Skocz do zawartości

wojt0000

Użytkownik
  • Zawartość

    154
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana wojt0000 w Rankingu w dniu 6 Sierpień

wojt0000 posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

79 Excellent

O wojt0000

  • Tytuł
    Deneb

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Poznań

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Poznań

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. To całkiem przyzwoite niebo Veil już powinien wyskoczyć bez filtra
  2. Ja polecam tandem szukacz kątowy (obraz jak w lornetce, nie odwrócony) + szukacz typu star pointer. Miałem na początku prosty szukacz i szybko go się pozbyłem Przez star pointer namierzam z grubsza miejsce w którym powinien być obiekt, potem przechodzę do kątowego i po układzie gwiazd porównując je z układem w SkySafari celuje idealnie w miejsce gdzie powinien znajdować się obiekt. Tak jak piszą koledzy, to wszystko kwestia wprawy i doświadczenia. Liczy się też odpowiednie wyczucie proporcji odległości między gwiazdami. No i zaczynaj od okularu 30mm, jak już znajdziesz obiekt to przechodzisz do docelowego powiększenia, ale w szukaczu już wiesz gdzie celować gdyby obiekt uciekł z pola widzenia w okularze. Co do Veila to kwestia nieba, ale moim zdaniem nawet pod ciut lepszym niebem ten obiekt po prostu wymaga filtra. Ja np wczoraj pod bardzo słabym niebem 20.35 (mimo że też widzę drogę mleczną i to jest u mnie wyznacznik dobrej pogody) zaliczyłem z Orionem UB, jak do tej pory Veila życia Takiej struktury mgławicy i odcięcia od tła jeszcze nie widziałem No ale np Bodego i Cygaro wyskakiwały bez problemu w szukaczu, tz że warunki były na prawdę dobre.
  3. wojt0000

    Złączka T2 - 2"

