Welcome to Forum Astronomiczne

Zarejestruj się w naszej astronomicznej społeczności , aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji.

Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz mogła/mógł:

Tworzyć nowe tematy, pisać w istniejących, oceniać posty innych userów , wysyłać prywatne wiadomości, aktualizować statusy, korzystać z poczty, zarządzać swoim profilem i wiele, wiele więcej!

Janko

Użytkownik
  • Zawartość

    1037
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Ostatnia wygrana Janko w Rankingu w dniu 16 Wrzesień 2016

Janko posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

1656 Excellent

O Janko

  • Tytuł
    Syriusz
  • Urodziny 24.06.1947

Profile Information

  • Płeć
    Nie podano
  • Zamieszkały
    Warszawa

Ostatnie wizyty

10425 wyświetleń profilu
  1. No to wszystko jasne . Jakieś 20 stopni ponad horyzontem to go wyłapałem już po zachodzie.
  2. A jak to się je? Edycja: O, o, nawet udało mi się otworzyć! Niesłychane!
  3. Dzięki za uznanie. Coś tam drukowanego już popełnialiśmy, szereg planów mieliśmy, jeszcze może coś z nich wyniknąć. Tyle że każdy ma na tym łez padole szereg innych drobiazgów do załatwienia oprócz astrohobby. Tymczasem chętnych do lektury może i nie brakuje, jednak do pisania to i owszem. Tobie jak widzę pisanie przychodzi lekko, więc także mógłbyś od czasu do czasu popełnić jakiś merytoryczny tekst, choćby "obiekt tygodnia" lub opis obserwacji. Chętnych do lektury by nie zabrakło a i "lajkami" byś się obłowił
  4. Nie liczy się. Tyz bym tak popaczył, ale; - nie mam teleskopu (dałoby się coś z tym zrobić) - nie mam okularu typu zoom (tyz by się dało) - nie mam Gorców pod nosem (za cholerę się nie da)
  5. Powiedziałbym, że ładne, gdyby nie było piękne. Kocham takie (kraj)obrazy
  6. Tuż po zachodzie Słońca nie stwarzał wczoraj najmniejszego problemu nad Okęciem (z VIII piętra)
  7. Nie Ty jeden przeżywasz podobne rozterki. "Młodym astroamatorem będąc" radziłem sobie jak w tym linku. Teraz doradzam innym (choć czasem przypomina mi się powiedzenie "uczył Marcin...")
  8. Żłóbek przez lornetę 20x77! Nie zawyłem tylko z troski o dobrosąsiedzkie stosunki.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. Janko

      Janko

      Przy M67 zawyć nie mogłem, bo jej widać nie było, niestety. Więc miyauknąłem sobie tylko (z cicha) do Pczułków. Zaś język wywalony nawet dobrosąsiedzko obraża moje wrodzone poczucie estetyki.  A fuj! :))

    3. Paweł Trybus

      Paweł Trybus

      M67 zachwyca w lornecie 141mm, ale daleko jej do urzekającego widoku M35 z towarzyszką. 

    4. Janko

      Janko

      Zgoda. M35 to jeden z najpiękniejszych obiektów lornet(k)owych.

