Skocz do zawartości

jolo

Moderator globalny
  • Zawartość

    6803
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    275

Ostatnia wygrana jolo w Rankingu w dniu 19 Luty

jolo posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

10471 Excellent

O jolo

Contact Methods

  • Website URL
    http://astrojolo.com

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Nieborowice

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Nieborowice
  1. Wybór Canona

    Tak sobie myślę tylko głośno, napisałeś między innymi "do fotografii Słońca i Księżyca w ognisku i do astrofoto". Zakładając, że nie chcesz tam tachać komputera ze sobą, wziąłbym jakiś z uchylanym ekranem, żeby łatwiej było z LV ostrzyć z aparatem przymocowanym do teleskopu. Mi tego brakowało, kiedy fotografowałem Słonko i Księżyc lustrzanką zamontowaną do EDka 102. Czterocyfrowe nie mają ruchomego LCD, więc pozostaje 600D albo coś nowszego. Patrząc na sensorgen.info pomijając najnowsze trzycyfrowe modele, z tej trójki 600, 650 i 700D najlepiej wypada 600D, choć różnice są kosmetyczne. 650D ma nowszy procek Digic5, szybszy tryb seryjny 5fps i nie wiem czy coś więcej. Pomiędzy 650 i 700D nie wiem czy jest jakakolwiek różnica. Szwagier ma 650D i jest zadowolony.
  2. 7 Autor: Łukasz Socha Miejsce: Nieborowice Data: luty 2018 Obiekt: Mgławica NGC2392 Eskimos Instrument: Meade ACF 10", AP CCDT67 Detektor: QHY163M Montaż: EQ6 Ekspozycja: HaOiiiRGB 30:20:25 minut Akwizycja: MaxIm DL Obróbka: PixInsight, PS CS5 Akceptuję regulamin konkursu.
  3. Pod adresem http://celestialwonders.com/tools/rotationMaxErrorCalc.html znajduje się prosty kalkulator rotacji pola występującej przy określonym błędzie ustawienia na biegun. W poszczególne pola należy wpisać: Alignment Error - błąd ustawienia montażu na biegun Guide star angle - odległość kątowa pomiędzy gwiazdą na której prowadzony jest guiding oraz najbardziej odległym fragmentem fotografowanego kadru Focal length - ogniskowa teleskopu (głównego) Time - czas ekspozycji Declination - deklinacja fotografowanego obiektu Po kliknięciu przycisku Calculate obliczana jest rotacja pola w mikrometrach. Jeśli ktoś nie wie co wpisać w pierwsze okienko, to błąd ustawienia na biegun przy ustawianiu za pomocą lunetki w montażu w moim przypadku nigdy nie był większy niż 5 minut kątowych. Innych metod nie próbowałem, ponieważ jestem niecierpliwy
  4. Wybór Canona

    Ja też nie bardzo widzę. 350D nie miałem nigdy, pierwszy jaki miałem to 20D, potem 450D ( w sumie 3 różne egzemplarze), 1100D, 550D, 40D. Największy postęp jest w elektronice - procesorki i pamięci napinają jak szalone. Efektem ubocznym jest coraz większa ingerencja w obraz - korekcja szumu, zniekształceń, aberracji chromatycznej, itp, itd. Drastyczny przykład tego widać np w moim Olku EM-10 MII, gdzie obraz z kitowego obiektywu zapisany jako RAW wygląda dużo gorzej, niż poprawiony przez aparat do JPG. Elektronika napina, ale postęp w matrycach już nie jest taki wyraźny. Szum odczytu się zmniejsza, ale jest to częściowo spowodowane zmniejszeniem piksela na matrycy, co z kolei daje większą rozdzielczość (to się sprzedaje), ale obiektywy wcale nie są gotowe na taką sytuację, a już w szczególności te z niskiej i średniej półki, których rozdzielczość ledwo pozwalała wykorzystać matrycę 8Mpx w Canonie 20D. Oczywiście są modele, które się dobrze bronią i rzeczywiście wnoszą nową jakość, ale przez ostatnie kilka lat w dwu i trzycyfrowej serii Canonów nie potrafię się takich dopatrzeć. Z drugiej strony nie ma też Canon jakiś większych wpadek, kupując z tych serii najnowszą puszkę w zakładanym budżecie nie ma obaw, że będzie gorsza niż oczko niżej.
  5. Z tego co mi wiadomo jest zapotrzebowanie na filmy Nie zawsze jest czas na wgłębianie się w pisemną instrukcję, a poza tym, jak wiadomo - filmów nie da się odzobaczyć Dzisiaj pierwszy filmik, dość długi, opisujący podstawowe funkcje i ustawienia AstroLinka mini. Kolejne filmiki będą krótsze, będą dotyczyły konkretnej funkcjonalności i będą dostępne również z angielskim dubbingiem
  6. Wybór Canona

