Skocz do zawartości

Piotr K.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    172
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Piotr K. w dniu 12 Maja 2015

Użytkownicy przyznają Piotr K. punkty reputacji!

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Wrocław

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Wrocław

Ostatnie wizyty

1305 wyświetleń profilu

Piotr K.'s Achievements

Procjon

Procjon (8/14)

  • Dedicated Rare
  • Reacting Well Rare
  • First Post
  • Collaborator
  • Conversation Starter

Recent Badges

86

Reputacja

  1. OK, trochę posiedziałem nad M31, zrobiłem dwie wersje - jedna po prostu rozciągana w kolorach, druga rozbita na L (wziętą z G) i RGB (wzięte z RGB), zmieszane razem jako dwie warstwy trybem HSL Colour w GIMPie. Workflow w obu przypadkach bardzo podobny, to znaczy rozciągnięcie levelsami, lekkie wyrównanie poziomów, dodanie saturacji (ok. 1,2 - 1,5 suwaczkiem Scale), ściągnięcie w lewo czarnym suwaczkiem, i od nowa. W warstwie L dałem po drodze lekkie zmniejszanie gwiazd filtrem Distort - Value Propagate, a na koniec rozciągania jeszcze delikatny Unsharp Mask. Procesy rozciągania nie były identyczne, bo widać lekkie różnice w jasności jądra galaktyki - wersja LRGB jest nieco bardziej kontrastowa. Co zauważyłem to to, że przy rozciąganiu wychodzi bardzo szeroki histogram B, w porówaniu do R i G. Pierwszy raz obserwuję taki efekt, i nie wiem z czego może wynikać (zwykle, pod bardziej zaświetlonym niebem, najszerszy jest R, zwłaszcza jeśli jest gradient od LP). Na finalnych fotkach tego szerokiego B nie widać, bo go zwęziłem levelsami. Ale coś z tym zatomskim niebem jest, że histogram B wychodzi szerszy niż we wcześniejszych moich fotkach... No tak czy siak wyszło jak wyszło, pierwsze koty za płoty 🙂 Tym razem wrzucam niemal pełne kadry, z tylko lekkim cropem, żeby było jasna jaka jest skala 🙂
  2. Panowie, oczywiście, że to są cropy, i to spore 🙂 Canon 4000D ma piksel 4,3 um, z ogniskową 135 mm daje to skalę ok. 6,5 arcsec/px. Nie napisałem tego od razu, bo dla mnie jest oczywiste jaką mam skalę, a założyłem, że w razie czego każdy sobie policzy, skoro podałem jaki aparat i ogniskową używam. Przypuszczam, że przy Messierach jesteście przyzwyczajeni do dłuższych ogniskowych, i ciekaw jestem, czy wesselowa uwaga o nieostrości nie wzięła się właśnie z tego 🙂 Obrazki dałem w rozdzielczości natywnej, bez resize'u, więc jest ok. 6,5 arcsec/px - tylko crop jest taki, żeby Andromeda była we w miarę sensownym kadrze. A pozostałe obrazki scropowałem "accordingly" 🙂 Odpowiadając na ewentualny zarzut, że gdzie się porywam na takie maleństwa z taką skalą - tak, wiem, że skala jest zbyt mała, żeby pokazać detale, ale tak się składa, że wszystkie moje teleskopy od pół roku są na serwisie u Tomka Piwka w SerwisieAstro. Więc w końcu, z braku laku, zacząłem focić tym co miałem pod ręką - a miałem akurat Samyanga 135 mm. Skonfigurowałem sobie wygodny zestaw z ASIair, guiderem i red-dotem, który to zestaw mieści mi się prawie w kieszeni, powiesiłem to na EQ3-2 i lecę z tematem, ucząc się ile się da 🙂 Przyznaję oczywiście rację wszystkim, którzy piszą, że te moje fotki z Zatomia są wyprane z koloru - tak mi wyszło przy rozciąganiu, sam się zdziwiłem, że takie blade, no ale skupiłem się głównie na tym, żeby nie było zbyt zielono (zielone gwiazdki to moja zmora od dawna, prawdopodobnie z powodu tego rozjechania ostrości w RGB). Dzięki za wszystkie uwagi - prace nad fotkami trwają 🙂 A na XXII Zlocie w Zatomiu było super - piszę to jeszcze raz, bo naprawdę mi się podobało 🙂
  3. Pewnie, że można 🙂 Nie, nie używam żadnego filtra.
  4. Zestaw opisałem szczegółowo w pierwszym poście 🙂
  5. Wow, to jest ekstra pomysł! 🙂 Nie, nie sprawdzałem, i co gorsza nie mam takich fotek, bo ASIair zapisuje foty automatycznie tylko w trybie Autorun, a ostrość ustawiam w trybie Preview. Ale da się zapisać takie zdjęcie ręcznie, tylko muszę o tym pamiętać następnym razem :)