    Sprzedane. Temat do zamknięcia.
  4. Krótka złączka T2 - 2" robiona na zamówienie. Cena 40zł + wysyłka
  5. Może ktoś ma, albo wie gdzie kupić w przyzwoitej cenie :)
  6. To że okular ma tulejke 2" to nie znaczy że ma taki przelot. Zobacz sobie średnicę dolnej soczewki. To jest tylko kwestia budowy okularu. Taki Ethos ma dwa standardy. Ale zgodzę się że kiepski okular to wąskie gardło. Natomiast czy to 2" czy 1,25", nie wpływa to na apertue teleskopu.
  7. Kupię jak w temacie, najlepiej parkę.
  8. Jakie wąskie gardło? Że niby co, okular 1,25" przycina aperturę? Wszystko poniżej 17mm jest w standardzie 1,25"
  9. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Białe_noce Poczytaj + księżyc i masz odpowiedź Jeżeli chodzi o galaktyki to najbardziej "obfity" jest kwiecień i gwiazdozbiór Panny, oczywiście o każdej porze roku da się coś zobaczyć To samo dotyczy mgławic. Zimą króluje Orion, aktualnie na niebie można zobaczyć np Veila. Na poważne obserwacje trzeba jednak poczekać na sierpniowy lub wrześniowy nów. W ramach "treningu" możesz poszukać gromad kulistych jak M13 czy M92, M15, M2, w 12" powinny zrobić wrażenie nawet w noce jakie teraz mamy
  10. Jako że od dawien dawna Łukasz (aka Lolak89) męczy mnie o pisanie relacji z obserwacji na forum, to w końcu się przemogłem Pisarz ze mnie żaden, więc postaram się po prostu opisywać to co widzę w najprostszy sposób, przynajmniej taką mam nadzieję Od dawna też chodził za mną pomysł uporządkowania katalogu Messiera i zobaczenia każdej pozycji w możliwie najlepszym położeniu. Jako że praca narzuca tryb życia i w moim przypadku obserwacje są możliwe tylko w godzinach 21:00 – 1:00, postanowiłem nazwać ów cykl MESSIER DLA ŚPIOCHÓW, gdyż wyznaczone godziny nie wywołują efektu "Zoombie" następnego dnia Podzieliłem katalog na miesiące, uwzględniając względne "górowanie" każdego obiektu z katalogu. Oczywiście podział nie jest sztywny, mniej więcej to co zobaczymy dzisiaj w danej pozycji, zobaczymy też miesiąc później dwie godziny wcześniej, albo miesiąc wcześniej dwie godziny później, więc zawsze warto próbować, jeżeli np. w danym miesiącu nie było pogody. Chciałbym zamknąć katalog w rok, ale ze względu na pogodę i to, że niektóre obiekty widoczne są nisko nad horyzontem to wątpię, aby było to możliwe. Myślę, że informacja o tym, czym były obserwowane poszczególne obiekty będzie pojawiać się przy kolejnych wpisach, bo konfiguracje mogę być różne To chyba tyle tytułem wstępu Życzcie mi powodzenia, bo z systematycznością i dbałością o notatki to u mnie bywa różnie i oby nie skończyło się to jednym wpisem Uważam, jednak że każdy takiego Messiera powinien "przerobić", ba prawdziwy astromaniak powinien być z niego egzaminowany Pobudka o 3 w nocy, i 3 losowe eMki, gwiazdozbiór, położenie, jasność, najlepszy dzień w roku na obserwacje Więc do dzieła ! 1. 31-07-2020 – Spragniony to i wrzątek wypije – czyli polowanie na DSy przy (prawie) pełni księżyca Przyrządy obserwacyjne: GSO 10" + bino + 2x20mm + 1,6x (100x) + 1,1x (68x) Niebo: 20,35 mag/arc sec2 Po powrocie z wakacji głód obserwacyjny doskwierał mi strasznie. Jako że kometa Neowise trochę przeszła mi bokiem, bo na wyjeździe mogłem ją obserwować jedynie z pod latarni i czułem straszny niedosyt, a po powrocie jasność już zaczynała spadać i już nie zawsze dało się trafić z pogodą, to każda pogodna noc była okazją do wystawienia teleskopu bez względu na wszystko Oczywiście jak to w Polsce wszystko na opak, morze na północy, góry na południu a pogoda w pełnię księżyca Postanowiłem, że ta sesja powinna nieść ze sobą maximum relaksu, więc nie bawiłem się w przerzucanie różnych kombinacji źrenicowo-powiększeniowych, tylko zrobiłem te same obiekty w dwóch turach, raz w powiększeniu 100x i drugi w powiększeniu 68x. Bardzo wygodne, bo raz człowiek blokuje ostrość i skacze tylko z obiektu na obiekt. Obserwacje zacząłem jednak od planet. Teleskop wystawiony około 21:00 czekał aż słońce zajdzie za horyzont i wyrównywał temperaturę gdzieś do 22:00. Niestety, ale zabudowa i zadrzewienie nie ułatwiają mi obserwacji planet w aktualnym położeniu i zamiast relaksu przy teleskopie, zaczęło się od gonitwy z teleskopem Na planety mam tylko wąskie okienko pomiędzy drzewami, co wymagało co parę minut przestawienia teleskopu. Irytujące, ale co tam, pierw Jowisz. W powiększeniu 68x pomyślałem, o WCP, ale nie. Po chwili doszło do mnie, że to cień jakiegoś księżyca, okazał się nim Ganimedes. Na tarczy wyraźne widoczne dwa ciemne pasy oraz cień księżyca, który sam znajdował się tuż przy krawędzi tarczy. Od razu przeskoczyłem na powiększenie 100x, a na chwilę na 156x, ale to w 100x obraz był wyraźnie stabilniejszy. W 156x planeta gotowała się nad horyzontem i w mniejszym powiększeniu wypadała zdecydowanie lepiej, jednak po chwili kiedy przeskoczyłem na Saturna i 100x okazało się zbyt mało żeby powalczyć z Cassinim, więc wróciłem do 156x. Przy tym powiększeniu obraz widocznie falował, ale w momentach paru sekundowych stabilizacji udało się wyłuskać przerwę po całym obwodzie pierścieni, jak i ciemny pas na tarczy planety. Oczywiście cała operacja wymagała przenoszenia po parę raz teleskopu (w całości), co odczuł mój kręgosłup, ale potem było już z górki Lista jest krótka, ale tak jak pisałem w założeniach sesja miała być odpoczynkiem, i tak też było, więc po kolei: M57 – Wyraźny obwarzanek z dziurką w środku. Całkiem ładny widok jak na takie, a nie inne warunki