Skocz do zawartości

lolak89

Użytkownik
  • Zawartość

    427
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana lolak89 w Rankingu w dniu 23 Wrzesień

lolak89 posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

403 Excellent

1 obserwujący

O lolak89

  • Tytuł
    Wega
  • Urodziny 31.10.1989

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Okolice Łukowa

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Okolice Łukowa

Ostatnie wizyty

  1. lolak89

    Kolejny teleskop

    Dobrze mówi, dać mu piwa miałem takie lustro na balkonie i było fajne, szybko rozkladasz, US ładny, DSy też już się pokazują tylko nauczyć się kolimacji. Ewentualnie achromat 120/600 Ale on będzie słabszy do US.
  2. Jak w temacie. Szukam parki BCO 10 mm, w zamian mogę zaoferować niepotrzebną mi parkę 20 mm 70 stopni SWA. Dobrej jakość Erfle, świetnie wyczernione. Dopłaty do dogadania.
  3. Tak Jacku ale mówisz o Esach 82 stopnie a one mają kiepski ER i dodatkowo wycofaną soczewkę oczną co jeszcze pogłębia problem a jak wyglądała sprawa okularów z Morfeuszami? Czyli wnioskuję, że tak czy inaczej okulary korekcyjne i obserwacje to słabe połączenie
  4. To pytanie do okularników... to jak obserwujecie lornetkami? Skoro 20 mm ER w okularze do teleskopu jest niewystarczający do wygodnej obserwacji a nie widziałem lornetki z ER większym niż te 20 mm. Dodatkowo lornetki raczej mają dużą źrenicę wyjściową więc jest potrzeba noszenia okularów bo tak jak pisze Karol. To jak to jest? Te wszystkie teksty z ER wygodnym dla ludzi z okularami korekcyjnymi to bzdury? Edit: Dobra, sam sobie odpowiem, mam okularnika w domu zobaczymy jak będzie mu miło spojrzeć przez Morfeusza i przez lornetkę z ER 13 mm
  5. Ile ludzi tyle opinii, dla mnie Morfeusze biją ESy. Właśnie najlepiej byś zrobił kupując dwa i wybierając jeden
  6. Może kup jak będzie czyste niebo to przetestujesz i jak Ci nie podpasuje to wymienisz na ES czy coś
  7. Nie martw się, okulary to nie 20" Newton, będą chłodne 10 minut po wyniesieniu z domu a i bezpośrednio wsadzone w wyciąg nie zmienią widoku, chodzi o to, żebyś nie zostawiał ich gdzieś na stoliku czy na półce koło teleskopu jak jest duża wilgotność, lepiej mieć sporo kieszeni na każdy okular oddzielnie Do tego zaślepki się nie pogubią a i znikną problemy z parowaniem. Oczywiście to tylko jeden z przykładów, jak Ty to rozwiążesz to Twoja indywidualna sprawa. Ja to jak wiem, że będę zaraz używał tego okularu bo sobie zaplanowałem coś, to wyciągam go wcześniej z walizki i chowam do kieszeni, najlepiej zamykanej na zamek niech sobie tam odpocznie i nabierze sił. Z Morfeuszami mam tylko do czynienia z ogniskową 17.5 mm bo mam takie, jak dla mnie są świetne. Odblaski? Nie wiem, ja korzystam praktycznie z bino więc u mnie jak jest odblask to raczej od nasadki a i tak szczerze mówiąc to Morfeusze sporo odcięły odblasków które miałem wcześniej, mniemam więc, że w obserwacjach mono są dobrze kontrolowane ale nie jestem ekspertem. Sporo różnych okularów przeszło mi przez ręce, lubię wymieniać i testować ale nie pamiętam, żeby którekolwiek mi tak podpasowały jak Morfeusze, chyba tylko Pentaxy XF i XL. One są zwyczajnie wygodne i dobre optycznie, myślę, że nawet nie potrafiłbym docenić różnic w porównaniu z Delosami. Piszę to bo zauważyłem, że ostatnio jak ktoś pyta o okulary z tej półki to nie mam skrupułów i namawiam na Morfeusze za każdym razem. Nie wszystkich stać na Delosy czy Pentaxy a Morfeusze są tuż za nimi w tej kategorii okularu.
  8. Może i będą suche ale ciepła lornetka nie ma najmniejszej szansy zaparować na chłodnym powietrzu a taka, która już leży na stoliku i ma temperaturę otoczenia po ściągnięciu dekielków nie wytrzyma długo. Dodatkowo okulary czy "mała lornetka" to nie jest przecież lustro Newtona czy soczewka teleskopu z dużym tubusem wypełnionym powietrzem, które może falować, tutaj wpływ różnic temperatur można z całą pewnością pominąć. Choć podobno nasadkę bino trzeba wcześniej wychłodzić, nie sprawdzałem osobiście ale zapobiegawczo swoją chłodzę razem z teleskopem. Tylko, że w nasadce korzysta się z poweru 100-300x a nie 10x jak w lornetce Edit: sam ostatnio padłem ofiarą wilgoci pomimo posiadania suszarki. WO 10x50 kolegi była na żurawiu, co chwilę dmuchałem ją suszarką i wystarczało to na parę minut obserwacji, gdyby miała pasek założyłbym ją sobie na szyje i ogrzał, jestem pewien, że po takim zabiegu mógłbym cieszyć się nią dużo dłużej.
  9. jeszcze jedno. Jak korzystasz również z lornetki podczas obserwacji to nie trzymaj jej w pokrowcu, zawieś sobie na szyi pod kurtką a zawsze będzie gotowa do akcji ciepła i sucha... choć to jak kto woli, mi tam ten kilogram dociążenia nie przeszkadza.
  10. Pięknie wczoraj prezentował się Księżyc w Nikonie 10x50 :) trochę jestem przeziębiony więc nie szarpałem się za GSO ale nie żałuję bo rozstawiłem sobie statyw z Nikonem, krzesełko i w ciepełku domu przez drzwi balkonowe gapiłem się w niego jak zaczarowany. Dużo więcej widać ze statywu, pomimo, że lornetka rozkolimowana to po kilku sekundach jeden obraz. Jak naszły delikatne chmury i zgasiły blask to myślałem, że pęknę... tak bardzo się poprawił kontrast, jednak 5 mm źrenicy to za dużo na tego koleżkę :) Nikon 2x53 też miał swój moment, obraz czysty, nawet kilka kraterów wyłapałem, muszę poczekać na ciemne noce żeby sobie nim popatrzeć.