  6. Przymykanie oczywiście zmniejsza aberrację - dlatego teraz focę na f/5. Zaczynałem od f/2,8, potem zszedłem na f/4, a planuję zejść do f/5,6 i na tym poprzestać. Tomek Piwek, z którym wczoraj rozmawiałem w innej sprawie, zasugerował jeszcze, że można spróbować wyostrzyć Bahtinovem, a potem lekko rozogniskować, tak by wszystkie krążki miały podobny rozmiar. Dałoby się to ogarnąć po odpowiednim przetestowaniu, tzn. przejechać cały zakres ostrości niewielkimi krokami, za każdym razem robiąc fotkę z Bahtinovem i bez, i potem sprawdzić, w jakim położeniu poziomej kreseczki rozmiary krążków RGB są w miarę takie same. Sprawdzę to przy okazji, choć tak na szybko to wydaje mi się, że jeśli G będzie nieostre, to R i B jeszcze bardziej. Ale temat jest do sprawdzenia 🙂 Pytanie brzmi, czy ta nieostrość, na którą zwróciłeś uwagę na moich zdjęciach, to jest wynik aberracji i tego rozjechania RGB, które pokazałem, czy też przyczyna jest jakaś inna? Tak jak pisałem, ostrość ustawiam na masce Bahtinova wydrukowanej na 3D bodajże przez kolegę sidiouss z AP, i zawsze pilnuję, żeby środkowa kreseczka była jak najdokładniej między dwiema skośnymi. I potem sprawdzam to od czasu do czasu w trakcie sesji. W tym podejściu jest jakiś błąd?
  7. Całkowicie się z tym zgadzam 🙂 Dlatego powtarzam pytanie odnośnie ostrości, które zadałem Ci wcześniej - co byś doradził na taką przypadłość jaką ma mój Samyang 135? Czyli lekko rozjechana ostrość w R i B, gdy ostry jest G?
  8. Gdy focę spod Wrocławia, to zwykle na obiekt poświęcam 2-2,5h, ponieważ muszę jeszcze dojechać do domu i iść spać na tyle wcześnie, żeby rano dać radę zwlec się z łóżka i być w miarę przytomny w pracy. A biorąc pod uwagę jak rzadko jest u nas pogoda to raczej nie poświęcam więcej niż jednej nocy na jeden obiekt (gdy po miesiącu miałbym wrócić do tego samego obiektu, to gradienty od LP już będą inne, albo gradient od Księżyca itp.). Więc te 4h na obiekt w Zatomiu to jak na razie mój rekord 😉 Ponadto, przy dobrych wiatrach będę w Zatomiu maksymalnie dwa razy w roku, na zlotach, i nie ma żadnej gwarancji, że będzie wtedy pogoda. Więc chciałem optymalnie wykorzystać sprzyjające warunki pogodowe. Ostrość ustawiam na masce Bahtinowa, zawsze pilnując, żeby środkowa kreseczka była jak najidealniej pomiędzy obiema skośnymi. I potem w czasie sesji od czasu do czasu sprawdzam, czy się coś nie rozjechało. Niestety mój egzemplarz Samyanga, nawet przymknięty do f/5 (działka między f/4 a f/5,6) zachowuje się tak: Widać, że gdy G jest ostry, to R i B są rozjechane. Im większy otwór przysłony, tym ten efekt jest oczywiście wyraźniejszy (kiedyś fociłem na f/2,8, potem zszedłem na f/4, teraz focę na f/5). Jeśli znasz jakiś sposób jak to ogarnąć bez kupowania innego obiektywu, to będę wdzięczny za podpowiedź. Mój pomysł jest taki, że będę przymykał do f/5,6, a na pozostały efekt nieostrości przymknę oko. Nie mam aspiracji startować do APOD 😉 Sirila oczywiście mam, ale rzadko go używam, bo przy moim rozjechanym RGB (patrz animacja powyżej) za cholerę nie ufam kalibracji fotometrycznej. Ale faktycznie z Sirila fotki wychodzą bardziej nasycone kolorystycznie. Dzięki ze sugestię, pobawię się jeszcze 🙂
  9. To już JEST cała obróbka... 😉 Więcej z tego nie wyciągnę raczej 🙂
  10. Nie wiem, gdzie to wstawić, tu czy w dział Relacje ze Zlotu... Popełniłem trzy kolejne Messiery, dwa klasyki czyli M 31 i M 33, oraz kulkę M 2, korzystając z horyzontu czystego od LP 🙂 Setup ten co zwykle, czyli Canon 4000D niemod @ ISO 800, Samyang 135 mm @ f/5, montaż EQ3-2 guidowany w RA, ASIair v1, ręczny dithering co 4 klatki. Parametry fotek - M 31 130x120s, M 33 120x120s, M 2 60x120s. Stackowane w DSS, obróbka (czyli tylko rozciąganie levelsami i ciut krzywymi) w GIMPie.
  11. Ja również przyłączam się do ochów i achów nad zatomskim niebem, oraz do podziękowań za zlot, świetną atmosferę i towarzystwo! 🙂 Było ekstra, i już odliczam czas do następnego zlotu 🙂
  12. Piotr K.