  9. Nie udało się zwołać ekipy obserwacyjnej a nieidealne warunki zniechęciły mnie do samotnego wyjazdu poza miasto. Jednak o zmierzchu popatrzyłem poprzez poczerwienione cirrusy na zachodnie niebo i zobaczyłem jasnego Merkurego. Dopadłem go jeszcze jakieś 12° nad horyzontem. Już wtedy dawał się zobaczyć nawet gołym okiem i szybko "jaśniał" oraz zmieniał barwę na pomarańczową w miarę zniżania. Merkury jest w najbliższych dniach w korzystnym położeniu i można (oraz warto) go wyłapywać w okolicach zmierzchu.
  10. Takie soczewki pojawiały się przy dzisiejszym wichrze nad Ursynowem:
  11. Bo ja wiem, czy taki wstyd? Na niebie wiecznie błądzę, gdy jestem "w terenie". Szukam wtedy wszystkiego z pamięci. Z map przestałem korzystać, bo potrzebne są : a. mapa b. stolik do położenia mapy c. czerwona latarka d. okulary e. lupa, bo przez okulary nie widać f. ściereczka, bo okulary i lupa zaparowały g. święta cierpliwość, by tego wszystkiego nie kopnąć
  12. Nazywaj sobie jak chcesz. Z moich doświadczeń, Drugi Tryplet, w odróżnieniu od tego właściwego, jest mocno enigmatyczny, przynajmniej dla mnie. Mam odnotowane, że go widywałem, jednak nie tkwi w moich wspomnieniach jako coś oczywistego czy spektakularnego. Co innego tryplet właściwy, łatwy do odnalezienia i wielokrotnie widywany. A wszystko przez niejakiego P.M., co to jak zacznie się umawiać na wiosenne obserwacje, to wpadnie na 10 minut w grudniu ;-)
  13. Podczas tej wędrówki nasze spojrzenie będzie się oddalać od płaszczyzny dysku Drogi Mlecznej i równika galaktycznego w kierunku północnego bieguna galaktyki. Przejdziemy z obszaru, w którym widać wiele gromad otwartych, pojedynczych gwiazd i mgławic, w stronę odsłoniętych głębin wszechświata. Stopniowo coraz mniej będzie obiektów z naszej galaktyki a coraz więcej innych „wysp wszechświata”, jak kiedyś określano galaktyki. Zobaczymy także wiele kolorowych gwiazd, często w parach o kontrastowych odcieniach lub wewnątrz barwnych asteryzmów. Niebo wiosenne z obiektami Caldwella Źródło:http://astropixels.com/caldwell/spring.html Za Bliźniętami i Jednorożcem pełzną dwa wodne stwory. Zwarty, niemal kwadratowy Rak znajduje się na południowy wschód od mitycznych braci bliźniaków – jasnych gwiazd Kastora i Polluksa. Podłużna Hydra ma głowę leżącą jeszcze niżej na południu, pod Rakiem, a rozciąga się daleko na południowy wschód pod Lwem i Panną. W gwiazdozbiorze Raka znajduje się wymarzony obiekt do obserwacji przez każdą lornetkę. To gromada otwarta M44, znana jako Żłóbek (Praesepe) a u anglosasów jako Beehive (Ul). Pod wiejskim niebem zobaczymy M44 już gołym okiem, jednak bez rozdziału na poszczególne gwiazdy. Dopiero lornetka ukaże rozległą grupę gwiazd. Szukajmy jej przedłużając trzykrotnie odcinek łączący białego Kastora z pomarańczowym Polluksem na południowy wschód (w dół i w lewo). Ujrzymy gromadę gwiazd całkiem odmienną od innych. Na obszarze 1,5° średnia lornetka pozwoli zobaczyć nawet 70 gwiazd jaśniejszych niż 10mag. Są dość równomiernie rozłożone, mają zbliżoną jasność i wyraźnie „cieplejszą” barwę niż zimne, białe Plejady (M45). Wynika to z różnicy wieku obu gromad – Żłóbek jest dziesięć razy starszy od Plejad i liczy sobie 700 milionów lat. Część jego gwiazd zdążyła już przekształcić się w czerwone olbrzymy. M44 ma taki sam wiek i kierunek ruchu jak Hiady (Mel 25). Przypuszczalnie gromady te mają wspólne pochodzenie. Symetrycznie wokół Żłóbka rozmieszczone są 3 gwiazdy o jasności ok. 4-4,5mag. Dwie z nich, δ i η są czerwonymi olbrzymami typu widmowego K. Mieszczą się w polu widzenia każdej lornetki, gdyż leżą 2° od centrum M44 i 3° nawzajem od siebie. Najniżej, na południu, jest