Skocz do zawartości

Paweł Baran

Użytkownik
  • Zawartość

    13000
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    45

Ostatnia wygrana Paweł Baran w Rankingu w dniu 4 Listopad 2017

Paweł Baran posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

3545 Excellent

2 obserwujących

O Paweł Baran

  • Tytuł
    Syriusz
  • Urodziny 20.06.1975

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    PRZYSIETNICA . PTMA Warszawa

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    PRZYSIETNICA

Ostatnie wizyty

4089 wyświetleń profilu
  1. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Neutrinowa sensacja na miarę wielkiego odkrycia fal grawitacyjnych 2018-07-15 Dwa lata temu udało się nam odkryć fale grawitacyjne, które odmieniły nasze pojęcie o kosmosie. Teraz dokonaliśmy kolejnego, wielkiego odkrycia. Poznaliśmy tajemnicze źródło emisji neutrin. Międzynarodowy zespół naukowców pracujących w kilku laboratoriach na świecie ogłosił, że w końcu udało się zlokalizować odległe źródło wysokoenergetycznych cząstek, neutrin. Spędzały one sen z powiek astronomów od ponad 60 lat, czyli od momentu ich odkrycia. Teraz nasza wiedza na temat tych tajemniczych cząstek została znacznie poszerzona, a to za sprawą Obserwatorium IceCube na Biegunie Południowym. Do tej pory nie było jasne, skąd neutrina pochodzą, dlaczego tak silnie oddziałują z polem magnetycznym i mogą bez przeszkód pokonywać całą przestrzeń Wszechświata, przelatując przez ludzi, a nawet całą naszą planetę na wylot. Największym problemem była ich obserwacja, gdyż pojawiają się niezwykle rzadko, a do tej pory również nie dysponowaliśmy sprzętem, z pomocą którego można było je rejestrować. Teraz to się jednak zmieniło. Specjalne detektory, umieszczone w lodzie o objętości kilometra sześciennego, w obserwatorium IceCube, zarejestrowały przelot neutrina o gigantycznej energii, sięgającej 300 eV, czyli ponad 45 razy przewyższającej energię, którą można nadać cząstkom w najpotężniejszych akceleratorach na Ziemi. Astronomowie natychmiast rozpoczęli proces lokalizowania źródła pochodzenia tej cząstki. Pierwsze dane wskazywały, że znajduje się ono daleko poza naszą galaktyką. Później nawiązano współpracę z innymi laboratoriami na świecie, w tym m.in. X Neil Gehrels Swift Observatory, Fermi Gamma-ray Space Telescope, VERITAS w USA i MAGIC na Wyspach Kanaryjskich. Wspólnie dokonano obliczeń i natychmiast stało się jasne, że źródłem okazał się blazar TXS 0506+056, odległa od Ziemi o blisko 4 miliardy lat świetlnych aktywna galaktyka w gwiazdozbiorze Oriona. W jej wnętrzu znajduje się potężna czarna dziura. Jako że Droga Mleczna znajduje się na osi jej wirowania, to emituje ona wysokoenergetyczne neutrina w naszym kierunku. Coraz bardziej czułe detektory pozwolą nam zdobyć niezwykle cenne informacje na temat wysokoenergetycznych neutrin, co ostatecznie doprowadzi do przełomu w naszej wiedzy na temat historii, budowy i ewolucji Wszechświata. Źródło: GeekWeek.pl/Science / Fot. NASA http://www.geekweek.pl/news/2018-07-15/neutrinowe-sensacyjne-odkrycie-na-miare-wykrycia-fal-grawitacyjnych/
  2. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Ciekawe zjawiska na najdokładniejszym w historii obrazie centrum naszej galaktyki 2018-07-15. Południowoafrykańskie obserwatorium radioastronomiczne opublikowało najdokładniejszy w historii badań kosmosu obraz centrum Drogi Mlecznej. Został on wykonany przez MeerKAT, składający się aż z 64 luster, obecnie największy i najbardziej czuły radioteleskop leżący na półkuli południowej. Jest to też wynik pierwszej obserwacji dokonanej przez ten instrument astronomiczny należący do Republiki Południowej Afryki. Obraz jest spektakularny i zapiera dech, ponieważ możemy na nim zobaczyć, w pełnej okazałości, cienkie strumienie galaktycznego pola magnetycznego, czego nie można dostrzec zarówno w świetle widzialnym, jak i podczerwonym. Nowe dane pozwolą astronomom lepiej poznać istotę formowania się i ewolucję galaktyk oraz w tym rolę właśnie pół magnetycznych, które możemy zobaczyć na obrazie z teleskopu MeerKAT. Urządzenie niebawem stanie się częścią Square Kilometre Array, czyli sieci radioteleskopów o całkowitej powierzchni jednego kilometra kwadratowego. Będzie to największy w historii instrument obserwacyjny kosmosu na południowej półkuli, 50 razy bardziej czuły niż jakikolwiek dzisiejszy radioteleskop i dokładniejszy nawet od Kosmicznego Teleskopu Hubble'a w paśmie radiowym. Źródło: GeekWeek.pl/SKA / Fot. SARAO http://www.geekweek.pl/news/2018-07-15/oto-najdokladniejszy-w-historii-obraz-centrum-naszej-galaktyki/
