Skocz do zawartości

adriansobczak@o2.pl

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    330
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez adriansobczak@o2.pl

  1. Pomimo że Bresser 102/600 zmienił właściciela, temat dalej będzie kontynuowany. Cztery cale zostały zamienione na inne cztery cale. .. Siedzisz sobie w domu trochę zmęczony po pracy, robi się ciemno i w sumie nie miałeś jechać w plener. Patrzysz przez okno - a tu piękne rozgwieżdżone niebo. Bierzesz torbę z okularami na ramię, drugą torbę z czterocalową rurką na drugie ramię i aluminiowy AZ4 w dłoń ... Mobilność czterech cali oraz krótki czas między "chcę sobie coś zobaczyć " a " widzę coś pięknego " sprawiły że szybko pozbyłem się 12 calowego newtona. TS 102/714 to klasa wyżej niż lubiany przeze mnie AR 102/600. O ile te dwa teleskopy pokażą podobnie obiekty DS w małych powiększeniach, to oglądając planety przy powiększeniach x80 i więcej Bresser pozostaje daleko, daleko w tyle. 25.09.2022 ( Cztery różne światy ) Tej nocy oprócz Jowisza moje oko cieszył drugi gazowy olbrzym i jego " najbliższe otoczenie " . Saturn jak zwykle nie zawiódł, pierścienie wyraźnie przechodził na tle tarczy a przerwa Cassiniego rozdzielająca pierścienie D,C,B od pierścieni A wyskakiwała w momentach lepszej przejrzystości. Moją uwagę skupiłem na księżycach, które przyćmiewa druga największa planeta naszego układu. Tytan ( średnica 5150 km ) najdalej po prawej - jest oczywisty i łatwy do obserwacji. Rea ( średnica 1528 km ) na lewo poniżej - pojawiała się zerkaniem podczas podziwiania planety. Dione ( średnica 1124 km ) po lewej na górze - widoczna tylko zerkaniem w odpowiedni punkt. Tedyda ( średnica 1066 km ) po prawej, bliżej planety - wyskoczyła dwa, trzy razy jako ulotny punkt.
  2. 25.09.2022 Zachęcony tematem oraz jakimś krótkim postem na YouTube wyjrzałem przez okno w kuchni. Jowisz wznosił się powoli na wschodniej części nieba. Jeszcze dwie godziny wcześniej padał deszcz ale teraz niebo wydawało się być bezchmurne. Niestety po wyjściu na dwór okazało się że jest sporo wilgoci w powietrzu. Światło lamp przebijało się przez mgiełkę. Na szczęście mieszkam w takim miejscu że 10 minutowy spacer wystarczył żeby znaleźć się kilkadziesiąt metrów wyżej. Rozstawiłem AZ4, powiesiłem TS-a i zainstalowałem Pentaxa XW 7 mm. Siedmiomilimetrowy "Japończyk" nie gościł za długo w wyciągu. Zaraz po nim w dielektrycznej kątówce wylądował jego brat o krótszej ogniskowej ( 5 mm ). Więcej zmian okularów nie było przez następne 45 minut obserwacji. Co pokazały cztery cale ? Udało się rozróżnić siedem z dziewięciu stref. - Północny obszar biegunowy odcinał się dość wyraźnie od strefy równikowej. Był od niej ciemniejszy. - Strefa północna umiarkowana była jednolicie jasna, nie dało się wyłuskać znajdującego się tam pasa. - Pas równikowy północny był zdecydowanie najciemniejszym obszarem, z widocznymi zgrubieniami - Strefa równikowa jednolicie jasna - Pas równikowy południowy był zdecydowanie