Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'obserwacje wizualne' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 2 wyniki

  1. Czy przez lornetę 100 mm zobaczę tyle samo co przez teleskop o aperturze 100 mm, czy więcej? Jeśli więcej, to o ile, i czy ta zależność jest taka sama dla obiektów punktowych (gwiazd) i bardziej rozległych (jak np. galaktyki)? Moją pierwszą myślą było to, że po prostu sumuję powierzchnie obu obiektywów i wtedy dla lornety 100 mm dostanę odpowiednik w postaci 141.42 mm teleskopu, ale jeśli to światło jest rozdzielone między dwoje oczu to może mózg jakoś to tak interpretuje, że wychodzi inaczej? Niedawno podczas poobserwacyjnego sprawdzania obiektów, które widziałam, zaczęłam zadawać sobie te pytania. Bo weźmy np. taką NGC 520 - podczas obserwacji zapisałam, że poszła bardzo szybko - wyzerkałam ją niemal od razu i nie miałam z nią żadnego problemu, tymczasem w Internecie można przeczytać, że z jasnością 12.4 mag widać ją w 8 calach albo więcej, tyle że APM 25x100 nie ma ośmiu cali, a przeliczone wcześniej 141.42 mm to też nie jest 8 cali. A może tylko mi się wydawało, że ją widziałam? Ale jeśli mi się wydawało, to jak mam ufać swoim oczom, skoro zdarzają mi się takie sytuacje?
  2. Witam wszystkich, jako że jestem tutaj nowym użytkownikiem (choć śledziłem forum od dobrych dwóch miesięcy), to pozwolę się przedstawić i napisać coś o sobie. Nazywam się Janek, mieszkam 25km od Monachium w małej miejscowości Eglharting. Astronomią interesowałem się jeszcze jako dzieciak, potem troszkę sprawę zarzuciłem, teraz mając już 28 wiosen, postanowiłem na nowo ożywić swoją pasję :) Od kilku tygodni czytałem bardzo wnikliwie, jaki sprzęt sobie zakupić, tak żeby nie było super drogo, ale też żeby coś można było zobaczyć. Miałem do wydania ok 1500 zł. Docelowo, moim celem jest zabawa w astrofoto, ale wiedziałem, że najpierw muszę porządnie opanować poruszanie sie po niebie, montaż itd. Po długich rozmyślaniach zdecydowałem się na zakup refraktora (refraktorów początkowo nie brałem w ogóle pod uwagę, ponieważ byłem zdecydowany na newtona) firmy Bresser model Messier AR-90/900 f10. Do zestawu dołączony miałem montaż EXOS1 (podawany przez producenta jako odpowiednik EQ4), okular Super Plössl 26mm i szukacz 6x30. Dokupiłem do tego wszystkiego jeszcze barlowa 2x i okular Plössl 4mm (dopiero potem doczytałem, że decyzja była raczej głupia :) ) Całość wygląda tak: Uznałem, że przy niewielkich rozmiarach (waga tuby to tylko 3,5kg) dam radę w miarę szybko "ogarnąć" obsługę i zapoznać się z niebem w stopniu umożliwiającym przejście na kolejny level i kupienie sprzętu już czysto pod astrofoto. Jako że refraktor ten nie zbiera zawrotnych ilości światła, to cudów się nie spodziewałem, pierwszą i jedyną jak narazie pogodną noc udało mi się złapać 7ego listopada i wtedy też zaliczyłem pierwsze obserwacje. Zacznę od miejscówki, która niestety ma swoje wady. Po pierwsze dwie latarnie, które znajdują się jakieś 15m od miejsca obserwacji i łuna od strony Monachium w zasadzie odcinają mi kierunek południowy i zachodni. Północ jest niemal całkowicie zasłonięta przez dom (na szczęście polarną było widać i mogłem jakoś normalnie ustawić montaż) Na szczęście kierunek wschodni i chyba o tej porze najciekawszy jest świetnie widoczny :) Przed wyjściem i rozstawieniem się zrobiłem sobie wstępny plan obserwacji, zapisałem godziny, kiedy co chce obejrzeć, jak znaleźć dany obiekt itd. Z 10 obiektów które zapisałem, udało mi się odszukać 3, ale wędrówka po niebie to i tak świetna zabawa, nawet jak plan zrealizowałem tylko w ok 30% :) Pierwszym obiektem który chciałem zaobserwować był Mars, ale w zasadzie jak tylko się rozstawiłem, skreśliłem go, ponieważ był za nisko i do tego w bardzo zaświetlonym kierunku południowo-zachodnim. Potem kolejno wykreśliłem M11 (wszystko niżej od Altair było zasłonięte przez drzewa), M2 (zasłonięte przez drzewa), M15 (nie znalazłem). Potem przyszedł czas na Uran, ale ten, mimo dobrego miejsca na niebie, nie został przeze mnie uchwycony, miałem problem, żeby go znaleźć, możliwe, że mój teleskop jest troszkę na niego za słaby. Spędziłem z 30 min, żeby poszukać Galaktykę w Trójkącie M33, najpierw pomyliłem się w nawigacji i trójkąta szukałem za bardzo w lewo, po jakichś 30 minutach się poddałem i poszedłem do następnego obiektu. Andromedę zostałem sobie jako pewniaka do znalezienia, ale też miałem problem żeby ją odszukać, po jakichś 15 minutach błądzenia udało mi się uchwycić całkiem znośną mgiełkę, niestety bez M110 ani M32, która wyglądała mniej więcej tak: Potem było już łatwiej, możliwe że słońce schowało się bardziej za horyzontem, możliwe też że oko przyzwyczaiło się bardziej do ciemności, ale nagle zaczęły na niebie być widoczne spore zarysy drogi mlecznej, wcześniej niewidoczne. Kolejno udało mi się uchwycić gromadę podwójną NGC 869 (przynajmniej mi się wydaje, że to ona :)). Około 19 wyskoczyły mi do obserwacji Plejady i na ich obserwacji spędziłem dobrą godzinę :) Widok świetny, ogromna ilość niebieskawych gwiazd, po prostu jest na co popatrzeć. Chciałem na koniec poczekać jeszcze na Mgławicę Oriona, ale żona, która wyszła ze mną oglądać, zaczęła marudzić, że już za zimno i postanowiłem się zbierać. Teraz słów kilka co do sprzętu. Zdecydowanie nie żałuje, że kupiłem właśnie ten refraktor, na początek przygody z obserwacją, naukę nieba i naukę obsługi, nadaje się idealnie. Montaż sprawdził sie bardzo dobrze, nie telepał się, ogólnie łatwy w obsłudze. Jeśli chodzi o okulary i Barlowa, to 4mm nie użyłem ani razu, barlowa zamontowałem tylko ze 2 razy. 26mm sprawdza się świetnie, ma niezłe pole widzenia 52 stopnie i przez cały czas obserwacji używałem praktycznie tylko jego. Dobra, to chyba na tyle. PS. Chciałem się podpytać, co mógłbym jeszcze do tego teleskopu dokupić, polecacie jakieś filtry czy okulary? Filtrów nie posiadam jeszcze, ale z pewnością, chciałbym jeden czy dwa dokupić :) Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)