Skocz do zawartości

MKonieczny

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    125
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Kraków

Ostatnie wizyty

1951 wyświetleń profilu

MKonieczny's Achievements

Betelgeza

Betelgeza (7/14)

  • Very Popular Rare
  • First Post
  • Collaborator
  • Dedicated Rare
  • Week One Done

Recent Badges

134

Reputacja

  1. Mi się córka urodziła w poniedziałek, więc jakoś tak wyszło, że mam wolne. 😃 W Krakowie od kilku dni pogoda jest świetna, więc czyste niebo rekompensuje płytkie zaćmienie.
  2. Kolego za te linki toś powinien przynajmniej flaszkę dostać! Wcześniej nie znalazłem w odmętach sieci, a te opracowania są prześwietnie. Bardzo dziękuję - na pewno wykorzystam szczególnie listy gromad gwiazd.
  3. Według Google Maps: do znaku Kaufland ~425 m; do wieży Katedry Wawelskiej ~3650 m; do lampy ~165 m; do gałęzi ~100 m; do anten ~395 m.
  4. Zrobiłem jeszcze kilka zdjęć w ognisku głównym. Musicie mi tylko wybaczyć jakość zdjęć, ale niestety fotograf ze mnie mizerny i trudno było mi ustawić lustrzankę tak żeby zrobiła dobre fotki.
  5. MKonieczny

    AZ Nord

    Czyli ramię ma własną szynę? Ciekawe rozwiązanie. Myślałem, że może wykręcasz całą głowicę a żuraw ma swój "pier" wkręcany do statywu. Ile w ogóle ten montaż waży?
  6. MKonieczny

