Skocz do zawartości

Janko

Użytkownik
  • Zawartość

    1334
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Ostatnia wygrana Janko w Rankingu w dniu 4 Czerwiec

Janko posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

2195 Excellent

O Janko

  • Tytuł
    Syriusz

Profile Information

  • Płeć
    Nie podano
  • Zamieszkały
    Warszawa

Ostatnie wizyty

15924 wyświetleń profilu
  1. Janko

    Prośba o wskazanie M31

    Gwiazda Mirach (beta And), ta przy której widać podpis gwiazdozbioru, jest wyraźnie czerwonawa, przez co łatwo ją odnaleźć. M31 znajduje się niemal dokładnie tyle ponad linią gwiazd Andromedy, co M33 pod tą linią. Jak znajdziesz M31, opuść sprzęt poniżej Miracha i złapiesz także M33. PS Tutaj masz zlotowe zdjęcie kol. pawelsky gdzie to wszystko świetnie widać:
  2. Janko

    Obserwacje 15.09.2018

    Tylko, że do takiej lewitacji trzeba mieć warunki. Z fotelikiem łatwiej schować się za komórkę czy drzewo przed zaświetleniem z drogi czy od sąsiada. No a wtedy nie jest dostępny cały nieboskłon . Tak więc, można Ci pozazdrościć! Zaś Twoja myśl powinna stanowić dla nas motto:
  3. Janko

    Obserwacje 15.09.2018

    Przy statywie to sobie dużo nie posiedzisz
  4. Janko

    Obserwacje 15.09.2018

    Już wstawiłem link do postu, jak zresztą miałem zaplanowane. Nie zdążyłem przed zapytaniem
  5. Janko

    Obserwacje 15.09.2018

    Zapowiedzi pogody jak zwykle były niejednoznaczne. Jednak sobotnie popołudnie z ciężkimi chmurami i mżawką nie pozostawiało złudzeń. Dobrze, że nie ciągnąłem się z moim kompletem lornetek – dwiema torbami zawierającymi lornetę kątową oraz trzy mniejsze. Ot tak na wszelki wypadek, zabrałem Vortexa 15x56. Statyw i fotelik z oporządzeniem i tak trzymam na wsi. Wkrótce mżawka zelżała na tyle, że mogłem poćwiczyć na świeżym powietrzu moim ulubionym odważnikiem. Strzelnicy łuczniczej nie rozkładam jednak. Szkoda moczyć siatkę chwytającą strzały i słomianą podkładkę pod tarczę. Niebo wciąż ponure. Tak więc program na wieczór to życie rodzinne. Trudno się czegoś więcej spodziewać. Tymczasem wyjście z domu o dziesiątej wywoduje szok. Całe niebo w gwiazdach! No, nie do wiary! Vortex leży jak zawsze w sionce obok drzwi, co ułatwia szybki podgląd. To nie złudzenie, niebo jest czyste, trochę oparów przy gruncie nie przeszkadza. Nawet najbliższa latarnia szczęśliwie zepsuta a i sąsiedzi nie świecą. Na wschodzie Perseusz z Andomedą, na północnym zachodzie Wielki Wóz jeszcze się nie schował za drzewa, wysoko Droga Mleczna w całej okazałości. Gołym okiem prześwitują Chichoty, ponad czerwoną beta And (Mirach) można dopatrzyć się mgiełki Wielkiej Galaktyki. Patrolowy ogląd przez lornetkę w garści i na stojąco wali przez łeb jak obuchem. Więc warto wyciągnąć Goliata z mojej zbrojowni, gdzie oprócz sprzętu łuczniczego trzymam także pomoce do astronomii. A może tym razem inaczej, lepiej? Na foteliku jest wygodniej a przystawka do mocowania lornetki zamontowana. Od wieków jej nie używałem a przecież to zestaw dopasowany do Vortexa. Kładę więc na trawie wielokątną „podłogę”, wyciągam i rozkładam fotelik. Z podwozia na kółkach rezygnuję. Za dużo komplikacji a fotel daje się suwać i obracać po gładkiej płycie siłą nóg. No i jeszcze delikatna operacja – odblokowanie gwintu do mocowania na lornetce i przykręcenie jej do głowicy przystawki. Wszystko po ciemku, bo szkoda adaptacji wzroku. Dobrze, że przemyślnie wydłużyłem główkę śruby na adapterze lornetkowym, by łatwiej było przykręcać po ciemku. Wreszcie siadam czy też układam się na fotelu, wślizgując pod wiszącą lornetkę, dopasowując jej odległość od twarzy i ustalając kąt oparcia fotela. Wymaga to trochę kombinacji, jednak wynik rekompensuje wszelkie wysiłki. Mam przed twarzą Galaktykę Andromedy, siedząc wygodnie i skupiając się tylko na patrzeniu. M31 jest tak rozległa, że wydaje się jakby wypełniała podczas zerkania niemal całe czterostopniowe pole widzenia. Oczywiście w poziomie, bo w pionie widać ponad nią także satelitarną galaktykę M110 zaś poniżej także M32, gwiazdopodobną przy powiększeniu 15 razy. Manewrując oparciem fotela i głowicą lornetki schodzę poniżej czerwonego Miracha i szybko namierzam Galaktykę Trójkąta – M33. Nie jest to może widok taki jak M31, jednak i tak imponuje. Szczególnie, że mogę napawać się nim siedząc sobie i patrząc, bez drgań sprzętu czy ciągłego poprawiania pozycji ścierpniętych nóg czy zadartej głowy. Galaktyka jest duża, bardzo duża, przy tym całkiem jasna i dość równomiernie rozświetlona. Warunki są naprawdę dobre, bo to przecież nie tak wysoko nad horyzontem. Jak galaktyki, to może też Galaktyka Bodego z Cygarem? Obracam moją maszynerię w samą porę by jeszcze uchwycić tył Wielkiego Wozu przed schowaniem się za drzewa. Odnalezienie M81 z M82 przychodzi tym razem dość łatwo. Galaktyki są wyraźne, jednak w powiększeniu 15 razy nie imponują. Więc szaleństw ciąg dalszy. Delikatna tym razem Galaktyka Wir (M51) odnaleziona już wśród gałązek wiśni. Potem gromady kuliste w Herkulesie. Wspaniała, jasna i duża M13, potem mniejsza choć całkiem intensywna M92. Z kulek wyszukuje jeszcze M15 w okolicach pegazowych nozdrzy – czerwonej gwiazdy Enif (epsilon Peg). To też nie jest najlepszy widok dla piętnastokrotnego powiększenia, choć kuleczka jest jasna i jakby puchata. Wracam do Perseusza. Wpatruję się w otaczające Mirfaka (alfa Per) kłęby jasnych gwiazd – asocjację Melotte 20. To jest obiekt imponujący nawet w najmniejszej lornetce. Wyżej, ponad głową mitycznego obrońcy królewny Andromedy namierzam jego koronę – Gromadę Podwójną. I to właśnie jest obiekt idealny dla mojego Vortexa. Gdy patrzę na wprost, gwiazd jest sporo. Jednak gdy zerkam, obie gromady wręcz wybuchają jak fajerwerki, sypiąc wokół iskrami gwiazdek. Krążę wokół Chichot, wyłapując kolejne obiekty, wznoszę się do Kasjopei, namierzając gromady otwarte poniżej lewego ramienia wielkiej litery W. Potem trafiam do Łabędzia, patroluję obszary wokół Sadra (gamma Cyg), podziwiam łabędzie serce, następnie dziób ptaka – najsławniejszą podwójną gwiazdę Albireo (beta Cyg). Zniżam się do Hantli (M27) – mgławicy planetarnej w Lisku. Jest imponująca w moim sprzęcie, tak jasna, że doszukuję się w niej znanego kształtu „ogryzka”. Czy go widzę – nie wiem, jednak z pewnością próbuję zobaczyć. Przeskakuję do Lutni poszukując drugiej planetarki – Pierścienia (M57). Tu jestem zaskoczony, bo pomimo niewielkiej jasności wyzerkuję obiekt stosunkowo duży, większy niż go pamiętam. Oj, dobre jest niebo. Było jeszcze wiele, wiele więcej. Szalałem po nieboskłonie w swoim stylu, bez ładu i składu, bez atlasu ani notatnika. Obiektywnie może nie trwało to aż tak długo, jednak głowę mam do dziś przepełnioną widokami. Do zobaczenia, wiejskie niebo! Będę tęsknił. http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/nocne-niebo-w-swietle-galaktyki-andromedy,158072,1,0.html
  6. Janko

