Skocz do zawartości

lulu

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O lulu

  • Tytuł
    Bellatrix

Profile Information

  • Płeć
    Nie podano
  • Zamieszkały
    małopolska

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Koledzy, po konsultacjach z właścicielami takich instrumentów wychodzi na to, że obawy zgłoszone na konkurencyjnym forum zostały spowodowane rodzajem silikonu czy gumy, którą zabezpieczona jest krawędź. Poszukałem zdjęć w necie i faktycznie na większości tego co znalazłem widać taką czarną "pastę" na krawędzi w większej lub mniejszej ilości. Tutaj cała krawędź jest tym zaciągnięta. Wygląda to na tyle nieestetycznie, że rodzi podejrzenie iż miało być czymś przykryte. Zwłaszcza że w modelu 127mm nie widzę podobnej masy. No ale pozostaje chyba przyjąć, że estetyka, zwłaszcza w takim miejscu w które niekoniecznie się stale zagląda, nie znalazła się wśród priorytetów producenta. Odwołuję zatem alarm, dziękuje koledze, który zasiał wątpliwości za czujność, a kolegom którzy pomogli rozwiac wątpliwości za życzliwość i pomoc. A gdyby ktoś miał coś do dodania w tej kwestii (bo np. ma dwa pierścienie u siebie 🙂 - to będę oczywiście wdzięczny.
  2. Panowie, pojawiła się wątpliwość co do kompletności obiektywu - konkretnie czy nie brakuje tam pierwszego elementu. Może ktoś z posiadaczy podpowie jak to powinno wyglądać? W tej chwili jest jeden pierścień z 3 uszami dokręcony do tubusa.
  3. Adam, nie widzę nic na skrzynce...
  4. Sprzęt kupiłem od człowieka, który wysprzedawał kolekcję pozostałą po kimś z rodziny. Wydaje się, że poprzedni właściciel był bardziej kolekcjonerem niż obserwatorem – zgromadził zbiór kilku podobnych refraktorów i dwa montaże, wszystko wyglądające na nieużywane, ale nie pozostały po nim żadne dodatkowe okulary, filtry itp. akcesoria świadczące o użytkowaniu sprzętu do obserwacji. Sam nie używałem i nie testowałem sprzętu. Mogę powiedzieć tyle, że wygląda na nietknięty, nie mocowany, nie używany, wyciąg chodzi normalnie, lakier, powierzchnie, optyka nie noszą żadnych widocznych śladów czy skaz. Pudło było po kupieniu nieco czuć nikotyną, ale sprzęt był zapakowany szczelnie, wewnątrz pudeł w opakowania foliowe i zabezpieczony pokrywą obiektywu oraz zaślepką wyciągu. Teraz już chyba nie czuć chociaż to kwestia nosa – uprzedzam że ktoś wrażliwy może coś jeszcze wyczuć. Cena 1799 + wysyłka. Zapraszam Łukasz
  5. Obawiam się że ten "wyczuwalny opór" udało mi się pokonać jak pierwszy raz wkręcałem pręt, ale nie wydaje się abym zerwał gwint. Rozmontowałem to i zmontowałem drugi raz delikatnie, tak jak napisałeś - do pierwszego oporu bez ciśnięcia dalej. Dokręciłem tackę i chyba faktycznie się trzyma. Podejrzewam, że poprzednio za mocno ciągnąc śrubę wygiąłem lekko podkładkę która blokuje śrubę w podstawie statywu - tak gdzieś właśnie na pół milimetra - i pewnie dlatego się kolebało. Wyprostowałem i wygląda że jest OK. Może po prostu to ją "pokonałem" poprzednio, a nie gwint 🙂 Swoją drogą - co za dziadostwo! Szkoda że nie zrobili tego ze stopu cyny... Dziękuję Ci serdecznie za pomoc i cierpliwość.
  6. Dzięki. Widzę że jeżeli obniżę trochę pręt - tak aby pod tacką zostało trochę wolnego gwintu, to montaż minimalnie się rusza nawet po zaciśnięciu śrub regulacji azymutu. Niewiele - ale minimalnie się jakby chwieje. Amplituda ruchu na styku montażu ze statywem to jakieś pół milimetra. To jest dopuszczalne?
  7. Krzysztof, mam jeszcze prośbę o konsultację fachową. Widze na Twoich zdjęciach, że po dokręceniu montażu pozostaje Ci spory zapas wolnego gwintu na pręcie montażowym. Ja mogę wkręcać go właściwie bez limitu - mógłbym go pewnie przekręcić na wylot przez podstawę montażu. W efekcie docieram z tym wkręcaniem do momentu gdy blokuje mnie już śruba dokręcająca tackę. Końcówkę pręta mocującego widzę już jak zerknę od góry na podstawę montażu. Czy ja robię coś nie tak, czy czegoś w tym moim egzemplarzu brakuje? Jaka jest prawidłowa technika dokręcenia montażu tak aby wyglądało to tak jak u Ciebie? A może ktoś z kolegów coś podpowie?
  8. Wielkie dzięki - super materiał, ale mam nadzieję że dopiero na przyszłość, bo wygląda że znalazłem przyczynę. Jak zorganizowałem sobie małego imbusa, to się okazało że malutka śrubeczka zaznaczona na zdjęciu jest słabo dokręcona. Po dokręceniu wyciąg zaczął pracować cicho i płynnie, a mikroruchy działają bez problemu. Tak że tym razem obyło się bez sesji rozbieranej 😉