jaśniejszy od swojego odpowiednika na drugiej półkuli. Na szkicu roboczym poniżej pasa zaznaczyłem dwie plamki, jedną ciemniejszą ale mniejszą , drugą jaśniejszą ale większą (WCP). Myślałem że mniejsze pociemnienie to cień któregoś z księżyców. po analizie w Stellarium okazało się że mogła to być "Mała czerwona plama" ponieważ cień Io miał się pojawić później ( pewności jednak nie mam ). - Strefa umiarkowana południowa zlewała się niemal z obszarem bieguna południowego jednak różnica w jasności tych dwóch stref była dość oczywista. Miałem wątpliwości czy potrzebuję okularu o krótszej ogniskowej niż 5 mm ale po tym co opisał @Mareg, oraz po ostatnich owocnych obserwacjach zdecydowałem że do rodzinki Pentaxów musi dołączyć XW 3,5 mm, który sprawi że rodzina będzie pełna. TS 102/714 daje radę z "kulkami"
  3. 16.09.2022 Czekałem na taką noc długo. Wyżowe okienko po deszczowym froncie, do tego temperatura około 13 stopni to dobre warunki do obcowania z wszechświatem. Czekałem też na natchnienie i ogromny głód obserwacyjny. Głód pojawił się sporo wcześniej ale zawsze coś było nie tak. Zacznę jednak tą mini relację od końca ... . Kiedy spakowałem już teleskop i okulary, postanowiłem popatrzeć sobie nieuzbrojonym okiem na piękno drogi mlecznej. Bez problemu namierzyłem również M31. Nikon też chciał "skosztować" kosmicznego światła więc skierowałem go w stronę Strzelca. Bez problemu odnalazłem M8 (Laguna) potem nieco wyżej M20 i M21, i jeszcze wyżej kolejno M24, M18, M17 i M16. Wędrowałem tak kilka razy z góry w dół i z powrotem ciesząc oczy i duszę. Już miałem chować Aculona do pokrowca ,ale nad moją głową- niemal przez sam zenit "przelatywał" Łabędź. Zadarłem głowę do góry. Wycelowałem w oddalonego o 2600 ly nadolbrzyma ( Deneb ). Po spojrzeniu przez 10x50 moim oczom ukazały się bardzo wyraźne ciemniejsze obszary odcinające się od jaśniejszego tła. Widoczne były od razu. Kilka razy celowałem w ten obszar achromatem ale dopiero w lornetce zobaczyłem NGC 7000. Ameryka była tak oczywista że nie mogłem się napatrzeć, z wrażenie położyłem się na zimnej ziemi ( żałowałem że nie mam leżaka ) i przez chwilę latałem wśród kosmicznego pyłu. Nie będę wam wmawiał że zobaczycie ciemno brunatne chmury ( może zbyt wiele zdjęć oglądam ) ale kurzu było tam sporo. Proszę też z przymrużeniem oka potraktować poniższą grafikę, nazwijmy ją "wizją artystyczną" , chociaż moja wyobraźnia wędrowała w podobnym kierunku 🙂 NGC 7000 Poniżej porównanie wielkości tarczy gwiazdy Deneb do Słońca ( 200 razy większy )
  4. Ja w swojej okolicy pomogłem nabyć kilka teleskopów początkującym. Zawsze szukałem achromatu 90/900 albo 70/700. Brać z OLX używkę i cieszyć się planetami. Teraz wchodzimy w najlepszy okres na obserwacje Saturna, Jowisza a pod koniec roku Marsa. 400-500 złotych i można patrzeć a jak pasja odpali to nie będziesz patrzył na ceny tylko kombinował skąd kasy nakraść 🙂 . A jak nie odpali to sprzęt idzie dalej nawet za połowę ceny żeby szybko się pozbyć "kurzołapa".