  11. Gratuluję zakupu, też mam GSO 10". 1. W okularach korekcyjnych i tak nie złapiesz całego pola ES 11 mm, czy można obserwować z powodzeniem bez okularów (w sensie, że wady wzroku nie wpłyną znacząco na widoki) to niech się inni wypowiedzą, ja byłem w stanie objąć całe pole ESów jak mocniej się przykleiłem do okularu, nie jest to szczególnie trudne dla kogoś bez okularów korekcyjnych ale i wygodnym patrzeniem też tego nie nazwę . To są dobre okulary w zaskakująco niskiej cenie, byłbyś z nich zadowolony. Ogniskowa również jest ok moim zdaniem do tego teleskopu, nawet lepsza od 14 mm którą się poleca, masz z nim praktycznie idealne parametry obserwacyjne dla takiego lustra, źrenica bliska 2.3 mm, power około 110x. Możesz poszukać również używki takiego okularu link. Będą zdecydowanie bardziej wygodne, nie powinieneś mieć problemów z obserwacjami w okularach korekcyjnych. Duże pole widzenia, dobrze skorygowane, wygodne duże ER z dużą soczewką, również spasowałyby świetnie do GSO 10". Jest recenzja całej ich serii pod tym linkiem KLIK. Niby ER 20 mm w Morfeuszu kontra 15 mm w ESach ale w tych drugich soczewka od strony oka jest schowana a w Morfeuszach jest praktycznie na wierzchu co potęguje różnicę między nimi. 2. Jak zostawiasz graty na dworze (lub na polu, zależy kto skąd jest ) to zakrywaj je. GSO pozamykaj nakrywami, możesz jeszcze narzucić jakiś kawałek szmaty na górę, żeby wilgoć się nie dostawała, wyciąg zaślepić itd. Okulary w kieszeń i do domu, nie muszą być chłodne, żeby nimi obserwować a właśnie mogą zaparować czy jak widzisz nawet zamarznąć jak są pozostawione samopas na marznącej wilgoci. Wypełnienia (hermetyczność obudowy) są po to, żeby do środka, pomiędzy soczewki, nie dostawała się wilgoć choć ja się nigdy z czymś takim nie spotkałem na szczęście aby mi do środka okularu naszła jakaś mgła ale nie chronią od wilgoci na zewnątrz . Okulary zwyczajnie zaślep zaślepkami żebyś nie uszkodził i chowaj do kieszeni (te aktualnie nieużywane), nie dawaj im obniżyć temperatury zbytnio a problem nie wystąpi. Można również chować do walizki czy pudełka, plecaka itp. Jak zaparuje a nie masz nic pod ręką do grzania to zwyczajnie trzymaj okular w zaciśniętych dłoniach... po jakimś czasie odtaje wilgoć i okular będzie znowu do użytku Oczywiście można pomocować różne grzałki i się niczym nie przejmować, ja tylko mówię jak "domowym" sposobem sobie z tym radzić. Ja u siebie na podwórku zwyczajnie rozciągam sobie przedłużacz i pożyczam suszarkę od żony. 3. Z tego co się orientuję to do US najlepsze są kamerki i nagrywanie filmów, potem stack z klatek filmu i coś tam wychodzi, niepotrzebny do tego napęd, można prowadzić ręcznie ale nigdy nie robiłem więc ktoś inny pomoże.
  12. Wczoraj dojechała do mnie lornetka z TC Nikona 2x53 :) Już się nie mogę doczekać czystego nieba żeby położyć się i poczesać  zenit.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  6 więcej
    2. Janko