    To coś mi się pochrzaniło - gdzieś mi dzwoni w głowie, że pomiędzy 450 i następcami była jakaś większa zmiana, ale może nie było
  7. Wybór Canona

    450D nie ma LiveView na LCD, jedynie przez kompa. 550D to już fajny model, miałem dość długo i niczego mi w nim nie brakowało (patrząc na serię trzycyfrową). Jedynie czasami ruchomego LCD, ale to już w modelach 600 i 650D. Potem to już tylko coraz szybsze procesory wkładają, więcej pikseli, filmy 4k, itp, itd. Zawsze miałem większy problem z wyborem obiektywu, niż aparatu
  8. Budka z albumami zamknięta - w pierwszym poście lista osób, które dostaną albumy (plus dwa wylosowane wśród najsumienniejszych jurorów). Jutro ostatnie sprawdzenie albumu i zamawiam. Kolegów @MaPa oraz @Fobek proszę o przesłanie na PW adresów do wysyłki wraz z telefonem do kuriera.
  9. Zdrówka, czasu, pogody, sokolego wzroku i żeby Ci planetarki jadły z ręki przez stustopniowe achromaty. Sto lat!
  10. Czasami, z różnych powodów (np kosztów, albo chęci pomajsterkowania) decydujemy się na wykonanie napędu do kontroli wyciągu, który pozwoli nam na ustawianie ostrości za pomocą silniczka. Zrobienie odpowiedniego kontrolera, który przy okazji będzie posiadał interfejs ASCOM umożliwiający komunikację z różnymi programami opisałem w tym wątku https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/6506-szyte-na-miarę-astropudełko-na-arduino/. Ale taki kontroler to dopiero połowa pracy - pozostaje jeszcze napędzanie wyciągu odpowiednim silnikiem. Opiszę kilka rozwiązań, które przetestowałem w czasie mojej zabawy ze sprzętem astronomicznym. Komercyjny napęd zamontowany na wyciągu Moonlite - sterownik możemy zrobić samemu Jaka jest wymagana dokładność ustawienia wyciągu? Wyciąg to urządzenie precyzyjne - musi pozwolić na ustawienie okularu albo zestawu fotograficznego z dużą dokładnością. Ale z jak dużą? To zależy głównie od światłosiły posiadanego instrumentu i opisane jest wielkością CFZ (ang. Critical Focus Zone), która, mówiąc po ludzku, określa zakres odległości, w którym zostanie zachowana ostrość obrazu. Wielkość CFZ dla kilku wybranych wielkości światłosiły pokazana została poniżej Światłosiła CFZ w mikrometrach f/3 22 f/4 40 f/5 52 f/6 90 f/7.5 140 f/10 249 f/15 560 Wyciąg napędzany silnikiem musi mieć rozdzielczość co najmniej 3-4 razy większą od CFZ. Czyli na przykład dla instrumentu o światłosile f/4, w którym wyciąg napędzany jest przez silnik krokowy, rozmiar pojedynczego kroku powinien być nie większy, niż 10-15um. Taka rozdzielczość nie jest trudna do osiągnięcia. Większość wyciągów Crayforda posiada ośkę o średnicy 6mm, której obwód wynosi około 18mm, czyli 18000um. Zakładając rozdzielczość 10um na każdy obrót ośki wyciągu potrzebujemy 18000 / 10 = 1800 kroków. Można to osiągnąć za pomocą prostego silnika krokowego o rozdzielczości 200 kroków na obrót oraz przekładni 1:10. Jeśli nasz instrument ma światłosiłę f/10, możemy użyć silnika o rozdzielczości 400 kroków na obrót bez żadnej dodatkowej przekładni. Widzimy też, że nawet w przypadku instrumentów o