Skocz do zawartości

[email protected]

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    412
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

3 obserwujących

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Lwówek Śląski

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Lwówek Śląski

Ostatnie wizyty

2 101 wyświetleń profilu

[email protected]'s Achievements

Kanopus

Kanopus (12/14)

  • Reacting Well Rare
  • Dedicated
  • First Post
  • Collaborator
  • Very Popular Rare

Recent Badges

1,1 tyś

Reputacja

  1. Aktualne 2900 zł . Albo zamiana na MAK-a 150 lub RC tudzież Cassegraina GSO albo TS.
  2. Witam. Sprzedam teleskop TS 102/714 zakupiony w kwietniu 2022. Stan optyki jak i sprzętu wzorowy. Trochę kurzu i nic po za tym. Jedyne widoczne ślady użytkowania znajdują się na szynie. Sprzęt używany był do wizualu. Sprzedaję ponieważ chce spróbować czegoś innego. Wchodziłem z nim na maksymalne powiększenia z dobrymi efektami na Marsie i Jowiszu . Jeżeli chcesz mieć teleskop do szerokich widoków ale lubisz też przyjrzeć się bliżej planet czy Księżycowi ten teleskop to doskonałe rozwiązanie. Jeżeli inne rzeczy nie "wypalą" z przyjemnością do niego wrócę. W zestawie: -Teleskop -obejmy i szyna -mocowanie szukacza -torba gratis Polecam Cena 3000 zł, wysyłka gratis ( kurier DPD, pobranie)
  3. Witam Chętnie zamienię jak w temacie. Mój sprzęt jest w doskonałym stanie. Ślady tylko na szynie. Z racji różnicy ceny - obecnie na astroshop 1000 zł , interesuje mnie dopłata w tej kwocie. Oczywiście rozważę każdą propozycję. Pozdrawiam Adrian
  4. @Paweł Sz. z przyjemnością czytam Twoje relacje. Widać że masz podobnie jak ja ( lubisz popatrzeć sobie w gwiazdy). Zastanawia mnie jeden temat. Dlaczego nie używasz lornetek z wymiennymi okularami 45, albo 90 stopni ? Chyba gdzieś czytałem jakiś stary post , w którym się wypowiadałeś na temat właśnie takiej lornetki. Pytam dlatego że czasem słyszę głosy " sprzedaj Pentaxy i kup sobie lornetę 80 albo najlepiej 100 i patrz w gwiazdy jak człowiek a nie jak jednookie dziwadło " . Jest jeszcze kwestia że czasem lubię zwiększyć power do x 140 , a tego typu lornety tego z kolei nie lubią .
  5. W Delta Optical pracują profesjonaliści. Jeżeli ma to być nowy sprzęt i chcesz na wszystko przeznaczyć 1500 -2000 zł to zdaj się na nich. Ja osobiście zaczął bym od używanego Skyluxa 70/700 za max 300 zł. Jestem kurierem w mieście w którym mieszkam. Można powiedzieć że znam prawie wszystkich. Po wielu latach pracy okazało się że sporo ludzi ma teleskop w domu, ale tylko jeden wariat jeździ na pół nocy pod las gapić się w gwiazdy. Reszta teleskopów w moim mieście służy jako eksponat w salonie, przez który oglądano tylko Księżyc. Duża ilość akcesoriów i gadżetów nie rozbudzi pasji, może zadziałać wręcz odwrotnie. @BlazejPL nie dziw się że dostałeś taka a nie inną odpowiedź. Średnio raz w tygodniu ktoś pyta na tym forum o zakup pierwszego teleskopu. Więc przez lata było tych zapytań setki. A z reguły teleskop kończy jako eksponat bo z czasem okazuje się że się nie chce , że obrazy nie takie jak ze zdjęć. Ja jestem orędownikiem jak najmniejszych kosztów na początek. Jak ktoś będzie czerpał radość z obserwacji małym i tanim sprzętem to i tak z czasem będzie wymieniał teleskopy szukając tego najlepszego dla siebie. PS. W stellarium jest opcja przełączenia na tryb nocny, nie trzeba używać foli. Warto też przyciemnić ekran na maksa. Korzystając w ten sposób z telefonu straty będą podobne jak przy użyciu czerwonej latarki wycelowanej w białą kartę ( czerwona latarka też psuje adaptację wzroku ).