  3. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Nieoczekiwane zwiększenie prędkości ‘Oumuamua Wysłane przez kuligowska w 2018-07-15 Wykorzystujący dane z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a i różnych obserwatoriów naziemnych zespół naukowców potwierdził, że ‘Oumuamua, pierwsza znana międzygwiazdowa planetoida, w sposób nieoczekiwany zwiększyła prędkość i zmieniła swoją trajektorię po przejściu przez wewnętrzny obszar Układu Słonecznego. Precyzyjne pomiary pozycji ‘Oumuamua ujawniły, że na jej ruch wpływa coś więcej niż tylko siły grawitacyjne Słońca i planet. Takiego zdania jest Marco Micheli z Europejskiej Agencji Kosmicznej, główny autor omawianego artykułu naukowego. Analizujący trajektorię międzygwiezdnego przybysza astronomowie zauważyli, że jego przyspieszenie prędkości może odpowiadać zachowaniom typowym dla komet. Dodatkowa, tajemnicza siła działająca na ‘Oumuamua może być spowodowana obecnością strumieni gazu wydostającego się (odparowującego) z jej powierzchni. Ten sam proces wpływa na ruch wielu komet w naszym Układzie Słonecznym. Komety zwykle odrzucają duże ilości pyłu i gazu po ogrzaniu przez Słońce. Zespół Micheli szacuje, że w przypadku ‘Oumuamua mogło dojść do odrzucenia niewielkiej tylko ilości materii - na tyle dużej, by obiekt mógł trochę przyspieszyć, ale już nie na tyle znaczącej, by można było go łatwo wykryć. Karen Meech z University of Hawaii’s Institute of Astronomy spekuluje, że być może większość drobin pyłu, które są zazwyczaj obecne na powierzchniach komet, uległy erozji podczas długiej, międzygwiazdowej podróży planetoidy (komety?) do naszego układu. ‘Oumuamua znajduje się teraz dalej od Słońca niż Jowisz i wciąż oddala się od nas z prędkością około 70 000 mil na godzinę, opuszczając powoli Układ Słoneczny. Za około cztery lata minie Neptuna i skieruje się z powrotem ku przestrzeni międzygwiazdowej. To pierwszy taki zaobserwowany przypadek - naukowcy ostrzegają więc , że trudno jest wyciągnąć jakieś ogólne wnioski na temat tej nowo odkrytej klasy ciał niebieskich. Obserwacje wskazują jednak na to, że inne układy gwiazdowe regularnie wyrzucają w dalszą przestrzeń małe obiekty podobne do komet, powinno ich być zatem dużo więcej. Czy jest tak faktycznie, pokażą zapewne przyszłe obserwacje. Czytaj więcej • Polskie badania ‘Oumuamua • Cały artykuł • Planetoidy na stronach NASA • AsteroidWatch (Twitter) Źródło: NASA Na zdjęciu: ilustracja planetoidy ‘Oumuamua zmierzającej ku rubieżom Układu Słonecznego. Złożona rotacja obiektu utrudnia określenie jego dokładnego kształtu. Źródło: NASA/ESA/STScI http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/nieoczekiwane-zwiekszenie-predkosci-oumuamua-4511.html
  4. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Dane z sondy Juno wskazują na nieznany wulkan na powierzchni Io Napisany przez Radek Kosarzycki dnia 14/07/2018 Dane zebrane przez sondę Juno za pomocą instrumentu JIRAM (Jovian InfraRed Auroral Mapper) wskazują na nowe źródło ciepła w pobliżu południowego bieguna księżyca, które może wskazywać na wcześniej nieznany wulkan na powierzchni małego księżyca Jowisza. Dane w zakresie podczerwieni zebrano 16 grudnia 2017 roku, kiedy sonda Juno znajdowała się 470 000 kilometrów od Io. „Nowa gorąca plama na Io, którą zarejestrował JIRAM znajduje się około 300 kilometrów od najbliższej wcześniej znanej plamy” mówi Alessandro Mura, badacz misji Juno z National Institute for Astrophysics w Rzymie. „Nie wykluczamy ruchu lub zmiany wcześniej odkrytej gorącej plamy, ale trudno sobie wyobrazić, że plama przemieszcza się tak znacząco i wciąż uważana jest za ten sam obiekt”. Zespół misji Juno kontynuuje analizę danych zebranych podczas przelotu sondy z 16 grudnia, a instrument JIRAM będzie zbierał kolejne dane podczas następnych (jeszcze bliższych) przelotów w pobliżu Io. Wcześniejsze misje NASA, które odwiedziły układ Jowisza (sondy Voyager 1, Voyager 2, Galileo, Cassini i New Horizons) oraz obserwacje naziemne pozwoliły zlokalizować jak dotąd ponad 150 aktywnych wulkanów na Io. Naukowcy szacują, że na odkrycie czeka wciąż około 250 takich obiektów. Jak dotąd sonda Juno pokonała 235 milionów kilometrów odkąd weszła na orbitę wokół Jowisza 4 lipca 2016 roku. Trzynasty z kolei bliski przelot w pobliżu planety będzie miał miejsce 16 lipca. Sonda Juno wystartowała z Ziemi 5 sierpnia 2011 roku. W ramach swojej misji sonda Juno zbliża się znacząco do chmur Jowisza (nawet na odległość zaledwie 3400 kilometrów) badając to co znajduje się pod najwyższą warstwą chmur Jowisza oraz analizując zorze. Dzięki temu naukowcy są w stanie lepiej poznać pochodzenie, budowę, atmosferę i magnetosferę Jowisza. Źródło: NASA http://www.pulskosmosu.pl/2018/07/14/dane-z-sondy-juno-wskazuja-na-nieznany-wulkan-na-powierzchni-io/