światłosile f/3 nie jest zupełnie potrzebne posiadanie wyciągu o rozdzielczości większej niż 4-5um. Jaka jest moc wymagana do napędzania wyciągu? W tym wypadku moc to nie jest precyzyjne określenie - do poruszenia ośki wyciągu potrzebujemy momentu obrotowego. Moment obrotowy wyrażany jest w jednostkach Nm albo Ncm. Wyobraźmy sobie dźwignię o długości 10cm umocowaną do ośki naszego wyciągu. Siłą z jaką musimy nacisnąć koniec tej dźwigni aby poruszyć wyciąg to właśnie jest moment obrotowy. Jeśli siła ta wynosi 0.5N (co odpowiada mniej więcej ciężarowi 50g), to moment obrotowy wynosi 0.5 * 10 [N * cm] = 5 Ncm. Dla wyciągów Crayforda moment wymagany moment obrotowy do poruszenia ośki mikroruchów wynosi najczęściej 1-3 Ncm, a do poruszenia ośki głównej wyciągu to około 10 Ncm. Dla wyciągów R&P wymagany moment może być nieco większy. Zawsze jednak warto mieć pewien zapas na wypadek nieprzewidzianych okoliczności (większy opór przekładni na mrozie, brud w przekładni). Kiedy używamy przekładni redukującej, osiągnięcie wymaganego momentu obrotowego nie jest problemem, ponieważ dla przykładu przekładnia 1:20 zmniejsza nam prędkość obrotową 20 razy, ale jednocześnie zwiększa nam moment obrotowy również 20 razy (zakładając brak strat na przekładni). Jeśli natomiast nie używamy przekładni i łączymy oś silnika krokowego bezpośrednio z osią wyciągu, musimy zadbać o to, żeby silnik ten posiadał odpowiednio duży moment obrotowy. Rozwiązania komercyjne Na rynku dostępne są komercyjne rozwiązania silników do napędzania wyciągów. Sprzedawane są one zazwyczaj przez producentów wyciągów, albo przez producentów kontrolerów. Wiele z nich jest kompatybilne z pewnego rodzaju standardem, jakim jest Robofocus. Wśród kompatybilnych rozwiązań znajdują się produkty takich firm jak Robofocus, Moonlite, USB Focus, Pegasus Astro, a z niewielkimi przeróbkami Starlight MicroTouch czy Seletek. Na krajowym rynku takie kompatybilne rozwiązania to USBFocus Korneliusza czy AstroHub i AstroLink. Wykorzystanie rozwiązania komercyjnego to najwygodniejsza, ale zazwyczaj najdroższa opcja. Rozwiązanie takie najczęściej bazuje na niewielkim silniku krokowym wyposażonym w dodatkową przekładnię. Silnik krokowy z dodatkową przekładnią napędzający główną oś wyciągu Podłączenie silnika krokowego z dodatkową przekładnią do osi głównej wyciągu Ten sposób podłączenia jest najpopularniejszy w rozwiązaniach komercyjnych. Składa się z silnika krokowego o niewielkim momencie obrotowym połączonym z przekładnią redukującą o przełożeniu od 1:10 do 1:200. Oś na wyjściu przekładni sprzężona jest z osią główną wyciągu. Cena takiego rozwiązania jest dość wysoka, ze względu na dodatkowy koszt przekładni. Kolejną wadą takiej konstrukcji jest backlash, który jednak z łatwością można skompensować odpowiednim parametrem w ustawieniach sterownika. Rozwiązanie to ma wiele zalet: niski pobór energii, brak wymagania zasilania w spoczynku, łatwe osiągnięcie dużej rozdzielczości i dużego momentu obrotowego oraz kompatybilność z wieloma rozwiązaniami komercyjnymi (jeśli użyjemy