    AZ Nord

    Elegancko. Myślałeś nad szlifowaniem spawów? Byłoby estetyczniej :) Ramię żurawia będzie mocowane do tego samego statywu co głowica AZ, czy na żuraw planujesz zupełnie inną konstrukcję?
  7. Dokładnie. Największe cholerstwo to są chyba pyłki roślin. Przy pierwszym czyszczeniu soczewki tak miałem, że po myciu nadal zostało mnóstwo małych kropek wyglądających jak kurz. Nie wiem jak z lustrami, ale przy soczewkach trzeba uważać ze zbyt agresywnym detergentem z uwagi na powłoki. IPA daje radę, ale nie wiem czy na lustro można zastosować.
  8. Ja mam drobną uwagę - mógłbyś zmniejszyć grafiki, bo są bardzo duże, przez co cały wpis jest mało czytelny. Dzięki za linki - zawsze coś ciekawego się z nich wyciągnie. Jestem pod wrażeniem Twojej pracy - mi się zazwyczaj nie chce prowadzić porządnego dziennika, a co dopiero szkice. W moich zapiskach znalazłem tylko NGC 2281 - nieduża, gwiazdy przyjemnie niebieskawe, romb z gwiazd w centrum gromady.
  9. Widziałem przez ESa 4,7 mm (ok. 150x) i 11 mm (ok. 65x). Warunki były średnie - październik i do tego nisko nad horyzontem, dlatego rurka nie pokazała na co ją stać. Szczerze powiedziawszy kuliste średnio mnie interesują. Próbowałem kiedyś z Palomar 5, bo chciałem coś ambitniejszego, ale mi guzik z tego wyszło 😀
  10. Dzięki za linki - na pewno się przydadzą. Ostatnio nazbierało mi się trochę katalogów i list obserwacyjnych z różnymi obiektami dla mniejszych teleskopów. Takie mniejsze planetarki to na pewno będzie wyzwanie. Tylko czasu mało i pogoda różna... W ogóle muszę sobie usystematyzować moje chaotyczne obserwacje i przysiąść do porządnego dziennika. Nowa rura jest motywacją! Długie rurki nie dla mnie, wolę coś bardziej kompaktowego, a jak refraktor to jakiś szybszy w granicach f/5-f7,5. Jedno słowo - gromady gwiezdne!
  11. Mało zdjęć tego Kasai, ale tak pobieżnie patrząc to w zasadzie ten sam wyciąg z małymi różnicami. Korpus jest biały i "końcówka" inna. Ja mam ten twist&lock wkręcany na gwint, a Kasai jakoś inaczej to rozwiązał. Generalnie jak przeglądałem sieć przed zakupem to uświadomiłem sobie, że wielu producentów ma w ofercie w zasadzie to samo tylko z innym brandem. Chodziło za mną jeszcze Stellarvue w tej samej aperturze, ale kosztowo i logistycznie bardziej się opłacało kupić w Altair Astro. O TS naczytałem się, że spadła im znacznie kontrola jakości kolimacji i wypuszczają tuby jak SW - jedne trzymają poziom, a inne nie trzymają się niczego. Postanowiłem zaryzykować, bo pomyślałem, że ktoś w końcu musi być ten pierwszy i zdać relację dla potomnych 😀. Opłaciło się. Dzięki i życzę żebyś i Ty mógł się ucieszyć tak ja do dzisiaj się cieszę z nowej zabawki 😀. Na ten moment ten ESik to max co mam. W planach są jakieś orciaki na Księżyc właśnie i na układy wielokrotne. Myślę, że przy bardzo dobrym seeingu da sobie radę z okularem 3,5 mm, ale źrenica wyjściowa będzie już bardzo mała (0,5 mm) i nie wiem czy to gra warta świeczki. Do koszenia szczegółów na Księżycu warto jednak wybrać jakiś sprzęt z dłuższą ogniskową i przede wszystkim z większą aperturą, wszak to zdolność rozdzielcza jest najważniejszym parametrem przy szczegółowych obserwacjach. Sam już rozmyślam nad MAKiem 150 z bino - zakupy nigdy się nie kończą. Co do samego Księżyca to obraz jest bardzo ostry i kontrastowy. Trudno opisać to słowami, trzeba to jednak zobaczyć. W sieci naczytałem się mnóstwo, że to w ogóle nie ma sensu pchać się kosztowo w szkło FPL-53, że lepiej tańsze FPL-51 lub podobne, bo różnica w obrazie nie jest znaczna. Ja jestem uczulony na aberrację chromatyczną, dlatego wolałem doinwestować w lepszy sprzęt i nie zawiodłem się - zero kolorów, null.