  6. 15.01.2023 Doczekałem się. Do godziny 16.00 padał deszcz i nic nie wskazywało na to że za kilka godzin odbędę międzygalaktyczną podróż. Kiedy o 19.00 stwierdziłem że warunki będą nie najgorsze, musiałem zdecydować ,w którą stronę wyruszę swoim czterocalowym "statkiem kosmicznym". Momentami zawiewał silniejszy wiatr z zachodu. Moja miejscówka to otwarta przestrzeń więc nie można się nigdzie ukryć. Całe szczęście oprócz teleskopu, montażu i kilku okularów posiadam "mobilną astro budkę". Astro budka ma rozsuwane boczne drzwi i bez problemu pomieści dorosłego faceta wraz z kilkoma niezbędnymi gadżetami. Skoro wieje z zachodu a dokładniej południowego-zachodu ja muszę ustawić się na płunocny-wschód. Obrotowa mapa nieba wskazała że między 20.00 a 22.00 najlepszy kierunek to Wielka Niedźwiedzica, a strona 11 z Deep Sky Hanter utwierdziła mnie że to dobry wybór ( było tam sporo galaktyk, których nigdy nie odwiedziłem). Po dotarciu na miejsce i odpowiednim ustawieniu się do wiatru zaczęła się zabawa. Uzbroiłem TS-a w czternastomilimetrowego Pentaxa i nie miałem zamiaru zmienić ogniskowej okularu nawet na chwilę. Żeby opuścić Drogę Mleczną musiałem minąć M 97 potem kierowałem się w stronę M 108 i M 109. To dobre obiekty na rozgrzewkę i sprawdzenie warunków. Chociaż niebo wydawało się niemal bezchmurne, po skierowaniu TS-a 102/714 w "klasyki" stwierdziłem że do ideału trochę brakuje. Mimo to postanowiłem wydobyć z tła te delikatne pojaśnienia. Od lewej M97, M108(SB(s)cd) i M109(SB(rs)bc) Poniżej diagram przedstawiający podział galaktyk na różne typy. Przy każdej nazwie galaktyki w relacji wpisałem do jakiego typu się zalicza. Antonio Ciccolella / M. De Leo NGC 3610(E5), NGC 3642(Sbc) Po M108 i M109 podążyłem w kierunku NGC 3610(10,7 mag). To młoda galaktyka eliptyczna, jest rówieśniczką naszej planety, liczy sobie 4 mld lat. Dlatego jest obiektem badań wczesnych stadiów powstawania galaktyk. Niedaleko znajdowała się NGC 3642(11 mag) z aktywny jądrem w swoim centrum. Co pokazały 4 cale ? Były to dwa najbardziej kontrastowe obiekty tej nocy. NGC 3610 była oczywista mimo niewielkich rozmiarów kątowych, przypominała jasną, małą mgławicę planetarną. Widoczne było zapewne tylko jej bardzo jasne centrum reszta pozostała ukryta. NGC 3642 z kolei to najtrudniejszy obiekt tej nocy. Ledwie zauważalny, pojawiał się i znikał. Jej aktywne jądro majaczyło jako słaba rozmyta gwiazda. Stosując metodę zerkania, co jakiś czas udało się ją wydobyć z bezkresu kosmosu. Podczas obserwacji rozrysowałem sobie dokładną mapkę położenia NGC 3642. W domu upewniłem się że dobrze trefiłem. NGC 3613(E6), NGC 3619(S0Aa) Moja podróż trwała dalej, zbliżałem się do