  5. Kupiłem sobie na OLX od pewnej Pani zalegający jej sprzęt. Zapłaciłem za niego parę stówek. Był to Levenhok 70/900 na okropnym montażu paralaktycznym ( nie lubię ich ). Po paru próbach w terenie okazało się że Księżyc można super pięknie wyostrzyć nawet tek niespecjalnie drogim sprzętem. Tutaj moje "wypociny o tym sprzęcie" : A tu tabela która wyjaśnia o co chodzi. Czarne kółko to AR 102/600 a białe to teleskop o parametrach 70/900 Nie chce mieszać Tobie w głowie. Kiedyś bym doradził inaczej. Teraz jestem nieco bogatszy w wiedzę i napiszę tak: " Bresser AR 102/600 to świetny teleskop do nauki i poznania kosmosu. Przy małych powiększeniach nauczmy się odnajdywać różne obiekty, ( galaktyki, gromady, mgławice ) dodatkowo pokaże nam obiekty Układu Słonecznego. Jeżeli jednak chcesz się cieszyć przede wszystkim pięknem Księżyca, Słońca czy planet to są na rynku lepsze sprzęty "
  6. Jako były już użytkownik Bressera AR 102-600 mogę napisać że to przyzwoity sprzęt. Jest mobilny i w miarę "uniwersalny". Z tą uniwersalnością trzeba uważać 😉. Najlepsze obrazy daje w powiększeniach 20x-40x. Dzięki niemu odnalazłem wszystkie obiekty katalogu Messiera oraz zobaczyłem wszystkie planety naszego układu. Jako światło silny achromat cierpi na aberracje . Byłem totalnym amatorem i laikiem więc z czasem odkryłem z czym się to tak naprawdę wiąże. Kolorki kolorkami, ale powyżej powiększenia x100 ostrość jest praktycznie niemożliwa do ustawienia ( związane jest to z aberracja sferyczną ) . Nawet powiększenie stokrotne jest już "górną granicą górnej granicy " . Pomaga oczywiście zmniejszenie ilości wpadającego światła przez zastosowanie przysłon. I tak podczas obserwacji jasnych obiektów robiłem z 102/600 teleskop 50/600. Kiedy nabyłem z ciekawości marketowy sprzęt o parametrach 70/900 przekonałem się ostatecznie o co w tej zabawie chodzi. Tak więc AR 102/600 to sprzęt godny polecenia , najlepiej na wyjazdy pod ciemne niebo do nauki i eksploracji kosmosu. Planety , księżyc , plamy słoneczne ( tylko ze specjalnym filtrem ) też zobaczymy ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy.
  7. Lubię mieć szeroki wybór źrenic wyjściowych ( powiększeń ) więc mam 30, 20, 14, 10, 7 i 5 mm. Zakup potraktowałem jako pewnego rodzaju lokowanie kapitału ( zamiast kupowanie złota czy innych nieprzydatnych metali 😉 ). Wszystkich używam mniej więcej po równo. Z okularem 14 mm masz najbardziej uniwersalną źrenicę wyjściową.
  8. @Mareg myślę że trzeba przejść pewną drogę . Niektórzy przerobią kilka okularów i się zatrzymają inni będą szukać całe życie. Kiedy sprzedawałem swoje Luminosy jednym z nabywców była osoba która brzerobiła Pentaxy i Ethosy i inne , z jakiegoś powodu wróciła do okularów od Celestrona ,które opinie mają różne. A co do soczewek Barlowa to miałem kilka ale sobie odpuściłem. Tak samo różnorakie filtry. Powód jest prozaiczny - nie lubię tego przekładać i bawić się w wykręcanie i wkręcanie zwłaszcza kiedy jest zimno ( wtedy obserwuje najwięcej ) . Myślę że Hyperiony i Es-y to dobra droga, której warto spróbować .
  9. Krótko i na temat. Posiadam ten sam teleskop i używam okularów z serii Pentax XW. Wcześniej miałem okulary z serii Luminos od Celestrona ale powyżej 15 mm to już kawał granatu. Luminosy mi bardzo odpowiadały a od kiedy kupiłem Pentaxy przestałem szukać innych okularów ( może dlatego że wyssały wszystko z portfela 😉 ) . Uzupełnieniem jest lornetka Nikon Aculon 10x50 która mi wystarcza w 100 %. Mam też do niej jakiś statyw dzięki czemu obserwacje stały się jeszcze bardziej przyjemne.