  12. Moją pierwszą tubą był SW 120/600. Szerokie pole to coś co tygryski lubią najbardziej, ale niestety aberracja chromatyczna świeciła kolorami jak deska rozdzielcza Renault Laguna II. Przyszedł czas na zmiany – to musiał być refraktor, ale tym razem na znacznie lepszym szkle. Po długich poszukiwaniach, przeczytaniu połowy internetu oraz dwukrotnym zwiększeniu zakładanego budżetu wybór padł na refraktor Altair Astro Starwave 102 ED-R. Refraktor zamawiałem w sklepie producenta, na przesyłkę z Wielkiej Brytanii czekałem 3 dni, a przy otwieraniu cieszyłem się jak dziecko! Na początek trochę szczegółów technicznych. Jest to dublet złożony ze szkła FPL-53 oraz krona lantanowego. Nie chcę się tu rozpisywać na temat szkła, bo to temat na osobną dyskusję, ale do dziś nie żałuję wyboru FPL-53 zamiast FPL-51. Cela jest w pełni kolimowalna i podobno ma jakiś system kompensacji zmian temperatury. Nie mam pojęcia jak to działa i czy to standard, ale takich rzeczy się dowiedziałem i takie informacje Wam przekazuję. Apertura 102 mm, ogniskowa 714 mm, światłosiła f/7. Tubus wykonany jest z aluminium podobnie jak odrośnik i pokrywa. Odrośnik jest zsuwany i pracuje płynnie z bardzo przyjemnym i oporem. Soczewka skryta jest pod metalową pokrywą, która wchodzi gładko na wcisk dzięki welurowi w środku. Wiem, że niektóre refraktory mają pokrywę z gwintem, co wydaje się być lepszym rozwiązaniem, ponieważ już kilka razy przy zsuwaniu odrośnika do transportu nadciśnienie w odrośniku strąciło pokrywę. Upadek na płytki balkonu skończył się odpryskiem lakieru… Do tuby oczywiście dołączone solidne obejmy CNC oraz szyna w standardzie Vixen. Tuba jest nieźle wywarzona - w przeciwieństwie do SW 120/600 nie jest dużo cięższa w okolicach celi, dlatego łatwiej ją wywarzyć na AZ4. Po zmianie łożysk w AZ4 i perfekcyjnym ustawieniu wszystko chodzi na pych paluszkiem. Wyciąg w systemie rack&pinion z microfocuserem 1:10. Pokrętło microfocusera posiada osłonę z plastiku wyłożoną w środku welurem! Wyciąg pracuje bardzo płynnie – wcześniej używałem wyciąg GSO na łożyskach liniowych i szczerze powiedziawszy nie widzę większych różnic między nimi. Wyciąg w nowej tubie ma za to ciekawe rozwiązane gwinty – końcówkę można wykręcić i mamy gwint żeński 2,5 cala w korpusie rury wyciągu. Następnie mamy 2” clamping ring w systemie twist lock – w środku jest plastik, więc nie niszczą się akcesoria. Następnie redukcja z 2” na 1,25” również w systemie twist lock, ale ring w środku jest z metalu. Całość razem z obejmami i szyną waży ok. 4,1 kg. Długość tuby ze schowanym odrośnikiem to 61 cm. Patrząc na to subiektywnie tuba wykonana jest z niesamowitą starannością – ten teleskop jest po prostu piękny, a to złote pokrętło microfocusera sprawia, że przynajmniej raz dziennie jak nie ma pogody muszę sobie nim pokręcić. Do tuby jest jeszcze szukacz kątowy z obrazem ziemskim nieodwróconym. Szukacz w standardzie 10x60 mm. Optyka pokryta powłoką antyodblaskową. W środku baffle i niezłe wyczernienie. Śruby na obejmach mają końcówki z tworzywa, dzięki czemu nie rysują tubusu, ale to już chyba standard. Wyciąg helikalny ma jeden mankament - mianowicie plastikowy pierścień na wyciągu ma pewien luz i jak nie złapie się mocno to obraca się tylko ten pierścień. Zaślepka wykonana jest z czarnej gumy zamiast plastiku. Do szukacza dołączony był okular z krzyżem w standardzie 1,25" o ogniskowej 23 mm. Okular ma 50 stopni pola widzenia. Krzyż jest dobrze widoczny, podświetlenie hula aż miło. Szukacz jak szukacz - jest dobrze wykonany i tak też działa. Mars (18”). W wyciągu ląduje ES 4,7 mm i po omacku szukam szczęki w trawie, bo oko jest wręcz przyklejone do okularu. Obserwując jeszcze przez SW 120/600 nigdy nie widziałem takiego szczegółu. Ach ta czapa polarna! Niesamowity kontrast między ciemniejszymi a jaśniejszymi regionami powierzchni Marsa. Szybka zmiana rurki na 120/600 w celu porównania i… I nie ma co porównywać. To samo Jowisz (44”) – pasy nasycone kolorami, słabsze pasy widoczne bez zerkania. Tranzyt WCP widziany przez nowe szkło to coś niesamowitego! Plama waliła po