pomarańczowa gwiazda δ Cnc zwana Asellus Australis – Osioł Południowy. Powyżej gromady jest biały Osioł Północny (Asellus Borealis) – γ Cnc (typ widmowy A0 III). Pomarańczowa β Cnc nie ma nazwy własnej, chociaż ja bym ją nazwał Osłem Zachodnim. Na przedłużeniu linii łączącej Żłóbek z Osłem Południowym, 7° na południe, zobaczymy biało-pomarańczową parę α i 60 Cnc w odległości mniejszej niż 1° od siebie. Tuż obok 60 Cnc, 1° na zachód od niej leży gromada otwarta M67. Znacznie ustępuje Żłóbkowi wielkością i jasnością (ma ok. 7mag i 30’ średnicy), jednak w dużych lornetkach ukaże kilka najjaśniejszych gwiazd na tle świetlnej plamy. Przez teleskop można zobaczyć dziesiątki gęsto upakowanych gwiazd 9-12mag i poświatę setek słabszych. M67 jest jedną z najstarszych gromad otwartych. Jej wiek szacuje się obecnie na 4 miliardy lat, choć starsze źródła mówią nawet o 10 miliardach. Południowo-zachodnie „odnóże” Raka stanowi pomarańczowa gwiazda Altarf – β Cnc (3,50mag, typ widmowy K4 III). Mieści się w odległości 10° od M44 i tyleż samo od Procjona (α CMi), na wschód od niego. Jednak najbliżej od β Cnc jest do gwiazdozbioru Hydry. Głowa morskiego potwora rozmieszczona jest poniżej α i β Cnc na obszarze 3°x 5°. Znajdują się tam dwie gwiazdy o jasności ok. 3,5mag, trzy ok. 4,5mag i dodatkowe osiem powyżej 7mag. Razem tworzą owalny asteryzm najlepiej wyglądający w lornetce o niewielkim powiększeniu i szerokim polu widzenia, obejmującym wszystkie zgromadzone gwiazdy. Przez lornetkę o polu widzenia ponad 6° zauważymy jak głowa przechodzi na wschodnim skraju w szyję. Większość gwiazd tej grupy jest pomarańczowa lub czerwona, co dodaje urody widokowi. Jeśli powędrujemy na południowy wschód wzdłuż łańcucha tworzącego powyginane ciało Hydry, po 15° natrafimy na najjaśniejszą gwiazdę tego gwiazdozbioru – Alfard, α Hya. Jest ona jasna i wyraźnie pomarańczowa (1,99 mag, typ widmowy K3 III). Przy braku innych jasnych gwiazd w tej okolicy nieba wygląda bardzo intrygująco – wprost przyciąga wzrok, gdy wyłania się zza horyzontu poprzedzając Regulusa (α Leo). W poszukiwaniu kolorowych gwiazd przenieśmy się teraz na północ, ponad Raka i towarzyszącą mu od wschodu szyję Lwa. Jakieś 10° nad lwim karkiem i 20° nad Regulusem szukajmy dość jasnej (3,14mag i 3,82mag) pomarańczowo-białej pary gwiazd leżących 3° jedna nad drugą. Ta południowa, niższa, to najjaśniejsza gwiazda Rysia, α Lyn, czerwony olbrzym typu widmowego K6 III. Wyższa i nieco słabsza to 38 Lyn, typu A1 V. 10° na północny wschód od α Lyn a 15° pod „tylnym kołem” Wielkiego Wozu (Merak, β UMa) leży następna spektakularna, czerwono-biała para gwiazd odległych od siebie poniżej 2°. Należy do Wielkiej Niedźwiedzicy i stanowi stopę zachodniej z tylnych nóg zwierza. Dolna z pary, czyli południowa, intensywnie czerwona gwiazda nosi nazwę Tania Australis (μ UMa, 3,06mag, typ widmowy M0 III), zaś biała północna – Tania Borealis (λ UMa, 3,45mag, A1 V). Podobnie rozmieszczoną lecz pomarańczową parę znajdziemy pod „przednim kołem” Wielkiego Wozu (γ UMa, Phekda lub Phad) natomiast nieco ponad 10° nad „ledźwiami” Lwa (δ Leo, Zosma). Para ta jest tylną wschodnią „niedźwiedzią łapą”. Jej niższy, południowy składnik to Alula Australis (ξ UMa, 3,79mag, G0 V), zaś północny – Alula Borealis (3,49mag, K0 IV). Wymienione trzy pary zamykają między sobą niewielki gwiazdozbiór Małego Lwa. Znów znajdziemy w nim ciekawe, barwne asteryzmy. Charakterystyczny jest sierpowaty układ trzech pomarańczowych gwiazd znajdujący się 6° na zachód od Alula Borealis. Północna, najjaśniejsza z nich to 46 LMi – Praecipua (Główna lub Szczególna). Dwie pozostałe gwiazdy tego ciasnego (1°) asteryzmu należą do Wielkiej Niedźwiedzicy. Ciekawostką jest, że Praecipua nie nosi oznaczenia alfa Małego Lwa, choć gwiazda oznaczona jako beta występuje w tym gwiazdozbiorze. 