-
Liczba zawartości
1 964 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Odpowiedzi dodane przez Janko
-
-
Ignis, co miałeś na myśli pisząc "dpuszczamy"? Czyżby i do nas wkradał się język polityki (i polityków)?
-
Mnie także obecne logo podoba się bardziej niż nowe propozycje. Jeśli jednak upieramy się na odmianę, to czemu nie poprosić o projekt naszego kolegę-fachowca w tej dziedzinie?
-
3
-
-
1 godzinę temu, Mc ślimack napisał:
Chyba nikt w tym wątku nie poruszył jeszcze tematu astrofotografii. A moim zdaniem to jej dynamiczny rozwój, w dużym stopniu sprawia, że "obserwacje wizualne SZYBKO tracą sens"...
Astrofotografia to znaleźć, zabrać i posiadać. Obserwacje to przeżywać.
Ta pierwsza wpisuje się w dominującą obecnie mentalność, więc zapewne każdy obserwator miał chęć także jej spróbować. Jednak ustawianie maszynerii do łapania fotonów a potem wyduszanie z nich nawet najpiękniejszego obrazu to co innego niż dreszcz wywołany bezpośrednim spojrzeniem na Wszechświat. Dla mnie to może być nawet wieczorne wyjście na balkon i widok Syrusza, klepsydry Oriona czy podbiegłego krwią Byczego oka - Aldebarana. Fotografie obiektów kosmicznych podziwiam. Obserwacje odczuwam całym sobą.
-
3
-
1
-
-
4 godziny temu, polaris napisał:
Nie chciałem sugerować, że tu same ramole.
Nie same, nie same. Jest jeszcze @Ciekawska 😜
-
1
-
-
8 godzin temu, Damian P. napisał:
... Miejmy nadzieję tylko, że od satelitów nie będziemy musieli realnie uciekać🙃😉
Bbbaa, ale dokąd?
-
W tym momencie Ziemia znajdzie się dokładnie pomiędzy Księżycem a Słońcem. Wówczas tarcza Księżyca będzie w pełni oświetlona.
W dialektyce marksistowskiej to się nazywa "jedność przeciwieństw". 🥸
-
-
Godzinę temu, polaris napisał:
Gadacie z bełkotem bota...
Sam bełkot nie jest taki ważny. Ważne jest, jakie uczucia w nas budzi. To tak jak z napisem na płocie - niby tylko parę liter, a na duszy robi się ciepło.
-
1
-
-
Poza egzobiologią może warto zainteresować się także poprawną pisownią?
-
1
-
-
Kolejny raz czytam "Przygody ze skałą, dziewczyną i śmiercią" autorstwa Jana Alfreda Szczepańskiego - pisarza i taternika. To literatura zupełnie odmienna od często spotykanych opisów wspinaczek czy wypraw, to jest poezja Tatr i sportu górskiego. Daję tu małą próbkę z nawiązaniem do astronomii:
Wreszcie jest próg. Nad drzewa wystrzela żebro. Z gęstwiny wznosi się żleb, w którym trawy. Barwą tych traw nie jest zieleń lecz ciemny granat lub słońce. Nietknięte stopą lub ręką kołyszą się w żlebie gencjany, górne paprocie i róże. Pachnie belladonna, pękają liście siwarów. Lato, lato – gorące, tropikalne, bujne, pełne i krótkie jak młodość Murzynki znad Nigru. Płożą się wierzby i świerczki, róża przekwita i kłuje, ze splotu malin w splot czernic przechodzę znacząc ślad. Cała roślinność Tatr zebrana tu u stóp skał, jak w doświadczalnym ogrodzie, na jednym okrawku ziemi...
Gdy mijam ostatnie limby, jestem jak po kąpieli w zieleni... Długo tego dnia będę spał snem znużonym w kolebie, a krzyż pięciogwiezdny Łabędzia i modra Wega w Lutni zejdą się we śnie.
-
1
-
-
40 minut temu, Erik68 napisał:
...„Starzy, doświadczeni wyjadacze DS-owi” to często goście po 70., a nawet po 80. roku życia. Człowiek ma jednak tendencję do wypalania się — każde hobby może się wypalić. Zależy to od tak wielu czynników, że trudno je wszystkie opisać. Sam przeszedłem taki etap w latach 2006–2019: astronomia poszła w kąt....
Nie ma rady, będę musiał znów złapać się za głowę (znaczy - Głowę Czarownicy) 🧙
-
1
-
-
Rodzice i opiekunowie! Chcecie wygodnie obserwować wraz z waszymi pociechami, wysupłajcie cztery bańki plus nieco na statyw, i voilà:
-
Tak, Uniwersał i teleskop to były dla mnie niemal synonimy. Przez długie lata widywałem reklamy ich teleskopów w czytanym przez 2/3 mojego życia miesięczniku "Wiedza i życie". Dziwiłem się, kogo to może interesować i kogo na to stać, choć przyznaję, że byłem zaintrygowany. Zaś na sąsiednich stronach była (i jest) comiesięczna mapa nieboskłonu. To jedno ze źródeł mojego późniejszego i życiowo późnego astrohobby. Innym źródłem było odwieczne zainteresowanie lornetkami. Nie licząc tej rozmontowanej we wczesnym dzieciństwie, moją pierwszą lornetką była PZO 6×30, kupiona po wiosennym pobycie w Jastarni w okresie ptasich przelotów. Nie doceniałem jej i po latach zmieniłem na jakąś badziewną plastikową, która wkrótce się rozpadła. Można więc powiedzieć, że pierwsze doświadczenia zdobywałem metodą prób i błędów. Jednak może dzięki temu, gdy już zainteresowałem się astronomią, to lornetki wybierałem w oparciu o testy forumowego wówczas kolegi Arka (pierwotnie @Orak), obecnie szanowanego profesora astronomii.