unipolarnego silnika krokowego na napięcie 12V). Przykładowe silniki z przekładniami, które możemy wykorzystać w ten sposób: https://www.omc-stepperonline.com/geared-stepper-motor/nema-16-stepper-motor-bipolar-l33mm-w-gear-raio-141-planetary-gearbox-16hs13-0604s-pg14.html https://www.omc-stepperonline.com/geared-stepper-motor/nema-17-stepper-motor-bipolar-l33mm-w-gear-raio-271-planetary-gearbox-17hs13-0404s-pg27.html silniki 35BY412 z przekładnią 1:42 do kupienia w serwisach ebay i aliexpress Podłączenie niewielkiego silnika krokowego do osi mikrofocusera To rozwiązanie jest stosunkowo proste w implementacji. Wymaga silnika krokowego o niewielkim momencie obrotowym (wykorzystujemy przekładnię wyciągu), który jest połączony z osią mikroruchów wyciągu. Każdy silnik krokowy na napięcie 9-12V się nada, jeśli tylko zapewni moment obrotowy większy od 2-3Ncm. Rozwiązanie to jest proste i niedrogie. Jego wadą jest wyeliminowanie pokrętła mikroruchów, którego nie możemy używać do ręcznego ostrzenia, oraz wrażliwość na nieosiowe zamontowanie silnika - wtedy przekładnia planetarna może się ślizgać. Przykładowe silniki, które się sprawdzą w takim rozwiązaniu: https://www.omc-stepperonline.com/hybrid-stepper-motor/nema-8-bipolar-18deg-3ncm-425ozin-03a-12v-20x20x38mm-4-wires-8hs15-0304s.html https://www.omc-stepperonline.com/hybrid-stepper-motor/nema-14-bipolar-18deg-14ncm-20ozin-04a-12v-35x35x26mm-4-wires-14hs10-0404s.html https://www.omc-stepperonline.com/hybrid-stepper-motor/round-nema-14-bipolar-09deg-5ncm-708ozin-05a-85v-%CF%8636x12mm-4-wires-14hr05-0504s.html https://www.omc-stepperonline.com/hybrid-stepper-motor/nema-16-bipolar-18deg-21ncm-297ozin-04a-12v-39x39x34mm-4-wires-16hs13-0404s.html Podłączenie dużego silnika krokowego bezpośrednio do osi głównej wyciągu Rozwiązanie to wymaga silnika o większym momencie obrotowym, który łączymy bezpośrednio z główną osią wyciągu. W przypadku instrumentów o światłosile większej niż f/10 uzyskana rozdzielczość w takim rozwiązaniu jest zbyt mała i silnik musi być sterowany w trybie mikrokrokowym. Potrzebujemy do tego specjalnego sterownika. Rozwiązanie to jest mało popularne w komercyjnych rozwiązaniach. Wśród krajowych konstrukcji takie sterowanie mikrokrokowe stosowane jest w urządzeniu DreamFocuser, a także jako dodatkowy moduł mikrokrokowy do AstroLinka. Przy sterowaniu mikrokrokowym problemem staje się osiągnięcie odpowiedniego momentu obrotowego. Przy rozdzielczości 1/64 kroku moment obrotowy potrzebny do przemieszczenia silnika o 1/64 kroku spada do 2.5% pełnokrokowego momentu silnika (wg https://www.micromo.com/technical-library/stepper-motor-tutorials/microstepping-myths-and-realities ). Dla rozdzielczości 1/32 kroku to 5%, przy 1/16 kroku to 10% i przy 1/8 kroku to 20% pierwotnego momentu obrotowego silnika. Jak łatwo policzyć, stosując całkiem spory silnik o momencie obrotowym 40Ncm i zakładając, że do poruszenia wyciągu potrzebujemy momentu 10Ncm, to moment taki osiągniemy przy rozdzielczości najwyżej 1/8 kroku. Przy sterowaniu z większą rozdzielczością, np 