6° na zachód od nich szukajmy trapezu z pięciu gwiazd (białej, pomarańczowej, kremowej, oraz ciasnej pary pomarańczowo-czerwonej) na powierzchni ok. 15’x20’. Intensywnie czerwona gwiazda to zmienna UU LMi typu widmowego M6 III, o niewielkiej amplitudzie zmienności (6,89-7,03mag). Na zachodnim skraju Małego Lwa, już w pobliżu Rysia – 3° na wschód od pary α i 38 Lyn – znów jest ciekawy asteryzm. To rozciągnięty na 3° łańcuch dziesięciu nierównomiernie rozłożonych gwiazd 5 do 7,5mag z których tylko jedna jest czysto biała a pozostałe pomarańczowe lub żółtawe. Tuż poniżej jest skraj gwiazdozbioru Lwa. Jego najłatwiej rozpoznawalny fragment to tzw. Sierp Lwa, rozpoczynający się najjaśniejszą gwiazdą α Leo – Regulus w południowej części (rękojeść Sierpa) i rozciągający na 15° w górę (na północ), gdzie tworzy charakterystyczny, głęboki półksiężyc. Regulus, niebieski podolbrzym o jasności 1,36mag, typu widmowego B8 IVn, leży niemal idealnie na ekliptyce. Dzięki temu często zdarzają się jego spektakularne zbliżenia (koniunkcje) z Księżycem i planetami wędrującymi wzdłuż ekliptyki. Z Regulusem pięknie kontrastuje barwą Algieba (γ Leo), podwójny układ pomarańczowych gwiazd typu widmowego K i G oddalonych od siebie tylko o 4,3”, posiadających łączną jasność 2,01mag. Algiebie towarzyszy w odległości 20’ kremowa 40 Leo (4,78mag, F6 IV). Leżąca 3,5° na północ Adhafera (ζ Leo, 3,43mag, F0 IIa) też nie jest samotna. Ma dwie towarzyszki ok. 6mag i trzecią 7,5mag w odległości do 0,5°. Wszystkie są żółtawe, typów widmowych F lub G. Zagięty na południowy zachód szpic sierpa stanowi ε Leo (Asad Australis). 3° na zachód od niego jest pomarańczowa λ Leo (4,32mag, K4,5 III). Pomimo stosunkowo niewielkiej jasności posiada nazwę własną Alterf. W zarysie sylwetki Lwa stanowi jego dolną szczękę lub bródkę. Warto ją rozpoznać, gdyż 1,5° na południe od niej znajduję się galaktyka NGC 2903. Jest to jeden z najjaśniejszych obiektów pominiętych przez Messiera w jego katalogu. Dzięki korzystnemu położeniu na nieboskłonie, jasności (9,0mag) i rozmiarom (12’x5,6’), dość łatwo jest dostrzec go przez lornetkę. Galaktykę widać jako owalną plamkę rozciągniętą w pionie. Pod wiejskim niebem zobaczenie jej przez lornetkę 10x50 mm nie powinno stanowić problemu. Przyjrzyjmy się teraz korpusowi Lwa rozciągniętemu 20° na wschód od Sierpa. Około 15° od Algieby (γ Leo) znajdziemy białą Zosmę (δ Leo, 2,56mag, typ widmowy A4 V), z pomarańczową 72 Leo 3° ponad nią. 5° poniżej czyli na południe od Zosmy widać θ Leo – Chertan lub Chort (3,33mag, A2 V). Pod tą białą gwiazdą rozciąga się na południe układ słabszych gwiazd stanowiących tylną łapę Lwa. Natomiast 5° na wschód od θ Leo odnajdziemy lwi ogon a właściwie jego nasadę – β Leo czyli Denebolę (2,14mag, A3 V), w parze ze słabszą (ok. 6mag) gwiazdą 20’ poniżej. Denebola jest ważnym punktem orientacyjnym dla obfitych w galaktyki obszarów gwiazdozbioru Panny i Warkocza Bereniki. Gromadę Melotte 111 stanowiącą rdzeń Warkocza można zresztą traktować jako kitę na lwim ogonie. Jednak drogowskazem do najciekawszego układu galaktyk w samym Lwie jest Chertan, θ Leo, czyli lwie podbrzusze. 