono - Messier 102 (?) lub NGC 5866 - galaktyka soczewkowata z gwiazdozbioru Smoka. Nazwę zawdzięcza swojemu kształtowi i cieniutkiemu pasmu pyłu widocznego na jej jednolitym tle. Wyzwaniem jest sfotografowanie jakiegokolwiek detalu w tym cienkim paśmie - z drugiej strony w dużej skali jest to osiągalne dzięki dużej jasności i sporemu kontrastowi w obszarze jądra. Materiał zbierałem podczas 4 sesji, a podczas jednej seeing był naprawdę dobry co pozwoliło na wyłuskanie odrobiny włókienek w paśmie pyłowym. Z drugiej strony duża ilość klatek (2000) pozwoliła zwiększyć na tyle odstęp s/n aby pokazać delikatnie zarysowane zewnętrzne rozległe obszary galaktyki (widoczne poza centralnym jasnym wrzecionem) Obiekt sam w sobie jest skondensowany i jasny (około 10mag), w okularze widoczny bez problemu nawet w mniejszych teleskopach. Jednak jest również dość mały (6,5'x3') więc stanowi spore wyzwanie fotograficzne Co do obróbki - tło bez odszumiania, tym razem nie wylazły żadne dziwne pasma ani ciapy (zarówno w luminancji jak i w kolorze) więc mogłem sobie pozwolić na zostawienie go w wersji prawie że surowej (tylko stretch + dekonwolucja) Sama galaktyka to stretching + sporo ostrzenia w celu wyłuskania detalu na paśmie pyłowym. Gwiazdki taki sobie - no ale to już wada tej metody (astrofoto krótkoczasowe na dużych gainach) gdzie jasne gwiazdy, których tutaj jest sporo, "wylewają się" mocno na sąsiednie piksele tworząc spore placki Sprzęt i ekspozycja: Astrofaktoria Newton 350/1400 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 2000x 4s (gain 86%) -> wybrane ręcznie z 4000 klatek RGB - 600 x 5s (gain 86%) na kanał skala setupu - 0,35''/pix Kilka wersji: 1 - 150% upsize - crop na galaktykę 2- 150% upsize - crop na galaktykę, luminancja mocno ostrzona 3 - wersja 100% kolor 4 - wersja 100% luminancja 5 - wersja 100% luminancja w wersji "hard" (sporo ordynarnego "unsharp mask")
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)