      Janko

      Jak Betelgeza kropnie, to i to może nie pomóc. Ale co sobie przedtem popatrzymy - to nasze :woow:

    3. lolak89

      lolak89

      Na takie wybuchy to polecam dobre słuchawki i posłuchać tego, szczególnie od 3:56, właśnie tak mógłby dla mnie wyglądać wybuch SuperNowej :) 

      Pozdrawiam i pogodnego nieba.

    4. Karol_C

      Karol_C

      To też było by dobre:

       

       

  13. Był dziś T500 były i WO 10x50 i 22x70. Nie wiem czy dam radę skleić jakąś relację, mam teraz pełne ręce roboty i w pracy i po pracy ale postaram się. Próbowałem ale z fotela i drżenie rąk skutecznie mi to popsuło dodatkowo mój stary Nikon VII 10x50 nie jest jakiś szczególnie dobry i gwiazdki lubią mieć czasami spajka same z siebie Z dzis nocy zdradzę tylko ze NGC 604 w galaktyce Pinwheel była widoczna lepiej jak N6934 w lornetce 10x50 jest moc.
  14. Teraz Veil w lornetce to dla mnie już żaden wyczyn Bardziej zszokowała mnie widoczność 6934.
  15. 21.09.2019 Szykowałem się cały dzień na tę noc. Miał przyjechać kolega z 20" Taurusem ale ostatecznie zostałem sam. Herbata w termosie, kanapki i stolik gotowe. Znajomy ostrzega mnie przed nieludzka wilgocią więc podprowadziłem sobie również prąd i suszarkę do włosów. Pomimo prognoz rozpogodziło się dopiero po 21:30 więc do wschodu Księżyca zostało niewiele czasu. Sprzęt użyty do obserwacji to GSO 10", filtr UB, bino WO + para Morfeuszy 17.5 mm (~115x, źrenica 2.2 mm), Meade UWA 24 mm 82, ES 18 mm 82. Warunki: duża wilgotność, Księżyc w III kwadrze wschodzący o 22:00, średnia przejrzystość. Na rozgrzewkę wrzuciłem Gromadę Podwójną w Perseuszu. W okularze ES 18 mm piękny widok, cały kadr wypełniony gwiazdami, obie gromady mieszczą się w polu widzenia a kocia łapka dodaje uroku. Spróbowałem również korzystając z Morfeusza 17.5 mm, również super widok, jakby trochę bardziej wypłaszczone pole widzenia, mniejsze problemy z ostrością przy brzegu. Jednak najlepszy widok zaserwował Meade, wspaniałe duże pole 1.6 stopnia wypełnione po brzegi diamencikami. Bardzo wygodny okular, jestem pod wrażeniem. Następny w kolejce był Veil, jako, że mi się nigdy nie nudzi ten obiekt. W wyciągu Meade UWA uzbrojony w filtr UB, wspaniale wyciąga z tła pióro i miotłę. Masa postrzępionych farfocli jak również różne elementy trójkątu Pickeringa !!! Nie pamiętam, żebym je tak wyraźnie widział w SWAN 33, chyba w nim była za duża źrenica wyjściowa. Zostałem z nim na chwilę by przypomnieć sobie, że nie przetestowałem porządnie zestawu bino z korektorem 1.6x + Morfeusze na obiektach DS. M13 w Herkulesie w Morfeuszach wyglądała zjawiskowo, pięknie rozbita prawie do centrum, olbrzymi zapas pola wkoło gromady. Zdjąłem dodatkowo muszle oczna i zostały tylko soczewki, wielkie i zachęcające do patrzenia. Po tym Triku patrzenie w bino wygląda jak zaglądanie do czarodziejskiej studni Totalny brak diafragmy, zwyczajnie kończy się 76 stopniowe pole widzenia wypełnione gwiazdami i zaczyna się świat realny. 