2° poniżej niego, wokół gwiazdy ok. 7mag stanowiącej lewy dolny (południowy) narożnik małego prostokątnego trójkąta gwiezdnego znajduje się Tryplet Lwa – sławny układ 3 jasnych galaktyk. Dwie z nich noszą w katalogu Messiera numery 65 i 66, trzecia to NGC 3628. Najjaśniejsza i najłatwiejsza do zauważenia jest M66 (jasność 9mag, rozmiary 8,7’x4,4’). Znajdziemy ją niecałe 0,5° na południowy wschód (poniżej i w lewo) od wspomnianej centralnej gwiazdy. Pod wiejskim niebem dostrzeżenie jej nie stanowi specjalnej trudności. Po prawo od niej a bezpośrednio pod gwiazdką-drogowskazem jest nieco słabsza i bardziej wydłużona M65 (9,3mag, 10’x3,3’). Widywałem ją przez lornetkę 12x50. Prawdziwym wyzwaniem dla lornetkowego obserwatora jest NGC 3628 znajdująca się 0,5° powyżej. Tworzy ona z towarzyszkami trójkąt prostokątny na powierzchni nie większej niż tarcza Księżyca. Jest jeszcze słabsza i bardzo wydłużona (9,5mag, 15’x4’). Podane przeze mnie rozmiary są większe niż najjaśniejsze, środkowe części galaktyk widoczne w lornetce. Naprowadzajmy lornetkę wielokrotnie na podejrzany obszar starając się dostrzec niemal poziomą smużkę światła ponad i po lewo (północny wschód) od wiodącej gwiazdy. Dostrzeżenie tej galaktyki w lornetce 70 mm lub mniejszej wymaga naprawdę dobrych warunków – ciemnego miejsca z dala od miast oraz bardzo czystego nieba a także sporo cierpliwości. Jest jednak możliwe, o czym sam się przekonałem kilkakrotnie. Jeśli nie uda się jej zobaczyć – spróbujmy przy następnej okazji. Dostrzeżenie galaktyk odległych o 35 milionów lat świetlnych warte jest takiego wysiłku. We Lwie znajduję się jeszcze jeden układ jasnych galaktyk, nazywany niekiedy drugim trypletem: M95, M96 i M105. Jest nieco trudniejszy do odnalezienia, jednak jego dwie składowe galaktyki, choć kątowo mniejsze, mają jasność wystarczającą do zauważenia przez średnią lornetkę. Zaobserwowanie trzeciej wymaga dużej lornety. Punktem orientacyjnym dla układu jest pomarańczowa gwiazda 52 Leo (5,49mag, K0 III). Znajduje się ona w ¾ odległości pomiędzy Regulusem a θ Leo, czyli ok. 10° na wschód od Regulusa. Gdy namierzymy 52 Leo, wypatrzmy łańcuszek 4 słabszych gwiazd ciągnący się 1,5° w dół (na południe). 20’ po lewo od jego ostatniej gwiazdy jest niemal okrągła plamka galaktyki M105 (9,3mag, 5’x4’). Niecały stopień pod nią można wypatrzyć podobnie wyglądającą M96. Pół stopnia na zachód leży słabsza i kątowo nieco mniejsza galaktyka M95 (9,7mag). To już nie są żarty, dostrzeżenie jej i odróżnienie od słabej gwiazdy wymaga nie tylko sporej lornetki lecz także powiększenia ok. 15x. W otoczeniu M105 znajduje się szereg słabszych galaktyk będących w zasięgu lornet 100 mm i oczywiście średnich teleskopów. Cała grupa jest w odległości 38 milionów lat świetlnych od Ziemi. Wróćmy w to miejsce, gdy nabierzemy doświadczenia i będziemy dysponować większym sprzętem. Zdobyta orientacja na niebie pomoże nam wtedy sięgnąć po jeszcze odleglejsze „wyspy wszechświata”.
  14. Otóż żadnych szarości ani niewiadomych akurat w tym temacie nie ma. Są co najwyżej próby drążenia nieistniejących lub błędnie rozpoznawanych pseudo-dowodów (jak te fotografie). Jednak świat, czy Wszechświat pełen jest dziwności i niewyjaśnionych lub wręcz nieznanych spraw, obiektów i praw przyrody. Idź w tym kierunku, jeśli cię pociąga niesamowitość. Szukaj jej w nauce, nie w mrzonkach ludzi niedouczonych, zbuntowanych a czasami po prostu chorych. Czytaj książki popularnonaukowe, ucz się, studiuj! Czy uważasz, że wiesz wszystko i wszystko potrafisz właściwie ocenić? Moim zdaniem masz sporo braków, choćby w gramatyce i ortografii, nie mówiąc o logicznym myśleniu (bez obrazy, nikt nie jest doskonały). My naprawdę źle Ci nie życzymy. Wprost przeciwnie, mamy nadzieję, że zejdziesz ze "złej drogi" negowania faktów, poszukiwania spisków i widzenia dziwności akurat tam, gdzie jej wcale nie ma. Ogarnij się, chłopie! Szkoda życia na głupoty, mrzonki i dziwactwa. Jest tyle prawdziwych tajemnic.