Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'ngc 253' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
    • Foto-obserwacje czyli EAA
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Zloty astromiłośnicze
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 3 wyniki

  1. Wyobraź sobie, że pomimo jesieni niebo wypogodziło się i masz przed sobą wieczór obserwacji. W dodatku dostępna miejscówka oferuje otwarty południowy horyzont a powietrze nad nim jest czyste jak łza. Na co najpierw skierujesz swój sprzęt? Ja bym się nie wahał. Mogę przecież schwytać szczęście ? Srebrną Monetę czyli galaktykę NGC 253 w Gwiazdozbiorze Rzeźbiarza. Tylko nie marudź, że chłodno, ze teleskop w remoncie a ?kłaczka? galaktyki na wysokości kilku / kilkunastu stopni nad horyzontem nie da się zobaczyć przez lornetkę. Może to i prawda dla innych galaktyk, lecz nie dla Galaktyki Rzeźbiarza. Przecież jej jasność widoma to aż 7,3 mag (podaję za SEDS) a jasność powierzchniowa 12,9 mag na minutę kwadratową. Przypomnijmy, że to o 1,1 mag na minutę kwadratową więcej niż dla Galaktyki Trójkąta (M33), widocznej niekiedy gołym okiem. 1,1 mag to aż 2,75 x więcej światła, bo przecież 1 mag odpowiada ok. 2,5 x większej jasności, choć oko i mózg odbierają to nieco inaczej. Wypatrujmy więc usilnie naszej bohaterki także gołym okiem, nuż uda się ją podpatrzeć także w ten sposób. Przecież jej rozmiary na nieboskłonie są całkiem pokaźne. Większość źródeł podaje około 27? na 7?, choć baza SEDS zwiększa długość do 29?. Odpowiada to średnicy dysku 81 000 lat świetlnych, niewiele mniejszej niż w przypadku naszej Drogi Mlecznej. Także jasność absolutna i wielkość centralnej supermasywnej czarnej dziury są zbliżone. Jednak aktywność gwiazdotwórcza w NGC 253 jest bardziej nasilona, nie brakuje tam gazowo-pyłowego ?surowca? na nowe gwiazdy. Być może jest to wynikiem stosunkowo niedawnej kolizji z bogatą w gaz galaktyką karłowatą. Zdarzyć to się miało marne 200 milionów lat temu, w czasie, gdy po Ziemi zaczynały hasać pierwsze dinozaury. Odległa od nas o 11,4 miliona l. ś. NGC 253 jest prawdopodobnie najbardziej masywną galaktyką w niewielkiej i luźnej Grupie Galaktyk Rzeźbiarza, sąsiadującej z Grupą Lokalną. Odkryta została w 1783 r. przez Karolinę Herschel, trochę niedocenianą siostrę i pomocnicę bardziej od niej sławnego Williama, szalonego astroamatora, muzyka i konstruktora teleskopów. Nawigacja do galaktyki jest prosta . (mapka pochodzi z miesięcznika Astronomia, nr 20, luty 2014: udostępniona dzięki uprzejmości redakcji) Trzy stopnie pod najjaśniejszą gwiazdą Wieloryba, pomarańczową beta Ceti (Deneb Kaitos lub Diphda) mamy asteryzm - trójkąt z gwiazd ok. 6 mag na powierzchni 1x1 stopień, zaś 2 stopnie pod nim drugi trójkąt podobnej wielkości. Stopień na południowy zachód (w dół i w prawo) świeci obiekt nie do przegapienia ? ukośna, podłużna plama poszerzona w górnej, północno-wschodniej części. Widoczna jest nieźle nawet w lornetce 8,5x44, świetnie w 15x56 i większych. W powiększeniu 15 razy daje się zauważyć różnica i jasności między górą a dołem obserwowanego obiektu. Pas pyłu wcina się w dolny, południowo-zachodni kraniec galaktyki, podkreślając ramię spiralne i nadając obrazowi lornetkowemu kształt przypominający wielki drukowany przecinek. Na załączonej fotografii (pochodzącej z The Night Sky Observer?s Guide, autor zdjęcia M. C. Germano) kształt jądra galaktyki jest właśnie taki, jak widać przez średnie lornetki. Przez większe lornety i teleskopy widoczne jest także nieco słabsze ramię północno-wschodnie. Obrazy z teleskopu ponad 10? mogą w dobrych warunkach, przy powiększeniach 75x i silniejszych ukazać także subtelną strukturę ramion, usianych cętkami obszarów pyłowych.