kolejnego celu. NGC 3613(10,8 mag) ,o której niewiele wiadomo jest galaktyką eliptyczną. Jej "sąsiadka" NGC 3619(10,8 mag) to galaktyka soczewkowata. Galaktyka soczewkowata to typ pośredni między eliptyczną a spiralną. Co pokazały 4 cale ? Galaktyki stawały się coraz bardziej oczywiste. Minęło już pół godziny i wzrok powoli przyzwyczajał się do ciemności. Niestety musiałem nawigować po nieznanym mi terenie więc czerwona latarka była cały czas w użyciu. NGC 3613 pokazała swój eliptyczny kształt. Natomiast NGC 3619 niemal okrągły dysk z jaśniejszym jądrem. Jeżeli galaktyka ma wystarczająco jasne jądro wygląda ono w czterech calach jak gwiazda na granicy widoczności otoczona mglistą chmurką. NGC 4036(SO), NGC 4031(SAb) Żeglowałem dalej po bezkresnym kosmicznym oceanie w poszukiwaniu galaktycznych wysp. Mój niepozorny stateczek pozwolił mi dotrzeć do kolejnych. Ciekawe jak tamtejsi mieszkańcy je nazywają. Pytanie „czy jet tam życie?” jest chyba nie na miejscu. Bardziej odpowiednie jest „ w jakiej formie występuje tam życie ?”. Co pokazały 4 cale ? Galaktyki były oczywiste w odbiorze. Zerknie uwydatniało ich piękno i kształty ( NGC 4036 dość mocno rozciągnięta, NGC 4031 okragła ). Zarówno jedna jak i druga eksponowały swoje jasne centrum. Wikipedia podaje że jasność NGC 4031 to 14 mag co jest raczej niemożliwe, była by absolutnie poza moim zasięgiem. NGC 4036 to jasność 10,5 mag. NGC 3945(SOAa) Wiatr się uspokoił ,ale w moje astro budce było tak przytulnie że nigdzie się nie ruszałem. Po za tym pochłonęła mnie kosmiczna podróż i kolejny cel – NGC 3945( 10,5 mag). Co pokazały 4 cale ? Dla czterech cali dostępny był tylko najjaśniejszy obszar galaktyki. Jajowaty kształt o jednolitej jasności prezentował się znakomicie. Długo naświetlane zdjęci eksponują piękno tej galaktyki soczewkowatej z potężnym halo dookoła. NGC 3718(SAa), NGC 3729(SAb) Napędzany ciekawością pokonywałem kolejne lata świetlne, miliony lat świetlnych. Ścisnąłem mocniej stery ( uchwyt od AZ4 ;-)) i wycelowałem w kolejne galaktyki. NGC 3718(10,6 mag) i NGC 3729 (11 mag) to galaktyki spiralne z poprzeczką. Co pokazały 4 cale ? NGC 3718 zdecydowanie większa od NGC 3729. Obie pokazały nieregularny kształt i łatwo wpadły w czterocalowy obiektyw gdy tylko znalazłem się w odpowiednim miejscu. NGC 3982(SABb), NGC 3998(SO) Powoli myślałem o powrocie do domu chociaż paliwa ( wspomniana wcześniej - ciekawość ) miałem jeszcze sporo. Galaktyka numer dwanaście tej nocy ( NGC 3982 11,1 mag ) to galaktyka podobna do Drogi Mlecznej jednak trzy razy od niej mniejsza. Galaktyka soczewkowata NGC 3998 była ostatnim przystankiem tej nocy. Co pokazały cztery cale ? Galaktyki spiralne w czterech calach często mają jednorodną jasność na całej powierzchni. Czasem wyróżnia się jaśniejsze jądro. Galaktyki eliptyczne albo soczewkowate z kolei zmniejszają swoją jasność od środka na zewnątrz. Zauważyłem to kiedy obserwowałem około trzydzieści różnych galaktyk w Pannie podczas jednej sesji. Tej nocy utwierdziłem się w tym przekonaniu. Może dla wielu zbyt mało w tych obserwacjach detalu. Dla mnie każda z tych plamek była inna. Inny kształt, inna