1/64 kroku, moment będzie niewystarczający do poruszenia osi wyciągu, która poruszy się dopiero, kiedy sygnał sterujący przesunie ją o 1/8 lub więcej kroku. Jednak taka rozdzielczość powinna bez problemu wystarczyć do większości instrumentów o średniej światłosile. Jedynie dla jasnych teleskopów f/3 - f/5, jeśli dodatkowo wyciąg jest mocno obciążony, trzeba sobie przeliczyć czy takie rozwiązanie nie będzie słabym punktem zestawu. Podłączenie takie jest stosunkowo proste w implementacji. Teoretycznie eliminuje też backlash, choć jeśli moment obrotowy silnika będzie niewystarczający, to backlash będzie wciąż obecny. Silnik sterowany mikrokrokowo wymaga też ciągłego zasilania, nawet w spoczynku. Powoduje to wydzielanie się ciepła w okolicy wyciągu, gdzie nie zawsze tego chcemy, a dodatkowo jest to niezbyt korzystne przy zasilaniu zestawu z akumulatora. No i rozwiązanie takie nie jest kompatybilne ze standardem Robofocusa - musimy mieć dedykowany sterownik mikrokrokowy. Do implementacji tego rozwiązania polecam silniki w rozmiarze co najmniej Nema 16 (krajowy odpowiednik to silniki serii 39...): https://www.omc-stepperonline.com/hybrid-stepper-motor/nema-16-bipolar-18deg-18ncm-255ozin-065a-455v-39x39x34mm-4-wires-16hs13-0654s.html https://www.omc-stepperonline.com/hybrid-stepper-motor/nema-17-bipolar-18deg-36ncm-51ozin-085a-54v-42x42x39mm-4-wires-17hs15-0854s.html Silnik krokowy napędzający oś mikroruchów wyciągu Czym połączyć silnik z osią wyciągu? Najpopularniejsze rozwiązanie to sprzęgło helikalne. Na zagranicznych portalach (np aliexpress) do znalezienia jest pod hasłem "shaft coupler". Musimy znaleźć odpowiedni model, który z jednej strony nałożymy na oś silnika, a z drugiej na oś wyciągu. Do napędzania osi mikroruchów wystarczy sprzęgiełko z tworzywa sztucznego, ale do napędzania osi głównej wyciągu zalecam sprzęgło aluminiowe. Inne rozwiązanie to pasek zębaty i odpowiednie zębatki (ang. toothed belt, toothed belt pulleys) lub zwykłe zębatki. Możemy w tym przypadku uzyskać dodatkowe przełożenie, ale w praktyce nie większe niż 1:4 (przy paskowej przekładni jednostopniowej). Jak zamocować silnik na wyciągu? Większość wyciągów posiada od spodu otworki przeznaczone do mocowania napędu do wyciągu. Często są one zaślepione robaczkami. Jeśli nasz wyciąg takowych nie ma, możemy do zamocowania wykorzystać otwory i śruby, którymi oś wyciągu dociśnięta jest do korpusu wyciągu. Należy zastosować dłuższe śruby mocujące, które będą jednocześnie utrzymywały nasze mocowanie wyciągu. A samo mocowanie najłatwiej chyba wykonać z blachy aluminiowej (polecam 3mm, ewentualnie może być 2-2.5mm jeśli mamy stop o większej wytrzymałości PA6 PA7 PA11) i kawałka kątownika. Należy zwrócić uwagę na osiowość zamontowania silnika i wyciągu. Sprzęgło helikalne pracuje w pewnym zakresie tolerancji, ale jeśli błąd zamocowania będzie zbyt duży, całość nie będzie działała poprawnie. Moje całkiem pierwsze rozwiązania sprzed wielu lat Zachęcam do dzielenia się zdjęciami i opisami własnych rozwiązań
  11. Sky Watcher 102/600