obserwacji. Widać, że mgławica planetarna jest jasna i nie potrzebuje wybitnego nieba i nowiu, aby się dobrze prezentować. M56 – Zerkaniem widoczne uziarnienie i rozbicie gromady, wyraźnie widać, że jest większa zerkaniem niż na wprost. Po jakimś czasie rozbicie gromady widoczne również na wprost. NGC 6934 – Podobna do M56, ale jakby większa. Bardziej zbita i trudniej uzyskać rozbicie gromady. Po chwili wpatrywania się majaczy jądro, które pokazuje uziarnienie. Obiekt zdecydowanie na większe powiększenie i lepsze warunki. M15 – Zbita kula, stosunkowo mała, ale jasna. Zerkaniem nabiera objętości, człowiek patrzy, a ona rośnie i rośnie, jak pączek Ze względu na jasność, zdecydowania obiekt na duże powery. M2 – Piękna, nie tak zbita jak M15, ale większa, zdecydowanie większa. Zerkaniem znowu wychodzi ziarnistość, ale gromada nie puchnie jak M15, tyle że staję się coraz bardziej rozbita. Po czasie rozbicie widoczne na wprost. Widoczne jaśniejsze i większe gwiazdy na obrzeżach gromady. M27 – Klasyka gatunku. Zerkaniem widoczne wcięcie Hantli. Zdecydowanie jest to obiekt na ciemne niebo i nów :), ale i w zastanych warunkach bardzo przyjemny w odbiorze (choć w myślach człowiek ciągle powtarzał "cholerny księżyc" ). Trochę żałowałem na drugi dzień, że nie wkręciłem Oriona UB z ciekawości M71 – Wow (pierwsze moje słowo jak ją zobaczyłem) Duża, zerkaniem puchnie i puchnie. Na wprost widoczne uziarnienie. Zerkaniem coraz większa, ładnie usytuowana między gwiazdami, piękny obrazek. Jedna z gromad (pewnie z względy na wielkość), w której w bino wyraźnie czuć przestrzeń trzeciego wymiaru. Po chwili patrzenia człowiek uświadamia sobie, że jedne z gwiazd są wyraźnie dalej a inne bliżej obserwatora. M52 – Klasyczna gromada otwarta, obiekt zarówno dla lornetek, jak i teleskopów. Piękna, rozbita w gwiezdny pył. W środku gromady widoczna jakby inna, mniejsza, widać tu wyraźne zagęszczenie gwiazd. M103 – Znowu gromada otwarta prezentująca się równie dobrze w lornetkach co w teleskopach. Wyraźny trójką tworzący tzw."Christmas Tree Cluster". M102 – Słabiutka, zdecydowanie nie miejsce i czas na galaktyki Zerkaniem, a po chwili widoczne na wprost dwie gwiazdy "towarzyszące" galaktyce. Na pewno warto wrócić do niej w nów przy dobrych warunkach. M13 – Obiekt znany i lubiany, który nigdy nie zawodzi nawet w czasie pełni Gromada ma w sobie jakąś, jak ja to nazywam, hipnotyczność Można ją "studiować" godzinami i chyba nigdy się nie znudzi. Brak widocznego tzw. "mercedesa", ale przy takich warunkach chyba trudno się dziwić, że go nie widać . M92 – Dobra sąsiadka M13 Znowu jest to gromada, gdzie w bino wyraźnie odczuwalne są oległości mędzy gwiazdami w trzecim wymiarze. Dalej słabsze, bliżej i wyraźnie większe jaśniejsze gwiazdy. Na koniec zerknąłem jeszcze na gromadę podwójną, bo chyba mam już taki nawyk, że nie ominę tego obiektu, jeżeli tylko jest widoczny. W powiększeniu 68x obie gromady mieszczą się polu widzenia, ale nie jest to zdecydowanie dedykowane powiększenie, i w tym wypadku lepiej każdą studiować osobno. Sesję zakończyłem równo o 1:00, czyli zgodnie z planem MESSIER DLA ŚPIOCHÓW by Wojt.pdf
  11. Tu masz porównanie i zarazem odpowiedź na pierwsze pytanie z tematu. Saturn z popularnego teleskopu 8" przy źrenicy 1mm: I ten sam Saturn z Twojego teleskopu przy tej samej źrenicy 1mm (maksymalne użyteczne powiększenie): Możesz sam sobie odpowiedzieć czy ten sprzęt nie jest tragiczny Mgławice z centrum trójmiasta to też nie najlepszy pomysł Tu trzeba ciemnego nieba, miasto to tylko planety i księżyc, ewentualnie gromady (ewentualnie mgławica M42 zimą ale ona jest wyjątkiem bo jest bardzo jasna).
  12. Kiedyś tu się ekipa zbierała, ale nie wiem czy jeszcze bywają. W temacie cicho a miałbyś blisko. Ignisdei na pewno ciągle aktywny
  13. Daj sobie spokój Tak jak Dexter napisał, jeżeli jesteś kolekcjonerem to ok ale to nie są lornetki do astro, ze względu na bardzo słabą sprawność optyczną. Przypuszczam że tzw "lidletka" za 60zł rozjedzie sprawnością wszystkie lornetki z tej kolekcji Miałem parę starych lornetek, między innymi dwa lub trzy (już nie pamiętam) japońskie oryginalne Chinony. Świetne lornetki w dzień, ale w nocy wspomniany przeze mnie Aculon, kładł je na łopatki bez mrugnięcia okiem Ja ostatnio jestem zaskoczony lornetką DO Discovery 10x50. Kupiłem ją do obserwacji dziennych z racji że mam 7x50 na noc, ale zerkam też w nocy i obrazy są całkiem całkiem. Wiadomo są jakieś nieostrości na brzegu itd. ale w takim Ex-ie też są. Lornetka jest słaba mechanicznie, bo ma plastikowy mostek, ale optycznie mimo szkieł BK7 nie jest źle i jeżeli ktoś szuka czegoś taniego na początek, śmiało mogę polecić.
  14. Takie uszkodzenie na 100% wpływa na jakość obrazu. Mam lidletkę z takim czymś i o ile w dzień tego nie widać, to w nocy w torze w którym jest uszkodzony delikatnie pryzmat, już nie da się idealnie zogniskować gwiazdy. Z doświadczenia, im uszkodzony element jest bliżej oka, tym ma większy wpływ na dyfrakcję światła. I im bardziej skupione światło (np jasna gwiazda) tym bardziej to widać. Np rysy na obiektywie/lustrze mają mały wpływ na obraz. Rysy na pryzmacie czy np kątówce lustrzanej już większy, a rysy na soczewkach okularu (szczególnie tej od strony oka) największy. Oczywiście wszystko też zależy od wielkości tych rys i zachowania światła na danym elemencie ale opisuje tak z grubsza
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)