  5. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    2017 YE5: podwójna planetoida 2018-07-14. Krzysztof Kanawka Obserwacje radarowe planetoidy 2017 YE5 wykazały, że jest to ciekawy podwójny obiekt. Planetoida 2017 YE5 została odkryta w grudniu zeszłego roku. Początkowe obserwacje dostarczyły jedynie podstawowych informacji na temat planetoidy. Analiza orbity wykazała jednak, że w czerwcu 2018 obiekt przemknie w odległości około 6 milionów kilometrów od Ziemi. Taka odległość pozwala na obserwacje radarowe, m.in. za pomocą radioteleskopu Arecibo. Przelot 2017 YE5 zaskoczył astronomów: planetoida okazała się być podwójnym obiektem. Każdy ze składników 2017 YE5 ma średnicę około 900 metrów. Składowe planetoidy obie W tym przypadku 2017 YE5 jest dość nietypowym obiektem. Zwykle podwójne planetoidy charakteryzują się dużą różnicą w wielkości, i wówczas tego typu obiekty zwykle się nazywa planetoidami z księżycem. W przypadku 2017 YE5 trudno mówić o planetoidzie i jej księżycu. Co więcej, oba składniki 2017 YE5 charakteryzują się innymi współczynnikami odbicia fal radiowych. Sugeruje to, że każdy ze składników ma inny skład i/lub kształt powierzchni. Więcej informacji na temat 2017 YE5 będzie dostępnych gdy zostaną opublikowane obserwacje z teleskopów optycznych. (NASA, JPL) https://kosmonauta.net/2018/07/2017-ye5-podwojna-planetoida/
  6. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Fire Talk - Future in Space - Jaka czeka nas przyszłość w kosmosie? 2018-07-14. Kosmos jest fascynujący! Czasem, kiedy wydaje nam się, że już chociaż trochę go poznaliśmy, odkrywamy kolejne przełomowe zjawiska, które całkowicie zaprzeczają naszym wcześniejszym przypuszczeniom. Pragniemy eksplorować galaktykę, podróżować w przestworzach i badać nowe formy życia. Ale czy mamy szansę poznać dobrze chociaż kawałek tej fascynującej przestrzeni? Na jakim etapie jesteśmy - co już wiemy, a czego nie dowiemy się nigdy? Czy przyszłość w komosie to zbliżająca się wielkimi krokami rzeczywistość, czy tylko książkowa utopia? Jaka czeka nas przyszłość w kosmosie? I czy w ogóle nas czeka? O tym porozmawiamy już w czwartek, 26 lipca o godz. 18:30 podczas Fire Talk - Future in Space. Adres: HubHub (Warszawa) ul. Postępu 14. Organizatorem wydarzenia jest firma Sharpeo, która od lipca 2017 roku koordynuje spotkania technologiczne i porusza ciekawe tematy związane z IT, łącząc specjalistów z całego świata. W tej edycji wystąpią między innymi: * Dr Grzegorz Brona - Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej, współzałożyciel i były prezes zarządu firmy działającej w branży kosmicznej (odpowiedzialnej m.in. za budowę pierwszego polskiego komercyjnego satelity), * Karol Kowalczuk - wynalazca, zwycięzca programu Kapitalny pomysł, twórca leczniczych gogli i złoty medalista Międzynarodowej Wystawy Wynalazków i Innowacji w Warszawie, * Kamil Muzyka - doktorant w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, Współprowadzący Prawo i Kosmos - Prawo Kosmiczne, Krajowy Punkt Kontaktowy SGAC, * Dr Agata Kołodziejczyk - przewodnicząca Rady Naukowej Habitatu Lunares, współzałożycielka i członek zarządu spółki Space Garden, z którą w lipcu otworzyła pierwszą w Polsce analogową bazę kosmiczną Lunares. Eksperci przedstawią krótkie (20’) prezentacje. Wydarzenie zakończy się sesją networkingową, podczas której uczestnicy będą mieli okazję lepiej się poznać i dopytać speakerów o interesujące kwestie. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny, aby wziąć w nim udział wystarczy zarejestrować się za pomocą formularza na stronie: sharpeo.com/firetalk-register. Dołączając do wydarzenia na portalu Facebook, będziecie na bieżąco ze wszystkimi informacjami: facebook.com https://www.astronomia24.com/news.php?readmore=804
  7. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Badacze z Wrocławia szukają metody, jak wyżywić ludzi w kosmosie 2018-07-14. Kamil Szubański Jak wyżywić przyszłych kolonistów na Marsie? Pracują nad tym m.in. wrocławscy naukowcy, którzy opracowują system oczyszczania ścieków. Ma on pomóc w pozyskaniu wody i składników odżywczych dla aeroponicznych upraw roślinnych w pozaziemskich koloniach. System mógłby być wykorzystywany także na Ziemi w miejscach, gdzie występuje deficyt wody. Zdaniem dra Kamila Janiaka z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej eksploracja przestrzeni kosmicznej, w tym założenie kolonii pozaziemskiej, jest naturalnym krokiem w rozwoju technologicznym ludzkości. Ważnym wyzwaniem z tym związanym będzie zbudowanie systemu podtrzymania życia, który pozwoli ludziom na długotrwałe przeżycie w przestrzeni kosmicznej. Ideą projektu wrocławskich