jasność, inna wielkość, inne otoczenie. Jeszcze dokładniej pokażą nam to zdjęcia. Astrofotografia to piękna dziedzina. Sztuka połączona z nauką. Obnaża ona to co ukrywa się przed naszym okiem. Trochę taki kosmiczny striptiz. Wizual z kolei to więcej niedopowiedzeń i tajemnicy ,jak spojrzenie pięknej nieznajomej dziewczyny po drugiej stronie ulicy. Jest w nim odrobina romantyzmu 🙂 Ps. Od czasu do czasu pada słowo „zerkanie”. Polecam poniższe tematy ,które pomogą niewtajemniczonym. https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/26116-zerkanie-o-co-chodzi-z-tym-zerkaniem/ https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/59530-skala-zerkania-czyli-wszystko-co-chcielibyście-o-tym-wiedzieć-a-boicie-się-zapytać/
  7. Ja planuję obserwacje o godzinie 18.00 na 21.00 tego samego dnia i modlę się żeby było tak jak pokazują aktualne radary 😅
  8. Masz nawet aż nadto. Ale zapomniałeś o najważniejszym. Bezchmurnym niebie ... tego nie da się kupić 😉 Powodzenia !!! To piękna pasja , otwiera umysł.
  9. Dlatego ja zrezygnowałem z dużych teleskopów. Po dojściu do 12 cali stwierdziłem że wolę małe teleskopy , które dają mi wystarczająco dużo frajdy. Ale to już raczej kwestia gustu niż jakiegoś uniwersalnego rozwiązania. Dla kogoś innego obserwacje "czterocalowym szukaczem" to gra nie warta świecki. Do wszystkiego dochodzimy z czasem. Tak nawiasem mówiąc miałem kiedyś Morpheusa 6,5 mm przez chwilkę.
  10. Już prawie dwa miesiące nie odwiedzałem mojej "ciemnej miejscówki". Nie dlatego że mi się nie chciało. Powód jest chyba znany. Jeżdżę tam gdy jednocześnie spełnionych jest kilka warunków: - noc musi być bezksiężycowa ( Księżyc może się właśnie chować albo wzejdzie dopiero po północy ) - pogoda musi być 100 % ( nie wchodzą w grę dziury w chmurach, czy godzinne okno pogodowe ) - może trochę wiać, temperatura nie ma znaczenia Gdy jeden element nie zagra - nie jadę ! Wtedy pozostaje mi tylko krótki wypad pod blok albo jakieś zerkanie przez okno w kuchni. Tak było przez ostatnie dwa miesiące. Mars Obserwacja planet nie wymaga ciemnej miejscówki. Jedyne czego potrzebujemy to stabilna atmosfera. Nawet jakiś delikatny Cirrus nie przeszkadza, zauważyłem nawet że działa trochę jak filtr. Kilka razy wycelowałem "cztery cale" w czerwoną planetę. Wydaje mi się że podczas tej opozycji udało mi się wyłuskać wszystkie większe ciemniejsze obszary ,które są w zasięgu tego teleskopu. Patrząc w kierunku " Boga Wojny" zastanawiam się często czy żyje wśród nas pierwszy "Marsjanin". Mars najlepiej prezentuje się w Pentaxie 5 mm. Z moim teleskopem daje książkową źrenicę do takich obserwacji ( 0,71 mm ) i wystarczające powiększenie na delikatny detal ( x 143 ). 