  2. Od Autora: Zbliża się koniec roku. Więc może to jest dobry czas na podsumowanie spotkań z brunetem ;) Wiem, że poprzednia część miała być ostatnią ale biorąc pod uwagę okoliczności (ostatni dzień roku - Sylwester) myślę sobie, że będzie to idealna pora na zakończenie tej serii opisów. Cytując klasyka: ?Wszystko co ma swój początek, ma też koniec?, zapraszam na ostatnie spotkanie z brunetem pod gwiazdami. Relacja zawiera sporo map i szkiców, więc może się wydawać obszerna jednak treści ?czytanej? jest moim zdaniem w sam raz na kilka-kilkanaście minut :D Wszystkie mapy nieba wygenerowałem za pomocą programu Nocny Obserwator autorstwa Janusza Wilanda. OSTATNIA NOC - To dzisiaj. - Co dzisiaj? - No noc, noc z pogodą Brunetka popatrzyła z niedowierzaniem na bruneta. - Ty chyba jesteś w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Wyglądałeś przez okno? - No wiem, że jest syf. Ale za kilka godzin będzie cacy. Planuję sesję między 17 a 20 bo wtedy jeszcze nie będzie Księżyca. Rób co chcesz ? brunetka wzruszyła ramionami i przeciągnęła się na fotelu samochodu. Brunet spojrzał w niebo. Był pewien. Tu nie było miejsca na błąd. Wszystkie serwisy pokazywały pogodne niebo w centrum po 16. Tak więc musiało się udać. Jeszcze tylko kilka spraw na mieście i ta cholerna kabina prysznicowa. Trzeba było ją w końcu złożyć do kupy bo zalegała już od kilku dni w łazience w stanie totalnej dezintegracji. Ale potem? Kilka godzin po gwiazdami. Brunet ocknął się i zastanowił ? plan obserwacyjny od kilku godzin układał mu się w głowie. Rozeta, Stożek, Choinka ? to było coś. Ale te obiekty wschodziły później i trzeba było znaleźć jakieś cele z obszaru Pegaz ? Ryby ? Wieloryb bo między 17 a 19 ten obszar nieba był u bruneta najlepiej widoczny. - Coś wymyślimy ? pomyślał i pojechał załatwiać codzienne sprawy. Minęły minuty i godziny. Było już grubo po 15 kiedy brunet rzucił do brunetki z uśmiechem: - A nie mówiłem - Co mówiłeś? - No, że będzie pogoda. Brunetka popatrzyła ze zdziwieniem na bruneta który wyskoczy do garażu szykować sprzęt. Okulary, szkicownik, ołówki, suszarka? - brunet przerzucał i układał wszystkie niezbędne rzeczy Git malina, wszystko gotowe ? powiedział do siebie i usiadł przed komputerem żeby dopracować sobie plan obserwacji. Co mamy na południu po 17. Rzeźbiarz. No to wrzućmy NGC253 na listę ? szeptał pod nosem brunet. Wyżej jest Pegaz ? NGC 7331. Później Ryby i Wieloryb ? no to weźmy M74 i M77. Potem pojedziemy do Kasjopei żeby upolować Serce i Duszę. A na zakończenie Woźnica z Płonącą Gwiazdą i trochę buszowania w okolicy Oriona. Brunet pokiwał głową z zadowoleniem bo plan który ułożył był dobry. I tak minęła godzina 17. Ściemniło się więc brunet ubrał ciepłe ciuchy (w końcu powiało zimą ? wiatr i -5*C) i wyszedł na zewnątrz. Ustawienie i skolimowanie teleskopu to była tylko formalność. Brunet cieszył się, bo kilka dni wcześniej umył lustro i przygotował osłonę na kratownicę z tworzywa dla poprawy kontrastu. I teraz nadeszła pora aby przetestować ?ulepszony? teleskop. O 17:30 był już gotowy. No to zaczynamy, jedziemy do Deneba Kaitos ? mruknął pod nosem i opuścił teleskop do poziomu. W wyciągu wylądował ulubiony okular bruneta ? Nagler 22mm. Już po chwili