naukowców jest opracowanie systemu oczyszczania ścieków, który - w warunkach obniżonej grawitacji - dostarczałby składniki niezbędne do wzrostu roślin na uprawach aeroponicznych. "Idea naszego projektu polega na tym, że dążąc do zamknięcia obiegu pierwiastków i wody, czyli najważniejszych elementów warunkujących życie, chcemy wykorzystywać ścieki produkowane przez ludzi bezpośrednio do produkcji nawozu wykorzystywanego do uprawy roślin. Czyli w ten sposób obieg, który istnieje w przyrodzie w większej skali, chcemy zamknąć w szeregu urządzeń" - wyjaśnił naukowiec. System ma się składać z reaktora biologicznego, w którym – przy zastosowaniu odpowiednich bakterii - będzie następować proces oczyszczania moczu rozcieńczonego wodą. Ma być on oczyszczany do takiego składu, który pozwoli na wykorzystanie go jako pożywki podawanej za pomocą dysz bezpośrednio na moduły upraw aeroponicznych, należących do upraw bezglebowych. "Do takich upraw możemy zaliczyć np. hydroponikę, w której strefa korzenna znajduje się w wodzie, albo właśnie aeroponikę. W takim typie uprawy rośliny podtrzymywane są w powietrzu przez specjalny stelaż, a strefa korzenna jest spryskiwana przez system dysz. W ten sposób roślinom dostarczana są składniki odżywcze i woda" - wyjaśniła doktorantka na Wydziale Inżynierii Środowiska PWr Anna Jurga. Badania pokazują, że dzięki tej metodzie rośliny rosną i rozwijają się dużo szybciej, niż przy zastosowaniu tradycyjnych metod uprawy. Najważniejszym elementem projektu, na którym obecnie skupiają się naukowcy, jest reaktor biologiczny do oczyszczania moczu. Będzie to typowy reaktor stosowany w oczyszczalniach ścieków, ale wykonany w technologii druku 3D, bowiem – w założeniu - ma być on wykonywany na miejscu np. na kolonii marsjańskiej. „Zakładamy, że materiałem do produkcji tworzywa sztucznego, z którego wykonany będzie reaktor, będzie np. skrobia ziemniaczana lub minerały dostępne bezpośrednio na Marsie. W ten sposób unikniemy potrzeby transportowania surowców z Ziemi i problemów związanych np. z awariami reaktora i jego naprawami” - dodał dr Janiak. Jedną z zalet reaktora ma być jego kompaktowość. Będzie zajmował niewielką powierzchnię i dodatkowo nie będzie generował dużych kosztów. Przewiduje się, że np. dla ośmioosobowej załogi habitatu rozmiary takiego reaktor będą porównywalne z wielkością zwykłej lodówki i będzie on w stanie oczyścić kilkaset litrów moczu i wody w ciągu doby. Naukowcy przyznają, że jednym z wyzwań jest określenie wpływu obniżonej grawitacji panującej w kosmosie na pracę całego układu – reaktora biologicznego i upraw roślinnych. Jak podkreślił dr Janiak, grawitacja na Marsie jest o ponad 60 proc. niższa, niż na Ziemi, a np. na Księżycu - sześciokrotnie niższa. Na razie nie do końca wiadomo, jak w takich warunkach będą zachowywać się bakterie wykorzystywane w reaktorze albo rośliny. Projektowany przez naukowców z Wrocławia system oczyszczania ścieków mógłby znaleźć zastosowanie nie tylko w kosmosie, ale i na Ziemi, np. na stacjach polarnych, platformach wiertniczych czy wszędzie tam, gdzie występuje deficyt wody. "Mogłoby to mieć zastosowanie wszędzie tam, gdzie konieczne jest zamykanie obiegu wody" - podkreślił dr Kamil Janiak. Przy projekcie naukowcy z PWr współpracują z prof. Włodzimierzem Bresiem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, specjalistą w zakresie upraw bezglebowych. Obecnie poszukują też źródeł finansowania swoich badań. Jeśli uda się im zdobyć fundusze, chcą do swoich prac wynająć nowoczesną stację badawczą należącą do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu, z którym współpracują przy okazji innych projektów. "Obecnie jesteśmy na etapie tworzenia modelu statycznego systemu w programie komputerowym. Jeżeli znajdą się środki na taką instalację, to nasz reaktor biologiczny mógłby powstać w ciągu 3-4 lat" - oceniła Anna Jurga. PAP - Nauka w Polsce, Kamil Szubański szu/ zan/ http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C30234%2Cbadacze-z-wroclawia-szukaja-metody-jak-wyzywic-ludzi-w-kosmosie.html