    Księżyc nad Warszawą

    Łukasz, i to jest właśnie kwintesencja naszego hobby. Zachwyt nad niebem, Wszechświatem, rzeczywistością, którą dane jest nam przeżywać. Pod tym cieniutkim Księżycem, krwistoczerwonym Marsem i rozlaną Drogą Mleczną. Ze sprzętem czy nawet bez, ze skoszonej łąki czy nawet szpitalnego okna albo warszawskiego balkonu. Młodzieńczym wzrokiem czy też przez mocne okulary. Nieważne jak, ważny jest sam zachwyt, dający ten cudowny dystans do codzienności. Nawet do połamanych łap czy dolegliwości związanych z wiekiem. Damy rady! Łapy się wygoją, dolegliwości rozgonimy. Do zobaczenia pod nocnym niebem!
  7. Janko

    Pierwsza lorneta + coś pod nią

    Lukost, jakoś nigdy nie widziałem / słyszałem, by zrzędził na Ciebie. Tymczasem odwrotnie - i owszem
  8. Moja wolności

     

  9. Astrofotografia niech poczeka. Zdjęcia niektórych zjawisk na niebie zrobisz nawet telefonem, nie mówiąc o lustrzance. Jednak na razie ogranicz się do poznania rodzajów sprzętu do obserwacji. Poczytaj o rodzajach teleskopów, lornetkach a przede wszystkim staraj się zapoznać z niebem, gwiazdozbiorami, rodzajami obiektów głębokiego nieba itp. Natomiast fotografia przez jakikolwiek sprzęt astronomiczny wymaga o wiele więcej wiedzy, pracy (i pieniędzy :-).
  10. No to może także i TO
  11. Ja bym powiedział - Terminator
  12. "Czasem do zupy wpadnie onucka, wiadomo, omyłka to jest rzecz ludzka" (satyra na kucharza wojskowego z zasłużonego organu LWP Żołnierz Wolności)
  13. Weekend w okolicach nowiu pogodny?

    Nie, to nie może być prawda :diablatko:

    1. Hagen

      Hagen

      Ha! Aż trudno uwierzyć, prawda!?

  14. Ja zamieściłem na Astropolis temat z linkem
  15. Janko

    Co kupic dla poczatkujacego

    Podałeś pułap cenowy i poprosiłeś o radę. Stąd taka odpowiedź Gdybym teraz kupował sprzęt do obserwacji nocnego nieba za ca 6000 zł to kupiłbym właśnie ten.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)