13.01.2023 Księżyc Nasz satelita jest jeszcze mniej wymagający jeżeli chodzi o warunki. Oczywiście najlepiej prezentuje się gdy jest wysoko, a warunki są stabilne. Jednak gdy takowe nie zaistnieją , nawet przez okno w kuchni coś zobaczymy. Wielokrotnie pokazywałem Księżyc osobom, które patrzyły przez teleskop pierwszy raz. I za każdym razem ta gra światło-cieni robiła wrażenie na wszystkich, którzy mieli okazję spojrzeć w okular. I choćby z tego powodu warto kupić Skyluxa 70/700 za 200 zł i wycelować go w "Srebrny Glob". Tym co zapamiętałem najbardziej z moich ostatnich wędrówek po Księżycu to Promontorium Laplace , który rzucał cień na Zatokę Tęcz. Słońce Nasza "dzienna gwiazda" jest bardzo aktywna ostatnimi czasy. Patrząc w jej kierunku pomyślałem sobie że Egipcjanie troszkę lepiej wybrali sobie najwyższego boga niż Rzymianie czy Grecy. Re jako stwórca świata, sprawca niewidzialnego wiatru przekonuje mnie bardziej niż Jowisz czy Zeus. W końcu nasz los bardziej zależy od Słońca niż piątej planety naszego układu. Ale spokojnie nie mam zamiaru składać ofiar podczas następnego zaćmienia dla rozgniewanego boga Re 😉 . Zdjęcie: TS 102/714 + Pentax XW 14 mm + Sony DSC W35 (kilkunastoletni kompakt) + obróbka GIMP 14.01.2023 Zdjęcie: TS 102/714 + Pentax XW 5 mm + Sony DSC W35 (kilkunastoletni kompakt) + obróbka GIMP 14.01.2023 Plejady i Orion ( z miasta ) Chociaż podróż po naszej okolicy ( Układ Słoneczny ) jest ciekawa, czasem mamy ochotę wyrwać się trochę dalej. Miasto niestety "zagłusza" blask gwiazd i ukrywa przed nami piękno mgławic. Dlatego czekam na odpowiednie warunki żeby eksplorować Komos tak jak lubię najbardziej.
  11. Tak. Tylko należy pamiętać że lepiej dopasować źrenicę do oględnych obiektów a powiększenie wyjdzie tak jakby samo. Na przykładzie : Masz teleskop 200/1200, najbardziej optymalna źrenica do mgławic planetarnych to powiedz 1 mm. 1 mm x f6 ( Twojego teleskopu ) daje okular 6 mm. Z kolei okular 6 milimetrów da z twoim teleskopem powiększenie x200. Ja zawsze kupując okular do jakiegoś teleskopu zaczynam od dopasowania źrenic a nie szukam okularu , który da mi konkretne powiększenie.
  12. Też bym tak zrobił gdybym miał teleskop taki jak Twój. Ja po kilku latach doszedłem do tego że lubię mieć "zabezpieczonych" 6-7 źrenic. Obecnie wygląda u mnie to tak : 4,57 mm - przegląd nieba, rozległe obiekty ( pow x 22 ) okular 32 mm 2,86 mm - do szukania obiektów i podziwiania gromad otwartych jak Plejady czy M44 ( pow x 36 ) okular 20 mm 2 mm - jako najbardziej optymalna źrenica z moim teleskopem, tak jak u Ciebie będzie działa 12,5 mm ( pow x 51 ) okular 14 mm 1,43 mm - używam jeżeli chce przyjrzeć się jakiejś zwartej gromadzie czy jasnej galaktyce ( pow x 71 ) okular 10 mm 1 mm - do gromad kulistych i mgławic planetarnych ( pow x 102 ) okular 7 mm 0,71 mm - optymalna do planet i explorowania Księżyca ( pow x 143 ) okular 5 mm 0,5 mm - max do planet przy sprzyjających warunkach ( pow x 204 ) okular 3,5 mm Używam teleskopu TS 102/714 ED
  13. Svbony SV215 czyli ZOOM 3-8 mm Prawdziwy test to nie będzie, ponieważ do testu powinno podejść się tak: http://www.astronoce.pl/testy_an.php?id=24 Będą to moje subiektywne odczucia, które pojawiły się podczas obcowania z okularem. Dlaczego nabyłem tego zoom-a ? Po pierwsze nigdy takiego okularu nie miałem. Po drugie zawsze chodził mi po głowie znany wszem i wobec i każdemu z osobna okular Tele Vue Nagler Zoom 3-6 mm. Jego cena skutecznie mnie zniechęcała. Więc kiedy zobaczyłem że można mieć coś podobnego (przynajmniej z wyglądu) za 1/5 ceny TV to kliknąłem „kup