oczach aż miło. Generalnie na planetach jest cud miód i orzeszki. ε¹ Lyr oraz ε² Lyr. Bez problemu rozdzielone zarówno w 102 ED-R oraz SW 120/600, ale nowa tuba to nowa jakość. Wszystkie składniki jak szpilki. Albireo słynie z pięknych kolorów obu składników. SW 120/600 nie pozwoliło mi się nimi w pełni cieszyć przez aberrację chromatyczną. W nowej tubie widać niebieskozielony oraz złoty kolor składników. Stock 2 w szerokim polu wygląda niesamowicie. Mam do niej sentyment, bo to jedna z pierwszych gromad otwartych jaką widziałem. W szerokim polu SW 120/600 mieści się więcej gwiazd, ale to kontrast i punktowość 102 ED-R biorą górę. To samo w przypadku M7 – nowa tuba nieporównywalnie lepiej oddaje kolory oraz punktowość gwiazd. Jedynie M45 lepiej wyglądają w SW, bo mieszczą się całe, a właśnie tak powinno podziwiać się Plejady. W pełnej okazałości. Wszelkie obiekty DS (M42, M51, M104, NGC7000, NGC4565, M8) wyglądają lepiej w SW120/600. Apertury niestety nie da się przeskoczyć. Może to tylko 2 cm różnicy, ale dzięki nim można wyłapać więcej szczegółów, a obiekty są po prostu jaśniejsze. Słońce w nowym refraktorze wygląda lepiej. Nie jest takie „mleczne”, granule są lepiej widoczne, plamy lepiej kontrastują i jakoś tak lepiej mi złapać ostrość. Na Księżycu nie ma nawet krzty aberracji chromatycznej. W dużym powiększeniu okolice terminatora są bardziej szczegółowe i kontrastowe. Obraz z SW 12/600 jest taki "mleczny" podobnie jak w przypadku Słońca. Podsumowując jest to kawał dobrego sprzętu. Celowałem w SW 80ED a widzicie co z tego wyszło. Na pewno nie żałuję zakupu, ponieważ teleskop daje świetne obrazy oraz jest lekki i mobilny. Obserwuję głównie gwiazdy, dlatego zależało mi na jak najlepszej punktowości, kontraście i braku aberracji chromatycznej. W sieci spotkałem się również z podobnym modelem TecnoSky APO SLD 102/714, który miał tubus z "przedłużką". Normalnie w dłuższej wersji można obserwować jednoocznie, natomiast po wykręceniu tej przedłużki binonasadka pracuje z teleskopem bez soczewki Barlowa. Przydatne, bo nie trzeba ciąć tubusu. Z takim patentem mamy super maszynę do dowolnej konfiguracji! Reszta teleskopu jest w zasadzie taka sama jak moja tuba - ten sam wyciąg i to samo szkło. Niestety znaleziony jak moja tuba już przyszła, a może bym się skusił... Jeżeli macie jakieś pytania to zapraszam do dyskusji. Sam przed zakupem miałem mnóstwo dylematów, bo sprzęt tego producenta w Polsce jest praktycznie niespotykany.
  13. W nieco mniejszym sprzęcie (SW 120/600) z przysłoniętą aperturą i okularem ES 82° 4,7 mm (pow. ~128x) widywałem świetne widoki Saturna. Bez problemu widoczna przerwa Cassiniego oraz pasy na powierzchni planety. Cierpliwości - tak jak wspominali przedmówcy, poczekaj aż planety będą wyżej, aż przyjdzie lepszy seeing i nie nastawiaj się na takie obrazy jak na załączonym przez Ciebie zdjęciu. Ćwicz zerkanie, bo zerkaniem można wyłapać więcej szczegółów. Odnośnie wysokości obiektu nad horyzontem to może mój szybki szkic wyjaśni Ci więcej. Jak zauważysz im niżej obiekt się znajduje, tym dłuższą drogę światło od niego musi przebyć w atmosferze do obserwatora. Refrakcja i ekstynkcja atmosferyczna, ruchy powietrza, zmiany temperatury, mgła, zapylenie itd. robią swoje. Dlatego seeing i wysokość obiektu nad horyzontem są takie ważne w obserwacjach astronomicznych.
  14. Również gratuluję kolegom, bo tym razem trzeba było chwilę posiedzieć przy zadaniu. Bardzo dziękuję, że Ci się chce! Świetna inicjatywa, dlatego mam nadzieję, że będzie kontynuacja. 🙂
  15. Pamiętam jedną ze swoich pierwszych obserwacji planetarek - wtedy akurat obserwowałem M57. Ja się zachwycałem, natomiast kolega po chwili mówi "i to wszystko? Wieziesz mnie 30 kilometrów żeby pokazać mi to kółko?!". Tego wieczora zmazany ziemią wracałem do domu sam... Trzymam za słowo!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)