beta Ceti świeciła w okularze. Brunet opuścił teleskop jeszcze trochę w dół mijając dwa charakterystyczne gwiazdowe trójkąciki by wychwycić dużą podłużną plamą światła na jasnym tle nieba skąpanego w light pollution. - Ależ ona jasna i duża ? pomyślał brunet. Byłaby pięknym obiektem gdyby wisiała o jakieś 10-20 stopni wyżej na niebie a tak to jej urok w dużej mierze niszczy łuna od pobliskich miast i kościołów. Wpatrywał się w nią kilka minut, ale już po chwili pojawił się charakterystyczny pas pyłowy po jednej ze stron galaktyki, a później centkowane struktury obrazujące pasma i plamy pyłu w galaktyce. Widoczna była również spiralna struktura galaktyki. - Piękne ? szepnął brunet ? lepsze niż się spodziewałem. Muszę ją kiedyś upolować w Bieszczadach. Zadowolony z widoków sięgnął po szkicownik aby uwiecznić obserwację. Po kilkunastu minutach nadszedł czas, żeby skierować teleskop w stronę kolejnego wysoko świecącego gwiazdozbioru ? Pegaza. Brunet chciał tylko zahaczyć o galaktykę NGC7331 która najczęściej stanowi przystanek w drodze do sławnego Kwintetu Stephana. Ustawienie galaktyki w polu widzenia okularu jest bardzo proste. Najpierw odnajdujemy górną prawą gwiazdę kwadratu Pegaza czyli Scheat a później wędrujemy po skosie w górę w kierunku kolejnej jasnej gwiazdy Matar. Odmierzamy długość łączącą te dwie gwiazdy jeszcze raz idąc w górę po prostej tworzącej trójkąt równoramienny i powinniśmy trafić na jasną skondensowaną mgiełkę NGC7331. Galaktyka nie pokazała żadnego detalu oprócz jasnego jądra i nieco ciemniejszej otoczki. Ot, taka mglista plamka. Następnie brunet skierował się w stronę Ryb. - Nadszedł czas na coś bardziej spektakularnego ? powiedział do siebie brunet. Miał ochotę poobserwować trochę detalu w galaktykach więc na następny cel wybrał M74 w Rybach. Galaktykę spiralną o jasności obserwowanej 10mag zwróconą ramionami idealnie w stronę obserwatorów z Ziemi. Brunet czytał wiele relacji opisujących obserwację jej ramion spiralnych więc sam, jako posiadacz dużego lustra, również liczył na sukces. Droga do celu nie była zbyt wymagająca. Należało tylko odnaleźć Hamala ? alfę Barana i od niej udać się poprzez Sharatana do jednej z gwiazd ogona Ryby czyli Alferga. Tuż obok niej świeci M74. - Mam cię ? szepnął brunet gdy w polu widzenia Naglera pojawiła się jasna mgiełka. Na początku taka zwykła, bez wyrazu i charakteru. Jednak wystarczyło kilka minut żeby wokół jądra pojawił się detal dwóch ramion spiralnych widocznych prawie tak dobrze jak w M51. - Niesamowite ? zachwycał się brunet studiując detal galaktyki. Po paru minutach sięgnął po szkicownik. Kolejnym celem również byłą galaktyka. Pobliska M77 w Wielorybie. Ponownie obiekt nie okazał się trudny w odnalezieniu ponieważ leży ?pod płetwą ogonową? Wieloryba tuż przy gwieździe delta Ceti. I tutaj również, podobnie jak w przypadku M74 obiekt na początku ukazał się brunetowi jako słaba ale wyraźna mgiełka. Po paru minutach brunet odniósł wrażenie, że dostrzega ślady podłużnych jaśniejszych struktur oraz jakby pas pyłu biegnący wzdłuż galaktyki. Ponieważ detale pojawiły się i raczej nie chciały zniknąć przy ?szturchaniu? teleskopu brunet uznał, że są naprawdę śladami ramion i pyłów w tej aktywnej galaktyce