  8. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Spotkanie Informacyjne konkursu ESNC w Krakowie 2018-07-14. Wojciech Leonowicz Do końca lipca przyjmowane są zgłoszenia do European Satellite Navigation Competition, największego konkursu wspierającego komercyjne wykorzystanie nawigacji satelitarnej. Pula nagród wynosi ponad 1,3 miliona euro, a zgłaszający projekt mają szansę na zdobycie nagród w ponad 20 kategoriach. [dropca]W[/dropcap] poniedziałek 16 lipca 2018 r. odbędzie się ostatnie spotkanie informacyjne, podczas którego możliwe będzie osobiste spotkanie z przedstawicielami organizatorów konkursu European Satellite Navigation Competition. Wydarzenie odbędzie się w Krakowskim Parku Technologicznym o godzinie 18:00 na ulicy Podole 60. Całość przyjmie formę prezentacji, po której odbędzie się sesja pytań od uczestników. Zaprezentowane zostaną m.in.: przykładowe zastosowania nawigacji satelitarnej, ciekawostki dotyczące systemu Galileo, przybliżony zostanie proces aplikacji oraz kwestie, na które zwrócić należy szczególną uwagę przygotowując wniosek. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny, nie obowiązuje wcześniejsza rejestracja. Liczba miejsc jest ograniczona, obowiązuje kolejność przybycia na miejsce. Dla osób, które nie mogą pojawić się tego dnia w Krakowie, zostały zaplanowane jeszcze dwa spotkania online, tzw. webinary. Aby wziąć udział w sesji należy się zarejestrować pod odpowiednim wydarzeniem. Rejestracja na webinary: 19 lipca godzina 14:00 26 lipca godzina 18:00 Wszystkie szczegóły dotyczące konkursu będą prezentowane na stronie http://esnc.com.pl/spotkania-informacyjne/, a także na fanpage konkursu na Facebooku. Zasady konkursu Do ESNC zgłosić można pomysł na aplikację, urządzenie, bądź technologię wykorzystującą nawigację satelitarną. Konkurs odbywa się na poziomie regionalnym oraz międzynarodowym. Laureaci edycji regionalnych pojadą na międzynarodową Galę Finałową w Marsylii, która odbędzie się w grudniu br. Zgłoszenia do konkursu można przesłać do 31 lipca 2018 r. za pomocą formularza na stronie www.esnc.eu Do konkursu przesyłać można pomysły na wykorzystanie technologii nawigacji satelitarnej (GNSS) w dowolnej dziedzinie nauki, gospodarki czy życia codziennego. Może to być innowacyjna usługa, produkt lub pomysł na badania naukowe. Zgłaszać się mogą indywidualni pomysłodawcy lub zespoły, organizacje, firmy czy instytucje. Nagrody dla laureatów Uczestnicy konkursu mają kilka możliwości do zdobycia atrakcyjnych nagród. Nagrodą główną dla najlepszego pomysłu jest 20 000 EUR. Ponadto pomysłodawcy mogą zgłosić się po jedną z siedmiu Nagród Specjalnych oferowanych przez największe europejskie podmioty związane z sektorem kosmicznym. Poszukują one innowacyjnych rozwiązań dostosowanych do ich konkretnych potrzeb w różnych dziedzinach związanych z nawigacją satelitarną. W wielu przypadkach proponowana jest realizacja zwycięskiego pomysłu przez zwycięzcę i partnera, nagrody pieniężne (do 10 000 EUR), a także bezpłatny dostęp do infrastruktury, bazy ekspertów czy potencjalnych odbiorców rozwiązania. W 2018 roku wyzwania specjalne zostały utworzone m.in przez: Agencję Europejskiego GNSS (GSA), Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) czy Niemiecką Agencję Kosmiczną (DLR). Laureaci polskiej edycji mogą liczyć nie tylko na zwrot kosztów podróży i zakwaterowania podczas Międzynarodowej Gali Finałowej w Marsylii, ale również na wsparcie techniczne, biznesowe i przestrzeń biurową w dalszej pracy nad pomysłem. Lista nagród stale się poszerza, najbardziej aktualne informacje znajdują się na stronie www.esnc.com.pl Partnerzy ESNC Międzynarodową edycję ESNC 2018 wspiera m.in. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), Agencja Europejskiego GNSS (GSA) i Komisja Europejska. Organizatorem polskiej edycji konkursu jest gdańska spółka Blue Dot Solutions z Partnerami w postaci Astri Polska, funduszu Black Pearls VC, Krakowskiego Parku Technologicznego oraz Fundacja Gdańsk Global. ESNC 2018 zostało objęte patronatem honorowym przez Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Polską Agencję Kosmiczną oraz Marszałka Województwa Pomorskiego – Mieczysława Struka. O Blue Dot Solutions Blue Dot Solutions stawia sobie za cel rozbudowę sektora kosmicznego w Polsce i Europie. Firma tworzy własne usługi, systemy i aplikacje wykorzystujące dane satelitarne, jak również pomaga firmom spoza sektora kosmicznego rozpocząć w nim działalność. Dzięki interdyscyplinarnemu zespołowi ekspertów oraz obecności na wielu wydarzeniach branżowych, w kraju i za granicą, doskonale orientuje się w problematyce przestrzeni kosmicznej. Więcej informacji znajduje się na stronie: www.bluedotsolutions.eu kontakt ws polskiej edycji konkursu: Wojciech Leonowicz Kierownik ds konkursu ESNC Wojciech.leonowicz@bluedotsolutions.eu Blue Dot Solutions Olivia Business Centre, O4 Aleja Grunwaldzka 472 80-309 Gdańsk https://kosmonauta.net/2018/07/spotkanie-informacyjne-konkursu-esnc-w-krakowie/
  9. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Jasna kometa na niebie w 2018 roku! 46P/Wirtanen - AstroLife