110x power to idealna krotność dla 10" lustra, zestaw pracuje wyśmienicie. Spojrzałem przy okazji na sąsiadującą NGC 6207, pojawiła się jako delikatna mgiełka, raczej bino nie pomogło w jej przypadku. M92 rozbita w gwiezdny pył, skoncentrowana w środku, zerkaniem dużo zyskuje na jasności, jądro bardzo jasne, idealny obiekt na dwoje oczu. Mgławica planetarna Kocie Oko w Morfeuszach wspaniała, 110x krotność wystarczyła by dojrzeć jej nieco podłużny kształt z bardzo jasnym centrum, kolor to delikatny błękit. Przyszedł czas na coś trudniejszego. NGC 6934 w Delfinie, miałem w planach pobawić się z nią większym lustrem ale i GSO pokazało co nieco. Gromada mocno zbita, lekko jaśniejsze centrum, bardzo delikatne znamiona ziarnistości po brzegach, wręcz z wysiłkiem wyłuskane. Oglądana w bino z 17.5 mm baaderami. Nieopodal jest trudniejsza kuzynka NGC 7006 - tutaj ewidentnie brakuje rozdzielczości. Gromada jest doskonale widoczna jako mały kleks, na granicy rozpoznania jako gromada kulista a nie galaktyka. Wrócę tu z pewnością z większym, lepszym sprzętem i zajrzę do środka tej kulki. Bardzo blisko jest M15 więc celuję w nią i widzę bardzo jasną gromadę ze szczególnie jasnym jądrem, przypomina mi ostre, skupione jądro w M13. Zdecydowanie odróżnia się od innych jasnych kulistych. To jądro przykuwa uwagę, widok jest pierwszorzędny. Mgławica Pacman - pierwszy raz podchodzę do tego obiektu, wychodzi bez trudu w Meade 24 mm z filtrem UB. Księżyc jest już dość wysoko na niebie ale mgławica pokazuje swoje piękno, ciężko mi dojrzeć jednak jej paszczę, w tym miejscu robi się rozmyta. Wszystko mam już mokre, chodzę z suszarką od okularu do LW i szukacza i suszę co chwilę. Gdyby nie bliskość domu już byłoby po obserwacjach. Przenoszę się na drugą stronę nieba tam gdzie Księżyc jeszcze tak nie dominuje, chcę zajrzeć w kilka miejsc nim całkiem rozświetli niebo. Najpierw do mojej ulubionej Gromady czyli M71. W 24 mm wyskakuje jako piękne zagęszczenie gwiazd, niezbyt jasna jako całość, gdy na nią patrzę widzę praktycznie dwa poziomy jasności, jeden wewnętrzny o nieregularnym kształcie jaśniejszy i delikatne halo wkoło również o nierównym kształcie. Wspaniały widok okraszony dodatkowo pięknym polem gwiezdnym. W ES 18 mm widok podobny tylko trochę bliżej nie wniósł wiele do obserwacji. Zaglądam do M57, malutki obwarzanek zawsze cieszy, nie wchodziłem w duży power bo chciałem pójść dalej. Zawędrowałem do M27. Bez filtra hantle duże i soczyste w ES 18 mm, niebo powoli jaśnieje więc zakładam filtr i oglądam raz jeszcze. Tym razem gwiazdy przygaszone a sama mgławica pięknie wyeksponowana. Może to złudzenie ale widzę delikatny kolor błękitu podobny do Kociego Oka? Zazwyczaj jak obserwowaliśmy ją w 20" z filtrami to wpadała w zieleń... pewnie coś mi się przywidziało bo gwiazdki wokół wpadały właśnie w zielonkawy kolor. Próbowałem powalczyć z Mgławicami Sadr, jednak to chyba nie obiekt dla GSO 10" albo ja nie wiem jak go oglądać, coś niby majaczyło jakieś obiekty mgławicowopodobne ale nie umiem się