Welcome to Forum Astronomiczne

Zarejestruj się w naszej astronomicznej społeczności , aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji.

Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz mogła/mógł:

Tworzyć nowe tematy, pisać w istniejących, oceniać posty innych userów , wysyłać prywatne wiadomości, aktualizować statusy, korzystać z poczty, zarządzać swoim profilem i wiele, wiele więcej!

Janko

Użytkownik
  • Postów

    952
  • dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    12

Reputacja

1492 Excellent

O Janko

  • Ranga
    Syriusz
  • Urodziny 24.06.1947

Profile Information

  • Płeć
    Nie podano
  • Zamieszkały
    Warszawa

Ostatnio na profilu byli

8683 wyświetleń profilu
  1. Słowo na poniedziałek : -bym, -byś, byśmy, itd. Właściwie nie słowo, lecz jego cząstka. Najczęściej służy do tworzenia trybu przypuszczającego czasownika i w tej roli należy ją pisać łącznie z czasownikiem. Więc np: chętnie pojechałbym na zlot i poobserwowałbym razem z kolegami. Nie musiałbym się o nic troszczyć - organizator zadbałby o wszystko. Pisownia rozdzielna jest znacznie rzadsza. Stosuję się ją np. przy szyku przestawnym ("chętnie bym pojechał"). Więcej na ten temat np. tutaj.
  2. No, widzisz, jak to opinie ludzkie potrafią się diametralnie różnić. Teleskopy mało mnie interesują a przez lornetki najchętniej obserwuję z leżaka, bez żurawia czy statywu. Co nie znaczy, że statywu nie używam. Do niektórych celów się przydaje.
  3. Paweł, od dawna o tym marzę. Tylko ten tyłek, coraz cięższy
  4. Niech będą i trzy grosze ode mnie. Tak jak Łukaszowi - pisanie pomagało mi przekraczać kolejne progi obserwacyjne, tak jak Damianowi – było mi emocjonalnie potrzebne. Cóż z tego, że nie mam ani takiego doświadczenia (tak, tak), ani zapału czy ostrości wzroku, jak przykładowo Paweł, Piotrek czy Marek? Mogę przecież „podpalać się” i wpatrywać w miejsca, gdzie koledzy widzieli takie rarytasy jak Simeis 147(Spaghetti), wysłuchiwać pohukiwania sów w trakcie obserwacji tak jak niektórzy inni, czy udzielać kolejnych pouczeń jeszcze innym (n.b. mającym do mnie świętą cierpliwość). Wszystko to składa się na orzeźwiający koktail młodości, który jest mi tak potrzebny. Więc nie liczcie, że przestanę pisać. Możecie zawsze włączyć funkcję ignorowania uczestnika. No, chyba, że uda mi się Was sprowokować do dyskusji, choćby na temat wszechświatów równoległych czy miłosnych wyczynów Koziorożca-Pana. To też nawiązuje do astronomii, więc może mi wybaczycie. Dlatego piszmy, zawsze się znajdą zainteresowani czytelnicy (a i my podbudujemy swoje ego otrzymanymi „lajkami” ). Zaś astronomia amatorska tylko na tym zyska.
  5. Świat podksiężycowy Dochodzi czwarta po południu. Jeszcze jest widno. Wychodzę z pracy i żwawo idę do przystanku kolejki WKD. Przystanek nazywa się Reduta. Tuż obok znajduje się kamień-pomnik upamiętniający obronę sławnej Reduty Ordona. Z peronu wzrok przyciąga wielki, różowożółty Księżyc zawieszony pomiędzy słupami i przewodami trakcyjnymi kolejki. Widać go w przymglonym powietrzu tuż nad odległym i jakimś drobnym Pałacem Kultury. Widok fascynujący, lecz nie do sfotografowania. Więc tylko spaceruję szukając najlepszego miejsca obserwacji. Nadjeżdżają nowe, szwajcarskie wagoniki Wukadki. Z Centrum widok odmienny. Księżyc, wciąż delikatnie zabarwiony wisi ponad rotundą PKO i sąsiadującym biurowcem. Gdy w 1979 r. podczas podobnie silnych mrozów doszło tam do tragicznego wybuchu gazu, pracownicy z sąsiednich budynków uciekli w panice. Pozostał tylko jeden – pilnując miejsc pracy i