  10. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Wiemy już, ile będzie kosztował turystyczny lot w kosmos statkiem Bezosa 2018-07-13 Wysyłać w kosmos turystów chcą m.in. Richard Branson, Elon Musk czy Jeff Bezos. Ten ostatni właśnie ujawnił cenę takiej przyjemności. Pierwsze loty już w przyszłym roku. Według informacji Reutersa, którą agencja potwierdziła w dwóch źródłach, wycieczka w przestrzeń kosmiczną będzie kosztować od 200 do 300 tys. dolarów. Oczywiście za osobę. Taki będzie koszt miejsca na statku New Shepard należącym do firmy Blue Origin. Założył ją miliarder Jeff Bezos. Dorobił się on fortuny na sklepie internetowym Amazon. W krótkim czasie marka ta stała się niemal synonimem internetowego handlu. Można zresztą powiedzieć, że angażowanie się w biznes kosmiczny to popularny trend wśród miliarderów. Podobne ambicje mają bowiem Branson ze swoim Virgin Galactic i Musk ze SpaceX. Wizja tego ostatniego sięga zresztą najdalej. W ciągu kilku lat chce on wysłać człowieka na Marsa a docelowo założyć na tej planecie kolonię. Na razie jednak zadowala się m.in. dostawami zaopatrzenia na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Powstała baza kosmiczna w Pile Siedziba Blue Origin znajduje się w Seattle. Oficjalnych informacji na temat cen biletów jeszcze nie ma. Reuters zapewnia jednak, że informacje o nich ma z pierwszej ręki, tj. ludzi, którzy pracują nad cennikiem. New Shepard to statek autonomiczny, tj. bez pilota na pokładzie. Na pokład może zabrać do sześciu pasażerów. Zabierze ich na wysokość 100 km nad Ziemia. Będzie to więc lot suborbitalny. Lecz to wystarczy, aby kosmiczni turyści przez kilka minut doświadczyli stanu nieważkości i dostrzegli krzywiznę Ziemi. Po tym czasie statek powróci, a wyląduje bezpiecznie dzięki spadochroną. Do tej pory Blue Origin zorganizował osiem lotów testowych New Sheparda. Wszystkie były bezzałogowe. Co ciekawe, rywal Bezosa, czyli Branson, sprzedał już 650 biletów na loty swoim statkiem (po 250 tys. dolarów każdy). Ale do tej pory nie podał daty dziewiczego lotu. https://finanse.wp.pl/wiemy-juz-ile-bedzie-kosztowal-turystyczny-lot-w-kosmos-statkiem-bezosa-6273054968526977a
  11. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Muzyka pola magnetycznego Saturna 2018-07-13. Anna Wizerkaniuk Sonda Cassini zakończyła swój żywot już prawie rok temu, ale nadal analizowane są dane zebrane przez sondę podczas jej przygotowań do Wielkiego Finału. Nowe badania ukazały zaskakująco silną i dynamiczną interakcję pomiędzy falami plazmy przemieszczającymi się od Saturna do jego pierścieni oraz Enceladusa. Okazało się, że fale rozchodzą się wzdłuż linii pola magnetycznego, które bezpośrednio łączą szóstą planetę Układu Słonecznego z jego księżycem. Linie te można porównać do obwodu prądu elektrycznego pomiędzy dwoma obiektami, w którym przesyłana jest energia w obie strony. Plazma, podobnie jak woda czy powietrze, generuje fale, które są nośnikami energii. Fale plazmy, które zarejestrowała Cassini, zostały przekonwertowane na pliki audio, co oznacza, że były to fale elektromagnetyczne o częstotliwości dźwięków słyszalnych przez człowieka. Wiadomo było, że Enceladus jest stałym źródłem energii. Teraz wiadomo, że na wygenerowaną energię wysłaną w kierunku Saturna, planeta odpowiada sygnałami w postaci fal plazmy przesyłanymi na setki tysięcy kilometrów po liniach pola magnetycznego. https://news.astronet.pl/index.php/2018/07/13/muzyka-pola-magnetycznego-saturna/
  12. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    W kosmicznym obiektywie: ALMA odkrywa nową kolebkę egzoplanet 2018-07-13. Izabela Mandla Młoda gwiazda MWC 758 zmierza już powoli w stronę dorosłości. Wokół niej można zaobserwować pierścienie o nieregularnym i zawiłym kształcie, które zostały utworzone z kosmicznego pyłu. Na powyższej fotografii, która została wykonana przez Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA), można zobaczyć trzy takie pierścienie. Co ciekawe, zwykle mają one postać idealnych okręgów, jednak tutaj są bardziej eliptyczne. Ten dysk protoplanetarny jest pierwszym tego rodzaju obiektem zaobserwowanym przez teleskop ALMA. Astronomowie byli w stanie stwierdzić, że w systemie jaki tworzy MWC 758 mogą istnieć nieodkryte dotychczas planety. Co więcej, potrafią oni oszacować ich masy, lokalizacje, a nawet orbity. Jest to niesamowity dowód tego jak potężnym urządzeniem jest ALMA. Dzięki użyciu tego typu obserwatorium naukowcy są w stanie badać różne etapy powstawania planet. Informacje, które w ten sposób uzyskamy, sprawią, że bliżej poznamy między innymi nasz Układ Słoneczny oraz dowiemy się jak ewoluował i się zmieniał, aby w końcu uzyskać formę, która jest nam aktualnie znana. https://news.astronet.pl/index.php/2018/07/13/w-kosmicznym-obiektywie-alma-odkrywa-nowa-kolebke-egzoplanet/