określić czy to co widziałem to te obiekty. Wycelowałem w Amerykę Północną z Meade i UB. Piękne pojaśnienie o regularnym kształcie. Zatoka i sam Meksyk widoczny doskonale. Studiując jej struktury doszedłem do NGC 6996, delikatna gromada gwiazd wewnątrz mgławicy. Pelican Nebula widoczna ale nie przyglądałem się jej dokładnie. Na koniec wskoczyłem do Mgławicy Crescent - Księżyc już był wysoko na niebie, była to godzina 01:00, Meade i filtr UB pokazały mi mgławicę jako delikatne pojaśnienie w kształcie niepełnego łuku, niestety albo i stety, tylko tyle byłem w stanie dostrzec. Wyglądało jak smuga świetlna, podobna do Veila bez filtrów. Około godziny 01:00 poszedłem spać nastawiając budzik na 4:20. Po drzemce wróciłem do teleskopu. Oczywiście wszystko dokładnie suszyłem suszarką bo wprost każdy element spływał wodą. Plecak z pudełkami od okularów cały mokry. Księżyc wysoko, już dawno nie pamiętam abym go oglądał na takiej wysokości. III kwadra jest wspaniała, wszystko wokół śpi twardym snem, wybudzony i lekko zszokowany chłodem popatrzyłem na Księżyc, taki zimny i samotny. Orion już wysoko więc niewiele myśląc wpakowałem ES 18 mm + UB 2" i wycelowałem w M42. Mgławica wyskoczyła z tła pokazując się dumnie, oczywiście nie mogłem liczyć na pięknie rozłożyste skrzydła z Księżycem nad głową jednak widok i tak był wspaniały. Centralna część jest na tyle jasna, że opiera się bez trudu dojrzałem kilka ciemnych kłaków w jej wnętrzu + trapez z 4 gwiazdkami. Czuć powiew jesieni i zimy skoro można już delektować się Orionem. Nie po to jednak wstałem, bardziej interesował mnie Księżyc. Liczyłem na piękny spektakl z jego udziałem jako, że III kwadra jest mniej znana i rzadziej oglądana. Do wyciągu włożyłem bino z Morfeuszami i korektorem 1.6x co daje około 110x i jasną źrenicę 2.2 mm. Księżyc cały z zapasem pola mieści się w polu widzenia. Widać delikatne falowanie powietrza, idzie front atmosferyczny, niemniej jednak obraz jest ostry i pełen szczegółów. Po jakimś czasie było mi mało, zmieniam korektor na Barlowa GSO 2" ED wkręconego w redukcję. Power rośnie do około 180x. Niestrudzenie przeczesuję całą linię terminatora co chwilę wracając do gwiazd wieczoru czyli Kopernika i Plato. Przypomniałem sobie, że nadal posiadam przecież Pentaxy XF 12 mm, które kolega mi zwrócił bo blokują mu się w lornecie kątowej. Szybko po nie poszedłem i po zmianie parki na Pentaxy powiększenie rośnie do około 250x-260x. Teraz to się zaczyna zabawa. Totalny odlot. Atmosfera próbuje mi to zepsuć ale wysokość Księżyca robi swoje i szczegóły pomimo, że delikatnie falują pozostają cały czas w pełni widoczne, od czasu do czasu wyostrzając się tak, że nie mam pewności czy nadal stoję na Ziemi czy już jestem w kabinie Sondy Księżycowej. Kopernik pokazuje wspaniale wnętrze, zbocza pokryte tarasami, wewnątrz kilka szczytów i różnych tworów. Wkoło masa drobnych kraterów. Apeniny mocno wcinają się poza krawędź terminatora. Idę niżej i skupiam się na Plato. Wewnątrz tego krateru jest sporo drobnicy