    Ano widać, to jasny achromat w końcu. Te zdjęcia robiłem aparatem przyłożonym do obiektywu, więc też wszystko na pewno nie jest proste jak powinno być. Ale jest lepiej niż na 80/400 i znacznie lepiej niż na 120/600 który kiedyś miałem. To sprzęt do DSów, a nie planetarny, choć na pewno skieruję go na Muńka też. Pamiętam jak miałem achromat 120/600 i mordowałem go z okularem NLV 5mm i potem jeszcze z barlowem, żeby cokolwiek zobaczyć na Marsie. Nic się nie udało, była pomarańczowa puchata kulka bez detalu Filtr Semi APO niewiele wniósł (ale nie próbowałem wtedy przysłaniać obiektywu - może by coś pomogło). Do tego mam wydrukowane przez poprzedniego właściciela dwie przesłony - 80 i 60mm, to je też przetestuję. Ten SW jest na tyle wizualnie atrakcyjny, że moja lepsza połówka zgodziła się na jego pobyt w salonie, gdzie jest skierowany na karmnik Przy odrapanym 80/400 nie było o tym mowy
  12. Zastanawiałem się od jakiegoś czasu nad zakupem niewielkiego achromatu do wypadów pod ciemne niebo. Początkowo do tych celów miał służyć 80/400, ale okazało się, że musi wrócić do szopki na barana Meade ACF, bo doskonale się sprawdza jako guider do tej 2.5 metrowej tuby. Zacząłem więc myśleć o czymś większym w kalibrze 102/500, ale akurat na giełdzie trafił się równie ciekawy co niepopularny teleskop - Sky Watcher 102/600 i postanowiłem zaryzykować. Cena sklepowa jest ciężko strawna, ale mając opcję zakupu poniżej połowy tej ceny, nie namyślałem się za długo. Jak na szybki achromat jest to dość dziwny sprzęt. Wyposażony jest w masywny dwucalowy wyciąg z redukcją 1:10, przez co całość jest dość ciężka (tuba około 3kg), ale jednocześnie mechanicznie sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Ustawianie ostrości jest bardzo wygodne i precyzyjne. Odrośnik jest stosunkowo długi. Po wzięciu do ręki ma się wrażenie trzymania sprzętu klasy co najmniej dubletu ED. A to tylko achromacik Wiadomo, nie jest to sprzęt do dużych powiększeń, raczej większy trawelerek pod ciemne niebo. Doskonale sprawuje się z okularem ES 68* 24mm dając powiększenie 25x i pole widzenia prawie 3 stopnie. Podczas pierwszych dziennych prób obraz oglądany przez taki zestaw był całkiem przyzwoity. Aberracja chromatyczna oczywiście jest widoczna na kontrastowych krawędziach, ale jest lepiej kontrolowana niż w 80/400 i jak wynika z recenzji poprzedniego właściciela http://goo.gl/j4SKkh również lepiej od 102/500. Podczas obserwacji przez okular ES 24mm 68* aberracja chromatyczna objawiała się mocniej przy nieosiowym patrzeniu. Kiedy zwracamy uwagę na osiowość patrzenia, obraz jest dobrej jakości. Oczywiście krzywizna pola przy f/6 jest widoczna. Poniżej kilka zdjęć wykonanych przez ten achromat w projekcji okularowej przez okular ES 24mm 68*: Poczekałem aż wyjdzie słoneczko, żeby lepiej było widać wady na kontrastowych obszarach. Przy obserwacji pod zachmurzonym niebem niewiele dało się zauważyć. Teraz pora poczekać na jakieś obserwacje pod pogodnym niebem. Pamiętam jeszcze obrazy z ED 102 z tym samym okularem, więc będę miał porównanie. Achromat na statywie foto jak powyżej przy powiększeniu 25x daje radę - całość się oczywiście po dotknięciu telepie przez moment, ale dramatu nie ma. Dodatkowo pokrętło mikrofokusera umożliwia delikatne ostrzenie, co pozytywnie wpływa na komfort obserwacji na takim wiotkim trójnogu. Ciąg dalszy nastąpi...
  13. 10 cali od miasta - astrofotki od jolo

    Wczoraj starczyło pogody, żeby dozbierać kilka fotonów do pokolorowania Eskimosa. Ale nic więcej - jak tylko przestawiłem teleskop na nowy cel przyszły chmurki i już tak zostały Poniżej efekt - w sumie to 30 minut Ha, 20 minut Oiii (Eskimos jest jasny w tym paśmie) i RGB w ilości 15:10:10 minut. Wszystko w klatkach po jednej minucie. Reszta jak zwykle: Meade ACF 10" f/10, AP CCDT67, EQ6, QHY163M.
  14. Gromada Podwójna NGC869 i 884.

    No, musiało być kilka miesięcy syfu na niebie pod rząd, żeby Jacka w końcu do obróbki zaprząc Mi coś pomiędzy pierwszą i drugą się marzy Jak dasz z nich dwie warstwy z przenikaniem 50% to będzie chyba ok
  15. Ten weekend to ostatni dzwonek na wpłaty - sporo jeszcze brakuje. Jeśli przelew będzie zrobiony w weekend, to do końca poniedziałku dojdzie. We wtorek zamawiam. Potem będzie płacz
×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)