teraz”. Okular wystartował z Chin 01.01.2023 i zahaczając lotnisko w Liege, już 09.01.2023 był u mnie. Po trzecie stwierdziłem że to świetne rozwiązanie planetarno-księżycowe. Bierzesz teleskop , jeden okular w kieszeń i na dwór/pole. Pojedynek !!! Będzie to nietypowe porównanie ,które pokaże pewne zalety/wady Svbony. Jak wspominałem wcześniej są to moje przemyślenia na temat tej konstrukcji. Sprzęt z jakim testowałem zoom-a to TS 102/714 na AZ4. Ponieważ przez moment miałem pomysł żeby posiadać jeden „uniwersalny” okular planetarny zamiast trzech, albo posiadać dodatkowy okular na szybkie księżycowo-planetarne wypady pod blok, Svbony zoom pojedynkował się będzie z Pentaxami ( 3,5 mm , 5 mm , 7 mm ). Svbony vs Pentax 😉 Runda I - wykonanie. Nie ma się za bardzo do czego przyczepić, wszystko wykonane z dobrych materiałów, musla oczna jest miękka. Okular ma kompaktowe rozmiary. Mechanizm działa płynnie, z wyraźnie zaznaczonymi "kliknięciami". Więc nawet jak nie widzimy w ciemności jaka ogniskowa jest ustawiona, łatwo możemy sobie policzyć ile razy kliknie. Samo zmienianie ogniskowej z okularem zamontowanym w dwucalową kątówkę ( z adapterem 1,25'' ) nie było dla mnie uciążliwe. Obrót wykonuje ten element okularu ,który oddzielony jest czerwonymi paskami (włącznie z nimi). Podczas delikatnego potrząsania okularem słychać pukanie. To pukanie to mechanizm zmiany ogniskowej , który nie jest spasowany co do nanometra. Pewnie musi mieć odrobinę swobody. Pentaxy jak wykonane są - każdy widzi . Werdykt 1:1 Runda II - walory użytkowe Svbony waży 170 gramów, trzy Pentaxy w sumie 1,250 kg! Zoom to tak naprawdę sześć okularów w jednym, którymi możemy żonglować bez konieczności wyjmowania okularu z kątówki/wyciągu. Z moim teleskopem (TS 102/714) zakres źrenicy wyjściowej dla Svbony to 1,14 mm do 0,43 mm. Czyli mam pełen zakres planetarny , który ustawiam w zależności od warunków i potrzeby. Poniżej grafika ze strony producenta ( nie wiem co miał na myśli ) zestawioną z moją, nie tak ładną ale może bardziej merytoryczną ( sami oceńcie ). Werdykt 1:0 Runda III – widok w okularze Wiem że dla wielu z was ten aspekt jest najważniejszy. W naszym hobby chodzi o obraz jak najbliższy ideałowi. Napiszę tak: To co pokazywał Svbony nie odbiegało zbytnio od tego co widziałem w Pentaxach. Nie robiłem jednak porównania kontrastu, zafarbu, transmisji. Ale jedna rzecz wpadła mi w oko od razu. Kiedy obserwowałem Marsa w Pentaxie 5 mm ,obszar Terra Sirenum wyskoczył bez problemu; z zoom-em od Svbony i ustawiona tą samą ogniskową nie dostrzegłem pociemnienia na tarczy planety, ale o tym w rundzie czwartej. Nie zauważyłem też denerwujących odblasków, a chromatyzm na jasnych gwiazdach był zbliżony do japońskiej myśli optycznej ( różnica była zbyt mała abym mógł to ocenić ). Werdykt 0:1 Runda IV – kofort obserwacji (ER, pole widzenia) Er deklarowany przez Svbony to 10 mm dla wszystkich ogniskowych. Jednak zauważalnie się skraca podczas zmiany ogniskowej. Jeden z forumowiczów na CN pisze że dla 3 mm wynosi 6,8 mm. Ja tego nie mierzyłem ale jest to dobrze widoczne gdy chcemy objąć całe pole widzenia (56 stopni). Przy