dokumentów. Był to człowiek nie znający trwogi. Gdy w 1944 r. hitlerowcy wygnali ludność i burzyli Warszawę, on przetrwał samotnie w ruinach. Po wyzwoleniu, znając każdy zakątek, uczestniczył w poszukiwaniach zabitych oraz nielicznych ocalałych z zagłady „Robinsonów” . Rozminowywał i odgruzowywał miasto. Nigdy nie zdyskontował swoich zasług. Żył skromnie, pomagając innym i zmarł przedwcześnie. Już pośmiertnie, nie uniknął pomówienia przez pupilków nowej władzy. Chwała Ci, dzielny człowieku! Gdy wieczorem na Ursynowie wychodzę z siłowni, Księżyc wspiął się już wysoko. Powietrze jest czyste, zrywający się wiatr rozgonił resztki brudu. Oddycham pełną piersią i spoglądam na nieboskłon. Świat nadksiężycowy jednak istnieje. My, astroamatorzy obcujemy z Jasną Stroną Mocy. W weekend odwiedzi mnie syn z wnukiem. Więc jednak Ciemna Strona przegrała. Dobre geny nie rozpłynęły się w pustce. Oby już nigdy nie musiały dowodzić swojej jakości.
  6. Luzik Ani się nie denerwuję, ani Cię nie strofuję, ani tym bardziej nie dopatruję się złej woli. Próbuję tylko pomóc rozwikłać powstałą sytuację, na ile umiem
  7. Posłuchaj @ calypso, włączyłeś się do wątku na temat zakupu teleskopu astronomicznego. Tymczasem najwyraźniej chodzi Ci o coś odmiennego. W dodatku reagujesz nerwowo na dość niewinne żarty kolegów, mające na celu ukazać Ci całkowitą nieprzydatność tego typu czy klasy sprzętu właśnie do celów astroobserwacji czy astrofotografii. Ludzie (najczęściej poważni) udzielający się na naszym forum dysponują odpowiednią (że nie powiem wielką) wiedzą na temat sprzętu, tylko trzeba im zadać właściwe pytania i nie zżymać się, gdy ich odpowiedzi nie są po Twojej myśli. Wzajemne przepychanki z tutejszymi "rezydentami" nie są na miejscu. Chętnie Ci pomogą, ale nie możesz na wejściu ich obrażać itp. Witamy na AF i powodzenia!
  8. I stopień niewiedzy: gdy ktoś nie wie. II stopień niewiedzy: gdy ktoś nie wie, że nie wie. III stopień niewiedzy: gdy ktoś nie wie, że nie wie, i nie chce wiedzieć. PS Ten ostatni stopień to mój osobisty wkład do wiedzy na temat niewiedzy
  9. Obcować z duchami nie miałem jak dotychczas przyjemności. Nigdy też nie śledziłem specjalnie odblasków, ale gdyby były jakieś wyraźne, to już bym zdążył zauważyć, ja sam lub ktoś z osób korzystających z lornety przy różnych okazjach.
  10. Żeby to porządnie sfotografować, należałoby dysponować ławą optyczną lub czymś podobnym. Ja oczywiście pstrykałem z ręki a lornetka leżała na stole, stąd nieosiowość Edycja; Tutaj jest recenzja z Cloudy Nights.
  11. Mogę powiedzieć tylko o swojej - dobrze mi służy od lat. Recenzje też ma dobre, np na Optyczne.pl.
  12. Chyba się upiję na tych Trzech Króli
  13. Adam, Daniel, Wasza kolej!
  14. Ignisku, stworzyłeś wspaniałe forum, jesteś społecznikiem i świetnym organizatorem, wszyscy Cię za to cenią. Jednak ludzie są wrażliwi na przytyki, ja i Ty także, i wyczuwają zaczepkę uczynioną nawet podświadomie. Wiemy, że utożsamiasz się z tradycją chrześcijańską a w tej jest szereg pięknych zaleceń, w tym bezwzględne wybaczanie, bezwzględna miłość bliźniego i jeszcze „zauważanie belki we własnym oku”. Pięknie byłoby po tych niedawnych świętach, w tym nowym 2017 roku, w przeddzień tradycyjnego przybycia Trzech Króli, podarować naszemu środowisku „znak pokoju”. Wyciągnąć rękę do podobnych sobie – społeczników i organizatorów innych forów astroamatorskich. Ale tak, by mogli ją przyjąć – uderzając się drugą w piersi. Ja, stary bezbożnik Ci to mówię
  15. Wiecie co? W ramach powszechnej zgody, może by zlikwidować ten wątek?