  10. Jeżdżę na 11-28 i wjeżdżam wszystko w okolicy , Przełęcz Karkonoską też ( 10 km , 7,7 % ) . Piszę o szosie oczywiście , w gravelu mam chyba 11-30 💪. Mocna noga i problem z kasetą rozwiązany 😉
  11. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja w ostatnim roku wymieniłem wszystkie okulary na Pentaxy a z trzech teleskopów ( dobson 12 , achromat f6 i f12 ) zamieniłem sobie na przyzwoite APO. Jeszcze bardziej interesuje się branżą rowerową. Słyszę podobne głosy "problem z dostępnością i drożyzna " ale ja tego nie widzę. Najbliższe rowerowe otoczenie wymienia sobie sprzęt kiedy chce i na co chce. Moja nowa "szosa" miała przyjść pod koniec czerwca a będzie w przyszłym tygodniu. Dodatkowo sprzedaż używanego sprzętu stała się łatwiejsza i szybsza 🙂
  12. W porównaniu do AR 102/600 różnica ogromna, nawet dla takiego małodrobizagowego obserwatora jak ja. Bezpośrednie porównanie na kominach z okularem 5 mm to 70-80% fioletu mniej na korzyść TS . Obserwacje słońca z 04.05.2022 to dokładnie wyrysowane plamy. W obszarze gdzie było ich około 40 bez trudu mogłem zliczyć niemal wszystkie . Ostrzenie z okularami 7 i 5 mm jest łatwiejsze i o wile bardziej precyzyjne. A wieczorne obserwacje Księżyca postawiło kropkę nad "i". Było tyle szczegółu że nie potrafiłem się za bardzo skupić na konkretnym obszarze. Wszystko zrobiło się bardziej trójwymiarowe. Już nie mogę się doczekać Jowisza i Saturna. Wiem że to nie sprzęt z najwyższej półki ale nie żałuję żadnej złotówki. Następny w kolejce czterocalowy Takashi. Ale przeskok cenowy spory . AR 102/600 to przyzwoity teleskop ale jego możliwości kończą się przy powiększeniu x50. Powiększenie x120 to był absolutny max przy czym obrazu już się nie dało idealnie wyostrzyć. Optyka ma swoje prawa, im więcej sprzętu doświadczamy tym lepiej potrafimy zrozumieć różnice. A po za tym sprzedawanie i kupowanie to fajny element tej zabawy 🙂
  13. Koniec . Ale może znajdzie się ktoś kto będzie sobie coś tu pisał. Ja wracam do cz czterech cali i będę realizował swoje cele ...
  14. Rozstaliśmy się. To nie była miłość od pierwszego spojrzenia. Od początku były wątpliwości , które próbowałem w jakiś sposób sobie tłumaczyć. Wątpliwość pojawiały się przy każdej obserwacji. Wpływ na moją decyzje miało wiele czynników: - uciążliwość w transporcie ( nawet super wygodna torba, bus do transportu oraz tylko 6 schodów ,które miałem do pokonania nie były w stanie mnie przekonać do tej armaty ) - niewygodna pozycja przy okularze ( po kilku minutach wpatrywania się w okular bolały mnie plecy albo kark w zależności od ustawienia teleskopu ) - konieczność wcześniejszego zaplanowania obserwacji ( kiedy miałem zaplanowane dwie godziny w plenerze teleskop trzeba było wychłodzić, czyli zanieść do busa, jeżeli warunki okazały się słabe cały sprzęt wracał z powrotem do piwnicy ) Wyszukiwanie obiektów ułatwiał mi achromat , który zawsze był obok więc chcąc nie chcąc cały czas porównywałem te dwa sprzęty. Kosmos zachwyca mnie swoim pięknem; ale zachwyca mnie tak samo przez cztery cale jak przez dwanaście. Chyba jestem takim typem obserwatora - zbyt mało drobiazgowy żeby cieszyć się dużym Dobsonem. Może to wina niedoskonałej kolimacji , ale w takim razie po co mi sprzęt ,którego nie potrafię prawidłowo obsłużyć. Nie żałuję zakupu 12-tki bo zawsze chciałem spojrzeć w gwizdy przy pomocy większej apertury. Cieszyłem się kiedy go kupiłem ale jeszcze bardziej byłem zadowolony kiedy pakowałem go do wysyłki. Z tego co wiem trafił na wieś ,czyli tam gdzie jego miejsce, mam nadzieję że będzie cieszyć nowego właściciela swoim zasięgiem. To i tak był zakup na chwilę. "Małe achro" też zmienia właściciela a w moje łapki wpadł TS ED 102/714 czyli zostaje przy "szukaczach" 🙂 Pierwsze obserwacje od razu przekonały mnie do tego malucha.