ogniskowej 8 mm nie ma z tym problemu. Gdy zmniejszamy ogniskową musimy wciskać oko coraz bliżej soczewki. W rezultacie oko musi dotykać okularu. Obserwowałem przez pół godziny Jowisza i Marsa na zmianę Zoom-em i Pentaxami. Montaż AZ4 wydawał mi się w miarę stabilny ale z okiem dotykającym okularu wszystko drgało dlatego miałem problem z Terra Sirenum na Marsie. Może stabilniejszy montaż zniwelował by te drgania. Kiedy oddalałem nieco źrenicę od okularu widok zwężał się a planety szybko uciekały z pola widzenia. Z Pentaxami sprawa jest prosta. Ustawiam sobie planetkę na jednej krawędzi, nie dotykamy niczego, a kulka wędruje sobie ostra ( na tyle ile pozwala seeing ) na drugą stronę. A wszystko dzieje się w bezpiecznej dwudziestomilimetrowej odległości od soczewki. Werdykt : Pentax wygrywa przez KO Podsumowanie Gdyby to była walka na punkty można by było ustawić tak rundy żeby był remis albo jakaś niewielka różnica. Jednak dla mnie komfort obserwacji jest na pierwszym miejscu, dlatego wolę nosić ten kilogram więcej w torbie. Svbony nie dla mnie na 100%. Może niezbyt obszerny ten opis, ale zawarłem w nim to co było dla mnie najważniejsze podczas obcowania z tym „szkłem”. Jeżeli ktoś potrafi prowadzić obserwacje z takimi okularami i ma do tego odpowiedni sprzęt myślę że może spróbować. Dla kogo może byś Svbony Zoom ? - Dla posiadacza achromatu f6-f10 do uzyskania maksymalnych powiekszeń i minimalnych źrenic. Myślę że SVBONY zrobiło okular pod swojego SV 503ED, ale ma on na pewno szersze zastosowanie. - Dla niezdecydowanych „ jaki okular planetarny dla mojego teleskopu będzie optymalny - 5,6 czy 7 mm ?” (dobry na początek do popularnej Synty 8 czy 6 zamiast sześciu Plossl-i) - Dla niewrażliwych na mały ER. - Jako tańsza alternatywa zoom-a od TV ( podobne ogniskowe, ER, pole widzenia ). EDIT: Może grafika z walką bokserską jest nieco przesadzona. Żeby była jasność: Nie uważam że okular Svbony jest zły. Jeżeli chodzi o optykę to nie mogę się do niczego przyczepić, tak jak pisałem - nie pokazuje Księżyca czy planet zauważalnie gorzej. Gdyby jego ER był na poziomie 15 mm i miał nieco większe pole widzenia ( 65 stopni było by idealne ) i do tego pokazywał mi obrazy w taki sam sposób jak pokazuje ,wtedy brał bym go bez zastanowienia. Niestety tak nie jest, a użytkowanie go w tej formie nie jest dla mnie komfortowe. I jeszcze wypowiedź innego użytkownika , która wyraźnie pokazuje jak różne mamy podejście do sprzętu, a nasze preferencje i potrzeby określają czy coś jest dla nas dobre czy nie: Lew_Abałkin Społeczność Astropolis Co mogę dodać od siebie - zgadzam się w pełni ze spostrzeżeniami nt. wartości ER i o odblaskach. Natomiast ja lubię "przytulić" się do okularu i mnie ER wydawał się optymalny. Obserwowałem nim w praktyce tylko Jowisza i tam pokazał się z dobrej strony. Nawet obejrzałem tranzyt Io, wyraźnie widoczny w chwilach (nielicznych!) poprawy seeingu. W moim przypadku więc werdykt nie jest aż tak surowy i okular przynajmniej na razie zostaje u mnie. Sprawdzałem w SV503 102/714 a więc w bliźniaku TS z kątówką Baadera 32mm.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.