  13. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Kraków/ Studenci z AGH zdobyli drugie miejsce w konkursie rakietowym w USA 2018-07-13 Rakieta Turbulencja zbudowana przez studentów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie zajęła drugie miejsce w jednej z kategorii konkursu rakietowego IREC w USA. Drużyna AGH była jedynym do tej pory zespołem z Polski, który wystartował w tych zawodach. Jak poinformowała w piątek rzecznik AGH Anna Żmuda-Muszyńska, konkurs IREC odbywał się w ramach prestiżowych zawodów Spaceport America Cup 2018. Drużyna AGH Space Systems z rakietą Turbulencja zajęła tam drugie miejsce w kategorii rakiet zasilanych paliwem ciekłym i osiągających pułap ponad 9 km. W konkursie IREC brały udział 132 drużyny z całego świata, które startowały w sześciu kategoriach. Oprócz Turbulencji zespół z krakowskiej uczelni zaprezentował w konkursie także drugą rakietę. Panda3 startowała w sekcji rakiet o pułapie do 3 km z silnikiem hybrydowym. Każda drużyna była oceniana m.in. pod względem dokumentacji technicznej, jakości finalnego projektu, lotu i odzysku rakiety, ilości własnoręcznie wykonanych i zaprojektowanych elementów czy profesjonalizmu zespołu. Biorąc pod uwagę wszystkie kryteria, Turbulencja zdobyła drugie miejsce w swojej kategorii. Dodatkowo zespół AGH Space Systems otrzymał kilka wyróżnień, m.in. za zarządzanie projektem, procedury bezpieczeństwa przy przygotowaniu lotu oraz za ducha i pasję całego zespołu. Tegoroczna, druga edycja prestiżowego konkursu technologii rakietowych Spaceport America Cup, wspieranego przez czołowe firmy z branży kosmicznej, m.in. SpaceX, Blue Origin czy Boeing, odbyła się w Nowym Meksyku w Stanach Zjednoczonych. Spaceport America jest największym prywatnym portem kosmicznym na świecie. Turbulencja wykorzystuje technologię silników rakietowych zasilanych paliwem ciekłym, którą AGH Space Systems przetestowało po raz pierwszy w ubiegłym roku na Pustyni Błędowskiej. Członkowie zespołu, który działa w AGH od 2014 r., specjalizują się w rozwijaniu technologii przemysłu kosmicznego, a w szczególności w budowie rakiet, satelitów, sond kosmicznych czy łazików marsjańskich. Ekipa zdobywała już nagrody na takich międzynarodowych zawodach jak CanSat Competition, Global Space Balloon Challenge czy European Rover Challenge. PAP - Nauka w Polsce, Rafał Grzyb rgr/ agt/ http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C30255%2Ckrakow-studenci-z-agh-zdobyli-drugie-miejsce-w-konkursie-rakietowym-w-usa
  14. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Cząstki-duchy - zbliżamy się do rozwikłania kosmicznej zagadki 2018-07-13. Marcin Powęska Cząstki-duchy znane jako neutrina od dziesięcioleci fascynują naukowców. Jesteśmy bliżej rozwiązania tajemnicy ich pochodzenia. Reklama Będące częścią rodziny fundamentalnych cząstek, które budują całą znaną materię, neutrina poruszają się bez przeszkód we wszechświecie i nie wchodzą w interakcję praktycznie z niczym. Większość z nich przenika Ziemię tak, jakby jej nie było, co sprawia, że wyjątkowo trudno jest je wykryć i badać. Mimo tego, naukowcy odkryli, że wiele z neutrin powstaje w Słońcu, a nawet w naszej własnej atmosferze. Jednak źródło jednej grupy wysokoenergetycznych neutrin znanych jako neutrina kosmiczne pozostaje szczególnie nieuchwytne. Dopiero teraz okazało się, że odległe galaktyki zasilane supermasywnymi czarnymi dziurami mogą strzelać wiązkami kosmicznych neutrin prosto w kierunku Ziemi. Krok pierwszy: złapać neutrino Wszystko zaczyna się w IceCube, bardzo czułym detektorze zakopanym ok. 2 km pod antarktycznym lodem, niedaleko stacji Amundsen-Scott na biegunie południowym. - Aby uzyskać wymierny sygnał z niewielkiej frakcji neutrin, które wchodzą w interakcję, fizycy muszą budować niezwykle duże detektory - powiedziała dr Susan Cartwright, fizyk cząstek elementarnych z Uniwersytetu w Sheffield. Pomiary kosmicznych neutrin w porównaniu do tych, które pochodzą z odległości bliższych Ziemi są jak próby "liczenia świetlików podczas pokazu sztucznych ogni". Jednak 22 września 2017 r. jedno z tych neutrin pojawiło się w pobliżu układu IceCube i dość niespodziewanie weszło w interakcję z otaczającym materiałem, tworząc kolejną cząstkę elementarną zwaną mionem. Ten przebił się przez lód w tym samym kierunku, co neturino, iskrząc się w innych atomach i tworząc widoczny ślad, który IceCube mógł schwytać. - IceCube mierzy ten szlak świetlny. Możemy to zrobić całkiem precyzyjnie, dzięki czemu możemy zmierzyć kierunek toru neutrinowego - powiedział prof. Albrecht Karle z Uniwersytetu w Wisconsin-Madison. Wykorzystując te zależności, IceCube może obliczyć przybliżony obszar nieba, z którego podróżowała cząstka. Krok drugi: znaleźć drogę