    Brak pogody

    Wg mnie nie warto. Miałem okazję kilka czy nawet kilkanaście razy używać binonewtona u kolegi spod Wrocławia, kolimowaliśmy go itp., i wg mnie jest z tym więcej zawracania głowy niż radości z obserwacji. O wiele fajniejsze wrażenia są np. z lornety 28x110. Wprawdzie apertura mniejsza, ale całościowe doswiadczenie, czyli to co widać plus mobilność i wygoda uzywania, biją takiego binonewtona na głowę. No ale jeśli masz na tyle duże umiejętności, żeby w 100% i precyzyjnie ogarnąć kwestię kolimacji 2 tub (liczy się nie tylko to, żeby patrzyły w ten sam punkt, ale także to, żeby LW w obu tubach były tak samo obrócone w długiej osi tuby, itp., itd.), no to czemu nie? Wiadomo, że w astro amatorskiej grzebanie przy sprzęcie jest o wiele ważniejsze niż obserwacje czy focenie 😉
  13. Piotr K.

    Brak pogody

    No fakt, odskocznię jakąś dobrze mieć 🙂 A swoją drogąmoże kiedyś sprawdzę na podstawie naszych wpisów wrocławskich na Astromaniaku, jak w poprzednich latach kształtowała się częstość pogodnych nocy. Mam wrażenie, że gdy zaczynałem w 2014 roku to pogoda była średnio raz na tydzień, może raz na 1,5 tygodnia. A od roku-dwóch jest raz na miesiąc - raz na półtorej miesiąca 😞
  14. Piotr K.

    Brak pogody

    Dokładnie. Jeszcze zależy, gdzie kto mieszka, bo tak jak pisał @Maciek_Cz są rejony z lepszym nasłonecznieniem (mapy dla fotowoltaiki to pokazują). Ale jeśli trzymać się trendów typu "minimum kilka godzin na kanał", to można zapomnieć o sensownym fotografowaniu, bo na jeden obiekt zejdzie rok, albo i dłużej. Powiem więcej - znalazlem gdzieś w sieci artykuł, że z powodu efektu cieplarnianego i zmian klimatycznych jest większe parowanie z oceanów, więc więcej wody w atmosferze, więc będzie jeszcze więcej chmur, o każdej porze roku. Sęk w tym, że trudno się z tej astrofotograficznej zarazy wyleczyć - ale jak wiadomo organ nieużywany po jakimś czasie zanika 😉 , więc może po kilku miesiącach posuchy człowiekowi po prostu przestaje zależeć. Ale na razie to jest ciągłe szarpanie się - co rano sprawdzanie prognoz, a może dziś, a może w najbliższych dniach, o może będzie jakaś przecinka, a potem następnego dnia już się ta pozytywna prognoza zmienia, i tak w kółko. A jak wreszcie jest pogoda, to akurat musze wcześnie wstać następnego dnia, i tak czy siak nie mogę zarwać nocy. Idiotyczne jest to hobby w naszym rejonie 😞
  15. Piotr K.

    Brak pogody

    Tylko ile można dłubać? Obecnie dłubię w nauce obróbki astrofoto, więc jest co robić, ale dla mnie to hobby ma polegać na gapieniu się w niebo i łapaniu fotonów, a nie na grzebaniu w sprzęcie czy sofcie. To tak jakby wędkarz bez końca wiązał kolejne spławiki czy haczyki, regulował kołowrotki itp., a nigdy nie mógł iść nad wodę na ryby. Inaczej jest, gdy okresy pochmurne są tylko przerywnikiem między pogodą. Ale u nas chmury są prawie bez przerwy, a pogoda trafia się sporadycznie. I to trwa już może nawet od roku, albo i dłużej. Myślałem nawet, żeby latać do Lublina na weekendy samolotem np. raz w miesiącu, przy dobrych prognozach, ale to by pewnie kosztowało majątek...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)