  15. Zrobiłem małą analizę Twoich szkiców i stwierdzam że muszę trochę bardziej zwracać uwagę na pewne detale. Messier 82 ( Cygaro) obserwowałem wielokrotnie, również przez GSO 12 cali, ale nigdy nie zwróciłem uwagi na tą przerwę ( gęsta materia ) po środku. Z kolei NGC 2403 pokazała Ci dwa aktywne obszary ( małe plamki ), które znalazłem na paru innych szkicach w necie. Jak zwykle piękne szkice i motywacja do lepszego wykorzystania posiadanego sprzętu.
  16. Sprzedaję cały sprzęt. Kupuję sobie rurę z PCV ,robię otwór jak na wyciąg, instaluje telefon w środku i odpalam Twoje szkice. Plusy : - nie trzeba dźwigać - nie trzeba marznąć - pogoda nie ma znaczenia Minusy : - brak 👍
  17. Mieszkam w niedużym bloku, na obrzeżach miasteczka. Sąsiedzi wiedzą o moich "zboczeniach" - czasem ktoś spojrzy z ciekawości - nie muszą przynajmniej wydawać pieniędzy na sprzęt, który użyli by dwa razy w roku 🙂
  18. 13.03.2022 Teleskop cały czas w użytku. Sprawdza się doskonale jako "przyblokowo-wjazdowy sprzęt słoneczno-księżycowy" ( ale rymowanka 🙂 ). Wieszam go na AZ4 i używam z okularami SVBONY 6, 9, 15, 20 mm. Poniżej słońce uchwycone trzęsącą się ręką z telefonu. Fascynujące jest to że tak ciekawe zjawiska jak aktywność słońca pozostają niezauważone przez 99,9 % mieszkańców naszej planety. Nie przypominam sobie też, żeby w szkole ( podstawowej, gimnazjum, średniej ) poświęcano wiele "roboczogodzin" podobnym tematom.
  19. 09.03.2022 Rima Ariadaeus Dwunastocalowy Newton jest ze mną od grudnia, ale nie obserwowałem nim jeszcze Księżyca. Dziewiąty marca to data moich urodzin więc postanowiłem zrobić sobie prezent i nacieszyć oko widokami naszego najbliższego kosmicznego sąsiada. Teleskop chłodził się od 15.00, a obserwacje rozpocząłem około 18.00. Księżyc świecił niemal idealnie nad moją głową. Detal był doskonały a moje obawy o zbyt dużą ilość światła bezpodstawne. Niebo było jeszcze granatowe a widoki kosmiczne 🙂 Nie analizowałem zbytnio tego co pokazywało się w okularze ale moją uwagę przyciągała "szrama" na powierzchni naszego satelity. Owa szrama to 250 kilometrowy rów - Rima Ariadaeus. Kiedyś prawdopodobnie płynęła nim lawa, druga hipoteza mówi że to zapadnięty kanał. Oprócz tego pięknie prezentowało się Morze Spokoju i delikatne "fale" na jego powierzchni. Grafika nie oddaje widoku rowu, jest on tylko zaznaczony żeby można było pokazać jego położenie. Poniżej dwa zdjęcia Rima Ariadaeus. Drugie zdjęcie zostało zrobione podczas misji Apollo 10 w 1969 roku.
  20. Mogło by się wydawać że taki doświadczony obserwator jak Ty widział już wszystko po dwa razy.
  21. Nie mam tego zbyt wiele ,ale udostępniam też swoje. Znajdziesz je w tematach "Wszechświat w 4 calach " i "Wszechświat w 12 calach ".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.