Przemku, wybacz dygresję, lecz łza mi się w oku zakręciła 😅
-
2
-
1
-
-
Jedyne co mogę powiedzieć na powyższe, to żebyś od razu myślał o statywie lub żurawiu do lornetki. Natomiast podstawową niewiadomą dla nas obu pozostaje to, czy i jak długo wytrwasz w astrohobby. Dlatego nie szukaj na razie sprzętu docelowego, lecz takiego, który przydać się może do różnych celów.
Poza tym nie wiem, czy znasz takie powiedzenie: pierwszy sprzęt kupuje się dla wroga, drugi - dla przyjaciela, dopiero trzeci - dla siebie. Proponuję ominąć punkt pierwszy 😀. O trzecim na razie nie warto myśleć.
-
1
-
-
2 minuty temu, mar85 napisał:
No to jest dylemat...
Niekoniecznie. Osobiście owych spajków nigdy nie widziałem.
-
1
-
-
20 minut temu, mar85 napisał:
@Janko jak byłbyś w mojej sytuacji to co byś wybrał?
Trudne pytanie. Ja przepuściłem przez ręce parędziesiąt lornetek a posiadałem paręnaście. Jestem więc starym wyjadaczem, dosłownie🧙♂️. Nie mam też pojęcia o Twoim stanie finansowym, wieku, miejscu zamieszkania itp. Jednak skoro pytasz - odpowiem intuicyjnie: DO Titanium 12×56 ROH. Ale może zanim to zrobisz, poczytaj sobie to:
-
1
-
-
1 godzinę temu, mar85 napisał:
Ok czyli 9x28 pentaxa.
15x56 co wtedy proponujesz?
To kwestia kasy. Zakładając "środkowy zakres stanów średnich" polecić można np.
https://sklep.deltaoptical.pl/lornetka-nikon-monarch-5-16x56
Z tańszych np.
Gdybyś wycofał się z zakupu dwoch lornetek, to polecałbym powiększenie 12×, nadal dość umiwersalne i ciekawe zarówno do astro jak i np. ornitologii czy turystyki nieekstremalnej. Tu ciekawa jest oferta Delty
-
1
-
-
No to wtedy wal w 15x56, lub nawet w siedemdziesiątkę. Tylko że ta ostatnia może być mało użyteczna, jeśli nie wytrwasz w astrohobby 😉
-
1
-
-
https://deltaoptical.pl/lornetka-delta-optical-chase-10x42-ed
Powiększenia 8× i 10× tylko nieznacznie różnią się ciężarem. Jednak faktem jest, że lornetka w góry powinna być lekka. No ale jeśli ma być także do astro, to trzeba wypośrodkować.
-
1
-
-
Niby dlaczego? No tak, pole widzenia będzie ciut mniejsze. Jednak patrzysz raczej na odległe szczegóły, nie na panoramy. To też rzecz gustu, ale nawet jako typową lornetkę turystyczną wybrałem Pentaxa 9x28, nie mniejszą 🙂
-
1
-
-
Obie propozycje są dobre i na pewno nadadzą się do astro i turystyki. Jednak z moich doświadczeń, powiększenie 10× da na niebie więcej frajdy. Coś tam na Księżycu da się rozpoznać, większe gromady kuliste będą kulkami a nie nieostrymi gwiazdkami, gromady otwarte urosną, itp. Wiem, to może być "rzecz gustu", jednak piszę to co myślę 😉
-
1
-
1
-
-
I to jest najlepsza odpowiedź na wątek "Czy obserwacje wizualne powoli tracą sens".
-
3
-
1
-
-
4 godziny temu, polaris napisał:
Zorza klasa.
Tylko dlaczego ten biedny Orion stoi na głowie?
Bo to widok z półkuli południowej 🥸
-
1
-
-
Jeździliśmy kiedyś wczesnym latem nad Narew do podwarszawskich Sikor i bywało fajnie. Jednak absolutnie odradzam późnym latem i jesienią, ze względu na niskie mgły i opary.
https://astropolis.pl/topic/31995-warszawskie-trolle-jedziemy-coś-polukać/page/2/
https://astropolis.pl/topic/31315-alert-przedwiosenny/#comment-383903
-
2
-
Jowisz 2026
w Układ Słoneczny
Napisano · Edytowane przez Janko
Przepraszam, że się czepię, ale Kallisto i Io to kobitki (nimfy). A więc byłoby lepiej: Kallisto była..., Io załapała się...
No, chyba że dodamy przed nimi słówko "księżyc: (tu małą literą, bo to nie nazwa własna naszego satelity - Księżyca).
..