Skocz do zawartości

Panasmaras

Moderator globalny
  • Liczba zawartości

    3 098
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Ostatnia wygrana Panasmaras w dniu 17 Kwietnia 2024

Użytkownicy przyznają Panasmaras punkty reputacji!

3 obserwujących

O Panasmaras

  • Urodziny 16.04.1977

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Pruszcz Gdański

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Pruszcz Gdański

Ostatnie wizyty

33 657 wyświetleń profilu

Panasmaras's Achievements

Słońce

Słońce (14/14)

  • Dedicated
  • Reacting Well
  • Conversation Starter
  • Very Popular Rare
  • One Year In

Recent Badges

3,7 tyś

Reputacja

  1. Eeeej, umisz w ciemnotki! Brawo Ty!
  2. Widzę, że Sekcja Cyklistyczna jest godnie reprezentowana! Bardzo szanuję! 🙂
  3. Będzie ban na dwa tygodnie! (byłby na trzy, po tydzień na franczyzę, ale Diuna mi też nie podeszła 😄)
  4. Recenzje generalnie mają pewien problem z wiarygodnością ocen. Swego czasu miałem analogiczny zgrzyt na serwisie Lubimy Czytać - odnosiłem wrażenie, że większość książek ma oceny z przedziału 6,5-8, zarówno z grupy gniotowatych, jak i naprawdę dobrych pozycji (z mojego punktu widzenia, oczywiście). Tymczasem mechanizm zdaje się być prosty - przykładowy kryminał, który będzie w mojej ocenie słaby, większość ocen dostanie od miłośników kryminałów (więc ocena w rodzaju 7,5/10 sama się robi). Wydaje mi się, że w przypadku gatunku SF jesteśmy nieco inną grupą odbiorców, trochę bardziej świadomą jeśli chodzi o zagadnienia kosmiczne. Bardziej dociekliwą, bardziej wymagającą. Przecież dlaczego tak bardzo zajaraliśmy się czarną dziurą w "Interstellar"? Czy to samo w sobie było tak absolutnie piękne? A może uderzyło w nas to, jak inaczej wizualizowaliśmy ją sobie, czy to, ile zagadnień da się omówić (wygląd dysku akrecyjnego, wielokrotność zakrzywień drogi światła) przy okazji tego jednego widoku? Tak samo, jak widok w okularach lornetki (czy okularze teleskopu) nie będzie dla nas "tylko mgiełką" ale całym zestawem pojęć i wyobraźni nakarmionej wiedzą. Co do samego filmu (PHM), syn poszedł i wrócił zadowolony. Ja zaś poczekam na spokojnie, aż pojawi się na Prime. Książka była wystarczająco zniechęcająca*. *wiem, jakość książki i filmu nie musi być podobna, koljarzę zupełnie dobre filmy na podstawie zupełnie słabych czy przeciętnych książek - lecz to są raczej wyjątki od reguły.
  5. Jak pięknie możemy się różnić! 😄 W moim osobistym rankingu książek, "Projekt Hail Mary" ma bardzo niskie noty (podobnie jak "Artemis"). Jak ją określił jeden z moich znajomych - "to jest beletryzowana instrukcja z Ikei".
  6. Pisz dalej, dobrze się to czyta. Jeśli można poprosić, daruj sobie wulgaryzmy 😉 (jeden wyciąłem)
  7. Świetna relacja. I najprawdziwsza prawda, że duet M81-82 przepięknie się prezentuje w lornecie kątowej - jak już raz człowiek upora się z ustawieniem obiektu w zenicie (moja lorneta kątowa jest na widłach, więc jak najbardziej "obowiązuje mnie" Dobson's hole), to potem jest najczystsza przyjemność z wgapiania się w obiekt.
  8. ...co da pierwsze skojarzenie jako "as f*ck". Nie idźmy w tę stronę.
  9. A można tak na miarę swoich lat i zdolności regeneracyjnych? Bo jeśli można, to ja zrobię takie małe Maratoniątko od Messiera 41 po 50 😉
  10. Cudowny artykuł. Szczególnie podoba mi się ten fragment: W sensie, w fazie maksymalnego zaćmienia. Tiaaa... Skomentuję to tak:
  11. Wedle życzenia 🙂
  12. O kurczę, jak dobrze, że to napisałeś! Co prawda u mnie z obserwacjami gorzej niż źle, ale jak już zdarzy mi się być pod ciemnym niebem absolutnie nie odnoszę wrażenia, że widzę mniej niż kiedyś (w przeciwieństwie do widzenia dziennego, gdzie coraz bardziej gubię ostrość). Ale znajomość własnego oka, czyli np. to, ile odjechać wzrokiem w bok, żeby zerkanie było bardziej efektywne - to jedno. Druga rzecz, równie ważna (a może i ważniejsza) to wrażliwość na te słabe pojaśnienia. I fajnie jest widzieć (i wiedzieć), że to wciąż działa.
  13. Sztos!
  14. Pod naprawdę dobrym niebem (w moim przypadku były to Bieszczady w absolutnie rewelacyjną noc) na pewno do złapania i wyodrębnienia są B 44 i B 63, czyli dwa skrajne barnardy w tym ciągu. Polecam spróbować w lornetce średniej wielkości (np. 15x70), jak i w 10x50.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.