  9. Udało mi się rozwiązać problem uderzając dłonią w czarne pokrętło i przesuwając oś maksymalnie w przeciwną stronę. Po takim zdecydowanym "dobiciu" pokrętło mikroruchów ruszyło. Może komuś się przyda na przyszłość.
  10. Koledzy, może ktoś podpowie coś w sprawie wyciągu Sky-Watchera opartego na przekładni planetarnej z mikrofokuserem. Kupiłem refraktorek "w ciemno", od osoby która nie znała jego stanu ani historii. Wygląda że poza założeniem go na montaż nie był w ogóle użytkowany, jednak jest jakiś problem z wyciągiem. Nigdy takiej przekładni nie miałem, ale w porównaniu ze zwykłym wyciągiem wyposażonym w zębatkę kultura jego pracy jest dość mizerna, co zaskakujące w wypadku sprzętu tej klasy. Chodzi jakby z oporami, wydaje podejrzane skrzypiące dźwięki tak jakby nie był nasmarowany itp. Najważniejsze - nie widzę żadnych efektów kręcenia pokrętłem mikroruchów. Jak pokręcić głównym pokrętłem, to mniejsze obraca się w znacznie szybszym tempie - robi jeden pełen obrót na mniej więcej 1/5 obrotu dużego. Ale w odwrotną stronę to nie działa - kręcenie małym nic nie daje. Zrobiłem zdjęcie na którym opisałem w których otworach nie ma śruby, w pozostałych śruby są. Może tu jest przyczyna? Brakuje którejś, albo ktoś przełożył nieumiejętnie śrubkę z jednego otworu do drugiego?
  11. A znasz powód dla którego w wypadku wersji GOTO poskąpiono metalu na wypuszczenie tych trzpieni? Może można to jakoś uzupełnić metodą chałupniczą, czy stoją za tym jakiejś merytoryczne przeszkody? Na Twoim zdjęciu wygląda to tak jakby do kółka zębatego dokręcono po prostu pierścień z bolcem... Kupiłem to co było do dyspozycji (pewnie wolałbym wersję taką jak Twoja), ale szczerze mówiąc ciągnięcie się z kablami do zasilacza za każdym razem jest dość zniechęcające (pojemnika na baterie nie mam, z resztą wchodzi tam chyba 8 baterii więc koszty są kosmiczne). U mnie ro wygląda tak jak na zdjęciu:
  12. Krzysztof, najmocniej przepraszam - to powinno dać do myślenia administracji serwisu przy okazji następnego upgrade-u interfejsu forum - rzut oka na avatar powoduje że status widoczny jest znacznie bardziej niż nick 🙂 Mam tę instrukcję, ale szczerze mówiąc wydaje mi się dość kuriozalna. Nie doszukałem się tam takiej elementarnej informacji jak zasada zasprzęglania napędów - w części poświęconej ręcznemu manipulowaniu teleskopem mówią po prostu że po znalezieniu obiektu ręcznie można zacząć przyciskać strzałki na pilocie - pewnie to mnie zdeprymowało do tego stopnia że nie dostrzgłem nawet powolnego ruchu napędu, zwłaszcza że jeszcze nic na niego nie załadowałem. Najlepsza jest część pt. "Instalowanie napędów"... Czy wersja z napędem SkyWatchera również nie ma mikroruchów?
  13. Syriusz, dzięki - wprawdzie zaciskałem blokady, ale nie będąc pewnym czy mają być zaciśnięte próbowałem i tak i tak - nie widząc różnicy. Tymczasem okazało się że się rusza, ale ekstremalnie wolno, muszę nauczyć się sterować szybkością na pilocie. Pozdrowienia!
  14. Koledzy (i koleżanki w pierwszym rzędzie jeśli takowe są na forum), pozwólcie że się przywitam i rozpocznę od pytania które może okazać się kompletnie lamerskie - jeśli tak to przepraszam, ale przekopałem net, instrukcje Bressera i jestem w... kropce. Zdarzyło mi się kupić okazyjnie trochę sprzętu od kogoś kto nie miał o nim zielonego pojęcia, po prostu wysprzedawał rzeczy odziedziczone po kimś. W ramach tego zakupu zaryzykowałem wymieniony montaż - oczywiście nikt nie wiedział czy działa sprawnie. Zmontowałem go, podłączyłem do zasilacza 12V, pilot zgłosił się z pytaniami o datę i miejsce, a potem zasygnalizował że inicjalizacja została zakończona. Uruchamiam strzałkami na pilocie silniki - pracują. Zdjąłem zaślepki z napędów - w obu kręcą się kółka zębate. Ale montaż ani drgnie... Czy ja coś robię źle, czy to jest jakoś odsprzęglone od zębatek i trzeba dopiero jakoś zasprzęglić? Nie wykluczam, że poprzedni właściciel tego nigdy nie uruchomił. Nie mam doświadczenia z takimi zabawkami - proszę brać pod uwagę najgłupsze błędy które mogłem popełnić 🙂
  15. lulu

    Bresser 152/760

    Dzięki, pytam bo zastanawiam się nad ofertą zakupu takiego zestawu - ale wersja starsza, nie hex, no i oczywiście nie na gwarancji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)