do domu W ciągu zaledwie 43 sekund wysłano alarm do teleskopów, aby natychmiast rozpoczęły obserwacje konkretnego wycinka nocnego nieba. To wynik decyzji sprzed dwóch lat, kiedy to zespół IceCube zdecydował, że zamiast samodzielnie gromadzić dane do publikacji, będzie wysyłać je do innych astronomów, zapraszając innych badaczy do namierzaniu neutrin, gdy tylko zostaną wykryte. - Tradycyjnie w astronomii patrzymy na obraz nieba, jakby było statyczne, ale w rzeczywistości jest to film, w którym przez cały czas pojawiają się błyski i rzeczy, które po chwili znikają. Zamiast kolekcjonować dane i udostępniać je astronomom trzy lata później po publikacji badań, zmieniliśmy podejście. Przeszliśmy do czasu rzeczywistego - powiedział prof. Karle. Swoje zainteresowanie namierzeniem neutrin błyskawicznie zgłosiło aż osiem różnych obserwatoriów. Najtrudniejszą częścią jest to, że nawet jeśli IcCube potrafi namierzyć pochodzenie neutrin z dokładnością do połowy stopnia nieba, to nadal jest to obszar mniej więcej wielkości Księżyca widzianego z powierzchni Ziemi. Taki region może obejmować wiele galaktyk i znacznie bardziej egzotycznych obiektów. Ale tym razem naukowcom się poszczęściło. Galaktyka zawierająca "potworną" czarną dziurę około 100 mln razy większą od Słońca znajdowała się dokładnie tam, gdzie podejrzewano. I to właśnie ona była źródłem kosmicznych neutrin, które dotarły na Ziemię. Krok trzeci: Blazar z Oriona Około 4 mld lat świetlnych od Ziemi, tuż za lewym ramieniem konstelacji Oriona, znajduje się galaktyka o intensywnie jasnym rdzeniu, którego źródłem jest czarna dziura znajdująca się w centrum. Gdy dostaje się do niej materia, rozległe strumienie naładowanych cząstek są wyrzucane z niej pod kątem prostym, czyniąc z czarnej dziury gigantyczny akcelerator cząstek. - Strumienie wyrzucane przez galaktykę mogą rozciągać się nawet na milion lat świetlnych. Te akceleratory są znacznie większe od Wielkiego Zderzacza Hadronów. Jesteśmy na linii ognia i patrzymy w oko potwora - wyjaśnił prof. Karle. Neutrino wykryte przez IceCube przybyło z 40 razy większą energią niż cząstki przyspieszane w CERN, nie tracąc jej, pomimo długiej podróży. Ten konkretny typ galaktyk produkujący wysokoenergetyczne cząstki jest znany jako blazar. Obserwowane widmo promieniowania blazara w znacznej mierze pochodzi od relatywistycznego dżetu skierowanego w stronę obserwatora, czyli Ziemi. Do klasy blazarów należą niektóre kwazary i lacertydy. Co z tego wynika? Chociaż blazary początkowo nie znajdowały się wysoko na liście potencjalnych źródeł neutrin kosmicznych, pozyskane dowody świadczą właśnie o takim ich pochodzeniu. - To niezwykle ekscytująca wiadomość. Możemy mieć nadzieję, że po tej obserwacji nastąpi identyfikacja kolejnych neutrin pochodzących z blazarów. Szansa, że nadmiar neutrin pojawia się przypadkowo, jest niższy niż 0,03 procent - powiedziała dr Cartwright. Potwierdzenie odkrycia za pomocą innych obserwatoriów, takich jak VLT w Chile, to sukces szeroko rozwijającej się astronomii multisygnałowej, w której do detekcji są wykorzystywane dane elektromagnetyczne, takie jak sygnały wizualne i radiowe z tymi pochodzącymi z fal grawitacyjnych oraz neutrin. https://nt.interia.pl/technauka/news-czastki-duchy-zblizamy-sie-do-rozwiklania-kosmicznej-zagadki,nId,2606197
  15. Paweł Baran

    Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Prezentacja lądownika SpaceIL 2018-07-13. Krzysztof Kanawka Dziesiątego lipca zaprezentowano izraelski lądownik księżycowy SpaceIL. Grupa SpaceIL była jednym z uczestników konkursu Google Lunar XPrize (GLXP). Mimo, że konkurs zakończył się na początku tego roku bez wyłonienia zwycięzcy, to kilku uczestników dalej rozwija swoje konstrukcje. Jednym z bardziej zaawansowanych zespołów jest izraelski SpaceIL. 10 lipca zespół przedstawił swój lądownik księżycowy. Prezentacja nastąpiła wewnątrz “cleanroomu” należącego do jednej z największych izraelskich firm sektora kosmicznego. Nagranie z tej prezentacji można zobaczyć poniżej. Misja lądownika SpaceIL powinna nastąpić w styczniu i lutym 2019 roku (niektóre media podają także datę końca 2018 roku). Z dostępnych informacji wynika, że SpaceIL skorzysta z rakiety nośnej Falcon 9 firmy SpaceX (lądownik poleci w formie ładunku dodatkowego). Poniższe nagranie prezentuje plan lotu lądownika. Lot będzie przebiegać w kilku fazach i stopniowym podwyższaniu apogeum lądownika, aż do momentu przechwycenia przez Księżyc i wejściu na orbitę Srebrnego Globu. Podróż – od startu do momentu lądowania – powinna zająć około miesiąca. https://kosmonauta.net/2018/07/prezentacja-ladownika-spaceil/
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)