Seyferta. Natomiast obiekt na pewno ustępuje spektakularnością galaktyce M74. Tym razem w wyciągu siedział okular Antares Speers Waler Zoom 5-8mm ustawiony na 8mm tak aby osiągnąć powiększenie ponad 200x i dzięki temu przygasić nieco tło aby podbić kontrast. - Ok, to teraz czas na mgławicę ? powiedział brunet i skierował teleskop na obszar pomiędzy Kasjopeją a Perseuszem w pobliżu gromady podwójnej Hi-Ha Persei. W międzyczasie do wyciągu powrócił Nagler 22mm. Nie obserwował często mgławic Serce i Dusze ale mniej więcej wiedział gdzie one są. To wystarczyło ? po zgrubnym ustawieniu teleskopu ?obręcz? Serca szybko wskoczyła w pole widzenia. Jasna i oczywista mgławica. Ale bardzo rozległa przez co traci nieco na uroku przy oglądaniu przez duże lustro (tylko 1 stopień pola widzenia). Brunet szybkim ruchem przesunął teleskop w stronę gromady Melotte 15. Mgławica wokół gromady była bardzo jasna i wyraźna wraz z widoczną charakterystyczną gazowo-pyłową wieżyczką ukazującą się jako nieregularne zgrubienie w strukturze mgławicy. - Całkiem, całkiem ? mruknął brunet. - Ale całość zostawię sobie na kiedy indzije. A teraz czas na gwiazdozbiory zimowe Brunet przeciągnął się i spojrzał na zegarek. Było już po 19. - Dobra, trzeba się streszczać bo zaraz wyjedzie Łysy. Przesunął teleskop w stronę Woźnicy aby spróbować wyłapać Płonącą Gwiazdę czyli IC 405. Odnalezienie obiektu zajęło mu kilka minut? - No średnie, słabe wręcz? - ponarzekał. Brunet liczył na nieco bardziej okazały obiekt. Wokół gwiazdy świeciła jasna otoczka bez jakiejś wybitnej struktury. W pewnej odległości majaczyły strzępki mgławicy jakby oderwanej od głównej części. - No nic ? mruknął ? lecimy dalej. ?. Przepraszam Was, no wiem, że miałem już tego nie robić. Miałem odpuścić bo już tyle razy na nią patrzyłem. Ale w tym obiekcie jest coś niesamowitego. Czyż nie jest piękna? W sumie rysunek zrobiony w plenerze nie jest w stanie oddać atrakcyjności i szczegółowości widoków z okularu ale musiałem sobie zrobić pamiątkę :D Z wiadomych względów odpuszczę sobie opis gdzie na niebie znaleźć M42 ;) ?. Brunet jeszcze chwilę popatrzył na M42. Westchnął i ruszył w kierunku Betelgezy a stamtąd do NGC2237 czyli do Rozety. Lubił ten obiekt. Zawsze doskonale widoczny w małych powiększeniach przy użyciu filtra UHC. Tym razem również dostrzegł subtelną mgiełkę przetkniętą od czasu do czasu pasmem ciemnego pyłu, okalającą znajdującą się w środku gromadę NGC2244. *Szkic archiwalny wykonany 27 stycznia 2012 roku w Odernym Było już po 20. Wschodni horyzont zaczął się rozjaśniać. Brunet spojrzał w niebo i przypomniał sobie, że miał jeszcze zerknąć na M1. Szybkim ruchem przesunął teleskop w okolice zety Byka i po chwili pozostałość supernowej świeciła w okularze. Mdła, szara mgiełka bez wyrazu. Brunet zawsze liczy na więcej w przypadku tego obiektu. A zawsze dostawał to samo. - No nic, czas kończyć? Zerknął jeszcze raz na niebo. Coś się kończy, coś się zaczyna. Ten rok był naprawdę dobry. Oby następny był równie udany? >> KONIEC <<
  3. To jest najniżej położony duży obiekt z mojej wczasowej miejscówki. Crop z większego obrazka, bez resize. Na razie sama luminancja.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal 2010-2024