używanej do sprawdzania rozdzielczości teleskopów. Postanowiłem się im bliżej przyjrzeć. Widzę tylko dwie sztuki ale jawią się jako kratery z ciemną i jasną częścią. Nie są to jasne punkty świetlne jakie widywałem w TS 102. Sam Plato wypełnia się czarnymi szponami cieni, prawdopodobnie jeden ze szponów schował przede mną podwójny mini krater w jego wnętrzu, jestem pewien że dojrzałbym go gdyby nie cień. Po udanej zabawie kończę na dziś i zabieram okulary do domu, zaczyna już świtać. Nie wspominałem jeszcze o wojażach w Kasjopei z 24 mm UWA. Za dużo obiektów gwiazdowych a ja nie byłem w stanie się tam odnaleźć ale co popatrzyłem to moje Chyba najbardziej miło wspominam gwiezdne "S" 22.09.2019 To była noc jakich nie doświadczyłem wiele w swoim życiu. Przejrzystość była niesamowita. Niestety tego wieczoru nie mogłem oglądać przez teleskop ale nie mogłem pozwolić sobie na zmarnowanie takiej nocy więc wziąłem 10x50 ze sobą, psa i poszedłem w pole zasłonić się od latarni i LP od południa małym brzozowym laskiem 100 m od domu. Cóż to była za noc. Ciężko mi skatalogować co widziałem w tarczy ale gdzie bym nie spojrzał to była albo mgławica albo gromada, totalny odlot. Mgławica Laguna sama pchała się do okularów, nie można było się od niej odczepić, rozciągnięta między szpaler jasnych gwiazd. Koniczyna była słabiej widoczna ale była tam. Nad nimi jakaś gromada gwiazd, potem kolejna, chyba M23. M22 jaśniała pięknie, M25, M24. Spojrzałem w kierunku M11 po drodze mijając kolejne obiekty. Szkoda mi było wreszcie czasu na grzebanie w SS żeby wiedzieć na jaki "numerek" patrzę, i tak nie byłem pewny oznaczeń bo nie to mnie interesowało w tej chwili. Zwyczajnie gapiłem się i byłem w szoku jakie zagęszczenie obiektu mamy zwyczajnie pod nosem i brakuje kilku bądź kilkunastu stopni szerokości geograficznej żeby móc się napawać tymi skarbami. Nad głową clear jakich miałem mało. Wycelowałem w Veila, po tym jak uświadomiłem sobie jakie pole mam przed sobą i gdzie spodziewać się "piórka" dojrzałem włókno bez najmniejszego problemu jako delikatny zarys. Aż jestem w szoku z jaką łatwością mi to przyszło. Potem zerknięcie na M13, M92, moją ulubioną M71, M27, M31. Popatrzyłem również na Amerykę Północną i bez problemu dojrzałem ten kształt, głównie przy pomocy tego ciemnego wżeru. Wreszcie odłożyłem lornetkę i spojrzałem gołym okiem. Jestem w 90% pewny, że będzie ona odróżnialna nawet gołym okiem, nie mogłem zlokalizować Zatoki Meksykańskiej tylko ten ciemny kłak pomiędzy Pelikanem a NA ale już nie dużo mi brakowało... tak czułem. Teraz trochę ekstremum dla mnie bo ruszyłem po NGC 6934 w Delfinie i wygrałem tę bitwę kulka delikatna ale zdecydowanie widoczna na wprost, z ukosa większej różnicy nie robiło. Jestem pod wrażeniem, jeszcze poprzedniego dnia próbowałem rozbić ją w 10" lustrze a dziś patrzę na nią w lornetce 10x50 Zerknąłem jeszcze na odchodne na M15 i ruszyłem do domu nie mogąc uwierzyć w dzisiejsze warunki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)